Dodaj do ulubionych

Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 10:02
Durnowate spaślaki, które wolą grać w piłkę na Playstation niż trzaskać w
piłę na boisku!!!

Za kilka lat nie udxwigniecie własnej d... !!!
Obserwuj wątek
    • winku Zbudujmy więcej sal gimnastycznych! 03.01.07, 10:04
      Bo w szkołach nie wystarczy dokładać kolejnych godzin w-f by uczniowie zmuszenie byli sie ruszać!
      Ten wf trzeba jeszcze miec gdzie poprowadzić! Zatem najpierw zbudujmy sale gimnastyczne, aby dzieci miały gdzie sie ruszać i zajęcia były dla nich atrakcyjne.
      • Gość: q Re: Zbudujmy więcej sal gimnastycznych! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 10:56
        Tak, dokładnie, te biedne otyłe dzieci tęsknią do odrobiny wysiłku, ale brak sal
        i boisk zmusza je do wpie... kolejnych kanapek. Buuuhuuhuuhuu
        • Gość: NFZ Re: Zbudujmy więcej sal gimnastycznych! IP: *.aster.pl 03.01.07, 21:13
          Chętnie bym pograł w piłkę, skzoda, że na rekonstrukcję ACL czeka się minimum rok.
          • Gość: fastfood Dla grubasów wystarczy tydzień ścisłego postu w mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 23:08
            esiącu.
      • Gość: obudzony W których nie będzie miał kto ćwiczyć! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 12:05
        Najpierw naucz tych smarkaczy, że należy przyjść na wf i przynieść strój!
        A nie makijaż, tipsy i siedzenie na ławce, a potem płacz, że oponka w pasie :/
        • Gość: emo Re: W których nie będzie miał kto ćwiczyć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 14:54
          tu nie chodzi o sale, bo sale są i możnaby powiedzieć, że stoją puste, za to
          parapety uginają się pod tyłkami uczniów. na wf przychodzi 20 osób z czego pięć
          ćwiczy a reszta ma zwolnienia- bo okres, bo kolanko zabolało to się poszło po
          zwolnienie do lekarza, bo lekarz stwierdził minimalną wadę kręgosłupa (a to
          zdaniem panienek przecież wina wysiłku więc ćwiczyć nie wolno, nie wolno się
          przeciążać :|).
          ale to nie tylko wina dziewczyn (bo generalnie o nich piszę, bo sama jestem
          dziewczyną, która ledwo skończyła liceum, więc wiem jak to wyglądało), wf jest
          po prostu parodią. nie mówię już o tak ważnych rzeczach jak rozgrzewka, która
          polega na przebiegnięciu (=szybkim przemarszowaniu, bo nikomu się boegać nie
          chce) dookoła sali jednego marnego kółeczka, wfy są źle organizowane, nic
          wartościowego się na nich nie dzieje, ale mając takich uczniów też by mi się
          nie chciało nic prowadzić.

          jeśli chodzi o dziewczyny to przecież nie będą ćwiczyć bo jeszcze się zmęczą
          albo (o zgrozo!) spocą.

          jestem instruktorką w pewnym klubie fitness. niektóre szkoły organizują swoim
          uczniom u nas wfy na siłowni. mają trenera, który wie co i jak się na siłowni
          ćwiczy, mają super warunki, cały sprzęt do dyspozycji. a wiecie co robią?
          siedzą przy stolikach (nawet nie przebrani) i czekają aż minie godzina. a potem
          się dziwią, że im tyłki rosną.

          a propo mojej pracy. kiedy przychodzi do mnie młoda powiedzmy ok 18letnia
          dziewczyna i dojrzała kobieta po 40 to wiecie kto sobie lepiej radzi na
          zajęciach? kto ma lepszą kondycje, koordynację i pamięć ruchową? właśnie ta
          40letnia pani. a ta młoda zabija się o własne nogi. no ale chwali się to, że
          podjęła próbę.

          pozdrawiam wszystkich młodych i starszych miłośników ruchu i zdrowego trybu
          życia!
      • serwal Kupić hantle i ćwiczyć. 03.01.07, 13:20
        Nie trzeba zaraz sal gimnastycznych. Wystarczy kupić hantle. Otworzyć okno,
        robić "brzuszki", skłony, wyciskania itd. Sale gimnastyczne są raczej
        niedostępne, choć łatwiej wynająć salę, gdy się skrzyknie paru gości. Natomiast
        na karnet na siłownię to stać niewielu. Ja osobiście chodzę na siłownię.
      • Gość: jak siechce o mozn Re: Zbudujmy więcej sal gimnastycznych! IP: *.uz.zgora.pl 03.01.07, 21:22
        Gdy milem lat 14 wazylem 88 kg przy 184 i duzi jadlem m alo sie ruszalem .
        Wtedy postanowilem walczyc z nadwaga choic be, Ale staralem sie ograniczaC
        PRZYJEMNOSCI. STOLU. PO PEWNYM CZASIE WAZYLEM 74 KG ( W WIEKU 17 LAT) I MIALME
        15 % TLUSZCZU ( WCZESNIEJ MILAEM NAWET 30%) , POZNIEJ BYL TKI OKRES ZE STRESY
        SPOWODOWALY SZYBKIE SCHDNIECIE, ALE NIESTETY W TYM OKRESIE TRACIEL TEZ MIESNIE
        I INE WANZE ALEMENTY CIALA
        9CHOC TEZ TYLUSZZ) WTEYD KIEDY KAZALI MI PONOWNIE TROCHE PRZYBRAC NA WAGE
        ZMIENILEM SPOSOB ODZYWIENAI, BY PREZYBRAC, ALE BY MIEC MNIEJ TLUSZCZU NIZ
        POPRZEDNIO. zADNYCH SLODYCZY, DUZO BIALKA ( CHYBA NEISTETY ZA DUZO) ALE RACZEJ
        Z PRODUKTOW CHUDYCH I DUZO WARZYE. pOZA TNM STARAM SIE DBAC O AKTYWNOSC
        FIZYCZNA . nIDO SZKOLY DOCHODZE CZESCIOWO NMA PIECHPTRE ( KLACZNIR MAM OK 5 KM
        Z CZEGO TLYKO 2 PRZEJZDZAM AUTOBUSEM) JAI MYSZE ISC DO MUZYCZNEJ TO TEZ IDE .
        sTARAM SIEJ EZDZIC NA ROWERZE , mIMO SPOSZYWANIA DUZEYCH OBJETOSCIOWO (I
        BARDZO WARTOSCIOWYCH POSILKOW UDALO MI SIE PRZYBRAC PRZEDE WSYSTKIM NA
        MEISNIACH OBECNIE WAZE 70 KG ,Z CZEGO 8,4 % TO TLUDXCZ . ALE TRZEBA SIE RUSZAC
        I ZADNCYH SLODYCZY. INACZEJ SDADLO GWARANTOWANE
      • Gość: Czytelnik Re: Zbudujmy więcej sal gimnastycznych! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.01.07, 22:14
        Witaj Ameryko w Polsce !!!
      • bdx65 a mamusie napiszą zwolnienie 03.01.07, 22:38
        winku napisał:

        > Bo w szkołach nie wystarczy dokładać kolejnych godzin w-f by uczniowie
        zmuszeni
        > e byli sie ruszać!
        > Ten wf trzeba jeszcze miec gdzie poprowadzić! Zatem najpierw zbudujmy sale
        gimn
        > astyczne, aby dzieci miały gdzie sie ruszać i zajęcia były dla nich
        atrakcyjne.

        pracuję w szkole z basenem, 3 salami gimnastycznymi - warunki dobre;
        i co z tego, skoro mamusie na wyraźną "prośbę" swych córeczek piszą tony
        zwolnień - najczęściej z basenu;
        lenistwo, niechęć do ćwiczeń jest główną przyczyną braku aktywności;
        uczę polskiego, ale jako wychowawca podpisuję te zwolnienia, bo tak sobie życzą
        rodzice i nie chcą słuchać argumentów wuefistki, chociaż rozmawiała z PT
        Mamusiami na zebraniu;
        niech tyją, może nadszedł czas na rubensowski ideał piękna;
    • Gość: omgwtfbbq Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 10:54
      Gry komputerowe i aktywność fizyczna nie muszą stać w opozycji. Są przecież
      Dance Dance Revolution, Pump It Up i Para Para Dancing, czyli gry muzyczne.
      Dzięki nim można utrzymać kondycję a nawet znacząco schudnąć. W ten sposób mamy
      przyjemne z pożytecznym ;) Zainteresowanym polecam ddrpl.com.
      • Gość: jjsfwfkj Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.stg.pl 03.01.07, 22:24
        Moi kuzyni dostali na gwiazdkę grę, co się chyba nazywa Wii Sports. Nie jest to
        może zbyt podobne do prawdziwego sportu, ale nieźle się można przy grze zmęczyć.
        en.wikipedia.org/wiki/Wii_Sports
        Myśle jednak, że efektowniejszą, ciekawszą i TAŃSZĄ formą sportu nadal jest
        zabawa piłką zwykłą, niż wirtualną.
    • Gość: pikolokoloantonian Za dużo jedzą flaczków ,tatarów ,kiełbach i innego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 10:55
      dziadostwa . No i przedewszystkim za mało ruchu ,a za dużo nauki .
      • Gość: tt Re:za duzo jedzenia za mało ruchu IP: 62.69.212.* 03.01.07, 11:08
        Nie jest zle ale nie dobrze , fakt faktem dzieci sie mniej ruszaja , ale winna
        jest równiez nasza . Sama boje sie dziecko wypuscic na podwórko, poniewaz czeka
        wiele niebezpieczeństw od nieprzestrzegajacych przepisów kierowców po
        zboczeńców . wychodzi wtedy kiedy mam czas, ale to zamało .W wieku moich dzieci
        w wakacje czy ferie byłam 12 godzin na dworze,a teraz obawa .do tego dodam ze
        godzin co prawda ubyło w szkole , ale nauki wcale nie mniej ( w dodatku zadań
        wiecej ,ale wyjasnienia i tłumaczenie na lekcjach słabe) Wobec tego dzieciak
        musi sie jeszcze wiecej uczyc w domu . zamiast wypoczac po lekcjach musi od
        razu uczyc sie , zeby miec jakias lepsza srednia. Kiedys tez jedlismy drugie
        sniadani w szkole i nikt sie nie dziwił , a teraz dziewczeta nawet ze szczupłej
        sie smieje jesli zje kanapke w szkole ale jak sie czipsy jest okey . W dodatku
        moda na fast -foody , głupie i nie logiczne. ale tak jest
        • Gość: hmmm tt polecam sie wybrac do jakiegos lekarza IP: *.telprojekt.pl 03.01.07, 14:25
          domyslam sie ze marzysz jeszcze o ogrodzonym osiedlu zeby dziecko sie bezpiecznie za kratami moglo przez 12 godzin bawic z rowniesnikami

          pewnie jakis lekarz pomoze Ci wyleczyc paranoje :)
          • kola Re: tt polecam sie wybrac do jakiegos lekarza 03.01.07, 16:56
            piekne! ;))
    • Gość: cola light Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.citynet.pl 03.01.07, 10:59
      dokładnie, w sklepikach szkolnych można kupić hot- dogi i zapiekanki a nie ma w
      ofercie jabłek czy jogurtów. a spasione dupska za kilkanaście lat będą wyciągać
      pieniądze z mojej kieszeni, bo w wieku 30 lat będą zagrozone zawałem i chorobą
      wieńcowa.porażka.no ale jak mamusia na obiad zabiera 3 latka do mc donalds, to
      juz w ogóle bez komentarza...
      • Gość: Savon de Marseille Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.dyn.iinet.net.au 03.01.07, 11:06
        Gość portalu: cola light napisał(a):

        no ale jak mamusia na obiad zabiera 3 latka do mc donalds, to
        > juz w ogóle bez komentarza...

        Pamietaj, ze to dziecko od urodzenia bylo pojone woda z glukoza i slodzonymi "herbatkami" Hipp a od 6
        miesiaca zycia dostawala slodzone "Danonki", potem "paroweczki" i tony slodyczy (bo dzieci to lubia)
        wiec wizyty w McDonald'sie sa logiczna koleja rzeczy...
      • nessuno Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 19:36
        Gość portalu: cola light napisał(a):

        > dokładnie, w sklepikach szkolnych można kupić hot- dogi i zapiekanki a nie ma w
        >
        > ofercie jabłek czy jogurtów. a spasione dupska za kilkanaście lat będą wyciągać
        >
        > pieniądze z mojej kieszeni, bo w wieku 30 lat będą zagrozone zawałem i chorobą
        > wieńcowa.porażka.no ale jak mamusia na obiad zabiera 3 latka do mc donalds, to
        > juz w ogóle bez komentarza...

        Bo taka mamusia to nic, poza ugotowaniem wody na herbatę zrobić nie potrafi.
        Szczytem jej kulinarnych możliwości są mrożone pierożki.
    • pomysl.po.wypiciu wczoraj pisali ze coraz 03.01.07, 11:04
      wiecej jest anorektyczek
      mogliby sie zdecydowac
      • Gość: tt Re: wczoraj pisali ze coraz IP: 62.69.212.* 03.01.07, 11:23
        tak własnie wychodzi szkolna rzeczywistosc , jedzenie to rzecz ostania po
        pierwsze czipsy na II sniadnie a potem 4-5 dni na heraptce odchudzajcej z
        listkiem sałaty z pomidorem lub ogórkiem 3-4 razy dziennie , na przemian ,
        dieta nastolatek . w weekend zas wizyta w Mcdonaldzie lub KFC i na pchanie sie
        na zapas ,> kanapka , jabłko czy owoce to zapomniane rzeczy
      • Gość: thin Re: wczoraj pisali ze coraz IP: 90.196.214.* 03.01.07, 12:40
        Dobrze piszesz, nie mogą się zdecydować, jest teraz okrutna nagonka na szczupłe
        dziewczyny, nieważne czy są anorektyczkami czy takie się urodziły, mają
        przechlapane.
        • Gość: emo Re: wczoraj pisali ze coraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 15:03
          szukają sensacji i tyle... jak to media. ale fakt, że mogliby się zdecydować,
          albo przynajmniej w logiczny sposób określić problem nastolatków... czy chodzi
          o otyłość czy anoreksję... mogliby to jakoś połączyć w jedno- po prostu
          zaburzenia odżywiania. bo tak to ze skrajności w skrajność. czepiąją się
          chudych, czepiają się grubych...
      • Gość: mrc Re: wczoraj pisali ze coraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 18:30
        pomysl.po.wypiciu napisał:

        > wiecej jest anorektyczek
        > mogliby sie zdecydowac

        Jeżeli jest 13% otyłych dzieci, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby anorektyczek też przybywało. Co w tym widzisz nielogicznego?
        Pewniego dnia obudzimy się i przeczytamy, że społeczeństwo składa się z 50% spaślaków i 50% mdlejących chuderlaków. Tylko, że już na cokolwiek będzie za póxno.
    • halev Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 11:10
      Czy rodzice takiego "prosiaka" nie widzą, co się dzieje z dzieckiem?
      • Gość: czopper Nie widzą bo prosiak wychowuje prosiaka IP: *.aster.pl 03.01.07, 11:22
        proste!
      • hermina5 Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 11:27
        > Czy rodzice takiego "prosiaka" nie widzą, co się dzieje z dzieckiem?
        >


        Uwielbiam takich jak ty - to ten typ, który na ulicy wrzeszczy za dziewczyną "
        gruba kierda", albo wrzeszczal kiedy był w szkole... Wyobraż sobie, ze te
        dzieciaki to wiedzą, zwłaszcza majac 15 lat, ale takie typy jak ty skutecznie
        zniechęcają do jakiegokolweik sportu - gapią sie na siłowni, wysmiewają na
        basenie i komentują na ulicy. Popatrz najpierw na sibie.

        Ja doskkonale wiem, jak to jest być grubym nastolatkiem i jak to jest poptem
        stać sie atrakcyjną, szczupłą kobietą - ciało się zmienia, ale psyche bardzo
        powoli - kazdy prosiak , to jeden kompleks więcej ...
        • halev Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 11:36
          Wypraszam sobie, nikogo nigdy personalnie prosiakiem nie nazwałam. Mój najlepszy
          przyjaciel jest mocno okrągły, więc mnie to kompletnie nie bulwersuje, za to
          mnie bardzo martwi. Zadałam tylko pytanie o to, czy rodzice nie zwracają uwagi
          na to, co się dzieje z dzieckiem. Uważam, że winę ponoszą rodzice, którzy często
          są bardziej zajęci pracą, niż dziećmi. Niestety.

          Przykro mi, że Ci ktoś dokuczał. I przepraszam, jeśli Cię uraziło to, co napisałam.
          • hermina5 Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 11:51
            Spoko, nie ma sprawy:). teraz wyzywaja mnei od chudzielca i staram się
            dotuczyć:)

        • Gość: obudzony Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 12:07
          Guzik prawda!
          To, że inni się wyśmiewają, to powód, by siedzieć na tyłku przed kompem,
          wpie..ć chipsy, hamburgery i zapijać colą??
          Każdy grubas tak usprawiedliwia swoje nieróbstwo!!!
          Mniej żryj i ruszaj się - a schudniesz bez diety-cud!!
          • Gość: obudzony Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 12:10
            Zanim sie przyczepisz grubasie, że cię obrażam, też kiedyś byłem tłuściochem, 30
            kg nadwagi, tez się ze mnie śmiali!
            Jakoś mogłem schudnąć???
            Więc nie pitol, że się wyśmiewają, że nie da się że masz kompleksy :/
            Najłatwiej - zajadac kompleksy!!! Bo się śmieją, to na poprawe humoru tabliczka
            czekolady lub pucharek lodów z bitą śmietaną...
            • hermina5 Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 13:30
              słuchaj, zanim w ogole cokolweik napiszesz to naucz sie czytać - dobrze ci to
              zrobi... bo jak widze jesteś kolejnym , który czyta tylko siebie odpowiadając
              na posty innych...
              • Gość: obudzony Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 14:10
                Zabrakło tłuścioszko argumentacji????
                Tez mnie wyśmiewali, miałem 30 kg nadwagi...
                I jakoś się dało, a ty biedaczko masz kompleksy...
                No ale jakoś trzeba wytłumaczyć swojemu sumieniu zeżarcie kolejnej czekoladki,
                lodów, etc.
                Silna wola kobieto, to schudniesz...
                • Gość: ona Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.aster.pl 03.01.07, 14:29
                  Widać, że czytanie ze zrozumieniem jest bolesne :>
                  Toż ona napisała, że schudła i teraz jest uważana wręcz za zbyt chudą...

                  Wtórny analfabetyzm :/
                  • Gość: chatte Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: 217.153.246.* 03.01.07, 15:35
                    Gość portalu: ona napisał(a):
                    (...)Wtórny analfabetyzm :/

                    Nie, nie... To nie wtórny analfabetyzm, na to się mówi GŁUPOTA (wrodzona)...
                • Gość: julka Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 19:21
                  Człowieku, przeczytaj spokojnie raz jeszcze, co napisała ta kobieta, bo Twoja
                  żałosna "polemika" zakrawa na wytwór idioty. A poza tym Twoje kompleksy aż
                  porażają i wyłażą z pomiędzy wierszy.
        • Gość: Mirandel Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.os2.kn.pl 03.01.07, 21:11
          Oj prawda, prawda. W podstawówce nie byłam może otyła, ale zaliczałam sie raczej do "pączusiów", a w dodatku dałam sobie wmówić "koleżankom", że jestem gruba... Do tego stopnia, że wstydziłam sie w lecie ubrać krótkich spodni do szkoły... A potem na etapie gimnazjum zapisałam się na treningi łucznictwa i tenisa stołowego w MDK (poza tym śpiew i rysunek), do tego doszło pewnie dojrzewanie i w ciągu roku zrobiła się ze mnie całkiem szczupła dziewczyna. Ale co z tego, skoro mój "obraz własny" wciąż obejmował "paszteta z celulitem" (jak mnie "pieszczotliwie" zwały koleżanki, prawdopodobnie nie wiedząc, co to jest owy "celulit"). Do dziś pamiętam każdorazowe zdziwienie, kiedy patrzyłam w lustro. Wiem, że to brzmi śmiesznie, ale za każdym razem spodziewałam się "paszteta", a widok szczupłej buźki mnie po prostu dziwił. Dopiero w liceum udało mi się wyjść z kompleksów na tyle, by założyć krótką sukienkę.

          Część dzieciaków faktycznie jest gruba z własnej winy, bo są za leniwe, ale część chciałaby schudnąć, ale brak im motywacji, albo się wstydzą. Wszystkim polecam MDKi (Młodzieżowe Domy Kultury) tam zawsze jest sporo zajęć, na które nawet przeciętnie zarabiający rodzic spokojnie może sobie pozrolić (np za tenis stołowy płaciłm 22 zł/mc, a za łucznictwo 30), dziecko może wybrać sobie najbardziej interesujące zajęcia i spotkać tam ludzi nieuprzedzonych- spoza zakniętego kręgu klasy/koleżanek z podwórka itd. POZDRAWIAM!!
      • lambert77 Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 12:42
        nie pewnie nie widzą za to koledzy chamy przez całe lata szkoły potrafią
        obrzydzić życie człowiekowi ;) a kto Ciebie wychował na chama bucu??
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 11:26
      Delegalizacja MCdonalda, czipsów i innej karmy dla świń. Jeżeli zakazane są
      narkotyki, bo szkodzą zdrowiu, tak samo powinno być z niezdrowym żarciem.
      • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 11:27
        A rodzice roztytych dzieci powinni płacić wyższy podatek.
        • Gość: piłkarz Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: 213.199.198.* 03.01.07, 11:57
          Tycie to sprawa genetyczna. Ja mogę jeśc kosmiczne ilości hamburgerów, czipsów,
          tłustych potraw itp. a moja waga nigdy nie przekroczyła 75kg- przy wzroście
          177cm.
          • Gość: bum cyk cyk Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.bb.sky.com 03.01.07, 13:22
            Zgadza się, sprawa genetyczna, jednak to człowiek wsadza do gęby takie ilości
            żarcia, że tyje. Są chudzielce, które mogą się obżerać do woli, ale jeżeli ktoś
            ma genetyczne skłonności do tycia, to niech nie zwala wszystkiego na genetykę,
            tylko ruszy tyłek, pogimnastykuje się trochę i zastosuje dietę MŻ (Mniej Żreć).
          • e-nonim Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 20:15
            no napewno jest zapisane w genach, ja mam zapisane, że do trzydziestki mogę żreć ile wlezie i nie zgrubnę a potem będę miał sporą nadwagę czy chcę czy nie ;]
    • embea spaślaki ;-) 03.01.07, 12:03
      Zawsze się zastanawiałam czy to jest norma czy to ja jestem jakaś niezwykła: i w
      szkole podstawowej, i w liceum na ok. 20 dziewcząt było nas tylko kilka chętnych
      do gry w piłkę, biegania itp. reszta lasek wolała plotkować lub pomachać nogą 3
      razy na "aerobiku". Ale ja teraz po dwójce dzieciaczków ważę 53 kg i czuję się
      wprost super, a moje nieruchawe koleżanki utyły i w wieku troszkę ponad 30-stkę
      już narzekają na zdrowie (cukrzyca!, bóle pleców!).
      Nawet niedojadanie nie jest tak złowrogie dla organizmu jak te sosy, kluchy,
      chipsy i coca-cola!!!!!!!!!!
      • maheda Re: spaślaki ;-) 03.01.07, 13:21
        Masz sporo racji, jednakowoż jest pewna grupa osób, która jest gruba po prostu i
        już.
        W naszej klasie też były dwie grupy - jedna osób, które nie chciały się ruszać i
        druga - osób, które to lubiły.
        W obydwu grupach była większość osób szczupłych i kilka tęższych.
        Nie miało znaczenia, czy lubisz się ruszać (i się ruszasz), czy nie.
        Najbardziej wysportowana dziewczyna w klasie miała sporą nadwagę i nie mogła jej
        spalić w żaden sposób, mimo, że próbowała. Taką ma po prostu urodę.
        Ja co prawda do pięt Jej nie sięgałam wysportowaniem, ale sama też nie jestem
        jakimś ciołkiem siedzącym w miejscu, prowadziłam nawet przez kilka lat tak
        lekceważąco przez Ciebie traktowany aerobik (który nieźle daje w kość, jeśli się
        go traktuje poważnie), i wszyscy wokół się dziwili, że jestem nadal tęga, a
        przecież nie powinnam!
        Nie jadałam w McDonaldzie, nie obżerałam się wcale niczym tłustym, a jednak nie
        mogłam schudnąć - okazało się później, że mam chorą tarczycę, a na dodatek
        niezdrowo się odżywiam (dietetyczka, jak spojrzała na mój jadłospis, to się
        złapała za głowę i zaleciła natychmiastowe... zwiększenie dziennej dawki kalorii
        i zwiększenie dziennej ilości posiłków). Co ciekawe, ta dieta dała rezultaty, w
        które nie chciało mi się wcześniej wierzyć.
        Więc nie masz racji, że niedojadanie nie jest tak złowrogie dla organizmu, jak
        cała reszta niezdrowego żarcia.

        Czy jesteś niezwykła? Owszem, jesteś niezwykła jak każdy z nas - i tych chudych,
        i tych grubych. Mam znajomą, która przy wzroście 171 cm ważyła 54 kg i ani grama
        więcej, a jadała właśnie w McDonaldzie, potrafiła wsunąć naraz trzy McZestawy
        (!), wcale się nie ruszała, bo nie lubi, a ze wszystkich gabinetów lubi
        kosmetyczkę i zakład fryzjerski. Taka jest. Nie jest to dla mnie ani powód do
        zazdrości, ani powód do wyśmiewania.
        • Gość: obudzony Re: spaślaki ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 14:14
          Złotko, tych co są grubi, bo mają problemy zdrowotne (tak jak wspomniałaś o
          problemach z tarczycą), jest naprawde w populacji niewiele. Reszta grubasów -
          zamiast pobiegać za piłką, lepiej trzymać tyłek przed kompem, zamiast zjeść
          jabłko, lepiej hamburgera i zapić colą...
          A potem narzekać, że za dużo religii w szkole, a za mało wf... Tylko że na tym
          wf nikt nie chce ćwiczyć, bo sie paznokieć z tipsem złamie :/
          • Gość: tesia Re: spaślaki ;-) IP: 62.69.212.* 03.01.07, 22:49
            Z tego co wiem , to włąsnie sporo kobiet , a własciwie co 30 moze miec problemy
            z tarczyca ( wg szacunku mojego lekarza ) tez mam problemy z tarczyca ,
            ostatnia leczyłam sie na zapalenie sluzowate tarczycy ,ale wczesniej leczono
            mój problem antybiotykami i to az 3 jeden po drugi z tygodniowa przerwa ( inna
            angina- lekarz rodzinny)przez ponad dwa m-sce . sama poszłąm do specjalisty i
            po rozmowie i sprawdzeniu stanu gardła dostałam płyn lugola i jeszcze kazał
            zbadac poziom hormonów tarczycy okazało ie ,ze mam niedoczynnosc .teraz czekam
            na specjalistyczne badanie. Od 5 lat probuje schudnac ale niestety nie udaje mi
            sie , ale teraz wiem w czym problem.mam juz swoje latka
      • nessuno Re: embea 03.01.07, 22:00
        <Ale ja teraz po dwójce dzieciaczków ważę 53 kg i czuję się
        wprost super, a moje nieruchawe koleżanki utyły i w wieku troszkę ponad 30-stkę>

        Hmmm, piękny wiek, piękna waga, pewnie apetyczne ciasteczko z Ciebie ;-)
    • lambert77 Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 12:41
      :) a Ciebie kto skrzywdził w życiu ??? Rodzice czy koledzy w szatni???
    • Gość: mata_hari Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 12:52
      Najprosciej nie dawac dzieciom slodyczy conajmniej do szostego roku zycia.
      Zbawienny wplyw nie tylko na brak tluszczyku ale rowniez na zeby i kosci. No i
      oczywiscie pozniej konskwentnie omijanie wszelkiej paszy typu mcdonald. Tak
      naprawde to truizm. Trzeba tylko odrobine nieszablonowego myslenia, silnej woli
      i konswekwencji. Bez argumentow typu - ale wszyscy jedza, ale nie mam sumienia
      odmowic itd itp. Chciec znaczy moc. Sprawdzone na 2 dzieci. Tylko jesli nie
      mamy silnej woli w stosunku do siebie to jak nauczyc tego dzieci?

      • justinehh Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 22:03
        To co, sałatki z Mc Donalda też mam omijać?
    • Gość: ela Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.aster.pl 03.01.07, 13:46
      ja juz dawno nie jestem nastolatką, ale moja siostra i owszem.
      chodzi do podstawowki i jest szczupła i wysportowana
      je tylko domowe jedzenie, ktore jest zdrowe i niskotluszczowe (ze wzgledu na chory zoladek taty)
      uprawia wszystkie mozliwe sporty, ma 8h wfu w tygodniu, poza tym biega, gra w pi lke, jezdzi na nartach, plywa, a jej absolutna pasja jest jazda na rowerze
      do tego bardzo dobrze sie uczy, bo ma czas zapelniony!
      najgorzej jaks ie dzieciom nudzi, wtedy nie wiedza jak zagospodarowac swoj wolny czas
    • Gość: mniejwiecej wiecej religii mniej wf IP: *.chello.pl 03.01.07, 14:08
      giertych widzisz do czego prowadzi ten twoj pomysl
      • Gość: obudzony Re: wiecej religii mniej wf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 14:12
        20 lat temu było 2 godz. wf i nie było religii, i jakoś nikt nie pisał o
        problemach, że dzieciarnia generalnie za tłusta :/ Tłuściochów można było
        policzyć na palcach...
        Jak miło poczytać bełkot katofoba :/
    • Gość: :P Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.zdnet.com.pl 03.01.07, 14:31
      Gość portalu: fanta napisał(a):

      > Durnowate spaślaki,które wolą grać w piłkę na Playstation niż trzaskać w
      > piłę na boisku!!!


      Dzieci jak dzieci to wina rodzicow jak sie nimi opiekuje i jakie zajecia
      potrafia im zorganizowac jak juz sie podjeli miec dziecko to niech sie nim
      dobrze zajmuja... a szczerze juz chyba wole wiecej tluszczyku i wyluzowanie niz
      te chodzace szkielety co sie boja ze przytyja jak zjedza cos wiecej niz kawalek
      salatki...
    • Gość: foddir Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 14:53
      ludzie!
      a co Was obchodzi czy ktoś jest gruby czy chudy?!

      przecież to osobista sprawa człowieka...jeżeli się z tym źle czuje to coś zrobi
      a jeżeli mu to odpowiada to niech cieszy się życiem i już...proste...
      a dzielenie ludzi na grubych i chudych to pierwszy krok do ... no właśnie, do
      czego [??]..niech każdy sam sobie odpowie..
      pzdr
      • Gość: Zbyszek Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 15:22
        A gdzie są rodzice od tych dzieci ?
        Pytam się dlaczego:
        - nie potrafią przekazac wiedzy odnośnie niezdrowej zywności ?
        - nie kontrolują posiłków
        - nie uprawiają sportu
        - nie pójdą z nimi na spacer w sobotę lub niedzielę
        (ale taki żeby coś zobaczyły: sztukę, przyrodę, zwierzęta, zabyki)
        Odpowiedż jest prosta - bo rodzice to takie same śmierdzące lenie,
        spędzające wolny czas przed TV
      • Gość: troll Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 18:39
        Gość portalu: foddir napisał(a):

        > ludzie!
        > a co Was obchodzi czy ktoś jest gruby czy chudy?!

        A jechałeś z takim windą w lipcu?
    • Gość: teo mniej wf ale więcej religi IP: *.elsat.net.pl 03.01.07, 15:23
      zresztą po co komu ruch w tych czasach
      • Gość: Kusz Re: mniej wf ale więcej religi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 15:28
        nawet jak sa to boją sie wpuszczać np. na siłownie...jest w szkoel siłownia i
        korzystać z niej niemożna;/;/lepsza masa miesniowa niz masa tłuszczowa....
        • Gość: e. Re: mniej wf ale więcej religi IP: *.siec2000.pl 03.01.07, 15:41
          ja do 1o roku zycia coca cole pilam raz do roku,teraz [18 lat] nie jem
          chipsow,miesa,tluszczow,unikam coli.za to opycham sie do granic przyzwoitosci
          chipsami bananowymi,rodzynkami bakaliami w ogole.wiem,ze tez slodkie i
          kaloryczne,ale jesli ktos sie odcudza,to polecam n poczatek jako substytu
          slodyczy.
    • Gość: tak jest precz z tłuszczem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 16:17
      niech żyje anoreksja!
    • Gość: kat jestem dietetykiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 16:18
      i nikt nie chce nas zatrudniać... nie pracuję w zawodzie, chociaż przez pół
      roku walczyłam o to oby móc robić to co lubię... niestety bezskutecznie a
      problem nadwagi i otyłości (zresztą i wielu innych chorób dietozależnych) jest
      coraz poważniejszy... błędne koło
      • Gość: e. Re: jestem dietetykiem IP: *.siec2000.pl 03.01.07, 16:37
        jesli ktos nie jest chory,to jest to tylko i wylacznie kwestia woli.
    • Gość: tempus Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.toya.net.pl 03.01.07, 17:16
      Niestety takie są trendy na świecie. Obecnie mieszkam w Wielkiej Brytanii i
      tam się roi od otyłych nastolatek! Wiele dziewczyn i kobiet po prostu nie dba o
      siebie. Powinniśmy uczyć się na cudzych błędach i coś z tym zrobić!
    • jvenables14 Ha! Przynajmniej jest z kogo pokręcić beke! 03.01.07, 17:31
      Z grubasow jest najwieksza beka. Takiego kabana i walenia łatwo sprowokować do
      nerwow, bo ma zazwyczaj kompleks na punkcie swojego grubego zadu. W klasie mamy
      takiego i nie ma on lekkiego zycia he he
      • Gość: terence Re: Ha! Przynajmniej jest z kogo pokręcić beke! IP: *.elb.vectranet.pl 03.01.07, 18:20
        a ty jesteś debilem i prostakiem, tego nic nie zmieni, zadne odchudzanie...
        bo karmić to trzeba także swoją głowę, odpowiednio...
        • jvenables14 Ja jestem? Spojrz na swoj jezyk gamoniu! 03.01.07, 18:23
          Grubasy powinny sie przymusowo odchudzać. Bo to jest problem spoleczny. Zajmuja
          dwa miejsca w autobusie, tramwaju, metrze , pociągu i jak ktos slusznie
          zauważyl okropnie sie poca i sapią i niezbyt wygladaja.
      • Gość: ja28 Re: Ha! Przynajmniej jest z kogo pokręcić beke! IP: *.tvk.torun.pl 03.01.07, 18:21
        przez takich jak Ty moja kolezanka w klasie maturalnej podciela sobie zyly.
        Byla (i jest, na szczescie zyje) gruba, bo ma bardzo silne problemy z tarczyca.
        gratuluje dobrego samopoczucia.
        • jvenables14 E tam. Kaban juz przywykl, a do konca gim tylko 03.01.07, 18:24
          1,5 roku. Wytrzyma hehe
    • Gość: troll Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 18:43
      A potem trzeba się z takimi męczyć w wąskim tramwaju jak rozwala to cielsko przy kasowniku, cały mokry od potu i ziejący na pasażerów, bo dokonał wyczynu wdrapując się trzy stopnie.

      Choć to oczywiście wina rodziców, bo dziecko się samo nie wychowa i mając do wyboru Snickersa lub marchewkę bez odpowiedniego wyjaśnienia pewnych spraw wiadomo co wybierze.
    • nessuno Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 19:22
      Gość portalu: fanta napisał(a):

      > Durnowate spaślaki, które wolą grać w piłkę na Playstation niż trzaskać w
      > piłę na boisku!!!
      >
      > Za kilka lat nie udxwigniecie własnej d... !!!

      Do tego jeszcze wiozące swoje tłuste dupsko windą z drugiego piętra w dół.Fuj,
      ochyda, śmierdziele.
      • wymiatator1 Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 19:46
        kurna, a mi jest głupio, że zajmuję miejsce w windzie gdy spiesząc sie na
        zajęcia jade na 6 piętro.
        • nessuno Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 20:27
          wymiatator1 napisał:

          > kurna, a mi jest głupio, że zajmuję miejsce w windzie gdy spiesząc sie na
          > zajęcia jade na 6 piętro.

          Nie przejmuj się, szóste piętro, to już jakaś wysokość.To, o czym ja piszę, to
          obserwacje z własnego domu. A jeszcze tatulek wozi swoją kruszynkę do szkoły 100
          m dalej, coby się latorośl nie przemęczała.
    • Gość: mickerock Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach IP: 217.21.232.* 03.01.07, 19:39
      Problemem w Polsce jest olbrzymia ilosc dzieci i dorslych NIEdojedzonych. Moze
      te sprawa nalezaloby sie zajac?
    • e-nonim Re: Przybywa tłuszczyku w szkolnych ławkach 03.01.07, 19:58
      straaaaaszne niestety, ja lubię szczupłe dziewczyny. nie mam problemów z otyłością ale na odwrót, jednak wolę być chudy :D
    • rudy_rudolf makfrytkizacja zarcia 03.01.07, 20:39
      to wszystko przez pospiech i zbyt duzy dostep do zarcia fastfudowego.Rodzice
      wola dac dzieciakowi 5 zl na hamburgera,bo sami nie maja czasu nic ugotowac

      trzymam kciuki za www.asiaq.pl
      • Gość: Mirandel Re: makfrytkizacja zarcia IP: *.os2.kn.pl 03.01.07, 21:29
        W sumie racja. Ale to też zależy, od tego, czy w szkole jest stołówka czy "bar". W poddstwaówce miałam normalną stołówkę- kupowało się miesięczny "bloczek" ( o ile pamiętam nie był jakiś strasznie drogi chyba 45 zł/mc) i były zwykłe obiady (zupa, 2 danie i jabłko/banan etc) Nie były to może domowe posiłki, ale naleśniki z serem, kasza z gulaszem +surówka itd na pewno służyły dzieciakom lepiej niż zapiekanka czy tost. W liceum nie było takiego komfortu, ale był "bufet" czyli sala, gdzie można było spokojnie rozłożyć sobie kanapki, kupić kawę/herbatę i zjeść bez obaw, że ktoś wysmieje, czy potrąci na korytarzu. A najlepsze są te kanapki robione przez mamę :)

        Tak na marginesie: nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez śniadania, choćby lekkiego. To najważniejszy posiłek dnia! Moje koleżnaki nie-dzięki-jestem-na-diecie w ramach odchudzania nie jadły śniadania w domu, a do szkoly miały garstkę musli i pół pomarańczy. Wychodziło na to, że albo mdlały na wf albo leciały do baru na zapiekankę. Nie lepiej zjeść 2 kromki z serem w domu?
        • black_soap Re: makfrytkizacja zarcia 03.01.07, 21:51
          Ja często nie jem śniadania przed wyjściem do szkoły, czemu? Bo nie ma czasu jak
          mam na 8.00 do Liceum oddalonego kilka kilometrów od domu (ah te korki) to po
          prostu nie ma czasu. I teraz się pytam, jeżeli w szkole jem 4-5 drożdżówki to
          czemu nie jestem otyły (17 lat, 175cm i 75 kg) ?? Bardzo dużo osób jest otyłych
          z powodu takich predyspozycji genetycznych (znam chłopaka który prawie nic nie
          je a ma 90 kg). Nie mówiąc o tym że bardzo często te pączusie (mówię o dzieciach
          tak 8-12 lat) dostają niezłego kopa i w ciągu roku wyrastają o 20-25 cm i stają
          się chudziutkie jak igła. Dużo ruchu nie chroni przed tyciem, a wszystkie diety
          cud i tak powodują efekt jojo. Nie prościej by było zaakceptować ludzi takimi
          jakimi są ??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka