Dodaj do ulubionych

Pielęgniarki z SLD

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:43
Lewica i Pielęgniarki

Wiktor Ferfecki, Piotr Krysiak piszą we "Wprost" :


To nie jest strajk polityczny i nie jest przez nikogo inspirowany. Jedyną
naszą inspiracją jest troska o stan polskiej służby zdrowia - zapewniał 21
czerwca przed sejmową Komisją Zdrowia Krzysztof Bukiel, szef popierającego
pielęgniarki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Także same
pielęgniarki blokowały ulicę przed kancelarią premiera pod hasłami obrony
swojej grupy zawodowej. Przy okazji troszczyły się jednak o interesy kogoś
innego - politycznej opozycji wobec PiS.

Partyjni bezpartyjni
Czy przywódcy protestów są rzeczywiście apolitycznymi działaczami związkowymi?
"Wprost" prześwietlił przeszłość działaczek Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego
Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Jak ustaliliśmy, aż sześć z nich
startowało w ostatnich latach w wyborach parlamentarnych i samorządowych z
list ugrupowań będących obecnie w opozycji. A Longina Kaczmarska,
wiceprzewodnicząca związku, była działaczką SLD.
W wyborach do Sejmu w 2001 r. na listach PSL znalazły się Dorota Szuflik,
Alicja Hryniewiecka, Maria Olszak-Winiarska i Halina Peplińska. Cztery lata
później w wyścigu do poselskich ław z list Partii Demokratycznej wystartowała
z kolei Krystyna Ciemniak. W wyborach samorządowych w 2006 r. lubuski komitet
Lewicy i Demokratów wystawił Alinę Łaskawą. Wspominane panie to obecnie osoby
mocno zaangażowane w akcję protestacyjną pielęgniarek i położnych, a Krystyna
Ciemniak wręcz nadzorowała blokadę ulicy przed kancelarią premiera. - Moje
sympatie polityczne nie mają tu nic do rzeczy - zapewnia "Wprost" Krystyna
Ciemniak. Nie wierzy w to jeden z ważnych działaczy PiS z Opolszczyzny. - Pani
Ciemniak działa w Komisji Dialogu Społecznego przy wojewodzie opolskim. Tam
jej lewicowe sympatie bardzo często wychodzą na wierzch - mówi "Wprost".
Związki z polityką ma też Krzysztof Bukiel, szef popierającego pielęgniarki
Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Bukiel to działacz Platformy
Janusza Korwin-Mikkego, w latach 2001 i 2005 bezskutecznie kandydujący do
parlamentu z list tej partii. W 1991 r. jego nazwisko widniało na listach
wyborczych Kongresu Liberalno-Demokratycznego, którego liderem był Donald Tusk.


Aksamitna interwencja
Stefan Niesiołowski z PO przyrównał usunięcie pielęgniarek sprzed kancelarii
premiera do akcji ZOMO. Tymczasem policja zastosowała standardy obowiązujące
na Zachodzie. - Gdyby do analogicznej sytuacji doszło w Niemczech, organy
bezpieczeństwa z pewnością zachowałyby się podobnie - twierdzi w rozmowie z
"Wprost" Konrad Schuller, warszawski korespondent "Frankfurter Allgemeine
Zeitung". - Gdy przeciwnicy energii jądrowej blokują drogi i tory kolejowe,
policja, o ile negocjacje nie przyniosą skutku, po prostu wywozi demonstrantów
- wyjaśnia.
19 czerwca cztery pielęgniarki odmówiły opuszczenia jednej z sal budynku
kancelarii premiera. Na Zachodzie okupacja budynku rządowego przez
demonstrantów byłaby nie do pomyślenia. Wyjątkowo restrykcyjne procedury
wymierzone w nieproszonych gości obowiązują na przykład w londyńskiej
siedzibie premiera przy Downing Street 10. W połowie czerwca na teren budynku
weszło dwoje intruzów. Tłumaczyli się później, że znaleźli się w siedzibie
premiera przez przypadek. I choć ich wersja wydawała się wiarygodna (okazali
się byłymi pacjentami zakładu psychiatrycznego), prokuratura skierowała akt
oskarżenia do sądu. - Trudno też wyobrazić sobie kogoś pozostającego na noc w
niemieckim Urzędzie Kanclerskim - uważa Konrad Schuller.
-----

Teraz rozumiem czemu ich histeria od początku wydawała mi się sztuczna.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka