mafik
28.04.06, 19:55
Zbliżają się wybory. Zaczyna się czas kampanii wyborczych. No i dzisiaj zauważyłem coś takiego. Jeden kandydat w płatnej reklamie rzuca zarzutami w obecnie sprawującego funkcję. Pisze co ślina przyniesie mu na język. Często kłamstwa. I co ciekawe, zaatakowany nie ma prawa do obrony. Nie wyśle do redakcji sprostowania, gdyż "redakcja nie odpowiada za treść reklam i ogłoszeń", a sprawy o zniesławienie, są sprawami z oskarżenia prywatnego, zatem sporo kosztują. Moje pytanie teoretyczne brzmi - jak można zmusić redakcję do zamieszczenia przeprosin? Ja przyznaję, że nie znalazłem sposobu.