tetlian 25.05.07, 06:52 Nie wiek powinien się liczyć, a umiejętności. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kajka Praca czy wyzysk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 07:16 Przcież to jest wyzysk, a nie praca... "można im płacić mniej", "pracę potraktują jako hobby" (w domyśle - za mnijesza kasę, niż należałoby za tę pracę zapłacić) - to jest chore!!!! I to wszystko jeszcze za ich doświadczenie i dyspozycyjnośc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 [...] 25.05.07, 07:55 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Praca czy wyzysk? 25.05.07, 08:20 Wszystko ładnie, ale czy bambus rośnie w Afryce? Poza tym, bambus nie jest drzewem lecz trawą. Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 Re: Praca czy wyzysk? 25.05.07, 08:26 1. Nie wiem czy bamus rosnie w Afryce...gdies tam w krajach tropikalnych o ile sie orietuje. 2. Czy to takie wazne? Drzewo, pnacze czy trawa? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Praca czy wyzysk? 25.05.07, 08:49 W Azji rośnie. Aby się wypowiedzieć, trzeba coś wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Re: Praca-wyzysk, Gazecie Wyborczej się podoba. IP: *.magma-net.pl 25.05.07, 09:09 Jak zresztą kazdej antypolskiej gadzinówce. I oto chodzi, żeby Polacy w większości znależli się w skrajnej nędzy. "Oni" mają nastepujące argumenty: 1) "Im krótszy tym pokorniejszy." - powiedzonko brydżowe. 2) "Chcieliśta to mata" - cicha opinia obecnych oligarchów, a dawnych towarzyszy, wybrańców ludu roboczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: veteran Czy opłaca mi sie pracować jako przedstawiciel za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 19:24 6000 brutto? Chciałem 9 ale nie zgodzili się. Co prawda dojdzie jeszcze kasa za samochód...A tu jeździj po Polsce jak ten Cygan co najmniej raz w tygodniu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: calabora.com Re: Czy opłaca mi sie pracować jako przedstawicie IP: 67.159.44.* 27.05.07, 03:33 calabora.com ma mnostwo ofert pracy dla ludzi wlasnie okolo 40 lat o ile maja znajomych ktorzy wsyatwia im referencje (= wklepia swoje cv). Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Mbewe! Attack Amore 27.05.07, 08:32 Daj takiemu rękę ,to ugryzie ;). Firma zatrudniająca Mbewe ,z takim nazwiskiem to można narazić się na śmieszność Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Arogancja przeważająca nad wiedzą IP: *.ext.ti.com 25.05.07, 13:05 zigzaur napisał: > Wszystko ładnie, ale czy bambus rośnie w Afryce? > Poza tym, bambus nie jest drzewem lecz trawą. > W Azji rośnie. > Aby się wypowiedzieć, trzeba coś wiedzieć. Tak, dobrze byłoby najpierw wiedzieć, a później krytykować. A u pana Zigzaura arogancja przeważa nad wiedzą. Bambusy rosną głównie w Azji. Ale również rosną w Afryce na południe od Sahary i w obu Amerykach. W Wikipedia bambusy określa się jako "woody perennial evergreen plants" czyli nazwałbym je drzewiastymi trawami. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Arogancja przeważająca nad wiedzą 25.05.07, 15:37 Bo tu chodzi o adaptację do zbliżonych warunków klimatycznych. Właściwą ojczyzną bambusa jest Azja, obszary równikowe. Richard Mbewe pochodzi z Zambii. W Wikipedii są pisane najróżniejsze rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misia Re: Dyskryminacja i poniżanie ludzi z doświadczeni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 13:53 Przecież ten artykuł poraża! Jeśli tak ma być, że czterdzistolatkowi i pięćdziesięciolatkowi można płacić mniej, to to jest dyskryminacja z racji wieku. Jeśli taki motyw przyświeca pracodawcom, to niech się ugryzą w jedno miejsce. ja takigo pracodawcę kopnęłabym w jedno miejsce i wolałabym nie pracować dla niego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ateusz Re: Dyskryminacja i poniżanie ludzi z doświadczen IP: *.adsl.alicedsl.de 25.05.07, 14:12 przeciez o to chodzi..szkoda,ze tego nie dyskutuje sie w bankach przed udzieleniem kredytu na mieszkanie....wlasnie mam kumpla,ktory jako piedziesieciolatek stracil prace,,,,,bo byl za drogi,,,..o jego kwalifikacjach pisal nie bede,bo w czasie kiedy byl projektantem kompow wielu specjalistow nie wiedzialo co to jest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michał Tak się składa, że przekroczyłem magiczną IP: *.gdynia.mm.pl 25.05.07, 22:18 40-tkę. Nie pracuję już w swojej dawnej firmie, bo - jak można przeczytać na jej stronie internetowej - za swoją główną przewagę konkurencyjną uznaje "bardzo młody zespół pracowników". Teraz aktywnie szukam pracy każdego dnia, popołudniami zarabiając na życie malowaniem mieszkań i kładzeniem kafelek. Co do do wysyłanych CV mam przypuszczenie, przechodzące wręcz w pewność, że są odrzucane z góry ze względu na wiek. Zrobiłem mały eksperyment: w jednym tygodniu "odjąłem" sobie 10 lat w aplikacji. Na 10 wysłanych - 9 zaproszeń na rozmowę. Na żadną nie poszedłem, z oczywistych względów. Ten cały "boom" na 40-latków to kolejny pomysł, jak zdobyć pracownika do mało atrakcyjnej pracy za 1200 zł brutto. Bo na pewno nie dlatego, że ceni się doświadczenie i rzetelne podejście do obowiązków w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar młody mało ,bo co on umi,starszym mało bo starszy IP: 82.139.157.* 26.05.07, 22:11 Zawsze k..a znajdą haka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Tak się składa, że przekroczyłem magiczną IP: *.ri.ri.cox.net 28.05.07, 00:39 Nie jestem w Polsce juz ponad 40 lat i z przerazeniem czytam co sie tam dzieje i kto tam rzadzi ludzie 40-to letni to emeryci i starzy nie warci zatrudnienia? pracowalam w polsce od 20-tu do 30 lat i nauczylam sie duzo od pracoiwnikow po 50-ce i starszych czego nie nauczylam sie w szkolach.Jesli tak tam ludzie sa traktowani to Polska nigdy nie podniesie sie w gore i wiecej madrych doswiedczonych ludzi opusci polske.Wstyd i hanba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirka Re: Praca czy wyzysk? IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.07, 23:03 Please , don't discriminate people from Africa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tryper Re: Praca czy wyzysk? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 10:19 z wyzyskiem mamy do czynienia wtedy, gdy jedna ze stron nie zgadza się na proponowane warunki, a jest do nich zmuszana (np. groźbą fizycznej przemocy, względnie sugestią, że taka przemoc "w końcu" zostanie zastosowana). Nietrudno dociec, że pracodawca i pracownik umawiają się na jakąś stawkę. Jeżeli pracownik akceptuje te warunki (nawet, gdy komuś innemu wydają się one absurdalne), nie ma mowy o wyzysku. Pracodawca nie stosuje bowiem fizycznej przemocy, by zmusić pracownika do świadczenia usług za taką, a nie inną cenę. Jeżeli natomiast pracodawca nie płaci zgodnie zumową, to jest to zwykłe oszustwo, a nie wyzysk. I powinien się tym zająć sąd (niekoniecznie państwowy-kiepskiej jakości, niewydajny i drogi). Kiedy natomiast mamy do czynienia z faktycznym wyzyskiem ? Wtedy, gdy państwo WBREW WOLI podatników obdziera ich ze skóry fiskalnym reketem. Wszystko, co nie służy finansowaniu obrony życia, wolności i własności (wojsko, centralna policja) jest WYZYSKIEM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 Re: Praca czy wyzysk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 10:46 Gość portalu: tryper napisał(a): > z wyzyskiem mamy do czynienia wtedy, gdy jedna ze stron nie zgadza się na > proponowane warunki, a jest do nich zmuszana (np. groźbą fizycznej przemocy... Oj, oj! Groźba śmierci głodowej jest równie skutecznym środkiem przymusu, jak siła fizyczna. Gdy "za bramą" kłębi się tłum głodnych bezrobotnych, nie mających żadnych środków, żadnych szans by dotrzeć do innej "bramy", a pracodawca proponuje stawkę dużo niższą niż mógłby dać ( i jeszcze rozsądnie zarobić), by osiagać zyski "krociowe", to czymże to jest jak nie WYZYSKIEM. Poczytaj młody burżuju może "Germinal" Zoli, albo "Grona Gniewu" Steinbecka, a dowiesz się, że wyzysk nie wiąże się z przymusem fizycznym, jak w przypadku niewolnictwa. Niewolnictwo to niewolnictwo, a wyzysk to wyzysk. Ten kto zdobył przewagę (wykształcenie, majątek, spryt, urodzenie) ma - niestety - naturalną tendencję do WYZYSKU tych innych. I tym samym do powiększania swojej przewagi. Jedyną przeciwwagą tej presji jest groźba buntu mas. Klasy panujące w tzw "państwach dobrobytu" tylko z tego powodu godzą się na działalność związków zawodowych, na wprowadzanie prawa pracy OGRANICZAJĄCEGO MOŻLIWOŚĆ WYZYSKU do jakiegoś kompromisowego poziomu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ella Re: Praca czy wyzysk? IP: 83.238.72.* 25.05.07, 11:07 Bzdura. Nie ma już sytuacji rodem z Germinal. Większość dóbr jest dostępnych, tylko niektórzy mają lenia w d...pie. Jasne, ze bogatym jest łatwiej, tak było, jest i bedzie... Ale szansę mają wszyscy, tylko wolą stać pod blokiem, piwko pić, przed telewizorem tyłki grzać, i narzekać na wyzysk... Przejrzyj na oczy, potrzeba ludzi do pracy w magazynach, na budowach,ale po co? Po co uczciwie zarobić najpierw 1500, a potem więcej w miarę jak rośnie doświadczenie i umiejętności? Lepiej pierdzieć w stołek i narzekać na wyzyskiwaczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Efka Re: Praca czy wyzysk? IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.07, 23:16 odpowiedź bez sensu, to i na sensowny komentarz szkoda czasu . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znalazl sie Re: Praca czy wyzysk? IP: *.chello.pl 25.05.07, 11:58 wojujacy socjalista.. zal mi cie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Praca czy wyzysk? IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 27.05.07, 22:52 Kto jest gorszy: a) Ten "wyzyskiwacz", który oferuje nisko płatną posadę 40-latkowi b) Ty, który (jak podejrzewam) nie oferujesz żadnej posady 40-latkowi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyz Re: Praca czy wyzysk? IP: 213.135.35.* 25.05.07, 12:14 > z wyzyskiem mamy do czynienia wtedy, gdy jedna ze stron nie zgadza się na propo > nowane warunki, a jest do nich zmuszana (np. groźbą fizycznej przemocy, względn > ie sugestią, że taka przemoc "w końcu" zostanie zastosowana). Nietrudno dociec, > że pracodawca i pracownik umawiają się na jakąś stawkę. Jeżeli pracownik akcep > tuje te warunki (nawet, gdy komuś innemu wydają się one absurdalne), nie ma mowy > o wyzysku. To zwyczajnie nieprawda. Z wyzyskiem mamy do czynienia w każdej sytuacji, kiedy osoba jest zmuszana DOWOLNYMI argumentami do przyjęcia nieproporcjonalnie niekorzystnych warunków. W każdym razie kryterium decydującym o tym, czy coś wyzyskiem jest, czy nie jest nie jest żadna przemoc fizyczna, tylko dysproporcja pomiędzy wkładem obu stron do umowy. Klasycznym przypadkiem wyzysku jest wolontariat w firmie, gdzie w sytuacji dużego bezrobocia wśród młodych ludzi zmuszano ich do pracy za darmo wyłącznie w imię doświadczenia zawodowego. Tu mamy oczywistą dysproporcję: człowiek ma pracować, najczęściej w pełnym wymiarze pracy, nie mając z tego w zasadzie nic. I dlatego ta forma została zakazana (a i tak nadal jest proponowana). Innym dobrym przykładem jest sytuacja powszechna na studiach doktoranckich na UJ, gdzie doktoranci mają kompletnie niepisany, nielegalny i nie znajdujący żadnego odzwierciedlenia w jakichkolwiek dokumentach obowiązek prowadzenia zajęć za profesorów. Po prostu prowadzi zajęcia doktorant, a w dokumentach stoi, że prowadził je profesor. A straszak jest tylko taki, że jeżeli ktoś się na to nie zgodzi, to "środowisko" będzie mu pamiętać, na przykład wtedy, gdy przyjdzie się starać o stanowisko adiunkta, albo podpisać zgodę na wyjazd na badania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Feudalizm i bezprawie na UJ IP: *.ext.ti.com 25.05.07, 13:48 Gość portalu: pyz napisał(a): > Innym dobrym przykładem jest sytuacja powszechna na studiach doktoranckich na > UJ, gdzie doktoranci mają kompletnie niepisany, nielegalny i nie znajdujący > żadnego odzwierciedlenia w jakichkolwiek dokumentach obowiązek prowadzenia > zajęć za profesorów. Po prostu prowadzi zajęcia doktorant, a w dokumentach > stoi, że prowadził je profesor. A to ciekawe! Nie wiedziałem, że feudalizm i bezprawie są tak głęboko zakorzenione na najstarszej polskiej uczelni. Może dlatego, że najstarsza - to kultywuje zwyczaje z czasów pańszczyźnianych gdy uczeń pracował za darmo u mistrza. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Feudalizm i bezprawie na UJ 25.05.07, 15:38 Tak jest na każdej uczelni państwowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: Feudalizm i bezprawie na UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 22:15 Doktorant ma obowiązek przeprowadzić 60 godz. zajęć na rok. Inna sprawa, że niektórzy profesorowie to wykorzystują. Na uczelni, gdzie pracuję, nie slyszalem o takich praktykach. A poza tym, jeżeli tak faktycznie jest, to studenci są d..., bo przecież mogą proceder zgłosić dziekanowi albo wyżej. Sorry, ale jak u nas jest cos nie tak (bo np. sala ciasna, sprzętu mało albo przestarzały, wykładowca sie nie stara...) to zaraz mamy petycje do dziekana. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Feudalizm i bezprawie na UJ 27.05.07, 10:32 Widocznie piszesz o sytuacji zdrowej, która jednak jest rzadkością. Stary dowcip: Student musi wiedzieć wszystko. Asystent musi wiedzieć, w których książkach jest to napisane. Adiunkt musi wiedzieć, gdzie są te książki. Profesor musi wiedzieć, gdzie jest adiunkt. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszdd Spytać tego Mwebe,skąd ci 40-latkowie wracają :) 27.05.07, 15:35 Pytanie powinno brzmieć ,zgodnie z wydzwiekiem artykułu. Początek zdania :Te Mbewe .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bti Re: Praca czy wyzysk? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 15:51 Gość portalu: pyz napisał(a): Klasycznym przypadkiem wyzysku jest wolontariat w firmie, gdzie w sytuacji > dużego bezrobocia wśród młodych ludzi zmuszano ich do pracy za darmo wyłącznie > w > imię doświadczenia zawodowego. Tu mamy oczywistą dysproporcję: człowiek ma > pracować, najczęściej w pełnym wymiarze pracy, nie mając z tego w zasadzie nic. > I dlatego ta forma została zakazana (a i tak nadal jest proponowana). > Od kiedy wolontariat jest zakazany??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyz Re: Praca czy wyzysk? IP: *.eranet.pl 25.05.07, 22:20 > Od kiedy wolontariat jest zakazany??? OK. To był skrót myślowy. Wolontariat jest legalny, choć dopiero od bodaj 2003 roku, na podstawie ustawy o organizacjach pożytku publicznego i wolontariacie. ALE jest legalny tylko i wyłącznie w organizacjach pożytku publicznego oraz podobnych. Podmioty prowadzące działalność gospodarczą nie mają jednak prawa korzystać z wolontariatu, ponieważ prawo pracy mówi (I BARDZO DOBRZE), że praca musi się wiązać z wynagrodzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: odwet Re: Praca czy wyzysk? IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.07, 10:38 Za te pieniądze co złodzieje pracodawcy oferują to tylko jadę się wyspać i odpoczać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kindżał w Pochwie Re: Praca czy wyzysk? IP: *.zb.lnet.pl 25.05.07, 12:48 Gość portalu: kajka napisał(a): > ..."pracę > potraktują jako hobby"... w artykule tym jest napisane: "Ofertę pracy mogą potraktować jako coś, co wypełni im czas pomiędzy wykonywaniem swojego hobby". A jest to różnica :-) Odpowiedz Link Zgłoś
thehard Nie obrażając czarnoskórych obcokrajowców 25.05.07, 07:17 Ale to chyba jakiś "Kali być silny, kali zjeść słonia" pisał. Bo co to jest za nazwa "Wyższej Szkołą Zarządzanie w Gdańsku". On chyba faktycznie nie miał 40 lat, bo 40 latek by się ze wstydu spalił. A to "On nie chce zarabiać dużo, cieszy się tym, co dostanie. Dzisiejsi czterdziestoparolatkowie to w dużej mierze ludzie mający bardzo dużo wolnego czasu. Ofertę pracy mogą potraktować jako coś, co wypełni im czas pomiędzy wykonywaniem swojego hobby. A jeżeli jeszcze są za to jakieś pieniądze, to ci ludzie są uszczęśliwieni." to może w Afryce w jakiejś społeczności plemiennej. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Nie obrażając czarnoskórych obcokrajowców 25.05.07, 07:43 Akurat Mr. Richard Mbewe jest ekonomistą bardzo dobrym i chętnie widziałbym właśnie JEGO na stołku Prezesa NBP. Większość polskich ekonomistów jest 100 lat za Nim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Nie obrażając czarnoskórych obcokrajowców IP: *.ichf.edu.pl 25.05.07, 08:59 Doprawdy - świetnym jest. Wystarczy zobaczyć ilu ludzi wydymał w WGI TFI. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Nie obrażając czarnoskórych obcokrajowców 25.05.07, 09:02 A ilu polskich podatników wydymali np. Kołodko i Belka? 1. Brak rewaloryzacji progów podatkowych. 2. Masowe pozbawianie praw do ulg i odliczeń. 3. Podnoszenie formalnych stawek podatkowych. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Re: Wstawka z Richarda Mbewe była niezbędna ... IP: *.magma-net.pl 25.05.07, 09:19 ... z punktu widzenia Gazety Wyborczej. Ten murzyn nie powiedził nic nadzwyczajnego, ale musiał tu wystąpić. Gazeta Wyborcza od dawna ćwiczy Polaków, aby wyleczyć ich z urojonej w redakcji GW nietolerancji i ksenofobii. Nic nie pomaga, że: 1.Safjan - Żyd został przewodniczacym Trybunału Konstytucyjnego; 2.Kwaśniewski o żydowskim rodowodzie został wybrany prezydentem 2 kadencje; 3.Geremek - Żyd był ministrem spraw zagranicznych w Polsce; 4.Michnik redaktorem nadNaczelnym, a jego brat, Stefan sądowym mordercą. 5.itd... Wszystko im za mało. "Czegóż ty jeszcze chcesz Judajczyku?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marvel Re: Wstawka z Richarda Mbewe była niezbędna ... IP: 81.210.62.* 25.05.07, 09:42 I jeszcze napisz że Richard Mbewe też jest Żydem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Re: Wstawka z Richarda Mbewe była niezbędna ... IP: *.magma-net.pl 25.05.07, 09:56 Ja tego nie wykluczyłem. Zaraz obwołanoby mnie antysemitą gdybym napisał to, co ty napisałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ella Re: Wstawka z Richarda Mbewe była niezbędna ... IP: 83.238.72.* 25.05.07, 11:15 Żałosne jest to co piszesz vitabravo. Ty Żyd tam Żyd i tylko ty "prawdziwy" Polak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Re: Wstawka z Richarda Mbewe była niezbędna ... IP: *.magma-net.pl 25.05.07, 13:07 To przecież "Marvel", mój przedmówca użył tego strasznego słowa: Żyd. Nie czepiaj się mnie, żałosna Ellu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żydówka Re: Wstawka z Richarda Mbewe była niezbędna ... IP: *.4web.pl 25.05.07, 13:09 Vitabravo, no co ty, czemu zmieniłeś imię? Mojsze przecież jesteś!!! A to ja, Rebeka, pamiętasz? Przyrządzałam ci takie pyszne gęsie pipki...to były czasy:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Re: Wstawka z Richarda Mbewe była niezbędna ... IP: *.magma-net.pl 25.05.07, 13:14 Oczywiście, że pamiętam. Gryzłem delikatnie twoje uszko, a ty szeptałaś nieprzytomna z rozkoszy: "mój kochany żydożerca". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Nie obrażając czarnoskórych obcokrajowców IP: *.ichf.edu.pl 25.05.07, 09:37 No ale co to ma do rzeczy? Wyglądam na zwolennika tych dwóch panów? Hasło "a u was biją murzynów" wiecznie żywe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: Nie obrażając czarnoskórych obcokrajowców IP: *.jzo.com.pl 25.05.07, 09:28 Ciekwe, czy Mr. Richard Mbewe, sam po 40-stce z radością przyjąłby obniżenie swojej pensji ? Wszak idąc za jego tokiem rozumowania, "jeżeli jeszcze są za to jakieś pieniądze, to ci powinien być uszczęśliwiony" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirka Re: Nie obrażając czarnoskórych obcokrajowców IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.07, 23:27 Twoja wypowiedź świadczy o tym , że nie znasz Afryki .... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Czasami zaawansowany wiek jest wręcz atutem! 25.05.07, 07:31 Parę przykładów: 1. Pracownik, któremu powierzono misję łagodzenia sporu, rozwiązania konfliktu czy odzyskania klienta. W takiej roli elegancki i nobliwy pięćdziesięciolatek będzie bardziej skuteczny od narwańca z kolczykami w uszach i włosami na żel. 2. Sprzedawczyni odzieży dla kobiet w zaawansowanym wieku. Kupująca odzież starsza kobieta chętnie zapyta o radę właśnie ekspedientkę-rowieśniczkę niż dwudziestolatkę. 3. Personel medyczny, uzdrowiskowy, fizykoterapeutyczny itd. Starsi ludzie (mający pieniądze oraz potrzeby zdrowotne) mogą nie chcieć rozebrać się przed osobą młodą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romka Liczy sie wysokość zarobków i nic więcej :) IP: *.chello.pl 25.05.07, 07:39 Od 1990 roku liczy się kasa, kasa i jeszcze raz kasa. Tak nas nauczono w tym czasie. Więc jeżeli ktoś myśli, że mój czas i doświadczenie sprzedam za marne parę groszy, to jest w wielkim(!) błędzie. Po latach upokorzeń ze strony pracodawców, czas na rewanż:). Także mili państwo wyskakujcie z kasy. Ps.Mam 44 lata, syn usamodzielnia się, mąż dobrze zarabia, a ja moje pensje chcę przeznaczyć na wycieczki zagraniczne. A co:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pos3gacz Re: Liczy sie wysokość zarobków i nic więcej :) IP: 83.2.24.* 25.05.07, 09:10 Romka,Ty jesteś po prostu tzw."pusta lala" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Richard Mbewe, to też Ostatni Michnikanin IP: *.magma-net.pl 25.05.07, 10:34 A w każdym bądź razie, chciałbym aby tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomekkwr Powrót czterdziestolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 07:47 ja sam chętnie zatrudnialem 40 latkow, bo byli to ludzie już stabilni zyciowo i nie uciekali bo ktoś zaooferowal 200 zl więcej www.podajdalej.com.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Powrót czterdziestolatków 25.05.07, 08:22 Znam człowieka, który jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych (założył własny zakład produkcyjny) zatrudniał WYŁĄCZNIE ludzi w wieku powyżej 45 lat. Najchętniej, jak mawiał, mających córkę na wydaniu i potrzebujących pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raba Powrót czterdziestolatków IP: *.gazownia.poznan.pl 25.05.07, 07:53 Co za bzdury. Młodzi wyjadą a my 40-sto latkowie mamy pracować za przysłowiową miskę zupy? Nie mamy potrzeb, a praca ma być dla zabicia nudy, a może dla rozrywki. Mam za sobą 24 lata pracy i powiem szczerze, że mam już dosyć. Jak zaczynałam pracę, to wszystko "należało się" starszym pracownikom, przepracowałam 10 lat okazało się, że przyszło nowe dobrze wykształcone pokolenie i właśnie w nie należy inwestować, a dzisiaj słyszę, że wszystko mam, i mam się cieszyć, że ktoś mi raczy dać pracę. Kochani wyjechali 20,30-sto latkowie pora na nas. Wynagrodzenia są symboliczne (szczególnie w przypadku kobiet), a emerytury będą głodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Powrót czterdziestolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 08:35 Czysta prawda. A prezes kupuje już 2-gi samochód w tym roku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Powrót czterdziestolatków IP: 195.47.201.* 25.05.07, 08:52 u mnie w robocie jest na odwrot. mlodzi wykonuja 300% normy a starzy czytaja gazety albo tresuja mlodych. moja panstwowa ciepla posada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Powrót czterdziestolatków IP: 195.47.201.* 25.05.07, 08:56 dodam ze pracuje w arimr, mam wyzsze, dwa jezyki /nikomu nie potrzebne/, zatrudniona jako informatyk. szukam nowej pracy pomimo kilku lat spedzonych w agencji jestem niedoceniana, baz przerwy patrza mi na rece, popychaja, krzycza :-( nie lubie juz tej pracy Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Powrót czterdziestolatków 25.05.07, 09:03 Zważywszy, pod jakie ministerstwo podlega Twoja agencja i kto jest ministrem, nie powinnaś się dziwić. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Powrót czterdziestolatków 25.05.07, 08:52 Lepiej pozno niz wcale.Mowie o ocknieciu sie pracodawcow.Pracowalem za oceanem w firmie,gdzie caly personel kieroniczy to byli ludzie po 40-tce.Firma osiagala "sukcesy" znacznie wieksze niz te "mlode".Zarobki byly znacznie wyzsze niz w innych firmach,bo obowiazywala zasada,ze kazdy mial udzial w zyskach.Ponad 20% kapitalu zakladowego nalezalo do pracownikow,nawet emeryci mieli i maja swoj udzial.Pomyslcie o tym u nas.To jest bardzo madre rozwiazanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Powrót czterdziestolatków IP: 213.17.199.* 25.05.07, 08:54 "Ale w sierpniu ub.r. otrzymała ofertę pracy z marketu za 1100 zł. - Popłakałam się z radości, a panią z urzędu pracy po rękach całowałam z wdzięczności - opowiada Wojtczak." Niby fajnie, że znalazła pracę, lecz takie wynagrodzenie uwłacza godności człowieka. Gdybym miał tyle zarabiać, to też bym się popłakał tylko nie ze szczęścia, ale z rozpaczy. Za 1100pln nie chciałoby mi się z łóżka podnieść. Chyba, że ta pani chciała sobie dorobić do renty albo coś w tym stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Re: Lepiej czekać na Rewolucję pracując za grosze IP: *.magma-net.pl 25.05.07, 09:03 ...niż gnić w nędzy, którą zgotowała tak zwana solidarność z Wałęsą na czele. Tak zwana solidarność koniecznie z małej litery, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Lepiej czekać na Rewolucję pracując za grosze 25.05.07, 09:07 Przed Wałęsą, za Gierka i Jaruzelskiego, średnia płaca wynosiła 20 US$. Dziś wynosi około 1000 US$. O poziomie zaopatrzenia w dobra konsumpcyjne za komuny lepiej nie pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Re: Lepiej czekać na Rewolucję pracując za grosze IP: *.magma-net.pl 25.05.07, 09:33 Płaca wynosiła 20% a koszty życiowe (wyżywienie + opłaty stałe) były ok.10%. Obecnie płaca średnia poniżej 1000%, a koszty utrzymania też połowę tej kwoty. Gdzie tu postęp? Jest tu ukryty fałsz w stwierdzeniu "zigzaura". Średnią płacę łatwo ciągnie się w górę wynosząc nadmiernie wynagrodzenia wybrańców, a połowę społeczeństwa trzymajac w nędzy na płacy minimalnej. Moje oszacowania zarobków miesięcznych w Polsce: Netto poniżej 1500zł (250$) ok.60% pracujących. Netto ok. sredniej 2500zł (1000$) ok. 25% pracujących. Netto powyżej 10000zł (4000$) ok. 15% pracujących. I mamy przepiękną średnią na pokaz i nędze połowy społeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awunia Re: Lepiej czekać na Rewolucję pracując za grosze IP: *.astra-net.com 25.05.07, 10:36 Pracaowałam za komuny i pracuję teraz. nie korzystałam z żadnych "dobrodziejstw" socjalnych, ani wtedy, ani teraz. Wkurzają mnie takie mity, że wtedy, żyło się lepiej i łatwiej, owszem ludziom będącym w układachi działaczom, bo mieli przydziały. Przeciętny człowiek musiał wszystko wystać, albo kupić na bazarze w drugim obiegu. Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: Lepiej czekać na Rewolucję pracując za grosze 25.05.07, 09:34 Co jak co, ale gdzie masz te 1000$ ? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Lepiej czekać na Rewolucję pracując za grosze 25.05.07, 09:52 Takie są właśnie dane GUS, że średnie wynagrodzenie podchodzi pod 3000 PLN. Kurs dolara jest poniżej 3 PLN, dalej już zwykła arytmetyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Re: Lepiej czekać na Rewolucję pracując za grosze IP: *.magma-net.pl 25.05.07, 09:58 Nic prostszego jak unieważnić ustawę kominową i podwoić płace Zarządom. Albo potroić, jeszcze lepiej. I cieszyć się rosnącą średnią. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Lepiej czekać na Rewolucję pracując za grosze 25.05.07, 10:02 Obawiam się, że twój pomysł może zostać wcielony w życie. Tak wielu dupków z szambobrony albo trzeciej ligi patologicznych rodzin ma apetyty na wysokie apanaże... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Re: Lepiej czekać na Rewolucję pracując za grosze IP: *.magma-net.pl 25.05.07, 10:16 Nie martw się o swoich "ulubieńców". Prawdziwa rewolucja odcina głowy równo nie patrząc na partyjne barwy. Po czym poznać rewolucję prawdziwą? Po braku doczepionych do jej nazwy przymiotników w rodzaju "aksamitna", "gożdzikowa" czy "pomarańczowa". Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Lepiej czekać na Rewolucję pracując za grosze 25.05.07, 15:41 To nie są moi ulubieńcy. Jeśli chodzi o rewolucje, to zostało dowiedzione, w praktyce zresztą, że powodują krew, wojny, nędzę i zamordyzm, a w końcu dorwanie się skorumpowanej hołoty do rządzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BARNABISZON Re: Lepiej czekać na Rewolucję pracując za grosze IP: *.aster.pl 26.05.07, 09:38 Za Gierka i Jaruzelskiego w takim Ursusie pracowało kilka tysięcy ludzi a dzisiaj za 1000$% jakieś 600 osób. Za socjalizmu każdy wiedział że jak nie w przychodni rejonowej to zakładowej lub branżowej uzyska poradę lekarską, a dzisiaj oddaj co najmniej 100zł miesięcznie na Damiana lub Lux-Med to cię przyjmą. Za Jaruzelskiego gdy kolega skończył studia to go awansowali a gdy ja powiedziałem w firmie kiedy bronię pracę magisterska , to ją obroniłem jako bezrobotny. Teraz jest inaczej niż było za Gierka i Jaruzelskiego, teraz przeciętny pracownik jest niczym, nie ma żadnych praw i osłon socjalnych. Ale wystarczy wyjechać na zachód lub północ by sie okazało że polski nieudacznik&leniwiec JEST CZŁOWIEKIEM i naprawdę wiele potrafi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Re: Lepiej czekać na Rewolucję pracując za grosze IP: *.magma-net.pl 26.05.07, 21:22 "Chcieliśta, no to mata". Chcieliście wolności i nie chcieliście komuchów-pasożytów, no to wam pokażemy. Błąd polegał na tym, że stary układ pozostał na stanowiskach i rządził dalej. Przekleństwo zmowy okrągłostołowej. A wasz wódz, Wałęsa umacniał lewą nogę i wspierał agenturę. - - - "Za Jaruzelskiego gdy kolega skończył studia to go awansowali..." - awansowali jeśli był partyjnym towarzyszem. Bezpartyjnych nie awansowali nawet gdy ukonczyli studia z wyróżnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BARNABISZON Re: Lepiej czekać na Rewolucję pracując za grosze IP: *.aster.pl 27.05.07, 16:19 Może ja już jestem za stary na takie dywagacje ale niestety pewne sprawy pamiętam i wiem jak było: Teść, kierownikiem w poligrafi + medal dziesięciolecia PRL - za Andersa; Teściwa, kierowniczka zespołu w handlu zagranicznym - za AK. Oboje bezpartyjni - takie to bywały "prześladowania". A jak się to komuś nie podoba l,ub uważa ze kłamię - to zawsze mogę przedestawić ich życiorysy, nagrody i odznaczenia w sądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panicz sie znalazl Re: Powrót czterdziestolatków IP: *.chello.pl 25.05.07, 12:03 1100 zl to za malo i nie bedzie pracowal, tylko sprezyny w tapczanie psul, phi.. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Powrót czterdziestolatków 25.05.07, 09:12 Większej bzdury dawno nie czytałam. 40-latków ukazuje się tutaj jak zramolałych dziadków, którzy nie mają już większych potrzeb na starość, generalnie w życiu się nudzą, a pracę traktują jak oderwanie od szarzyzny życia, zadawalając się ochłapem "co łaska", całując panie z pośredniaka po rękach w podzięce za ofertę pracy. Co to za pomysł, żeby płacić ludziom w zalezności od tego ile mają lat? To w końcu liczą się umiejętności i kompetencje, czy wiek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 14tka Re: Powrót czterdziestolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 09:15 już dawno takich głupot nie wypisywano :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ella Re: Powrót czterdziestolatków IP: 83.238.72.* 25.05.07, 11:31 No właśnie, 40-latkowie nie mają potrzeb? Biorac pod uwagę, że płacą za wykształcenie swoich dzieci, pomagają im rozpocząć życie, samym też im się coś od życia należy... Powiem szczerze, ja sie zaliczam do tych młodszych, ale za średnią krajową i cały pakiet socjalny chętnie bym popracowała...z gwarancję nie uciekania z kraju albo do innej firmy jak mi dadzą 200 zł więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Powrót czterdziestolatków IP: 83.238.13.* 25.05.07, 09:14 Pewnie, że powinni zatrudniać 40 i wiecej-latków. Jak idę do sklepu z ubraniem i kosmetykami to chciałabym kupować u kogoś z doświadczeniem, w mniej więcej swoim wieku, a co może mi zaproponować 20-latka? Co dla niej jest super mnie nie pasuje. Tak samo śmieszą mnie różni doradcy finansowi, wypowiadajacy się np. w TV w wieku ok 28 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Powrót czterdziestolatków 25.05.07, 09:54 Faktycznie, doradca finansowy w wieku 24 lat, przyjeżdżający do pracy na rowerku, jest czymś mocno humorystycznym. Patrz mój inny post na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.ada.2003 Powrót czterdziestolatków 25.05.07, 09:15 "Dzisiejsi czterdziestoparolatkowie to w dużej mierze ludzie mający bardzo dużo wolnego czasu. Ofertę pracy mogą potraktować jako coś, co wypełni im czas pomiędzy wykonywaniem swojego hobby. A jeżeli jeszcze są za to jakieś pieniądze, to ci ludzie są uszczęśliwieni". Co za bzdura! To czterdziestolatkowie nie płacą rachunków? Nie wyjeżdżają na wakacje? Nie mają dzieci? To wszystko kosztuje drogi panie "ekonomisto" ! Hobby też jest kosztowne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geronimo.07 Powrót czterdziestolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 09:17 Wreszcie,ktos pomyslal o czterdziestolatkach.W wiekszosci sa to osoby z wieloletnim doswiadczeniem zawodowym.Tak trzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
geronimo.07 Powrót czterdziestolatków 25.05.07, 09:25 Wreszcie ktos pomyslal i o tych osobach. Sa to ludziska z bogatym doswiadczeniem zawodowym.I dobrze ze pracodawcy zaczynaja to doceniac.Wreszcie i nareszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Powrót czterdziestolatków 25.05.07, 09:31 Problem jest jeden. Pracodawcy liczą że osoby zdesperowana przyjmą ofertę pracy za mniejsze pieniądze. Ot cała prawda z tego artykułu. /Bo gdyby zależało im na fachowości a nie na wieku to byłbym całym swoim przekonaniem za takim działaniem, niestety pracodawcy szukają tu własnego interesu, ale i tak dobrze że przy okazji wreszcie osoby koło 40'ki nie są uważane za kandydatów do grobu jak niektóre buraki nowobogackie z firm uważały) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Powrót czterdziestolatków IP: *.ichf.edu.pl 25.05.07, 09:33 "Chcą pracować i nie uciekną za granicę" No, nie bądźcie tacy pewni. Im bardziej zbliżam się do tej granicy to tym bardziej mam ochotę prysnąć za granicę. A już sugerowanie, że będę się zadowalał ochłapem to jakaś paranoja! Na jakim świecie wy żyjecie? Owszem, miałem to szczęście, że urodziłem się w PRL i studia wybrałem zgodnie ze swoimi zainteresowaniami a nie potencjalnymi zarobkami/mozliwościami zatrudnienia i w związku z tym praca jest jednocześnie moim hobby. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to _praca_ za którą chciałbym otrzymywać przyzwoite pieniądze a nie kieszonkowe. Więcej. To właśnie w młodości mogłem idealistycznie tyrać naukowo za grosze, a teraz nie jest to już takie ważne i chciałbym otrzymywać _pieniądze_ w zamian za swoje _umiejętności. KPW? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Re: Powrót czterdziestolatków - moja opinia IP: *.magma-net.pl 25.05.07, 09:45 A kto tutaj szuka doświadczonych inżynierów, konstruktorów? Przecież ich miejsca pracy zostały zniszczone, hale fabryczne zamienione na hale targowe. Żeby pracować w markecie nie trzeba kwalifikacji, lepiej zatrudnić młode długie nogi i duże niebieskie oczy, niz wysoko kwalifikowanego pracownika. Tam gdzie sprzedaje się ładnie opakowane goowno, liczą na to, że nabywca kupi to dla pięknych oczu. Druga sprawa: Po zmowie okragłostołowej, właścicielami dawnego PRLu stali się ludzie starego układu. Zwalniano masowo z pracy ludzi spoza układu, w kasie zrobiło się więcej pieniędzy na wypłatę, ale tylko dla swoich i garstki naprawdę niezbędnych. W ten sposób bez żadnej poprawy jakości i wydajności uzyskano podwyższenie płac "swoim". I nedze za bramą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BARNABISZON Re: Powrót czterdziestolatków - moja opinia IP: *.aster.pl 26.05.07, 10:43 A może na tym żeruje nie tylko postsocjalistyczna nomenklatura ale przede wszystkim byli opozycjoniści i klerykałowie ? Przecież to Wałęsa~Glemp~Michnik & com. wywalczyli obecny dobrobyt. I nawet Kaczyńscy aktywnie się do tego przyczyniali. Dlaczego odbierasz tej zacnej opcji politycznej należne jej zasługi? Czyżbyś nie potrafił porównać stanu zatrudnienia np. w Stoczni Gdańskiej z okresu rządów Jaruzelskiego i Buzka ? Czas zaprzestać propagandy a zacząć obliczenia zysków i strta!!! Najlepiej z pozycji " szarego obywatela" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Re: Powrót czterdziestolatków - moja opinia IP: *.magma-net.pl 26.05.07, 21:36 Wałęsa - pożyteczny idiota w rękach agentury. Glemp - całkowicie zdezorientowny. Nie on jeden. Czy pamiętasz Jacka Fedorowicza jak reklamował NFI? "..fabryki będą wasze.." mówił do milionów telewidzów. Michnik - przebiegły osobnik, syjonista mający na oku tylko własny interes i interesy diaspory. - - - W jaki sposób klerykałowie pasożytują, to nie wiem. Czy może mają konta w Szwajcarii, na które odprowadzili łapówki złodziejskich prywatyzacji? - - - Czy znasz lepszą opcję polityczną niż obecna? Moze jesteś wyznawcą PO z Tuskiem na czele i premierem z plakatu? Pojawi się opcja dla Polski lepsza to zaczniemy zwalczać Kaczorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BARNABISZON Re: Powrót czterdziestolatków - moja opinia IP: *.aster.pl 27.05.07, 16:40 Bardzo ładne rozliczenie. I nawet się z nim zgadzam! Tylko z tego wynika straszna prawda MĄDRYCH I PRAWYCH BRAK. Jak pasożytują klerykałowie? Ano za komuny największa w europie ilość odbudowanych i wybudowanych kościołów, największa ilość powołań kapłańskich - a tak ich prześladowano. A po 1990r. oddawanie dóbr zabranych przez komunę, np. budynku zabranego przez cara Mikołaja II. Oczywiście samochody z zachodu bez cła, kredyty i pożyczki bez pokrycia i zwrotu itp. No fakt nie maja pewnie kont w Szwajcarii, bo są bank watykańskie. Niestety nie widzę żadnej opcji? partii? politycznej, która by była wiarygodna! Po prostu nie ma partii dla średniaków! Nie ma polityków, którzy by nie byli " umoczeni" w socjalizm lub niszczenie gospodarki. Najśmieszniejsze jest to, że wyłania się tylko jeden polityk i jedna tak partia Lepper~Samoobrona tylko oni żyli tak jak przeciętniacy i nie prowadzili działań skutkujących obecnym bezrobociem. No, ale to już inna bajka, bo kto ich wylansował i doprowadził do obecnej pozycji parlamentarnej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jareckim Powrót czterdziestolatków IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.07, 09:35 Łaskawcy ci pracodawcy. Nagle 40-latkowie zaczęli im sie podobać. Co już zabrakło młodych frajerów tyrających za 800 zł? Starzy nie są tacy głupi. Trzeba będzie ruszyć kabzą i płacić więcej. Ciągle im źle, ale żyją ponad stan kosztem pracowników. Ale pewnie na przynajmniej dwa wyjazdy do egiptu starczy. Może na nowy samochód trzeba będzie o kilka miesięcy zaczekać, ale i tak wszyscy ci pseudo biznesmeni wyjdą na swoje. Banda kapitalistycznych pijawek. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Powrót czterdziestolatków 25.05.07, 09:56 Socjalistyczne pijawki są znacznie gorsze: - skarbówka - górnicy z ich przywilejami - rolnicy jak wyżej - posłowie, którzy przed wyborem do Sejmu nie widzieli nigdy większej sumy pieniędzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Powrót czterdziestolatków IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 27.05.07, 23:08 Mi się wydaje, że taki 40-latek woli "żyjącego ponad stan kapitalistę", który oferuje im nawet nisko płatną robotę, niż Ciebie, który pisze na forum o kapitatalistycznych pijawkach, ale nie oferuje żadnej roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Powrót czterdziestolatków IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 25.05.07, 09:36 Może nie wiek powinien decydować o szansie zatrudnienia ale pracowadcom się nie dziwię, że w wiekszości decydują się na młodych i ambitnych. Dziadzio nie jest już tak szybki fizycznie ni intelektualnie i dobrze zorganizowany (mówie o większości) Zresztą za studenciaka pracodawca ponosi niższe koszta. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Powrót czterdziestolatków 25.05.07, 09:57 Czasami pięćdziesięciolatek jest bardziej zorganizowany i opanowany niż 25-latek ze słuchaweczkami mp3 na uszach i wiecznie włączonym Gadu-Gadu na komputerze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur Powrót czterdziestolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 09:40 a co wiek ma do pracy? To są ludzie którzy znają się na robocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jareckim Powrót czterdziestolatków IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.07, 09:44 >Takie osoby mają już ustabilizowane życie, mają gdzie mieszkać i nie trzeba dużo >inwestować, by ich zatrudnić. Poza tym nie pytają od razu, ile będą zarabiać na >początku rozmowy o pracę. On nie chce zarabiać dużo, cieszy się tym, co dostanie. >Dzisiejsi czterdziestoparolatkowie to w dużej mierze ludzie mający bardzo dużo >wolnego czasu. Ofertę pracy mogą potraktować jako coś, co wypełni im czas >pomiędzy wykonywaniem swojego hobby. A jeżeli jeszcze są za to jakieś pieniądze, >to ci ludzie są uszczęśliwieni. Coś się czarnemu popieprzyło. To chyba tak jest w afryce. Tam mało kto dożywa 50-tki więc mając 40 jest już u kresu życia. Gratuluję gdańskiej uczelni wybitnego znawcy afrykańskiej ekonomi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Re: Powrót czterdziestolatków - moja opinia2. IP: *.magma-net.pl 25.05.07, 09:54 W ten sposób jak opisałem w części poprzedniej, został zakłócony normalny proces awansów i zdobywania doświadczenia w miejscu pracy. Żółtodziobów obdarzano wysokimi i odpowiedzialnymi stanowiskami bo mieli plecy czyli poparcie swoich. Żółtodziób na stanowisku nie zatrudni przecież starszego od siebie pracownika przewyższającego go wiedzą i doświadczeniem. W ten sposób zdegenerowano przekrój społeczny w zakładach pracy. Tam gdzie powinien być starszy, doświadczony pracownik obok młodzieży, powstały zgromadzenia młodych z wulgarnym językiem i kulturą muzyki techno i parad miłości. Nawet nie ma im kto uwagi zwrócić. Może dlatego obserwujemy taki zdziczenie młodych ludzi o jakich co rusz donoszą media. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Powrót czterdziestolatków - moja opinia2. 25.05.07, 10:05 Na tzw. "zdziczenie młodych ludzi" narzekano zawsze. Niegdyś narzekano na "modernistów", "bikiniarzy", "bitlesów", "pozytywistów", "romantyków" itd. Bardzo często awansowanie "żółtodzioba" zapowiada ustawienie go w roli kozła ofiarnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Re: Powrót czterdziestolatków - moja opinia2. IP: *.magma-net.pl 25.05.07, 10:12 Ale przyznasz, że nie było mordów dla świecidełka jak komórka, czy mp3. Nie było w takiej ilości brutalnych pobić ze skutkiem śmiertelnym wśród młodzieży. A taki przypadek jak niedawno w szkole wojskowej, gdzie młodzi uczniowie zamordowali kolegę "bo chcieli zobaczyć jak się zabija" to nowość i znak obecnych czasów. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Powrót czterdziestolatków - moja opinia2. 25.05.07, 15:43 Bo onymi czasy zabijano się o: = akumulator do malucha = kanister z benzyną = lodówkę (miejsce w społecznej kolejce) = wódkę na kartki (pomysł Jaruzelskiego) Co do zabijania, to przypomnę kopalnię Wujek i stocznie w Gdańsku i Gdyni. Tam też ktoś chciał sobie dla rozrywki postrzelać. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Zawsze ludzie zabijali innych ludzi 25.05.07, 16:39 Gość portalu: vitabravo napisał(a): > Ale przyznasz, że nie było mordów dla świecidełka ... > A taki przypadek jak niedawno w szkole wojskowej, gdzie młodzi uczniowie > zamordowali kolegę "bo chcieli zobaczyć jak się zabija" Nie, nie zgodzę się z Tobą. Procent zabijanych ludzi maleje wraz ze wzrostem stopy życiowej. Czytałem kiedyś dane, że wśród pierwotnych Indian zyjących w Amazonii około 30% mężczyzn jest zabijanych przez innych mężczyzn. W Washington, DC, stolicy USA, tylko 1% czarnych mężczyzn jest zabijanych przez innych czarnych mężczyzn. Natomiast szkoły wojskowe szkolą ludzi w sztuce zabijania innych ludzi. Ponieważ nie wszyscy żołnierze mają szansę być wysłani do Iraku czy Afganistanu więc pilni kadeci zabili kolegę aby mieć autentyczne doświadczenie w zabijaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Powrót czterdziestolatków 25.05.07, 10:08 Ekonomia jest jedna. Nie ma afrykańskiej i europejskiej. To znaczy, niegdyś była ekonomia radziecka. Nikt już jej nie chce wspominać, bo doprowadziła do nędzy, głodu, korupcji wojen i zamordyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Powrót czterdziestolatków IP: *.ichf.edu.pl 25.05.07, 11:47 Nawet matematyki nie ma jednej a co dopiero mówić o ekonomii która nauką sensu stricte nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ares Re: Powrót czterdziestolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 09:48 Ci ludzie też muszą pracować a na wyjazd za granicę dla nich jest już za pózno.Mają tu już rodziny i domy i nie tak łatwo to wszystko zostawić.A co to za praca z daleka od rodziny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andre Powrót czterdziestolatków IP: *.net.autocom.pl 25.05.07, 09:49 Witam Niestety jest to kolejna bzdura. Mam wyższe wykształcenie techniczne, b. duże dośwaidczenie managerskie, znam b. dobrze j. angielski, komputer nie stanowi dla mnie tajemnic, mam m.in. także rzadkie już cechy jak odpowiedzialność i lojalność ale mam już (wg. mnie dopiero) 47 lat i mam problemy ze znalezieniem pracy w tak dużym mieście jak Kraków. Dodaję, że nie wiem co to zwolnienie lekarskie, dbam o swoje zdrowie i wygląd (jestem szczupły). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Powrót czterdziestolatków 25.05.07, 10:00 Nabyte za komuny "doświadczenie w zarządzaniu", często połączone z przynależnością do pewnej organizacji, jest raczej balastem w życiorysie zawodowym. Wielu wykształconych za komuny "inżynierów" to aparatczyki kierowane przez PZPR na studia zaoczne, znające się tylko na dokumentacji zakładowej, normatywach i limitach. Mam nadzieję, że ta krytyka nie dotyczy mojego Przedmówcy. Ale takie typy ludzkie jeszcze występują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andre Re: Powrót czterdziestolatków IP: *.net.autocom.pl 25.05.07, 10:12 Witam, Czując się wywołanym do tablicy odpowiadam. Nie mam takiej przeszłości, jeśli już to walczyłem o obecną wolną Polskę (strajki w latach studenckich), ale dzienne studia ukończyłem dzięki wiedzy a nie kasie (jak to jest w wielu przypadkach obecnie). I jak to uważa jeden z wcześniejszych interlokutorów ("student") nie jestem dziadzio, czuję się i wyglądam o wiele lepiej niż niejeden 20-to i 30-to latek, czego dowodem jest małe dziecko, którego zostałem ojcem mając 40 lat. Uprzedzając przyszłe komentarze "znawców" - tak napewno jestem jego ojcem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Powrót czterdziestolatków IP: *.ichf.edu.pl 25.05.07, 11:55 Nie rozumiem twojego kwękania. Masz o co walczyłeś - więc o co ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jack Re: Powrót czterdziestolatków - ściema IP: *.icpnet.pl 27.05.07, 02:15 Andre- masz 100% racji. Potwierdzam - żadnego zatrudniania 40 czy może 50 latków nie ma. Człowiek w tym wieku nikomu nie jest potrzebny. Zgroza. I jeszcze ta żałosna lustracja - opróznianie stanowisk dla młodych pod płaszczykiem lustracji. Wielka ściema i to "w celu osiągnięcia korzyści majatkowej" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiepsko szukasz Re: Powrót czterdziestolatków IP: *.chello.pl 25.05.07, 12:10 pracy jest w brod: www.krakow.pl//miasto/praca.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andre Re: Powrót czterdziestolatków IP: *.net.autocom.pl 25.05.07, 16:45 Witam, Chyba nie przeglądałeś tych ogłoszeń, większość lub nawet wszystkie są skierowane do osób młodych lub bez wykszałcenia. A ja chciałbym wykorzystywać w pracy ten ogrom wiedzy i doświadczenia które mam. No ale dziękuję za troskę. Wracając do jednego z wcześniejszych postów to nie narzekam na czasy ale na ludzi, a zwłaszca ich podejście do życia - widać totalny brak odpowiedzialności w poczynaniach wielu młodych osób. Wystarczy zetknąć się z młodzieżą pracującą w firmach rekrutacyjnych, mając nikłą wiedzę (b. często tylko tą książkową, która kompletnie nijak ma się do rzeczywistości) egzaminują tych bardziej doświadczonych i oceniają na podstawie wieku jako pracowników drugiej kategorii. A pracodawca dostaje najczęściej tego młodego, ale niewiele jeszcze wartego kandydata i za to płaci dużą kasę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Powrót czterdziestolatków IP: 193.192.167.* 25.05.07, 09:51 Porażające jest uzasadnienie zatrudniania osób w wieku 40+, jakie dominuje w artykule.Jego autor oraz cytowany ekspert wypowiadają się w sposób dowodzący,że traktują oni tę kategorię pracowników -jako "drugi sort", co do którego znajduje się jednak(?) jakieś zalety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitabravo Re: Powrót czterdziestolatków - moja opinia3. IP: *.magma-net.pl 25.05.07, 10:07 Trzeba sobie zdawać sprawę, że taką sytuację w Polsce zawdzięczamy agenturalnej mafii połączonej niewidzialną siecią z ludźmi starego układu. Jak powiedział Oleksy, "ci ludzie interesy narodowe mają w du.." Zawsze zresztą byli na służbie obcego hegemona i prawdopodobnie są niezdolni do myślenia kategoriami dobra Polski i polskiego społeczeństwa. Dla zaspokojenia swojej nieograniczonej pazerności zdolni są sprzedać Polskę za grosze, a większość Polaków wdeptać w nędzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Mbewe Powrót czterdziestolatków IP: *.ingbank.pl 25.05.07, 10:03 ciekaw jestem skad te madrosci .. wlasne przemyslenia czy zaczerpniete ze zrodel WGI ? Odpowiedz Link Zgłoś
momy No i dobrze, dość podfruwajek udających mędrców 25.05.07, 10:22 Już mi się niedobrze robi, jak w kolejnym sklepie chce mnie pouczać jakaś siksa która za całą wiedzę ma wystukane na pamięć formułki z folderu reklamowego, i która koniecznie chce mi "w czymś pomóc" (na chromą nie wyglądam, a w totolotka za mnie i tak nie wygra, siatek też nie poniesie). Mam dość patrzenia wszędzie - w bankach, sklepach, firmach - na przemądrzałe srajdy, umiejące się dobrze sprzedać, ale już nie dobrze pracować. Mam dość infantylnych gwiazd działów marketingu nie potrafiących poprawnie mówić po polsku i zatruwających polszczyznę (oczywiście z poczuciem wyższosći) kalkowanym żargonem. I biznesmenów-smarkaczy zaczadzonych ideologią kapitalistycznego przodownictwa pracy pod hasłem "shareholder satisfaction". Ja chcę widzieć po prostu fachowców, a nie "profesjonalnych" cośtam. Chcę mieć do czynienia z ludżmi, których wiek gwarantuje życiowe doświadczenia, praktykę zawodową i dystans do wykonywanej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poznaniak Re: No i dobrze, dość podfruwajek udających mędrc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 11:06 Popieram. Do niedawna na rynku wildeckim był sklep z firankami, serwetkami itp. artykułami dekoracyjnymi. Sprzedawał tam mocno starszy pan, mówił, ze pracuje w tym sklepie prawie 60 lat. Żona wolała z nim rozmawiać niż z tymi siksami (przynajmniej były ubrane porządnie a nie tipsiaro-solary), bo on się rewelacyjnie znał na towarze. Odróżniał kremowy od ecru, miał 10 typów taśmy do firanek itd. Takiego profesjonalisty w handlu dawno nie spotkałem. Dla mnie ktoś ma być fachowcem w tym co robi, a nie mieć x lat i wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomeczek Re: No i dobrze, dość podfruwajek udających mędrc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 12:33 Gość portalu: poznaniak napisał(a): > Odróżniał kremowy od ecru, Pomnik takiemu facetowi! Pomnik mu się należy! :) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: No i dobrze, dość podfruwajek udających mędrc 25.05.07, 15:46 Śmierci mu życzysz? Stawanie pomników za życia jest raczej rzadkością. Zresztą, jeśli komuś stawiano pomnik za życia, to po śmierci bardzo szybko burzy się. Bez aluzji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starycynik Re: No i dobrze, dość podfruwajek udających mędrc IP: *.dhcp.uno.edu 25.05.07, 17:49 Momy, czy ty nie masz brakow w lekturze GW. To "fachowe" pismo juz tyle razy wysylalo cie na cmentarz/rente/emeryture/smietnik historii. Przeciez to nie kto inny ale GW na poczatku lat 90 rozpetala nagonke "staruchy do gazu" (czym sie redaktor naczelny inspirowal to az sie boje myslec), albo "zsowietyzowane umysly musza odejsc". Przyszli wiec do zakladow pracy "mlodzi, ambitni i dynamiczni". Po 17 latach ich dzialalnosci, starsi sa bezrobotni i bez opieki lekarskiej, mlodzi uciekaja za granice. Takie sa skutki rzadow wspolczesnej wersji "krola Maciusia I". Moze ci Zydzi (jak Korczak) cos jednak wiedza lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: No i dobrze, dość podfruwajek udających mędrc IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 28.05.07, 00:02 > Już mi się niedobrze robi, jak w kolejnym sklepie chce mnie pouczać jakaś siksa Rada: mniej nienawiści. Destruktywna nienawiść nie przynosi sukcesów. Odpowiedz Link Zgłoś