Dodaj do ulubionych

Autoryzacja

12.05.06, 17:27
Zapamiętałem jedną wypowiedź M. Prokopa o Najsztubie.
Szło to jakoś tak:
"- Podziwiam Najsztuba"
"- Za to jak prowadzi wywiady?"
"- Za to, że udaje mu się je autoryzować."
Jak to wygląda w rzeczywistości?

- Mieliście kiedyś problemy z autoryzacją?
- Jakich argumentów używacie, żeby nakłonić rozmówcę do "podpisania się" pod swoimi opiniami? (mam dwie takie, które nigdy nie wyszły na światło dzienne. Jedna to redaktora naczelnego CKMu :) ).
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: Autoryzacja 12.05.06, 21:05
      Ja miałem dwukrotnie problem, ale w zasadzie z tymi samymi ludźmi.

      Drążyłem kiedyś temat dot. przekrętów przy organizacji Juwenaliów we Wrocławiu i członkowie jednej z organizacji nie odpowiadali na moje liczne e-maile pomimo, że umówiliśmy się na e-mailową autoryzację. Po naradzie z naczelnym zdecydowalismy się puścić z zaznaczedniem, że wypowiedzi jednej z tych stron są nieautoryzowane. Oni się bardzo na to oburzyli i zażądali osobnego wywiadu z nimi, zarzucając nam stronnicze przedstawienie sprawy. Wywiad przeprowadziłem, autoryzacja była błyskawiczna, przy czym wzbudziła mój naprawdę olbrzymi podziw: pozmieniano moje pytania a na końcu dodano moje podziękowania za zgodę na rozmowę (choć przecież sami się o wywiad prosili). W rezultacie to nie poszło do druku.

      Dziś, po dwóch latach ta organizacja jest w dobrej komitywie z redakcją, w rezultacie mój artykuł zniknął nawet z archiwum (po kliknięciu na niego pokazuje się pusta strona, przy czym reklamy i wszystko w bocznych kolumnach jest, tylko artykułu nie ma) ;-)

      Oczywiscie grożono mi sądem i prokuraturą za nieprzeprowadzenie autoryzacji, ale wtedy koledzy z owej organizacji musieliby sie liczyć z tym, że sąd zainteresowałby się także tym, o czym był artykuł. Więc rozeszło się po kościach.
    • oliwka221 Re: Autoryzacja 09.08.06, 08:15
      Ja też często umawiam się na autoryzację mailem... Ręce mi opadają,kiedy z
      powrotem dostaję tekst całkowicie przerobiony,tzn.inny tytuł,komentarze
      odautorskie,zmieniony lead.Zdarza się także,że ktoś zmienia nawet wypowiedzi
      innej osoby w tekście.
      • mlod0 Re: Autoryzacja 11.08.06, 21:21
        w myśl prawa prasowego nie możesz odmówić autoryzacji dosłownie cytowanej
        wypowiedzi. dlatego do autoryzacji wysyłasz tylko wypowiedź delikwenta. po co
        sobie utrudniać życie i wysyłac cały artykuł.
        • wieslawa-siemiankowska Re: Autoryzacja 13.08.06, 22:04
          Wywiady mailem lub telefonicznie ( zdarzają się takie lebiegi co nie potrafią
          obsłużyć komputera), wtedy muszę im przez telefon czytac. Krótkie wypowiedzi w
          tekście- telefonicznie.
      • kora3 Hej, hej .. czegoś nie rozumiem :( 21.09.06, 13:17
        Dajesz komuś do autoryzowanie CAŁY tekst?
        Po jakie licho? Tego sie nie robi i NIKT nie am prawa od Ciebie tego wymagać !
        Wyjątek stanowi wywiad z jedną osobą!
        Kazdy ma prawo autoryzować SWOJE wypowiedzi, wara mu od cudzych!
        Jeśli amsz w tekscie np. wypowiedź pacjenta, dyrektora szpitala i rzezcznioka
        praw pacjenta to kazdy z nich ma prawo otrzymać mailem, faksem SWOJE
        wypowiedzi!
        Nikomu nie mozna odmówić autoryzacji jego własnych wypowiedzi (włazcnie z
        takimi nie cytowanymi, jak np. "Prezes X uważa, ze PIP sie myli" ale tylko to.
        Wypowiedzi innych ludzi, Twoje ewentualne komentazre, jesli sa nie tylko nie
        musza , ale nawet nie powinny dotrzeć do Twoich rozmówców przed publikacją!

        Oczywiscie, usłyszawszy coś od X na temat Y naturalne, ze o to Y pytasz, ale
        nie posylasz mu tekstu w całosci, nigdy!

        Sama z autoryzacją nie mam problemu:) Znający mnie z reguły już nie żądają
        takowej, ale zawsze proponuję każdemu rozmówcy autoryzację. Czasem załatwiam ją
        na telefon, ale to raczej nie jest stricto autoryzacja (bo przeciez nie mam
        potwierdzenia) tylko po prostu czasem coś dopytuję, uścislam. Na maila posyłam
        TYLKO wypowiedzi konkretnej osoby, tej własnie osobie i już. Wypowiedzi
        nagrywam, zawsze za zgodą, acz wiadomo, ze nie zawsze. Nigdy mi nikt nie
        zarzucil, ze opublikowałam coś czego nie mówił:.
        Wiekszą czesc tekstu zdarza mi sie wysłac czasem komuś ale nie do autoryzacji
        tylko do ewentualnej poprawki, przy tekstach "specjalistycznych". Przykladowo
        pisze o badaniach, to wysyłam jeszcze wprowadzenie do sprawy lekarzowi z którym
        rozmawiałam, żeby ewentualnie poprawił mi jakieś nieścislowsi w nomenklaturze,
        czy wyjaśnieniu, oczywiscie ZAWSZE prosząc o takowe.
    • milet1 Nie należy proponowac autoryzacji 04.05.07, 17:16
      autoryzacja jest pozostałościa po PRL i właściwie w innych krajach nie
      wystepuje. Dziennikarz ma obowiązek autoryzowac tekst, gdy wyraźnie tego
      zaznaczy rozmówca i tylko wtedy. Po co więc proponować? Ta naprawdę w
      tygodnikach czy dziennikach po prostu nie ma czasu na autoryzację.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka