Gość: evaanna Z emigracji na kozetkę IP: 83.1.58.* 23.02.08, 10:39 Nigdzie nie wyjezdżałam, a im dłużej żyję w tym kraju, tym większą mam depresję. Stresują mnie niskie zarobki, arogancja w pracy i urzędach, nepotyzm , błędy językowe i wulgaryzmy, pseudokatolicyzm i głupota, puste puszki i butelki po krzakach:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefanox do evanny IP: *.wroclaw.mm.pl 23.02.08, 11:25 takich ludzi jest więcej , to kwestia wrażliwości ... pozdrawiam Cię , żaułuję , że tacy jak my nigdzie się nie spotykamy,nie organizujemy w obronie Polski przed ... Polakami ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Thomasson79 Z emigracji na kozetkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 10:43 Witam. Wypowiem sie na temat tych waszych niskich płac!! Jak chcesz w Polsce tez znajdziesz pracę za normalne pieniądze okolo 2500 zl netto lub więcej, dla chcącego nic trudnego!!ale jeżeli ktoś konczy studia i chce zarabiać od razu 10 000 zl to zaczynają sie schody. Sam jestem po studiach, cały czas się rozwijam i inwestuje w siebie. Owszem miałem propozycję wyjazdu na "Wyspy" ale nie wyjechałem, mam naginać na zmywaku jak większość tych co wyjechała i się chwalić ile to nie zarabiam tysięcy złotych..Tak naprawdę Polacy na "Wyspach" pracują za takie pieniądze gdzie żaden "Wyspiarz" nie będzie pracować i na takich stanowiskach gdzie w Polsce by się wstydzili. Patrząc na moich znajomych którzy wyjechali na "Wyspy" każdy jak przyjedzie chwali się ile to nie zarabia, zadaję im proste pytanie skoro masz tyle tys zł to dlaczego jesteś jak większość Polaków tam pracujących w Polsce tylko na okres świąteczny.. Taka jest Polaków mentalność chwalą się tutaj w Polsce jak dobrze im sie tam żyje a prawda jest taka, że nie mają tak kolorowo jak mówią. Polak zawsze się lubił chwalić i chwalić się będzie.. Pozdro dla tych co nie wyjechali i mają w Polsce dobrą prace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaZostaje Re: Z emigracji na kozetkę IP: *.12.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 23.02.08, 10:49 a ja tam sie nie dziwie, bo wyjezdzaja tylko cioty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwertyuiop Z emigracji na kozetkę IP: *.chello.pl 23.02.08, 10:56 Jedynym pocieszeniem może być to że coraz więcej ludzi widziało kawałek świata i wie że można żyć inaczej. Tylko czy będą chętni takie pozytywne wzorce przenieść na nasz grunt- choćby czystość wokół. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x-dziesięciolatek Z emigracji na kozetkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 10:59 Ja po 2-miesięcznym pobycie w Anglii z radością wróciłem do Polski. Jest wiele rzeczy irytujących tam. Ulice obstawione domami wyglądającymi jak budki z dykty (i faktycznie są z dykty) z oknami zakratowanymi jak więzienia. Pojemniki na śmieci stojące na chodnikach. Osobne krany na zimną i gorącą. Ogólny brud i bałagan nie tylko na ulicach ale i w prywatnych domach. Anglicy żyjący swoimi sprawami i całkowicie obojętni na los przyjezdnych. Pełno wszędzie dziwnych ludzi, albo o odmiennych obyczajach lub o dziwnym wyglądzie. Co prawda było to w latach 80-tych i to głównie w Londynie ale wrażenie było negatywne. Wielu Anglikom Polska się podoba a zarobki trzeba porównywać z kosztami życia. Może trochę u nas brakuje angielskiego luzu i spokoju. Ale to tylko kwestia czasu - integracja europejska zrobi swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Po lekturze Wybiorczej na kozetkę IP: *.olsztyn.mm.pl 23.02.08, 11:16 kolejny odcinek wmawiania nam że Polska jest do d... A zachod lepszy. I że powinnismy miec kompleksy nardowe... Co za antypolskie artykuly, nie moge..... PS A jak tam sie ma Stefan w Szwecji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filip Z emigracji na kozetkę IP: 62.12.11.* 23.02.08, 11:17 A ja właśnie wczoraj otrzymałem nominację dyrektorską w Amsterdamie po okresie próbnym i jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. I na pewno nie wyląduję na kozetce :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefanox Z emigracji na kozetkę IP: *.wroclaw.mm.pl 23.02.08, 11:21 Mnie to ne dziwi ,reprezentuję tę grupę która tu wróciła jako jedna z pierwszych po 89 roku i do dzisiaj nie mogę się odnaleźć . Buractwo Polaków jest nieprawdopodobie wielkie . Wywala się z każdej strony życia , z tv , z poliktyki itd.itp. Nie spsób sobie z tym poradzić . Polacy o odmiennym systemie emocjonalnym wychowani na standardach zachodnich , znający życie jako prostsze i epiej zorganizowane toną pod lawiną bezwzględnej chmówy i rdynarności życia społecznego w Polsce i nonsensów prawno administracyjnych . To nie jest kraj dla luzi wrażliwych i uczciwych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomekfdksfoa droga GW p...j sie w glowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 11:22 co do systemu bankowego - tak sie sklada ze obecnie stopien zaawansowania bankowosci w Polsce jest jednym z najwyzszych w Europie. Zalatw sobie token, karte kodow etc w Irlandi w trybie przyspieszonym. To jest dla nich hi-tech, Inteligo robi pod siebie ze jak mowie ze musze miec za 2 dni bo wyjezdzam to takiego kurierea zorganizuja ze mam. Ile ludzi u nas ma konto internetowe - zapewniam ze procentowo jest to wiecej niz w Irlandi, sprawdzcie raport Capgemini na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Z emigracji na kozetkę IP: *.68.broadband9.iol.cz 23.02.08, 11:35 takie s**nie w banie - cala masa narzekajacych bo w Plocku/Piotrkowie/Budgoszczy/Chelmie bylo i jest syfiascie, nie ma pracy i urzednik na mnie krzywo patrzy. Jakos nie slysze tego od Warszawiakow/Krakusow/Wroclawian czy osb ktore wrocily zeby zamieszkac w tych bogatszych miastach (zreszta z duzych i bogatych miast praktycznie nikt nie wyjezdzal bo po co). Narzekanie, narzekanie, narzekania a zeby cos zrobic to dupa - to nie ma nikogo kto ma chec/inicjatywe cos zrobic najlepiec popsioczyc na tych co probuja cos zrobic ze rozmopana ulica (bo trzeba ja rozkopac zeby polozyc nowy asfalt), ze placa ludziom grosze a zarabiaja miliony (no bo przeciez czy sie stoi czy sie lezy... a wlasciciel firmy powiniene sobie wyplacac minimum socjalne), ze urzednik sie nie usmiecha (ten na kogo glosowales zatrudnil tego urzednika, jezeli nie glosowales to juz inna bajka), ze praca jest tylko za PLN 1200 (a co przeniesc sie do wiekszego miasta nie laska - za zmywanie szklanek w WAW placa 2 razy tyle, a pani ktora u mnie sprzata wyciaga 4K na miesiac i odmawia dodatkowych zlecen bo chce miec czas na swoje hobby) itp itd Ja chyba mowie o innym kraju bo nie znam nikogo kto zarabia ponizej EUR 30K/rocznie (a i tak wiekszosc zarabia powyzej 50K), nie znam nikogo kto chcial wyjezdzac, nie slyszalem zeby ktos narzekal na urzednika czy dawal lapowke policjantowi.... ale uczylismy sie ciezko po srednio 15-17 lat, pracujemy po 60-80 godz/tydzien i glosujemy co wybory, a Wy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :D Sami badzmy dla siebie mili IP: *.wroclaw.mm.pl 23.02.08, 11:45 Ja jestem, niestety w druga strone tego nie dostaje, szczegole od ekspedientow w sklepach i od farmaceutow :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawelUK Z emigracji na kozetkę IP: *.euskill.com 23.02.08, 12:33 Sadze, ze Polacy pracujacy za granica w znacznym stopniu sami sobie uzasadniaja, ze postepuja racjonalnie. Jednoczesnie karmia sie mitem ZACHODU, ktory funkcjonuje od czasow komuny, ze Niemcy, UK, USA itd to kraje mlekiem i miodem plynace. Pracuja za 5.52 funta na godz. wykonujac najgorsze i najciezsze zawody, a pozniej wracaja do Kielc czy Grojca i opowiadaja niestworzone historie jak to wspaniale jest za granica. Nie rozumiem tez, jak mozna swiadomie schowac dyplom do szuflady i zarabiac min. legalna stawke rezygnujac z rozwoju osobistego. Praca to nie tylko pieniadze-to takze doskonalenie swoich umiejetnosci, jakiekolwiek by one byly; a to ze niektorzy potrzebuja pomocy psychologa wynika moim zdaniem z tego, ze (1)w PL nie znalezli pracy, (2) rozbudzili w sobie falszywe wyobrazenie o zagranicy i (3) doszli do wniosku, ze nie ma dla nich nigdzie miejsca, bo Polski nie lubia z powodow ekonomicznych (glownie) a w UK tez czuja sie zle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tony Z emigracji na kozetkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 12:34 Bardzo żal mi wszystkich, którzy tak narzekają. Zgodzę się, że zrobki są niższe i obsługa w niektórych urzędach, ale to wszystko. Jedźcie do Francji to zobaczycie, ale nie na zmywaki, jak większość z Was. Studiuje tam i większego bydła i chamstwa oraz obłudy nie widziałem nigdy w Polsce. Pozdrawiam I trochę też myślcie, a wyborcza celowo takie bzdurne artykuły zamieszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprawnosctropiciel I tylko w oddali leniwie deprim przypadkiem IP: *.tvsat364.lodz.pl 23.02.08, 12:42 I tylko w oddali leniwie deprim przypadkiem majaczy gdzieś tam w tle ledwo miga podświadomie zza węgla, zza artykułu mrugając okiem. blee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lila Z emigracji na kozetkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.08, 12:46 to po co wracają? Ja byłam rok za granicą w Niemczech - w Berlinie. Bogu dziękuję, ze ten koszmar już się skończył. Że wróciłam do Polski. Już nigdy stąd się nie ruszę. Tu jest cudownie. W Niemczech przeżyłam totalne rozczarowanie: ludzie zdystansowani. wszyscy jacyś sztywni, zero życia... MASAKRA Odpowiedz Link Zgłoś
biograd Z emigracji na kozetkę 23.02.08, 13:02 I arogancja w naszych sklepach. Niezbyt mila atmosfera, czesto ignorancja a nawet chamstwo sprzedawcow czy pracownikow sklepu. Ostatnio wrocilam z krotkiego pobytu w Londynie, zaledwie 10 dni. I wybralam sie na zakupy do warszawskiego Rossmanna. Niektore dziewczyny tam pracujace zachowuja sie jak swiete krowy. Jakas kobieta robiaca zakupy lekko potracila jedna z nich i od razu grzecznie przeprosila a ta spojrzala sie tak wrogo i z taka nienawiscia warknela, ze po prostu zostawilysmy koszyki i wyszlysmy. Takie klimaty zniechecaja klientow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant Z emigracji na kozetkę IP: *.gdynia.mm.pl 23.02.08, 13:35 "Anna Szymańska z Warszawy, ma pacjentów emigrantów. " Ciekawe czy ci emigranci juz wyleczyli pania psycholog! Problem polega na tym ze po 50 latach niewoli 95% społeczeństwa polskiego jest psychicznie chorych, a emigranci którzy sa przyzwyczajeni do "normalnosci" i wolnosci nie sa w stanie wyleczyc społeczeństwa polskiego z tych chorób psychicznych! Zastanawiam sie czy pani psycholog Anna Szymańska jest w pełni zdrowa kobietą! To nie emigrantów trzeba leczyc a wszystkich CHORYCH pracownikach w urzedeach w administracji polskiej, i ci ludzie a nie emigranci najbardziej potrzebuja pomocy! Polska to naród nieleczonych ludzi w wiekszosci psychicznie chorych. Zacznijcie leczy c ludzi w urzedach, samorzadach i pozbywajcie sie jak najszybciej tych nie "reformowalnych!" Odpowiedz Link Zgłoś
krys1313 szkoda, ze wychowywalismy sie 23.02.08, 13:36 i nadal wychowujemy w nacjonalizmie a nie patriotyzmie. Szkoda, ze media nie ucza rozrozniania granic: patriotyzm/nacjonalizm, emigracja/pobyt zarobkowy,...a wrecz biora aktywny udzial w zacieraniu tych granic, dajac pole do popisu nierzetelnym redaktorom i czarno-bialo widzacym. Populizm i uogolnienia jako miara i wykladnik jedynej prawdziwej prawdy. Jan Jozef Lipski "Die ojczyzny, dwa patriotyzmy" 1980: Ojczyzna istnieje tylko wtedy, gdy istnieje obczyzna; nie ma "swoich", gdy nie ma "obcych". Od stosunku do "obcych" bardziej niz od stosunku do "swoich" zalezy ksztalt patriotyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urzednicze obiboki Re: szkoda, ze wychowywalismy sie IP: 212.76.37.* 23.02.08, 13:38 www.tvn24.pl/2105855,28378,0,0,1,wideo.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danny Szarość za oknem ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 13:59 Przecież w tym wyspiarskim kraju wiecznych deszcz i mgieł jest szaro!! Seppuku przez taką pogodę można popełnić! Polska przy Wyspach jest jak Hiszpania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuitam Re: szkoda, ze wychowywalismy sie IP: *.prem.tmns.net.au 23.02.08, 14:52 rooboy,piszesz z Au,a jak dlugo tutaj mieszkasz,kiedy i jak czesto bywasz w Pl?Napisz jakie masz tutaj konkretnie problemy z anglosaskim (?) spoleczenstwem,urzednikami,bankami itd.Probowales cos zalatwic w podobnych instytucjach jakas sprawe w Polsce?Widziales tam nawet "falszywy"usmiech urzedniczki?Bo ja tak:jak mnie odsylala z kwitkiem.Mieszkam w Au 26 lat i radze Ci,pojedz tam na urlop i koniecznie wpadnij do ZUSU,Urzedu Miasta albo do Skarbowki,moze wtedy polubisz ten anglosaski brak pomocy w urzedach,jak piszesz.Mimo wszystko znow tam jade,jest tam poprostu ktos kim sie musze opiekowac.Cala nadzieja w tych mlodych co wyjezdzaja gdziekolwiek,jesli wroca to przywioza ze soba nie tylko dobra materialne ale moze jakas perspektywe zmian,szczegolnie tych miedzyludzkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rooboy Re: szkoda, ze wychowywalismy sie IP: *.mckinn1.vic.optusnet.com.au 23.02.08, 22:34 tuitam, gdzies na tym forum poweidzialem, ze nie ma idealnego kraju na swiecie, bo inaczej kazdy by tam chcial jechac, kazdy ma swoje wady i zalety, takze Polska i Australia, ktura jest krajem moejgo wyboru mimo, ze bez problemu moglbym zyc w Polsce. Co lubie w Australii, ze zmienila nas jako ludzi, np ty sie ze mna w kilku sprawach nie zgadzasz, ale robisz to w sposob kulturalny, nieobrazliwy i od razu widac, ze jestes tu dlugo, bo ten kraj z natury jest nieagresywny. Ja w sumie 21 lat w Au, przedtem rok w UK i 2 w At, wiec swoje widzialem. 2 lata temu chcialem wyrobic nowy dowod i nowe prawo jazdy w Warszawie, a bylem w Polsce tylko 3 tygodnie, panie w urzedzie byly bardzo mile, grzecznie wyjasnilem swoja sytuacje i mimo, ze wyrob tych dokumentow (zwlaszcza dowodu) moze trwac dluzej, wszystko mi zalatwily na czas. Problem Polakow z Polski (a takze tych ktorzy wyjada do anglii lub irlandii na pol roku lub rok), ze w dlaszym ciagu wydaje im sie, ze wszystko im sie nalezy, sa niekulturalni, opryskliwi i wrecz chamscy. Widac to tez na tym forum, jesli sie z kims nie zgadzaja, wyzywaja ich od czubow, idiotow, itp. Chcialbym zebys mial racje, ze ci co wyjechali na wyspy przywiezli ze soba perspektywe zmian miedzyludzkich, ale osobiscie boje sie, ze wiekszosc tych co wyjechala to blue collar migrants, ktorzy moga siedziec w irlandii nawet i 10 lat i w dalszym ciagu nic nie zrozumieja. Jestem w Polsce wystarczajaco czesto i jestem pytany przez anglosasow jak oceniam zmiany w Polsce. Moja odpowiedz - "Polacy sadza, ze jesli na jednym rogu skrzyzowania maja MacDonald's a na drugim stacje Shella to sa na zachodzie. Zas zachod to sposob myslenia, mentalnosc, a ta jest dokladnie taka sama tak ja pamietam sprzed mojego wyjazdu we wczesnych latach 80-tych". Nice talking to you, look forward to your response. Odpowiedz Link Zgłoś
dobroslawa2 Synek znajomej złamał nogę 23.02.08, 14:38 Stresem jest polska służba zdrowia. Traci się całe godziny, nawet dnie a nie można doprosić się leczenia. Manjana to najpopularniejsze słowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nobuddy polska? a co to? jakaś nowa nazwa ziemniaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 14:49 Polska to bardzo drogi kraj, wiecej czasu kosztuje cie praca na podstawowe produkty(i te luksusowe jak alkohol czy papierosy czy ciuchy czy bilety do teatru czy płyty cd] niz gdziekolwiek indziej w Europie, małe zarobki,wymagania pracodawcow niewspółmierne do kasy. jak tylko przyjedzam do Polski [nie z wysp, są ograne, na dodatek dominuje tam taka sama polityka strachu jak w Polsce, wole spokojniejsze kraje] mam doła a raczej krew mnie zalewa ,ale przyjedzam bo tesknie za rodziną i to dla niej tu wpadam, Polska to ta obszczana ciagle opadająca klapa od kibla [dzien świra], śmiech przez łzy po prostu, a zamiast do psychologa wyjedżam tam gdzie mi dobrze, wkrotce sciagam moich staruszkow do siebie, powiedzialem im zeby chrzanili te nedzne emerytury i olali robote, u mnie odpoczną , odstresuja sie, a mnie spokojnie stac na ich utrzymanie, pewnie mnie zlinczują za to co teraz napisze, ale czasem zastanawiam się jakby to było gdyby Polska nadal pozostawala prowincjami Niemiec, Czech albo Rosji, nielicząc tego ostatniego kraju to w sumie chyba byłoby lepiej [dla zwykłych ludzi]. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chooo Z emigracji na kozetkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 15:51 przwde mowiac to ludzie zawsze nazekaja na swoj kraj i to sie nie zmieni..jak dla mnie to nie musza wracac..wsumie tego nie zrobia a ludzie wydaja sie tacy madrzy a uwierzyli polityka chodz tyle razy sie przejechali ze wszyscy nagle z irlandii wroca jasne..szok wazne jest to zeby chciec sie rozwijac i byc zadowolony z siebie i nie uwazac ze ci co zostali w Polsce to sa gorsi bo nie szpanuja kasa jak emigranci w kraju.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Heraldek Co to za emigranci skoro wracaja...toj wakacjusze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 16:01 ....Polska to panstwo wysoce pokutne..... Usmiech, grzecznosc sa wciaz reglamentowane..... To jest panstwo dla kundlow burych............ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzylek Z emigracji na kozetkę IP: *.miechow.com 23.02.08, 16:15 Co zrobili? Zabukowali? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cała prawda Z emigracji na kozetkę IP: 212.76.37.* 23.02.08, 16:43 W tym zwariowanym kraju tylko przekręty! Marża w handlu od 40% w górę a nie tak jak na całym świecie 5-8%. Jeden patrzy jak wykiwać drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś