Gość: Beznadzieja
IP: *.e-wro.net.pl
21.02.07, 11:49
Czym że są słowa , niby niczym ale to tez broń mozna omamić, wymusić,
zastraszyć .Tylko tyle i aż tyle.Tym jest religia gra słów . Człowieka by się
lepiej czuł wymaga wiary .Księża to mistrzowie słów to ich
specjalizacja.Każdy mówca musi mieć swego słuchacza i takimi słuchaczami są
wierni.Ale jeśli zmieszamy słowa +chciwość = mieszanka niebezpieczna.Księża
są rospasieni w pysze a niby pycha to grzech.Polska to ZOO naród to małpy to
też gra słów.Po ostatnim raporcie Uni Europejskiej jesteśmy jak zwierzęta
traktowani przez pracodawców.Czy nam religia w tym pomaga byśmy nieczuli się
jak zwierze.Pracownik = niewolnik czy to nie wiek XVIIIlub XIX.Przykro mnie
to mowić ale religia kojaży mi się z polityką to gra nienapasionych
durni.Niby życie to teatr a my jesteśmy jego marionetkami .Wole to od bycia w
ZOO.Tak się czuje naród zwykły.Braknie słów.Najgorsze to to że bogaty jest
biedny a biedny ma być bogaty i robić prezęty bogatym.Niedorzeczne ale
prawdziwe to Polska tu nic nie jest normalne ani logiczne,jeśli coś
nielogiczne to znaczy że jesteś w Polsce.Nie chce mnie się sprawdzać
ortografi niejestem tak dobry jak mister Rokita.Narka