avantgarde
01.03.04, 19:47
Chcialabym ostrzec potencjalne modelki i rodzicow, ktorzy
chcieliby zobaczyc swoje dzieci w reklamach, czy magazynach, przed
dzialalnoscia pseudo-agencji INFINITY (i jej 'blizniaczki'
COSMOPOLITA. Wlascicielem obu jest ten sam czlowiek). Agencja
pobiera oplaty za tzw. rejestracje i obiecuje konkretna ( z data)
sesje zdjeciowa; suknie slubne/makijaze/zabawki/katalogi etc.
Oczywiscie latwo sie domyslic, ze jest to jedynie nabijanie
ludzi w przyslowiowa butelke.
Pieniadze sa inkasowane (40pln), a sesji zadnej nie ma. Nie
prowadzona jest zadna ewidencja modeli, zdjecia porozrzucane sa po
agencji (siedzba miesci sie w Poznaniu. Oprocz tego w calej Polsce
jest jeszcze kilka filii), a szef wydal zarzadzenie swoim
pracownicom, zeby w przypadku osob domagajacych sie zwrotu wlasnych
pieniedzy..wzywac policje (te informacje dostalam od jednej z
pracownic agencji, ktora zmeczona i przestraszona telefonami o
zdenerwowanych ludzi, poddala sie i opowiedziala mi jak
funkcjonuje "firma")
Najgorsze jest to, ze w momencie rejestracji , oprocz stadardowej
umowy o wspolprace (gdzie nalezy podac wszystkie swoje dane, oraz
STAN CYWILNY(??) ) nie podpisuje sie umowy na konkretne zlecenie,
wiec materialnych dowodow na niewywiazanie sie z obiecanej sesji
zdjeciowej nie ma..
Nie ma prawdopodobnie zadnych prawnych powodow, ktore umozliwlyby
wytoczenie sprawy. Niemniej jednak aby pseudo-agencja dokonala
zywota samodzielnie, wystarczy podac informacje do publiczej
wiadomosci. Wtedy szybko zmniejszy sie liczba chetnych do
wspolpracy z naciagaczami.
Ktos powinien zajac się ta sprawa, bo przymykając oczy na tego
typu oszukancza dzialalosc, niejako przyzwalamy na inne tego typu i
na to, żeby cwaniacy wypychali portfele naszymi pieniedzmi.