Gość: ja kelner
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.05.07, 10:26
I slusznie ze sie zrownaly tak naprawde to place zaczely sie wyrownywac juz
na poczatku tego roku teraz w kraju zarabiam tyle samo ile wyciagalem pol
roku temu w angielskiej dobrej knajpie w Southampton najgorsze w tym jest ze
z anglii do wawki coraz bardziej wkurzeni wracaja kolejni kelnerzy bo poczuli
sie oszukani przez wyspiarskich pracodawcow rzeczywiscie obiecywali ok 12 tys
zl na reke ale na miejscu zderzylo sie to z rzeczywstoscia
jedyna roznica o jakiej warto wspomniec bo nie zauwazylem to taka ze w polsce
zarabia sie wiekszosc pieniedzy z napiwkow majac groszowy etat lub wcale jak
to ma miejsce nawet na starowcwe a w anglii 4 tysie wycaga sie na etacie a ok
1 do 2 tys zl jest z napiwkow z tym ze po miesiacu zostaje ok 2 tys
odlozonych pieniedzy wiec szkoda tam siedziec
Jacek Zen kelner ze starowki