Gość: eKrK
IP: *.ols.vectranet.pl
02.02.08, 17:49
Sąd Boży zapowiadany przez proroków i Chrystusa Pana. Sąd ostateczny nie
będzie to jakieś zgromadzenie winowajców i sprawiedliwych na Józefata dolinie,
ale będzie to sąd tego świata i na tym świecie w obliczu wszystkich się
odbywających, na którym każdy człowiek siebie osądzi takim jakim jest w
rzeczywistości, w swej duszy, w swym sercu, pokaże się na zewnątrz takim jakim
jest wewnątrz.
Sąd Boży już się odbywa choć wielu go nie postrzega, sędzią jest sam Bóg, oraz
każdy człowiek swojego własnego sumienia w stosunku do Boga. Stosunek
człowieka do Boga mierzy się miarą miłości Bożej w jego sercu, to zaś okazuje
się jawną ze stosunku jego do dzieła Wielkiego Miłosierdzia danego Światu w
Mariawityzmie, we czci przenajświętszego Sakramentu i w tych wszystkich darach
i łaskach które to dzieło w sobie zawiera umarli są już osądzeni żywi zaś
osądzają teraz sami siebie, spełnia się ten już artykuł wiary który
wypowiadamy w symbolu wiary, przyjdzie sądzić żywych i umarłych innego sądu
nie będzie, tym zaś się tłumaczy pozorna niemoc Mariawitów w bronieniu się
przeciwko swym prześladowcom.
Bóg chce ażeby wszyscy okazali się na zewnątrz w stosunku do nich takimi
jakimi są w stosunku do Boga, według tych słów Pana Jezusa napisane w Ewangelii :
Kto was słucha, mnie słucha a kto wami gardzi, mną gardzi (Łk. 10,16)
A także w objawieniach Mateczki:
Odtąd twoją chwałę poczytuję za moją, a zniewagi tobie wyrządzone poczytam za
zniewagi mnie wyrządzone.
Czasy ostateczne nazywamy okres czasu w którym dokona się rozdział między
sprawiedliwymi a grzesznikami- czyli Sąd Boży.
Przyjdzie więc koniec świata ale nie materialnego na Ziemi, którą Bóg stworzył
na wieczne mieszkanie dla ludzi, ale przyjdzie koniec świata niematerialnego.
Nie Ziemia, Słońce, księżyc, gwiazdy mają być spalone ogniem, ale grzesznicy,
którzy nie będą chcieli być poddanymi jednego i wiecznego króla tej Ziemi Pana
naszego Jezusa Chrystusa. Amen
Br. Arc. Jan Maria Michał Kowalski Arcybiskup Mariawitów. 21.IV.1927r. Płock