Luka prawna?

28.04.06, 19:55
Zbliżają się wybory. Zaczyna się czas kampanii wyborczych. No i dzisiaj zauważyłem coś takiego. Jeden kandydat w płatnej reklamie rzuca zarzutami w obecnie sprawującego funkcję. Pisze co ślina przyniesie mu na język. Często kłamstwa. I co ciekawe, zaatakowany nie ma prawa do obrony. Nie wyśle do redakcji sprostowania, gdyż "redakcja nie odpowiada za treść reklam i ogłoszeń", a sprawy o zniesławienie, są sprawami z oskarżenia prywatnego, zatem sporo kosztują. Moje pytanie teoretyczne brzmi - jak można zmusić redakcję do zamieszczenia przeprosin? Ja przyznaję, że nie znalazłem sposobu.
    • Gość: l Re: Luka prawna? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 28.04.06, 20:43
      mafik napisał:

      > a sprawy o zniesł
      > awienie, są sprawami z oskarżenia prywatnego, zatem sporo kosztują.

      300 PLN
      • mafik Re: Luka prawna? 28.04.06, 22:03
        Gość portalu: l napisał(a):

        > mafik napisał:
        >
        > > a sprawy o zniesł
        > > awienie, są sprawami z oskarżenia prywatnego, zatem sporo kosztują.
        >
        > 300 PLN

        + koszty procesowe i ryzyko zwrotu kosztów procesowych w razie przegranej w sądzie. A jak wiadomo w polskich sądach wszystko
        jest możliwe, nawet przegranie najbardziej oczywistej sprawy.


    • Gość: Kir Re: Luka prawna? IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 28.04.06, 21:43
      Jak do tej pory założenie sprawy z oskarżęnia prywatnego i w w wyroku obowiązek
      pokrzywdzonego na łamach gazety do przeproszenia.Dlatego też sugestia vaby tego
      sprawy miały charakter cywilny a nie karny.Sprzydałaby się nowelizacja kc w tej
      sprawie chociażby poprzez przeniesienie artykułów z kk do kc.
      Tutaj je4żęli udowodnino by ,że zarzuty były już dawno wyjaśnine inieprawdziwe
      oraz powszechnie znane możńa byłoby zastosować współsprawstwo w powielaniu
      nieprawdziwych i oszczerczych informacji.Jednak należąłóby to udowodnićw procesie.
      POzdrawiam
      Kir
      • mafik Re: Luka prawna? 28.04.06, 21:53
        Ten pomysł ze współsprawstwem jest dobry. Sądzę jednak, że redakcje powinny analizować treść zamieszczanych reklam i ogłoszeń. I w razie ewidentnej szansy na zniesławienie, odmawiac. Póki co, czują się bezkarne. Redakcje - mam na myśli biura reklam i ogłoszeń. Myślę, że to może być korzystne również z punktu widzenia wydawców. I sądzę, że to kolejny punkt, który należy rozważyć w ustawie prawo prasowe.
        • Gość: Kir Re: Luka prawna? IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 28.04.06, 22:08
          Organy wymiaru sprawiedliwości wudają zapominać się o części ogólnej stosowanych
          ustaw i łączenia jej z konkretnymi czynami.Nie zapomniano o tym przy sprawie
          RYwiNA>Sądziłem,żęśąńęśę to regułą bo było paręspraw gdzie postąpiono podobnie.
          W inNYCH SPRAWACH BRAK STOSOWANIA CZeści ogólnej był przyczyczyną albo
          skazańalbo umorzeń spraw.
          Pozdrawiam
          Kir
          • mafik Re: Luka prawna? 01.05.06, 19:52
            Czy ktoś jeszcze ma pomysł na załatanie tej dziury prawnej?
            • Gość: Kir Re: Luka prawna? IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 01.05.06, 21:49
              Chodzi Ci o to, ze gazeta traktowana byłaby jako sprawca,bo tak by7
              było:-odpowiada za swprawstwo nie ty7lko ten ,kto wykonuje czyn zabroniony sam
              albo w porozumieniu zinną osobą......(reszta dot.sprawstwa kierowniczego)

              PomocnicTWo nie Wchodzi racz4eJ w rachubę musiałby występować pewien
              warunektzn.prawny szczególny obowiązek niedopuszczenia do popełnienia czynu
              zabronionego i poprzez zanieczanie ułatwienie innej osobie jego popełnienia.
              O ułatwianiujego poppełnienia,dostarczenia narzędzi i środków,udzielaniu rady
              juz nie piszę.Tak że pozostaje współsprawstwo i żądanie przez pokrzywdzonego
              sprostowania i przeprosin na łąmach gazety.
              Można by sprawę załatwić polubownie gdyby obie strony chciały uniknąćtego całego
              korowoduu i miał na tyle dobrej woli.
              Pozdrawiam
              Kir
              • Gość: Kir Re: Luka prawna? IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 02.05.06, 00:04
                Praktycznie nie napisałeś jak wygląały i jakiej sfery dotyczyły zarzuty,ktÓRE SĄ

                NIEPRAWDZIWE. NIe odPOWIEDZIAłeś też czy zarzuty zostały już wcześniej
                wyjaśnione i ich wyjaśnienienie było powszechnie znane.Bo jeżęli nie to należ
                jednak sprawęwyjasnićna drodze sądowej w postępowaniu sądowym i wyrok dopiero
                będzie podstawądo roszczeńpokrzywdzonego.onieważ nie zachowano rzetelnośćci
                i obiektywizmu.SPRAWA DOTYCZYła zarzutów przeciwko konkretnej osobie.
                ZApis o nie ponoszeniu odpowiedzialnośći dot.reklam,ofert pracy itp.
                • Gość: Kir Prewencja IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 03.05.06, 14:07
                  Mafiku jeżeli chcesz aby nie odpowiadała gazeta w takich przypadkach to nic
                  prostszego jak stworzyćstanowisko dla osoby,która będzie miała obowiązek
                  niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego i poprzez zaniechanie
                  ułatwienie innej osobie jego popełnienia.To ona będzie czuwała nad treścią ogłoszeń.
                  pozdrawiam
                  Kir
    • Gość: Lelekl Re: Luka prawna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 14:13
      Dlaczego te sprawy kosztują ? Jeżeli jestes pewny swoich racji strona przeciwna
      jest zmuszona zapłacić koszty procesu.
      Chociaż wiem, że urzędnicy, poltycy nie lubia płacić ze swoich nawet jeżeli się
      zwróci/ Z państwowych, z firmowych , ze skręconych i sponsorowanych ale z
      własnych ... aż taki głupi nie jesteś. No nie !
      • mafik Re: Luka prawna? 03.05.06, 15:02
        Tu nie chodzi o koszt, tylko o czas. Zanim sprawa przejdzie przez sądy
        wszystkich instancji, dawno ludzie będą żyć w przekonaniu o winie oskarżonego w
        reklamie.
    • mario Re: Luka prawna? 03.05.06, 15:28
      cześć Mafik :)
      podglądam sobie czasami to forum i ze zdumieniem konstatuję, że czasami szukasz
      dziur tam, gdzie ich nie ma. trochę tak, jakbyś przyjął jako założenie, że każda
      redakcja jest "be" i tylko trzeba znaleźć haka, żeby to "be" udowodnić. smutne
      trochę, ale mniejsza o to.

      Zapis "redakcja (lub wydawca) nie odpowiada za treść reklam i ogłoszeń" dotyczy
      nieco innej sfery, niż ta, o której mówisz. Redakcja nie odpowiada np. za to, że
      dvd pokazane w reklamie z ceną 200 zł, na półce w sklepie kosztuje dwa razy
      tyle. Albo, że pod adresem biura, podanym w ogłoszeniu, mieszka
      osiemdziesięcioletnia pani, bo ktoś się kropnął np. w numerze budynku. Tego po
      prostu żaden wydawca nie jest w stanie sprawdzić, więc wyłącza swoją
      odpowiedzialność.

      Natomiast w temacie, który poruszyłeś, sprawa wygląda nieco inaczej. Wystarczy
      spojrzeć w regulamin, bądź zasady publikacji reklam i ogłoszeń (dostępne na
      stronach większości wydawców, co zresztą jako dziennikarz (ex-dziennikarz?)
      powinieneś był sprawdzić przed postawieniem tezy ;).
      Można tam wyczytać, że wydawca zastrzega sobie prawo odmowy przyjęcia
      ogłoszenia, jeśli jego treść jest sprzeczna z prawem, zasadami współżycia
      społecznego, lub - czasami - nawet bez podania przyczyny.
      Bywa więc, że jeśli mimo wszystko takie szkalujące jakąś osobę ogłoszenie się
      ukaże, pozywa ona właśnie wydawcę za to, że ze wspomnianego wyżej prawa nie
      skorzystał. I bywa, że wydawcy są w takich procesach skazywani.
      Niemniej takie sytuacje należą do rzadkości, raczej działy handlowe (tak, ta
      "gorsza" ;) część machiny wydawniczej) dbają o to, by do takich akcji nie
      dopuszczać, choć zdarzają się wypadki, np. podmiana materiału w ostatniej
      chwili, kiedy nie ma już możliwości skonsultowania się z prawnikiem.

      Nie zgadzam się też z tezą, że "nie ma prawa do obrony (...) sprawy o
      zniesławienie, są sprawami z oskarżenia prywatnego, zatem sporo kosztują."
      No wybacz, ale to jest jakiś makabryczny komunał. Nie znam człowieka, który
      faktycznie zniesławiony, nie poświęciłby nawet ostatnich pieniędzy na to, żeby
      bronić swojego dobrego imienia.
      Jeśli ktoś się zachowuje tak, jak sugerujesz, to dla mnie oznaczać może tylko
      tyle, że argumentów na swoją obronę nie jest zbyt pewien. Ale to już zupełnie
      inna sprawa i nie ma najmniejszych podstaw, żeby za taką sytuację wieszać psy
      na wydawcach.

      pozdrawiam
      m.
      • mafik Re: Luka prawna? 04.05.06, 19:07
        Mario! Krajanie, witaj serdecznie. Jak ja dawno Cię nie widziałem. Ależ ja nie postawiłem żadnej tezy. Tylko subtelnie zapytałem. I takiej odpowiedzi, jak Twoja oczekiwałem. To zupełnie inne spojrzenie na sprawę. Ja mam wiele wątpliwości co do świata mediów, dlatego czasem się nimi dzielę. Ale nie szukam broń Boże żadnej dziury w całym. Pozdrawiam raz jeszcze serdecznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja