Moda rozwodowa

IP: *.sgh.waw.pl 29.07.08, 10:56
WItam, po przeczytaniu tego artykułu dzis rano wciaz nie moge
uwierzyc jak mozna napisac cos takiego!! I przyklaskiwac modzie na
rozowdy!! Dla wyjasnienia nie jestem wierzaca ani praktukujaca - bo
zaraz odezwa sie glosy nt moherowych beretow. Ale malzenstwo
potrzegam jako instytucje ktora ciagle jeszcze ma duza wartosc w
spoleczenstwie. Sama niedawno wyszlam za maz, przyznam ze 8 lat
dojrzewalismy do slubu i wbrew temu co mowia wszyscy ze po takim
czasie nic sie nie zmienia, to sie myla, zmienia sie i to na lepsze.
Zarówno w mojej rodzinie jak i w meza bylo duzo rozwodow i dlatego
tak dlugo sie zastanawialismy czy sie pobrac, czy to wogole ma sens.
Od roku kiedy trwaly przygotowania i teraz widze ze ma to sens. A po
tym co tu przeczytalam zaczynam sie zastanawiac po co ludzie ktorzy
znaja sie krotko sie pobieraja? Bo wszyscy na okolo sie pobieraja?
Co za bzdura? Co za kolejna bzdura z tymi targami rozwodów!!
Spuszczanie obraczek w toalecie!! Ten artykuł jest po prostu ohydny
i na pewno bardzo wychowawczy dla dzieci!! Rozwód jest traumatycznym
przezyciem i zawsze nim pozostanie zarowno dla malzonkow jak i dla
dzieci!! Potrzebnis aowszem psychhologowie ktorzy pomagaja jak
radzic sobie ze stresem po rozwodzie i odnalezieniem sie w nowej
sytuacji, ale robic z rozwodu komedie?? To jest paranoja. Taka jest
rzeczywistosc wiem, ale ten artykuł popiera rozwody w ohydny
sposób!! Pozdrawiam.
    • Gość: T.W. Kretyn Re: Moda rozwodowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.08, 01:04
      Tak samo myślę. Szerzy się kapitalizm, i skoro firmy ubezpieczeniowe zarabiają
      na krzywdzie, czemu inne firmy miałyby nie zarabiać na małżeństwach? A że zawsze
      jest mało to i na rozwodach Krzywda się najmniej liczy.
      Zauważmy trochę zmian w świecie. Pierwszą zmianą jest wypranie miłości z
      odpowiedzialności (ekhm, redefinicja...), co czyni ją towarem seryjnym. Po tym
      przygotowaniu można bez problemu towar sprzedawać, co jakiś czas wprowadzając w
      lichy koncentrat więcej komercyjnego solwentu (jak np. kretynizm zwany walentynki).
      Bardzo zainteresowało mnie to co napisałaś o dzieciach, więc łatwo można
      wyemulować odpowiednią sytuację. Kapitalizm to kapitalizm, więc dzieci są tu
      tylko monetą przetargową. Niczym więcej. Tu się uczucia żadne nie liczą, tu
      liczy się kasa!

      Chciałbym tylko zobaczyć sytuację, w której, w wyniku takowych machinacji,
      ludzie będą się mnożyć wbrew genetycznym mechanizmom i wszyscy będą wyglądać jak
      Habsburgowie... Albo faraonowie egipscy :). Ale to po moim pokoleniu, może za
      dwa, 3...

      To mówię ja, nie moher, niewierzący, student informatyki.
      Pozdrawiam
      T.W. Kretyn.
    • Gość: baba w oknie Re: Moda rozwodowa IP: *.chello.pl 31.07.08, 18:33
      a mentalne mohairy na to : niemożliwe ! zabronić ! hańba ! he he

      czekam na fotki z tych antytraumatycznych imprez :)
    • sabriel Re: Moda rozwodowa 12.08.08, 14:36
      Mnie ten artykuł nie bulwersuje, raczej śmieszy
      Nie bardzo rozumiem jak takie imprezy moga przyklaskiwać modzie na
      rozwody(?).Na zdrowy rozum, jak ludziom dobrze, że soba to się nie
      rozstaną tylko aby uczestniczyć w takiej imprezie.I czy zawsze
      rozwód musi oznaczać traumę.Często zdarza się że, małżeństwo jest
      bardziej bolesne niż samo rozstanie.I dla dobra własnego i dzieci
      lepiej się rozstać niż męczyć nawzajem.
Pełna wersja