Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    MARKOWE PRODUKTY

    IP: 213.17.133.* 27.03.04, 11:05
    Posiadanie tzw. markowych produktów stało się obsesją, zgadzam się że liczy
    się jakość ale w większości przypadków przy zakupie ważna jest tylko metka -
    podnoszenie własnej wartości przez posiadanie -------snobizm
    Obserwuj wątek
      • Gość: Richelieu* Re: MARKOWE PRODUKTY IP: 217.98.107.* 27.03.04, 12:49
        no, to rodzaj gadżetu mającego zatuszować braki na innym polu. na allegro
        najlepiej schodzą produkty gucci czy versace z ogromnymi logami, czym większe
        tym większe ceny osiągają
        • Gość: Barbara Re: MARKOWE PRODUKTY IP: 81.205.230.* 28.03.04, 16:54
          Markowe produkty sa zazwyczaj wykonane z najlepszych materialow oraz sa bardzo
          dobrej jakosci. Inna sprawa to zbyt widoczne logo. Najlepiej kupowac takie
          (oczywiscie w firmowych sklepach a nie na podejrzanych aukcjach) na ktorych
          logo jest od srodka lub bardzo dyskretne. Wielkie logo na srodku torby czy
          ciucha swiadczy o pospolitosci i prostactwie osoby noszacej dany produkt..i
          posiadajacej niwiele pieniedzy:)
          • kathy20 Re: MARKOWE PRODUKTY 28.03.04, 17:04
            calkowicie sie zgadzam,znam takie "damy" co muszą miec logo większe od
            torebki!! jak dla mnie nie liczy sie marka,co prawda mam duzo markowych
            rzeczy,ale najwazniejsze jest to zeby mi sie cos podobalo,podobaja mi sie
            spodnie za 139 to kupuje za 139,podobaja mi sie za 2000 zl,to kupie za 2000!
            • sublustris Re: MARKOWE PRODUKTY 28.03.04, 18:23
              A co w przypadku np. toreb Chanel gdzie czescia pomyslu jest wlasnie olbrzymie
              logo(np doszywane w innym kolorze)? czy to bezguscie czy niepotrzebna
              manifestacja snoba czy tylko pozyteczna idea na "rozbijajacy plaszczyzne"
              wzorek? Jak dla mnie troche risque, niewielu pasuje taka manifestacja, (raczej
              wypadalo by byc szalenie mlodym lub nieprzyzwoicie bogatym)ale faktem jest, ze
              do kupienia za ciezkie $ w np Saksie a nie ulicznym targu.
            • Gość: Richelieu* 2000 za spodnie? IP: 217.98.107.* 29.03.04, 00:11
              to gdzie Ty pracujesz? dla mafii czy w rządzie?
              • kathy20 Re: 2000 za spodnie? 29.03.04, 22:55
                niestety ani nie w mafii,ani nie w rzadzie:)))
          • Gość: Richelieu* Re: MARKOWE PRODUKTY IP: 217.98.107.* 29.03.04, 00:20
            w sklepach markowych niektóre są z najlepszych materiałów a niektóre z poliestru
            w sklepach niemarkowych niektóre są z najlepszych materiałów a niektóre z
            poliestru
            w szale zakupowym gdy obłęd w oczach czy ktoś sprawdza zawartość wełny w wełnie?
      • Gość: małgo Re: MARKOWE PRODUKTY IP: *.compower.pl 28.03.04, 18:06
        A moze chodzi o styl wykreowany przez daną markę? Moze nie koniecznie o
        oczojebne logo ale o fasony kolory klimat ubran no i oczywiscie o jakosc.
      • tralalumpek Re: MARKOWE PRODUKTY 28.03.04, 23:09
        Gość portalu: ewa napisał(a):

        > Posiadanie tzw. markowych produktów stało się obsesją, zgadzam się że liczy
        > się jakość ale w większości przypadków przy zakupie ważna jest tylko metka -
        > podnoszenie własnej wartości przez posiadanie -------snobizm



        nie koniecznie ewa. ja kupuje markowe rzeczy, bo po prostu zwaracam uwage na
        jakosc.
        jezeli chodzi o logo, podam przyklad, dostalam od meza torebke pod choinke mont
        blanc, wiem , ze kosztuje ok 500 €, jest calkiem prosta, nic nie ma
        szczegolnego i jezeli ktos sie dobrze nie wpatrzy to wcale nie rozpozna ze to
        ta marka (logo skrzetnie ukryte), kupil mi bo wiedzial, ze mi sie bardzo podoba
        a podobala mi sie nie ze wzgledu na marke ale na forme
        wcale tak nie jest, ze markowe rzeczy musza byc niesamowicie drogie. Ci ktorzy
        maja pieniadze tez czesto kupuja na wyprzedazach.
        jezeli chodzi a marki to kazda marka ma swoje drozsze i tansze rzeczy
        a jezeli chodzi o jakosc to wole kupic 1 pare dobrych markowych butow i nosic
        je bez problemu niz 1 pare tanich i wyrzucic do kosza po miesiacu
        "tanie jest drogie"
        • Gość: Richelieu* Re: MARKOWE PRODUKTY IP: 217.98.107.* 29.03.04, 00:17
          i oczywiście podobała Ci się niczym nie wyróżniająca się torebka za 500 e. i
          oczywiście żadna inna tańsza nie mogła jej dorównać, ta i koniec, tupnięcie nogą

          i koniecznie trzeba kupować ubrania bardzo drogie bo tanie to ani na dupę ani
          do dupy, ludzie noszą jedne i te same spodnie kupione na bazarze 10 lat i jakoś
          się im nie drą. Dziwne, że jednym się drą a drugim nie
          buty tanie/drogie to rzecz względna, dla jednego drogie to ponad 200, dla
          drugiego tysiąc.
          • tralalumpek Re: MARKOWE PRODUKTY 29.03.04, 21:45
            Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

            > i oczywiście podobała Ci się niczym nie wyróżniająca się torebka za 500 e. i
            > oczywiście żadna inna tańsza nie mogła jej dorównać, ta i koniec, tupnięcie
            nog
            > ą
            >
            > i koniecznie trzeba kupować ubrania bardzo drogie bo tanie to ani na dupę ani
            > do dupy, ludzie noszą jedne i te same spodnie kupione na bazarze 10 lat i
            jakoś
            >
            > się im nie drą. Dziwne, że jednym się drą a drugim nie
            > buty tanie/drogie to rzecz względna, dla jednego drogie to ponad 200, dla
            > drugiego tysiąc.


            Noga nie tupie. Gdybym musiala zacytowac mojego meza to powiedzialabym ze skoro
            cos wybiore ze sklepu (nie widzac cen oczywiscie ) to bedzie to na pewno
            najdrozsza rzecz w sklepie.
            Ale wracajac do prezentu. Moj maz nie kupuje mi prezentow na moje tupniecie
            nogi a czesto odbywa sie to tak, ze chodzac gdzies po sklepach, czy przechodzac
            obok wystawy komentuje co mi sie podoba a co nie. Jakis czas pozniej to
            dostaje. Ot tak to funkcjonuje u nas.
            • kochanica.francuza Re: MARKOWE PRODUKTY 29.03.04, 21:59
              , .
              >
              >
              > Noga nie tupie. Gdybym musiala zacytowac mojego meza to powiedzialabym ze
              skoro
              >
              > cos wybiore ze sklepu (nie widzac cen oczywiscie ) to bedzie to na pewno
              > najdrozsza rzecz w sklepie.
              >

              Trampek (śnilo mi się, że tralalumpek oznacza trampek, co zrobić) ma ciekawy
              gust. Mnie się podoba po prostu najladniejsza rzecz w sklepie, czy to bedzie
              kiecka od Calvina Kleina za 1700 zl (kiedy otworzyli Galerię Centrum - nie
              kupiłam ), czy czapka za 15 zł w sklepie wojskowym.
              Trampek, jak Ci mózg funkcjonuje, że wyczuwasz akurat najwyzsze ceny?
            • r.richelieu Re: MARKOWE PRODUKTY 29.03.04, 22:47
              funkcjonowanie dawania prezentów działa zupełnie poprawnie, powiedziałabym
              nawet, że modelowo tylko coś nie tak jest u samego początku. Bo co Twój mąż
              bidny ma zrobić jeśli komentujesz przychylnie tylko najdroższe rzeczy.
              Kochanica dobrze stwierdziła, jak Ty to robisz, że podobają Ci się najdroższe?
              Ty to masz zdolności, nono, zatrudnij się na bramce w najbardziej szpanerskim
              klubie. Strasznie takich klubów nie lubię, ale ja to to w ogóle dziwak jezdem.
              Bezbłędnie będziesz mogła ocenić co kto ma na sobie
              • Gość: tralalumpek Re: MARKOWE PRODUKTY IP: *.35.11.vie.surfer.at 29.03.04, 22:52
                nie mam zamiaru z toba dyskutowac o tym jak skonstruowany jest swiat
                my obie prawdopodobnie zyjemy w 2 roznych swiatach i to co dla mnie normalne
                dla ciebie urasta do rangi markowego problemu, rzeczy nieosiagalnej.
                ja ubieram sie tak jak mnie na to stac i tak jak wymaga tego swiat w ktorym
                zyje na codzien
                spokojnej niezawistnej nocy zycze
                • kathy20 Re: MARKOWE PRODUKTY 29.03.04, 23:01
                  w 100% cie popieram kochana,nic nikomu do tego za ile mamy jeansy na tyłkach!!
                  czysta zazdrosc... nic wiecej...
                  • r.richelieu Re: MARKOWE PRODUKTY 29.03.04, 23:16
                    czysta zazdrość? że Ty masz portki a ja nie? kupiłam spodnie od Versace raz,
                    jakaś pewnei licha seria, nei powiem ile kosztowały bo się do teraz wstydzę, i
                    nie widzę żadnej różnicy pomiędzy nimi a 10 razy tańszymi

                    zresztą po to mamy konsumencki nos żeby poszukać to co ładne, a nie to co
                    drogie. A nawet jeśli jest ładne to rozważyć czy nie za drogie i czy tańsze
                    jest rzeczywiście na tyle bylejakie że nie warto kupować
                    tralalumpek wyniuchać potrafi tylko to co drogie. jako pies policyjny też dobra
                    by była
                    • Gość: Arola Re: MARKOWE PRODUKTY IP: *.57.45.74.tnt02.syd.pyr.oktiv.net 05.04.04, 14:32
                      I tu masz problem, spodnie typu jeans nie musza byc dobre i swietnie lezec
                      tylko dlatego ze sa od Versace. Prawdziwy milsonik i fan jeansu powie ci ze nie
                      kazda firma i marka sa sobie rowne i nie zawsze najdrozsze znaczy dobre. Moze
                      inna rzecz od Versace bylaby lepsza, np. sukienka.
                • r.richelieu Re: MARKOWE PRODUKTY 29.03.04, 23:09
                  faktycznie, nie każdy ma sznsę skończyć Bardzo Wyższą Prywatną Szkołę kierunek
                  zarządzanie i dostać pracę kierownika banku
                  trzeba było się uczyć jak Ty, a nie bąki zbijać jak ja, a teraz mam za swoje
                  babcioklozetując

                  dwóch tysięcy za torebkę wymaga ten świat w którym żyjesz? łojezu, chyba bym se
                  w łeb strzeliła albo udusiła przepychaczem do kibla niż nosić taki ciężar
                  odpowiedzialności za konieczność dostosowania się do świata, w którym przysło
                  mi żyć, ech ciężkie życie, ile to się człowiek musi napocić by wylaleźć taki
                  ciuch, który nie jest ani niemodny ani nietrendy koniecznie markowy ale
                  gustowny i ze smakiem tylko nie wiem czy słodkim czy kwaśnym oraz czy gust ma
                  być bardziej avanti czy bardziej elle

                  spokojnej nocy? mam dyżur w szaletach miejskich, dorabiam na trzecią zmianę do
                  pensji z szaletów wiejskich żeby mi przy wypłacie wypłacanej pierwszego
                  starczyło do trzeciego.

                  spokojnej wypasionej nocy życzę
                  • gosia_ka Re: MARKOWE PRODUKTY 30.03.04, 07:01
                    Mam wrażenie, że z większości uczestników dyskusji sączy się jad. To takie
                    typowo polskie. R.richelieu - skąd wiesz czy ludzie, którzy skończyli prywatne
                    uczelnie, nie pracowali po nocach by je opłacić? Prawdą jest że "byt określa
                    świadomość". Gdybyś zarabiała np. 10 tys. miesięcznie, nie zaszalałabyś czasami
                    w sklepie? I nie myśl sobie, że należę do grupy krezusów - jestem z budżetówki.
                    Ale wolę czasami zrezygnować z części zakupów, by odłożyć kasę na drogie buty,
                    czy torebkę, wiem że długo będą wyglądały porządnie. Druga strona medalu to
                    fakt, że dużo rzeczy "bardzo markowych" to zwykła tandeta jeśli chodzi o
                    wzornictwo. Broni ich tylko marka. No i jeszcze jedna rzecz. Są osoby, które
                    nawet jak będą miały na sobie 20 tys w ciuchach, będą wyglądały jak z bazaru i
                    są też takie, które ubrane tanio (ale nie z Bon Prix) będą miały klasę.
                    Pozdrawiam markowych i niemarkowych.
                    • Gość: Richelieu* Re: MARKOWE PRODUKTY IP: 217.98.107.* 30.03.04, 13:29
                      byt określa świadomość? a nie odwrotnie? ohohoho

                      ps. ohohohohoho
                      panience się w złej epoce i w złym kraju urodziło

                      ps2. ohohohoh bo nie wytrzymam


                      i co ma świadomość do wybierania ubrań, najdroższych. Mówię przecież, że czasem
                      tak wypadnie, że czasem ma się zaćmienie, głupawkę, czasem idzie się na wielki
                      bal czy cuś i kupi się rzecz najdroższą. Ale tralalumpek zawsze wyniuchać
                      potrafi rzeczy najdroższe, na pewno tak nie jest, ale tu tak mówi więc
                      przyjmuję to za prawdę. A najdroższe wcale nie jest najlepsze, tylko ta
                      świadomość chodzenia w kiecce za półroczną pensję..

                      a klasa nie ma nic wspólnego z modą, moda jest dla znudzonych nastolatek, mieć
                      swojego stylu zaś bardzo trudno chcąc jednocześnie nadążyć za żarówiastymi
                      zieleniami, oczojebnymi żółciami, rażącymi różami i jaskrawymi turkusami.


                      ps3. byt określa świadomość, hahahahah, boki zrywać
                      • tralalumpek Re: MARKOWE PRODUKTY 30.03.04, 13:38
                        Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                        > byt określa świadomość? a nie odwrotnie? ohohoho
                        >
                        > ps. ohohohohoho
                        > panience się w złej epoce i w złym kraju urodziło
                        >
                        > ps2. ohohohoh bo nie wytrzymam
                        >
                        >
                        > i co ma świadomość do wybierania ubrań, najdroższych. Mówię przecież, że
                        czasem
                        >
                        > tak wypadnie, że czasem ma się zaćmienie, głupawkę, czasem idzie się na
                        wielki
                        > bal czy cuś i kupi się rzecz najdroższą. Ale tralalumpek zawsze wyniuchać
                        > potrafi rzeczy najdroższe, na pewno tak nie jest, ale tu tak mówi więc
                        > przyjmuję to za prawdę. A najdroższe wcale nie jest najlepsze, tylko ta
                        > świadomość chodzenia w kiecce za półroczną pensję..
                        >
                        > a klasa nie ma nic wspólnego z modą, moda jest dla znudzonych nastolatek,
                        mieć
                        > swojego stylu zaś bardzo trudno chcąc jednocześnie nadążyć za żarówiastymi
                        > zieleniami, oczojebnymi żółciami, rażącymi różami i jaskrawymi turkusami.
                        >
                        >
                        > ps3. byt określa świadomość, hahahahah, boki zrywać




                        1.Nigdzie nie napisałam że KUPUJE najdzroższe rzeczy.
                        2.Co dla ciebie jest półroczną pensją nie musi być dla innych, relatywne.
                        3. Powiedz skąd tyle wściekłości, zawiści i złośliwości u ciebie skierowanej w
                        moją stronę. To co wypisujesz jest ani logiczne ani zgadza sie z tym o czym ja
                        piszę?
                        • kochanica.francuza Re: MARKOWE PRODUKTY 30.03.04, 17:48
                          no i patrzcie, tyle trampek powypisywała, a mnie nie odpowiedziała!
                          Moze ma jakis siódmy zmysł do tych cen?

                          Nie chodzi o ceny czy zawiść, ale o podejście trampek.
                          Kupiłam sobie troche ciuchów, wprawdzie niestety nie jak trampek u Gucciego i
                          Diora niestety, zaledwie 620 zł za dwa ciuchy i pary butów, no po prostu wstyd
                          przyznac, dlatego się tak z richelieu wsciekle wyzywamy na trampek.;-)
                          • kochanica.francuza Re: MARKOWE PRODUKTY 30.03.04, 17:49
                            kochanica.francuza napisała:

                            > no i patrzcie, tyle trampek powypisywała, a mnie nie odpowiedziała!
                            > Moze ma jakis siódmy zmysł do tych cen?
                            >
                            > Nie chodzi o ceny czy zawiść, ale o podejście trampek.
                            > Kupiłam sobie troche ciuchów, wprawdzie niestety nie jak trampek u Gucciego i
                            > Diora niestety, zaledwie 620 zł za dwa ciuchy i pary butów

                            mialo byc "parę butów"

                            , no po prostu wstyd
                            > przyznac, dlatego się tak z richelieu wsciekle wyzywamy na trampek.;-)
                        • Gość: Richelieu* Re: MARKOWE PRODUKTY IP: 217.98.107.* 30.03.04, 19:30
                          1. nie napisałaś, że kupujesz, ale napisałaś, że wynajdujesz i komentujesz
                          rzeczy, które okazują się najdroższe, a potem Twój mąż Ci je musi bidak kupić
                          jeśli chec Ci kupić prezent. nie dajesz mu wyboru pomiędzy tanim, a drogim bo
                          zachwycasz się wyłącznie drogim
                          2. półroczna pensja oczywiście relatywna, chodziło mi i zawsze chodzi w takich
                          wypadkach o średnią krajową choć jeśli 90% zarabia najniższą lub nie
                          przekraczającą 1000 i tak nieprzyzwoitym jest dawania za przykład średniej
                          krajowej
                          3. wściekłości ani zawiści nie ma ani kapki, jest tylko złośliwość. jak to się
                          ludziom jedno z drugim, a to przecież nie puzzle
                          nie mam czego zazdrościć, jeśli uważasz, że Twoja dupa potrzebuje 1000 aby ją
                          ubrać... wyda się 1000 na portki nie wyda się na co innego
                      • kathy20 Re: MARKOWE PRODUKTY 30.03.04, 14:24
                        lalcia,ty jestes jakas chora i zakompleksiona!! masz racje,ja na twoim miejscu
                        tez nie wydawalabym na ciuchy,zdecydowanie bardziej przeznacz te pieniadze na
                        seans u psychologa!! typowo polskie podejscie,jak ja nie mam to i ty nie mozesz
                        miec "za bogaty ten kto bogatszy niz ty"??
                        • Gość: Richelieu* Re: MARKOWE PRODUKTY IP: 217.98.107.* 30.03.04, 19:19
                          lalcia, byłam chora i na nerwice, depresje, raki i kto wie czy jeszcze nie
                          jestem. I wbrew pozorom raki są zabawniejsze od depresji bo rach ciach i po
                          krzyku i u pana boga za piecem, a z depresją siedź na forum i się męcz.

                          kompleksy jakieś tam ma przeważająca większość, jeden z tym żyje drugi robi
                          problem

                          zazdrość, z poprzedniego wątku. nie wiem czego zazdrościć, że ja mam na tyle
                          dużo w głowie, że pracuję w szlaletach miejskich, a Ty zaledwie na jakimś
                          głupim urzędniczym stołku?

                          forum jest po to by wymieniać myśli na temat, więc moją myślą na temat jest, że
                          wydawanie 1000 na buty jest przejawem kretynizmu. Tak jak niedawno zjechałam
                          smoktunowicza i mu podobnych tak i teraz, to samo dziadostwo

                          ale to normalne, każdy najbardziej cacka się z tym co chce światu pokazać. A
                          jeśli cacka się z dupą ...
                          • Gość: mieta Re: MARKOWE PRODUKTY IP: 193.109.127.* 01.04.04, 14:28
                            te nerwice i depresje Ci chyba pozostaly - nie wiem tylko czemu musisz wyzywac
                            innych tylko dlatego, ze sama masz problem - i z praca, i z ciuchami, i przede
                            wszystkim z mozgiem...
                            wyluzuj troche
                            • Gość: mimi Re: MARKOWE PRODUKTY IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.04.04, 15:00
                              NO JASNE:)MASZ RACJE!TA PANNA JEST JAKAS NIENORMALNA,WYCHODZI Z LUDZI
                              FRUSTRACJA!SZKODA NA PSYCHLOGO DLA CIEBIE,DZIEWCZYNY LEPIEJ ZLOZMY SIE DLA NIEJ
                              NA WIBRATOR!!! HAHAHA
                              • Gość: Richelieu* Re: MARKOWE PRODUKTY IP: 217.98.107.* 01.04.04, 18:09
                                nie wychodzi frustracja, na widelcu podana to nei to samo. Co do wibratora to
                                lepszy jest od przeważającej większości dwudziestolatków, bo to wibrator jest
                                dla mnie, a nie ja dla wibratora, no, a poza tym nie gada porażających głupot.
                                Inna sprawa, że już trzydziestolatek wygrywa z maszyną
                            • Gość: Richelieu* Re: MARKOWE PRODUKTY IP: 217.98.107.* 01.04.04, 18:05
                              nie mam problemu z pracą żadnego. To ja przysparzam światu szczęśliwców.
                              co do dalszej części .. matka teresa żeś? obrończyni uciśnionych? e,
                              tralalumpce papuga nie jest potrzebna, broni się doskonale sama, jak dotąd
                              najlepiej
                              z ciuchami nie mam problemu, bo w tej fascynującej sondzie wyszło mi, żem baba
                              klasyczna, wiem, mam klasyczny fartuch w klasyczne żółte groszki na klasycznym
                              fioletowym tle
                              z mózgiem mam problem, owszem, bo ja jedno on drugie, ja chciałabych na disco,
                              a on do jakiś szajskich bibliotek mnie ciąga, tfu
                              wyluzuj trochę.. nie wiem co to znaczy, ale gumkę w kucyku naciągnęłam
                              dwukrotnie, a nie trzy, jak dotąd
                              • Gość: mieta Re: MARKOWE PRODUKTY IP: 193.109.127.* 02.04.04, 10:58
                                nie o pomoc tralalumpce mi chodzilo, bo ze sie sama obronic potrafi, widze;) po
                                prostu wkurzyl mnie Twoj komentarz na poziomie miejskich szaletow. co do sondy
                                fascynujacej, nie jest ona w koncu zadnym wyznacznikiem. a co do przysparazania
                                swiatu szczesliwcow - polozna jestes, czy co??
                                dobrze, ze poluzowalas ten warkoczyk, bo od razu jezyk Ci sie troche zmienil.
                                Moze juz zostan na tych dwoch naciagnieciach gumki;)
                                • Gość: Richelieu* Re: MARKOWE PRODUKTY IP: 217.98.107.* 05.04.04, 16:29
                                  co chcesz od meijskich szaletów, pokończyły te szkółki wyższe, kupiły prace
                                  mgr, a tera świcom i się obrażajom, zero luzu. Gdy widzę te pannice i tych
                                  kawalirów sidzoncych w ławkach zastanawiam się kto dał im maturę

                                  kto ja jestem to jestem, babciom klozetowom przysporzajoncom światu
                                  szczęśliwych albowiem byłaś cierpiąca, minutę później już nie.
                                  • Gość: mieta Re: MARKOWE PRODUKTY IP: 193.109.127.* 06.04.04, 13:48
                                    nie chce mi sie, k.. , z toba gadac
            • Gość: Rychlak A ja mysle ze Ty jestes niezle pierdoInieta, Trala IP: *.proxy.aol.com 07.04.04, 03:25
              Serio.
              • tralalumpek Re: A ja mysle ze Ty jestes niezle pierdoInieta, 07.04.04, 09:25
                Gość portalu: Rychlak napisał(a):

                > Serio.





                Takie tłuki jak ty nie mają czym myśleć, serio.
      • Gość: blender Brauna Re: MARKOWE PRODUKTY IP: *.ipt.aol.com 29.03.04, 01:17
        Kiedys kupowalam u Diora, czasem Gucci, buty.

        Dzis kupuje tylko w Bon Prix, wspaniale kolekcje - a chlopcy sie wiecznie za
        mna ogladaja.
        Panienki, tylko Bon Prix - da Wam satysfakcje!

        Te kolory, te wzory, materialy, pelen sex.
        Kocham ten dom wysylkowy.
        Nie zyje "polyjester"
        czau
        • Gość: omell Re: MARKOWE PRODUKTY IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.03.04, 21:54
          to juz przesada, kto chce wygladac jak stara ciotka?
        • Gość: goracaprosba Re: MARKOWE PRODUKTY IP: *.era.pl 30.03.04, 14:14
          Brauna wyluzuj z tymi SZMATAMI, juz mnie krew zalewa, co watek to reklamujesz
          ten szmelc z bon prixu. DARUJ!
          • Gość: blender Brauna Re: MARKOWE PRODUKTY IP: *.ipt.aol.com 30.03.04, 16:02
            przeciez to tylko taki glupiutki, wiosenny zart, dziewczyny wiecej luzu.
            "polyjesterowe" pozdrowienia
      • conena ekhem.... 30.03.04, 20:04
        mądra ciotka conena orzeka - wydawanie kosmicznej kasy na ciuchy to głupota.
        koniec kropka. nie przemawia przeze mnie "typowa polska zawiść" lecz
        wykształcenie ekonomiczne. prawo popytu bowiem zakłada ODWROTNĄ zależność
        między wysokością ceny dobra lub usługi a wielkościa popytu,ceteris paribus.

        temu, kto twierdzi odwrotnie temu polecam zajecia z mikroekonomii, które
        odbywaja sie na pierwszym roku kierunków ekonomicznych.
        • Gość: ewa Re: ekhem.... IP: 213.17.133.* 30.03.04, 23:11
          chciałabym tylko uświadomić drogie dyskutantki iż wsztstkie wspaniałe MARKI
          które wymieniłyście produkują swoje wyroby w krajach dalekiego wschodu za
          grosze , koszt produkcji to 3% koncowej ceny produktu 97% to koszt tej tz. metki
          • tralalumpek Re: ekhem.... 30.03.04, 23:32
            Gość portalu: ewa napisał(a):

            > chciałabym tylko uświadomić drogie dyskutantki iż wsztstkie wspaniałe MARKI
            > które wymieniłyście produkują swoje wyroby w krajach dalekiego wschodu za
            > grosze , koszt produkcji to 3% koncowej ceny produktu 97% to koszt tej tz.
            metk
            > i


            jako dyskutanka ośmielę się skorygować twoją wypowiedź. otóż jedyną marką jaką
            wymieniłam jest mont blanc i to co wymieniłam jest produkowane w niemczech
            und aus ale to tylko drobiaz w porównaniu ....z wiecznością
            • Gość: ewa Re: ekhem.... IP: 213.17.133.* 31.03.04, 08:25
              Przykro mi nie znam owej MARKI chyba nie jest " terndy" , lub produkcja w
              krajach europy jest tak droga że nie starczyło na promocję ?
              • tralalumpek Re: ekhem.... 31.03.04, 09:54
                Gość portalu: ewa napisał(a):

                > Przykro mi nie znam owej MARKI chyba nie jest " terndy" , lub produkcja w
                > krajach europy jest tak droga że nie starczyło na promocję ?



                no coz, nic na to nie poradze
                ale moze z ciekawosci podpatrz w internecie

                www.montblanc.com
                • Gość: blender Brauna podziwiam IP: *.ipt.aol.com 31.03.04, 14:18
                  smak, wspaniale piora.
                  • tralalumpek Re: podziwiam 31.03.04, 14:25
                    Gość portalu: blender Brauna napisał(a):

                    > smak, wspaniale piora.


                    dziekuje )))
                    tez sadze ze sa to dobre rzeczy, uzywam zarowno pior jak i dlugopisow, jak
                    rowniez innych akcesoriow ale wcale nie z powodow snobistycznych (jak mi tu
                    zaraz forumowiczki zarzuca, az sie boje...)
                    po prostu lubie dobre rzeczy
                    • Gość: bub Re: podziwiam IP: *.dsl.pipex.com 31.03.04, 14:59
                      Ja tez lubie dobre rzeczy.
                    • Gość: Richelieu* Re: podziwiam IP: 217.98.107.* 31.03.04, 15:49
                      przecież pióra to nie ubranie! choć też spełnaiją rolę gadżetu. Niedawno po
                      moim stwierdzeniu, że moda to nie tylko ciuchy zjedzono mnie żywcem. A tu tylko
                      o tych pierdołach, nawet nie ciuchach tylko ciuszkach, brr. jak w przedszkolu,
                      jeszcze seplenienia pbrakuje

                      co do piór i długopisów, kiedy intensywnie kiedyś tam szukała pracy trzeba było
                      zaopatrzyć się w ogólnei znane gadżety, tak więc kupiłam za 3/4 mojej ówczesnej
                      pensji watermana experta pióro i długopis tylko po to żeby nimi szpanować na
                      rozmowach kwalifikacyjnych. Co do jakości oczywiście niepodważalna, ale
                      długopis jest strasznie ciężki w porównaiu do złotówkowych biców czy innych
                      podobnych, a ja z moimi ręcami 10-latka wolę pisać lekkimi. Nie wiem czy
                      długopis lepszy/gorszy w eksploatacji. Co, że ma stalówkę, piórko i obrączki
                      złote jeśli sam wkład kosztuje 12zł.
                      a i tak uważam to za rzecz do eksploatacji zupełnie zbyteczną, a konieczną
                      jedynie żeby podnieść prestiż swojego szaletu miejskiego. Ot, zabawki po
                      prostu. Zaletą jest trwałość piór, każdych nie tylko markowych. Kupię raz, mam
                      na całe życie, lepsze nigdy nie będzie mi potrzebne.
                      Zresztą lepsze? powiedz, czy pióro za 350zł jest lepsze od tego za 15? Znaczy
                      czy lepiej się pisze? Do teraz mam wspaniale piszące chińskie pióro wystane w
                      kolejce 20 lat temu, dziś kosztujące 2 zł.
                      • zusa_jesienna Re: podziwiam 31.03.04, 16:28
                        no nie,
                        no przeciez te chinskie piora wszyscy uwielbiamy, smak grzesznych dziecinnych
                        lat i pierwszych egzaminow i zawsze z chinskim piorem,
                        zaraz sie rozmarze...
                      • tralalumpek dziwie sie 01.04.04, 09:54
                        Braku elegancji, klasy czy smaku nie nadrobisz zakupem piora watermana.
                        • Gość: Richelieu* Re: dziwie sie IP: 217.98.107.* 01.04.04, 10:34
                          brak elegancji, klasy i smaku? bo nie uznaję ubrań tak drogich, że są dużo
                          tańsze i tak samo dobre? Pióro przynajmniej się nie zużywa, a w kiecce góra 3
                          lata pochodzą i niemodna. No i czy brak nawet i elegancji jest gorszy od braku
                          rozsądku. Zastaw się a postaw się, żeby ludziom ślepia wylazły. Wot materialisty
                      • kochanica.francuza Re: podziwiam 01.04.04, 17:25
                        Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                        > przecież pióra to nie ubranie! choć też spełnaiją rolę gadżetu. Niedawno po
                        > moim stwierdzeniu, że moda to nie tylko ciuchy zjedzono mnie żywcem. A tu
                        tylko
                        >
                        > o tych pierdołach, nawet nie ciuchach tylko ciuszkach, brr. jak w
                        przedszkolu,
                        > jeszcze seplenienia brakuje
                        >
                        Dziewczyno one Cię nie zrozumieją - lepiej rzuc paroma markami, bo z tymi
                        spodniami jakimiś tam to kupiłaś kiedyś , więc uznały że do tej pory
                        zbiedniałaś i się wściekasz. Zwłaszcza gratuluje myślenia koleżance, która
                        sugeruje wibrator - kompletnie indoktrynowana. Dziewczęta, używajcie mózgu -
                        organy nieużywane zanikają!

                        Ja mam dzis na sobie kurteczkę skórzaną z lumpeksu, ach jaką piekną...
                        • Gość: Richelieu* Re: podziwiam IP: 217.98.107.* 01.04.04, 18:19
                          podsunęłaś mi myśl, Kochanico, z rzucaniem markami

                          otóż w miejscowościach letniskowych wschodnich Niemiec gdzie zdarzyło mi się
                          raz być 3 lata temu, marki rzucane są na lewo i prawo. Staram się mieć uśmiech
                          w oczach, co jest tym trudniejsze, że zgryźliwość poza szczęką mam na końcu
                          języka, więc uśmiech w oczach i byłam przerażona jak opatrznie może być to
                          odebrane przez emerytowanych lowelasów. Normalnie od ręki średnia krajowa, a
                          przy targowaniu się czy hm, oporze dziewczęcej niewinności,doszłoby pewnie do
                          tzrech średnich. Dziś nie wiem, bo Niemcy mocno uszczupliły świadczenia
                          socjalne i dobrze, bo widać że wydają te swoje marki na kurwy po prostu.

                          więc drogie forumowiczki, jeśli mało marek wybrzeże na Zachodzie czeka
                          • tralalumpek Re: podziwiam 05.04.04, 08:59
                            Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                            > podsunęłaś mi myśl, Kochanico, z rzucaniem markami
                            >
                            > otóż w miejscowościach letniskowych wschodnich Niemiec gdzie zdarzyło mi się
                            > raz być 3 lata temu, marki rzucane są na lewo i prawo. Staram się mieć
                            uśmiech
                            > w oczach, co jest tym trudniejsze, że zgryźliwość poza szczęką mam na końcu
                            > języka, więc uśmiech w oczach i byłam przerażona jak opatrznie może być to
                            > odebrane przez emerytowanych lowelasów. Normalnie od ręki średnia krajowa, a
                            > przy targowaniu się czy hm, oporze dziewczęcej niewinności,doszłoby pewnie do
                            > tzrech średnich. Dziś nie wiem, bo Niemcy mocno uszczupliły świadczenia
                            > socjalne i dobrze, bo widać że wydają te swoje marki na kurwy po prostu.
                            >
                            > więc drogie forumowiczki, jeśli mało marek wybrzeże na Zachodzie czeka





                            ...i jak by tu powiedziec zeby ciebie nie urazic....
                            na zachodnim wybrzezu juz daaaaaaaaaaawno euro zastapilo marki
                            • Gość: Richelieu* Re: podziwiam IP: 217.98.107.* 05.04.04, 16:35
                              taaak? no popatrz, aż tak zapóźniona nie jezdem, w szaletach płacą i euro, ale
                              tylko marki pasowały do tego postu
                              tak jak kupowanie dla Włochów to muzyka, hihi, przez to euro nic już nie pasuje
        • colleen_1 Re: ekhem.... 06.04.04, 18:00
          Od prawa popytu tez sa wyjatki. Jednym z nich jest tzw efekt Veblena, zwany
          inaczej efektem snoba. Sadze, ze jesli chodzi o kosmetyki i ciuchy to zjawisko
          wystepuje b. czesto.
          A jesli chodzi o wydawanie duzej kasy na ciuchy to tez uwazam to za zbyteczne.
          I rowniez nie widze sensu w przekonywaniu ludzi do mojego podejscia. Chca
          kupowac ciuchy dla marki, ok - ich sprawa.
      • Gość: bub Re: MARKOWE PRODUKTY IP: *.dsl.pipex.com 31.03.04, 13:15
        Ja cenie przede wszystkim jakosc i wygode. Nie mieszkam w Polsce i mam dostep
        do wszystkich marek i calkiem niezle sie w nich orientuje. Prawda jest smutna,
        trudno jest zastapic markowe produkty tymi tanszymi czy tzw. "high street".
        Jezeli chodzi o buty i torebki - niemozliwe. Z ubraniami jest prosciej, ale
        trzeba sie nabiegac lub korzystac z przecen.
        Najwazniejszy jest dobry styl a nie logo. Ja kupuje ubrania z bardzo roznych
        sklepow, najczesciej z przecen i tylko markowe torebki i buty, z niewidzialnym
        logo.
        Niedlugo bede w Polsce i nie moge sie doczekac zakupow w niektorych polskich
        firmach.
        • helena25 Re: MARKOWE PRODUKTY 01.04.04, 14:05
          Ktos pisal o spodniach versace, do ktorych ceny wstydzi sie przyznac :-))

          Ja kiedys kupilam taka sukienke paco rabanne. Raczej zwykla, prosta, wygladala
          bardzo szlachetnie, lezala tak, jakbym sie w niej urodzila. Szkoda tylko ze
          przez jeden wieczor. Mialam ja na sobie jeszcze trzy razy. Zrobila sie z niej
          szmata. Metka nie oznacza jakosci. A szkoda. Mam w szafie takie spodnie z zary
          i nosze je od 3-4 lat. Nadal wygladaja jakbym je kupila wczoraj.

          H.
          • wieslawa-siemiankowska Re: MARKOWE PRODUKTY 04.04.04, 20:09
            Helcia grubasie ty nosisz spodnie ? Przy Twoim rozmiarze 42 ?!!! A to Ci
            dopiero musi być widok, hehe.
            • rabbia81 Re: MARKOWE PRODUKTY 04.04.04, 21:33
              no coz tak naprawde to wszystko co mysle na temat markowych ciuchow juz tutaj
              zostalo powiedziane przez francuska frakcje glownie chcialam tylko dodac ze z
              niewyobrazalnego uwielbienia markowych i drogich gadzetow slynna glownie
              nowobogaccy ruscy i japonczycy pielgrzymkujacy po najnowsza GUCCI BAG osobiscie
              nie jestem w stanie zrozumiec jak mozna wydawac gruba kase liczona w
              tys.zlotych na szmaty zamiast podrozowac wydawac na kino ksiazki albo nawet
              ewent. zjesc w zajebiscie dobrej knajpie.i nie jestem wcale abnegatka w
              sprawach urody czy mody mysle tylko ze bardziej sie oplaca przezywac niz
              gromadzic?
              • dziadek_romana Re: MARKOWE PRODUKTY 05.04.04, 04:54
                jak widac przezywac czasem tez nie ma sensu(patrzac po tym watku).drugi
                fakt:jak sie czegos nie rozumie to nie znaczy ze nie ma sensu.jak kogos stac
                na "szmaty" to i moze na kupno ksiazki-taka mozliwosc przeciez istnieje.
                wspominani "ruscy"... owszem powstali nowi rosjanie co juz w latach 90 z teczka
                dolarow jechali na floryde dom kupowac - wtedy tak, wytrzeszczano na nich oczy -
                ale na owa gotowke a nie na ich zachcianki.
                firmowe sklepy powstaja nie tylko na wschodzie i klienci to nie tylko zepsute
                prymitywne snoby zracy kanapki w mcdonaldsie. (pomijajac odlegly jeszcze polsce
                fakt, ze na zachodzie gaciami CK wyciera sie okna). a co do jakosci: nie
                wszystko jest wysokiej jakosci co "firmowe"(przeciez firma musi sie utrzymac,
                sredniozamozna klientela ja utrzymuje jako najliczniejsza)ale i nie wszystko
                robione w chinach lub tajwanie, sa tez fachowe artykuly np.szyte recznie przez
                wloskiego rzemieslnika.
                • rabbia81 Re: MARKOWE PRODUKTY 05.04.04, 23:20
                  tak sie ciekawie dziadku sklada ze ostatnie badania rynku jednoznacznie
                  pokazuja ze obecnie jest najwyzsze od wielu wielu lat zapotrzebowanie na
                  produkty luksusowe, ze ogromne rzesze klientow chca kupowac jak najdrozej, ze
                  wszystkie firmy ktore w ostatnich latach zdegradowaly swoja marke wypuszczajac
                  tansze kolekcje obecnie gorzko tego zaluja..a te ktore pozostaly przy
                  produktach wylacznie z najwyzszej polki bynajmniej nie utrzymuja sie z
                  sredniozamoznej klienteli.oczywiscie wielce to odkrywcze z twojej strony
                  zauwazyc ze firmowe sklepy powstaja nie tylko na wschodzie ze nie tylko
                  rosjanie sie obkupuja..no i jasne ze niektorych stac by kupic i ksiazke i
                  sukienke tyle tylko ze w praktyce 95 procent moich kolezanek (swietnych
                  studentek z dobrych uczelni) kupuje dwie sukienki..(ja zazwyczaj musze wybierac
                  i na dodatek czasami wygrywa fatalaszek:))
                  • dziadek_romana Re: MARKOWE PRODUKTY 06.04.04, 05:26
                    rabbia81 napisała:
                    (...)"z niewyobrazalnego uwielbienia markowych i drogich gadzetow slynna
                    glownie nowobogaccy ruscy i japonczycy pielgrzymkujacy po najnowsza GUCCI BAG<

                    oj tak, LOL, gucci bag ze szmaty dostepne juz za 400$ czyli tygodniowke
                    pielegniarki, toz to prawdziwy zawrot glowy! zwlaszcza dla mieszkanca tokyo lub
                    wojskowego z bialorusi. nawiazujac: kultura rosyjska zawsze miala sklonnosci do
                    przepychu typu porcelana na haftowanym obrusie i zlote swieczniki; obecnie
                    trudno zauwazyc roznice. chyba, ze sie usmiechnie.

                    nastepnie rabbia81 odparła:
                    (...)ostatnie badania rynku jednoznacznie pokazuja ze obecnie jest najwyzsze od
                    wielu wielu lat zapotrzebowanie na produkty luksusowe, ze ogromne rzesze
                    klientow chca kupowac jak najdrozej, ze(...)

                    :-)czyli niezaleznie od narodowosci wielbia.
                    kto twierdzil ze nie ma? chociaz w tym watku, npdst glosow i opinii wynika, ze
                    sytuacja jest wrecz odwrotna:-)))


                    >srednia ze zwolennikowze ogromne rzesze klientow chca kupowac jak najdrozej,
                    ze <

                    dzieki, dalej sie zgadzasz, jednak pamietaj,ze "ogromnie" nie znaczy "jedynie"
                    ani nawet "wiekszosc"(j/w).:-)))


                    te ktore pozostaly przy produktach wylacznie z najwyzszej polki bynajmniej nie
                    utrzymuja sie z sredniozamoznej klienteli.<

                    dzieki za przyznanie racji ze nie wszystkie markowe szyte sa z plastiku i w
                    chinach $1.50 na godzine:-)))


                    >oczywiscie wielce to odkrywcze z twojej strony(...)<

                    dzieki. a kiedy cos odkrywczego wyplynie z twojej?
                    8-)




              • malamaga Re: MARKOWE PRODUKTY 06.04.04, 23:47
                rabbia wiesz co?
                To Ty masz racje, oczywiscie
                Nie sluchaj nikogo.
                Ja tez co dzien doznaje niebotycznego zdziwienia, po co ludzie wydaja tyle kasy
                na szmaty itp. pierdoly. I po co ludzie kupuja tyle niepotrzebnych rzeczy,
                ktorymi zagracaja swoje mieszkania, potem mysla ze nie bylo im to potrzebne i
                kupuje kolejne.Przeciez potrzeba nam tak niewiele. Jak rzadko rozmawiamy o
                naszych przezyciach, jakze czesto o przedmiotach...
                • bez_nicka Re: MARKOWE PRODUKTY 07.04.04, 01:35
                  A mnie zastanawia fakt z jaka zawzietoscia zwolennicy „tanich” przedmiotow lub
                  uduchowieni minimalisci atakuja i osadzaja czyjes zycie. Rabbia takze sie nie
                  popisala - jej forma wypowiedzi, pomijajac czesciowo watpliwa tresc – do milych
                  nie nalezy- a zupelnie niepotrzebnie. Nikt tu nie sugeruje wyzszosci fizycznego
                  posiadania nad walorami psyche (prawdziwe, wiec i wartosciowe moge uwazac
                  jedynie Jej stwierdzenie, ze czegos nie rozumie, postepuje inaczej i Jej droga
                  wyboru jest trudniejsza niz w przypadku innych). Skad tyle agresji w Was
                  wszystkich? Czy wynika to z faktu, ze cos atrakcyjnego jest poza zasiegiem i
                  mozliwosciami? Zla sytuacja finansowa zazwyczaj rodzi agresje i groteskowa
                  postawe w swej demonstracyjnej formie bycia "antytrendy". Ktoras z forumowiczek
                  lubi „jedynie” drogie rzeczy: po co tracic czas na wyzwiska? Skoro moze sobie
                  na to pozwolic bez wyrzeczen? Patrzac na to z innej perspektywy, jej nabytek
                  wcale nie jest az tak szokujacym przedmiotem. Starczy dla wszystkich. Gdyby
                  temat byl az tak neutralny i nie wart uwagi, jak deklarowany, to tyle
                  negatywnych postow by nie zaistnialo. Jest taka znana anegdota po czym
                  rozroznic Polaka od innej nacji: jak widzi krowe u sasiada to zyczy jej by
                  zdechla. Ktos wypomnial Tralalumpkowi(jesli to inny nick to przepraszam): "ze
                  jej d... tyle potrzebuje"- a mozna ujac to inaczej: "najwidoczniej uwaza, ze
                  jest tego warta"
                  • Gość: Richelieu* Re: MARKOWE PRODUKTY IP: 217.98.107.* 07.04.04, 02:10
                    1. zła sytuacja finansowa zazwyczaj rodzi agresję, hahaha
                    1a. agresja wynika z faktu, że coś atrakcyjnego jest poza zasięgiem i
                    możliwościami, hahaha
                    2. widzisz tu agresję? hahaha
                    3. o ubieraniu dupy było moje więc. jest tego warta, ach, och, ach, l`oreal
                    jesteś tego warta, jak bardzo Ci to utkwiło
                    i nawet nie to, że się kupi i używa bo czego innego nie było, ale, że się kupi,
                    używa twierdząc, że inne gorsze bo tańsze więc:
                    4. gorsze bo tańsze, hahaha
                    5. osądzanie czyjegoś życia, nie hahaha, bo akurat łatwo osądzić kogoś kto pół
                    życia biega po sklepach bojąc się zostać w tyle światowej mody
                    sztruksowa marynarka modna? a apaszka we włosach? ma cholerną ochotę związać
                    sobie włosy apaszką, ale tego nie zrobi bo w najnowszym magazynie o modzie nic
                    na ten temat nie napisano, hahaha jednak
                    6. ja rozumiem, że studentki ubierają się do szkoły modnie, zawsze są umalowane
                    i zawsze idealnie wyczesane, bo to w końcu dla 3/4 z nich okres szukania męża.
                    Widać to w wątku "co mam teraz na sobie", że duża część forumowiczek to
                    studentki właśnie jakichś wielce mundych prywatnych kierónkuf więc muszą się
                    odstawić bo może ćwiczenia prowadzić będzie ten młody asystent, ach, jaki on
                    przystojny, ach, och. Szkoda, że na kolosach cienko piszczą i jeszcze są
                    rozżalone, że nie wstęt spod pup zabierać ściąg albo wyjmować spod krótkich i
                    bardzo modnych spódniczek. Nawet się nie postarają ze ściągami pisząc je
                    samodzielnie tylko skrerowane, kurde.
                    7. tralalumpek nie jest warta spodni, to spodnie są warte jej. Podobnie jak z
                    innymi. A jeśli muszą wzmagać poczucie własnej wartości metkami bo czym innym
                    nie potrafią...
                    8. i w ogóle co z tą sytuacją finansową, zarabiam tak sobie, choć na kupno
                    mieszkania już brak, i dlatego wolę oszczędzać na mieszkanie, potem na co
                    innego, a potem znowu na jakąś ważną sprawę, niż wydawać na durne ciuchy, które
                    i tak założę kilka razy bo za chwilę wyjdą z mody jeślim głupia.
                    9. modę zaś mam głęboko, co tu dużo mówić, w dupie. Stylistki są od tego, żeby,
                    jeśli my nie porafimy, doradzić w czym dobrze wyglądamy. Zawsze, niezależnie od
                    kolekcji wiosna-lato 2004 czy wiosna-lato 2005. Kolekcje wprowadzają zawrót w
                    głowach durnym babom, które zamiast zająć się czymś normalnym idioceją bo w
                    Zarze są kiecki żółte, a w Promodzie zielone. I które wybrać?
                    10. strasznie poważne też mam głęboko w poważaniu, spoko, daj se luz i co tam
                    jeszcze. Cyniczne przycinki biorą za agresję, a żart z dowcipu o blondynkach
                    czy wręcz z blondynek za napaść z bronią w ręku. nic z tego, mam tylko
                    przepychacz do klozetu
                    11. uff
                    12. bidny jest agresywny bo jest bidny, hahaha
                    13. żeby zakończyć na pechowym, agresja bierze się z biedoty, hahaha. już tu
                    prawili morały marksistowskie, niech więc będzie kolejny rodzynek do kolekcji.
                    Skąd takie rzeczy wiesz o tej agresji? na metkach markowych ubrań tego nie piszą
      • Gość: ilona24 moglibyscie... IP: 80.48.117.* 05.04.04, 17:24
        moglibyscie na tej stronce podac adresy katalogow wysylowych firmjak np.Quelle.
        • Gość: Richelieu* filozofia blądynki IP: 217.98.107.* 05.04.04, 23:48
          www.quelle.pl
          • Gość: klaudii ekstra buty IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.04, 15:52
            Dziewczyny pomozcie. Czy ktoras z was wie gdzie mozna kupic naprawde fajne
            buty, moga byc drogie. Najlepiej gdyby adres byl we wroclawiu, albo moze byc to
            tez jakis wysylkowy, internetowy dom. Jakos te w ktorych kupowalam dotychczas
            nie maja na razie nic fajnego, a tu wiosna za pasem i lato zbliza sie wielkimi
            krokami :))
        • Gość: Rychlak COZ ZA ZGRAJA CIEMNIAKOW IP: *.proxy.aol.com 07.04.04, 03:34
          Markowe rzeczy my ass.
          Pracowalem w hurtowni ciuchow ""wloskich"" wszystko szlo do Macy*s
          Bloomingdale, Nordstram, etc. Czy wy, chwiejniaki, w o gole macie pojecie ile
          tam kosztuje ten szajs?
          Cale to badziewie robione bylo w Indonezji, Taiwanie ( wtedy, 15 lat temu) dzis
          glownie w Chinach. Na Brooklynie zas przeszywa sie metki ""Made in Italy""i
          jzda do ""wytwornych sklepow"a barany to kupuja jak po...ani.
          ""Fantastyczna jakosc"", che, che , roznica w jakosci jest minimalna a
          wyprodukowanie pary gaci z transportem do USA kosztuje 5 DOLAROW OD SZTUKI.
          Potem to sie wystawia za 500, przecenia na 350, 200, 120, a debile skacza w
          gore, ze okazje trafili.
          Dzis jedyna roznica jest taka, ze ciuch ma metke, ale juz uczciwie pisze sie na
          szmacie ,ze zrobiona jest np. w Chinach, bo stamtad pochodzi 50 % najlepsze
          ciuchy najbardziej liczacych sie firm.
          (Na rynku w USA w ogole nie ma rzeczy z Francji, Anglii. Czasami trafi sie cos
          a Australii lub Kanady.)
          Czy ktos mi powie, ze z ciuchami ""markowymi""sprzedawanymi w Polsce jest
          inaczej?

          • Gość: ewa Re: COZ ZA ZGRAJA CIEMNIAKOW IP: 213.17.133.* 07.04.04, 08:40
            zaczynając ten temat właśnie o to chodziło te szystkie super MARKOWe PRODUKTY
            to zwykłe wwciąganie kasy LUDZIE kupujcie produkty a nie METKI
        • Gość: Rychlak Tu masz: IP: *.proxy.aol.com 07.04.04, 05:47
          www.aubercy.com/uk/uk_madame.html#
          Bardzo polecam
      • Gość: X Re: MARKOWE PRODUKTY IP: *.kabel.telenet.be 17.04.04, 07:30
        A co sadzicie o krolowych europejskich?
        Czemu nie wzorujecie sie na ich fryzurach ( Beatrix Holandia , Fabiola ex -
        quinn Belgia , Sophia Hiszpania - marka fryzjerow prawdopododobnie przewyzsza
        pana Czesia , Jurka z Warszawy oraz krawcy

        Jak piac sie do gory to brac przyklad ze szczytow bo przeciez tam dazycie?
        Marka co prawda nieznana bo tak wielka , ze robi tylko dla jednej osoby i to
        drogo a efekty widoczne :-)

        Najlepsza ta marka , ktorej nikt nie rozpoznaje czyli wlasna oryginalnosc ,
        wlasny styl i co komu pasuje do figury , cery , koloru wlosow

        Hej nie dajmy sie zwariowac bo zauwazylam , ze Polsce trendy na cos to jak
        z reklama w TV - staraja sie opylic zbyt i oglaszaja MODE np na czerwone
        lub szpiczaste lub frendzle i wszystko zejdzie do nastepnego sezonu az
        oglosza NOWE - kwadratowe , okragle , zolte i tez pojdzie

        I nadal wszyscy beda chodzic w tym samym jak w golfach elastycznych za
        komuny ...

        A poza "horyzontem" moda jest na wszystko - krotkie , dlugie spodniczki ,
        szerokie , waskie ; dzwony , szwedy , rurki ; szpice , kwadraty , szpilki ,
        kaczuszki , obuwie sportowe itp - zalezy co komu pasuje
        I to z marka lub bez

        Ciuchy to bajer - znudza sie i tak kupimy nowe ale na buty lepiej zwracac uwage
        jak sa wykonane aby nie obcieraly i obcasy sie nie wykrzywialy


        • tralalumpek pleciesz/nt 17.04.04, 07:41
          Gość portalu: X napisał(a):

          > A co sadzicie o krolowych europejskich?
          > Czemu nie wzorujecie sie na ich fryzurach ( Beatrix Holandia , Fabiola ex -
          > quinn Belgia , Sophia Hiszpania - marka fryzjerow prawdopododobnie
          przewyzsza
          >
          > pana Czesia , Jurka z Warszawy oraz krawcy
          >
          > Jak piac sie do gory to brac przyklad ze szczytow bo przeciez tam dazycie?
          > Marka co prawda nieznana bo tak wielka , ze robi tylko dla jednej osoby i
          to
          > drogo a efekty widoczne :-)
          >
          > Najlepsza ta marka , ktorej nikt nie rozpoznaje czyli wlasna oryginalnosc ,
          > wlasny styl i co komu pasuje do figury , cery , koloru wlosow
          >
          > Hej nie dajmy sie zwariowac bo zauwazylam , ze Polsce trendy na cos to
          jak
          >
          > z reklama w TV - staraja sie opylic zbyt i oglaszaja MODE np na czerwone
          > lub szpiczaste lub frendzle i wszystko zejdzie do nastepnego sezonu az
          > oglosza NOWE - kwadratowe , okragle , zolte i tez pojdzie
          >
          > I nadal wszyscy beda chodzic w tym samym jak w golfach elastycznych za
          > komuny ...
          >
          > A poza "horyzontem" moda jest na wszystko - krotkie , dlugie spodniczki ,
          > szerokie , waskie ; dzwony , szwedy , rurki ; szpice , kwadraty ,
          szpilki ,
          > kaczuszki , obuwie sportowe itp - zalezy co komu pasuje
          > I to z marka lub bez
          >
          > Ciuchy to bajer - znudza sie i tak kupimy nowe ale na buty lepiej zwracac
          uwage
          >
          > jak sa wykonane aby nie obcieraly i obcasy sie nie wykrzywialy
          >
          >
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka