shellerka
28.08.13, 18:37
wuj mnie strzela za przeproszeniem, jak widzę te pożal się boże młode / młodych projektantów, którzy uparli się na promowanie materiału przeznaczonego do calkiem niedawna na typowe DRESY czyli ubiór typowo SPORTOWY.
moda na to przeszła nawet do sieciówek, gdzie można znaleźć marynarki z "dresu", sukienki z "dresu", ale padłam i umarłam jak zobaczyłam, że kiecki WIECZOROWE również szyte są z dresów!!!
i nie miałabym nic przeciwko temu, bo rozumiem, że taka szesnastolatka może uznać, że będzie wieczorowo wyglądać w kiecce uszytej z dresu, ale te kiecki kosztują kilka stówek i krój mają mocno dorosły.
z kolei marynarka z dresu, to jakie ma przeznaczenie?
nie wiem... ostatnio straciłam jakoś kontakt z rzeczywistością modową.
zwłaszcza, jak ostatnio na spacerze w Zoo spotkałam kobietę, która wyglądała w niedzielne popołudnie jak żywa kopia Carrie z Seksu w wielkim mieście. Tiulowa spódnica, dzianinowy topik, perły, botki zamszowe i to jeszcze mi się podobało, ale całość wieńczyła natapirowana i potraktowana na sztywno lakierem fryzura w stylu Carrie.
starzeję się jak nic.