Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    futra - ranking

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 23:42
    jakie naturalne futra najbardziej lubicie?

    ktore mozna sobie odpuscic?

    o jakim futrze marzycie?

    ja uznaje tylko szynszyle, mam jedne , ktore stara kupila za wygrana w lotka
    lata temu, jest tak cudewnie miekkie i cieple, nie chodze w nim za czesto bo
    nie mam okazji, ale jak mi zle to wyciagam z szafy i sie przytulam, tarzam,
    glaszcze- jakas atawistyczna forma autoterapii? ;]
    Obserwuj wątek
      • sitc Re: futra - ranking 15.08.04, 10:30
        Ja futra bardzo lubie mam dwa; białego lisa, o klasycznym kroju za bioderko,
        bardzo elegancki, taki typowo na wyjście, oraz krótki żakiecik ze srebrnych
        karakułów, w którym w zimę chodze praktycznie na codzień. Jednak ja moje futra
        poprostu nosze, nie tarzam się w nich :)
        • heluu Puste i pozbawione uczuc 15.08.04, 14:51
          I nie tylko uczuc ale i mozgu. Jak mozna z czystym sumieniem kupic sobie cos
          przez co zginely niewinne zwierzeta? Dlaczego nie nosicie np. skor z ludzi? TO
          DOKLADNIE TO SAMO. Moge zrozumiec - zabic zeby jesc. Ale zabic zeby paradowac
          po miescie w zwlokach? To sie w pale nie miesci.
      • Gość: papryczka Re: futra - ranking IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 11:10
        Ja nie marze o futrze - marzę o płaszczu ze skóry wszystkich kobiet chodzących
        w naturalnych futrach.
        • tralalumpek Re: futra - ranking 15.08.04, 11:12
          Gość portalu: papryczka napisał(a):

          > Ja nie marze o futrze - marzę o płaszczu ze skóry wszystkich kobiet
          chodzących
          > w naturalnych futrach.


          dzisiaj tak "koscielny" dzien, idz sie pomodl do bozi o zdrowie bo o rozumek za
          pozno
          • Gość: papryczka Re: futra - ranking IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 12:00
            Przepraszam bardzo - dla mnie to o rozum powinny się modlić idiotki w futrach.
            I wszystkie te, które je popierają.
            I bez pieprzenia głupot, że przecież futro to nic złego " przecież nie zabili
            go dla mnie ".
            Po prostu żal mi dupę ściska jak widzę modnisie w futerku a obok piesek na
            smyczy... a potem pewnie na dywanik przerobią.
            Idź sama do kościółka tralalumpek i pomódl się za te idiotki, bo ja na głowę na
            szczęście nie narzekam.
            • Gość: tola Re: viva la Papryczka IP: *.localnetwork.pl / 217.153.174.* 15.08.04, 12:09
              straszna sprawa z tymi futrami. a wątek tak idiotyczny, że rzygac mi sie chce,
              ranking futer? dobra, bo zaraz kląc bede.
              popieram cie Papryczko.
              pozdrawiam.
              tola
            • tralalumpek Re: futra - ranking 15.08.04, 12:50
              Gość portalu: papryczka napisał(a):

              ...> Idź sama do kościółka tralalumpek i pomódl się za te idiotki, bo ja na
              głowę na
              >
              > szczęście nie narzekam.


              czytajac twoj poprzedni wpis watpie w twoja poprawnosc myslenia i chetnie sie o
              rozumek dla ciebie pomodle
              mozna wyrazic swoje zdanie na temat noszenia futer badz nienoszenia w troche
              inny sposob niz ty to zrobilas pierwszym wpisem
              • Gość: papryczka Re: futra - ranking IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 13:07
                Z reguły tak nie piszę, ale są zjawiska wyzwalające we mnie maksymalną agresję.
                O tym też mogłaś pomyśleć.
                • tralalumpek Re: futra - ranking 15.08.04, 13:09
                  Gość portalu: papryczka napisał(a):

                  > Z reguły tak nie piszę, ale są zjawiska wyzwalające we mnie maksymalną
                  agresję.
                  >
                  > O tym też mogłaś pomyśleć.



                  ok, pomysl zatem ze we mnie takie wpisy jak twoj wywoluja maksymalna agresje
                  • Gość: papryczka Re: futra - ranking IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 13:12
                    tak, tak... wyjedź mi jeszcze z jakimś tekstem o obozach koncentracyjnych ( tak
                    jak ktoś mi przy temacie glanów napisał )...
                    przykro mi, że wzbudziłam Twoją agresję, ale niestety w takich wypadkach jest
                    to reakcja łańcuchowa :(
                    • solaris87 Re: futra - ranking 15.08.04, 13:50
                      papryczko, popieram ciebie ;)

                      www.futro.animal-liberation.pl
      • Gość: tola Re: a czy jesz kotlety z szynszyli? IP: *.localnetwork.pl / 217.153.174.* 15.08.04, 11:17
        rozumiem, człowiek musi mieć wytrzymałe buty (ze skóry) i owszem, może torebkę
        też. Zazwyczaj robi sie ze skór bydła, które są również naszym pożywnieniem,
        więc nic sie nie marnuje. Ale szynszyle, oceloty, tygrysy i inne ledwozipiące
        ssaki, których nasze wnuki juz pewnie nie zobaczą (nawet w Zoo)- brrrrrr. Jak
        można !!!!! Poza tym, proponuje nie tażać sie w futrze , tylko załozyć lisa na
        siebie i wytarzać sie w odchodach w lesie (jak to lisy mają w zwyczaju).

        Ranking futer-dobre sobie.
        Ziew moje panie (i lisy)
        • kasiakaren Re: a czy jesz kotlety z szynszyli? 15.08.04, 11:28
          całkowicie się z tobą zgadzam, cały ten pomylony ranking to największa porażka
          jaką miałam okazję spotkać na tym forum. Nawet kąśliwe uwagi na temat kochanicy
          nie są tak godne pożałowania. Jestem ogromną przwciwniczką futer naturalnych co
          nie oznacza też, że jestem za sztucznymi. Wynalazek typu "futro z szynszyli"
          uważam za zbyteczny. Jakby brakowało na świecie bawełny czy innych włókien. A
          tak poza tym to jestem właścicielką 5 cudownych szynszylków i nigdy w życiu nie
          dała bym przerobić ich na futro, ani takowego też bym nie ubrała. Pozdrawiam i
          życzę więcej ludzkich odruchów
      • Gość: papryczka Re: futra - ranking IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 12:11
        Ja sie naturalnie zgadzam, że człowiek jest drapieżnikiem i mięso jeść może.
        Sama jem, ale też nie każde. Koniny nie tknę, bo dla mnie zwierzaki też dzielą
        się na dwie grupy. Jeśli ktoś ma ochotę nosić na sobie skórę z krowy - niech
        nosi. I tak krowy są zabijane na mięso, więc przetwarzanie resztek nie jest
        zbrodnią. Ale wyrzynanie embrionów owiec na futro jest dla mnie niegodne
        człowieka. Tym bardziej, jeśli robione jest to wyłącznie po to, żeby ktoś mógł
        się później obnosić w modnym futerku. Poza tym chyba istnieje coś takiego jak
        sztuczne futra, które wcale nie wyglądają gorzej. To jest zwyczjny snobizm i to
        najgorszego gatunku.
        • caprice83 Re: futra - ranking 15.08.04, 12:14
          Sorry ale dlaczego dzielisz zwierzęta na gorsze (takie które można zabić) i
          lepsze (takich których nie można tknąć)?
          Zwierzęta są równe, człowiek jest zwierzęciem, dla mnie jeśli jesz krowę,
          równie dobrze możesz zjeść kota czy psa, a nawet człowieka.
          • Gość: tola Re: futra - ranking IP: *.localnetwork.pl / 217.153.174.* 15.08.04, 12:23
            caprice nikt nie dzieli. pomyśl tylko ile na swiecie jest świń, a ile ocelotów,
            ile gęsi, kaczek , a ile ar, czy kakadu. zmuszeni jesteśmy uważać jedne
            zwierzeta za cenniejsze, a inne za mniej cenne. Poza tym czy zjadłabyś kotlet z
            szynszyla-pewnie nie. A przecież i tak musimy coś jesć.
            tola
            • caprice83 Re: futra - ranking 15.08.04, 12:32
              Ja odpowiedziałam na post papryczki która napisała że dzieli zwierzęta na dwie
              grupy, dlatego stwierdziłam, że widocznie dzieli zwierzęta na równe i
              równiejsze.

              Jeśli chodzi o jedzenie to jestem wegetarianką, nie zabijam żadnych zwierząt, a
              szczególnie z tak niskiej pobudki jak futra czy jedzenie.
              Owszem musimy jesc, ale nie musimy zabijac przy tym istot którym tak jak nam
              należy się zycie, możemy jeść roślinki, warzywa i owoce, nawet nabiał.
              Ja jestem wege od jakis 6-7 lat i czuje sie super.
              • heluu Re: futra - ranking 15.08.04, 15:21
                Ja rowniez nie jem zwierzat ale argumentacja typu "bo to istoty zywe" jest
                dziwna gdyz ROSLINY TO TAKZE ZYWE ISTOTY I ROWNIEZ CHCA ZYC. Fakty sa jednak
                takie ze cos jesc trzeba aby zyc :). Nie jem zwierzat bo je uwielbiam kiedy sa
                zywe ale jem rosliny gdyz sa to jakby istoty na nizszym szczeblu ewolucji niz
                zwierzeta (tak bym to nazwala). Niech nikt mi jednak nie mowi ze one nie czuja
                i nie chca zyc bo to nieprawda.
          • Gość: papryczka Re: futra - ranking IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 12:29
            Bo uważam, że są rzeczy i zjawiska, których uniknąć sie nie da.
          • kochanica.francuza Re: futra - ranking 15.08.04, 16:05
            caprice83 napisała:

            > Sorry ale dlaczego dzielisz zwierzęta na gorsze (takie które można zabić) i
            > lepsze (takich których nie można tknąć)?
            > Zwierzęta są równe, człowiek jest zwierzęciem, dla mnie jeśli jesz krowę,
            > równie dobrze możesz zjeść kota czy psa, a nawet człowieka.
            >
            Na Dalekim Wschodzie jada się koty i psy.Kwestia kultury.
        • heluu Re: futra - ranking 15.08.04, 15:24
          Błąd - człowiek nie jest drapieżnikiem! CZŁOWIEK JEST WSZYSTKOŻERNY I WCALE NIE
          MUSI JESC MIESA ZEBY ZYC!
      • caprice83 Re: futra - ranking 15.08.04, 12:12
        Gratuluje braku wrażliwości i głupoty.
        Jestem za całkowitym zakazem noszenia futer!
        • miska_malcova Re: futra - ranking 15.08.04, 12:24
          nie marzę o futrze, nie mam futra, nie miałam i nigdy nie chcę mieć.
          • lunalovelight Re: futra - ranking 15.08.04, 12:28
            zgadzam sie. nie rozumiem noszenia futer, nigdy nie odczuwalam najmniejszej
            potrzeby posiadania futra... moze faktycznie to rodzaj atawizmu, skoro u
            niektorych wywoluje to ekscytacje.

            miska, wydaje mi sie, czy dawno Cie tu nie widzialam :) ?
            • miska_malcova Re: futra - ranking 15.08.04, 12:29
              miałam wielce zasłużony urlop :-) 2 tygodnie w egzotycznych Tatrach :-)
      • Gość: Hela Re: futra - ranking IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 14:12
        Ty pojebana pusta idiotko! Poprostu szczeka mi opadla jak to przeczytalam! W
        pale sie nie miesci jak mozna byc tak pozbawionym uczuc i mozgu czlowiekiem!
        Wiesz ile niewinnych zwierzat musialo umrzec w meczarniach abys ty mogla sie
        poprzytulac do ich zwlok?! Takich ludzi jak ty powinno sie wystrzelic na
        ksiezyc i to czym predzej! Proponuje wszystkim aby wpadli na www.futro.animal-
        liberation.pl
      • Gość: nina Re: futra - ranking IP: *.tvkgsm.net / 195.205.187.* 15.08.04, 14:29
        gdy widze damulke w futrze, otwiera mi sie noz w kieszeni. futro to luksus
        okupiony cena smierci i meczarni zwierzat. cierpienie, bol zywej istoty sie nie
        liczy, traktowane jest jak smiec, przedmiot, tylko po to aby zaspokoic kaprys i
        by taka mogla potem zaszpanowac w towarzystwie. wsrod ludzi posiadajacych
        elementarne poczucie wrazliwosci futro moze budzic jedynie niesmak i
        zdegustowanie.
        • miska_malcova Re: futra - ranking 15.08.04, 14:35
          zwykle te damulki nieuświadamiają sobie co maja na grzbiecie.
        • Gość: ata Re: futra - ranking IP: *.elisa-laajakaista.fi 16.08.04, 22:44
          Ups... chyba ktos tu zapomnial kim jest- czlowiekiem- najbardziej drapieznym ze
          zwierzat.
          Zwierzeta chodowane na futra, np norki, lisy itp. aby mialy dobre skory musza
          byc dobrze traktowane, co nie umywa sie do traktowania w Polsce np psow...
          smierc nastepuje blyskawicznie przez porazenie pradem- zwierzak nie cierpi.(w
          przeciwienstwie do np obyczajow w rzezni..)
          Futro jako takie jest prawdziwie ekologicznym i naturalnym ubraniem.
          Z reguly "zyje" i uzywane jest dlugo- nawet przez pokolenia.
      • Gość: Richelieu* uwialbiam futra IP: 195.117.90.* 15.08.04, 14:41
        mam, na przykład z królika
        i co powiecie na to obrończynie do pięt nie dorastające Zielonym?
        • heluu Re: uwialbiam futra 15.08.04, 14:54
          To ci powiem ze jestes glupia, PUSTA, bezmozga i pozbawiona jakichkolwiek
          ludzkich uczuc. Ale i tak tego nie zrozumiesz. Do tego trzeba miec mozg i
          serce. Niektorym jak widac tego brakuje.
          • miska_malcova Re: uwialbiam futra 15.08.04, 14:59
            Boże, a po co ta agresja. Dlaczego od razu tak kogoś przezywać???? Argumentów
            zabrakło?
        • Gość: tolka Re: nieznosze futer IP: *.localnetwork.pl / 217.153.174.* 15.08.04, 14:54
          akurat to o zielonych troche wiadomo (z gazet-jesli czyatcie tak owe i z
          praktyki- czyli ja).
          otórz Zieloni powinni nazywać sie raczej Zielonodolarowcy, albo inaczej Zieloni-
          jak Auchan daje kase , żeby z drzewa zeszli. Tak, tak

          Tak, tak- wielcy obrońcy........ własnych portfeli
        • lunalovelight Re: uwialbiam futra 15.08.04, 14:59
          ja moge powiedziec tylko tyle, ze, pomijajac inne aspekty [duzo bardziej istotne
          wg mnie], futra mi sie po prostu nie podobaja i nie uwazam, zeby byly
          szczegolnie w dobrym guscie.
          • miska_malcova Re: uwialbiam futra 15.08.04, 15:00
            mnie też się nie podobają. Kiedyś sztuczne przymierzałam i wyglądałam w nim jak
            stara ciotka
        • Gość: siss Re: uwialbiam futra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 15:01
          hmmm.. ciekawe, co wiesz o mnie? wiesz do jakich organizacji przynaleze i w
          jakich kampaniach biore udzial? nie musze komus dorastac do piet, azeby miec
          swiadomosc, ze zwierzeta tez odczuwaja bol... zapominasz, zze sie od nicch
          wywodzisz.. futro z babci tez bedziesz nosic?
          • miska_malcova Re: uwialbiam futra 15.08.04, 15:03
            a do kogo to było, że hę?
            • Gość: siss Re: uwialbiam futra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 15:07
              przepraszam najmocniej.. to do ow pani o nicku Richelieu* .. jezelli cie
              obrazilam, zrobilam tto niecielowo i przepraszam za brak kordynacji ruchowej
              nad klawiatura ;] pozdr. i jeszcze raz przepraszam
              • miska_malcova Re: uwialbiam futra 15.08.04, 15:09
                nie obraziłaś :-) chciałam tylko wiedzieć :-)
        • Gość: papryczka Re: uwialbiam futra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 15:23
          pluję na Zielonych - ich nazwa wzięła się od dolara...
        • Gość: papryczka Re: uwialbiam futra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 15:26
          co powiem? zważywszy na zaczepny ton Twojej wypowiedzi, mam nadzieję że
          spotkamy się kiedyś. Ty w futrze a ja ze sprayem :)
      • Gość: nina Re: futra - ranking IP: *.tvkgsm.net / 195.205.187.* 15.08.04, 15:21
        kazda zwolenniczka futer powinna obejrzec sobie zdjecia i filmy dotyczace ich
        pozyskiwania, aby uswiadomic sobie jaka droge musialo przejsc jej "futro" zanim
        zalozyla je na swoj grzbiet.
        • heluu Re: futra - ranking 15.08.04, 15:27
          Calkowicie zgadzam sie z nina. Futro szynszyli, krolikow, norek, lisow czy
          jakichkolwiek innych zwierzat nalezy wylacznie do nich a nie do jakiejs pustej,
          zapatrzonej w siebie paniusi z wypchanym portwelem.
      • Gość: Richelieu* noo, dziewuszki, wyszło szydło z worka IP: 195.117.90.* 15.08.04, 15:27
        "jestem pokojopwo nastawioną obrończynią zwierząt, zabiję tych sk.synów
        zabijających zwierzęta, zabiję" hehehe, dziewuszki z liceum

        gdzie indziej, buty ze skóry nosić można bo krowy się zjada. Więc po jakiego
        grzyba piszę o futrze z królika, taki hak i zero zorientowania. Króliki też się
        zjada.

        I co?
        zabiję, pozabijam, wydłubię ślepia za to, że jesteście tak podli i zabijacie
        zwierzątak, ach, och, ach

        ps. fajny jest temat futer, najbardziej syczą "obrończynie", ssss
        • Gość: siss Re: noo, dziewuszki, wyszło szydło z worka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 15:30
          jezeli pragniesz wiedziec na twoje futerko z kroliczka poszla tylko ta czesc z
          jego plecow.. reszta zosatla wrzucona - pozostala czescc ftra i mies.. nikt
          miesa od producentow futer nie przerabia... ale w koncu ty tak jestes
          poinnformowana...
          • Gość: papryczka Re: noo, dziewuszki, wyszło szydło z worka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 15:33
            dla mnie królik też jest niejadalny więc to mój punkt widzenia
            a dziewuszką z liceum od dawna nie jestem, choć nie wiem co w tym złego...
        • lunalovelight Re: noo, dziewuszki, wyszło szydło z worka 15.08.04, 15:30
          nie generalizuj. ani ze mnie dziewuszka z liceum, a nie nie 'sycze'.
        • heluu Re: noo, dziewuszki, wyszło szydło z worka 15.08.04, 15:33
          Pytanie jedno mam do ciebie: jestes moze jasnowidzem? Skad wiesz ze jem krowy?
          Tak sie sklada ze od paru latek ani krowy ani krolika ani swini do ust nie
          biore bo przejrzalam na oczy (prawda jest taka ze nawet w rzezniach te
          zwierzeta sa maltretowane, slysza i widza jak zabijani sa ich wspoltowarzysze,
          sa bite). Ale moge jeszcze zrozumiec ze sie zabija aby jesc. Ale zabijac zeby
          modnie (podobno, bo z tego co wiem to juz dawno niemodne) wygladac? to jest
          poprostu glupie i puste
        • Gość: papryczka Re: noo, dziewuszki, wyszło szydło z worka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 15:37
          no i jeszcze jedno - człowiek, który jak człowiek się nie zachowuje powinien
          być traktowany po ludzku?
          widzę, że moja wypowiedż z początku tematu została wyjątkowo poważnie
          potraktowana :)) i kto tu rozumuje jak przykładowa "dziewuszka z liceum"?
          Poza tym gratuluję poinformowania - rzadko zdarza się, żeby te zwierzaki
          zabijane dla futra były również traktowane spożywczo - i na odwrót. Dodam
          jeszcze, że jedząc przetwory z króliczego mięsa jesz także sporą część futerka.
          • heluu Re: noo, dziewuszki, wyszło szydło z worka 15.08.04, 15:42
            heh zycze smacznego wszystkim ktorzy jedza pasztet z krolika. papryczka ma
            racje :) sporo tam nie tylko futerka ale i innych zmielonych specjalow
      • Gość: Richelieu* kogo w życiu bronicie IP: 195.117.90.* 15.08.04, 16:08
        zwierzęta, bo drzeć się na abstrakcyjny temat każdy potrafi
        a co zrobiłyście? dla głodnego codziennie dziecka za ścianą, dla bitej przez
        męża sąsiadki, wreszcie dla zwierząt na ostatku.

        dopóki korzystasz z komputera, z infrastruktury technicznej, zabijarz przyrodę
        w tym i zwierzęta. Morderczynie!

        a to co tutaj to tylko kokkkodak, kokkkodak
        brr


        dziewuszki z liceum dlatego, bo mają one wyidealizowane plany, wszystko mogą i
        świat otworem. Mocno utwierdzone w swojej nieomylności, wojownicze, jakby bunt
        młodzieńczy nie chciał przyjąć dojrzałej postaci. To średnia dziewuszek z liceum


        och, ach, och, jak ja Was lubię, papatki, pozdrowionka i buziaczki.
        brr
        • heluu Re: kogo w życiu bronicie 15.08.04, 16:21
          Jeszcze raz ci powtarzam: nie wiesz kim jestem, komu pomagam, ile glodnych psow
          nakarmilam lub chociaz probowalam. dlatego twoje wywody sa z kosmosu wziete.
          nie mozesz tego o mnie wiedziec, nie masz dowodu na to ze chodze do liceum (ale
          zes sie tego czepila) a sobie wystawilas swiadectwo mowiac ze nosisz na sobie
          martwe kroliki. to swiadczy o tobie, nie o mnie. bitej sasiadki i placzacego za
          sciana dziecka akurat nie mam. a ty? pomoglas im? watpie w to
          • Gość: papryczka Re: kogo w życiu bronicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 16:39
            Dołączam się. Co wiesz o mnie i o tym co robię? Trzymasz mnie w tym za rękę?
            Źle trafiłaś.
        • Gość: helu Re: kogo w życiu bronicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 16:28
          wiem ze calego swiata nie naprawie ale ty rowniez tego nie zrobisz noszac
          futro. a warto chciaz probowac cos zrobic przeciwstawic sie czemus co jest
          zwyczajnie niewporzadku a nie siedziec na dupsku w swoim futerku i jeczec
          ze "licealistki sa be bo chca swiat zmienic glupie cipy i tak im sie nie uda a
          ja se pojecze"
      • Gość: Richelieu* co ty wiesz o mnie IP: 195.117.90.* 15.08.04, 19:13
        nie wiem, mówię bezosobowo, wolno mieć swoje zdanie, tylko po co sobie
        dziewuszki bierzecie do do swoich serduszek? No po co? Nie mam futra z królika,
        miałam w dzieciństwie. Mam za to 20-paro-letnią mastkotkę z futra królika.
        Chyba ją wyrzucę bo prężnie działają młodociane szajki zwalczaczy futer.

        głodne dziecko i bita kobieta? wystarczająco długo byłam głodnym dzieckiem i
        bitym człowiekiem aby stwierdzić ponad wszelką wątpliwość, że to Człowiek jest
        wartością nadrzędną wobec zwierząt. Utrzymywanie schronisk dla zwierząt gdy nie
        ma pieniędzy na programy uspołeczniające bezdomnych jest idiotyczne.

        zawsze w tym momencie przypominają mi się wybory miss. Wyjdzie taka jedna z
        ddrugą i jak nakręcone
        "lubię tańczyyyć, śpiewaaać, kochaaam zwierzęęęta i dzieci w Somali i
        cierpiąące, bo jestem bardzo wrażliwom osobom. Studjujujuję turystykęę, bo
        bardzo lubięę podróżować.
        I łyp na nadziane żiri składające się z wpływowych. A nuż sposoba się jakiemuś
        i przypnie sobie durną blondi jako broszkę do klapy.

        bądź ludzka, otwarta, tolerancyjna
        dziewuszko oburzycielko
        • caprice83 Re: co ty wiesz o mnie 15.08.04, 19:35
          Widzę że masz po prostu kompleksy i dlatego tak durnie się zachowujesz.

          Przykro tylko na to patrzeć.

          Poza tym wyżywanie się na zwierzetach uważam za świństwo.
          • Gość: :) Re: co ty wiesz o mnie IP: *.rene.com.pl 15.08.04, 19:55
            caprice83 napisała:

            > Widzę że masz po prostu kompleksy i dlatego tak durnie się zachowujesz.
            >
            > Przykro tylko na to patrzeć.
            >
            > Poza tym wyżywanie się na zwierzetach uważam za świństwo.

            Łał, kompleksy to najlepszy argument:)))))))))))Jak brakuje konkretnych, to
            najlepiej napisać o kompleksach. A Richelieu ma rację: nauczcie się kochać
            ludzi, drogie obrończynie zwierząt, a dopiero potem walczcie o prawa "braci
            mniejszych".
            • caprice83 Re: co ty wiesz o mnie 15.08.04, 19:59
              Widzisz dokładnie to samo myśle o ludziach, którzy nie mają
              konkretów 'wyrzucają' swe niby tragiczne dzieciństwo.

              Traktuje ludzi tak samo jak zwierzęta, tak samo ich 'kocham' i szanuję, choć
              niekiedy to o wiele trudniejsze niż przy zwierzętach.
              Zreszta dlaczego mam szanowac kogoś kto niszczy i zabija bezbronne istoty i
              jeszcze sie tym chełpi?
              • b_bb Re: co ty wiesz o mnie 15.08.04, 20:04
                Ten poprzedni post podpisany ":)" był mój, wylogowało mnie.
                Caprice, może masz rację w kwestii futer, jednak śmieszą mnie argumenty pt.
                "masz kompleksy". Jakież to kompleksy widzisz u Richalieu i jak to się ma do
                noszenia/nienoszenia futer?
                • caprice83 Re: co ty wiesz o mnie 16.08.04, 16:30
                  Widze u niej kompleks boga lub coś co mniej więcej mozna by tak nazwać.
                  Owszem znam osoby które uważają że są lepsze od zwierząt, więce, że oni wcale
                  od zwierząt nie pochodzą. Uważają że zwierzęta można sobie podporządkować i
                  robić co się z nimi zechce. Taka właśnie jest Richalieu, a takimi ludzmi to ja
                  pogardzam.

                  Jak można twierdzić że lepiej pozabijać bezdomne zwierzęta i pięniądze które by
                  szły na te schroniska przeznaczyć na ludzi? Czy to jest ktoś normalny wg ciebie?

                  To może zaraz dojdziemy do tego wniosku że trzeba pousypiać wszystkich ludzi w
                  domu starców, bo po co ich utrzymywać, nie lepiej przeznaczyc kase którą
                  płacimy im w rentach i emerturach na dzieci, pzrecież dzieci się dopiero
                  rozwijają i potrzeba im dać coś na nową drogę życia.
                  Takie myślenie jak przedstawia to Richalieu prowadzi do totalitaryzmu, a ona
                  chciałaby być wielkim wodzem i decydować o wszystkim.

                  Na szczęście to nierealne dla takich ludzi, którzy stanowią zagrożenie dla nas
                  wszystkich.
            • Gość: siss Re: co ty wiesz o mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 20:01
              mam bardzzo pokojowa nature, wszystko traktuje na rowni, w koncu powstalismy z
              tej samej materii - zwierzeta i rosliny. nie znasz mniee i mojej ideologii, ale
              uchyle ci rabka tajemnicy. jezeli uwazasz, ze nie traktuje ludzi powaznie, a
              tylkoz wierzeta, to sie mylisz. zalezy mi na jednnych i drugich tak ssamo
              dlategotez uwazam, ze noszenie skor martwych zwierzat jest zle..
              • miska_malcova Re: co ty wiesz o mnie 15.08.04, 20:02
                dziewczyny, przestańcie sobie ubliżać.
        • heluu badz ludzka? i kto to mowi? 15.08.04, 20:12
          badz ludzka? i kto to mowi? wlascicielka maskotki z krolika? to jest twoim
          zdaniem ludzkie? wybacz ale mordowania niewinnych istot to ja nie toleruje i
          tolerowac nie bede. jestem nietolerancyjna, wiem. czlowiek nie jest wartoscia
          nadrzedna nad zwierzeciem. zwierze tak samo jak czlowiek odczuwa bol. nie
          rozumiesz tego? trudno. masz racje nic o tobie nie wiem i nie czepiam sie
          ciebie za nic oprocz tych krolikow. bo to jest dla mnie nieludzkie
          • b_bb Re: badz ludzka? i kto to mowi? 15.08.04, 20:22
            A czy takie zwierzęta jak szczury należy także kochać i szanować? Co sądzicie o
            wykładaniu trutek w piwnicach? Czy jest to nieludzkie? Czy szczury powinny
            współistnieć z ludźmi, swobodnie chodzić po klatkach schodowych i piwnicach,
            roznosić zarazki, bo przecież one też czują, są inteligentne (podobno bardzo),
            mają dzieci i chcą żyć. A ludzie tępią je nie jedząc ich mięsa i nie robiąc z
            nich futer...
            • heluu Re: badz ludzka? i kto to mowi? 15.08.04, 20:25
              tak sie sklada ze ja tego nie popieram. nie wykladam trutek i tak dalej. masz
              racje szczury sa bardzo inteligentne i osobiscie darze je sympatia tak jak i
              inne gryzonie (znajomi twierdza ze mi odbilo ze ich tyle hoduje w domu ale
              coz :))))
              • heluu Re: badz ludzka? i kto to mowi? 16.08.04, 13:25
                wiec prosze mi tu nie ugolniac i nie podpinac mnie pod tych co zazynaja szczury
                a kochaja kroliczki
                • heluu Re: badz ludzka? i kto to mowi? 16.08.04, 13:29
                  zreszta ze szczurami to jest troche inaczej. co innego miec szczura w piwnicy i
                  go zabic czystego widzimisie a co innego jak w biedniejszych krajach sa istne
                  plagi szczorow przenoszoce choroby. wtedy rozumiem ze nalezy ograniczyc ich
                  liczbe aby chronic zycie ludzi. zreszta i tak badania wykazja ze np. na 1
                  mieszkanca nowego jorku przypada 10 szczurow zyjacych tak ze ludzie nie wiedza
                  o ich istnieniu...
            • Gość: siss Re: badz ludzka? i kto to mowi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 20:26
              oj, i zaczynamy dzizelicc zwierzeta na lepsze i gorsze. ech, ta dyskusja nie
              prowadzi do niczego. pogadajmy lepiej na forum pety ;)
              • heluu ta dyskusja sie mija z celem :) 15.08.04, 20:32
                heh moim zdaniem ta dyskusja do niczego nie prowadzi bo chyba nikt tu nie
                zamierza zmienic zdania. obrzucamy sie tylko od pewnego czasu blotem i nic z
                tego nie wynika. ja nie bede jesc/nosic martwych zwierzat a wy sie chociaz tym
                nie przechwalajcie jezeli moje argumenty ze zwierze tez czuje was nie
                przekonuja.
        • Gość: nina Re: co ty wiesz o mnie IP: *.tvkgsm.net / 195.205.187.* 15.08.04, 20:44
          czy miara ludzkosci i tolerancji jest przyzwolenie na bestialskie maltretowanie
          zywych stworzen, tylko po to aby zaspokoic kaprys rozpieszczonej paniusi? bo mi
          sie wydawalo ze wrecz przeciwnie. reprezentujesz postawe czlowieka dazacego do
          maksymalnego wyesploatowania srodowiska tylko dlatego ze jest isota stojaca na
          naiwyzszym poziomie rozwoju i - jesli nie mozesz czegos zgwalcic, zjesc, zabij
          to!. miejsce tych zwierzat jest na wolnosci, nie w klatkach i tam niech
          pozostana.
          • heluu Re: co ty wiesz o mnie 15.08.04, 20:48
            bije Ci brawo. powaznie
            • tralalumpek jedno pytanie do heluu 15.08.04, 21:24
              ile ty masz lat?
              tak z ciekawosci pytam
          • Gość: Richelieu* gdzie jest ta wolność dla zwierząt? IP: 195.117.90.* 15.08.04, 23:51
            w zasyfionej chemią rzeczywistości, bez której człowiek nie da sobie rady,
            narazie. Miłośniczka zwierząt? Idź na całość. Zaszyj się w dżungli i żyj tym co
            dżungla urodzi. Żadnego rolnictwa, to zabija zwierzęta, zmienia krajobez
            naturalny, zmniejsza areały polowań
            dziewuszki, za 10 lat przejdzie Wam ochota na tupanie nóżkami zabierzecie się
            do roboty. Wtedy gdy Wasz mąż będzie wracał z kopalni strudzony do głowy WAm
            nie przyjdzie uraczyć go liściem sałaty, tylko żeberkami, golonką, tłustym
            schabowym czy wielkim plastrem szynki. Chyba nie powiecie, że ciężko
            pracującemu wystarczy dieta wegetariańska. A gdy przyjdzie mróz -30 z radością
            pomyślicie o kożuchu naturalnym z pięknej owieczki czy kózki, które się doi,
            zjada, strzyże i obdziera ze skóry na koniec. Ach, jakie to straszne

            rozpieszczona paniusia? noo, paniusie są rozpieszczone i też tupią nóżkami.
            Tyle, że one tupią dla osiągnięcia celu realnego, Wy, dziewuszki, dla
            abstrakcyjnego. I dlatego jesteście dziewuszki, bo chcecie gwiazdki z nieba.
            ojejciu

            zaś psu, jeśli będziecie miały, i kotu, dacie pożywną marchewkę i to będzie
            szczyt miłości zwierząt
            • heluu Re: gdzie jest ta wolność dla zwierząt? 16.08.04, 13:09
              pies jest zwierzeciem miesozernym. czlowiek jest wszystkozerca. to wie kazdy
              kto skonczyl podstawowke i wcale nie zamierzam z mojego psa robic roslinozercy.
              a i jeszcze jedno: ja sie nie rzucam na nikogo za to ze zabija aby jest. ja sie
              rzucam za to ze zabija aby pieknie wygladac
            • caprice83 Re: gdzie jest ta wolność dla zwierząt? 16.08.04, 16:32
              Przykro mi ze nie masz zdolnosci kucharskich i nie umiesz przygotowac pożywnego
              i pełnowartościowego posiłku wegetariańskiego który o wiele więcej syci niż
              zwłoki zwierzęcia.
        • Gość: Sitc Re: co ty wiesz o mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 09:48
          Richelieu* nie zgodze się z tobą do końca, mimo że nosze futra, kocham
          zwierzęta, mam psa, kota i dwa kraby i absolutnie bym ich się nie popzbyła.
          Może nie mam takich doświadczeń w życiu jak ty, ale niewątpliwie też twierdze
          że dobro człowieka jest dobrem nadrzędnym wobec zwierząt. W kraju brakuje
          pieniędzy zarówno na schroniska dla zwierząt jak i na schroniska dla bezdomnych
          ludzi. A i uważam ze każda istota jest warta życia w godziwych warunkach.
          Zastanawiam się nad jedną rzeczą taki prosty przykład; gdyby te wszystkie
          obrończynie nieszczęsnych królików, zmią zobaczyły na ulicy np. ubogą staruszkę
          zbierającą makulature w zniszczonym futrze które od kogos z dobrego serca
          dostała to też oskarżyłyby ją o bezduszność?? Bez sensu jest ta dyskusja, futra
          były w kulturze od wieków i nadal będą.
          • Gość: siss Re: co ty wiesz o mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 10:46
            czy fakt, ze cos jest w kulturze od wiekow oznacza, zee jest to dobre?? wojny,
            glod, morderstwa tez sa w kulturze dow iekow.. ale skoro juz sa, to lepiej
            postojmy i nic nie robmy, bo jakas pani pomysli, ze jestesmy rozpieszczonymi
            licealistkami...

            minie mi za 10 lat? tak sie sklada, ze od 10 lat mi nie mija...
            • Gość: Richelieu* Re: co ty wiesz o mnie IP: 195.117.90.* 16.08.04, 11:39
              co Ci nie mija, że psu i kotu dajesz pożywienie roślinne czy mężowi po ciężkiej
              robocie sałatę czy miłość do zwierząt jak hobby. Podynda na sznurku ku uciesze
              i wynajdzie się inne hobby. Po co Wam takie hobby, które rozpala Wasze głowki
              malutkie, a nie ukierukowujecie go w żaden rozsądny sposób. Gadacie, gadacie,
              gadacie. Chyba, ale nikt tu dotychczas nie odpowiedział co robi dla zwierząt.
              Zwykle kumoszki z placu szczepańskiego, blablabla. Cała rozmowa.

              Poprzedniczka dobry przykład dała. Biedak grzebiący w śmietniku z futrem na
              plecach. Obrazek z Moskwy. Zobcz ile tam futra kosztują, te przechodzone,
              sprzedawane bo emerytury brakło a jeść trzeba.
              • Gość: papryczka Re: co ty wiesz o mnie IP: 212.160.106.* 16.08.04, 11:51
                Ależ proszę bardzo! Moge powiedzieć co robię dla zwierząt.
                Od trzeciej klasy liceum do IV roku studiów byłam wolontariuszka w schronisku
                dla zwierząt i dokładałam się jak wszyscy tam z własnej kieszeni. Udało mi sie
                samodzielnie zebrać kasę na wykupienie 4 koni z transportów do Włoch - 1
                kupiłam sama za wyżebrane od rodziny pieniądze urodzinowe.
                W tej chwili korzystajac z kontaktów służbowych dalej zbieram kasę na wykup
                koni i na kolejne schronisko. Pilnuję ponadto tego, na co idą zebrane
                pieniądze.
                Dzięki weterynarzowi w rodzinie znalazłam lekarzy ochotników do pracy w
                schroniskach. W moim mieście zorganizowałam akcję dożywiania zwierzaków, a
                przede wszystkim zostawiania im wody w lecie. Sprawnie działa od kwietnia. Co
                dalej - zobaczymy.
                Regularnie zbieram datki po znajomych i okolicznych firmach na ratowanie
                dzikich zwierząt i walke z kłusownikami. Mam zaprzyjaźnionych ludzi na całym
                świecie, którzy informują mnie o tego rodzaju akcjach. To kropla w morzu ale
                daje mi poczucie, że nie jestem bezużyteczna. I że nie jestem sama.
                Wysprayowane na koncie dwie - w Ameryce Południowej, po wyjściu od handlarza
                skórami. I JESTEM Z TEGO DUMNA!!!!
                • Gość: Richelieu* Re: co ty wiesz o mnie IP: 195.117.90.* 16.08.04, 12:03
                  od trzeciej klasy liceum. ja w trzeciej klasie liceum byłam młodym demokratą a
                  wstyd z maczania palców w polytyce tłumaczę tym, że
                  1. dziecko w liceum ma szalone pomysły i wiele mu się wydaje
                  2. poimysły realizowane są albo n gruncie tej szalonej głowy, więc żaden
                  dorosły nei podjął by sę tego co małolat, albo an gruncie chęci spotkań
                  toarzyskich. W Twoim przypadku jest to szalona głowa

                  konie są dyskusyjne, bo dla Polaków znaczą więcej niż krowa, jednak nei każdy
                  naród ma taki sam stosunek do koni

                  Czy nie masz wrażenai, że psy były by szczęśliwsze w pieskim niebie niż w
                  brudnych zapchlonych budach ciągle niedożywione?


                  I co zrobiłaś dla ludzi? Tak bardzo pochłonęło Cię hobby dokarmiania zwieerząt
                  (to i tak chlubny wyjątek, bo większość nawet i tego nie robi), że na ludzi
                  brakło czasu, pieniędzy i inwencji?
                  • Gość: papryczka Re: co ty wiesz o mnie IP: 212.160.106.* 16.08.04, 13:10
                    Nie martw sie. Znalazłam czas żeby i dla ludzi coś zrobić. W zasadzie to nawet
                    dokładnie teraz się tym zajmuję. Zawodowo. Więc mnie kotku nie pouczaj :) Łatwo
                    się naciąć. Może i jestem idealistką żywcem wyciągnietą z licealnych czasów,
                    ale póki moge coś zrobić dla innych każdego gatunku i nie umrzeć przy tym z
                    głodu i psa i kota nakarmić ( aha - mój pies je marchewkę )to mam takich, co
                    idealizm potepiają, głęboko w dupie.
                  • naels Dobra Richelieu, popre cie :-) 16.08.04, 14:42
                    Twoj argument o dziewczynkach z liceum jest o tyle trafny, ze poziom wiedzy na
                    temat funkcjonowania ekosystemow i wplywu czlowieka na srodowisko rzeczywiscie
                    pasuje nawet nie do liceum, a raczej do gimnazjum. Ja mam gleboki zamiar kupic
                    sobe na jesien kurtke skorzana, moze byc nawet z futrzanym kolnierzem, i
                    ostrzegam, ze jak mi sie jakas kretynka ze sprayem przyplata, to po raz drugi
                    spotkamy sie na sali sadowej.

                    Czy wy sobie, dzieci boze, nie zdajecie sprawy z tego, ze praktycznie NIE MA w
                    zyciu czlowieka wspolczesnego takich form aktywnosci, ktore by sie w jakis
                    sposob nie odbijaly negatywnie na srodowisku?! Alternatywa dla materialow
                    naturalnych, takich jak skora, futra, piora itp. sa wlokna naturalne, takie jak
                    welna, bawelna i inne (ewentualnie wiskoza), oraz tworzywa sztuczne. Niestety,
                    wziawszy pod uwage klimat panujacy w moim milutkim miasteczku, nie bede robic z
                    siebie kretynki z zapaleniem pecherza i paradowac w zimie w kurteczce
                    bawelnianej z watowana podpinka. Pozostaje mi:

                    - plaszc welniany kilkuwarstwowy. Niestety, jest ciezki i niewygodny, nie
                    rewelacyjnie cieply; poza tym, te biedne owieczki, ktore ktos w srodku zimy
                    ostrzygl do golej skory itp.
                    - sztuczne futro. Zrobione z tworzyw sztucznych, z najwiekszym
                    prawdopodobienstwem - pochodnych ropy naftowej. Ropy naftowej, ktora jest
                    paliwem kopalnym, jej zapasy sie wyczerpuja, tocza sie o nia krwawe wojny i
                    gina cywile (patrz Irak czy zamieszki w Wenezueli) i ktorej pozyskiwanie
                    dewastuje srodowisko, a jej przerobka i uzytkowanie prowadzi do emisji
                    zanieczyszczen i gazow cieplarnianych. Zastanawialyscie sie, ile juz nie
                    pojedynczych milusich zwierzatek futerkowych, ale calych gatunkow jest na
                    skraju wyginiecia w wyniku efektu cieplarnianego? Nie wspominajac o tym, ze
                    kiedy juz moje futerko sie zniszczy i powedruje na wysypisko, to bedzie sobie
                    tak lezec przez nastepne kilkadziesiat, jesli nie kilkaset lat!
                    - kolejna alternatywa: kurtka puchowa. Niestety, jej produkcja wymagala
                    oskubania na zywca (bo tak to sie zwykle robi!) kilku milutkich gasek czy
                    kaczuszek, poza tym wierzch i podszewka beda na pewno z tworzyw sztucznych -
                    patrz punkt poprzedni.
                    - futro naturalne/kozuch. Nie, nie z ocelota czy z tygrysa, mam szacunek dla
                    ginacych gatunkow. Moze byc z owcy, a nawet z szynszyli - gatunkow, ktorym, ze
                    wzgledu na hodowle, na pewno nie grozi wyginiecie. Tak, to prawda, cierpialy
                    przed smiercia, nie wiem, czy bardziej od np. ptakow morskich ginacych podczas
                    wycieku ropy naftowej. Ale ich skory sa materialem CALKOWICIE BIOODNAWIALNYM,
                    ULEGAJACYM KOMPLETNEJ BIODEGRADACJI i nie tocza sie o nie zadne wojny, a ich
                    dystrybucji nie kontroluja wielkie rzadowe korporacje.

                    Jestem bardzo ciekawa, czy wszystkie milosniczki zwierzat atakujace Richelieu i
                    z zapalem odmawiajace sobie miesa nie uzywaja rowniez samochodow, a prad do
                    komputera biora z dynama od roweru?...
                    • caprice83 Re: Dobra Richelieu, popre cie :-) 16.08.04, 16:35
                      Mam nadzieję że spotkam cię w tym futerku i zobaczysz jak powinno traktowac się
                      takich ludzi.
                      • naels Re: Dobra Richelieu, popre cie :-) 16.08.04, 16:53
                        caprice83 napisała:

                        > Mam nadzieję że spotkam cię w tym futerku i zobaczysz jak powinno traktowac
                        się
                        >
                        > takich ludzi.

                        Ach, dzieki, Caprice, uwielbiam po prostu powazna dyskusje na poziomie i
                        rzeczowe kontrargumenty. Zechcialo ci sie chociaz laskawie przeczytac do konca?!
                        • caprice83 Re: Dobra Richelieu, popre cie :-) 16.08.04, 17:02
                          Nie twierdzę, że mozna żyć nie zbijając zwierząt. Rzeczywiście w tych czasach
                          to niemożliwe. Ale zabijać je po to by nosić ich skóre? albo by je zjeść?
                          To bezsensowne, a beszczelnością jest dla mnie jeszcze wmawianie mi że nie da
                          się przeżyc nie jedząc mięsa lub że najlepiej będzie jak będę miec futro z
                          norek niż sztuczny płaszczyk.
                          Nie wiem gdzie mieszkasz bo nie napisałas tego ale moja kolezanka mieszka w
                          Austrii, w górach, tam jest raczej bardziej zimno niż u mnie w Poznaniu, ale
                          tak czy tak nie nosi ona żadnych futer i jakoś do tej pory a ma już 22 lata nie
                          zamarzła.
                          Zastanów się nas tym, bo chyba coś w tym musi być, nie sądzisz?
                          • naels Re: Dobra Richelieu, popre cie :-) 16.08.04, 17:29
                            No dobrze, teraz wreszcie mozemy porozmawiac.

                            > Nie wiem gdzie mieszkasz bo nie napisałas tego ale moja kolezanka mieszka w
                            > Austrii, w górach,
                            Rzeczywiscie nie wiesz. I, wybacz, ale po tym, jak 2 posty wczesniej publicznie
                            wystosowalas pod moim adresem grozby, ze wzgledu na bezpieczenstwo wlasne i
                            bliskich nie powiem ci, gdzie mieszkam. Dodam tylko, ze rzeczywiscie moze tu
                            byc zimniej, niz w Austrii w gorach. Nota bene, co nosi twoja
                            kolezanka? "Rewelacyjnie ekologiczna" kurtke z "przyjaznych dla srodowiska"
                            syntetykow?

                            > Nie twierdzę, że mozna żyć nie zbijając zwierząt. Rzeczywiście w tych czasach
                            > to niemożliwe.
                            Bardzo sie ciesze, ze przynajmniej w tym aspekcie sie ze mna zgadzasz. Ja
                            natomiast probuje ci wytlumaczyc, ze da sie zyc tak, aby ZMINIMALIZOWAC liczbe
                            zabijanych zwierzat/roslin i nasz wplyw na srodowisko, i czesto najprostszy
                            sposob ("nie jem miesa, nie nosze futer") wcale nie jest najlepszy. Widzisz,
                            naukowcy zajmujacy sie ochrona srodowiska maja takie specjalne narzedzie,
                            nazywa sie to Life Cycle Assesment. Pozwala ono, za pomoca skomplikowanych
                            przelicznikow, oszacowac wplyw danego produktu na srodowisko od najbardziej
                            poczatkowych stadiow produkcji, jak wydobycie surowcow, poprzez transport,
                            uzytkowanie przez kienta, do ostatniego etapu - wyrzucenia/zlomowania/
                            ostatecznego skladowania produktu. Pewne dane na ten temat sa dostepne i stad
                            wiem mniej wiecej, ile naprawde kosztuje srodowisko moje ubranie i jedzenie.

                            > To bezsensowne, a beszczelnością jest dla mnie jeszcze wmawianie mi że nie da
                            > się przeżyc nie jedząc mięsa lub że najlepiej będzie jak będę miec futro z
                            > norek niż sztuczny płaszczyk.
                            Dla mnie z kolei beZCZelnoscia jest wmawianie mi, ze "posrednie" zabijanie
                            zwierzat, poprzez kupowanie produktow czy uzytkowanie technologii szkodliwych
                            dla srodowiska, jest w jakis sposob "lepsze, szlachetniejsze" niz
                            zabijanie "bezposrednie", np. na mieso. Niby dlaczego? Uwazasz, ze ignorancja
                            moze cokolwiek usprawiedliwiac? To jest po prostu totalna hipokryzja, nie
                            uwazasz?
                • eboniet Re: co ty wiesz o mnie 16.08.04, 14:17
                  Gość portalu: papryczka napisał(a):


                  > Wysprayowane na koncie dwie - w Ameryce Południowej, po wyjściu od handlarza
                  > skórami. I JESTEM Z TEGO DUMNA!!!!

                  Pytanie:
                  A jestes pewna, ze to byly prawdziwe futra?
                  Moja kolezanka zostala tak wysprajowana w Amsterdamie... Najsmieszniejsze bylo
                  to, ze sama ma podobne poglady do twoich, a jej futerko bylo sztuczne... Z
                  prawdziwym mogl je pomylic tylko polslepy fanatyk, i to z bardzo daleka. Ale to
                  przeciez szczegol, nie? Gdzie drwa rabia tam wiory leca...

                  Ciekawa jestem, ile z tych bezdomnych zwierzat (ktore wyratowalas) zostalo
                  wysterylizowanych - bo to jest istotne. Chyba lepiej zapobiegac rozmnazaniu sie
                  takich nieszczesnych stworzen, niz pozniej miec problem z ich wyzywieniem. No,
                  ale taka kastracja to przeciez byloby juz bestialstwo, nieprawdaz?

                  Zadziwiajace, ile bezdomnych, glodnych, chorych kotow i psow snuje sie w Polsce.

                  Poza tym, tez z czystej ciekawosci - ile masz par butow skorzanych? Torebek ze
                  skory? Co jedza Twoje koty i psy (jezeli je masz)?

                  I jeszcze jedno - zaproponuj Laponczykowi czy Eskimosowi chodzenie w odziezy
                  niezwierzecej w zimie... i przejscie na diete weganska:-))))).

                  E.
                  • Gość: papryczka Re: co ty wiesz o mnie IP: 212.160.106.* 16.08.04, 14:23
                    1> Futra były prawdziwe
                    2> O Eskimosach juz pisałam
                    3> Pies je to co inne psy, ale warzywa też
                    4> Mam jedne skórzane buty ( z krowy ) i żadnej skórzanej torebki
                    5> Nie uważam sterylizacji psów za bestialstwo. I było całkiem sporo - w
                    pierwszym rzędzie właśnie te, które miały w zwyczaju uciekać
              • Gość: siss Re: co ty wiesz o mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 11:54
                moze i niewiele - pomagam kilku schroniskom, moze nie ppraca, aele zawsze
                jakies pieniadze przekaze.. nigdy nie kupuje kosmetykow, ktore nie maja
                znaczka: nie testowano na zwierzetach.. dodatkowo mieszkam niedaleko arku
                narodowego i przzy kazdej organizowanej akccji statram sie pomoc..

                nio i nie nosze futer...
              • heluu Re: co ty wiesz o mnie 16.08.04, 13:12
                Nie musze ci udowadniac co robie dla zwierzat ani sie niczym tu chwalic.
                oczywiscie dla zadufanego w sobie kazdy powod do przechwalek jest dobry nawet
                mordowanie zwierzat w celu modnego wygladu. naszczescie ja do takich ludzi nie
                naleze
          • Gość: tolka Re: co ty wiesz o mnie IP: *.localnetwork.pl / 217.153.174.* 16.08.04, 11:49
            Sitc napisał(a):
            mimo że nosze futra,
            kocham zwierzęta,
            i uważam ze każda istota jest warta życia w godziwych warunkach.


            genialnie, koleżanka ma amnezję, oraz jakies nietypowe rozdwojenie tej jednej
            szarej komórki, gratuluję.tolka
            • sitc Re: do tolki 16.08.04, 12:40
              Ty mi tu amnezją przed oczami nie machaj. Bo jak dla mnie można i kochać
              zwierzęta i nosić futro. Kocham zwierzęta moje, jest mi żal biednych,
              szwendających się po ulicach, tym z sąsiedztwa staram się pomagać, ale nie
              kocham globalnie wszystkich lisów czy karakułów! Więc wyobraź sobie że ja wiem
              co pisze, a jak ty tego nie jesteś w stanie zrozumieć to trudno.
              • Gość: tolka Re: do sitc IP: *.localnetwork.pl / 217.153.174.* 16.08.04, 13:03
                nie rozumiem jak mozna kochac zwierzeta i nosić futra.

                nie żal ci tych obdzieranych ze skóry małych szynszyli, może obedrzyj ze skórki
                swoje pieski, i zrób z nich majteczki (wyjdą tylko stringi, bo na pełne majtki
                to takich piesków trzeba ,myslę ok 5-6 sztuk)

                dla mnie jak nie kochasz lisów (jako istot zywych, czujących, widzących) to nie
                kochasz tez swoich psów, wiec naprawde nie zastanawiaj sie wrzuc je od razu pod
                samochód (no to od razu skóra sie zlasuje-jak twoje szare komórki, i bedziesz
                miała na buciki).

          • Gość: nina Re: co ty wiesz o mnie IP: *.tvkgsm.net / 195.205.187.* 16.08.04, 12:17
            popyt na futra nakrecaja nowobogackie, rozkapryszone kobietki chcace pokazac
            otoczeniu na jaki luksus to je stac, a nie ubogie, bezdomne staruszki grzebiace
            w smietnikach w poszukiwaniu makulatury jak sugerujesz. nie wiedzialas tego czy
            udajesz?
            • sitc Re: co ty wiesz o mnie 16.08.04, 12:43
              Owszem widziałam, ale tutaj te wszystkie proekologiczne aktywistki i taką
              staruszkę by potępiły.
      • sol_bianca Re: futra - ranking 16.08.04, 10:56
        Ja też uwielbiam głaskać szyszyle - są takie miękkie i kochane - ale wolę żywe
        niż trupy ;(
      • Gość: Anielka Kropelka Re: futra - ranking IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.04, 13:12
        jak widac ziwczynki maja problem z czytaniem , nie zadalam pytania 'co sadzicie
        o futrach, czy kochacie wszystkie milusie zwierzatka?' itd ...

        szczerze mowiec, nie obhodzi mnie cierpenie zwierzat- taki jest swiat, niemozna
        go inaczej urzadzic, troche nizej jest dyskusja o zydach- wiecie, ze zydzi
        zabijaja zwierzeta tak by wykrwawialy sie do ostatniej kropelki krwi /nadal
        zywe/- bo inaczej mieso jest nieczyste /niekoszerne/? czy to nie hypokryzja,
        tam jakos nikt nie nazwalby zydow 'okrutnikami, glupcami itd' ... widze tez ,
        ze trudno jakos zrozumiec milosniczkom 'dobroci' cierpienia roslin- tlumacza
        to 'nizsza swiadomoscia'- nie bardzo rozumiem co ma cierpienie do stopnia
        ewolucji organizmu- to slimaki juz mozna zabijac 'bo maja nizsza swiadomosc' ,
        w wyborczej byl artykul o cierpieniu roslin- jest one na tyle silne, ze rosliny
        wysylaja sygnaly do innych roslin, i potrafia je zapamietywac ... jestescie
        hipokrytkami, prawdopodobnie gowniarami z pierwszej klasy liceum- podbijacie
        sobie ego kreujac sie na 'wielbicielki przyrody' czy 'milosniczki zwierzat'...
        juz na koniec, zeby wam jeszce bardziej zamieszac w tych 'eko-gloweczkach' -
        uprawy bawelny to kleska ekologiczna in spe- nie ma bardziej wysuszajacej i
        wyjalawiajacej rosliny, reszta to pod uprawy roslinne wycina sie lasy, stepy,
        melioruje bagna itd ... zyjcie sobie w swoim przekonaniu o waszej wyzszosci ...
        • Gość: papryczka Re: futra - ranking IP: 212.160.106.* 16.08.04, 13:19
          znam parę "gówniar z pierwszej klasy liceum", które najwyraźniej legitymują sie
          większą dozą rozsądku niz Ty. Kolejna osoba, która myśli, że młody wiek oznacza
          wyłącznie głupotę. To doprawdy wielkie i słuszne spostrzeżenie. Idź się tarzać
          w tym Twoim futerku... I ciesz się tym. Nie bronię. Tylko potępiam.
        • b_bb Re: futra - ranking 16.08.04, 13:21
          Anielka, udała Ci się prowokacja:)
          Miłośniczki zwierząt z tego forum kochają zwierzątka, ale zieją agresją wobec
          ludzi, czego jaskrawym przykładem jest ten wątek. Jakoś żadna ekolożka nie
          ustosunkowała się do mojego wcześniejszego pytania o szczury wyłażące z kanałów
          do mieszkań i ich zwalczanie. Niewygodny problem dla wielbicielek zwierząt, więc
          lepiej przemilczeć.
          • heluu Re: futra - ranking 16.08.04, 13:24
            o przepraszm bardzo ja odpowiedzialam na to juz jakis czas temu. czytaj uwaznie
            • b_bb Re: futra - ranking 16.08.04, 13:28
              Przeczytałam uważnie. Napisałaś o szczurach hodowlanych i o tym, że Ty trutek
              nie wykładasz.
              Trutki wykładają firmy trudniące się deratyzacją, zaś pytanie dotyczyło szczurów
              piwnicznych, śmietnikowych i mieszkających w kanałach. Uważasz, że powinniśmy im
              pozwolić mnożyć się i wchodzić do naszych mieszkań? Nie widzisz żadnego zagrożenia?
              • heluu Re: futra - ranking 16.08.04, 13:33
                wlasnie dodalam wyzej posta na ten temat. uwazam ze jeden szczur w piwnicy nie
                stwarza zagrozenia. istnieje mozliwosc zrobienia pulapki nie czyniacej
                gryzoniowi krzywdy i przetranspotrowanie go w miejsce gdzie nie bedzie nikomu
                zawadzal. jednak rozumiem ze czasami trzeba ograniczyc liczbe szczorow zeby
                ratowac zycie ludzi np w biedniejszych krajach gdzie sa istne plagi przenoszace
                choroby. jednak szczur czy mysz w piwnicy nie stanowia takiego zagrozenia i
                zabijanie ich jest tylko najwygodniejszym z wyjsc. w nowym jorku zyje np 10
                razy tyle szczorow co mieszkancow i jakos zadnych epidemii tam nie ma...
                • b_bb Re: futra - ranking 16.08.04, 13:45
                  Nie mówię o innych biednych krajach, tylko o biednym kraju zwanym Polska. W
                  Ustce (miasto portowe, letnia stolica kraju, perła Bałtyku) niedawno były dwa
                  przypadki przedostania się szczurów do mieszkań w bloku. Weszły kanałami
                  wentylacyjnymi. Jest lato, jesienią szczury z pól przejdą gromadnie do piwnic w
                  blokach. Pisałyście wyżej z oburzeniem o dzieleniu zwierząt na lepsze i gorsze,
                  więc jak to się ma do problemu szczurów? Chciałabyś, żeby Twojemu potencjalnemu
                  dziecku szczur wszedł do łóżeczka, bo ekolodzy nie widzą zagrożenia? O
                  pogryzionym niemowlęciu w łóżeczku przez szczura czytałam w gazecie i nie
                  wydarzyło się to w Kambodży, lecz na północy Polski, droga heluu.
                  • heluu Re: futra - ranking 17.08.04, 17:24
                    Czytaj uwaznie co to pisze blagam. napisalam ZE JEZELI SZCZUR STWARZA
                    ZAGROZENIE TO ROZUMIEM ZE TRZEBA SIE GO POZBYC. rozumiesz? kiedy szczury
                    zagryzaja dziecko to wcale nie bede ich bronic i krzyczec ze biedne zwierztaka
                    bo to wtedy unieszkodliwienie ich jest KONIECZNOSCIA. czy juz dotarlo?
                  • heluu Re: futra - ranking 17.08.04, 17:29
                    nie dziele
                    zwierzat na lepsze i gorsze. uwazam ze kazde swoerzenie ma prawo do zycia ale
                    sa przypadki ekstremalne. plaga szczorow stwarza zagrozenie nie tylko
                    bezposrednio dla ludzi, ale takze dla innych zwierzat, zywnosci, itp. Rozumiem
                    ze w takich miejscach jak porty liczebnosc szczurow trzeba ograniczac bo
                    inaczej doprowadziloby sie do takiej wlasnie plagi. tylko czy trutki sa dobrym
                    pomyslem? przeciez trutke moze zjesc czyis pies lub nawet male dziecko. nie
                    wiem jak ta suytuacja dokladnie w portach wyglada ale mysle ze sprowadzenie
                    wiekszej liczby kotow - naturalnych wrogow gryzoni - mogloby rozwiazac problem.
                    ale nie wypowiadam sie w tej kwestii bo jak juz napisalam nie jestem ekspertem
                    od portow
              • caprice83 Re: futra - ranking 16.08.04, 16:40
                Są sposoby na to by pozbyć się gryzoni nie zabijając ich. Oczywiście jest to
                trudniejsze niz wyłożenie trutki i bestialnie zabicie tego zwierzęcia, no ale w
                końcu nie każdy posiada coś zwane sumieniem.
                • taquine do psuedoekologow 16.08.04, 22:58
                  "zwierzeta uznane za grożne szkodniki i zwalczane na mocy specjalnych przepisow
                  prawa: obydwa gatunki szczurow, rzadszy sniady i pospolity wedrowny"
                  podrecznik do biologii.

                  Są sposoby na to by pozbyć się gryzoni nie zabijając ich. Oczywiście jest to
                  > trudniejsze niz wyłożenie trutki i bestialnie zabicie tego zwierzęcia, no ale
                  w
                  >
                  > końcu nie każdy posiada coś zwane sumieniem.

                  HAHAHAHAHAHAHAHaHA
                  i prosze nie rozsmieszajcie mnie wiecej.
                  • caprice83 Re: do psuedoekologow 17.08.04, 09:08
                    możesz mi łaskawie wyjasnic jesli potrafiasz dlaczego uwazasz mnie za
                    pseudoekologa?
                    • taquine . 17.08.04, 21:23
                      wiem, przepraszam powinno byc do pseudoekolożek.
          • Gość: papryczka Re: futra - ranking IP: 212.160.106.* 16.08.04, 13:30
            Ja się przyznam, że nie zauważyłam pytania... Ale chętnie odpowiem. Widzę
            różnicę między zabijaniem zwierzęcia "żeby ładnie wyglądać", a żeby ocalić
            czyjeś życie. Lubię szcury, ale to fakt, że roznoszą choroby i ich przebywanie
            w pobliżu ludzi jest niebezpieczne. Nie jestem zwolenniczka trucia - w paru
            krajach już znależli sposoby na trzymanie szczurów z dala od ludzkich siedzib -
            też za pomocą chemii. Bolesne, ale prawdziwe.
            W zasadzie w sprawie futer tez powiem od razu, że np. Eskimos jest dla mnie
            barbarzyńcą usprawiedliwionym, gdyż polarem i goretexem sie nie ogrzeje. Jest
            to jednak skala minimalna. Nar=tomiast zabijać, żeby ładnie wyglądać. To już
            jest zło.
            • b_bb Re: futra - ranking 16.08.04, 13:39
              Rozłam wśród ekolożek.;) Heluu kocha szczury, hoduje je w domu i nie zabiłaby
              żadnego.

              BTW kilka dni temu będąc na Jarmarku Dominikańskim widziałam taki obrazek:
              młodzi ludzie z pięknym, wielkim psem zbierali na schronisko dla zwierząt.
              Pies ledwo dyszał w ogromnym upale i hałasie, czego miłośnicy zwierząt zdawali
              się zupełnie nie zauważać. Pewnie zebrali sporo gotówki, ale czy męczenie tego
              psa było tego warte? Bezmyślność ludzka nie zna granic.
              • heluu Re: futra - ranking 16.08.04, 13:46
                Ten pies mial zapewne sklonic ludzi do dawania datkow. Ale rzeczywiscie ci
                milosnicy zwierzat mogli wybrac inny, mniej upalny dzien na zbiorke. Faktem
                jest ze duze psy zazwyczaj sie mecza podczas upalu i nie ma sensu katowac ich
                zbyt dlugimi spacerami w pelnym sloncu (sama mam duzego psa wiec wiem o czym
                mowie - w upalne dni lezy on tylko i spi :)).
                A propo tych szczorow to zle mnie zrozumialas. Napisalam ze w obliczu epidemii
                choroby jestem w stanie zrozumiec likwidacje gryzoni. Jednak kiedy nie wiedzacy
                co go czego szczur wchodzi nam do piwnicy (nie chcesz zeby wszedl? lepiej ja
                zabezpiecz a nie narzekaj!) a tam czeka go smierc z nieokreslonego powodu - to
                jest dla mnie niehumanitarne.
                Czym innym jednak jest zabicie szczura stwarzajacego zagrozenie dla zycia
                czlowieka, a czym innym zabicie lisa i obdacie go ze skory zeby ktos mogl
                poszpanowac futrem.
                • b_bb Re: futra - ranking 16.08.04, 13:51
                  Heluu, ponowię wcześniejsze pytanie zadane przez tralalumpka: ile Ty masz lat??

                  Rozbawiłaś mnie tym postem i niewiedzą na temat zagrożeń stwarzanych przez
                  szczury. Dla Ciebie szczur to milusie stworzonko, które sobie hodujesz w domu.
                  Otóż są to zwierzęta niesłychanie płodne, mnożą się na potęgę i gdyby je
                  pozostawić samym sobie, zjadłyby nas żywcem w naszych mieszkaniach.
                  Masz jakiś pomysł, jak mam zabezpieczyć piwnicę przed szczurem? A zsyp na śmieci?
                  • miang Re: futra - ranking 17.08.04, 10:26
                    wszystkie te argumenty przeciw szczurom można by też zastosować do piwnicznych
                    kotów, ale pewnie już by tyle zwolenniczek eksterminacji się nie znalazło?
                    co do piwnicy proponuje zacząć od wysprzątania
                    • b_bb Re: futra - ranking 17.08.04, 11:33
                      miang napisała:
                      > co do piwnicy proponuje zacząć od wysprzątania

                      I takimi właśnie stwierdzeniami, szanowne "ekolożki", dajecie dowód swojej
                      ignorancji. Uważasz, że jeśli ja wysprzątam swoją piwnicę (swoją drogą stoją w
                      niej tylko farby i dwa meble), to szczury nie przyjdą do mojej czystej?
                      Zadomowiły się w jednym miejscu i nie ruszą się z niego dalej?
                      Właściwie znudził mnie ten wątek, bo żadna z obrończyń praw zwierząt nie podała
                      ani jednego sensownego argumentu, pisząc bzdury podobne do tego znakomitego
                      sposobu przeciw szczurom.
                  • heluu Re: futra - ranking 17.08.04, 17:36
                    Wyobraz sobie ze wiem ze szczury tak jak wiekszosc gryzoni bardzo szybko sie
                    mnoza. dziwnym trafem w mojej pinicy szczura jeszcze nie mialam. jest ona po
                    prostu szcelnie zamykana, bez szpar, powybijanych okien i innych rzeczy
                    ulatwiajacych szczurom dostanie sie do srodka. nie dziwi mnie ze cie rozbawilam
                    bo jak wiekszosc ludzi w tym watku uwazasz ze gatunek ludzki jest krolem swiata
                    i wszystko ma byc tak zeby jemu bylo wygodnie. inne istoty do garnka lub na
                    futro. ewentualnie jezeli nie nadaja sie ani na to ani na to to podlozyc trutke
                    i spokoj. jak juz mowilam sa inne sposoby na pozbycie sie szczura ale nie chce
                    mi sie powtarzac. poza tym resztki jedzenia, smieci, nieuprzatniete smietniki
                    i ogolny syf sciagaja szczury spraszajac je na latwy posilek. moze czasami
                    wystarczy zrobic porzadek aby nieproszeni goscie poszli szukac gdzie indziej.
                    kot rowniez skotecznie odstrasza gryzonie sama swoja obecnoscia
              • Gość: tolka Re: futra - ranking IP: *.localnetwork.pl / 217.153.174.* 16.08.04, 13:46
                Chyba rozmieniamy sie na jakieś mikroskopijne moniaki. Nie da sie uleczyć, ani
                tego psa co stoi w upale w centrum mista, ani szczura z piwnicy.
                Ani ochronić bocianiego gniazda. Nie da sie.

                Proponuję by jedna z uczestniczek załozyła klub ratowania szczurów (taka mała
                dygresja).

                Ale na litość, dajmy spokój zwierzętom, które za chwilę całkowicie znikną z
                naszego świata.
                • Gość: papryczka Re: futra - ranking IP: 212.160.106.* 16.08.04, 13:54
                  Gwoli informacji - w NY działa taka mała organizacja, która działa na rzecz
                  szczurów w mieście. I nawet podobno mają jakieś sukcesy :)
                  Mieli kiedys strone w internecie - nie pamiętam adresu, trzeba by poszperać.
          • Gość: nina Re: futra - ranking IP: *.tvkgsm.net / 195.205.187.* 16.08.04, 15:09
            skoro juz tak filozofujesz to czy nie uwazasz ze ludzie bywaja niejednokrotnie
            duzo gorsi i bardziej okrutni anizeli zwierzeta? zwierze zabija po to aby
            przezyc, a czlowiek zdolny jest do najwiekszego okrucienstwa, zbrodni wobec
            drugiego tylko dla czystej przyjemnosci, kaprysu.
            • erba Re: futra - ranking 18.08.04, 00:52
              tak? to w jakim celu najedzony łiskasem kotek zabija mysz? dlaczego orki
              bestialsko bawią się upolowaną, jeszcze żywą foczką?
          • fritzek Re: futra - ranking 18.08.04, 13:54
            to chyba nie jest specjalność tego forum.
            zajrzyjcie na forum 'zwierzęta' i mój wątek pt.'zaraz szlag jasny mnie
            trafi'.ja poprostu nie mam już siły ani ochoty dyskutować z fanatycznymi
            miłosniczkami wszystkiego co żyje.
            ale przynajmniej wzbogaciłam swoja ułomną wiedzę o własnej osobie.dowiedziałam
            się,że jestem potworem.
        • Gość: tolka Re: do anielki IP: *.localnetwork.pl / 217.153.174.* 16.08.04, 13:42
          Jakby tu napisać, żebys zrozumiała bidulko jedna.

          Krówkę, świnkę i na przykład kaczkę, zabijamy bo sa nam potrzebne do
          przetrwania (człowiek jest istotą mięsożerną, ma kły-do siekania i zęby
          trzonowe, żeby przezuwać mięsko)- rozumiem ze ten etap biologii w klasie chyba
          III dopiero przed tobą

          Inne zwierzatka, na przykład szynszylki, oceloty, i tygryski (pal licho że
          twoje wnuki już ich chyba nie zobaczą na łonie natury - no tak, ale bedą mogły
          futerko z szafy przytulić-musisz kupic cos na mole )
          no więc te zwierzata są okazami, jest ich na świecie malutko i myslę że fajnie
          by było gdyby sobie jeszcze pożyły.

          bbchhhhlah bbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbb

          o moje dziecko coś tu napisało. to chyba miało znaczyć:beeeeeee-nie ładnie



          • heluu Re: do anielki 16.08.04, 13:50
            Zgadzam sie poza jednym. Czlowiek nie jest miesazerca i wszystkozerca - gdyby
            byl misozerny mialby duze kly i male siekacze tak jak np. pies (KTOREGO NIE MAM
            ZAMIARU PRZESTAWIAC NA WEGETARIANIZM). Oznacza to ze czlowiek do przetrwania
            nie potrzebuje wcale pokarmu miesnego. Oczywiscie nie zamierzam tu nawracac
            ciezarnych kobiet, dzieci ani starcow na wegetarianizm. Faktem jest jednak ze
            czlowiekowi doroslemu ktory zakonczyl faze wzrostu i okres dojrzewania brak
            miesa nie ma prawa zaszkodzic. AHA I NIE STARAM SIE NIKOGO PRZEKONAC DO
            NIEJEDZENIA MIESA. To sa wylacznie moje poglady. Moge zrozumiec zabijanie
            zwierzat zeby je jesc. Ale zabijania zeby robic futro nie zrozumiem nigdy.
          • caprice83 Re: do anielki 16.08.04, 16:45
            To chyba ty nie miałaś tego na biologi, albo opuściłaś te zajęcia.
            Człowiek jest (ewentualnie) wszystkożercą, na pewno nie mięsożercą.
            Nie trzeba mordować zwierzat by przeżyć. Jeśli tak uważasz to naprawdę
            współczuje, udowodniłas że w ogóle nie wiesz co mówisz. Aha i powiedz mi w jaki
            sposób ja żyję? bo wg twojej teorii powinnam jakies 7 lat temu umrzeć.
            • Gość: tolka Re: do caprice IP: *.localnetwork.pl / 217.153.174.* 16.08.04, 21:05
              posłuchaj dzieweczko, a ona nie słucha- żar z rozgrzanego jej brzucha
              buchaaaaaa.

              nie pień sie , oczywiste jest ze człowiek jest wszystkożerny, wiec moze niech
              autorka wątku zje swoje futro.

              nie łapmy sie za słówka, nie warto, nie potrzebne.
              myślę ze sedno mojej wypowiedzi (niezależnie jak bardzo była chaotyczna)
              zrozumiałaś- i o to chodziło.

              pozdrawiam.
        • heluu Re: futra - ranking 16.08.04, 13:53
          Dobzre. Eksterminujmy z naszej planety wszystkie zwierzteta. a po cholere one?
          co z tego ze twoje wnuki beda je ogladac tylko na zdjeciach. czy to wazne? kogo
          to interesuje? napewno nie ciebie, to pewne. a co do roslin to prawda jest taka
          ze cos jest musze. sprobuj jest kamienie - ONE NIE CZUJA! - zobaczymy ja dlugo
          pociagniesz...
      • Gość: Richelieu* czym się żywi pies IP: 195.117.90.* 16.08.04, 13:54
        papryczki pies je samą marchewkę i inne rośliny(i tak nie wierzę, że samą, ale
        jeśli tak piszesz), a papryczka uważa, że nie znęca się nad zwierzęciem

        więc pytam się właścicieli psów i tych, którzy są pod pantoflem kotów. Czy
        takie zwierzęta mogą jeść wyłącznie rośliny?
        • heluu Re: czym się żywi pies 16.08.04, 13:56
          oczywiscie ze nie! ej to jest juz przesada! pies jest miesozerny a rosliny to
          tylko uzupelnienie jego diety! czlowiek jest wszystkozerny, a co innego pies!
          spojrz tylko na jego uzebienie: typowy drapieznik tak jak i kot. ej niech sie
          ktos opanuje zanim pies sie rozchoruje z tego wszystkiego :/
        • Gość: papryczka Re: czym się żywi pies IP: 212.160.106.* 16.08.04, 13:56
          I to jest dorabianie ideologii :))) Bo czy ja napisałam, że samą marchewkę????
          Wykarmcie marchewką mastiffa.... Ja pierniczę - tutaj trzeba wszystko łopatą...
      • ruda_80 Re: futra - ranking 16.08.04, 15:28
        Taki teraz "trynd" co by to być przeciwniczką noszenia futer i zapaloną
        ekolożką. Nagłośniej zaś krzyczą te co na nóżkach noszą skórzane buciki, ulotki
        wyjmują ze skórzanych toreb, a na obiad - aż im się uszy trzesa konsumują -
        kawał miecha. Ale tłumaczą sobie, że na jedzonko można zwierzątko zabić a na
        ubranie nie. A czym się różni jedno zwierzątko od drugiego, niech mi to jedna z
        drugą wytłumaczy!! Bo wg. mnie i jede i drugie pochodzą ze specjalnych na ten
        cel przeznaczonych hodowli. Nikt nie biega po lesie, żeby zabić lisa na
        futerko, ten lis specjalnie w tym celu się rodzi - gdyby nie to, to by po
        prostu na świat nie przyszedł. Zaraz pewnie mnie zakrzyczą panie wyidealizowane
        ekolożki, ale generalnie mam to gdzieś, i zimą z przyjemnością przywdzieję moją
        kurteczkę z karakułów. Szykujcie więc puszki ze sprajem, hahaaa, to kolejne
        owieczki pójda na rzeź na kolejną kurtkę, a za takie coś może spotkamy sie w
        sądzie.
        • Gość: papryczka Re: futra - ranking IP: 212.160.106.* 16.08.04, 15:37
          ja naprawdę uważam że dużo więcej jadu wyrzucają tu z siebie te zakrwawione
          lalunie... wystarczy spojrzec wyżej - "Jestem dumna, że na sobie trupa noszę".
          To może faktycznie płaszczyk z ludzkiej skórki - można by wyhodować parę sztuk.
          Wtedy to pewnie nie będzie zbrodnia, bo przecież w jednym celu sprowadzone na
          świat. A człowiek to przecież tez zwierzę. Podobno mądrzejsze niz inne... a nie
          widać...
          • ruda_80 Re: futra - ranking 16.08.04, 16:04


            Hahaaa wiedziałam, że ta sie odezwie pierwsza... :-) Gdzieś tam napisałaś, że
            lubisz wkręcać forumowiczki, sama zaś najbardziej się wkręcasz i unosisz.
            Spokojnie kobieto, bo stres źle wpływa na samopoczucie i odbierze ci tyle sił
            witalnych potrzebnych na tępienie innych ludzi i bieganie ze sprayem (a propo -
            słyszałam, że murek kolo stacji metra centrum będzie do wymalowania, sprayowcy
            poszukiwani, więc moze się zgłosisz.

            Gość portalu: papryczka napisał(a):
            > ja naprawdę uważam że dużo więcej jadu wyrzucają tu z siebie te zakrwawione
            > lalunie... wystarczy spojrzec wyżej - "Jestem dumna, że na sobie trupa
            noszę".

            Skoroś taka wyedukowana, bo czasy licealne masz już dawno za sobą, to naucz sie
            pisać po polsku - cudzysłów używa sie tam gdzie się kogoś cytuje, a ja
            powyższego stwierdzenia nie użyłam. To twój chory umysł to stworzył....

            > To może faktycznie płaszczyk z ludzkiej skórki - można by wyhodować parę
            sztuk.

            A takie coś to tylko w mózgu ekolożek może się urodzić. Podobnie jak karmienie
            psa marchewką...Marchewkę jedzą króliki, może ci sie zwierzątka pomyliły..
            hahaa

            > Wtedy to pewnie nie będzie zbrodnia, bo przecież w jednym celu sprowadzone na
            > świat. A człowiek to przecież tez zwierzę. Podobno mądrzejsze niz inne... a
            nie widać...

            No nie wiem czy człowiek to zwierzę - może ty tak. Ja napewno nie. I na twoim
            przykładzie widzę że faktycznie niezbyt mądre - "płaszczyk z ludzkiej skórki".
            Przebiła byś pomysłowością Hitlera, on podczas wojny z ludzi tylko mydło robił
            • caprice83 Re: futra - ranking 16.08.04, 16:51
              Kolejna 'genialna' osóbka, która chyba nie była na wszystkich zajęciach w
              szkole.
              Nie znasz mnie więc nie mów co ja robię, jak przysługuję się w sprawie ochrony
              zwierząt i środowiska.
              Od ponad 7 lat nie morduje zwierząt. Staram się pomagac jak najwięcej w
              schronisku, zbieram pieniądze na różnych festynach itd.
              Mam straszne problemy z kupieniem kozaczków na zime, bo widocznie wszyscy
              producenci są takimi idiotami jak ty i nie potrafia zrozumieć że niektórzy nie
              chcą być mordercami.

              Przez takie osoby jak ty wstydzę się być człowiekiem. Jak słysze wypowiedzi
              takich osób to miałabym ochotę zaprowadzić cię do rzeźni, a potem do takiego
              producenta skór. Choć wątpię bys miała jeszcze sumienie i wrażliwośc i by cię
              to duzo obeszło ty imitacjo człowieka! POTWÓR!
              • ruda_80 Re: futra - ranking 16.08.04, 17:02
                caprice83 napisała:

                > Kolejna 'genialna' osóbka, która chyba nie była na wszystkich zajęciach w
                > szkole.
                Na których nie byłam?? Oświeć mnie.

                > Nie znasz mnie więc nie mów co ja robię,

                A ja ci nie mówię co ty robisz...

                jak przysługuję się w sprawie ochrony
                > zwierząt i środowiska.
                > Od ponad 7 lat nie morduje zwierząt. Staram się pomagac jak najwięcej w
                > schronisku, zbieram pieniądze na różnych festynach itd.
                > Mam straszne problemy z kupieniem kozaczków na zime, bo widocznie wszyscy
                > producenci są takimi idiotami jak ty i nie potrafia zrozumieć że niektórzy
                nie
                > chcą być mordercami.
                >
                > Przez takie osoby jak ty wstydzę się być człowiekiem.
                To zamieszkaj ze świnkami w chlewiku - brak prądu a do jedzonka pasza i
                roślinki. Czysta ekologia i samo zdrowie. Nie będziesz musiała sie niczego
                wstydzić i korzystać z dobrodziejstw cywilizacji. Może ze świniami też łatwiej
                sie dogadasz obrzucając je wyzwiskami.


                Jak słysze wypowiedzi
                > takich osób to miałabym ochotę zaprowadzić cię do rzeźni, a potem do takiego
                > producenta skór. Choć wątpię bys miała jeszcze sumienie i wrażliwośc i by cię
                > to duzo obeszło ty imitacjo człowieka! POTWÓR!

                Wyluzuj kobietko!!!!
                Chyba brak białka zwierzęcego w pożywieniu odbija sie na waszym zachowaniu
                Bo jak dotychczas to mi się śmiać chce z tych waszych wyidealizowanych
                wywodów. :-))))))) >
              • b_bb Re: futra - ranking 16.08.04, 19:43
                caprice83 napisała:
                > Przez takie osoby jak ty wstydzę się być człowiekiem. Jak słysze wypowiedzi
                > takich osób to miałabym ochotę zaprowadzić cię do rzeźni, a potem do takiego
                > producenta skór. Choć wątpię bys miała jeszcze sumienie i wrażliwośc i by cię
                > to duzo obeszło ty imitacjo człowieka! POTWÓR!

                Hehehehehe. Fanatyczka. Dziewczyny tracą czas próbując Ci cokolwiek uzmysłowić.
                Naels i Richelieu używają słusznych argumentów, ale ze ślepym nie rozmawia się o
                kolorach, a Ty, caprice, zdajesz się być kompletnie zaślepiona, przypominasz
                członka sekty.
                Walcz o dobro zwierząt, ale nie porywaj się na coś, na co nie masz wpływu.
                Żyjesz w cywilizowanym świecie, więc jesteś sprawcą zagłady zwierząt w takim
                samym stopniu,jak ci, co jedzą mięso. Zajmij się, bojowniczko o prawa zwierząt,
                warunkami, w jakich mieszkają zwierzęta w miastach. Staraj się o to, by
                trzymanie zwierząt w domach wymagało spełnienia ustalonych norm (pisałam na ten
                temat wcześniej), walcz, by panie sprzątały kupki po swoich pieskach, aby
                zwierzęta nie przeszkadzały ludziom. Jest mnóstwo spraw, które są do
                zrealizowania, zaś Ty pienisz się i uważasz za lepszą dlatego, że nie jadasz
                mięsa i nie nosisz futer. Jaki procent kobiet w Polsce chodzi w futrach?
                Rozejrzyj się zimą po ulicach i policz wszystkie kobiety w naturalnych futrach,
                jakie ujrzysz ( o ile odróżnisz futro naturalne od sztucznego :P:P). Skoro dieta
                wegetariańska Ci służy, to smacznego, tylko zastanów się chwilkę, dlaczego nie
                zaleca się jej np. kobietom w ciąży...
              • naels Re: Rece opadaja... 18.08.04, 14:36
                > Od ponad 7 lat nie morduje zwierząt. Staram się pomagac jak najwięcej w
                > schronisku, zbieram pieniądze na różnych festynach itd.

                Matko z córka, ja juz nie moge... Do licha ciezkiego, Caprice, ile razy mam to
                jeszcze powtorzyc, zeby dotarlo??? OCZYWISCIE, ZE MORDUJESZ ZWIERZETA!!! Przez
                sam fakt uzywania technologii, ktore sa szkodliwe dla srodowiska, przez sam
                fakt wlaczenia komputera, kupowania produktow w sklepie juz to robisz!
                Powiem wiecej: jestem gotowa sie zalozyc o scyzoryk Victorinoxa, ze MORDUJESZ
                WIECEJ NIZ JA! przez swoja niewiedze, przez ignorancje w temacie funkcjonowania
                ekosystemow, cyklow biogeochemicznych, eko-kwalifikatorow, metod szacowania
                wplywów na srodowisko, konwencji i aktow prawnych itp. czy chocizaby prostej
                chemii, fizyki czy inzynierii. Sprawdzalas kiedykolwiek sklad surowcowy proszku
                do prania czy moc nominalna zarowek w swoim domu? Wiesz, gdzie jest i jak
                dziala twoja lokalna oczyszczalnia sciekow? Jaka metoda byl bielony papier na
                ulotki podczas tych twoich festynow?
            • Gość: papryczka Re: futra - ranking IP: 212.160.106.* 17.08.04, 09:52
              W kwestii używania "" odsyłam na forum o ortografii i interpunkcji, bo nie masz
              racji. A co do wkręcania i unoszenia się - przyznaję się bez bicia.
            • Gość: papryczka Re: futra - ranking IP: 212.160.106.* 17.08.04, 09:55
              hm... no i może czytałabyś uważnie. Nie karmię psa marchewką - daje mu ją jako
              cos do chrupania, bo on ją po prostu lubi. Dziwne? Może - to jego sprawa. Wolę
              to niż być taka dobra panią, co pieska czekoladą karmi.
              A co do płaszczyka, to jest to jedynie parafraza niektórych wypowiedzi
              dotyczacych hodowania zwierzaków w celach futerkowych. I człowiek jest
              zwierzęciem, czy Ci się to podoba, czy nie.
      • Gość: Richelieu* a szczotki, klej i parę innych produktów? IP: 195.117.90.* 16.08.04, 18:02
        pędzle do golenia z idealnej świńskiej szczeciny, szczotki do włosów tym lepsze
        im bardziej naturalnie i ekologiczne włosie naturalne zawierają, klej z kości
        biednych bydlątek
        nie kupujecie przestrzegając nie zawsze opisnego składu?

        więc kupujecie chemię w czystej postaci

        a drewno? meble z czego macie? z plastiku czy z folii? nie ma zwierząt lądowych
        bez lasu, poza kręgiempolarnym, co Wy robicie, morderczynie!

        tego już się najbardziej ortodoksyjne nie wyprą


        ps. uweilbiam Was dziewuszki, jak jeden mąż "nie znasz mnie, nic o mnie nie
        wiesz, tup nóżką, zbieram na schroniska dla zwierzątek. Ojejciu, naprawdę
        zbierasz? Coś jak odniesienie swojego morale, dam, poczuje się lepiej, a nie
        dam, bo pies będzie miał co jeść.

        mastif, papryczko, gdzie mieszkasz? w domku z ogrodem? oczywiście możesz
        wymyśleć wszystko jedno co, i tak nie można sprawdzić, ale spółdzielcze M4
        nadaje się najwyżej na kota lub pekińczyka. Większe zwierzęta męczą się.


        morderca. dziewuszki widać, że młodziutkie, bo znały by wartość oszczerstwa,
        jak to słowo rzucone sąsiasdowi idiocie od niechcenia może być powodem 2-
        letniej rozprawy sądowej, a słowo za dużo powiedziane nauczycielowi przyczyną
        wywalenia ze studiów. A potem, buu, nauczycel się na mnie uwiął, buu, a ja
        powiedziałam mu tylko, że jego żona jest mordercą bo nosi futro, buu, przecież
        ja mam rację, buu
        kochać ludzi jest trudniej niż zwierzęta. Zwierzę jest niewymagające naszego
        starania, zwłaszcza pies kocha bo jesteśmy. Miłośćidealna. A człowiek? Ile to
        zabiegów trzeba i ile starań. Ile analiz błędów i ile przeprosin. Straszne, do
        diabła z ludźmi, pójdźmy na łatwiznę i kochajmy zwierzęta.
        • Gość: amelie Re: a szczotki, klej i parę innych produktów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 19:17
          bu, jakas idiotka histeryzuje na forum...
        • heluu Re: a szczotki, klej i parę innych produktów? 17.08.04, 17:57
          Dlaczego caly czas odwracasz kota ogonem i starasz sie zrobic z nas dziewuszki
          (lubisz to slowo) usilujace uciszyc dreczace je sumienie ewentualnie wmowic
          sobie ze sa dobre, wspaniale itd? Nie twierdze ze jestem idealem i ze wcale nie
          szkodze srodowisku. bo szkodze jak kazdy z nas kupujac wode mineralna w
          plastykowej butelce ktora rozklada sie setki lat. Samo przebywanie czlowieka na
          planecie chcac nie chcac szkodzi srodowisku, ale jedznie, kupowanie ubran,
          mebli itp to sa rzeczy nieunikniote i nikt nie bedzie nikogo za to linczowal.
          ale futro, drogie dzieci, to jest towar luksusowy, ktory nikomu nie jest
          niezbednie potrzebny do zycia za wyjastkiem eskimosow, ktorzy w inny sposob po
          prostu sie nie ogrzeja. scinanie drzew na opal czy zabijanie krowy na kotlety
          jest zlem koniecznym aby czlowiek mogl zyc (z ta krowa to tak nie do konca -
          zalezy dla kogo ze tak powiem). a mordowanie krolikow czy sznszyli po to aby z
          ich grzbietu zedrzec aksamitne, mieciutkie futerko (futro z reszty ciala a
          takze cale mieso ida na smietnik) zeby jakas pusta kobieta mogla je sobie
          ponosic - to jest zlo wynikajace tylko i wylacznie z ludzkiej glupoty.
          Co do tych sztucznych chemicznych tworzyw. Nie trzeba byc ekologiem aby
          wiedziec ze wystarczy wrzucic plastyk do odpowiedniego smietnika i juz
          przysluzyc sie srodowisku - zostanie on przerobiony ponownie. Tak samo ze
          szklem czy papierem. A potem mozna kupic np papier z makulatury i nie narazac
          kolejnych drzew na sciecie. wiem ze to niewiele, ale jezeli chociaz jedno
          drzewo mniej zostanie dzieki temu sciete to juz jest jakis maly sukces.
          a tak w ogole to czytajac twoje posty odnosze nieodparte wrazenie ze to ty w
          jakis sposob starasz sie uciszyc sumienie. wmawiasz nam ze jestesmy tak samo
          winne jak ty bo kupujemy plastyk (nieekologiczny) czy drewno (smierc drzew).
          Zaslanisz sie tym ze zabijanie zwierzat nie jest takie zle bo gdzies tam
          indziej dzieja sie gorsze rzeczy ew ludzie postepuja gorzej. czy uwazasz ze to
          ze ktos robi tak samo jak ty lub nawet postepuje gorzej cie usprawiedliwia w
          tym co ty robisz? matka krzyczy na dziecko za to ze zbilo szklanke a dziecko
          zaslania sie swoim bratem ktory zbil wazon jakby to mialo cokolwiek do rzeczy.
          • Gość: Richelieu* Re: a szczotki, klej i parę innych produktów? IP: 195.117.90.* 17.08.04, 18:13
            za to co powiedziałaś osobie, która uciszyłaby Twojego psa za strasznenie jej
            dziecka w wątku na stronie głównej nie mam ci nic do powiedzienia. Ktoś Twojego
            psa z buta to Ty czyjeś dziecko z buta. Dzieci mogą się kąpać w morzu więc i
            twój pies może.

            jezu

            nawet wątek o tobie założyłam, wczoraj


            I potrafisz romawiać bezosobowo, dziewuszko? Cholewcia, cokolwiek się nie powie
            to biorą do serduszek. To się nayzwa dyskusja na poziomie naukowym.
            Powtórz "naukowym" - nie bierzemy do serduszka tylko rozmawiamy teoretycznie,
            następne słowo "teoretycznie". Ja rozumiem, że w tej twojej cud miód pracc e
            nie wymagają takich trudnych rzeczy, ale to jest forum, teoretycznie
            rozmawiamy, powtórz jeszcze raz i wyraźnie.
            zaś drzewa, mięso.. kształcisz się dzięki forum, bardzo dobrze, gratulacje

            a baby przyznające więcej praw psu niż dziecku uważam za degeneratki

            słowo "dziewuszki" lubię i z was nie robię bo się same robicie dziewuszkami.
            biorąc do indywidualnych serduszek dyskusję na poziomie teoretycznym
            • heluu Re: a szczotki, klej i parę innych produktów? 17.08.04, 20:31
              Ojej a ty znowu swoje :). Z tym dzieckiem to taka przenosnia. Facet mi napisal
              zeby nie porownywac psa do dziecka a ja celowo porownalam poniewaz uwazam ze
              psy i male dzieci stoja na podobnym poziomie inteligencji (to udowodnione,
              prosze sie nie rzucac). Nie mowie tu oczywiscie o umiejetnosci obslugi np
              pilota do telewizora - bo nie o to w tym momencie chodzi - ale np o umiejetnosc
              bezpiecznego przejscia przez jezdnie. Kilkuletni, madry, doswiadczony pies
              zrobi to bez problemu. Male dziecko chyba niebardzo. Ale to taki przyklad nie
              bardzo zwiazany z tematem (odpowiadam ci dlaczego porownuje psy do dzieci). a
              jakbys przeczytala wszystkie posty to bys wiedziala ze tam byla wieksza
              dyskusja na temat ze tak samo jak ktos nie musi znosic mojego psa tak samo ja
              nie musze znosic darcia sie czyjegos dziecka z czym sie osobiscie zgadzam.
              oczywiste jest ze nie potraktuje zadnego dziecka z buta i niektorzy chyba
              zrozumieli o co mi w tym momencie chodzilo. tamten osobnik tez by mojego psa z
              buta nie potraktowal tego jestem pewna :) za duzy jest zeby go z buta
              traktowac. aha i psa na ludzi ani na dzieci nie puszczam (pisze to juz
              dziesiaty raz zeby sie znowu ktos nie przyczepil :)))
            • Gość: amelie Re: a szczotki, klej i parę innych produktów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 22:37
              ja wiem o co chodzi! tobie richeliu* zal dupe sciska, ze watek heluu jest na
              glownej stronie forow!!
              • Gość: Richelieu* żal za dupę ściska, następne wyrażenie do kolekcji IP: 195.117.90.* 17.08.04, 23:46
                wyrażeń używanych przez młode panienki, z tą różnicą, że już nie przez
                dziewczątka, a przez dziewuszyska z którymi dziewczątkom mamy nie pozwalają się
                bawić, bo palą w kiblu i całują się z chłopakami po kątach

                jeszcze trochę i będzie pełen słownik
          • fritzek Re: ebałt caprice 17.08.04, 18:32
            Zmierziło mnie czytanie na kolejnym forum o "mordercach".Starczy wywodów
            caprice na forum 'wegetarianizn',na którym dowodzi,że aborcja u kobiety jest
            o.k.Natomiast aborcja u owcy w celu pozyskania futerka karakułowego jest
            morderstwem(to jest baaaardzo duży skrót-zainteresowanych odsyłam na tamto
            forum).Ta sama caprice twierdzi,że więcej warte jest życie jednego zwierzęcia
            niż miliona ludzi.
            A co do futer i skór.Już kiedys wyraźnie wygłosiłam pogląd na te sprawy.Nie
            wydałaby pieniędzy na nową skórę czy futro,bo poprostu wolę zainwestowac je w
            porcelanę,meble.Nie uważam natomiast za zło noszenie używanych rzeczy.Mam
            używane kurtki,płaszcze,paski,torebki.Natomiast buty tylko nowe.
            I tutaj chyba powolutku dochodzimy do sedna sprawy.Ktoś (przepraszam,nie
            pamiętam kto) napisał,że inną sprawą jest futerko z dzikich kotów zabijanych na
            życzenie,a inną noszenie kurtki z odpadów produkcyjnych.
            btw/Dlaczego 3/4 pseudoekologów chodzi w glanach,które są wykonane ze skóry?
            Dlaczego noszą raportówki,rzemyki również skórzane?
            • b_bb Re: ebałt caprice 17.08.04, 19:14
              Widzę, że wątek ciągle żywy...
              Zgadzam się z fritzek. Caprice stosuje retorykę wywodzącą się chyba z sekty
              Niebo. Sto razy czytałam, że od 7 lat nie jada zwłok. Liczenie tych lat
              przypomina mi mitingi AA. Wyzywania od potworów, morderców tych, którzy jedzą
              mięso, nie trzeba więcej komentować. Nic dziwnego, że ruchy ekologiczne nie mają
              siły przebicia, kiedy "Ekolozki" zamiast konkretnych argumentów używają w
              dyskusji krzyku i tupania nóżką.

              Heluu, nie jesteś ekspertem od portów, ale od czego jesteś ekspertem? Kiedy
              przeczytałam o łapaniu i wywożeniu szczurów, ogarnął mnie śmiech. Gdybyśmy z
              tępieniem szczurów czekali do epidemii, byłoby za późno, trzeba ograniczać
              liczebność tych "biednych, niczemu nie winnych stworzeń" właśnie po to, by do
              epidemii nie doszło. Już widzę, jak szczur czeka w mojej piwnicy, aż do niej
              wejdę, potem daje się złapać do klatki, następnie jadę z nim do lasu, gdzie
              żegnam czule. Koty, powiadasz? Bezpańskie koty także stanowią zagrożenie,
              roznosząc wściekliznę i pchły.
              Piszesz w którymś z postów, że roślinki też czują, ale je zjadasz, bo są na
              niższym szczeblu ewolucji. Jednocześnie człowiek nie może być panem świata, bo
              zwierzęta mają takie samo prawo itp... Zatem człowiek jest na tym samym stopniu
              ewolucji, co inne ssaki? Ciekawa logika...

              Nie noszę futer, bo nie lubię, nie dorabiam do tego ideologii. Nie zrezygnuję
              jednak ze skórzanych butów i toreb, bo też lubię. Jestem częścią cywilizowanego
              świata i dobrze mi z tym. Zabijanie zwierząt, nie tylko bezpośrednie na żywność
              i skóry, ale też pośrednie poprzez produkcję chemii szeroko rozumianej,jest
              naturalną konsekwencją cywilizacji i nie unikniecie tego.

              P.S. Zabiłam dziś osę, która użądliła mnie w stopę. Jestem potworem!
            • Gość: tolka Re: ebałt caprice-do fritzek IP: *.localnetwork.pl / 217.153.174.* 17.08.04, 22:20
              ja uważam tylko, że są zierzeta - okazy, które bezwzględnie należy chronić. I
              zwierzeta, które jemy.Przecież ludzie i tak bedą jesć mięso i tak, wiec niech
              to bedzie kotlet ze świni (ja wiem, ze tez cierpi), a nie fanaberia paniusi na
              futro z tygrysa.

              I rozdrabniamy sie na moniaki wielkości roztoczy, bo nie da sie obronic całego
              świata. Jak juz wczesniej pisłam, może przestańmy oddychć, bo roztocza to chyba
              tez zwierzęta.

              Nie znosze futer, ale na litość, nie odbiegajmy w drugą skrajność.
              Normalności nam trza.
              pozdrawiam.
              a wątek sie ciongnie ciongnie

              wszystko zostało powiedziane.

              ekolożkom zyczę- więcej praktyki (czyli rekawy zakasać trza)
              a futrzakom- trzesienia ziemi, żeby im ta nitka miedzy uszami w koncu pękła, to
              bedzie spokój.

              dyplomatycznie pozostaję po srodku
              • Gość: Anielka Kropelka Re: ebałt caprice-do fritzek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 22:46
                ja pisalam o futrze z hodowlanych szynszyli, watpie aby ktoras z nas mogla
                sobie pozwolic na takie z tygrysa albo lamparta ... ale gdyby bylo to dobrze
                utrzymane futro uzywane- to czemu nie? jestem przeciwna niszczeniu i marnowaniu
                rzeczy pochodzenia zwierzecego z pobodek 'etycznych'- ciekawa jestem czy
                ekolozki zaczna rozbijac gabloty w muzeach aby zniszczyc cacka zrobione z
                szylkretu itd ?

                acha i jescze pytanie nie zwiazane z futrami ale z wojowniczoscia ekolozek,
                pytalem o to zreszta wczesniej, nie dostalam odpowidzi

                - jaki macie stosunek do rytualnego uboju praktykowanego przez zydow i
                arabow /zwierze musi byc zywe az do wyplyniecia ostatniej kropli krwi/- jakos
                nie slyszalam o demosnstracjach pod koszernymi rzezniami /jest taka chociazby w
                warszawie/? mam rozumiec, ze standardy w postepowaniu co do zadajacych
                cierpienia zwierzetom sa nie do konca jasne?
                • fritzek Re: ebałt caprice-do fritzek 17.08.04, 23:08
                  heeh
                  bo dla nawiedzonych są byty 'równe i równiejsze'.co wychodzi tylko w dłuższej
                  dyskusji,niekoniecznie dotyczącej mody czy wegetarianizmu.
                  'robale',gryzonie i inne stworzenia można zabijać podczas np. zbioru soji na
                  wegekotlety.natomiast zabijanie zwierząt hodowlanych jest 'morderstwem'.
                  czy jest tu jakaś logika?

                  btw/'godność myszy'-to mnie rozwala...
                  • Gość: Anielka-Kropelka Re: ebałt caprice-do fritzek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 23:24
                    takie juz sa te malolaty- zle i zbuntowane do szpiku kosci /ja nie bylam lepsza-
                    pamietam, ze rzucalam starym 'faszyzmem' w jakichs sprawach zyciowo-
                    ideologicznych ;] /
                • Gość: papryczka Re: ebałt caprice-do fritzek IP: 212.160.106.* 18.08.04, 10:56
                  Przyznaję - nie wiem co o tym mysleć. Trudno walczyć z tym, co istnieje od
                  zarania dziejów. Dla mnie czym innym jest religia, choćby barbarzyńska, a czym
                  innym upiększanie się kosztem życia. Są to dla mnie ciągłe dylematy. Naprawde
                  nie jestem nawiedzoną fanatyczką - rozumiem potrzeby cywilizacyjne. Używam
                  komputera, jeżdżę samochodem, jem mięso. To są rzeczy, których nie mogę z
                  pewnych oczywistych powodów ominąć ( no może poza jedzeniem mięsa ). I z tych
                  samych powodów robią to inni - jest im to niezbędne do funkcjonowania.
                  Natomiast noszenia futra za konieczne nie uważam i zabijanie zwierząt na futro
                  uważam za coś złego. Hodowlę zwierząt na futerka też. Jest to zbędne zupełnie.
                  Nie uważam za zbrodnię uboju zwierząt na mięso - bo jest to pewna społeczna
                  konieczność i tego się nigdy nie wytępi i nie odejdzie od tego. Bo jest to
                  robione dla pewnych konkretnych potrzeb. Zabicie zwierzęcia, które zagraża
                  człowiekowi też uważam za konieczne ( vide kwestia szczurów ).
                  I owszem - uważam, że są zwierzęta równe i równiejsze. Taki jest świat, że nic
                  nie jest równe i trzeba się z tym pogodzić. Istnienie " mniejszego zła " jest
                  faktem. Czy się komuś to podoba czy nie, to czysty subiektywizm.
                  Dodam jeszcze w kwestii wysprayowanych w Ameryce futer - nie zniżyłabym się do
                  takiego zachowania, gdyby nie fakt, że te obfuterkowane kobietki doskonale
                  wiedziały jak ten handlarz pracuje, jak poluje i jak te futra powstają. Powiem
                  jedynie, że osiągnął szczyt bestialstwa.
                  • miang Re: ebałt caprice-do fritzek 18.08.04, 13:18
                    Gość portalu: papryczka napisał(a):

                    > I owszem - uważam, że są zwierzęta równe i równiejsze. Taki jest świat, że


                    ale jeżeli dla Ciebie "równiejszy" jest śliczny kiciuś , którego nie wolno
                    tępić w przeciwieństwie do obrzydliwych sszczurów, to musisz pozwolić żeby dla
                    kogoś innego miłym zwierzakiem była krówka lub świnka, a obrzydliwym
                    szkodnikiem norka
                    • Gość: papryczka Re: ebałt caprice-do fritzek IP: 212.160.106.* 18.08.04, 13:35
                      Może i tak. Ale ja ze szczura futra nie noszę, chociaż jest szkodnikiem. A
                      kiciuś też może byc szkodnikiem w szerokim rozumieniu tego słowa - np. jak jest
                      wściekły.
          • naels Re: I jeszcze raz... 18.08.04, 14:55
            heluu napisała:

            > ale futro, drogie dzieci, to jest towar luksusowy, ktory nikomu nie jest
            > niezbednie potrzebny do zycia za wyjastkiem eskimosow, ktorzy w inny sposob
            > po prostu sie nie ogrzeja.

            Tlumaczylam to juz pietnascie razy, ale dla twojej przyjemnosci powtorze
            jeszcze raz: te "inne sposoby" moga byc tak szkodliwe dla srodowiska, ze w
            konsekwencji posrednio zabijasz wiecej zwierzat, niz poszloby na futro.

            > a mordowanie krolikow czy sznszyli po to aby z
            > ich grzbietu zedrzec aksamitne, mieciutkie futerko (futro z reszty ciala a
            > takze cale mieso ida na smietnik) zeby jakas pusta kobieta mogla je sobie
            > ponosic - to jest zlo wynikajace tylko i wylacznie z ludzkiej glupoty.

            Aha. A kupowanie sobie sztucznego futra, zrobionego z syntetykow, pochodnych
            ropy naftowej, dla pozyskania ktorej zginelo 5-ciu irackich cywili, to jest
            wedlug ciebie OK?

            > Co do tych sztucznych chemicznych tworzyw. Nie trzeba byc ekologiem aby
            > wiedziec ze wystarczy wrzucic plastyk do odpowiedniego smietnika i juz
            > przysluzyc sie srodowisku - zostanie on przerobiony ponownie. Tak samo ze
            > szklem czy papierem. A potem mozna kupic np papier z makulatury i nie narazac
            > kolejnych drzew na sciecie.

            No wlasnie widocznie trzeba byc ekologiem. Chociazby po to, zeby wiedziec, jaki
            plastyk do jakiego smietnika (w zasadzie z tych sprzedawanych w Polsce bardzo
            niewielka czesc sie da rozsadnie, o ile w ogole, przerobic) czy ile razy
            statystyczne wlókno celulozy moze posluzyc do produkcji papieru (okolo 5 razy,
            dla ciekawosci). Jesli ci sie wydaje, ze twoje nowe biale zeszyciki czy
            kartonowe pudelka sa produkowane z makulatury, to sie niestety grubo mylisz.

            > wmawiasz nam ze jestesmy tak samo
            > winne jak ty bo kupujemy plastyk (nieekologiczny) czy drewno (smierc drzew).

            Oczywiscie, ze jestescie. To tylko kwestia szerszego, bardziej globalnego
            spojrzenia na ekologie, do ktorego, niestety dla was, potrzeba duzej wiedzy.
      • Gość: Daisy Re: futra - ranking IP: *.cable.wanadoo.nl 27.08.04, 00:04
        Wszystkie fanki futer! Zajrzyjcie na ponizsze strony a potem z czystym
        sumieniem zalozcie swoje futra znow na siebie.Jesli bedziecie w stanie, to
        znaczy, ze ze snobizmu i z zadzy posiadania pozbylyscie sie wszelkich ludzkich
        uczuc.
        Sama mam w domu 2 slodkie kroliki i 4 rozkoszne szynszyle i za zadne skarby
        swiata nie oddalabym ich na futro!!! Widzialyscie kiedys malutka (zywa)
        szynszylke? Najslodsze stworzenie na swiecie!

        www.furisdead.com/
        www3.sympatico.ca/taniah/animal/fur.html
        www3.sympatico.ca/taniah/animal/fur.html
        www.friendsofanimals.org/fur/billboard.html
        www.animalliberationfront.com/Practical/Fishing--Hunting/Fur--Trapping/Anti%20Fur%20Op-Ed%20in%20Oregonian.html
        • Gość: Richelieu* Re: futra - ranking IP: 195.117.90.* 27.08.04, 03:03
          łii tam, tylko 6 rozkosznych zwierzątek? villas ma 300 rozkosznych zwierzątek
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka