titerlitury
06.01.05, 13:06
przeglądam sobie tutaj watki pisane przez tegoroczne maturzystki... i troche
mi żal. Żal mi Ciemnych spódnic i białych bluzek, skromniutkich sukienek.
Studniówka to jednak zabawa szkolna, to jednak zabawa młodych ludzi, którzy
dopiero wkraczaja w świat dorosłych. A tu "małe czarne", "suknie balowe".
Dziewczyny - ta moda jest głupia. Jesteście wsztkie młodziutkie, śliczne,
świezutkie, apetyczne - jak ukwiecone majowe drzewka w sadzie. A wy z tych
slicznych drzewek chcecie zrobić choinki...
Nie "przebierajcie" się za matrony, nie zakładajcie taftowych spódnic i
gorsetów, które kojarza się juz chyba tylko z wiejskim weselem. Ubierzecie
się skromnie, z biglem, z przymróżeniem oka, ale ubierzcie się na litość
Boską, nie "przebierajcie się"!
Ja swoja studniówkę wspominam z wielkim sentymentem - było cudownie, nie
malowałaysmy sie, ubrane byłysmy skromniutko (właśnie w ciene spódnice i
białe bluzki, ale skromniutkie sukienki) i było pysznie - teraz gdy oglądam
te zdjęcia widze, ze miałam wtedy 18 lat (to było 9 lat temu), i nie myle ich
z fotografiami z wesela.
Dzieczyny - bądźcioe dziewczęce, nie kokotowate.;)