Dodaj do ulubionych

Zapłacą za krew

IP: *.tpnet.pl 21.09.06, 08:48
Był już przeceiż kiedyś odpis od podatku i to bez ograniczenia do 780 zł. Wiem
bo samo z tego korzystałem.Honorowe krwiodawstwo .. zanika tak samo ulgi dla
krwiodawców.
Obserwuj wątek
    • obi76 Zapłacą za krew 21.09.06, 09:01
      Dokładnie tak było. Widać Państwo stać na kupowanie później krwii za dewizy.
      • lmblmb Chętnie oddam krew! 21.09.06, 12:42
        Od lat staram się oddać krew, a PCK robi co może, żeby mi to utrudnić.

        Po kolei:
        - stacja krwiodawtwa jest czynna do godziny 14 czy 15. Po "lunchu" już mają
        wolne. W soboty też zamknięte. Iście komunistyczne podejście.

        - kiedyś udało mi się przypadkiem trafić na punkt krwiodawstwa, było za pięć
        druga. Wszedłem do środka i przy drzwiach usłyszałem, że już zamykają. Rozumiem,
        że PCK jest w swojej strefie czasowej, przesuniętej o 5 minut na wschód.

        Życzę więc powodzenia i dziękuję osobie, która oddała krew pobraną przez moją
        żonę po porodzie. Przepraszam, ale nie będę zwalniał się z pracy (z dużą stratą
        dla mnie) żeby za darmo oddać krew. Jestem dostępny w sobotę i niedzielę.

        Do zobaczenia kiedy PCK zacznie myśleć po nowemu.
        • obi76 Re: Chętnie oddam krew! 22.09.06, 10:24
          PCK nie ma nic wspólnego z godzinami otwarcie stacji krwiodastwa oni zajmują się
          promowaniem ideii HK. Stacje to niezależne jednostki i to ich dyrektorowie
          ustalają godziny działania stacji.
          • lmblmb Re: Chętnie oddam krew! 22.09.06, 16:55
            obi76 napisał:

            > PCK nie ma nic wspólnego z godzinami otwarcie stacji krwiodastwa oni zajmują
            > się promowaniem ideii HK. Stacje to niezależne jednostki i to ich dyrektorowie
            > ustalają godziny działania stacji.

            Przepraszam PCK. Dyrektorem ośrodka zajmę się kiedy tylko następnym razem
            spotkam znajomego z Urzędu Wojewódzkiego (oddanego krwiodawcę).
    • Gość: rina Zapłacą za krew IP: *.strzybnica.sdi.tpnet.pl 21.09.06, 09:02
    • Gość: Wykształciuch Zapłacą za krew IP: *.mofnet.gov.pl 21.09.06, 09:09
      Panie Piotrowicz dyplom może sobie Pan wsadzić w ... . Oddałem ponad 10
      litrów krwi a Pan ile ?
    • Gość: rina Zapłacą za krew IP: *.strzybnica.sdi.tpnet.pl 21.09.06, 09:09
      ale ten PiS głupi zresztą był i jest, za darmno to można dostać po gębie,dawcy
      krwi zawsze mieli jakieś przywileje i to dobrze i tak powinno być, a
      osoby,które ją dostają powinne albo w części za nią zapłacić,albo ktoś z
      rodziny powinien ją odddać, tak było w latach 70 tych i sądzę,że to było dobre
      rozwiązanie,przynajmniej tak było w moim przypadku
    • potomar Zapłacą za krew 21.09.06, 09:55
      "Uważają oni, że projekt ulg będzie za dużym obciążeniem dla budżetu."

      Pewnie - najlepiej gdyby zeszło z tego świata jak najwięcej obywateli RP
      (bodajże czwartej), wówczas "budżet" byłby odciążony.

      "Gdyby krew można było sprzedać, byłby to niebezpieczny precedens, który
      otworzyłby drogę do handlu narządami - mówi Stanisław Piotrowicz, senator PiS. -
      Poza tym honorowe krwiodawstwo zatraciłoby honorowy charakter - dodaje. Według
      niego, aby zachęcić dawców do oddawania krwi, powinno się ich bardziej doceniać:
      - Promować ich jako bohaterów, przyznawać dyplomy, a nawet odznaczenia państwowe
      - wymienia"

      To może panu Piotrowiczowi zamiast comiesięcznych apanaży parlamentarnych też
      "przyznawać dyplomy, a nawet odznaczenia państwowe"
      • Gość: Krzysiek Re: Zapłacą za krew IP: *.elektro.agh.edu.pl 21.09.06, 11:06
        Studiując na AGH w Krakowie widziałem organizację "wampiriady". Ci od
        Krwiodastwa (PCK?) organizowali wielką akcję, dwa razy w roku. Materiał świetny
        bo młodzi ludzie - studenci.
        Za pierwszym razem poszedłem. Za drugim nie bo... trzeba było czekać 4 GODZINY
        w kolejce aby oddac krew. Chętnych i "Honorowych" ludzi w Polsce jest wielu
        problemem jest raczej brak chęci do pozyskania tej krwi. Jest przecież wiele
        uczelni, wojsko, nawet rynki większych miast. wystarczy trochę reklamy i
        przenośnego sprzętu.
        Problem polega na tym że ludzie nie pamiętają o tym na co dzień. Nie chce im
        się pójść do punktu w szpitalu co jest gdzieś na uboczu schowany za kilka
        czekolad. I nie chodzi o to że czekolad jest mało tylko pójśc się nie chce.
        • Gość: k Re: Zapłacą za krew IP: *.all.de 21.09.06, 12:47
          Mnie na Rzeźniczą w Krakowie zwyczajnie nie chce się jechać _po pracy_ (bo kiedy?) skoro jest praktycznie na drugim końcu Krakowa.

          Jeśli waadzy tak zależy na krwi to kilka STAŁYCH punktów krwiodawstwa w Centrum i po punkcie w jakichś większych skupiskach (np. miasteczko akademickie?) wynajętych u miasta za symboliczną kwotę mogłoby doskonale podziałac na problem.

          ...ale nie; będą świnki brzęczeć, że źle się dzieje, udzielać wywiadów i pozorować działania. Obrzydlistwo, a nie politycy.
          • Gość: rafal Re: Zapłacą za krew IP: *.gdynia.mm.pl 21.09.06, 13:15
            wystarczy ustawić stacje HONOROWEGO kwriodawstwa w hipermarketach w godzinach
            ich otwarcia, a chetni do oddania na pewno sie znajda. w szpitalach mozne
            agitowac, uswiadamiac i zachecac do oddania odwiedzajacych pacjentów,
            szzegolnie takich ktorym przetoczono krew. No i wreszczie jakas akcja
            promocyjna. Niech politycy zamiast ględzić oddadzą od czasu do czasu (ale
            regularnie a nie jednorazowo) krew przed kamerami TV. i tyle. Mysle ze bez
            placenia krew by sie znalazla.
            pozdrawiam
      • Gość: Michal Re: Zapłacą za krew IP: 83.238.175.* 21.09.06, 11:15
        > To może panu Piotrowiczowi zamiast comiesięcznych apanaży parlamentarnych też
        > "przyznawać dyplomy, a nawet odznaczenia państwowe"

        Dokładnie to samo miałem zaproponować. To by zresztą było niegłupie - może wtedy
        w Sejmie więcej byłoby ludzi, którzy mają poczucie misji i chcą coś dla kraju
        zrobić, a mniej zwykłych, prymitywnych gnid, które się tam dorabiają.
    • Gość: KaeMeSio Zapłacą za krew IP: 212.180.147.* 21.09.06, 11:00
      Pan Piotrowicz Chyba sie troche zgubil. PiS w lutym zmienil (na niekorzysc)
      tzw. przeliczniki (jak w przeliczeniu na pelna krew traktowac oddanie plytek
      krwi) aby powstrzymac dawcow oddajacych plytki bo zbyt szybko otrzymywali
      darmowe przejazdy autobusami. Chcesz to masz - tylko niech nie gada teraz
      glupot.
    • Gość: malolat.87 Re: Zapłacą za krew IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.06, 11:04
      "przyznawać dyplomy, a nawet odznaczenia państwowe"
      Nie zabrałbym do ręki nic z podpisem "Jarosław (albo) Lech Kaczyński"... w
      poniedziałek oddałem ostatnio krew, to mój hm... czwarty raz, mi nie potrzeba
      motywatora do tego innego niż te paręnaście czekolad i ciekawy sposób na
      spędzenie wolnego czasu z przyjaciółmi :]
      • Gość: dzanu Re: Zapłacą za krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:16
        Ograniczenie 780zł bierze się jedynie z tego, iż mężczyna krew oddać może raz na
        2 miesiące, a kobieta raz na 3.
        Teraz tez krew można oddawać dla konkretnej osoby (nie tylko z rodziny) -
        wystarczy poprosić o wniosek. Więc jeśli rodzina potrzebującego nie zdołałaby
        zebrać odpowiedniej ilości krwi (a nie wierzę, żeby tak było!- są tez przecież
        przyjaciele rodziny, znojomi z pracy itd.) należałoby obciążyć rodzinę kosztami
        - które są niemałe.
        Oczywiście pozostaje kwestia grupy krwi, ale tu też jest rozwiązanie - za 4
        jednostki krwi "innej", biorca o trzymuje 1 jednostkę swojej krwi.
    • dirgone Re: Zapłacą za krew 21.09.06, 11:08
      Gdyby to było takie hop-siup, oddanie i po sprawie, to nie byłoby problemu. Ale
      kto oddaje, ten wie, że potem przez kilka dni człowiek jest jednak trochę
      osłabiony. Poza tym często ma się pół dnia z głowy przez to, bo trzeba czekać na
      wyniki próbek i tak dalej. Sama oddawałam (teraz nie mogę z powodów
      zdrowotnych), więc wiem, jak to wszystko wygląda. Więszości po prostu się ne
      chce, bo nic z tego nie mają. Gdyby płacili chociaż naprawdę małe kwoty (jak to
      się dzieje w innych państwach) za oddanie, to całe rzesze studentów i
      bezrobotnych by chodziły. Ale u nas zamiast tego wydaje się kasę na prywatne
      przeloty naszych polityków
      • Gość: dzanu Re: Zapłacą za krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:20
        "Ale
        kto oddaje, ten wie, że potem przez kilka dni człowiek jest jednak trochę
        osłabiony."


        eeee.....czy pani aby na pewno tą krew oddawała? bez przesady...
      • Gość: wojtek Re: Zapłacą za krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:24
        > Gdyby to było takie hop-siup, oddanie i po sprawie, to nie byłoby problemu. Ale
        > kto oddaje, ten wie, że potem przez kilka dni człowiek jest jednak trochę
        > osłabiony. Poza tym często ma się pół dnia z głowy przez to, bo trzeba czekać n
        > a
        > wyniki próbek i tak dalej.


        Z tym osłabieniem to chyba zależy od osoby - ja czułem je może przez kilkanaście minut. Co do czekania na wyniki próbek, pewnie zależy to od stacji - mnie wzięli coś do badania, od razu pobranie, na koniec jeszcze trzy próbki. Uwinąłem się w trzy kwadranse, łącznie z rejestracją.
        • dirgone Re: Zapłacą za krew 21.09.06, 11:42
          Po pierwsze- osłabienie zależy od osoby. Jak jest wielki chłop, to pewnie czuje
          to kilka minut i po krzyku, ale ja (158cm, 50 kg) czułam to naprawdę kilka dni.
          Tak samo mój chłopak (175 cm, 65 kg). Teraz ważę dużo mniej, więc w ogóle się
          kwalifikuję do oddawania i tego nie robię, ale chodziłam wcześniej z dużą grupą
          osób i wiem,jak niektórzy potem reagowali. Jakby nie było, jest to strata 450
          ml,a w przypadku osób szczupłych to naprawde dużo.
          A jeśli chodzi o czas oczekiwania - zależy gdzie się idzie. Na Saskiej Kępie w
          Warszawie trwa to faktycznie krótko, a do tego jest spory obiad i wszyskto
          bardzo miło. Natomiast kiedyś oddawała w Międzylesiu i wyszłam po 4 godzinach! W
          niektórych placówkach dlugo się czeka na pobranie próbki, a potem na lekarza,
          więc dlatego strasznie długo to trwa.
          • dirgone Re: Zapłacą za krew 21.09.06, 11:48
            Dodam tylko, ze do Międzylesia jeździłam kiedyś, bo można tam było oddać 200 ml,
            albo 250ml, w zależności od budowy ciała i tak dalej. Ale podobno się nie
            opłacało, więc wszędzie jest 450 ml, niestety. Nie wiem, czy się nie opłacało ze
            względu medycznych czy finansowych, ale przez to wiele moich koleżanek w ogóle
            przestało oddawać krew, bo 450 ml to było jednak dla nich trochę za dużo
            (wszystkie zdrowe, ale szczupłe)
            • Gość: kobra Re: Zapłacą za krew IP: 83.238.212.* 21.09.06, 12:25
              mam 160 cm, ważę 51 kg i po oddaniu 450 ml czuje sie tak samo jak przed.
              żadnego osłabienia. jeżdżę na rowerze, czekolady oddaję dzieciom :))
          • Gość: Kysiu Re: Zapłacą za krew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 09:53
            Ja waże 61kg i mam 185cm wzrostu oddałem dzisiaj ponownie krew (łącznie już
            9litrów) i jeszcze nigdy nie czułem się osłabiony. Zawsze wracałem do pracy i
            nie narzekałem.
            Co do czasu jaki trzeba przeznaczyć na oddanie krwi to jest różnie. W stacji
            trwa to jak dla mnie długo bo ostatnio aż 90 minut i dlatego wolę oddawać na
            podczas jakiejś akcji wyjazdowej na mieście bo wtedy można wszystko załatwić w
            30 minut.
      • cantatea Re: Zapłacą za krew 21.09.06, 11:40
        > Gdyby to było takie hop-siup, oddanie i po sprawie, to nie byłoby problemu.
        > Ale kto oddaje, ten wie, że potem przez kilka dni człowiek jest jednak trochę
        > osłabiony. Poza tym często ma się pół dnia z głowy przez to, bo trzeba czekać
        > na wyniki próbek i tak dalej. Sama oddawałam (teraz nie mogę z powodów
        > zdrowotnych), więc wiem, jak to wszystko wygląda.

        Osłabienie, to się czuje zaraz po oddaniu. I ewentualnie tego samego dnia, jak
        się przegnie z wysiłkiem (np. ze mną było nienajlepiej kiedy w dzień oddawania
        krwi zrobiłam sobie 15 km biegu na nartach). W normalnym funkcjonowaniu nie ma
        znaczenia.
        A samo oddanie, razem z rejestracją i badaniami zabiera godzinę-dwie
        (maksymalnie). Tak przynajmniej jest w Poznaniu.
    • Gość: erni Zapłacą za krew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:08
      mam oddane ponad 25 litrow i wlasciwie jedyna odczuwalna ulga sa darmowe
      przejazdy w MPK. Wg mnie zwrot kilkuset zlotych od podatku wcale nie zatraca
      idei honorowego krwiodawstwa, a jedynie jest minimalnym dziekuje, ktorego
      zreszta w ogole sie nie slyszy. Slyszy sie natomiast o kolejnych przekretach
      zwiazanych z krwia i produkcja lekow z krwi, jej sprowadzaniem z zagranicy i
      sprzedaza...
      • Gość: mika Re: Zapłacą za krew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:27
        Można zrobić podzial: na honorowego krwiodawca i po prostu krwiodawca, który
        może sobie odpisać kilkset złotych od podatku. Nie każdy ma aspiracje na bycie
        honorowym, choć na pewno tacy ludzie są - takim można dac jakis dyplom czy
        odznaczenie państwowe, a innym parę złotych ze zwrotu. Mnie osobiscie od
        oddawania krwi odrzuca fakt przekrętów z krwią. Jesli ja coś daję z dobrego
        serca to dlaczego inni robią na tym interes? Albo się z tym zgadzam i oddaję
        honorowo, albo niech też coś z tego mam.
        • Gość: mika Re: Zapłacą za krew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:29
          Oczywiscie na początku zdania chodziło mi o podział na honorowego krwiodawcĘ i
          krwiodawcĘ
      • onufry11 Re: Zapłacą za krew 21.09.06, 11:31
        Jestem honorowym dawcą krwi.Jaka jest sytuacja widzę w swojej powiatowej
        placówce (miasto 30 tys.mieszkańców) ,niekiedy przez cały tydzień 20-30 osób na
        liście krwiodawców.Państwo nie może cały czas liczyć tylko na ideowe odruchy
        społeczeństwa .Sprzęt dla ciężko chorych dzieci - załatwi Owsiak , krew -
        honorowi dawcy.Obok dziękuję i 10 czekolad (wyrób czekoladopodobny),chciałbym
        receptę na ulgowy wykup witamin i symboliczną ulgę podatkową - przecież te
        170zł za rok to chyba nie majątek.
    • Gość: Michal A jak mozna oddac 6 litrow rocznie? IP: *.polkomtel.com.pl 21.09.06, 11:23
      130 za litr maksymalnie 780. To daje 6 litrow rocznie.
      Mozna oddawac co 2 miesiace (kobiety co 3) 450 ml
      to daje 2,7 litra (1,8 l dla kobiet)

      Obecnie tez sa zalety z oddawania krwi:
      - swiadomosc, ze sie pomaga
      - kilka czekolad
      - dzien wolny - o ile pracodawca na to zle nie patrzy.
      • Gość: dzanu Re: A jak mozna oddac 6 litrow rocznie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:31
        być może chodzi o przetaczanie krwi (pozyskiwanie płytek krwi). Jest to
        cenniejsze od krwi pełnej, jednak trochę bolesne (nie wiem z autopsji)i bardziej
        czasochłonne. Z tego co mi wiadomo, płytki krwi można oddawać częściej, a jedno
        takie oddanie jest traktowane, jako dwa oddania krwi pełnej.
        • Gość: nioma Re: A jak mozna oddac 6 litrow rocznie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:35
          a ilu jest pracodawcow co tak chetnie dadza dzien wolny bo chcemy oddac krew?
          • ravendom Re: A jak mozna oddac 6 litrow rocznie? 21.09.06, 11:54
            Ja mam takie 'szczescie', ze ma grupe krwi 0 Rh- i jestem na liscie "Most
            Wanted" w regionalnym centrum krwiodawstwa i krwiolecznictwa. Ale 6 litrów na
            rok to raczej nie dałbym rady oddać. Płytki oddawałem raz, a potem
            powiedziałem, ze pier***e, siedzi sie jakies 2 godziny z igłami w dwóch rękach.
            Żadna przyjemność.
            Osobiscie uważam, ze dawanie pieniedzy do ręki w POlsce by nie przeszło. Wtedy
            każdy za wszelką cenę chciałby oddać krew i zatajałby wszystko byle tylko
            zgarnąć pieniążki. Przy oddawaniu krwi robi sie tylko podstawowe jej badania a
            nie komplekdowe pozwalające wykryc wszystko. Nie ma na to czasu.
          • Gość: bayer Re: A jak mozna oddac 6 litrow rocznie? IP: *.smok.org 21.09.06, 12:52
            pracodawca Ci łaski nie robi. Dostajesz zwolnienie jak u lekarza więc chętny czy
            nie, respektować je musi.
    • Gość: Fede Zapłacą za krew IP: 217.153.178.* 21.09.06, 11:32
      Płaczą że nie ma krwi,a stacja krwiodastwa na Banacha zlikwidowana,a na
      Saskiej trzeba czekać po 4 godziny by oddać.Oddaję krew,ale jak ma mi to
      zajmowac pół dnia to dziękuję.
    • Gość: td Honorowe krwiodawstwo ponad wszystko? IP: *.toya.net.pl 21.09.06, 11:34
      W pierwszej połowie lat 90-tych min. Goryszewski powiedział, że nieważne czy
      Polska będzie biedna czy bogata, ważne, żeby była katolicka.
      Teraz pan Piotrowicz mówiąc "honorowe krwiodawstwo zatraciłoby honorowy
      charakter" sugeruje, że nieważne czy zapasy krwi będą duże czy małe, ważne żeby
      krew była oddawana honorowo.
      Mam wielki szacunek dla ludzi bezinteresownie oddających krew, lecz powiedzmy
      sobie szczerze i otwarcie: honorowe krwiodawstwo to piękna idea, ale w
      dzisiejszym zagonionym świecie jak widać kompletnie się nie sprawdza. A sprawa
      pozyskiwania zapasów krwi jest na tyle istotna, że realizując ją przede
      wszystkim należy kierować się skutecznością i praktycznością działań a nie
      pięknymi, "honorowymi" ideami. Ulga podatkowa z pewnością taką metodą jest.
      A rolą państwa jest właśnie takie nowoczesne, praktyczne i w efekcie skuteczne
      metody proponować, a kwestię skorzystania (bądź nie) z ulgi pozostawić obywatelom.
    • Gość: bietka Re: Zapłacą za krew IP: *.kosson.com 21.09.06, 11:36
      Dla mnie chore jest to, że polskie lecznictwo opiera się na ochotnikach i
      honorowych krwiodawcach. Najwyższa pora, żeby zacząć płacić przyzwoite pieniądze
      za krew.
      Tak naprawdę za potrzebną krew często płacimy z własnej kieszeni. Gdy ktoś z
      bliskich potrzebuje krwi(operacja planowa)często opłacamy kogoś, kto krew na
      rzecz konkretnego potrzebjącego oddaje.To częste wypadki. Takie kolejne
      dofinansowywanie służby zdrowia.
    • Gość: Piotr a co na to konstytucja? IP: 62.253.234.* 21.09.06, 11:41
      Cos mi sie widzi ze ustawa nawet jesli przejdzie to zostanie uwalona przez
      trybunal. W koncu wprowadza nierowne traktowanie. I nie mowie tu o tych, ktorzy
      nie chca oddawac krwi. Mowie o tych, ktorzy by chcieli ale nie moga - osoby
      zarazone zoltaczka/hiv, nie wspominajac o gejach (byla kiedys afera, ze stacje
      krwiodawstwa w polsce nie przyjmuja krwi od gejow)...
      • Gość: dzanu Re: a co na to konstytucja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:51
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > Cos mi sie widzi ze ustawa nawet jesli przejdzie to zostanie uwalona przez
        > trybunal. W koncu wprowadza nierowne traktowanie. I nie mowie tu o tych, ktorzy
        >
        > nie chca oddawac krwi. Mowie o tych, ktorzy by chcieli ale nie moga - osoby
        > zarazone zoltaczka/hiv, nie wspominajac o gejach (byla kiedys afera, ze stacje
        > krwiodawstwa w polsce nie przyjmuja krwi od gejow)...


        człowieku weź się zastanów co piszesz. jeśli ktoś nie może oddac krwi - to
        trudno. Jakie nierówne traktowanie?! To tak jakby taksówkarz nie mógł zarabiac,
        bo sa przecież ludzie, którzy nie maja np. ręki i samochodem jeździć nie mogą.
        I nie chodzi tu o sam zarobek...-jeśli można odpisac to sobie od podatku pewnie
        załapią się na to szuje, którym tylko o zysk chodzi... A jesli za oddawaną krew
        dawać np. bony na leki?
      • Gość: Liz Re: a co na to konstytucja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 14:38
        Co do oddawania krwi przez gejów, to spotkałam się już z kilkoma przypadkami,
        że oddawali bez problemu.Wszystko zależy od podejścia w RCKiK. A co do
        chorych... Czy mając świadomość, że mozesz podac komuś krew z wirusem żółtaczki
        czy HIV zaryzykowałbyś??? To akurat nie ma nic wspólnego z nierównym
        traktowaniem, tylko z dbaniem o zdrowie osoby, która oddaje, i osoby, która
        potrzebuje.
    • gosc_nie_dzielny Za duze obciazenie? 21.09.06, 11:43

      A ile rocznie kosztuje utrzymanie calkowicie zbednej instytucji jaka jest IPN?
    • Gość: Exoz Zapłacą za krew IP: 81.219.231.* 21.09.06, 11:44
      "Nie wszystko jest na sprzedaż! Gdyby krew można było sprzedać, byłby to
      niebezpieczny precedens, który otworzyłby drogę do handlu narządami - mówi
      Stanisław Piotrowicz, senator PiS. - Poza tym honorowe krwiodawstwo zatraciłoby
      honorowy charakter - dodaje. Według niego, aby zachęcić dawców do oddawania
      krwi, powinno się ich bardziej doceniać: - Promować ich jako bohaterów,
      przyznawać dyplomy, a nawet odznaczenia państwowe - wymienia."

      No to zapraszam pana szanownego PISuara zeby sam zaczal od siebie !!!. Oddawalem
      krew od 18 roku zycia, mam oddane ponad 6 litrow. Przestalem oddawac w polskiej
      sluzbie zdrowia gdy mocno zachorowalem, 3 osoby w rodzinie musialy sie utrzymac
      za 500zl, lekarz mi wypisal leki za ponad 120zl a zasmarkane panstwo polskie,
      zamiast pomoc (jako krwiodawca zaplacil bym za te leki okolo 30zl przed
      mieszaniem w ustawach) jeszcze chcialo dokopac.

      Od tego czasu oddaje krew za pieniadze i to nie u polaczkow, ale u NIEMCOW.
    • altintop6 Re: Zapłacą za krew 21.09.06, 11:44
      Faktycznie kiedyś można bylo odliczać krew od podatku, ale jak się patrzyło na
      konstrukcję podatkową tej ulgi to tylko łaskawości urzędów skarbowych
      zawdzięczamy, że nikogo za to nie ścigali - bo w wątpliwy sposób wykorzystywano
      przepisy o darowiźnie, a cena krwi była trochę z sufitu wzięta. Teraz
      przydałaby się ustawa, któa regulowałaby to logicznie i kompleksowo. Przydałaby
      się, bo dzięki temu więcej ludzi krew odda.
      Argumenty o handlu organami są kompletnie nietrafne. Przecież czarny rynek
      organów i tak na pewno istnieje. Można też przecież handlować krwią poprzez
      donację dla kogoś. Ulga podatkowa niczego tutaj nie zmieni, a tylko polepszy
      sytuację krwiodawców. Niech rząd zrobi coś mądrego.
    • Gość: Karolina Re: Zapłacą za krew IP: *.faster.cz 21.09.06, 11:45
      A moze by tak po prostu respektowac zasade, ze honorowi krwiodawcy nie czekaja w
      kolejce do lekarza, tylko maja pierwszenstwo? Mysle, ze sporo by sie takich
      znalazlo, ktorzy oddaliby krew za te pare miesiecy czekania...
    • Gość: ale jaja G..., szpitale palcem nie kiwna :-( IP: *.pz.unibas.ch 21.09.06, 11:45
      Proponuje wycieczke do dowolnego szpitala - np. Banacha. Do oddawania krwi
      zacheca wyblakla ulotka w wieku chyba ponad 20 lat w bocznym korytarzyku.

      Jak szpitale tak "promuja", nic dziwnego, ze nie ma krwi!


    • Gość: gość Zapłacą za krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:46
      hm, ciekwa strategia PiSu: odznaczenie panstwowe zamiast ulgi podatkowej. Czy
      pomysleli o tym, że nie wszyscy chą być traktowani "jak bohaterowie"? To jest
      śmieszne...
    • Gość: Maciek Ludzie wyjeżdżają to krwi zaczyna brakować... IP: *.smgr.pl 21.09.06, 11:47
      Tabuny ludzi wyjeżdżają za granice (wśród nich honorowi krwiodawcy), nie wiem jak inaczej wytłumaczyć to że kiedyś krwi było dosyć, a ostatnio brakuje.
    • ravendom Re: Uchodząca dotychczas za prawicową Gazeta Pols 21.09.06, 12:03
      No fajnie stary... Tylko na ch*j piszesz o tym w temacie o oddawaiu krwi? :D
    • eva15 a za krew przelaną w Iraku i w Afganistanie??? 21.09.06, 12:04
    • Gość: Yazon Zapłacą za krew IP: 193.201.167.* 21.09.06, 12:06
      Mam już oddanych 20 litrów krwi i uważam, że będą jeszcze większe braki krwi
      niech zlikwidują jeszcze więcej punktów w których można oddać krew to napewno
      wtedy będzie trzeba kupować krew za granicą. Kiedyś mogłem oddać krew w prawie
      każdym szpitalu w Warszawie teraz tylko w kilku w 1 punkcie na pradze. Sam znam
      osobiście 3 krwiodawców honorowych którzy przestali oddawać krew bo moją teraz
      za daleko do punktu gdzie mogli by to zrobić.
      Kiedyś krwiodawca mógł liczyć na ulgi przy zakupie leków krwiotwórczych, można
      też było "zamienić" oddaną krew na darowiznę i jako taką odliczać sobie od
      podatku - teraz dostaję tylko czekolady.
      A Pan senator dyplomy i medale może sobie ... zjeść co najwyżej, każdy honorowy
      krwiodawca oddaje krew bo taką ma potrzeb serca i nie są mu do tego potrzebne
      dyplomy itp. Musimy mieć możliwość oddawania krwi - więcej stałych punktów w
      których można oddać krew. A ulga podatkowa byłaby miłym dodatkiem.
      Pozdrawiam posłów i senatorów z PIS abyście nigdy nie potrzebowali krwi której
      nie będzie w Polskich szpitalach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka