Gość: ja Re: Pielgrzymka bez kremówek IP: *.ip.airbites.net 23.05.06, 14:46 kremówki psują się tak samo, nie zaleznie od tego czy Benedykt jest czy nie, ale jak cały tłum bawiący w Wadowicach rzuci sie na te kremówki i zachoruje, to nie będzie dla niego miejsca w szpitalach. Ze względu na tłumy cukiernicy aby mieć więcej kremówek, beda je musieli zrobić wczesniej niż zazwyczaj i dlatego bardziej prawdopodobne jest to, że kremówki będą zepsute (kremówki dłużej beda leżeć) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glenkora dni psucia kremówek?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 14:48 a w innych dniach kremówki po wyjściu z cukierni się nie psują...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patryk Kyrie Elejson IP: *.prvdri.east.verizon.net 23.05.06, 14:51 Nie ma piwka, nie ma kremowek, przyjedzie kolejny bozek, tym razem Tuton, na ktorego wystapienia gawiedz tlumem bedzie pedzic, ale nie po to, by sie modlic czy do Boga zblizac, ale po to, by potem moc opowiadac starym krowom wyiadujacym na parapetach okien. Polak-katolik to wymysl, ta wiara jest ciemna, a Polak, jak owca, owczym pedem podaza tam, gdzie inni, zupelnie bez namyslu. Jesli taki pobozny wyjezdza za granice, np. do Stanow (a sa na to badania), traci wiare i przestaje byc religijny w czasie bardzo krotkim, co jest dowodem na kruchosc polskiej wiary. Nie straszy Was, mili czytelnicy, wizja Polski, w ktorej studentka II roku PAT w Krakowie (Historia Kosciola) nie wie, nie slyszala i nie czytala, co to jest "Tygodnik Powszechny"? Wiara wioskowa, wiara pokazowa ("ide do Kosciola, bo co pomysla sasiedzi jezeli nie pojde?"), kompletna nieznajomosc Biblii i chocby najprostszej teologii (nie mowie o tej wyzszego rzedu, ta rzeczywiscie jest trudna do zrozumienia, jak kazda filozofia, poza tym przydaje sie tu znajomosc niemieckiego), oto katolicyzm duzej czesci Polakow. Dla nich wiara to nie meka Chrystusa za grzechy ludzi, a raczej papieskie kremowki... Przynajmniej Ratzinger jest tego swiadom, to papiez surowszy i swietny teolog. Zapewne bedzie probowal zapobiec ukazywaniu siebie w roli idola, bozka, a postara sie byc prawdziwym kompasem, ktorego zreszta nikt nie uslucha, bo przeciez wszyscy wiemy jak bardzo papieza-Polaka, ktorego tak kochano, sluchalismy. Jak zgaszonego radia, co blyszczy, ale dzwiekow nie wydaje. "Polski kwiecien" tez zniknal tak szybko, jak sie pojawil, a "pokolenie JP2" to chyba wymysl marketingowy nowych pampersow. Pojedzie do Nowej Huty, do roznych dzielnic Warszawy, a zobaczycie to pokolenie JP2, pijane, agresywne, obrzydliwe. Na zakonczenie apel: Polacy! Katolicy! Nie przepychajcie sie w kolejkach, szyb nie wybijajcie, nie tratujcie dziatek - kremowek niechybnie starczy dla kazdego, wiec posluga komunijna bedzie spelniona, a wtedy wszyscy wrocimy do domow, plasac sie na trawie bedziemy, i tak nam dopomoz Bog (kremowek). Odpowiedz Link Zgłoś
makabi Re: Pielgrzymka bez kremówek 23.05.06, 15:16 na szczęście Benedykt XVI przyjeżdza do Wadowic tylko na kilka godzin. Po prostu skoro w dniu wizyty paopieża bęzie prohibicja to zakąske tez trzeba zablokowac, bo przeceiż jak krem do kremówki bez alkoholu? nawet głupota ma swoje granice. A może po prostu trzeba zjeść kremówke i od razu coś się w głowie poukłąda jak trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś