Dodaj do ulubionych

Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy

IP: *.chello.pl 04.06.09, 01:58
Niech się trują i biednieją przy tym skoro to lubią

Kto Za?


Obserwuj wątek
    • Gość: Calamity Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.chello.pl 04.06.09, 10:35
      "W efekcie zmian UCIERPIĄ palacze, którzy zapłacą o te 1,3 zł więcej za paczkę"

      Haha, to zdanie było najlepsze! Więcej słów chyba nie trzeba.
      • tetlian Dobra motywacja by rzucić palenie 06.06.09, 12:40
        Może to będzie dobra motywacja by rzucić palenie? A jak ktoś chce truć się i
        innych ludzi dookoła, to niech chociaż państwo na tym zarobi więcej.

        Swoją drogą mogliby też zalegalizować miękkie narkotyki (papierosy często są o
        wiele gorszymi używkami od nich) i też zarabiać na wysokiej akcyzie. Dziura w
        budżecie zostałaby jeszcze szybciej załatana.
    • Gość: pepe Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 15:35
      palisz
      pacisz
      zdrowie tracisz
      • Gość: Trzeżwy Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: 217.76.112.* 04.06.09, 16:25
        ZA TO WÓDA TANIA I POWSZECHNIE DOSTĘPNA!
        Pijaństwo a państwo - czyli jak odmóżdźyć obywatela?
        Dość dawno temu miałem wątpliwą przyjemność oglądać zapijaczoną
        gębę pewnego obywatela naszego pięknego kraju o bogatych
        tradycjach, który w alkoholowym amoku krytykował otaczającą go
        rzeczywistość. Pomyślałem sobie: "brawo! Skoro już wiesz co jest
        nie tak czas żebyś to zaczął naprawiać". Spotkało mnie jednak
        rozczarowanie gdyż wspomniany wyżej obywatel (czy raczej
        odbytwatel) oczywiście był zirytowany panującą sytuacją w kraju ale
        nie podjął żadnych działań mających ją naprawić. Przyczyny były
        dwie:
        1. Mózg obywatela był zbyt przeżarty alkoholem żeby podjąć
        jakikolwiek proces myślowy.
        2. Obywatel po prostu nie wiedział jak naprawić kraj. Brakowało mu
        odpowiedniej wiedzy którą oczywiście mógłby nabyć gdyby czas
        przeznaczony na picie przeznaczył na zdobywanie tej niezwykle
        przydatnej wiedzy.

        I w ten sposób dochodzimy do sedna problemu. Może nie każdy zdaje
        sobie z tego sprawę ale ilość spożywanego alkoholu w społeczeństwie
        rośnie wtedy kiedy występują różnego rodzaju kryzysy ekonomiczno-
        społeczne. Innymi słowy - ludzie tankują wtedy kiedy wystawieni są
        na stres Chcą zapomnieć o swoich problemach systematycznie niszcząc
        komórki nerwowe które są odpowiedzialne za postrzeganie tego
        problemu. W ten sposób problem znika - dla nich! Nie zostaje on
        jednak rozwiązany - jest wręcz przeciwnie! Obywatel nadźgany
        bimbrem wcale nie ma odpowiednich kompetencji żeby zmienić panujący
        ustrój polityczny.

        Jest na szczęście jedno lekarstwo na to żeby żyć w lepszym państwie
        i jednocześnie uniknąć problemu alkoholizmu. Wystarczy żeby każdy
        obywatel za każdym razem kiedy będzie miał ochotę sobie golnąć,
        zajął się czytaniem literatury fachowej dotyczącej ogólnie
        rozumianej polityki. Tylko wtedy istnieje gwarancja że problem
        zniknie na prawdę. Wykształcony obywatel po prostu złapie byka za
        rogi i dopnie swego. Natomiast zapijaczoną hołotą najłatwiej się
        rządzi. Nie wie taki co i jak i można mu wciskać różne ściemy które
        połknie ze smakiem nie zastanawiając sie nawet nad tym czy w środku
        nie ma trucizny.

        Można nawet odnieść wrażenie że ten stan rzeczy podtrzymywany jest
        celowo. Pewien narodowo-socjalistyczny polityk - Adolf Hitler
        powiedział nawet: "żeby otumanić społeczeństwo wystarczy przydział
        każdemu obywatelowi 8 litrów spirytusu na rok".
        Czy rzeczywiście to celowa robota - nie wiem. Wiem natomiast że
        jeśli chcemy coś znaczyć jako społeczeństwo powinniśmy odstawić
        picie na rzecz edukacji.

        Kult - Wódka
        Zbudowali fabryki
        Opracowali maszyny
        Produkują wódkę
        Tak, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo wódki
        Bo im tylko, tylko o to chodzi
        Abyś sam sobie szkodził
        Abyś sam nie mógł myśleć
        Abyś sam nie mógł chodzić
        • Gość: popieram Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.09, 00:05
          popieram całym sercem takie wypowiedzi.

          Jednak ciągle nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, którzy płacą olbrzymie
          pieniądze na papierosy i na alkohol są takim obciążeniem dla służby zdrowia.
          Wszak płacą i to bardzo regulanie, olbrzymie pieniądze na 'dziurę budżetową'.
          Tak więc kochani politycy - jak to się dzieje, że te pieniądze idą 'w powietrze'?

          Proszę mi raz jasno wyjaśnić - na co idzie 'akcyza' z używek? Bo tłumaczenia 'na
          wszystko' nie przyjmę.

          Chcę mieć dowód, że trujący się obywatel, ale taki, który za to płaci, jest pod
          opieką państwa i ma zapewnione:
          a) godne warunki w szpitalu
          b) terapię antyalkoholową z olbrzymimi nakładami (nie tylko psycholog + leki)
          c) możliwość reedukacji, znalezienia pracy, etc...

          Bo jak tego nie ma, to po co zwiększać wpływy z budżetu? Cudów nie ma. Coraz
          więcej osób jest świadomych szkodliwości alkoholu, papierosów, używek. Nawet po
          krótkim epizodzie z narkotykami mówią nie, czując, że zbliżają się do granicy
          uzależnienia. Te wpływy będą więc malały. Czy warto karać tych 'nałogowców' czy
          też przeznaczyć ich własne pieniądze na ratowanie ICH zdrowia?

          Dlaczego za te pieniądze mają być leczeni np. ludzie zdrowi? Czy to przypadkiem
          nie jest troszkę amoralne pozbawiać najbardziej potrzebujących tych środków na
          które zasługują?

          Oczywiście - wyszłoby na to, że każdy powinien pić. Wtedy miałby zafundowaną
          taką pomoc, że mucha nie siada. I to polityków najbardziej boli. Musieliby
          przeznaczyć odrobinę własnej kasy (np przez ograniczenie własnej pensji) na
          rzecz obywatela. A takiej mentalności jeszcze długo się nie doczekamy w Polskim
          sejmie :/
          • Gość: zenek Co za bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 00:15
            Akcyza ani inne podatki zawarte w cenie papierosów i alkoholu, nie idą na służbę
            zdrowia tylko do budżetu.
            Za to składki zdrowotne (nie mylić z emerytalnymi!!!) osoby regularnie,
            świadomie i z premedytacją niszczące swoje zdrowie płacą takie same. Przy
            prywatnych ubezpieczeniach to niedopuszczalne - tam, więcej ryzykujesz - więcej
            płacisz.
            Ale u nas, osoby prowadzące zdrowy tryb życia, niepijące, niepalące, utrzymują
            tabuny nałogowców, którzy chorują masowo na choroby, prawie nie występujące u
            osób bez nałogów.
            Rak krtani, wargi, płuc, chłoniaki, niektóre choroby wieńcowe, rak i marskość
            wątroby... one prawie nie występują u osób nie uzależnionych.
            A wszystko to choroby z górnej półki kosztów leczenia, chemia, radioterapia,
            specjalizowane leki, zabiegi, operacje.
            Do tego dochodzą koszty L4, niższej produktywności skacowanych, na bani i
            palaczy, którzy kilak razy dziennie tracą po 5-10 minut na dymka (o ile
            pracodawca idiota na to pozwala).

            I za co mamy być niby wdzięczni nałogowcom?
            Że nas okradają dla swojej przyjemności???
            • Gość: PALE PIJE WALE Re: Co za bzdury IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.09, 00:37
              Wracaj do swojej klatki robocie. I niech cie mądry pracodawca traktuje jak
              maszyne. Ja czerpię przyjemność z życia.
              • Gość: big t Re: Co za bzdury IP: *.hudd.cable.ntl.com 06.06.09, 11:42
                OK Twoje życie, Twój wybór. Ciekawe tylko jaką przyjemność z życia
                będziesz czerpał zdychając na raka?
                • Gość: pff Re: Co za bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 13:49
                  Pamiętam, że jeszcze jako palący dwie paczki dziennie, miałem zawsze
                  taki wachlarz argumentów, że każdy antypalacz wymiękał.
                  Palacza nie złamiesz rakiem, kasą która idzie na fajki czy chorobami.
                  Nie ma szans, żeby ktoś rzucił po rozmowie, choćby pełnej
                  racjonalnych argumentów. Dlatego kampanie nikotynowe przygotowywane
                  przez niepalących nigdy nie odniosą skutku

                  Uzależniona od heroiny dziwka, sprzedająca się dilerowi za działkę
                  zanieczyszczonego szajsu, tak samo mówi o nim że nie jest taki zły.
                  W Indiach przeciętny rodzic wydaje więcej na papierosy niż na
                  jedzenie dla dzieci. W Europie i USA najniższa klasa społeczna też
                  przepala lwią część zarobków.
                  Czy zarabiasz milion rocznie, czy stówę miesięcznie, nie ma różnicy.
                  Za paczkę fajek dasz dupy, jak dziwka heroinistka
                  • 13xm Re: Co za bzdury 06.06.09, 14:56
                    Sam widzisz, też byłeś dziwką..a dziwka zostanie dziwką do końca
                    życia. Ale jak tu nie przyznać tobie racji, niestety.. Sam paliłem,
                    wiem jak jest ciężko nie sięgnąć po fajkę. I nadal mnie korci aby
                    zapalić sobie, myśląc, że jak sobie zajaram jednego raz na ruski rok
                    to nic się nie stanie :/
                    Ale, wszystko dla ludzi. Niemniej, jak mi okropnie przeszkadza teraz
                    dym i wręcz cofa, a ludzi którzy palą np w kolejce lub na przystanku
                    chętnie bym gnębił..to i tak jestem przeciwny aż tak wysokiej
                    akcyzie.
              • Gość: ed tylko płace nie te same IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.09, 08:29
                cena jak na zachodzie
            • wj_2000 Re: Co za bzdury 06.06.09, 14:00
              Gość portalu: zenek napisał(a):
              > Za to składki zdrowotne (nie mylić z emerytalnymi!!!) osoby regularnie,
              > świadomie i z premedytacją niszczące swoje zdrowie płacą takie same.

              To są rzeczy bez znaczenia! Wydzielenie składki zdrowotnej z podatku PIT to był
              zabieg marketingowy. Naprawdę to płacimy owe 0,75% czy 1%, gdyż główna część
              składki zdrowotnej odejmowana jest od podatku. Płaciliśmy PIT gdy Zdrowie było
              całkiem pokrywane z budżetu i płacimy nadal tyle samo (oprócz owego
              gó...anego procencika), tyle że NFZ nie musi co rok walczyć z MF o wysokość
              budżetu, tylko owo uszczuplenie PIT bierze jak swoje.
              Że nie jest to żadne ubezpieczenie wynika także z faktu, że płacimy
              procent od dochodu, uzyskując prawo do jednakowych (kiepskich) świadczeń.
              Akcyza od alkoholu i papierosów trafia do tego samego worka co PIT, a jak
              wykazałem, składka zdrowotna to tylko przemalowany propagandowo kawałek PIT.
              Rację mają palacze, że to oni finansują Państwo i z tego powodu, nie powinno się
              im przynajmniej wypominać zwiększonych kosztów ich leczenia.
    • Gość: Czesia niedługo ciężko będzie papierosy w ogóle kupić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 00:02
      bo po tej podwyżce sklepikarze zarabiają ok. 15 groszy (!) na paczce kosztującej
      niemal 10 zł. Jeśli sprzedawca będzie musiał doliczyć np. prowizję za płatność
      kartą (a wiele sklepów przyjmuje je od 10 zł), to okaże się, że do każdej
      "sprzedanej" paczki dokłada kilkadziesiąt groszy... Paranoja.
      • 13xm w biedronce obok same "męskie" się ostały.. 06.06.09, 15:14
        ..heh :P
    • theorema to ma być przyjemność?! 06.06.09, 02:54
      to jest dla mnie największa zagadka - o jakiej przyjemności jest mowa jeśli chodzi o palenie?! Ohydny, gryzący smród utrzymujący się na palcach, ubraniach, włosach, o oddechu nie wspomnę...Załzawione oczy, chrypa, otępienie umysłowe - sama sprawdziłam kiedyś,byłam ciekawa, więc wiem o czym mówię.Owszem ,psy np. też lubią się wytarzać w czymś śmierdzącym, ale ludzie? A najbardziej mnie śmieszy jak używają jednocześnie perfum - łudzą się, że ktoś je czuje? Sami czują? niemożliwe...Nie żal mi palaczy, za tak perwersyjną i wyrafinowaną "rozrywkę" i "przyjemność", która w dodatku zatruwa życie otoczeniu mogą płacić jak dla mnie nawet 100 zł za paczkę, tworząc wokół siebie aurę wyrafinowania i luksusu...
      • Gość: llx Re: to ma być przyjemność?! IP: *.chello.pl 06.06.09, 09:14
        wiesz co to dopamina? i jak dziala?
        pewnie nie, wiec najpierw wroc do szkoly i naucz sie paru rzeczy, a dopiero
        potem wypowiadaj sie na forum ;]
        ps. juz nie pale, zeby bylo jasne
        • Gość: doktór_potfur Re: to ma być przyjemność?! IP: *.xdsl.centertel.pl 06.06.09, 09:41
          A ty jak wyjdziesz z gimnazjum to pogadamy, bo nie wiem, czemu o dopaminie
          akurat piszesz. Jeśli o nią chodzi to nikotyna blokuje receptory w
          neuroprzekaźnichach odpowiedzialne za wychwyt dopaminy, czyli przekaźnika w
          układzie, układ nie działa prawidłowo i mamy: wzrost akcji serca, wzrost
          szybkości pracy jelit, opóźnienie opróżniania żołądka, wzrost ciśnienia krwi.
          Oczywiście duże dawki wywołują euforię i poczucie szczęścia, ale bardziej niż to
          nikotyna wzmaga wychwyt endorfin. Należy również rozróżnić dwa pojęcia: nikotyna
          i papieros. Bo sama nikotyna nie jest rakotwórcza i ma działanie, które po
          krótce opisałem, natomiast w papierosie jest ponad 4000 składników głównie
          RAKOTWÓRCZYCH.
          Paliłem dwa lata, dopóki nie uświadomiłem sobie jak to wszystko działa i że
          wydaję pieniądze na coś zupełnie mi niepotrzebnego a nawet szkodzącego! Istnieją
          inne środki wzmagające wychwyt endorfin i dopaminy. O wiele tańsze i nieszkodliwe.
          • tlenek_wegla Re: to ma być przyjemność?! 06.06.09, 11:19
            Nikotyna blokuje receptory cholinergiczne, nikotynowe (stad nazwa tychze).
            Dokladnie rzecz ujmujac jest agonista, czyli dziala podobnie do acetylocholiny -
            jednego z glownych neuroprzekaznikow pobudzajacych w mozgu. Jednak efekt
            nikotyny utrzymuje sie dluzej z powodu innej kinetyki oddzialywania ukladu
            nikotyna-receptor. W odroznieniu od ACh (acetylocholiny), nikotyna trwale wiaze
            sie z receptorem.

            stale dostarczanie nikotyny powoduje rozregulowanie szlakow neurotransmisyjnych
            w mozgu.

            Zapraszam do lektury ksiazek...
            • Gość: król doświadczalny Re: to ma być przyjemność?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 13:20
              Rzuciłem palenie ponad rok temu, stosując terapię zastępczą
              (cytyzyna). Znajomość faktów przytoczonych powyżej bardzo mi pomogła.
              Wiedza, co dzieje się z organizmem podczas odstawiania, pomaga nie
              traktować tego "osobiście".
              Przez pierwsze dni po rzuceniu, przyjmując cytyzynę (PRAWIE to samo
              co nikotyna) mogłem doświadczyć pozytywnego działania
              nikotyny.Zwiększona zdolność koncentracji, większa wytrzymałość,
              energia i tzw "chęć życia". Po odstawieniu cytyzyny, zacząłem czuć
              skutki uboczne odstawienia, ale przyzwyczajenie do palenia minęło i
              nawet nie przyszło mi do głowy zaspokojenie "głoda" papierosami.
              Najgorszy był 4ty i 5ty dzień bez wspomagaczy i trzeba to uwzględnić
              w planie dnia. Następny jest 14 a potem 21 dzień. Po tym już tylko
              sami możemy się zmusić do palenia, na pewno nie będzie to fizyczne
              uzależnienie.
              Nikotyna ma fajne działanie, trzeba to przyznać. Ale cały ten szajs w
              środku (który już dawno nie powinien być nazywany tytoniem) zamula,
              powoduje bóle głowy i otępia.
              Palacze mówią często, że lubią palić, że to ich odstresowuje, albo że
              papieros dobrze pasuje do alkoholu kawy czy czegoś tam, albo że mają
              stresującą pracę. Z moich ust też wydobywały się takie słowa, tylko
              że nie mówiłem tego ja, tylko mój nałóg. Im prędzej się to zrozumie,
              tym lepiej.

              Polecam film "Thank you for smoking". Taka komedia z morałem w tle.
      • 13xm Re: to ma być przyjemność?! 06.06.09, 15:16
        a tak poza tym powinnaś dopisać - "jestem nieszczęśliwą kobietą i
        nienawidzę wszystkich ludzi"..
    • nikodem_73 Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy 06.06.09, 03:20
      Drodzy antypalacze. Skoro "najpopularniejsze" papierosy kosztują obecnie 7-9
      zł to zmiana o 1,3 zł naprawdę nikogo nie zniechęci do palenia. Ile to jest?
      15%? Jak ktoś pali paczkę dziennie to zmiana miesięcznego kosztu z 270 na 309
      naprawdę nie rzuci go na kolana.

      Do tego akcyza osiągnęła/osiąga poziom 64 EUR za 1000 sztuk. 1000 sztuk to 50
      paczek - niecałe 2 miesiące dla przykładowego palacza. Czyli wychodzi na to,
      że do podatku zdrowotnego (bo co to za składka, którą płaci się w zależności
      od zarobków?) dopłaca około 150 zł miesięcznie. W wypadku gdy zarabia 3000 zł
      brutto (niższe okolice średniej krajowej) to jego podatek chorobowy na ZUS
      wynosi 73,50, a na NFZ 232,98. Nawet jeśli toto zsumujemy to wychodzi, że
      dopłaca jakieś 50% w ramach akcyzy. Więc może by tak przestać gadać, że to
      niepalący dopłacają do palących? A w dodatku im mniej zarabia palacz tym jego
      "dopłata" jest procentowo wyższa. Jeśli zarabia w okolicy płacy minimalnej to
      wpływ z akcyzy z papierosów które wypala może być wyższy od składki zdrowotnej.

      Palenie może się nie podobać, tyle, że niepalenie to nie jest wyznanie wiary,
      a palacze nie są czarownicami, które należy (nomen omen) spalić.

      Na plus tego rządu poczytuję (mimo wszystko), że otwarcie mówi o tym, że chce
      ściągnąć kasę z ludzi, a nie gada głupoty o pragnieniu ograniczenia palenia.
      • Gość: mk Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.09, 10:23
        największym skur.ysyństwem Tuska było podniesienie akcyzy na tytoń -
        o 100 % !
        Tytoń kupowali biedaki, emeryci, którzy sobie potem nabijali
        niedobre, koślawe papierosy. Ale teraz tytoń kosztuje tyle samo co
        papierosy gotowe, czyli drogo, czyli państwo kolejny raz złupiło
        biednych.
    • sselrats Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy 06.06.09, 05:19
      3,13 dolara za paczke? To tanio! Niech sprobuja byc palaczami w USA
      gdzie "wszystko takie tanie".
      • Gość: gość portalu Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.09, 11:00
        to ile kosztuje teraz paczka w stanach 7$? Nie zapomnij przy tym powiedzieć, że
        zarabiasz minimum 15$/h, a w Polsce 15zł/h to jest jeszcze szczyt marzeń
        większości rodaków

        Z drugiej strony bardzo cieszę się z podniesienia ceny fajek, niestety jeszcze
        ciągle za mało, rozsądną ceną będzie 20zł za paczkę najtańszych fajek
        • Gość: solar2k Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 11:47
          A przepraszam w imię czego "cieszysz się z podniesienia ceny"? Bo nie znajduję
          sensownej argumentacji (dopóki nie jesteś ministrem finansów) :|
          • Gość: gość Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.09, 14:01
            mnie to cieszy tlatego , że wszystko co uderza w śmierdzieli ( tak śmierdzieli!) jest dobre!!! palicie wszędzie wypuszczacie dymki wszędzie , a nawet jak nie palicie to siedząc koło takiego śmierdziela nawet na zebraniu chce mi się rzygać!!!! śmierdzicie i zaśmierdzacie cały świat na dodatek rzucając pety wszędzie gdzie popadnie w imie niezrozumiałem wolności palaczy - śmierdzieli!!!! pocałować dziewczynę-palaczkę - chyba bym zwracał -fujjjj!
            • misiu-1 Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy 06.06.09, 14:34
              Cieszy Cię to, bo kierujesz się emocjami zamiast rozumem. Czerpiesz satysfakcję
              z tego, że "dołożyli" komuś, kogo nie lubisz. Niestety, to Twoja jedyna korzyść.
              Po pierwsze - podwyżka nie spowoduje wcale, że palaczy będzie mniej ani że będą
              śmierdzieć mniej, więc Twój dyskomfort się nie zmniejszy. Cena papierosów już
              dotychczas była na tyle wysoka, że skoro nie skłoniło to ich do rzucenia, to i
              nadal nie skłoni. Po drugie - jak palacze wydadzą więcej pieniędzy na papierosy,
              to mniej im zostanie na inne wydatki. Na przykład na to, z czego sam czerpiesz
              dochody. W ten sposób podwyżka prędzej czy później uderzy rykoszetem w Ciebie.
              Na złość mamusi odmrozisz sobie uszy.
              Im mniejszą część zarobionych pieniędzy mamy do wydania my a im większą - ONI
              (urzędnicy socjal-k**wa-demokratycznego państwa) - tym gorzej dla nas, a lepiej
              dla NICH.

              Ja także nie palę, a palacze mi śmierdzą, ale w konfrontacji z wrogim państwem,
              które dąży do odebrania nam naszych pieniędzy i wolności, lepiej nie dawać się
              dzielić i szczuć na siebie nawzajem. Ty dziś cieszysz się, bo ONI dowalili
              podatek palaczom. Jutro palacze będą się cieszyć z tego, że ONI dowalą jakiś
              podatek Tobie. Wy będziecie mieć chwilę chorej satysfakcji, a ONI - Wasze pieniądze.

        • Gość: 4g63 Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.chello.pl 06.06.09, 12:05
          tak, dokładnie 20 zł - może w końcu przestanę wszędzie wpadać na chmury dymne wypuszczane przez zażywających zdrowych spacerów palaczy... a teraz no co chwilę :/ - fuj
      • Gość: westICE Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.09, 11:56
        porownaj pensje palacza polskiego i amerykańskiego i ci wyjdzie że wcale nie
        tak malo ;]
      • Gość: delan Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: 213.76.165.* 06.06.09, 12:37
        wiedz o tym ignorancie ze 10 dol zarabia sie przez pol godziny a ile
        musisz pracowac na 10 zl. gdy zarabiasz miesiecznie 1200 zl. Wlasnie
        wrocilem z Ameryki po 20 latach pobytu tam, wiec nie trudz sie i nie
        odpisuj ze nie mam racji.
    • ben-oni Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy 06.06.09, 07:39
      Śmieszą mnie te popierdółki niepalących... skoro nie palicie, to co wam do
      tego?? te durnowate teksty: niech płacą!!
      Typowa polska złośliwość?? "Ja jestem brzydki i głupi to niech oni przynajmniej
      dostaną po portfelach."??

      A w zupełnie innej kwestii: jak to jest, że MF i wszyscy uzdrowiciele świata
      chcą ratować zdrowie palaczy podnoszeniem akcyzy i zakazami palenia (legalnej
      wciąż przecież używki), a o pijakach i alkoholikach jakoś zapominają. Ja piję
      mało alkoholu... może by tak więc podnieść drastycznie akcyzę na alkohol?!!? (i
      te teksty MF, że obniżenie akcyzy na alkohol zwiększa wpływy z niej bo rośnie
      konsumpcja... czyli... ludzie chleją więcej?? To może z papierosami było by
      identycznie??) Moczymordy i chlory sprawiają więcej kłopotów i wyrządzają więcej
      szkód społeczeństwu niż palacze. Picie wódy też uzależnia i powoduje mnóstwo
      chorób, ponadto jest uciążliwe dla niepijących (wystarczy jeden zarzygany pijak
      w tramwaju a jeździć się odechciewa). Pijaństwo powoduje wzrost przestępczości
      drobnej (rozboje, bójki i pobicia, wandalizm), czego o nałogu tytoniowym
      powiedzieć nie można. Pijany kierowca to potencjalny morderca, kierowca nawet po
      paczce fajek jest normalny. Dlaczego więc przypieprzają się wszyscy do palaczy??
      Weźcie się za pijaków!! Niech flaszka wódki kosztuje 50 zł, piwo 9, a tanie wino
      20. Zaraz będzie lepiej!
      • Gość: mk Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.09, 10:11
        nie mogą podnieść akcyzy na alkohol już bardziej, bo Polacy
        zaczęliby Zwozić go z Czech n.p. i państwo polskie ch. by z tego
        miało. Wódka to zło, wódka zabija - jednych szybciej, innych
        wolniej, zależy jakie kto ma wrodzone "predyspozycje", ale wódka
        utrzymuje państwo, alkoholicy to prawdziwy skarb państwa polskiego.
        Faktycznie - mimo zasług - są źle przez państwo traktowani -
        poniżani w szpitalach, nie przysługują im przeszczepy, opieka
        medyczna tylko podstawowa gdyby wątroba nawaliła czy serce, ale co
        wypili i co zapłacili - to państwu się przydało.
        • ben-oni Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy 06.06.09, 10:37
          niby racja, państwo żyje z zabijania ludzi wódką. Niszczy nie tylko pijących ale
          i ich rodziny, otoczenie. Tylko dlaczego we wszystkich mediach wiecznie słyszę
          te metroseksualne śpiewy, jak to brzydko jest palić, jak to śmierdzi, jak to
          szkodzi?? I to przy byle okazji, jak mantra... w Familiadzie, w Pytaniu na
          Śniadanie, w Wiadomościach, w tańcach na głodzie itp... każda okazja jest dobra.
          A o pijakach cisza... wygląda to tak, jakby jakieś oficjalne i wpływowe czynniki
          znalazły sobie chłopca do bicia - papierosy. Wódy nie czepiają się, bo sami
          chleją na umór, a papierosy rzucili, bo im serce wysiadło i sa po trzech zawałach.
      • Gość: 4g63 Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.chello.pl 06.06.09, 12:10
        > Śmieszą mnie te popierdółki niepalących... skoro nie palicie, to co wam do
        > tego?? te durnowate teksty: niech płacą!!

        a no tyle mi do tego że właśnie mimo że nie palę, to muszę wdychać te twoje opary wypuszczane przez ciebie gdy spacerujesz sobie chodniczkiem, tudzież gdy czekasz na autobus na przystanku.. do knajp już od dawna nie chodzę, bo tam oddychać swobodnie jest w ogóle nie możliwe

        widać że twoje szare komórki od ciągłego zadymiania coraz słabiej pracują, wyobraźnia się skurczyła do zera, twój pusty śmiech (głupca) na popierdółki niepalących jest tego doskonałym dowodem
        • ben-oni Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy 06.06.09, 13:37
          A mnie przeszkadza smród niemytych nóg Polskich macho i niemyte ci..y tipsowych
          panienek w tramwaju. I co mam zrobić? Domagać się obowiązku higieny wpisanego do
          konstytucji.
          • Gość: Macko z Bogdanca Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: 83.101.72.* 06.06.09, 16:59
            Smrod niemytych nog nie jest trujacy. dym papierosowy tak.
        • ben-oni Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy 06.06.09, 13:43
          przeszkadza mi smród spalin i w dodatku spaliny mnie trują... i co mam
          powiedzieć?? Żądać, by się przerzucili zmotoryzowani na rowery?? Czemu nie...
          wyp...alać z miasta!!

          sam jesteś przyduszony... cały ten kit o "biernym paleniu" to bzdury dla
          naiwniaków. Aż dziw, że ktoś w to wierzy... pomidory szklarniowe sa niezdrowe.
          Życie jest niezdrowe... tylko trupy nie chorują i nie umierają.
          • Gość: 4g63 Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.chello.pl 06.06.09, 15:44
            > przeszkadza mi smród spalin i w dodatku spaliny mnie trują... i co mam
            > powiedzieć?? Żądać, by się przerzucili zmotoryzowani na rowery?? Czemu nie...
            > wyp...alać z miasta!!

            masz rację!! jestem za, sam jeżdżę od kilku lat na rowerze, samochodu nigdy nie miałem, a rowery mam dwa, i to wcenie średniej klasy samochodu

            pozdrawiam, i nie denerwuj się już tak, zakurz sobie petka i wyluzuj

            ps - mi nie chodzi o bierne palenie, tylko o duszący smród gdy przejeżdżam na swoim rowerku przez taką dymną chmurę wypuszczoną z twoich płuc :/
          • Gość: Macko z Bogdanca Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: 83.101.72.* 06.06.09, 17:01
            > przeszkadza mi smród spalin i w dodatku spaliny mnie trują... i co mam
            > powiedzieć?? Żądać, by się przerzucili zmotoryzowani na rowery?? Czemu nie...
            > wyp...alać z miasta!!

            Alez to sie dzieje. Wiele centr miast w Europie t strefy bez ruchu kolowego.
            Auta tam nie wjezdzaja.

            > sam jesteś przyduszony... cały ten kit o "biernym paleniu" to bzdury dla
            > naiwniaków. Aż dziw, że ktoś w to wierzy...

            Nom, przez ten kit rocznie umiera kilkaset osob wiecej.. A to ci heca i zart.
            Usmialem sie do lez.
            • ben-oni Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy 07.06.09, 08:58
              Bierne palenie??

              To policz sobie. 80% ciał smolistych z papierosa zostaje w płucach palacza. Tak
              więc to co on wydycha jest ewentualnie skażone w 20%. Ponadto bierny palacz
              wdycha zaledwie kilka procent dymu z cudzego papierosa... on przecież nie wciąga
              w płuca całości dymu.. To co on wdycha jest filtrowane już na poziomie oskrzeli.
              Nikt mu przecież nie robi inhalacji ani wtłaczania metodą usta-usta - tak więc
              tylko znikome ilości dymu papierosowego dochodzą do płuc biernego palacza. Jego
              palenie jest sporadyczne. Bierny palacz przecież nie siedzi nad palaczem i nie
              wdycha non-stop dymu. Zdąży może wziąć jeden- dwa wdechy rozrzedzonego dymu.
              Płuca ludzki potrafią się samooczyszczać z toksyn i ciał smolistych. Już po
              kilku latach niepalenia płuca palacza sie regenerują i są czyste.
              Uważam więc, że dużo bardziej szkodliwe dla niepalącego jest cotygodniowe
              uczestniczenie w grillu z sąsiadami, gdzie węgiel drzewny dymi jak cholera a
              wszyscy nad tym odprawiają modły i wdychają te spaliny.
              Bierne palenie może być szkodliwe jesli pracuje sie w bardzo zadymionych
              pomieszczeniach: np. w knajpie jako barman czy kelner, albo np. w kasynie jako
              krupier. Tam rzeczywiscie mozna niekiedy siekiere powiesić a wdychanie jest
              stałe i długotrwałe.
        • wj_2000 Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy 06.06.09, 13:50
          Gość portalu: 4g63 napisał(a):
          > a no tyle mi do tego że właśnie mimo że nie palę, to muszę wdychać te twoje opa
          > ry wypuszczane przez ciebie gdy spacerujesz sobie chodniczkiem, tudzież gdy cze
          > kasz na autobus na przystanku.

          Gdybyś miała odrobinę rozumu matematycznego (a u kobiet to rzadkość) i porównała
          ilość spalin papierosowych z ilością spalin wyrzucanych przez przejeżdżające
          ciurkiem samochody to byś przestała pieprzyć!
          Owszem, papieros palony w pomieszczeniu zamkniętym przeszkadza osobom
          postronnym, ale na ulicy???? To czysta złośliwość nękać palacza na ulicy.
          Dodam, że od 30 lat nie palę i papierosy mi śmierdzą, ale postawa taka jak
          twoja, napawa mnie obrzydzeniem.
          • Gość: Asik Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 15:11
            wj_2000 napisał:

            > Gdybyś miała odrobinę rozumu matematycznego (a u kobiet to
            > rzadkość) i porównała ilość spalin papierosowych z ilością spalin
            > wyrzucanych przez przejeżdżające ciurkiem samochody to byś
            > przestała pieprzyć!

            Gdybys miał odrobinę kultury (u zarozumiałych palantów to rzadkość)
            to bys tego nie napisał.

            > To czysta złośliwość nękać palacza na ulicy.

            Tak uważasz? Mnie nie sprawia przyjemności, jak idzie przede mną,
            czy mija mnie śmierdzący cham i dmucha śmierdzącym dymem prosto w
            twarz.
          • Gość: 4g63 Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.chello.pl 06.06.09, 15:48
            > Gdybyś miała odrobinę rozumu matematycznego

            jak rozpoznałeś moją płeć?? jasnowidz?

            > postronnym, ale na ulicy???? To czysta złośliwość nękać palacza na ulicy.

            złośliwością to jest to że wciąż się męczysz na tym świecie i zatruwasz życie innym ludziom swoją osobą!!
            mi przeszkadza i nie jest to wynik mojej złośliwości, i to nie podlega dyskusji durniu głupi
            • Gość: ghost Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.09, 22:19
              Po pierwsze to naucz się języka polskiego, bo zwrot "durniu
              głupi"jest niepoprawny nawet logicznie..Po drugie Gość o ile się nie
              myle nie wyzywa ciebie więc jakim prawem ty go obrażasz.A swoją
              drogą ustawa , którą wprowadzą będzie miała życie tylko w knajpach,
              bo na wolnym powietrzu nikt nikomu nie zabroni palić.jestem osobą
              palącą,ale uważam, że zakaz palenia powinniśmy mieć taki jak załóżmy
              w Anglii,gdzie w knajpach jest specjalne pomieszczenie dla palacych
              (wydzielenie pomieszczenia w knajpach będzie odgórnie narzucone w
              Polsce).W pracy moim zdaniem także powinno być takie pomieszczenie(
              A NOWA USTAWA, KTÓRA MOIM ZDANIEM W TAKIEJ FORMIE NIE WEJDZIE W
              ŻYCIE NIE NARZUCA PRACODAWCY TWORZENIE PALARNI,A WIADOMO, ŻE ŻADEN
              PRACODAWCA TEGO NIE ZROBI BO BĘDZIE GO TO KOSZTOWAŁO 25.000., A TO
              JUZ JEST DYSKRYMINACJA)a nękanie palaczy na ulicy nie ma sensu, bo
              żadna durna ustawa tego nie zabroni, a nawet jeśli to wproWadzą to i
              tak tego nikt nie będzie kontrolował, zważywszy na to że na
              przystankach i na dworcach jest juz zakaz palenia, a i tak tego nikt
              nie kontroluje.Przyjmij to wreszcie do tej swojej makówki.
    • Gość: xp Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.autocom.pl 06.06.09, 10:57
      Rząd najbardziej obniżył podatki najbogatszym, a teraz szuka kasy na
      załatanie dziury budżetowej
    • tlenek_wegla Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy 06.06.09, 11:08
      Nie ma obowiazku palenia. Nie widze powodu, dla ktorego reszta spoleczenstwa
      mialaby fonansowac nalog palaczy.

      To raczej przez szkodliwy dla osob trzecich charakter zazywania tego narkotyku,
      palenie powinno byc obwarowane szeregiem przepisow, ktore uniemozliwia
      nikotynistom trucie innych.

      A ile beda gotowi zaplacic za wciaganie dymu malo mnie obchodzi. Pewnie wiele.
      le tak ma kazdy narkoman.
      • nikodem_73 Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy 06.06.09, 12:52
        > Nie ma obowiazku palenia. Nie widze powodu, dla ktorego reszta spoleczenstwa
        > mialaby fonansowac nalog palaczy.

        I nie finansuje. Przeciętny palacz w ramach akcyzy odprowadza do budżetu
        dodatkowo 50% tego co płaci w podatkach na utrzymanie służby zdrowia.
        • Gość: Macko z Bogdanca Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: 83.101.72.* 06.06.09, 16:57
          Sugerujesz, ze inni platnicy vat i pitow i citow i sritow nie placa podatkow?
          Tylko nikotynisci to robia?

          Oplata akcyzowa dolaczona jest do wielu produktow.

          A spolecznstwo placi przez zwiekszone koszta leczenia rakow i innych chorob
          wynikajacych tylko i wylacnie z palenia.

          Lubie wyliczenia nikotynistow, ktorzy pieknie podaja, ilo to akcyzy z kazdej
          paczki idzie na zdrowie (a moze na drogi akurat idzie, albo na przedszkole, tego
          nie wiedza)...

          jednak dosc goloslownie i po lebkach zawsze traktuja kwestie hiperdrogich
          terapii przeciwnowotworowych etc... To nie sa 2 zl od raka. To sa tysiace i
          dziesiatki tysiecy od jednej sesji naswietlania, chemioterapii, operacji.

          Zaden nikotynista w swoim zyciu nawet nie zblizy sie do tej kwoty, poprzez
          "wspieranie panstwa" akcyza na tyton. To jest demagogia i bzdura!

          Tak jak mowilem: nie ma obowiazkuu palenia. Jak sie nikotyniscie nie podoba, ze
          placi za wiele, to zawsze moze sie przerzucic na gumy do zucia, albo pestki z dyni.
          • nikodem_73 Re: Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy 09.06.09, 00:39
            Chodzi o to, że palacze płacą akcyzę właśnie za palenie. Oprócz "vatów i
            pitów i citów i sritów". Tak samo jak alkoholicy płacą za swoje leczenie w
            akcyzie za alkohol. Proste?

            > Zaden nikotynista w swoim zyciu nawet nie zblizy sie do tej kwoty, poprzez
            > "wspieranie panstwa" akcyza na tyton. To jest demagogia i bzdura!

            Powiadasz? Paczka dziennie przez 10 lat to 3652 paczki. Z każdej paczki (około)
            5 zł to akcyza. 3652*5=18260. Masz swoje dziesiątki tysięcy. Bo nie każdego
            palacza po 10 latach się naświetla. Żaden budżet nie wytrzymałby naświetlania 3%
            populacji rocznie. Sprzętu tyle nie ma.
    • Gość: z. Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.icpnet.pl 06.06.09, 11:30
      poproszę autora artykułu o sprawdzanie podawanych informacji - od kilku lat,
      co roku, papierosy drożeją o 1 zł.
      Marki popularniejsze pojawiają się w cenie o 1 zł droższej w czerwcu. Marki
      mniej popularne pozostają w sklepach w niższej cenie do końca lata, aż skończą
      się zapasy.
    • Gość: art Markowe papierosy? W Polsce nie ma czegoś takiego! IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.09, 11:43
      Ceny rosną, ale fajki nie są takie jak na zachodzie. Tam są markowe, te same
      Marlboro, ale smak zupełnie inny. Trudno pojąć dlaczego Marlboro czy inne
      badziewia w Polsce mają nazwy firmowe, przecież to zupełnie inny gatunek
      fajek. To zwyczajne oszustwo, ale można było je tolerować dopóki ceny były
      niższe. A teraz? Drogie fajki, ale badziewne jak poprzednio, inaczej mówiąc
      rząd zadbał o europejskie ceny, ale nie zadbał o jakość, dostajemy g... produkt.

      A dla tych co nie palą i nie kapują o co chodzi w paleniu. Nie udawajcie, że
      nie wiecie w czym rzecz. Lubicie wędzonki? Zapach pieczonego kurczaka,
      mięsiwa, zapach ogniska? Wsuwacie kupę rzeczy, którym smak nadaje dym,
      rozkoszujecie się nimi a pitolicie, że nie rozumiecie jak można palić. To, że
      akurat ten rodzaj dymu wam nie odpowiada jest kwestią smaku, ale możecie
      napisać petycję do rządu, by zabronił pod markowymi nazwami sprzedawać inne,
      niskiej jakości i smrodliwe faje. Papierosy także mają fajny zapach, ale na
      zachodzie.
      • Gość: 4g63 Re: Markowe papierosy? W Polsce nie ma czegoś tak IP: *.chello.pl 06.06.09, 12:10
        smak inny? więcej perfum? może i dobrze że tu nie dolewają tyle chemikaliów? spoko - zawsze możesz sobie poperfumować
        • nikodem_73 Re: Markowe papierosy? W Polsce nie ma czegoś tak 06.06.09, 12:54
          Wiesz... Akurat z tymi perfumami to coś może być na rzeczy ;) W końcu jeśli
          zapach wędzonki bierze się z beczki to dlaczego smak papierosów miałby mieć inne
          źródło?
        • Gość: mirkrup Re: Markowe papierosy? W Polsce nie ma czegoś tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 20:42
          w momencie zakupu fabryki w Krakowie Philip Morris zobowiązał się do używania w
          swoich wyrobach co najmniej 20% polskiego tytoniu - :))
    • Gość: peru Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 11:49
      Akcyza na używki to rudej Isaury pakiet antykryzysowy.
    • kitikitik Akcyza może zmniejszyć wpływy do budżetu. 06.06.09, 12:54
      Przecież w spożyciu alkoholu jesteśmy już na końcu listy w Europie. Z
      papierosami może być podobnie. Pamiętam jak dawniej wyjeżdżający do USA
      wychodzili na drugi dzień, zaraz po przyjeździe, z nałogu palenia, jak zobaczyli
      ceny ok 10$ za paczkę.
    • Gość: BefehlsleiterJeleń Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 13:04
      A ja od kwartału nie palę i mam podwyżkę w trąbie ;p
    • j-50 Ludzie będą rzucać palenie. Jaki skutek? 06.06.09, 13:12
      Skutek będzie taki, że budżet otrzyma mniej kasy z fajczanej akcyzy.
      W dalszej konsekwencji będą musiały być zwiększone obciążenia
      fiskalne dla wszystkich niepalących. Jak widać tylko na tej
      planowanej podwyżce akcyzy dochód ma być zwiększony o 4-5 mld zł.
      Pytanie - ile wynosi całkowity dochód z fajczanej akcyzy? Moim
      zdaniem jest to ok. 20 mld zł. Fajczarze w żadnym wypadku nie
      kosztują nas tyle w lecznitwie, bo przecież oddzielnie bulą na nie
      podatki i zusy-srusy. To nawiedzenie będzie zatem niepalących srodze
      kosztowało!
      • Gość: ale Re: Ludzie będą rzucać palenie. Jaki skutek? IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.09, 13:42
        Naprawdę myślicie, że najbardziej ucierpią palacze. Myślicie, że przestaną palić? Przecież to jest nałóg. Muszą wypalić określona liczbę papierosów dziennie. Gdyby potrafili ograniczyć ilość wypalanych dziennie papierosów, to pewnie potrafiliby również w ogóle rzucić palenie. Oni sobie nie odmówią. Najbardziej ucierpią rodziny palaczy, bo będzie mniej pieniędzy w budżecie domowym.
      • Gość: tuonetar Re: Ludzie będą rzucać palenie. Jaki skutek? IP: *.n4u.airbites.pl 06.06.09, 13:53

        Ale dlaczego rzucać? Mamy jeszcze sąsiadów na Wschodzie, a już niedługo
        mieszkańcy stref przygranicznych będą mogli poruszać się między Polską a Ukrainą
        bez wizy.
    • barbara3916 Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy 06.06.09, 14:07
      Więc najwyższy czas żeby rzucić palenie.Paliłam 50 lat, aq teraz nie
      palę już 4 lata i mam największą przyjemność gdy widzę, że ktoś pali
      przed sklepem, na ławeczce na skwerku bo musi. A ja nie muszę!!!
      Byłam 1 raz na seansie komputerowym pt. "Rzuć palenie w 15 minut".
      To działa!!!!! Przez 4 lata nie poczułam chęci, by zapalić. Seans
      likwiduje głód nikotynowy.Teraz za tą kasę z papierosów kupuję
      perfumy, ciuchy ......itp.Zachęcam do spróbowania.Pozdrawiam.
    • naprawdetrzezwy Jak miło żerować na nałogowcach. 06.06.09, 14:33
      Zacznijcie sprzedawać amfetaminę i marychę.
      Zlikwidujecie dziurę w budżecie...
    • Gość: misiek Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.toya.net.pl 06.06.09, 14:50
      E-PAPIEROS - wygooglujcie sobie takie słowo - pies trącał akcyzę, substancje
      smoliste - prawie taka sama przyjemność z jarania a praktycznie żadnych skutków
      ubocznych.
    • Gość: sla Cenowy koszmar palacza. 10 zł za papierosy IP: *.nowysacz.pl 06.06.09, 16:12
      18 lutego 2008 roku rzuciłem papierosy po 10 latach palenia :)
      wtedy paczka papierosów kosztowała 6,75 :)
    • Gość: śmierdziel i cham koszmar palacza IP: *.cust.tele2.pl 06.06.09, 17:17
      Ależ się cieszę z tego coraz bardziej uporządkowanego życia. Wszystkie ziemniaczki, buraczki itd. będą wkrótce równe i takie same. Będę pięknie pachniał i ubierał się cudnie jak wszyscy. Będę jak wszyscy zdrowiutko sie odżywiał. Moja ulubiona knajpa będzie sterylna i czyściutka. Spacerując po ulicy będę zawsze obserwowany przez troskiliwego policjanta. Moi szlachetni politycy wraz z ekspertami obmyślą wszystko za mnie, by mi sie dobrze żylo i bym nie musiał zbyt wytężac swojej główki,a potem umrę sobie we śnie w wieku 80 lat. Och jaka rozkoszna jest myśl o przyszłości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka