Dodaj do ulubionych

Późne macierzyństwo jest OK

06.11.07, 11:04
Bardzo ucieszył mnie ten artykuł. Urodziłam mojego synka w wieku 34
lat - na polskie standardy to bardzo późno, ale jak wynika z
artykułu to wiek optymalny. I rzeczywiście tak jest - do momentu
urodzenia synka osiągnęłam stabilną pozycję zawodową, mam
satysfakcjonujący zawód, który mogę połączyć z macierzyńskimi
obowiązkami. Ale rzeczywiście najważniejsza jest chyba sfera
emocjonalna - cieszę się macierzyństwem i nie odczuwam go jako
ciężaru: miałam wystarczająco dużo czasu, żeby nacieszyć się
dorosłym życiem, zwiedzić świat. Teraz mogę poświęcić się mojemu
dziecku bez poczucia, że coś mi ucieka. Wierzę, że będę w stanie
stworzyć mu stabilne, ciepłe dzieciństwo.
Obserwuj wątek
    • Gość: jaś bardzo bałamutny ten artykuł jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.07, 12:16
      jeden przykład tylko "badanie 100-latek z Nowej Anglii, które
      wykazało, że kobiety, które urodziły dziecko po 40. miały
      czterokrotnie wyższe szanse dożycia 100 lat lub więcej niż inne
      kobiety. "


      Dwa pytania:
      1)czy te panie rodziły pierwsze dziecko po czterdziestce, czy któreś
      kolejne (trzecie, piąte, jedenaste)?
      2) jeśli pierwsze - to ile ich było w całej próbie? Dwie czy cztery?
      Bo nie wydaje mi się, by w grupie stulatek z Nowej Anglii było sporo
      więcej dam, które pierwsze dziecko rodziły po czterdziestce. 60 lat
      temu nie było jeszcze mody na późne macierzyństwo. Więc co warte sa
      te badania...
      • jendza1 a nie mozna by, tak po prostu... 06.11.07, 13:21
        przyjac do wiadomosci faktu, ze zycie sie uklada, jak sie uklada?
        Po co zaraz dorabiac jakas ideologie?

        Jedni do dzieci dojrzewaja wczesniej, inni pozniej, a jeszcze inni -nigdy.
        Jedni maja dzieci niechciane, inni chca dzieci, a miec nie moga, jeszcze inni
        usuwaja.
        Medycyna bardzo poszla do przodu i wspiera rozrod: czytaj - OBOJE partnerow. Bo
        dziecku, zeby a) bylo w ogole, b) bylo madre - potrzeba OBOJGA RODZICOW.
        I dobrze.

        Jesli moglabym wybierac - wolalabym miec dzieci wczesniej.
        NIe bylo to mozliwe.
        Teraz mam 40 lat.
        Moze sie uda.
        JEsli sie nie uda - tez to zaakceptuje.
        ALe zeby zaraz doriabiac ideologie, ze lepiej pozniej?
        Bzdura.

        pzdr
        j.
        • quebec4 Niestety wszystko to racja 07.11.07, 21:26
          Jako 29-letni ojciec dwójki małych brzdąców mogę wszystko to potwierdzić. Już od
          pewnego czasu nurtował mnie fakt, że młodzi rodzice są strasznie dyskryminowani
          przez system. Matka która rodzi po studiach nie ma ubezpieczenia, staż się jej
          nie liczy, nikt nie płaci na emeryturę w czasie gdy się opiekuje malcem. A o
          rozpoczynaniu kariery z maluchem w domu nie wspomnę. Fakt jest taki, że dzisiaj
          system jest tak ustawiony, że dzieci trzeba mieć po 30-tce i to trzeba
          zaakceptować. To jest zgodne z ogólnym wydłużeniem się okresu dojżewania. Teraz
          ludzie usamodzielniają się w wieku 25-26 lat. Na początku XX wieku było to
          zapewnie 18-19 lat. Trzeba więc stanowczo apelować, by idiotyczna presja
          społeczna nastawiona na wczesne macieżyństwo została zakończona, a model
          normalnej rodziny zakładał macieżyństwo w weku 35 lat.

          Choć sam nie mogę powiedzieć bym czegoś żałował. Ustawiłem się dość dobrze (choć
          nie od razu) i starczy mi jeszcze sił by mając 35 lat zabierać moje 10 letnie
          maluchy na wędrowanie z plecakiem po lasach. Ktoremu 50 latkowi będzie się
          chciało to robić... chyba niewielu bo sam znam wiele takich rodzin (tu gdzie
          miejszkam akurat jest to standard) i wierzcie mi, że dzieciństwo z takimi
          'zachowawczymi' rodzicami do bujnych nie należy...

          pzdr dla wszystkich młodych ojców i matek.
          • quebec4 Re: (errata) Niestety wszystko to racja 07.11.07, 21:31

            > To jest zgodne z ogólnym wydłużeniem się okresu dojżewania.
            ^^^^^^^^^^ hehe,
            sorki...
            • Gość: ksin Re: (errata) Niestety wszystko to racja IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 07.11.07, 22:14
              to jest chore

              w normlnym spoleczenstwie 20 latek powinnien miec mozliwosc zaczac
              wychowywac dzieci,

              spytacie dlaczego?

              bo jest(powinien byc) zdrowy bez zadny zlych wplywow srodowiska
              (lacznie z tanim paskudztwem tzw. zarlem z dyskontow)
              a co za tym idzie jego potomstwo tez bedzie zdrwosze,
              niestety po 89' wszystkie rzady prowadza/dzily poiltyke dlakalekow

              prowadzaca do degeneracji i zmniejszenia liczebnosci ludzi w Polsce
              • Gość: hm Re: (errata) Niestety wszystko to racja IP: *.globalconnect.pl 07.11.07, 22:56
                > bo jest(powinien byc) zdrowy bez zadny zlych wplywow srodowiska
                > (lacznie z tanim paskudztwem tzw. zarlem z dyskontow)
                > a co za tym idzie jego potomstwo tez bedzie zdrwosze,
                Ja bym tak nie generalizował. Nie wszyscy odżywiają się śmieciami - uwierz mi.
                Czy 20-letni rodzice mają na tyle dużo kasy aby jeść, żyć zapewniać byt dzieciom
                na poziomie pracujących np. 30-latków ? Patrząc na moich znajomych szczerze w to
                wątpię.
                Jednym z mankamentów, który widzę w późnym macierzyństwie jest potencjalna
                kumulacja złego wpływu otoczenia na organizm rodziców.

                ps. moja sąsiadka urodziła w wieku ok. 50 lat (!) ojciec ma ponad 60 (!).
                Chłopczyk jest zdrowy.
                • Gość: ksin Re: (errata) Niestety wszystko to racja IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 07.11.07, 23:07
                  gratuluje, tez mam takich znajomych
                  niestety wczesniej kilka nieudancych prob

                  chodzi oto zeby mlodzi tez mogli bez zbednych klod rzucanyc pod nogi

                  spokojnie myslec o swoim potomstwie...
                  • Gość: ksingadagłupoty Re: (errata) Niestety wszystko to racja IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 13:50
                    ty
              • Gość: J23 Re: (errata) Niestety wszystko to racja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 06:58
                Klientami MC Donaldów najczęściej są 20 latkowie. A jezeli tacy
                młodzi i nieustabilizowani rodzice, zaraz po ukończeniu szkoły będą
                mieli dzieci to nie będzie ich stać na zakupy nawet w tych
                dyskontach.Najprawdopodobniej ich utrzymanie spadnie na barki
                dziadków. Pasożyty- jemioły jedne .
              • Gość: ksingadagłupoty Re: (errata) Niestety wszystko to racja IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 13:50
                ksin
            • deerzet Kajaj sie (=sorkuj) 2. raz...Macierz/maciora 08.11.07, 18:31
              [...wczesne macieżyństwo ]
          • Gość: ŚlicznaJola Re: Niestety wszystko to racja IP: *.aster.pl 07.11.07, 21:46
            "Matka która rodzi po studiach nie ma ubezpieczenia, staż się jej
            > nie liczy, nikt nie płaci na emeryturę w czasie gdy się opiekuje malcem"
            zaraz po studiach (czyli ok.23 lata) rodzi (mąż ją zgłasza u siebie w pracy na
            druku zcza, czyli ubezpieczenie zdrowotne ma), a po 1-3 lat idzie do pracy,
            czyli nadal ma przed sobą 35-40 lat pracy.Jeśli chodzi o emeryturę i tak nie ma
            co liczyć na zus (czy pracujesz czy nie ) więc należy za młodu rozejrzeć się za
            ulokowaniem pieniędzy.
            nie rozumiem o jakiej dyskryminacjo mówisz.
            • Gość: no name Re: Niestety wszystko to racja IP: *.4web.pl 07.11.07, 22:03
              Studia kończy sie w okolicach 24 -25 lat, a nie 23.
              • Gość: no name Re: Niestety wszystko to racja IP: *.4web.pl 07.11.07, 22:11
                I jeszcze taka drobnostka, jakim cudem w wieku 23 lat, czyli
                zachodzac w ciąze w wieku 22 lat, mozna miec męza na stałym etacie
                od iluś lat, który podciągnie cie pod ubezpieczenie? wynikałoby z
                tego, z e 18 letnia kobieta powinna w liceum poznac 28 latka, z
                którym pochodzi 4 lata, akurat tak, aby w wieku 23 lat być w
                ciązy;/ Litości.
                • Gość: joanna Kobieta domowa może mieć emeryturę z III filaru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 13:26
                  Normalnie 5-letnie studia po liceum kończy się w wieku 23-24 (w zależności od
                  tego, w którym miesiącu ma się urodziny, a w którym obronę pracy magisterskiej).
                  Część osób kończy studia licencjackie. Ma wtedy 21-22 lata.

                  Żeby mąż mógł podać swoją żonę i dziecko do ubezpieczenia zdrowotnego, nie musi
                  pracować "iluś lat". Może to zrobić od razu po podjęciu pracy. Oboje kończą
                  studia, on idzie do pracy, a ona rodzi dziecko i jest ubezpieczona.
                  A jak mąż nigdzie nie pracuje to obojgu należy się ubezpieczenie zdrowotne jako
                  bezrobotnym zarejestorwanym w UP.

                  Ubezpieczenie emerytalne dziewczyna siedząca po studiach w domu z dzieckiem też
                  może mieć opłacane, jeśli tylko zechce - do tego służy III filar.
          • Gość: J23 Re: Niestety wszystko to racja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 06:53
            Ty po studiach ? Coś mało dojżały jesteś !
            • deerzet A Ty po maturze? Dojźrzała/dojrzała/dojżała? 08.11.07, 18:34
          • Gość: Aga Mlodzi rodzice lepiej rozumieja swoje dzieci IP: *.microsoft.com 08.11.07, 17:56
            i maja dla nich wiecej energii. Z kolei Ci ok 40 sa w stanie
            zapewnic dziecku wszystko....co materialne. A co z wyrozumialoscia,
            zrozumieniem, wspolnymi zabawami i wypadami za miasto, aktywnm
            spedzaniem czasu. Czy 50latek bedzie ganial z dzieciakami na plecach
            po parku? Czy dzieci nie beda slyszaly, ze tatusia lupie w krzyzu? I
            co gdy nastolatek, a nawet 20latek straci swoich rodzicow? To
            osierocenie jeszcze nie do konca dojrzalej emocjonalnie osoby.

            Mam 27 lat i bede zmuszona urodzic po 30. I boje sie tego, ze moje
            dzieci beda mialy stara matke.
            Moze chociaz ojca mlodszego :P:P
          • Gość: herm Jest ieszcze jeden model ... IP: 62.87.131.* 20.11.07, 16:54
            XiX wieczny ...

            Czyli facet żeni się jak się ustawi w życiu - w wieku ok 35 lat
            z dziewczyną młodszą przed 30 ...
        • 13monique_n Re: a nie mozna by, tak po prostu... 08.11.07, 10:10
          jendza1 napisała:

          > przyjac do wiadomosci faktu, ze zycie sie uklada, jak sie uklada?
          > Po co zaraz dorabiac jakas ideologie?
          Otóż to :-)
          Kobiety rodzą dzieci wtedy, kiedy sa na to gotowe.
          Jedyna uwaga do późnego (około 40tki) pierwszego macierzyństwa to
          taka, że w tym wieku znaczniej trudniej jest zajść w ciążę. I to
          jest potencjalny "koszt" takiej kobiety. Trudniej, albo niemożliwe.
          I czasu za wiele, aby cos z tym zrobić (leczenie) juz nie ma.
          Ale reszta argumentów jest w porządku. Pewnie druga taka listę można
          napisac o zaletach macierzyństwa przed 30tką :)

          > ALe zeby zaraz doriabiac ideologie, ze lepiej pozniej?
          > Bzdura.
          Budzisz szacunek, wiesz?
          Pozdrawiam.
      • Gość: OK Re: bardzo bałamutny ten artykuł jest IP: *.ok.ok.cox.net 07.11.07, 19:53
        jednak sie mylisz. 60 lat temu urodzenie dziecka (jednak nie
        pierwszego) przez 40 latke bylo norma. I od zawsze mowilo sie, ze
        pozne dziecko przedluza mlodosc i zycie matce.
        • Gość: jasio Re: bardzo bałamutny ten artykuł jest IP: *.chello.pl 07.11.07, 20:32
          Jacy dobrzy byli dla nas Niemcy którzy pozwalali się żenić i mieć
          dzieci po 35 roku. Ha, ha.
          Ten artykuł potwierdza tylko jedno, żeby mieć dzieci trzeba mieć
          pewien poziom dobrobytu. O tym Kościół milczy żadając dzieci na
          pęczki. Nic tu nie ma o wzrastającym prawdopodobieństwie urodzenia
          downa i innych komplikacji genetycznych. Tam można aborcjować do
          woli więc liczy się tylko majątek. U nas majątku nie ma i prawa do
          aborcji też. Brak uświadomienia w szkole i domu sprzyja wczesnym
          ciążom i dzieciom rozwijającym się w nieciekawej sytuacji rodzinnej.
          Jak ktoś widzi to inaczej to jest dzieckiem zbyt wcześnie poczętym a
          być może i wcześniakiem.
          • Gość: Kinga W jakim domu sie wychowales jasiu?????? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.11.07, 00:10
            W jakim domu sie wychowales jasiu, ze jestes tak zlosliwy i
            nietolerancyjny???????? Co to znaczy byc zbyt wczesnie poczetym???
            Poczetym przed zaplodnieniem???? Ha ha ha....
            • Gość: jasio Re: W zdrowym narodowym polskim ateistycznym IP: *.chello.pl 08.11.07, 00:35
              Nie chodzi o zbyt wczesne zapłodnienie dosłownie lecz o zapłodnienie
              w młodym wieku oraz przed ślubem (artykuł mówi o późnym zapłodnieniu
              czyli w wieku 40 lat.
              To nie złośliwość lecz inteligencja ja powstałem ze świeżego
              jajeczka i świeżego plemniczka nie wiem jak można preferowac zbuki.
              • Gość: kinga Re: W zdrowym narodowym polskim ateistycznym IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.11.07, 05:44
                alez jasku... dzieci starszych rodzicow sa wyjatkowo inteligentne.
      • Gość: Lolek Re: bardzo bałamutny ten artykuł jest IP: *.171.64.83.crowley.pl 07.11.07, 23:07
        60 lat temu było dopiero co po wojnie. Rodzenie dzieci było patriotyzmem, a
        nie modą. Jako dziecko 40-latki zgadzam się, że jestem inteligentniejszy
        (włos się jeży!) od rówieśników.

        Chlapne jednak łyżkę dziegciu. Bzdurą jest mitologia 'świadomego
        macierzyństwa'. Jak babka nie ma talentu do dzieci, to podeszły wiek jej
        raczej nie sprzyja. Wiem, że na tym forum znajdzę większe zrozumienie, niż u
        matki. Żadna trauma! Po prostu: DZIEWCZYNY, NIE MA NA CO CZEKAĆ! Ani na
        księcia, ani na kasę, ani na warunki. Jedyne na co, to na dziecko. Jeżeli
        czujecie temat, rzecz jasna.
      • Gość: zezun Re: bardzo bałamutny ten artykuł jest IP: 80.85.225.* 08.11.07, 13:44
        ale 60 lat temu nie było jeszcze, aż takiego dostępu do
        antykoncepcji żeby 40 latki mogły się uchronić przed ciązą, więc
        siłą rzeczy mogło ich być sporo
    • Gość: tato marek uwaga!!! bzdura!!! IP: *.connecta.pl 06.11.07, 13:16
      Co za fałszywy artykuł! Jak można dopasowywać wyniki badań do
      potrzeby sytuacji!!!

      Dzieci, które rodziły matki między 35 i 40 rokiem życia, są
      obarczone ogromnie większym ryzykiem chorób genetycznych. Ponadto
      panie które rodziły w późniejszym wieku często narzekają, że nie
      mają już tak dużo, niezwykle potrzebnych przy wychowywaniu dziecka
      sił, jak panie przed 30-stką. Ponadto pojawiają się problemy
      wychowawcze, gdy dziecko wchodzi w okres buntu (15-20 lat). Rodzice
      mają wtedy około 60-tki i bariera tak dużej różnicy wieku utrudnia
      znacznie relacje. Pamiętajmy, że dziecko to nie tylko słodki bobas,
      ale także 15, 20, 25, ...latek, który potrzebuje rodziców.

      Kontrowersyjny jest również pogląd, iż kobiety starsze już się
      spełniły zawodowo i mogą teraz rodzić dzieci. Czy aby na pewno będą
      umiały poświęcić swoje życie towarzyskie i zawodowe na rzecz
      wychowania, czy będą umiały "stracić" siebie aby zyskało dziecko.
      Jeżeli do tej pory walczyły z instyktem macierzyńskim dla spełnienia
      swoich ambicji, wiedząc że decydując się na późnie macierzyństwo
      ryzykują choroby genetyczne u dziecka, to czy teraz naprawdę oddadzą
      wszystko co mają najlepsze dziecku.

      A po trzecie rodząc późno dzieci powiększamy, bardzo już znaczny,
      problem społeczny, czyli starzenie się społeczeństwa. Wprowadzając
      modę na rodzenie po 30-stce powodujemy załamanie systemu
      emerytalnego Europy za około 50 lat. Możliwe, ze nie będzeimy się
      musieli tym przejmować, bo do tego czasu Islamiści będą stanowić
      większość Europejczyków i humanitarnie nas wybiją do ostatniego:-)
      • Gość: am Re: uwaga!!! bzdura!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 16:34
        Aleś Ty mądry. Na całe szczęście życie to nie teorie i jak napisał
        ktoś wcześniej - samo pisze scenariusze. No i mamy też wszyscy
        szczęście, że to nie faceci rodzą dzieci. Krucho byłoby z naszym
        gatunkiem, oj krucho.
        • Gość: aga Prawda, oj, prawda :-)... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 19:02
          Ja uważam, ze dzieci powinno się mieć wtedy, gdy jest się na to gotowym
          psychicznie i ma się ODPOWIEDNIE warunki materialne. Moja przyjaciółka wyszła za
          mąz w wieku 23 lat i rok póxniej urodziła synka, parę lat póxniej- drugiego.
          Jest cudowną matką, bo:
          nigdy nie miała najmniejszych problemów finansowych, zamożni rodzice, którzy
          kupili im 80- metrowe mieszkanie, a do tego prowadzący swoja dobrze prosperującą
          firmę 5 lat starszy mąż. Nie mieli zadnych kredytów, tylko fajnie urządzoną
          chatę i sporo kasy, którą preznaczali na dbanie o siebie i dzieci, rozrywki,
          wakacje. Łatwo o bycie spokojną, opanowaną, miłą i kochajacą żoną i matką w
          takich warunkach- prawda? A ja? Moi rodzice skupili sie na pomocy starszemu
          bratu, który rozwijał swój biznes, poswiecali mu cały swój czas i pieniądze, a
          ja słyszałam, ze kiedyś tez cos bedę z tego miała, gdy raz bardzo nieśmaiło
          poprosiłam ich o wsparcie, bo chciałam zapłacic za semestr studiów ( dzisiaj
          rodziców mi zal, bo nie tylko ja, ale i oni guzik maja z niańczenia brata do
          30-tki). Byłam smutna i znerwicowana. Z kolei matka mojego męża zawsze uważała,
          ze dzieci mają same sie urządzić w życiu i jedyne, czym nas wspierała, to np.
          ręczniki, które jej sie znudziły albo słoik ogórków kiszonych. Tak wiec
          czekaliśmy z decyzją o dziecku tak długo, az kupiliśmy mieszkanie, trochę je
          urządziliśmy, mamy jakieś perspektywy. Gdybyśmy zdecydowlai się na dziecko przed
          30-tką, żyłoby w biedzie, a my bylibyśmy sfrustrowanymi rodzicami. Dzisiaj
          czekamy na nasza córunię z utęsknieniem, a jeżlei chodzi o nasz wiek, to znamy
          sporo osób młodszych od nas o 10 lat, które mentalnie są od nas starsze.
          • Gość: ksin Re: Prawda, oj, prawda :-)... IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 07.11.07, 22:25
            szkodza mi Cie

            to wy zylibyscie w biedzie, dziecko zawsze mialoby cyca,
            a po twej 30tce macie juz chyba lpiej?

            wiem ze to nie wasza wina tylko tego chorego systemu dazacego do
            zredukowania liczyby Polakow


            odpowiedz sobie napytanie kto ma kase i najwieecej dziecie per/osob?
            • zioolek1 Re: Prawda, oj, prawda :-)... 08.11.07, 11:53
              i po co ten patetyczny bełkot o liczbie Polaków ??
              jakieś nadmuchane bzdury o potrzebie dzietnosci i rozmnażania sie na potęge bo tego chce państwo było dobre w III Rzeszy ("Każda kobieta rodzi dziecka dla fuhrera" - na wypadek gdyby ktoś zapomniał).

              Jak można wtrącać się w czyjeś życie i niemalże kazać mu się rozmnażać. Dlaczego w tym kraju ludzie nie rozumieją podstaw kultury - NIKT NIE MA PRAWA WTRĄCAĆ SIĘ W CUDZE ŻYCIE!!
              jeżeli chcesz mieć 10kę dzieci i stać Cie na ich utrzymanie to proszę bardzo - Twoja wola. Tylko nie płacz później, że Cie nie stać na ich utrzymanie i państwo (m.in. z moich podatków ma Ci dać). Tymczasdem u nas większy społeczny szacunek okazuje się "samotnej matce" z 3 dzieci (często każde z innym facetem), niż kobiecie, która czując się odpowiedzialna za dziecko odkłada decyzję o jego urodzeniu lub rezygnuje z powołania go na świat.
              Jeżeli ktoś nie czuję potrzeby posiadania dzieci, wzglednie odkłada decyzję o jego posiadaniu na później to jego święte prawo i wara wszystkim nawiedzonym moralizatorom od tego.

            • Gość: owieczka30 Re: Prawda, oj, prawda :-)... IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.07, 12:40
              i cycem by zaspokoiło wszystkie potrzeby-ubranie, wizyty u lekarza i lekarstwa,
              książki do szkoły i inne szkolne opłaty(szkoła podobno jest bezpłatna, dopóki
              nie poślesz tam dziecka)Pewnie, zawsze można zrobić sobie 10 dzieci i wisieć na
              zapomodze u opieki społecznej, najczęsciej z pokolenia na pokolenie-lenie
            • Gość: ksingadagłupoty Re: Prawda, oj, prawda :-)... IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 13:51
              niewątpliwie
          • Gość: lunka nie zamykajcie sie w domu IP: *.lub.clearwire-dns.net 08.11.07, 09:57
            ludzie,
            nie zapominajcie o jednym, ze wychowanie dziecka to nie tylko dbanie
            o to by chodzilo najedzone i bylo zdrowe. Dziecko bierze przyklad z
            rodzicow i cokolwiek bedzie sie mu do glowy kladlo i tak bedzie w
            przyszlosci wierna kopia matki i dziecka. Matka powinna nauczyc
            dzieci sztuki przetrwania. Tak jest w naturze. Czego moze nauczyc
            ktos kto sam o swiecie nie ma pojecia bo zrezygnowala z siebie i
            siedzi w domu. Taka matka nie jest w stanie dobrze wprowadzic
            dziecko w dorosly swiat. Gospodyni domowa to juz przezytek. Swiat
            sie zmienia i wasze corki beda napewno pracujacymi matkami. Pomozcie
            swoim dzieciom i nie zamykajcie sie w domu.
            • Gość: titta Re: nie zamykajcie sie w domu IP: *.botany.gu.se 09.11.07, 16:50
              Moja mama byla przcujaca matka. A ja zrobie wszystko by nia nie byc
              (tylko miec czas dla dziecka i rodziny).
              Z tym przykladem jest wiec roznie.
            • Gość: herm Re: nie zamykajcie sie w domu IP: 62.87.131.* 20.11.07, 17:40
              Wybacz ale gadasz takie głupoty ze aż hadko słuchać ..

              Dwie osoby wypełniające tę samą rolę społeczną (zarabiające,
              dające przykład) a żadna nie wykonuje innej - jeszcze bardziej
              dziecku potrzebnej - bycia przy dziecku, opieki, zainteresowania
              się co robi itd.

              I to ma być dla dziecka lepiej?

              Wybacz - ale masz spaczone pojęcie o tym co dziecko potrzebuje
              a społeczeństwo w którym żyjemy ma również spaczone pojęcie pozycji
              społecznej ...

              W moim mniemaniu matka w domu wychowująca dzieci ma o wiele
              ważniejszą rolę (i wyższą pozycję społeczną) niż dowolna:
              - sekretarka,
              - asystentka,
              - nauczycielka,
              - przedszkolanka,
              - sprzedawczyni,
              - doktorantka,
              - fryzjerka,
              i wreszcie
              - traktorzystka

              Tak się staracie aby kobiecie pracującej w
              domu nadać odpowiednią rangę i godność ...

              Ale w moim mniemaniu to najbardziej inne kobiety
              (te pracujące) odbierają rangę tym które zdecydowały się
              wykonywać poprawnie inne - WAŻNIEJSZE - obowiązki.

              Wybrały co innego - i aby się dowartościować i odrzucić
              wyrzuty sumienia dołują pozostałe ..

              Chcesz wiedzieć jak wykonuje swoje obowiązki matka
              jednocześnie pracująca 8+ godzin .. ? Tak jak
              pracownik próbujący wykonać na pół etatu pracę
              wymagającą 1.5 etatu - MARNIE
        • Gość: marek Re: uwaga!!! bzdura!!! IP: *.connecta.pl 07.11.07, 21:27
          mozę i krucho, lae by nas było więcej w Europie
          • monikamalgorzata Re: uwaga!!! bzdura!!! 07.11.07, 21:50
            moze i byloby 'nas', chociaz to czysty rasizm z Twojej strony, wiecej ale na
            pewno i biedniej, bo nie wiem czy wiesz te wszystkie mniejszosci etniczne, ktore
            plenia sie tak obficie w Europie to klepia w 90% przypadkow biede i do tego z
            dzieci tak chowanych rozrasta sie przestepczosc i jeszcze wieksza bieda. Gosciu
            poczytaj troche analiz i badan i wtedy wyglaszaj opinie o poznym macierzynstwie.
            Dziecko jest obowiazkiem nie lalka, wymaga i to nie ono sie prosi na swiat tylko
            Ty decydujesz co mu zaoferujesz jak juz tu jest. Mam kolezanki z ktorymi
            konczylam ogolniak, one urodzily zaraz po, ja dopiero teraz-majac 31 lat i
            wiesz, nie zamienilabym sie z nimi nigdy.Ja im nie zazdroszcze 'odchowanych'
            dziesiecioletnich pociech a one mi tak, przede wszystkim pozycji materialnej i
            zawodowej.
        • m.malone Re: uwaga!!! bzdura!!! 08.11.07, 17:05
          Gość portalu: am napisał(a):

          > Aleś Ty mądry. Na całe szczęście życie to nie teorie i jak napisał
          > ktoś wcześniej - samo pisze scenariusze. No i mamy też wszyscy
          > szczęście, że to nie faceci rodzą dzieci. Krucho byłoby z naszym
          > gatunkiem, oj krucho.

          Życie pisze mianowicie takie scenariusze, że dzieci starszych matek (40+) wielokrotnie cześciej rodzą się z wadami wrodzonymi. To wszystko i nie zmienią tego żadne "najnowsze badania"
      • Gość: kimielle Re: uwaga!!! bzdura!!! IP: *.gprs.plus.pl 07.11.07, 18:44
        Jakis Ty madry, takie myslenie na chlopski rozum Ci sie chyba
        udzielilo. Moze naczytales sie gdzies w szkolce niedzielnej, albo
        ksiadz z ambony tak powiedzial. Typowe myslenie moherowo-
        sredniowieczne zabarwione zasciankiem jakim jest polska.
        Czlowieku na emeryture to sobie sam zapracuj tak jak ja i wiekszosc
        ludzi na zachodzie a nie licz na dzieci ze to one beda na Ciebie
        pracowac bo to czysty egoizm. Na zachodzie 60-latki maja wiecej
        sily, energii i sa bardziej radosne i optymistyczne niz polskie
        40latki. Dobrze ze to Kobiety rodza dzieci tylko co po tym jesli
        wychowuje je taki Ojciec albo jak maja takiego Meza.
        • quebec4 Re: uwaga na ogranczonych 07.11.07, 21:12
          Oj, coś krucho było na egzaminie z ekonomii... wykład z systemów emerytalnych
          chyba był przespany, zwłaszcza rozdział o umowię międzypokoleniowej, tak samo
          ten na temat limitów na inwestycje zagraniczne w OFE. Zresztą nic nie uchoniłoby
          twoich oszczędności emerytalnych gdyby nawiedził nas szok podażowy na rynku pracy.

          pzdr
        • Gość: tato marek Re: uwaga!!! bzdura!!! IP: *.connecta.pl 07.11.07, 21:26
          podaj taki kraj gdzie sam sobie zarabiasz na emeryturę, zanimm
          piszesz takie teorie
        • Gość: herm wiesz co bym zrobil z takimi wolnomyslicielami? IP: 62.87.131.* 20.11.07, 17:50
          Zlikwidował obowiązkowy system emerytalny i pozwolił
          samemu łożyć w dowolnym stosunku w emeryturę i dzieci ..

          I nie dopłacać do utrzymania ludzi starszych .. żadnej
          pomocy społecznej itp ..

          I szybko by wyszło kto wygrał jak musiałabyś płacić
          przez 20 lat po 1500 miesięcznie opiece/pielęgniarce
          aby zrobiła to co robi normalnie dziecko opiekujące się
          zniedołężniałym rodzicem.

          Z głodu byś zdechła mądralo.

      • Gość: ona Re: uwaga!!! bzdura!!! IP: *.st.vc.shawcable.net 07.11.07, 18:50
        sexuolog amator sie odezwal!!ale bzdury pleciesz czlowieku
      • Gość: ja 35latka jeszcze Re: uwaga!!! bzdura!!! IP: *.aster.pl 07.11.07, 20:27
        Tato marek chyba z PIsu albo z LPR u sie urwał ;-))
        Żenada
        ŻEby facet pisał kobietom takie morały to tego nijak mające sie do
        życia
        Każdy człowiek ma indywidualny życiorys a nie sztampę i
        zaprogramowany n arodzenie co roku bobasa
        Państwo prorodzinne mu się marze ale juz koniec na szczeście..
        • Gość: ksin Re: uwaga!!! bzdura!!! IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 07.11.07, 22:36
          czyli stara panna, oj nie zycze Ci pobytu w domu starcow....
          • Gość: ksingadagłupoty Re: uwaga!!! bzdura!!! IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 13:52
            jesteś
      • Gość: am2007 Re: uwaga!!! bzdura!!! IP: *.chello.pl 07.11.07, 21:48
        w pni sie ygadyam
      • Gość: Kinga Tato Marku bzdury teoretyczne prawisz, nic wiecej IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.11.07, 00:15
        Problemy wychowawcze ma niejeden rodzic, niezaleznie od wieku w
        ktorym dziecko mu sie urodzilo. O tej genetyce tez zapomnij..wiecej
        w tym stereotypu niz obiektywnej prawdy.
        • Gość: herm Sama nie masz pojecia o czym mowisz IP: 62.87.131.* 20.11.07, 17:58
          > O tej genetyce tez zapomnij..wiecej
          > w tym stereotypu niz obiektywnej prawdy

          www.szansa.katowice.pl/2c.html
          Najnowsze dane z terenu Polski .. przed 10-15 laty
          1 na 600 dzieci rodziło się z ZD .. obecnie 1 na 350 ..

          szczęśliwego losu na loterii życzę ..
          • Gość: kinga Mam pojecie praktyczne IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.11.07, 05:49
            Zycie kazdego z nas jest niewiadoma, taka wlasnie loteria i tego nie
            zmienisz zebys nie wiem jakie statystyki przytaczal.Chcesz zyc
            lekiem?.... zyj, twoja sprawa.
          • elinkan Re: Sama nie masz pojecia o czym mowisz 15.11.08, 16:21
            sie tu kurde jakiś dzieciosiej udziela... weź się chłopie rozejrzyj po domu i
            popatrz czy czego naprawić nie trzeba... jak jużtak kochasz stereotyoy. albo
            wynieś śmieci.

            artykuł super, badania idą do przodu. a loterię to mogę mieć 15 latki z
            dyskoteki co czasem nawet nie znają ojca i ktoś po pijanemu je zapylił
    • Gość: 25lat Późne macierzyństwo jest OK IP: *.lodz.msk.pl 07.11.07, 18:52
      Bzdura! Artykuł stworzony tylko po to, aby uspokoić stare matki. Ja mam 25 lat i
      spodziewam się dziecka, jest ono moim marzeniem i będzie całym życiem. Nie
      interesuje mnie żadna kariera i "spełnianie siebie". Dla mnie rodzina jest
      najwazniejsza. Państwa Europy powinny skupić się na tym, żeby młodzi mogli
      szybciej zakładać rodziny, wiele moich koleżanek marzy o tym, ale nie stać ich.
      Usprawiedliwianie 40latek jest trochę naiwne według mnie.
      • Gość: buhahaha Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 19:22
        > Bzdura! Artykuł stworzony tylko po to, aby uspokoić stare matki.
        Ja mam 25 lat
        > i
        > spodziewam się dziecka, jest ono moim marzeniem i będzie całym
        życiem.

        współczuję dziecku nadopiekuńczej mamusi.
        nie zdziw się, gdy za 15 lat dziecko zacznie cię lekceważyć, a ty
        zostaniesz z niczym.

        > Usprawiedliwianie 40latek jest trochę naiwne według mnie.

        nikt ich nie musi "usprawiedliwiać". usprawiedliwiać to można 17-
        latkę bez dochodów, która rodzi dziecko.
        • elinkan Re: Późne macierzyństwo jest OK 15.11.08, 16:31
          brawo, miałam jej to samo napisać.
          oprócz kilku pytań: kto cie utrzymuje? mąż? rodzice smarują?
          gdzie mieszkacie? za swoje kupiliście? jaką masz gwarancję że właśnie ty nie
          zostaniesz na lodzie?? a nazywanie kobiety 40 letniej starą?? buhahahah no cóż..
          niektóre to nawet w wieku 25 lat są juz jak stare prukwy i mogą pozazdrościć
          wielu czterdziestkom. jesteś niesprawiedliwa, każdy jest kowalem własnego
          szczęścia , a ty kuleżanko autorytetem zaś żadnym...
      • Gość: abigi Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: 82.109.207.* 07.11.07, 19:30
        >Państwa Europy powinny skupić się na tym, żeby młodzi mogli
        szybciej zakładać rodziny, wiele moich koleżanek marzy o tym, ale nie stać ich. Usprawiedliwianie 40latek jest trochę naiwne według mnie<

        Co maja do tego panstwa Europy??? Maja wprowadzic "edukacje rodzinna" do szkol czy cos takiego?? Artykul wcale nie usprawiedliwia 40-letnich matek. Pokazuje, ze w wieku 40 lat takze mozna cieszyc sie macierzynstwem, jak w wieku 25 lat. W Polsce niska jakosc zycia i brak warunkow do rozwoju pasji (nie koniecznie zawodowych), kariery, etc, a z drugiej strony katolickie wychowanie sklaniaja do szybszego myslenia o zalozeniu rodziny. Kobiety rodzace ok 40 roku zycia wcale nie walczyly z instynktem macierzynskim, jak to insynuuje jakis pan w postach. Wczesniej mialy inne priorytety do spelnienia w zyciu. Macierzynstwo nie jest poczatkiem i koncem swiata, jak zdaje sie myslec spora czesc polskich kobiet.
        • Gość: ksin Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 07.11.07, 22:40
          nie usprawiedliwia

          ale jednak propaguje...

          a jak ty sobie wyobrazasz 60letniego babsztyla probujacego
          uswiadomic nastolatke?


          wiadomo ze sa wyjatki, ale powszechnosc tego bezie zguba narodow
          • Gość: ksingadagłupoty Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 13:52
            walniętym
      • Gość: xxx Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.chello.pl 07.11.07, 20:52
        A ja mam 26 i nie spodziewam się i nie czuję się gotowa na dziecko. To jest
        Twoja sprawa kiedy chcesz się rozmnażać i mnie nic do tego. Jeśli chcesz teraz,
        czujesz, że to Twój cel itp. to mnie nic do tego. Gratuluję. Ale nie mów innym,
        że są gorsi bo chcą mieć dzieci później. Ten artykuł faktycznie uspokaja (nie:
        "usprawiedliwia") kobiety, które chciałyby mieć dzieci po trzydziestce. Do tej
        pory wszyscy grzmieli, że to okropne, że dziecko będzie chore itp.
        • Gość: ksin Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 07.11.07, 22:45
          zgadzam sie z Tobą to jest indywidulna sprawa kiedy kto i co chce

          ale ten durny arykul probuje przekonac ze dobrze jest miec dzieci po
          30

          proponuje isc do najblizszego (bedzie najlatwiej, naqjtaniej) lub do
          najlepszgo suoer ginekologa i kazdy znich WAM powie ze im pozniej
          tym wieksze %szans na wady genetyczne udzieci
          • Gość: Kinga Przelamac stereotyp o wadach u dzieci IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.11.07, 00:05
            Dobrze jest miec dzieci po trzydziestce. Absolutnie. Nikt nie
            twierdzi, ze trzeba zaczynac rodzic po 30, ale trzeba przelamac ten
            stereotyp, ze w pozniejszym wieku dzieci miec nie mozna, bo...... no
            wlasnie albo to albo tamto. A prawda jest taka, ze i w wieku 20 lat
            mozna miec dziecko z Downem.
            • Gość: ksin Re: Przelamac stereotyp ze lepiej po 30 IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 08.11.07, 00:22
              w windzie tez mozna zginac:), mimo to przechodzac na czerwonym
              swietle ciutke szybciej.

              hmm, wydaje mi sie ze u kobiet ktore urodzily lub beda rodzic a
              maja po 30kilka lat ( z roznych wzgledow tak pozno, nikt was
              nieosadz, a tym bardziej potepia) uaktywnia sie instynkt
              maciezrynski,

              jak mlodzsze nie beda mialy dzieci, to nasze beda mialy mniejsza
              konkurencje:))

              odczepcie sie od innych!!! spoznilyscie sie wasz problem
              • Gość: mia Re: Przelamac stereotyp ze lepiej po 30 IP: *.st.vc.shawcable.net 08.11.07, 01:00
                Ty to jestes jakims oblesnym typem ok.50 tki.siedzisz pewnie w domu
                przy jakims jabolu i piszesz te swoje wypociny bo masz jakis uraz do
                kobiet i nic lepszego do roboty.
              • Gość: kinga Co ty bredzisz o jakims spoznianiu? O tolerancje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.11.07, 05:55
                chodzi , o takich matolow tepo ograniczonych czasowo jak ty.Odwal
                sie od nas i od naszych dzieci.
          • Gość: ksingadagłupoty Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 13:53
            w głowę
      • Gość: lorien_7 Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 21:01
        Mam 35 lat i dopiero będę mamą,starą jak to napisałaś.Śmiać mi się
        chce jaka jesteś dziecinna.
      • Gość: malinka Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.chello.pl 07.11.07, 22:25
        oj, dziecko dziecko
        tylko dzieci sa tak naiwne, by myslec, ze ich punkt widzenia jest
        jedynym slusznym
        jak juz tu powiedziano, zycie pisze kazdemu inny scenariusz
        ty czujesz sie gotowa do roli matki w wieku 25 lat, inna w wieku 19
        (tez takie sa) a inna poczuje to dopiero gdy bedzie miec 35
        nie ma jednego uniwersalnego wieku
        czy myslisz ze kobieta ktora nie czuje jeszcze checi bycia matka
        bedzie nia tak sama dobra jak ta, ktora wlasnie teraz chce miec?
        po co 25 latka ma zachodzic w ciaze, gdy ma jeszcze tyle innych
        spraw na glowie i nie mysli o zakladaniu rodziny?

        zastanow sie najpierw nim cos napiszesz
    • Gość: zbycho Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.centertel.pl 07.11.07, 18:54
      dlaczego w tym artykule są argumenty socjologiczne a nie ma medycznych?

      • Gość: Prof Wilczur Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: 194.168.231.* 07.11.07, 19:49
        Nie ma argumentow medycznych przemawiajacych za poznym
        maciezynstwem - starsi rodzice - starsze gamety - wieksze
        prawdopodobienstwo wad wrodzonych i/lub poronien.
        Przykro mi. Pozdrawiam Tych, ktorym sie udalo.
        • Gość: kisn Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 07.11.07, 22:53
          chyba jakis lekarz sie w koncu odezwal

          kobiety, wiadomo zo to jest Wasz wybor
          ale im pozniej tym prawdopodobiestwo powiklan jest wieksze

          pytjacie lekarzy a nie oipierajcie sie na durnych artykolach z
          gó..aej pisanych na zamówienie
          • Gość: Rumba Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.aster.pl 08.11.07, 05:51
            Wady genetyczne to argument na wczesne macierzyństwo tylko dla
            katoliczek, bo im nie wolno dokonać aborcji.
            Kobiety nie uznające aborcji za grzech moga spokojnie zaczynac
            celować w dzidziusia i po 40-stce, a jeśli badania prenatalne wykażą
            wady - zgodnie z prawem mogą zrobić aborcję i celowac dalej, aż
            trafi się zdrowy płód.
            Myślę, że autorka, angielka (w anglii aborcja i badania prenatalne
            dopuszczalne dla wszystkich) pisze o zaletach późniego
            macierzyństwa, bo z góry zakłada, że wady genetyczne rozwiązuje
            aborcja. Reasumując: Dla niewierzących późne macierzyństwo jest ok,
            bo, z ewentualnymi perypetiami (ale kto ich nie ma?) doczekają się
            zdrowego potomstwa wtedy, kiedy chcą. Katoliczki natomiast pewnie
            powinny starać się o dzieci młodo, bo ich dotyczy problem downa.
          • Gość: ania.downar Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.lhsystems.pl 08.11.07, 10:07
            Lekarz zaznaczylby, ze z czasem pojawia sie przede wszystkim problem
            z sama plodnoscia - z "powiklaniami" medycyna juz calkiem dobrze
            sobie radzi.
            Kobiety niech rodza, kiedy podejma wspolnie z mezem taka decyzje, a
            wy szczekacze lepiej uczciwie placcie alimenty na swoje dzieci, bo z
            tego co obserwuje najbardziej "prorodzinni" sa ci, dla ktorych to
            slowo sprowadza sie do prokreacji.
          • Gość: ksingadagłupoty Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 13:55
            i w główkę
    • nessie-jp Późne macierzyństwo jest OK 07.11.07, 18:55
      "Profesorka z Oxfordu"?!! :( Rany boskie, weźcie jakiegoś bata na tych
      informatyków, którzy wpisują tytuły odsyłaczy z głównej strony. Przecież włos
      się jeży. Zaraz się dowiemy ciekawych rzeczy o "dyplomatce w Londynie" albo
      "prezydencce Argentyny" :(
    • Gość: zadowolona_mama Dokonałam optymalnego wyboru :-))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 19:32
      <<<John Morowsky, autor badania i członek panelu Narodowego
      Instytutu Zdrowia ds. ludzkiego rozwoju i starzenia się wierzy, że
      najlepszy wiek do rodzenia dzieci pod względem zdrowia matek i
      długowieczności to 34-40 lat.>>>

      Syna urodziłam w wieku 34 lat, a córkę w wieku 40 lat.

      Jakie fakty dają mi przewagę nad młodszymi matkami:

      1. Najpierw zapewniłam moim dzieciom świetne warunki rozwoju i dobre
      warunki domowe, a potem przyszły na świat :-))
      - Nie mieszkałam kątem u rodziców i nie zastanawiałam się, czy stać
      mnie na owoce, ryby, pampersy, ubranka;
      2.Dbałam o zdrowie swoje i dziecka :-))
      - Nie jadłam byle czego i nie lekceważyłam konieczności pilotowania
      ciąży i robienia badań prenatalnych.
      3. Dzieci przyszły na świat, gdy nie byłam juz "głodna" dorosłego
      zycia:-))
      - Nie żałowałam ,że ominęła mnie impreza, ciekawy wyjazd, nowe
      znajomości.
      4. Z radością i satysfakcją poświęcam im swój czas, mam wiele
      cierpliwości we wsłuchiwaniu się w ich potrzeby.
      - Nie traktuję moich dzieci jak "dopust Boży' i nie podrzucam przy
      każdej nadarzającej się okazji dziadkom.

      Wiem, że obecnie największy odsetek urodzeń dzieci z wadami
      genetycznymi,poważnymi kłopotami zdrowotnymi (rozszczep kręgosłupa,
      porażenie mózgowe, wrodzone wady serca...) występuje dzisiaj u
      młodych matek, gdyż one lekceważą konieczność przeprowadzania badań,
      gdyż uważają, że w tak młodym wieku zagrożenia tego typu im nie
      grożą!

      Jestem szczęśliwą, w pełni spełnioną matką, dla której posiadanie
      dzieci to coś codownego. dzięki mojemu do nich podejściu one też są
      bardzo szzczęśliwe i zdrowe.

      • Gość: niby racja, ale Re: Dokonałam optymalnego wyboru :-))))) IP: *.man.bydgoszcz.pl 07.11.07, 21:08
        co masz dokładnie na myśli pisząc o młodych matkach, które
        zaniedbują badania?

        (Nawiasem mówiąc uprzedzam, nie jestem moherem, i uważam, że każdy
        powinien robić to, co uważa za słuszne.)

        > obecnie największy odsetek urodzeń dzieci z wadami
        > genetycznymi,poważnymi kłopotami zdrowotnymi (rozszczep
        kręgosłupa,
        > porażenie mózgowe, wrodzone wady serca...) występuje dzisiaj u
        > młodych matek,

        Czy chodzi Tobie o statystykę występowania tych wad u płodów, czy o
        urodzenia żywe z takimi wadami?

        Bilogię można oszukać, ale niestety jak na razie nie można jej
        zmienić. Starsza mama może sobie za zarobioną ciężką pracą kasę
        zrobić badania prenatalne, jak wyjdą źle, za kasę może terminować
        ciążę. Młodsza badań nie zrobi. Czy według Ciebie z tego wynika, że
        częściej występują te wady w ciążach młodych matek - przecież to
        znaczy jedynie, że młode nie poddają swoich dzieci tak ostrej i
        zdecydowanej selekcji.

        Ja mam dziecko, i nie rodziłam jako nastolatka; eksperyment się
        udał :) i nie mam ochoty go powtarzać, także dlatego, że chociaż
        stać by mnie było - finansowo - na badania i ewentualnie terminację
        ciąży (w przypadku wady wrodzonej), to nie mam zamiaru sama się
        stawiać przed ewentualnością takiego wyboru - czy raczej
        konsekwencjami wykrycia wady (co pociągnęłoby decyzję o terminacji
        ciąży, zapewne).

        Starsze mamy na pewno są lepiej przygotowane psychicznie,
        emocjonalnie i społecznie, należą najczęściej do klasy średniej i
        średniej wyższej, są wykształcone. I super. Ale to nie zmienia
        faktu, że mają starsze gonady. Ot i co.

        Brakuje mi tła medycznego w tej ideologicznej wyliczance pani
        profesorki. Przez ten brak wyliczanka jest tylko zbiorem sloganów i
        traci na wiarygodności. A szkoda.
      • Gość: ksin Re: Dokonałam optymalnego wyboru :-))))) IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 07.11.07, 23:00
        przykro mi ale musze u 'paniii' zdiagnozowac chorobe psychiczna

        mama kase=mam dziecko

        a co zreszta?, wyc\howaniem itd, zn. jaknie ma ktos na idiotyczna
        zabawke z reklam to dzieci miec nie moze???

        idz sie lecz
        • Gość: Liselle Re: Dokonałam optymalnego wyboru :-))))) IP: *.chello.pl 07.11.07, 23:51
          No, a kupowanie ubrań dla dziecka w ciucholandach bo nie ma kasy na normalne i
          czyste ubrania uważasz za ok? Nie kochanie, mamusia ci nie kupi zabaweczki bo
          mamusie nie stać. I tak dalej i tak dalej. Popieram każdą matkę i każda decyzje
          o dziecku, niezależnie od wieku. Ot co. I tobie też polecam - więcej tolerancji.
          • Gość: ksin Re: Dokonałam optymalnego wyboru :-))))) IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 08.11.07, 00:13
            postaraj sie sama tolerowac inne ktore sie decyduja na 1 dziecko
            wczesniej niz TY (balas sie czy nie mialas z kim?)

            i nie próbuj przekonywac ze tylko po 30 jest najlepiej, kazdy ma
            prawo do dzieci niezaleznie od tego czy moze mu kupic firmow ciuchy
            za 500pln czy cos innego

            myslisz zetakie za 5stow po dwukrotnym uzyciu bez prania sa wciaz
            czyste:)

            z twojej strony to hipokryzja
            • Gość: ksingadagłupoty Re: Dokonałam optymalnego wyboru :-))))) IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 13:56
              impotentem
        • Gość: ksingadagłupoty Re: Dokonałam optymalnego wyboru :-))))) IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 13:56
          umysłowym
    • kruk51 Późne macierzyństwo jest OK 07.11.07, 19:53
      W/g mnie nic zaskakującego ! Nic nowego ! Takie czasy, że kobiety de
      cydują się rodzić później ze względów ekonomicznych i dla dobra dziecka
      więc im trzeba przybasować.
    • Gość: lolipop Późne macierzyństwo jest OK IP: *.range86-146.btcentralplus.com 07.11.07, 20:01
      U nas w Polsce kobieta 35 letnia to staruszka. Jestesmy pod tym
      wzgledem niereformowalni. Swojego synka urodzilam w wieku 32 lat ale
      od jakis 5 slyszalam, ze jestem ,,stara dupa'' i musze sie spieszyc
      jezeli chce urodzic zdrowe dziecko. Przykre, ze kobiety w Polsce po
      30-ym roku zycia, a po 40-ym to juz wogole sa spychane do worka z
      napisem ,, po terminie waznosci''. Mieszkam w wielkiej Brytanii i
      widze jak bardzo ciesza sie zyciem starsze kobiety.Te lepiej
      wyedukowane rodza znacznie pozniej i nie funkcjonuje tam
      pojecie ,,starej panny''.
      • Gość: ksin Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 07.11.07, 23:16
        i dlatego 30% spoleczenstwa w GB to emigranci

        po prostu takich brzydul nikt nie chcial ,, ty wiesz co

        a po 35 to juz niewielka roznica.....
        • Gość: ksingadagłupoty Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 13:57
          skazanym
      • Gość: Kinga Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.11.07, 00:51
        Dokladnie Lolipop.... Chodzi o TOLERANCJE i szacunek dla kobiet,
        ktore chca dzieci, niezaleznie od wieku kiedy to sie dzieje.
        Pozdrawiam.
      • Gość: ewciak Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.lns10.syd6.internode.on.net 10.03.08, 00:11
        Mieszkam od kilku lat w Australii i tu mnostwo kobiet rodzi pierwsze dziecko po
        40-tce (Mlodziej rodza Arabki, ale one musza urodzic co najmiej 5-cioro dzieci,
        wiec musza miec wiecej czasu). Najpierw kazdy woli sie ustawic finansowo,
        zarobic na czesc domu, zdobyc jakas pozycje zawodowa a dopiero potem decyduje
        sie na dziecko. Drugie dziecko pojawia sie pozniej, trzecie dziecko jest czesto
        po 45 r. zycia. Nikogo to nie dziwi, a prawda jest taka, ze rodzice decydujacy
        sie na pozniejsze macierzynstwo sa - tak przynajmniej wynika z moich obserwacji
        - duzo fajniejszymi rodzicami niz tacy rodzice 20 kilka lat. Dodam tez, ze pary
        decydujace sie na dziecko w pozniejszym wieku, czuja sie odmlodzone przez dzieci.
        Zupelnie inna sprawa jest, ze w Australii sa swietne warunki do wychowywania
        dzieci, mnostwo miejsc do wypoczynku i mnostwo wielodzietnych rodzin.
    • Gość: NAUKOWIEC Lekarze ostrzegają przed późnym macierzyństwem IP: *.jmdi.pl 07.11.07, 20:03
      Kobiety, które dopiero po 35 roku życia
      decydują się na urodzenie dziecka, narażają na niebezpieczeństwo
      zdrowie swoje i dziecka - ostrzegają lekarze w artykule
      opublikowanym przez "British Medical Journal", cytowanym w piątek
      przez brytyjskie media.

      Kobiety pokolenia "chcę mieć wszystko", które najpierw zajmują
      się swą karierą zawodową, a potem decydują się na dzieci,
      postępują wbrew naturze i zakłócają rytm swego zegara
      biologicznego - uważają lekarze, zaniepokojeni "epidemią późnego
      macierzyństwa".

      Zdaniem lekarzy położników i ginekologów, najlepszy czas dla
      kobiety na urodzenie dziecka to okres między 20. a 35. rokiem
      życia. Gdy kobieta kończy 35 lat, zaczynają się problemy z
      płodnością, które przybierają na sile po czterdziestce.

      Wśród kobiet, które późno decydują się macierzyństwo, zauważono
      też więcej przypadków poronień, ciąży pozamacicznej, porodu przed
      terminem. Częściej występują u nich wady płodu, zachodzi większe
      ryzyko, że dziecko urodzi się martwe bądź umrze zaraz po porodzie.

      "Późne matki" narażają na ryzyko także swoje zdrowie - często
      występuje u nich bardzo wysokie ciśnienie krwi w czasie ciąży
      (stan przedrzucawkowy), bardziej narażone są na otyłość, zapalenie
      stawów, depresję, raka albo zawał serca.

      Częściej w przypadku starszych matek przeprowadza się cesarskie
      cięcia, co zwiększa ryzyko wystąpienia krwotoku, infekcji,
      zakrzepicy i bezpłodności.

      Lekarze ostrzegają także mężczyzn - dzieci starszych ojców mogą
      cierpieć na schizofrenię i zaburzenia genetyczne.

      "Odkładanie macierzyństwa na później jest jak rosyjska ruletka" -
      powiedziała cytowana przez BBC dr Susan Bewley z jednego z
      londyńskich szpitali. "Większość wygrywa i wszystko kończy się
      szczęśliwie, ale niektórzy przegrywają i żałują" - dodała.
      • abcd777 Re: Lekarze ostrzegają przed późnym macierzyństwe 07.11.07, 20:11
        Ja urodzilam moja córunie w wieku 37 lat, tzn 3 dni przed moimi
        urodzinami. Ciaza byla bezproblemowa, porod 3 godziny, tez bez
        problemow. Uwazam, ze to wszystko jest wzgledne, a najwazniejsze sa
        i tak geny. NO o nich to jeszcze malo wiadomo. Wiem jedno, ze w
        wieku 20-27 lat nigdy w zyciu nie zdecydowalabym sie na dziecko.
        Moze nie bylam wtedy dojrzala do tego? NIe wiem, ale za to teraz
        wie, co to wszystko znaczy. Ogromne szczescie, ale i ogromna
        odpowiedzialnosc i wiele wyrzeczen. Pozdrawiam
        • Gość: ksin Re: Lekarze ostrzegają przed późnym macierzyństwe IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 07.11.07, 23:21
          gratulacje..

          a terazpomyslze wszytkietak robia

          jedno dziecko po 35 roku (co trzecie chore)

          i liczba ludnsci po 2 pokleniachzostaje zredukowna o ile???

          • Gość: ksingadagłupoty Re: Lekarze ostrzegają przed późnym macierzyństwe IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 13:57
            na wieczną
          • elinkan Re: Lekarze ostrzegają przed późnym macierzyństwe 15.11.08, 16:39
            co się tak martwisz? ciebie to już na świecie nie będzie
      • Gość: noname Re: Lekarze ostrzegają przed późnym macierzyństwe IP: *.pools.arcor-ip.net 07.11.07, 20:29
        macierzynstwo to zawsze rosyjska ruletka, niezaleznie od wieku rodzicow
    • Gość: Danuta Zmniejszona plodnosc IP: *.bredband.comhem.se 07.11.07, 20:15
      Tylko wiele kobiet w wieku 30-40, kiedy juz dojrzeje emocjonalnie
      nie moze miec dzieci. Moze te najsilniejsze biologicznie zostaja
      matkami, ale wiele nie daje rady nawet poprezz in vitro. To jest
      druga strona medalu.
    • Gość: matka Późne macierzyństwo jest OK IP: *.chello.pl 07.11.07, 20:24
      tylko, że dzieci się potem długie lata wstydzą, że mają starych rodziców.
      • Gość: Liselle Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.chello.pl 07.11.07, 23:54
        To tylko pogratulować takich dzieci. Moja babcia urodziła moją mamę w wieku 41
        lat. Moja mam nigdy, ani przez chwile nie wstydziła się jej wieku. Wiesz te
        słowa tylko o tobie świadczą. I to w nie najlepszy sposób.
    • Gość: Córka Głos dziecka trochę podrośniętego IP: *.chello.pl 07.11.07, 20:26
      Głos dziecka trochę podrośniętego

      Bardzo się cieszę, że w związku z tym artykułem wywiązała się taka
      dyskusja. Głos zabrali już rodzice (zarówno młodsi jak i starsi)
      ludzie, którzy dzieci nie mają, również miło z ich strony. Teraz
      czas na głos dziecka.

      Uczę się w szkole średniej, mieszkam z rodzicami a urodziłam się,
      gdy moja mama miała 25 lat. Mam starszego o 3 lata brata, więc jak
      łatwo można skalkulować, że moja mama została matką w wieku lat 22.

      Pierwszą i najistotniejszą rzeczą dla mnie jest to, że z moja mama
      mam bardzo dobry kontakt.
      Muszę przyznać, że jest on dużo lepszy, niż ten zawiązany pomiędzy
      dorastającymi dziećmi a mamami starszymi (po 55 r. ż) Razem z mamą
      spędzam bardzo wiele czasu, chodzimy do kina, teatru, w wakacje
      razem chodzimy po górach. W tym miejscu pragnę podkreślić, że, choć
      mogłoby się wydawać, moja mama nie należy do najbardziej
      liberalnych, jak wychodzę mówię gdzie, z kim idę i co będę robić. I
      nie czuję presji, że muszę to robić tak po prostu weszło mi to już w
      krew. Oczywiście im staję się starsza tym ta granica bardziej się
      przesuwa.

      Drugą ważną rzeczą, jest ta nić porozumienia między nami. Oczywiście
      jak każda normalna rodzina kłócimy się o sprawy błahe i te bardziej
      poważne. Odnoszę jednak wrażenie, że między dziećmi a rodzicami,
      którzy z różnych powodów nie czekali z potomstwem, nie ma tak
      znaczącej dziury pokoleniowej. Generation gap widoczna jest o wiele
      bardziej między rodzicami, którzy późno zdecydowali się na dzieci.

      Kolejną, choć najmniej istotną dla mnie, aczkolwiek dla wielu ważną
      rzeczą, choć rzadko wypowiadaną na głos jest to, że nigdy się nie
      wstydziłam mojej mamy. Ma 43 lata. Wielu moich znajomych, choć, tak
      jak powiedziałam nie ma na ten temat szerokiej dyskusji wstydzi się
      swoich starszych często niezbadanych rodziców. Wydaje mi się, ze
      trudno młodemu człowiekowi idzie się ulicą z tatą, która wygląda jak
      dziadek..

      Jeżeli zaś chodzi o minusy to podstawowym nie da się ukryć był, może
      nie tyle brak czasu, a raczej czasu nie tak dużo ile bym chciała. Bo
      zgadzam się z moimi przedmówcami trudno jest pogodzić wychowywanie
      dzieci z pracą w domu i pracą zawodową.

      Mimo wszystkich argumentów, jakie istnieją koronny jest taki ze
      macierzyństwo to chyba najbardziej indywidualna sprawa na świecie.
      Można kierować się wieloma względami od medycznych przez ekonomiczne
      do społecznych.
      • Gość: późna matka Re: Głos dziecka trochę podrośniętego IP: *.aster.pl 07.11.07, 20:37
        > Wielu moich znajomych, choć, tak
        > jak powiedziałam nie ma na ten temat szerokiej dyskusji wstydzi się
        > swoich starszych często niezbadanych rodziców.

        akurat wstyd nie zależy od wieku
        no i szkoda mi Ciebie, że masz takich znajomych
        ale gratuluje kontaktu z mamą
        • Gość: Marcin Re: Głos dziecka trochę podrośniętego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 20:52
          Mam 24 lata, właśnie kończę studia, więc do tego czasu musiałem żyć z rodzicami
          i byłem od nich uzależniony finansowo, etc.
          Nie potrafię sobie wyobrazić jak bym mógł wytrzymać z rodzicami mającymi 65 lat
          (zakładając, że mama rodziła by mnie w wieku 40 lat). Tak naprawę dla dziecka
          lepiej jest mieć młodych rodziców, ma się lepszy kontakt (prawda, że ludzie są
          aktywni teraz w wieku 60 lat, ale jednak to nie to samo, nie ta sama głowa,
          pomysły i temperament).
          Dlatego współczuje Twojemu dziecku, a jeśli zdecydujesz się na następne, to
          współczuję temu następnemu jeszcze bardziej.
          W wieku młodzieńczym kiedy będzie potrzebował młodych rad na czasie dostanie
          starcze odpowiedzi "a za moich czasów to było...".
          • Gość: no name Re: Głos dziecka trochę podrośniętego IP: *.4web.pl 07.11.07, 22:20
            A ciekawe co byś powiedział ludziom, którzy urodzili dzieci w RRL-
            u, a tu nagle w ciagu 10 lat zrobila sie demokracja i wszystko
            staneło na głowie? Albo ludziom, którzy rodzili dzieci przed wojną
            w II RP, a potem nastał komuznim. to, ze te dzieci miały rodziców
            z Marsa, chociaż rodzili mając 25 lat? Bredzisz synu, wiek to nei
            wyznacznik, znam starych 30 latków i młodych 50 latków.
            • Gość: ksin Re: Głos dziecka trochę podrośniętego IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 07.11.07, 23:33
              no name (kim ty w ogole jestes) i pozna matko

              dzieci mozna miec w kadym (prawie) wieku, ale nie probujcie
              przekonywac innych ze im pozniej tym lepiej ( totalna glupota i
              niewiedza), tak wam bylo, jest wygodnie w porzadku

              ale na szczescie to jeszce nie est norma ze dzieci ida na spacer
              z 'babcia'....
              • Gość: ksingadagłupoty Re: Głos dziecka trochę podrośniętego IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 13:58
                masturbację
          • Gość: mia Re: Głos dziecka trochę podrośniętego IP: *.st.vc.shawcable.net 08.11.07, 01:04
            jeszcze jeden idiota tutaj
      • Gość: gosc Re: Głos dziecka trochę podrośniętego IP: *.17-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 07.11.07, 20:41
        to Twoja perspektywa, ale nie wiesz czy byloby inaczej gdyby mama byla 10 lat
        starsza. dzisiaj ludzie w wieku lat 60 tez chodza do teatru i do kina, bo sa
        zdrowsi i bardziej zywotni niz 60-latki 100 lat temu. imaja wiecej pieniedzy.
        • haganna Re: Głos dziecka trochę podrośniętego 07.11.07, 21:11
          Ale tu nie o sam fakt chodzenia do kina, czy teatru chodzi, lecz o
          postrzeganie rzeczywistości. Ta sama sztuka, ten sam film oglądany
          przez dwie różne osoby może być dwojako interpretowany. Myślałam, że
          to niemożliwe, ale w przypadku mojej teściowej - tak jest ;).

          Moja babcia miała swoje pierwsze dziecko - mojego ojca - przed
          czterdziestką, mój tata też późno zdecydował się na rodzinę. Stąd
          znam problem starych rodziców. Z jednej strony starsi rodzice mają
          dystans, wiedzę, czas, itp., ale z drugiej kompletnie nie rozumieją
          młodzieży, słabiej się orientują w rzeczywistości. Tacy "starzy
          starzy" muszą mieć dużo dobrej woli i samozaparcia, żeby zrozumieć
          świat młodych i umieć się w nim jako-tako poruszać, bez histerii i
          wietrzenia wszedzie zła.
          Tak się złożyło, że mój mąż jest również późnym dzieckiem. Niestety
          jego rodzice nie zrezygnowali ze swojego trybu życia po narodzinach
          dziecka. Mało tego, oni zostali w czasach PRLu i bardzo trudno im
          pojąć co się teraz wokół nich dzieje. Słuchają Rydzyka, bo on im
          mówi co mają myśleć. Mąż jest dla nich swego rodzaju łącznikiem z
          rzeczywistością.
          Nie mówiąc już o problemach z wnukami, z obcowaniem z nimi. Rzecz w
          tym, że "młoda" babcia może pomóc matce przy opiece nad wnuczętami.
          Stara babcia nie ma zdrowia do biegania za wnukami, nie może się
          gwałtownie schylić, ma problemy ze stawami, nadciśnienie i Bóg wie
          ile jeszcze schorzeń. W rezultacie musimy zajmować się swoimi
          dziećmi i rodzicami - sprawa jest fizycznie nie do pogodzenia!
          Ile będzie miał wnuk z dziadka, który w dniu, w którym maluch
          przyszedł na świat miał już ponad 70 lat? Zapamięta go jako starego,
          humorzastego, schorowanego człowieka.
          I jeszcze jedno - ja mojej babci mówiłam, żeby wyprasowała buzię, bo
          się jej pogniotła...
        • joze Re: Głos dziecka trochę podrośniętego 07.11.07, 21:13
          Mam dorosłego syna, po studiach, żonaty.
          Urodziłam go mając 25 lat.
          Mamy bardzo dobry kontakt.
          Syn po maturze wyjechał z domu, mimo, że miał możliwość studiowania w rodzinnym
          mieście.
          To były wspaniałe lata. Syn na studiach (bez rodzicielskiej kurateli), my z
          mężem jeszcze dość młodzi, swobodni.
          Teraz mam niestety inny problem. Moja mama urodziła mnie będąc po 30.
          Ma 85 lat. Ja jeszcze pracuję, chciałabym jeszcze korzystać z życia.
          Musze sie zająć mamą, ma problemy zdrowotne. Nie chcę jej oddawać do domu
          opieki, ale moje życie nie będzie łatwe.
          Oczywiście każdy musi podchodzić do życia z własnego puntku wiezienia, ale jakie
          konsekwencja społeczne będzie miało późne macierzyństwo, okaże się dopiero za x lat.
          Wiem, że teraz młodym matkom jest ciężko, ale nie wiem, czy duże pieniądze są tu
          najważniejsze.
          My nie nie byliśmy w najlepszej sytuacji finansowej, jak syn się urodził. Miałam
          jedna dużo czasu dla dziecka.
          Dzisiaj powodzi się nam bardzo dobrze i wiem jedno: dziecko wymaga sporo czasu,
          uwagi i przeciętne dochody wystarczają.
          Pozdrawiam

        • Gość: anka Re: Głos dziecka trochę podrośniętego IP: *.t-systems.com.pl 08.11.07, 11:52
          Ciekawe-w mojej rodzinie ,rodzinie znajomych zdecydowana wiekszość
          ludzi po 60 jest schorowana-mniej lub bardziej,żyje z
          emerytury ,które są jakie są w naszym kraju ,albo już nie żyje...
          na późne macierzyństwo mogą sobie pozwolić gwiazdy-Halle Berry i
          inne milionerki,które rzeczywiście po 60 nie narzekają na znaczny
          spadek dochodów a w razie śmierci zostawią swoim dzieciom spory
          majątek ,który wystarczy im na dostanie życie
      • Gość: xxx Re: Głos dziecka trochę podrośniętego IP: *.chello.pl 07.11.07, 21:07
        Mnie mama urodziła jak miała 23 lata i wiem, że tego nie żałuje, ale... sama
        widzę, że musiała sporo poświęcić. Fakt, mam świetny z nią kontakt, ale to chyba
        nie jest kwestia jej młodości, ale tego, że jest młoda duchem, a to nie zależy
        od metryki. Moja babcia miała dzieci po 30 (pokolenie powojenne) i też miała i
        ma z nimi dobry kontakt. Poza tym nikt jej nie daje niespełna 80 lat. Wygląda na
        jakieś 65:)Chyba w tej biologicznej młodości starszych matek coś jest:)
      • Gość: Takze corka Re: Głos dziecka trochę podrośniętego IP: *.cc.uq.edu.au 07.11.07, 22:33
        Ja na odwrot bylam poznym dzieckiem, nie pierwszym ale drugim. I co z tego ze
        chcianym, ale jeszcze bedac w szkole (fakt sredniej) stracilam oboje rodzicow.
        W moim przypadku to byl cud ze mama zaszla w ciaze, bo lekarze powiedzieli ze
        pani dzieci juz miec nie bedzie. w zwiazku z tym moj brat jest o ponad 20 lat
        starszy od mnie, tu rowniez kompletny brak relacji, byl okres kiedy ta roznica
        nieco zanikla, ale nie na dlugo. co wspolnego moze miec 5-cio letnia dziewczynka
        i 25 letni chlopak????

        Ale swiadome wybieranie poznego macierzynstwa nie jest wyborem najlepszym dla
        dziecka, bo roznica wiekowa miedzy rodzicami i dzieckiem zacznie byc dokuczliwa
        dosc szybko. Brak zrozumienia i slabe relacje ze starszymi rodzicami sa wiekszym
        problemem. A poza tym starsi rodzice maja tendencje chronienia dziecka przed
        wszystkim i czesto sa czyms pomiedzy dziadkami a rodzicami. Nie mowiac o tym, ze
        pozno rodzone dzieci maja tez mniejsze szanse na poznanie swoich dziadkow.
        Pomijam juz zwiekszone ryzyko chorob genetycznych, ktore rosnie z wiekiem matki.
        Pewnie ze sa plusy i minusy kazdej decyzji, ale kobiety decydujace sie na
        dziecko kolo 40-tki powinny sie naprawde zastanowic dlaczego to robia. Mowimy tu
        tylko o matkach, zle ojcowie nie sa na ogol mlodsi, wielu z niech jest starszych
        o pare lat, niech bedzie oo 5 lat. Taki tatus ma synka w wieku 45-50 lat,
        chlopczyk w wieku 10 lat chce isc kopac pilke z tata albo pograc w hokeja, tatus
        ma 55-60 lat i co?? Moze jest super zdrowy i moze, ale rownie dobrze moze byc
        chory na serce albo cos innego, przy obecnie szalajacej otylosci wszystko jest
        mozliwe.
        • Gość: kINGA Re: Głos dziecka trochę podrośniętego IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.11.07, 00:44
          A moze byc i tak, ze 25 letni tatus jest alkoholikiem, albo
          zwyczajnie nie lubi grac w pilke, tylko isc z kolegami na mecz?
          Mlodych zdrowych, albo leniwych rowniez nie brakuje...
      • antidotumm Re: Głos dziecka trochę podrośniętego 08.11.07, 11:59
        Ja urodzilam w wieku 35 lat, mam z coreczka wspanialy kontakt, ona mowi ze mama
        to jej kolezanka. Gdziekolwiek jestesmy - np. na placu zabaw zawsze inne mamy
        stoja i ziewaja, a my obie razem sie wyglupiamy i bawimy. Tak samo uwielbiaja
        mnie kolezanki corki (ona ma 5 lat), wiec to nie sprawa wieku, a raczej osobowosci!
        Do konca ciazy pracowalam, uprawialam sport - podczas gdy wszystkie 20-letnie
        matki w mojej firmie spedzily ciaze na zwolnieniu!


        Uczę się w szkole średniej, mieszkam z rodzicami a urodziłam się,
        > gdy moja mama miała 25 lat. Mam starszego o 3 lata brata, więc jak
        > łatwo można skalkulować, że moja mama została matką w wieku lat 22.
        >
        > Pierwszą i najistotniejszą rzeczą dla mnie jest to, że z moja mama
        > mam bardzo dobry kontakt.
        > Muszę przyznać, że jest on dużo lepszy, niż ten zawiązany pomiędzy
        > dorastającymi dziećmi a mamami starszymi (po 55 r. ż) Raz
        • haganna Re: Głos dziecka trochę podrośniętego 08.11.07, 12:08
          Małe dzieci - mały kłopot, duże dzieci - duży kłopot.
          To, o czym piszesz nie wynika z wieku, tylko ze zwykłego,
          ludzkiego "chciejstwa".
          Poczekaj jeszcze 10 lat, kiedy córka będzie nastolatką i zacznie
          się "cielęcy" wiek...
          Wyobraź sobie, że zostajesz babcią w wieku 70 lat. Masz już trochę
          kłopotów ze zdrowiem i mizerną emeryturę, więc oczekujesz, że córka
          trochę Ci pomoże, a ona akurat jest zajęta niemowlęciem, więc musisz
          radzić sobie sama. W zasadzie to córka oczekiwałaby pomocy od
          Ciebie, bo jest zmęczona nieprzespanymi nocami. Do tego dochodzi
          problem różnicy pokoleń. Śmiem twierdzić, że Twój kontakt z wnuczką
          byłby mizerny.
          • Gość: Kinga haganno ty musisz byc bardzo szczesliwa zapewne.? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.11.07, 19:16
            Skad w tobie tyle pesymizmu i braku wiary w ludzi droga haganno?
            Czy naprawde w glebi serca wierzysz w to, ze to jakimi jestesmy
            ludzmi, co robimy dla wlasnych dzieci, a takze dla innych ludzi
            zalezy wylacznie od naszego wieku biologicznego???????? Nigdy nie
            spotkalas sie z leniwymi, ociezalymi mlodymi matkami? Po co
            wybiegasz tak daleko myslami do przodu przekreslajac nie tylko
            relacje dziecka z matka, ale i wnuczki z babcia? Gdyby swiat dzielil
            sie na szczesliwe dzieci mlodych rodzicow i nieszczesliwe dzieci
            starszych mam i ojcow, musialabym ci przyznac racje, ale jak sama
            doskonale wiesz tak NIE JEST......
      • elinkan Re: Głos dziecka trochę podrośniętego 15.11.08, 16:40
        a skąd ty kuźwa wiesz jak to jest z innymi mamami? dorośnij
    • Gość: Elzbieta Późne macierzyństwo jest OK IP: *.tkdami.net 07.11.07, 21:05
      Popieram póżne macierzyństwo.Prawdąjest ,że kobiety rodządze w
      póżnym wieku żyją dłużej, na co dowodem jest moja babcia.
      Reasumując: kobiety rdzcie po 35 roku życia.
      • Gość: ksin Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 07.11.07, 23:48
        a twoje dziecko wypnie sie na ciebie i ine stare dupy i wyemigruje

        i bedzie mloda babcai/matka bez opieki
        • Gość: anakis Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: 82.109.207.* 08.11.07, 00:27
          ksin,
          walniety jestes. Czyzby moherowe korzenie?
          polska wada narodowa z ciebie wylodzi - nietolerancja
          • Gość: ksin Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 08.11.07, 00:35
            ??

            nietolerancja??? a w ktorym miejscu?? co najwyzej tzw. niepoprawnosc
            polityczna:)

            tez lubie z takimi po 30;) bardziej doswiadzcone

            tylko nie probujcie przekonywac innych ze jedynym slusznym wiekiem
            aby miec potomstowo jest wiecej niz 35, to jest wbwe wszelkim danym
            medycznym



            • Gość: ksingadagłupoty Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 14:00
              innych jemu podobnych
        • Gość: ksingadagłupoty Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 13:59
          w towarzystwie
    • eguzin Późne macierzyństwo jest OK 07.11.07, 21:10
      Mam synową w wieku 30 lat, która twierdzi, ,,,,,,ze pozwoli sobie na
      dziecko dopiero w 35 roku życia. Popieram decyzje.Moja babcia
      urodziła pierwsze dziecko mając 40 lat , żyła 96 lat. Kobiety
      naprawdę żyją wtedy dłużej.
      • Gość: Ilona Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: 62.172.214.* 15.10.08, 14:07
        W wielu wypadkach rodzenie dzieci po 40 jest dobre tka samo jak
        rodzenie dzieci po 20, zalezy od podejscia do zycia. Zgadzam sie z
        przedmowcami, ze od 35 roku szanse na zajscie w ciaze drastycznie
        maleja. Mam pare kolezanek po 30 bez facetow i jedna z nich poznala
        kogos niedawno i bardzo szybko zaszla w ciaze i urodzila zdrowe
        dziecko, ale....wcale nie jest szczesliwa...druga mysli o dziecku
        ciagle i "rozglada sie" za kandydatem (tez nie dobrze, bo chodzi jej
        o byka rozplodowego a nie o tate). Znalam tez wiele malzenstw, ktore
        najpierw "musialy" miec stanowiska, potem dom, potem samochod, potem
        cos tam jeszcze i potem sie okazywalo, ze zona nei moze zajsc w
        ciaze....Teraz o sobie: majac 23 lata urodzilam syna i nie bylam
        gotowa, ale do tej pory nie jestem gotowa.....Mimo to wychowalam go
        na porzadnego czlowieka (bez niczyjej pomocy),mamy wspanialy
        kontakt, oczywiscie, ze czasami mialam ochote gdzies wyjsc to zawsze
        mogl spac u koelgow tak samo jak koledzy u niego... W zyciu nie
        mozna wszystkiego zaplanowac do konca i nie zaluje, ze tak wlasnie
        moje sie potoczylo. Moja matka urodzila mnie i brata po 30 i ciagle
        nam powtarzala, ze byla pod presja rodziny, a tak naprawde to nie
        chciala miec dzieci, zreszta "oddala" nas na wychowanie dziadkom.
    • Gość: Vicky Ten artykuł jest dramatyczny i niebezpieczny IP: *.ists.pl 07.11.07, 21:15
      Guardian to bardzo lewicowa gazeta, która promuje określoną ideologię i to
      widać. Jak można pisać, że dobre macierzyństwo jest dobre bo kobiety są
      zabezpieczone finansowo? Jeśli dziecko urodzi się z wadą genetyczną to pieniądze
      niewiele pomogą. Ok, rozumiem kobiety, które rodzą późno, czasem tak układa się
      życie. Nie ma natomiast zgody na twierdzenie, że dotychczasowe zasady są
      nieważne bo wszystko zależy od kontekstu i czasem dobre jest to co medycyna
      (wspomniane wady genetyczne) i zdrowy rozsądek (im człowiek starszy tym bardziej
      lubi mieć święty spokój, ma sztywne przyzwyczajenia, a wychowanie dziecko to
      dwadzieścia kilka lat lat jazdy roller-costerem). A może niedługo okaże się ,że
      w ogóle posiadanie dzieci i małżeństwo przed 35 rokiem jest niezdrowe, lepiej
      być całe życie singlem i robić karierę.
      • Gość: invitrowa Re: Ten artykuł jest dramatyczny i niebezpieczny IP: 88.207.139.* 07.11.07, 21:30
        Wszystko fajnie, ale natury się nie oszuka. Co 5. para ma problem z płodnością,
        co oznacza wiele miesięcy, a często lat starań i badań. Dla wielu z tych par -
        zwłaszcza ze stale pogarsza się jakość nasienia - jedyną szansą jest in vitro. A
        powodzenie wszelkich metod leczenia niepłodności zależy przede wszystkim od
        wieku. Mam 27 lat i właśnie jestem w trakcie in vitro; moje szanse to max. 40%.
        Dla kobiety 40-letniej - 8%... Leżałam dziś na sali z kobietą lat 36; mimo
        drakońskich dawek hormonów udało się jej wyprodukować tylko 2-3 komórki jajowe.
        Powyższy artykuł miałby może sens, gdyby dla każdej kobiety zajście w ciążę to
        była tylko kwestia dobrze przemyślanej decyzji. Niestety, dla coraz większej
        części z nas sprawy wyglądają zupełnie inaczej. Odkładając posiadanie dziecka na
        okres po 35 roku życia, kobieta podejmuje ogromne ryzyko, że nigdy nie zostanie
        matką.
        • Gość: ksin Re: Ten artykuł jest dramatyczny i niebezpieczny IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 08.11.07, 00:28
          i oto w tym artykule chodzi aby spowodwac odwlekanie macierzynstwa
          przez kobiety a co zatym idzie liczbe ( o ile w ogóle to mozliwe)
          potomstwa.

          im mniej Polakow tym wiecejjudkowbedzie moglo sie sprowadzic....
          • Gość: ksingadagłupoty Re: Ten artykuł jest dramatyczny i niebezpieczny IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 14:01
            łysych młodzianków z MW
        • Gość: Kinga Zycze Ci powodzenia z calego serca IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.11.07, 00:47
          Nikt nie kaze odkladac macierzynstwa na potem, lecz nie rezygnowac z
          niego jesli ktos tego chce. Obie moje babcie urodzily dzieci po 40
          bez in vitro, wiec wszystko w zyciu jest wzgledne...
      • birnbaum1 Ten artykuł NIE jest dramatyczny i niebezpieczny 07.11.07, 21:48
        Vicky,
        nie masz racji z trzech powodów:
        1. wady genetyczne, jak je nazywasz, zdarzaja się u dzieci
        nie tylko u mam rodzących później. Np. trisomia 21 chromosomu, czyli zespół
        Downa, stosunkowo często spotykana jest u dzieci z mam nastoletnich. Tłumaczy
        się to częstym ryzykownym zachowaniem młodych dziewcząt: nadużywanie alkoholu,
        narkotyki, nikotynizm, lekomania.
        Mam nadzieję, że wiesz o wadach genetycznych dzieci, które rodzą się częściej w
        rodzinach, gdzie starszy jest tata. Biologia dotyczy także mężczyzn.
        2. piszesz: "Jeśli dziecko urodzi się z wadą genetyczną to pieniądze
        niewiele pomogą." Jednak pomagają. Ludzie dorośli rzadziej oddają chore dzieci
        do domó opieki, raczej poświęcają się i je wychowują. Również na adopcję chorych
        dzieci, w tym dzieci z wadami genetycznymi, częściej decydują się ludzie zamożni.
        3. "Journal of Epidemiology and Community Health" to znane naukowe czasopismo.
        Uwierz mi, pozbawione jakichkolwiek politycznych podtekstów. Cytować publikowane
        w nim wyniki badań może "The Guardian", "Wyborcza", a także "Niedziela" i
        "Gazeta Polska".

        Twoje wnioski z tekstu są jednak całkowicie błędne. Autorka nie wartościuje
        wieku kobiety, która decyduje się na macierzyństwo. Ona tylko odkłamuje fałszywy
        pogląd, że późna ciąża jest nieszczęsciem.
        Dodaje w ten sposób odwagi kobietom około czterdziestki, że mają pełne prawo
        myśleć o urodzeniu dziecka. I na koniec: wszyscy, także ty, nosimy w sobie
        wadliwe geny, nie tylko kobiety po 40-ce.
        • Gość: Vicky Re: Ten artykuł NIE jest dramatyczny i niebezpiec IP: *.ists.pl 07.11.07, 22:14
          birnbaum1:

          ad.1
          To co napisałeś to czysta retoryka. Co ma do omawianej kwestii Zespół Downa
          spotykany u nastoletnich mam które piją? Powszechnie wiadomo, że nastolatki
          rodzić nie powinny ze względu na niedojrzałość emocjonalną czego skutkiem jest
          to o czym piszesz. Chodzi o postulat, że macierzyństwo po 35 roku życia jest
          lepsze albo równie dobre ze względów biologicznych jak to we wcześniejszej
          dekadzie życia. Żeby była jasność: późne ojcostwo też jest złe.
          ad. 2
          Zwróć uwag, że właśnie dlatego napisałem "niewiele". Wszytko co piszesz to
          prawda, tylko tu nie chodzi o układ który - być może nieświadomie - kreślisz:
          biedne natolatki - zamożni dojrzali ludzi. Różnica majątkowa między parą 28
          latków a 35 latków jeśli jest, to niewielka.
          ad. 3
          Zgoda nie podważam jego rzetelności, ale naukowcy też podlegają wpływom
          przekonań polityczno - społecznych. Uważasz, że murzyni to półgłówki i tępaki?
          Nie?? A przecież niedawno zdobywca Nobla, odkrywca DNA, bodajże Watson
          wypowiedział się kategorycznie, że tak jest. Został za to potępiony, ale w Radiu
          Maryja też mogą się na niego powołać.

          Chodzi o to, że nie można ludziom wmawiać - "dodawać odwagi" - że mogą mieć
          wszystko i błyskotliwą karierę i udane macierzyństwo i pełen wrażeń ,
          ekscytujące życie i stabilną rodzinę - a najważniejsze jest ich dobre
          samopoczucie bo żadne normy się nie liczą.
    • Gość: kasika Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 21:43
      Urodziłam pierwsze dziecko w wieku 35 lat, zdrowe i piękna. Bez problemu zaszłam
      w ciąże i świetnie się w niej czułam. Mam kilku znajomych u których dzieci
      pojawiły się po trzydziestce.
      Nie chciałabym mieć dziecka wcześniej, cieszę się że mam je dopiero teraz.
      A sama też jestem "późnym" dzieckiem, bo mama urodziłam mnie mając 40 lat.
      • Gość: invitrova Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: 88.207.139.* 07.11.07, 21:51
        Gratuluję. Nie ma jednak co tworzyć iluzji, że dla każdej kobiety jest to
        możliwe. Promowanie późnego macierzyństwa to OSZUKIWANIE ludzi.
        • Gość: noname Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.pools.arcor-ip.net 07.11.07, 22:57
          no promowanie moze i nie ... ale teksty typu 'jak nie urodzisz majac 25 lat to bedziesz bezplodna, a wszystkie twoje dzieci beda niedorozwiniete umyslowo' (jak mozna strescic spora czesc wypowiedzi na ten temat) to przegiecie w druga strone.
      • Gość: aneta prawdy o późnym macierzyństwie IP: *.e-wro.net.pl 07.11.07, 22:00
        oczywiście od razu widać , że ten artukuł chyba został napisany w
        celu obrony "późnych mam".

        a prawda jest taka:

        - kobieta po 30 decydując się na dziecko ryzykuje swoim zdrowiem ,
        ale przede wszystkim zdrowiem niewinnej istoty-swojego dziecka!!!
        SWOJE FANABERIE TO JEDNO, ALE RYZKO CHORÓB LUB GROŹNYCH POWIKŁAŃ
        INNEJ OSOBY TO CO INNEGO!!!

        - dzieci wstydzą się takich starych rodziców, nastolatek ma np. 17
        lat , a jego rodzice po ...67? śmiech na sali:)))

        - w Anglii można poddać aborcji płód , który wygląda na chory, a w
        Polsce?

        - czy kobiety po 30-tce mają w Polsce kase na in-vitro, czyli tak z
        minimum 40 000 zł na sztuczne zapłodnienia?

        zresztą sami wiecie jak wygląda prawda, a zagłuszyć swój ból , że
        kobieta po 30 tce nie ma dziecka powinno się w inny sposób , a nie
        pisząc takie artukuły, niby usprawiedliwiające "późne mamy".
        • Gość: no name Re: prawdy o późnym macierzyństwie IP: *.4web.pl 07.11.07, 22:09
          czy kobiety po 30-tce mają w Polsce kase na in-vitro, czyli tak z
          > minimum 40 000 zł na sztuczne zapłodnienia?

          pierwsze słysze, zeby po 30 -stym troku zycia kobieta traciła
          płodnosc do tego stopnia, zeby decydowac sie na in vitro. Moja
          matka urodziął mnie 20 kilka lat temu mając 39 lat i kobiety
          rodziły tak zawsze - od 20 do 45 roku zycia - całe to aj waj , byle
          przed 30 -stką kończy sie nie raz nie dwa tym, ze z byle kim, byle
          by było.
        • monikamalgorzata Re: prawdy o późnym macierzyństwie 07.11.07, 22:13
          cos mi sie zdaje ze nalezysz do tych sfrustrowanych, co urodzily zaraz po
          maturze a teraz nie moga sie odnalez w nowej rzeczywistosci ani zawodowej ani
          spolecznej, moja mama w latach siedemdziesiatych urodzila nas szostke - majac 35
          lat mnie pierwsza, najmlodsza siostre gdy miala juz dobrze po czterdziestce,
          zadne z nas nigdy nie wstydzilo sie z tego powodu, zadne z nas nie jest chore.
          Choroby genetyczne sa bardzo personalne- nie uogolniaj jesli nie wiesz o czym
          piszesz, a poza tym to twoj przyklad o rodzicach 67-letnich z siedemnastolatkiem
          to przesada. Nikt tu nie pisze o eksperymentach na piecdziesiecioletnich
          kobietach , tylko probuje udowodnic ze swiadome macierzynstwo, przemyslane i
          zabezpieczone finansowo jest najlepsze dla dziecka
          • misio631 Re: prawdy o późnym macierzyństwie 08.11.07, 10:23
            Tylko Ci się wydaje, że nikt nie pisze o 50 letnich młodych mamach.
            Śledzę ten temat i w prasie światowej jest mnóstwo literatury pod tytułem ,,jak
            przedłużyć płodność po czterdziestce,,. Gdy zetknęłam się z tym kilka lat temu
            to się uśmiechnęłam, myśląc,że my jesteśmy wolni od takich wydumanych problemów.
            Ale to przyszło szybciej niż myślałam.
            W tej samej zachodniej prasie pojawiają sie też publikacje o okropnym zmęczeniu
            kobiet,które pozamieniały role w życiu, o ich depresjach związanych ze strachem,
            że coś im się przytrafi zanim dziecko dorośnie, albo,że trzeba rozwiązywać
            problemy nastolatków w wieku gdy powinno się być babcią. Dzieci nie zawsze są
            malutkie, a życie proste, sprowadzone do materialnego zabezpieczenia przyszłości.
        • Gość: gosc Re: prawdy o późnym macierzyństwie IP: *.bae.pppool.de 07.11.07, 22:13
          Zyjecie w sredniowieczu, urodzilam moja corke bez jakichkolwieg
          zabiegow na rzecz plodnosci (pierwsze dziecko) w wieku 42 lat, ciaza
          uplywala swietnie, ja fruwalam i pracowalam, podczas gdy 26-latki
          lezaly w szpitalach bo krwawily itd. Oczywiscie w czasie ciazy
          robilam badanie czy dziecko bedzie zdrowe. Mam bardzo zdolne, udane
          i utalentowane dziecko, duzo radosci, swietne samopoczcie i dziwie
          sie, ze kobieta w Polsce jak ma 30- lat a nie daj boze nie ma tzw.
          malzonka i dzieci to ma z punktu widzenia tzw. spoleczenstwa
          przewalone.
          • Gość: Vicky Proszę, zastanów się co piszesz... IP: *.ists.pl 07.11.07, 22:33
            Gratuluję Ci, to naprawdę duże szczęście mieć takie dziecko o jakie opisujesz
            (piszę to bez złośliwości). Tylko co ma Twój przypadek do ogólnej tendencji???
            Tobie się udało, ale nie widzisz tej rzeszy, która prze zlata walczy z
            niepłodnością, urodziła z wadami genetycznymi etc. To tak jakby ktoś namawiał
            Cię abyś zagrała w rosyjską ruletkę rewolwerem, który ma magazynek na 4 naboje
            (jeden jest naładowany) zamiast tym na 60 naboi. Tobie by się akurat udało i
            cieszyłabyś się, że Ty nie odstrzeliłaś sobie głowy, a obok Ciebie ktoś miał
            pecha i zastrzelił się czteromagazynkowym - więc nie ma różnicy któym
            rewolwerem gramy. Z rodzeniem zdorwych czy chorych dzieci jest podobnie tylko
            ryzyko jest wielokrotnie mniejsze - po co je potęgować rodząc później??
        • Gość: acani Re: prawdy o późnym macierzyństwie IP: 82.109.207.* 07.11.07, 23:28
          A co znaczy >zagłuszyć swój ból , że kobieta po 30 tce nie ma dziecka< ??

          Jestem po 30-tce i ani przez sekunde nie cierpialam z powodu nieposiadania dziecka!!!!
          I pewnie zaraz ktos napisze, ze posiadanie dziecka to wyznacznik dojrzalosci emocjonalnej, buahahahaha.....
        • Gość: LIselle Re: prawdy o późnym macierzyństwie IP: *.chello.pl 07.11.07, 23:59
          dzieci wstydzą się takich starych rodziców, nastolatek ma np. 17
          > lat , a jego rodzice po ...67? śmiech na sali:)))
          >
          no smiech na sali, masz rację. W tym wypadku kobieta musiałaby urodzić w wieku
          50 lat. Puknij ty sie w łeb.
    • Gość: kate Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.piasta.pl 07.11.07, 22:10
      Rozmyślne odkładanie macierzyństwa/ojcostwa na lata przypadające po 35 roku życia to czysty egoizm. Trzeba bowiem myśleć o tym, jak się wychowa nastolatka mając lat 50, 60. Ja się urodziłam, gdy rodzice mieli 37 lat i wierzcie mi - relacje z nimi przy tak dużej różnicy wieku nie były łatwe. Nie wspomnę już o moim mężu, którego ojciec miał 48 lat w chwili narodzin swojego pierwszego dziecka....
    • Gość: jedna jedyna Pod wzgledem emocjonalnym i socjologicznym IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.11.07, 22:14
      Pod wzgledem emocjonalnym i socjologicznym nie watpie, ze dla kobiet lepiej miec
      dzieci pozno. Tylko czy biologia zechce wspolgrac z zyczeniem macierzynstwa to
      juz inna sprawa. Nie wszystkich stac na leczenie nieplodnosci, nie wszyscy sobie
      emocjonalnie poradza, kiedy jedak sie nie uda...No a jakie wyrosnie
      spoleczenstwo z rozpieszczanych dzieci- o tym badania za 20 lat.
      • Gość: lol walka z egoizmem starych kobiet IP: *.e-wro.net.pl 07.11.07, 22:43
        i jeszcze te wypowiedzi 42 latek:
        "czuję sie wspaniale, mam cudowną 2 letnią córeczkę!"

        a dlaczego TAKA 40 LATKA-EGOISTKA NIE POMYŚLI O SWOIM DZIECKU, JAK
        ONO SIĘ CZUJĘ i nie teraz , ale za 5, 10 , 15 , 20 lat?

        20 -letnia panna i 60 letnia mamusia?
        a może jak córcia pójdzie w ślady mamy , to będzie... 42 letnia
        córcia , 80 letnia mausia i nowonarodzona wnuczka...hehehe, ciekawe
        czy słowo "babcia" cokolwiek będzie znaczyło dla tej małej.

        ale przecież trzeba się "spełniać" na każdym polu, a co tam inni ,
        ważne żeby taka 40 stka robiła to co chcę , nie jest ważne czy
        krzywdzi przy tym innych, bo przecież ona czuje się wspaniale....hehe

        • Gość: Kinga Re: walka z nietolerancja i pogarda dla kobiet IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.11.07, 01:03
          A jak to niby bedzie sie czulo to dziecko 40 letniej matki za 5, 10,
          15, 20 lat??????? Mamusia 60 letnia doroslej 20 letniej dziewczyny
          napewno jest bardziej mlodziencza, energetyczna i zadowolona z zycia
          niz 60 letnia pani z 20 letnia wnuczka. Ciaza w pozniejszym wieku to
          biologiczne odmlodzenie kobiety, zwiekszenie obowiazkow zwiazanych z
          malym dzieckiem to wiecej ruchu , wysilku fizycznego i
          psychicznego...
          • haganna Re: walka z nietolerancja i pogarda dla kobiet 08.11.07, 12:13
            Taak, to nocne wstawanie do dziecka z pewnością odmładza ;).
            Mówimy tutaj o motywacji, a nie o jakimś "magicznym zastrzyku
            energii". Moim znajomym na 45 urodziny urodziły się bliźniaki. No,
            rzeczywiście uwijają się jak w ukropie, żeby im zapewnić byt. Tylko,
            że są tak zniszczeni życiem, że wcale im nie zazdroszczę.
            • Gość: no name Re: walka z nietolerancja i pogarda dla kobiet IP: *.4web.pl 08.11.07, 14:14
              Mówimy tutaj o motywacji, a nie o jakimś "magicznym zastrzyku
              > energii"

              Akurat już dawno udowodniono, z ejesli idzie o motywację, to jest ona stabilna u
              kobiet starszych - dlatego tak cholernie rzadko nastolatki sa dobrymi matkami.
              Brak cierpliwosci , nic więcje.
              • haganna Re: walka z nietolerancja i pogarda dla kobiet 08.11.07, 21:49
                Kto to udowodnił? Znasz jakieś źródło? Czy to tylko stereotyp?

                Chodziło mi o to, że większość rodziców z chwilą, gdy pojawia się na
                świecie dziecko czuje się zobligowana do poprawy, czy naprawy
                swojego życia. Po prostu bardziej się staramy - bo trzeba zapewnić
                rodzinie byt, bo trzeba być dla dziecka autorytetem, bo trzeba dawać
                przykład, itd. itp. Trzeba być "uczesanym i przezornym", bo spoczywa
                na nas odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale i za młodego
                człowieka. O takiej motywacji pisałam. Stąd u późnych rodziców
                starość może być trochę inna niż u ich równolatków - oni muszą
                być "na chodzie", mają jeszcze wiele spraw do załatwienia.
            • elinkan Re: walka z nietolerancja i pogarda dla kobiet 15.11.08, 16:50
              moim znajomym- 25 letnim tez się urodziły bliźniaki... tylko, ze oprócz tego, ze
              są wyczerpani i tak samo zniszczeni- to żyją po uszy w długach, ja już wiem, ze
              ich kredyty spadną na dzieci. i co? będziemy się licytować? starsze małżeństwa
              lepiej sobie radzą z kryzysami, znam młodych, którym właśnie wczesne dzieci
              rozwaliły związki, nie podołali..do 5 lat było spoko, potem już tylko rozwód,
              nie generalizujcie ludzie, każdy ma prawo do wyboru
              • elprezesso1 Re: walka z nietolerancja i pogarda dla kobiet 25.11.08, 11:43
                wszystko ma dobre i złe strony
                • aula27 Re: walka z nietolerancja i pogarda dla kobiet 06.12.08, 01:38
                  elprezesso1 napisał:

                  > wszystko ma dobre i złe strony

                  Dokładnie. Ja akurat jestem bardzo młodą mamą - urodziłam córcię w wieku 23 lat,
                  zaraz po szkole. Owszem, na początku sytuacja materialna była ciężka, żylismy
                  skromnie, co nie znaczy, że nie bylismy szczęslii. Moje dziecko jest dla mnie
                  całym swiatem, jest moim największym skarbem i wiem, że zrobię dla niej
                  wszystko, żeby była szczęsliwa. Teraz mieszkamy w UK, gdzie bardzo wiele kobiet
                  rodzi pierwsze dziecko w okolicach 40-tki. Co nie znaczy wcale, że te wszystkie
                  późne mamy, ustawione życiowo i finansowo, są szczęsliwe i że nie żałują tej
                  decyzji. Proszę mi wierzyć - wiele z nich chciałoby cofnąć czas i zajsc w ciążę
                  dużo wczesniej. Nie będę tutaj sypać przykładami z życia wziętymi, ale tutaj w
                  UK późnie macierzyństwo to niejako obecny trend, norma niemalże. I te ponad
                  40-letnie mamy nie mogą się nadziwić, że można urodzić dziecko w wieku 23 lat i
                  być odpowiedzialnym i dobrym rodzicem.
        • Gość: Kinga Re: walka z dyskryminacja i pogarda dla kobiet IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.11.07, 01:20
          Znam wlasnie taki przypadek o jakim piszesz. Sasiadka moich rodzicow
          ma 50 letniego syna, 48 letnia corke, 33 letnia corke, 22 letnia
          wnuczke i 9 miesieczna wnuczke. Sama ma 75 lat i wyglada najwyzej na
          60..... ma przy tym bardzo duzo energii.... O wiele wiecej niz jej
          maz ktory obijal sie jezeli chodzi o wychowanie dzieci...
    • Gość: praslllopi Późne macierzyństwo (nie) jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 22:36
      ja także nie zdecydowalbym sie na posiadane dziecka z kobieta ktora ma wiecej
      niz 35 lat. Jesli trzeba bedzie to sam wezme urlop a ona moze robic kariete -
      dla mnie nie ma problemu, bo prace mam taka, ze moge ja wykonywac wszedzie.
      Prosze pamietac ze pozne macierzynstwo to po prostu DOSKONALY BIZNES!!! 40 000
      PLN za invitro + porady ginekologa + badania. Slowem zakladasz taki zaklad
      opieki zdrowotnej dla "poznych mam" i zjawiasz sie raz w roku po dywidende, z
      ktorej czesc odpalasz "naukowcą" zeby napisali, ze macierzynstwo przed 35 jest
      bardzo niebezpieczne i bardzo niezdrowe ;)

      pozdrawiam
    • monikamalgorzata skrajnosci 07.11.07, 22:39
      czytajac te wszystkie posty czlowiekowi wlos sie jezy szczegolnie na te
      prymitywne i zacofane. Ciesze sie ze jednak jest wiele takich, ktore bronia
      poznego macierzynstwa. Sama mam 31 lat i 3 miesiace temu urodzilam zdrowa
      coreczke, obserwujac mlodsze matki , tu gdzie mieszkam,nie potrafie sobie
      przetlumaczyc jak bardzo lekcewaza one zdrowie swoje i swoich dzieci palac
      lekkomyslnie papierosy, odzywiajac sie byle jak, wyladowujac frustracje i
      okazujac zniecierpliwienie na maluchach.W wiekszosci bezrobotne (odchowawszy
      kilkulatka,nie majac zawodu i doswiadczenia o pracy nie ma mowy) ,znudzone, na
      biezaco z programem TV. Rodzac po trzydziestce po prostu czlowiek docenia to kim
      zostal obdarowany, nie traktuje dziecka jak norme tylko tak jak byc powinno jak
      cud. Zaspokoiwszy swoje przyjemnosci (tzn wyszumienie sie przez ostatnie 10
      lat), teraz przychodzi czas na cos innego, spelnienie sie w innej roli.Spokojna
      o swoja pozycje zawodowa i po czesci materialna przez to, potrafie chlonac kazda
      chwile spedzona z moim maluchem, mam czas na wszystko i do niczego sie nie
      spiesze. Dlatego nie zmienilabym mojej decyzji o odlozeniu urodzenia dziecka do
      teraz, nigdy.
      • Gość: producent Re: skrajnosci IP: *.e-wro.net.pl 07.11.07, 22:50
        dodajmy jeszcze poglądy , że 30 latek to też jeszcze dziecko i nie
        powinien zakładać rodziny, bo jeszcze ma tak z 10 -15 lat na to.
        W tym czasie powinien, jezeli jest "trendy" kupić sobie mieszkano,
        umeblować je, kupić samochód (najlepiej sportowy) , jeździc na
        wakacje min. 2 razy w roku i ...dużo , dużo kupować dla siebie
        rzeczy , które producenci nazywają "trendy".
        ważne , żeby tak pokierować masą , aby wycisnąć z niej maksymalnie
        dużo kasy
      • Gość: malgorzatamarta do monikamalgorzata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 14:32
        Właśnie w takim wieku chciałabym również urodzić swoje pierwsze
        dziecko. Teraz mam 28 lat, od 9 dni mężatka, a mój mąż jest 2 lata
        młodszy, za ok.12-13 mies. powinniśmy odebrać nasze niewielkie
        mieszkanko i chcielibyśmy się tymi naszymi 4 kątami nacieszyć
        jeszcze tylko w dwójkę,chociaż trochę. Będę mieć ok. 29,5 lat
        wówczas i chciałabym powoli zacząć starac się o zajscie w ciążę.

        Gratuluję tym kobietom, któym się udało zajść bez większych
        problemów w ciążę i urodzić zdrowe dziecko, mając 30 plus kilka lat.
        Ale ja osobiście przyznaję, że czasem ogarnia mnie strach, czy te 3
        lata, które chcę jeszcze odczekać, nie pozbawią mnie w jakims
        stopniu szans na zajscie w ciążę i urodzenie dziecka bez wad
        genetycznych.....
        • Gość: Delfina Re: do monikamalgorzata IP: 83.220.194.* 12.03.08, 22:58
          Bez paniki, jestes przeciez MLODA:) Ja i wiekszosc moich znajomych urodzilysmy
          dzieci w okolicach 30stki badz pozniej i wszystko odbylo sie bez problemow. Znam
          jeden przypadek trudnosci z zajsciem w ciaze ale nie wiadomo czy wynika on z
          wieku czy tez z wczesniejszych problemow ginekologicznych u kuzynki. A takie
          napedzanie paniki, ze po 25tce to juz sie jest starym i na pewno sie nie uda
          tylko blokuje ludzi psychicznie i potem sa trudnosci z poczeciem - wlasnie przez
          psychike. Na pewno sie uda, nacieszcie sie soba i mieszkaniem bo dziecko, choc
          cudowne, zabiera magie z malzenstwa
    • Gość: katrin niech maże po ścianach w toalecie... IP: *.chello.pl 07.11.07, 22:54
      skad biorą sie takie smiecie? z jakich klesk zyciowych, frustracji,
      lęgnie się taki mutant?
      • Gość: ksin Re: niech maże po ścianach w toalecie... IP: *.033-110-6c6b7013.cust.bredbandsbolaget.se 07.11.07, 23:13
        jak ja lubie takie jedze:)))

        tylko probowac obrazic potrafisz??

        cz t omoze dlatego ze taka 'pieknisią' nikt umówić się nie chece

        jeszcze pozdrawiam, moze wiecej wina trzeba:)
        • Gość: baba_dosc_stara Re: niech maże po ścianach w toalecie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 12:34
          ksin, do psychiatry nie potrzeba skierowania, ludziki, pomijajmy
          psychola to przestanie pisać
        • Gość: ksingadagłupoty Re: niech maże po ścianach w toalecie... IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 14:03
          Ty ksinku wolisz mazać po forach, prawda? mniejsze ryzyko, co?
    • monikamalgorzata jestem za tym 07.11.07, 23:08
      aby pana KSIN wyeliminowac z tej dyskusji, odpowiadajac wyzywa i obraza innych
      uczestnikow, przejawia totalny brak kultury, (nie tylko mnie , bo przeczytalam
      inne posty rowniez)
      • Gość: demokrata Re: jestem za tym IP: *.e-wro.net.pl 07.11.07, 23:16
        masz chyba faszystowskie zapędy!!!
        jest demokracja , to po pierwsze , po drugie powinnaś być
        tolerancyjna dla innych poglądów
        • monikamalgorzata Re: jestem za tym 07.11.07, 23:18
          demokracja i tolerancja to jedno a zwykle chamstwo to cos co tolerowane byc nie
          powinno
    • Gość: nowa matka po 30 Re: uwaga!!! bzdura!!! IP: 202.147.44.* 07.11.07, 23:32
      Australia - To sie nazywa - Superanuation - 9% zarobkow co wyplata
      jest inwestowane przez specjalne firmy
    • Gość: Izka Prawdziwych facetow teraz brak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 23:37
      Ja patrze na ta sprawe z innej strony.

      Wprawdzie do trzydziestki brakuje mi kilka lat, ale bardzo chcialabym miec juz
      dziecko.
      Mam wyzsze wyksztalcenie, na brak finansow tez nie narzekam, za to jedyne czego
      mi brak to prawdziwych facetow!

      Nie poznalam dotad dojrzalego, madrego mezczyzny, z ktorym widzialabym swoja
      przyszlosc.

      Albo sa nastawieni na szybki seks i to wszystko, albo sa maminsynkami nie
      potrafiacymi zyc na wlasna reke a co dopiero wziac odpowiedzialnosc za kobiete i
      dziecko. Albo cwaniaki.

      Nie jestem typem matki polki ani kobiety nastawionej na zdobywanie kolejnego
      szczebla kariery.
      Postawilam sobie pewne cele, ktore juz osiagnelam, nie mam potrzeby non stop
      'inwestowac w siebie' poniewaz nie musze nikomu udowadniac ze jestem cos warta,
      w sprawach zawodowych sama jestem sobie szefem.
      Ale brakuje mi meskiego ramienia.


      • Gość: smutna_nutka Re: Prawdziwych facetow teraz brak! IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 14:10
        Ano. Święte słowa. Fajnie byłoby mieć rodzinę, ale dla większości wolnych facetów w kompatybilnym wieku brzmi to jak dożywocie na galerze. Samotną matką nie chcę być. Tak mi się wydaje, że większość tych nagonek na kobiety, którym "kariera uderza do głowy" powinno byc kierowanych do już nie takich młodych, a wciąż udających chłopców facetów. Skąd wziąć rodzinnego, wolnego faceta???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka