quebec4
08.02.08, 10:47
Sami sobie są temu winni. Dlaczego ZNP nie skonczy z fikcją 18
godzin pracy! Prawdopodobnie dlatego, ze największe babony ze
związku faktycznie mają takie podejście do nauki (znaczy 18 g. i
fajrant) ale dla znakomitej większości nauczycieli, do tych 18-tu
dochodzi conajmnie drugie tyle pracy w domi + dyżury na przerwach +
lekcje indywidulane dla chorych dzieci + zajęcia ponadobowiązkowe +
obieka nad dziećmi w czasie wycieczek szkolnych itp. Zróbcie z tego
normalną pracę!
Nauczyciel powinien siedzieć w szkole 40 godzin w tygodniu i tyle.
Lekcja to tylko zadanie w czasie pracy, tak jak dla hirurga jest
operacja (nikt przecież nie liczy czasu pracy hirurga licząc mu
tylko czas jaki spędzia przy stole operacyjnym!!!) A pozostały czas
powinnie zostac przeznaczony na wszysktie dodatkowe czynności, tak
by nikt już nie mówił, że musi jeszcze w domu odrabiać pracę domową,
a wasi przeciwnicy, że pracujecie 'tylko' 18 godzin.
To, że w czasie ferii nie ma 'lekcji' nie znaczy, że nie ma pracy
dla nauczyciela. Powinien siedziec w szkole i przygotwać plan na
następny semestr, prowadzić półkolonie dla dzieci, zajęcia dodatkowe
lub sie dokształcać na 'szkoleniach' organizowanych przez szkołę w
czasie pracy, tak jak to ma miejsce w każdym normalnym zakładzie
pracy.
Gdy z nauczyciela zrobicie normalny zawód, wtedy będzie mieli
argumenty do rozmów o zmiany wynagrodzeń. Karta Nauczyciela jest
waszym największym przekleństwem, kochane grono pedagogiczne!