Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Moda a wiek (mlodociany)

    07.02.05, 12:35
    Zainspirowana watkiem Richelieu o pupach, zaczelam sie zastanawiac nad
    stopniem nasycenia ubrania elementami tzw. seksownymi oraz rozkladem
    statystycznym w oparciu o wiek badanej populacji. W tym kontekscie
    niezmiernie wzruszyla mnie wypowiedz:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=19517316&a=20038688
    Ludzie drodzy, czy ja sie przypadkiem stara i zmurszala nie robie? Nie chodzi
    mi nawet o niemal zerowy stopien rozwoju biustu u przecietnej polskiej
    trzynastolatki, ale o priorytety. Ja w wieku 13-tu lat mialam juz co prawda
    jakies zaczatki, nawet mikrobiustonosz nosilam (lepiej sie biegalo), ale poza
    tym bylam na etapie namietnego czytania "Pana Samochodzika" oraz "Przygod
    Tomka na Wszelkich Mozliwych Ladach", zakradania sie "w imie honoru" do
    rupieciarni ksiedza (przez okno w piwnicy), konkursow jazdy rowerem przez
    rzeke itp. oraz pierwszych pirackich kaset Kultu i KSU. Ubranie mialo byc
    wygodne i funkcjonalne, trwale (zeby sie nie podarlo przy przechodzeniu przez
    plot); dobrze sie skladalo, jesli bylo oryginalne i roznilo sie od tego
    kolezanek (w cenie byly zatem bluzy dresowe, flanelowe koszule i polatane
    dzinsy po kuzynce ze Stanow). Ale eksponujace biust? seksowne??? Mysmy nawet
    nie bardzo wiedzieli, co to w ogole znaczy! Czytam teraz takie wypowiedzi
    trzynastolatek eksponujacych to, co niezaistniale, poczatkujacych
    gimnazjalistek wymieniajacych sie informacjami o najbardziej kuszacych
    stringach i zaduma mnie ogarnia. Czy to siermiezne czasy poznego socjalizmu
    byly takie pruderyjne, czy moze teraz zyjemy w epoce ukrytej afirmacji
    pedofilii?
    Obserwuj wątek
      • lunalovelight Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 12:46
        co zrobic, kumo.
        dzieciarni sie w glowach poprzewracalo i 13latki mysla, ze sa kobietami, ktore
        winny panoszyc sie swoja seksualnoscia... i panosza sie, niestety :(, za cholere
        nie rozumiejac, ze biust 13letniej dziewczynki [DZIEWCZYNKI!] jest atrakcyjny
        glownie dla starych, zdeprawowanych dziadow... pokolenie 'bravo' rosnie.
      • anja.riddle Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 12:53
        Ja ten wczesnonastoletni wiek przechodziłam w połowie lat 90. Też nie
        przypominam sobie, żebym myślala o jakimś eksponowaniu biustu (istniejącego lub
        też nie). Będąc trzynastoletnią dziewczynką, ciuchy nie interesowały mnie aż
        tak bardzo - pewnie również dlatego, że wtedy nie było Reserved, Zary, H&M itp.
        Najwyżej starałam się wykombinowac coś z tego co znalazłam w dostępnych
        sklepach lub też na dnie szafy.
        Niedawno z koleżanką doszłyśmy do wniosku, że dzisiejsze gimnazjalistki są
        modniej (niekoniecznie lepiej) i drożej ubrane niż my. A to, że wszystkie
        wyglądają tak samo, czyli jak kopie Britney Spears, jest pocieszne - która
        dziewczyna w tym wieku umie się ubrać? I to, że koniecznie chcą dodać sobie
        lat :). Która z nas nie chciała :). Chociaż jak ostatnio weszłam do Orsay'a
        i 'na oko' byłam tam najstarszą osobą (poza ekspedientkami) to lekko się
        zdziwiłam.
        • deczko Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 13:21
          Siostra mojego TŻ zachwycala sie jaki to sliczny staniczek znalazla dla swojej
          10-letniej corki. Bylam w ciezkim szoku. Owszem kiedy mialam 10 lat, to
          niektore kolezanki staraly sie wypychac staniki wata, a inne nosily staniki, a
          w nich prawdziwe piersi, ale ja te dziewczynke widzialam i nie sadze by stanik
          byl jej potrzebny.
          Moze jestem staroswiecka nie wiem...

          To moze zabrzmi jak herezja, ale ja stanika nie nosze. Moze to wina mojej mamy,
          bo mi nie kupila stanika w wieku lat 10?! :)
          • lunalovelight Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 13:24
            hah, no ja zaczelam nosic staniki wlasnie w wieku lat 10, ale dlatego, ze mi
            biust urosl, a nie dla fanaberii i checi bycia dorosla...
            • deczko Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 13:28
              lunalovelight napisała:

              > hah, no ja zaczelam nosic staniki wlasnie w wieku lat 10, ale dlatego, ze mi
              > biust urosl, a nie dla fanaberii i checi bycia dorosla...

              Rozumiem, przeciez napisalam o tym powyzej.
              Nie rozumiem jak rodzona matka, chce zrobic z dziewczynki kobiete i kupuje jej
              stanik, mimo iz dzieciak piersi ni ma?!

              Ja w wieku lat 10. nie marzylam o staniku, teraz pewnie 10-latki to marza o
              stringach, bo stanik to dla nich powszednosc.
              • lunalovelight Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 13:32
                no wlasnie wlasnie :(. taka malolata [a i to chyba za szumnie powiedziane, jesli
                chodzi o 10latke], szczegolnie, jak nie ma madrej matki, chce wygladac jak
                marzenie pedofila :/... i dzieciakowi nie prztlumaczysz, ze lepiej sie lalkami
                zajac, niz marzyc o strigach i biodrowkach ukazujacych polowe dzieciecej pupy...
                • deczko Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 13:46
                  Gdyby mnie moj dzieciak poprosil o zakup stanika, choc piersi nie widac, to
                  chyba bym nie kupila. A sama na pomysl kupna tez bym nie wpadla.

                  Nie sadze by stanik, badz kobieca bielizna byl jakims wymiernikiem kobiecosci i
                  w taki sposob trzeba przedstawiac dziecku sprawe. To po prostu kolejny kawalek
                  bielizny, a nie jakis symbol kobiecosci, a co za tym idzie doroslosci.
      • tralalumpek Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 13:19
        naels, swietna uwaga
      • Gość: kum-nye Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 13:29
        Ja sama mam dopiero 20 lat, wiec okres ten przechodziłam stosunkowo niedawno. W kazdym razie czasami jestem zdumiona/przerażona tym co widzę na ulicach. W wieku 13 lat dla mnie ważne były mniej więcej te same rzeczy co dla autorki wątku. Smutne to:/
        • Gość: Aga Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.chello.pl 09.02.05, 14:47
          Cieszę się, że nie jestem sama :) Już myślałam, ze dopada mnie kryzys wieku
          starczego. Pozdrawiam rówieśnicę.
      • Gość: Richelieu* Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.zyg.brewet.pl 07.02.05, 13:32
        Wzrost liczby pedofilów już kilka osób uznało za następstwo dziecięcej
        seksownej mody i lolitowatość. Można sobie poczytać

        co do priorytetów, przecież troszczyły się dziewczynki o piersi, że są nie
        takie jak u innych dziewczynek na przykład. Ta, która miała największe,
        troszcząc się o nie eksponowanie biustu, zakładała wielgachne swetry. Też były
        Tomki Wilmowskie, ale objawem zainteresowania własną cielesnością była właśnie
        jej negacja. Skulone ramiona, zgarbione plecy, wielkie bluzy z kapturem.
        Jakiś wstyd, że ona ma, a ja jeszcze nie albo na odwrót. Teraz zupełnie
        przeciwna strona, co jest nienormalnie normalne, bo dzieci zawsze wpadały w
        skrajności. Głupio tylko, że i wtedy i dziś nie ma u takiego gimnazjalisty
        miejsca na rodzica
        • Gość: kum-nye Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 13:46
          Za moich czasów (jakkoliwek śmiesznie to brzmi:) nikt w wieku 13 lat nie myslał o epatowaniu seksem... Z obserwacji wynika, że takie "problemy" pojawily sie w wieku 16 lat... A teraz poprzeczka cały czas się obniża. No ale kiedy widzi się na ulicy Barbie z dziesiecioletnim dzieckiem ubranym na jej podobieństwo, a na MTV można sobie obejrzeć jakże wymowny aerobic w teledysku do Call On Me...coz:/
          • fritzek Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 14:10
            Hy hy hy...
            Pewnie zaraz wyskoczą jakieś "papatki",żeśmy stare szarobure baby,które nie
            maja czego pokazywać prócz własnych kompleksów.
            Moje wczesne lat naście przypadło na czasy,w których jeszcze nosiło sie
            fartuchy szkolne,ewentualnie ciemną bluzę lub sweter.Koleżanki,którym szybciej
            niż reszcie urosło to i owo raczej starały się ukrywać oznaki kobiecości niż je
            eksponować.Pod koniec podstawówki dziewczyny eksperymentujące z makijażem (ja
            oczywiście też,a jakże) były wypraszane z klasy do łazienki w celu pozbycia się
            owego.Krótkie spódniczki w zasadzie tolerowano tylko dżinsowe i nie w
            rozumieniu dzisiejszej 'krótkości'.
            Czasami jak widzę dziewczyny idące do gimnazjum obok mojej chałupy zastanawiam
            się czy ja przypadkiem nie mieszkam na Ibizie.Kozaczki na szpilach,kuse
            wdzianka,bielizna na wierzchu,biżuteria,full make-up od rana,wymalowane
            szpony...Smutne to...
            Gwoli jasności.Nie mam sześciesiątki na karku i nadwagi ;-p
          • Gość: Klara Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.4web.pl 07.02.05, 14:15
            Ja takiej tezy nie stawiam, ale kto wie, może coś w tym jest...W dobie
            powszechnego seksu i antykoncepcji a`la Rydzyk zwiększa sie ilośc matek w wieku
            lat 16-stu. Zatem te same 26 letnie kobiety, mają już 10 letnią córkę!!!A
            ponieważ 26-letnia matka może być niebagatelnie zainteresowana push-upami i
            stringami, posiadanie ich przez 10 letnią dziewczynkę jest zachcianką
            matki...Hmmm...mogłabym jeszcze napisac, że przecież za 6 lat ta dziewczynka
            będzie juz matka, ale lepiej ugryzę sie w język, bo teza sama w sobie jest
            niesmaczna...
          • b_bb Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 14:21
            Sięgając pamięcią w zamierzchłe czasy mojego dzieciństwa przypominam sobie
            koleżanki, które z wypiekami na twarzy opowiadały o obściskiwaniu się z
            chłopakami, prezentowały malinki na szyjach, zawsze miały najmodniejsze ciuchy i
            fryzury. Cóż, ja, podobnie jak naels, miałam inne priorytety, ale z chęcią
            słuchałam opowieści klasowych gwiazd, jak historii z innego świata.
            Ja będąc dzieckiem malowałam się w domu kosmetykami mamy, przebierałam się w jej
            biżuterię i buty. Była to jednak zabawa, z której wyrosłam bodajże idąc do
            szkoły. Teraz można kupić kosmetyki dla pięciolatek w cenie takiej, jak dorosłe.
            Widziałam reklamy zakładów kosmetycznych oferujących profesjonalny makijaż dla
            dziewczynek idących do Pierwszej Komunii. Widziałam, jak fryzjerka wykonywała
            pasemka ośmiolatce na tę samą uroczystość. Małe dziewczynki stosują diety, żeby
            nie przytyć, w dodatku odbywa się to przy pełnej akceptacji mam (zaznaczam, że
            nie mam na myśli dzieci z nadwagą).
            Są mamusie, które uważają, że dziecko powinno być dzieckiem, wykorzystać
            możliwości chłonnego umysłu na zdobywanie wiedzy, rozwój zainteresowań itp, ale
            są, o zgrozo, i takie, które córeczki traktują jak lalki Barbi, których zadaniem
            jest emanowanie urodą zewnętrzną. Takie lolitki w wieku 13 lat doskonale wiedzą,
            co jest trendy i sexi, nie umieją napisać poprawnie słowa "bluzka" czy
            "spódnica", ale jakie to ma znaczenie...
            • anja.riddle Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 14:33
              > Widziałam reklamy zakładów kosmetycznych oferujących profesjonalny makijaż dla
              > dziewczynek idących do Pierwszej Komunii. Widziałam, jak fryzjerka wykonywała
              > pasemka ośmiolatce na tę samą uroczystość. Małe dziewczynki stosują diety,
              > żeby nie przytyć, w dodatku odbywa się to przy pełnej akceptacji mam
              > zaznaczam, że nie mam na myśli dzieci z nadwagą).

              Słyszałam o takich przypadkach, ale szczerze mówiąc jeszcze nie widziałam
              czegoś takiego na własne oczy. Kojarzy mi się to z wyborami małych miss
              popularnymi w USA i tymi mamusiami oczekującymi wyniku z zapartym tchem.
              Bo to, że taka młodziutka dziewczyna jakoś tam się umaluje czy założy obcasy
              nie jest aż takie dziwne. Ja i moje koleżanki też tak robiłyśmy, ale po to żeby
              być "dorosłe" a nie seksowne - nawet nie wiedziałyśmy co tą są stringi czy
              biodrówki, a ja koniecznie chciałam nosić apaszki mamy :). Jeśli taka
              dziewczyna chce załozyć różowy sweterek czy mini to ok, ale są granice i
              rozsądna mama nie pozwoli malolacie latać z tyłkiem czy piersiami na wierzchu.
      • Gość: aghny_b Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.238.96.164.adsl.inetia.pl 07.02.05, 15:57
        a ja swój pierwszy biustonosz założyłam [bardzo dobrze to pamiętam] jakoś latem.
        pamiętam, że był upał a ja zażenowana nałożyłam na siebie 3 koszulki i było mi
        strasznie gorąco, z czego cala rodzina miała niezły ubaw!
        też mialam wtedy 13 lat...
        • Gość: fritzek Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 16:08
          Przypomiało mi się a'propos gaci.W podstawówce krzykiem mody były bawełniane
          białe gacie rodem z Turcji.Tzw.tygodniówki.W szatni przed WF trwał konkurs
          pt."która ma najładniejszy kwiatek wydrukowany na gatkach" ;-)))
      • Gość: ekler Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.kim.pl / *.kim.pl 07.02.05, 16:08
        tez uwazam,ze to,co sie teraz dzieje,to przesada.hmm,nie powiem,ja jakos
        wczesnie zaczelam sie bawic "moda",stanik zaczelam nosic,majac 12 lat (mialam
        miseczke b) itd.pod koniec podstawowki dbalam juz o to,co mam na sobie,ale bez
        przesady,biustu akurat sie wstydzilam,bo mi kolezanki dokuczaly,zazdrosnice;)
      • super.kinia Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 16:16
        pierwszy stanik zaczęłam nośic jak mialam 11 lat, nie byla to chęć
        podkreślenia / ukrycia czegokolwiek, tylko czysty pargmatyzm.
        za to pirewsze pantofelki na obcasiku (malutki ok 1-2cm) dostalam jak mialam 6
        lat, były śliczne, czerwone, ze skóry i przywiezione ze Szwecji. W dobie
        głędokiego PRLu drazniły moje kolezanki jak i ich zazdrosne mamusie, jak dzis
        supersamochód.

        nie jestem dzieckiem nastoletniej matki, ani nie odbiło sie to negatywnie na
        tym jak dzis wygladam,ubieram sie i zachowuje, nie padłam tez ofiarą pedofila.
      • przemkowa.b Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 16:23
        ho ho,jak to dawno było:)
        Pierwszy stanik -jak miałam 13 lat i to nie dlatego,zebym chciała tylko
        musiałam,bo juz za bardzo skakał:)))
        Pierwsze buty na obcasie dopiero w ósmej klasie (zebym miała ładne na egzamin
        do liceum:)))
        miniówek nie lubiłam nigdy,zreszta szybko zaczełam tyć w wieku lat 15 i dopiero
        na studiach schudłam z powrotem:)
        O stringach czy kabaretkach nawet mi się nie śniło...
      • super.kinia Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 16:31
        i jeszcze jedno pierwsze kabaretki jak szlam do komunii, nie wiem gdzie je mama
        kupiła, ale mialam 2 identyczne pary biale i czarne (zostawilam je sobie do
        dziś), bez lycry, śliczna koronka, z tylu szew, motym kwiatowy i rozną
        wielkościa oczek, coś pięknego. do dzis nigdzie nie moge znaleźć, w zadnym
        sklepie, podobnego cuda.
        • Gość: fritzek Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 16:37
          super.kinia napisała:

          pierwsze kabaretki jak szlam do komunii

          ROTFL
          • Gość: Nina Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 17:13
            Spokojnie, nie należy się tym tak ekscytować. To po prostu były ażurowe
            rajtuzki.
            • super.kinia Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 20:22
              Gość portalu: Nina napisał(a):

              > Spokojnie, nie należy się tym tak ekscytować. To po prostu były ażurowe
              > rajtuzki.


              chyba cie zmartwie, ale to nie byly rajtuzki i wc alym moim doroslym życiu nie
              udalo mi sie znalezc tak eleganckich kabaretek
              • Gość: fritzek Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 22:30
                cie zmartwie, ale to nie byly rajtuzki
                Może pończochy do paska dla ośmioletniego dziecka?
                A skoro sobie je zostawiłaś od komunii to ile masz latek?12-13?No chyba,że
                cierpisz endykronologicznie(to rozumiem i z góry przepraszam)?
                Eleganckie kabaretki z koronką dla ośmiolatlatki-ROTFL
                • super.kinia Re: Moda a wiek (mlodociany) 08.02.05, 14:03
                  Gość portalu: fritzek napisał(a):

                  > cie zmartwie, ale to nie byly rajtuzki
                  > Może pończochy do paska dla ośmioletniego dziecka?
                  > A skoro sobie je zostawiłaś od komunii to ile masz latek?12-13?No chyba,że
                  > cierpisz endykronologicznie(to rozumiem i z góry przepraszam)?
                  > Eleganckie kabaretki z koronką dla ośmiolatlatki-ROTFL


                  a ty masz ćwierć mózgu czy tylko udajesz?
                  kabaretki leżą juz praiwe 20 lat i nie chodze w nich bo są za małe. Trzymam je,
                  jak i kikla innych rzeczy, przez sentyment. Kiedyś pozakze moim dziecion,
                  przynajmniej mam co. Ty chyba cierpisz na kompleks gałganów, barchanowych
                  majtasów i buro-szarych dresów w dzieciństwie. Lecz swoje kompleksy gdzie
                  indziej i nie obrażaj kobiet, które są przyzwyczajone do luksusu od
                  dziecinstwa, znają swoją wartość i stać je na to zeby wyglądac lepiej niż
                  przeciętna matka-polka.

                  Za wszelkie kąśliwe wypowiedzi z góry dziękuję. Nie zamierzam na nie opisywać.
                  • Gość: fritzek Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 14:38
                    Uderz w stół a "Papatki" się odezwą ;-)))
                    To ja już nie rozumiem.Skoro nie były to ani ażurowe rajtuzki ani pończochy,to
                    co???
                    Zakompleksiona nie jestem.Matką Polką takoż nie (Nie rozumiem co tak w ogóle ma
                    bycie lub niebycie mamą do mody?No chyba,że w kwestii ubrań ciążowych).
                    A miary luksusu widocznie mamy inne.
      • Gość: Richelieu* Zaucha 20 lat temu IP: *.zyg.brewet.pl 07.02.05, 17:08
        Pij tylko mleko
        zakrywaj dekolt
        a nie będziesz liczyć straconych lat
        Baw się lalkami
        chłop to dynamit
        zobacz głupia w co się tu gra

        Nie bierz przykładu
        z Jadźki sąsiadów
        co z pięciorgiem dzieci kabaret ma
        Psa ci kupimy
        na imieniny
        nie bądź głupia zobacz w co się tu gra

        Czy ci źle kiedy sama jesteś
        Zabawek tyle masz
        Po co ci grzeszyć, po co się spieszyć, patrz

        Krótko było naj, teraz żale i kolekcja zgrabnych kłamstw
        Diabli wzięli raj, został tylko napuszony, łysy paw

        Nie wierz bajce samograjce omijaj węża
        Trenuj gamy, słuchaj mamy, nie szukaj męża
        Baw się lalkami, chłop to dynamit

        Nie wierz bajce samograjce, siedź lepiej w domu
        Hoduj kwiaty, nie dramaty, po co to komu
        Baw się się lalkami, chłop to dynamit




        jak to chłop przewidział
        • kingakunowska Re: Zaucha 20 lat temu 10.02.05, 01:55
          Sama to prawda, niestety :-P Kapitalny wiersz, ja go sobie skopiuje, moge?
      • daino Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 17:21
        no wlasnie.
        albo malolatki lat pare (5-7), paradujace w dresach z napisem na pupie "juicy".
        • energeia Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 18:43
          Pamiętam jak za moich czasów (kurczę, jak to brzmi:D) dzieci potrafiły być dziećmi.

          Pamiętam, jak alergicznie dzieci reagowały na jedną "gwiazdę" z mojej klasy w podstawówce, która
          eksperymentowała z wysokimi obcasami, makijażem i nosiła taką sztywną natapirowaną grzywkę.
          Najwspanialsze jej "kreacje" złożone z: obcisłych gaci z lycry w połączeniu z eleganckimi bluzkami i
          butami na szpilkach nie powodowały w żadnej z nas chęci do naśladowania :))))
          Jak inna dziewczyna w ósmej klasie przyszła do szkoły upudrowana, reszta stwerdziła jednogłośnie, że
          to głupota się tak malować:)

          Tak jakoś nikt się nie spieszył do tej dorosłości, przeczuwając, że na wszystko jest odpowiedni czas.
          Były ciekawsze rzeczy do roboty, niż pogoń za byciem modną. Czytanie, bieganie po parku i łażenie po
          drzewach (i kombinowanie, jak zejść, kiedy okazało się, że wlazłyśmy na zbyt wysokie drzewo:))) ),
          dyskusje o odkrywanym świecie, rozwijanie zainteresowań...

          Teraz, kiedy moja nastoletnia kuzynka martwi się, czy nie ma za małych piersi w stosunku do obwodu
          bioder, to ja się łapię za głowę i odmawiam komentarzy.
          • papryczka_ag Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 18:56
            Hejka!

            Szanowne panie - ja sobie tak myslę, że jest jedna zasadnicza różnica między
            nami a obecnymi "trzynastkami". O ile dobrze pamiętam, kiedy miałam 13 lat nie
            byłam bombardowana przez kioski prasą w stylu Bravo Girl, Dziewczyna, tudzież
            inne pisma typu " Masz 10 lat czas się zacząć puszczać..."
            Przecież teraz dzieciakom kupują takie bzdury i nic dziwnego, że pranie mózgu
            postępuje.
            Ostatnio u mojej młodej szwagierki ( dziewczę dziesięcioletnie ) dorwałam jej
            nowy ulubiony magazyn p.t. WITCH. Taki gniot o magii, przyjaciółkach i
            chłopakach w konwencji komiksowej. Bohaterki mimo młodego wieku posiadają jak
            zauważyłam kuse spódniczki, suknie wieczorowe, makijaż, problemy z
            chłopakami...
            Co ma zrobic biedne dziewczę, skoro nie zna innego stylu życia niz prezentowany
            w takich pisemkach albo w filmach pokroju American Pie??? Nic nie może zrobić,
            a tak już jest, że od 11 roku zycia dziecko wychowują media i kumple a nie
            rodzice.
            Może to proste wytłumaczenie, ale zdaje mi się, że całkiem prawdziwe.
            No i dochodzi naukowa teoria o akceleracji pokoleń. Strach pomysleć co w wieku
            10 lat będzie robiła moja prawnuczka...
            • daino Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 19:12
              > No i dochodzi naukowa teoria o akceleracji pokoleń. Strach pomysleć co w
              wieku
              > 10 lat będzie robiła moja prawnuczka...

              moze powroci czas jak sprzed paru wiekow, i malolatki beda mamusiami(ew
              tatusiami, tu zmiana) a my stare, po 20tce statecznymi matronami co tylko w
              pierscien ucalowac.sredni wiek to znowu 30tka, a tylko wzrost pojdzie wyzej.
              • monikate Re: Moda a wiek (mlodociany) 07.02.05, 19:19
                Bo to żadna moda-tylko biznes, biznes! Post papryczki wskazuje, jaką drogą
                idzie poszukiwanie nowych targetów i kolejnych rynków zbytu.
            • Gość: Richelieu* Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.zyg.brewet.pl 07.02.05, 19:16
              Bravo Girl i Dziewczyna mają chyba 15 lat, a napewno więcej niż 10. W `90
              miałam 12 lat i co gorsza zdarzyło mi się przeczytać nie po to żeby nosem
              pokręcić nad obrzydliwością, ale właśnie z ciekawości. Dziewczyna jawiła mi się
              jako bardzo dorosłe pismo.
              I co ze mnie wyrosło?

              chodzi bardziej o to, że obecne dzieci mają przyzwolenie starszych na mini, a
              dzieci koniecznie chcą łamać zasady.
            • Gość: aghny_b Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.238.96.164.adsl.inetia.pl 07.02.05, 19:28
              Faktycznie dzieciaki sa bombardowane przez te głupawe pisemka.
              Obejrzałam sobie WITCH u 9-letniej córki mojej koleżanki, dodam że do
              każdego nr dołączane są "prezenty" - tatuaże, lakiery do paznokci, pomadki,
              wachlarze i inne akcesoria niezbędne każdej , młodej kobietce...
              Tak na marginesie, Mamy nie widzą w tym nic zdrożnego, bo to podobno fajna zabawa
              i po co córeczka ma odstawać od reszty?! i pewnie troche racji w tym jest
              • fridolino Re: Moda a wiek (mlodociany) 08.02.05, 15:03
                hehe, ja zaczelam nosic stanik w 8 klasie a i tak nie za bardzo bylo w niego co wsadzic :], strasznie mi juz wtredy glupio bylo bo wszytkie mialy tylko nie ja. Jak mialam miecd jak taka pchla ze mnie byla (30kg 145cm). Pewnie bym sie tym, nie przejmowala bo chyba ogolnie jakos pozniej dojrzewalam i jeszcze w 7 klasie bylam na etapie lalek barbie. Co do pisemek typu bravo, to pamietam a jakze ze kupowalo sie <znaczy sie jaksas jedna dziewczyna z klasy kupowala> i czytalysmy to na glos w szatni przed wfem. Historie typu moj pierwszy raz oniemialy nas bo zadan nie myslala jeszcze o chlopaku a tym bardziej o sexsie a zlektury wynikalo ze bycie dziewica w wieku 12, 13 lat to jakis obciach, a my tu wszytkie po 14,15 mialysmy i nic. Pamiatam ze Brawo w tamtych czasach bylo w calosci tlumaczone z niemieckiego, i tym sobie tlumaczylysmy ta rubryke ze pewnie w niemczech jest inaczej. Ale teraz to te biedne nastolatki chyba nie za bardzo maja sobie to czym tlumaczyc :(
            • naels Re: Moda a wiek (mlodociany) 09.02.05, 14:30
              Zgadzam sie z wami kobiety, ze o wszystkim decyduje, jak mowi slynne
              staropolskie przyslowie, biznes, biznes i jeszcze raz... pieniadze -
              szczegolnie biorac pod uwage, ze mlode pokolenie jest idealnym targetem, bo
              kompletnie bezkrytycznym.
              Zastanawia mnie po prostu, dlaczego ten biznes sie tak kurczowo uczepil sfery
              seksu. Przeciez, jezeli dzieciom mozna sprzedac praktycznie wszystko, to
              dlaczego sprzedaje im sie niemal wylacznie, za przeproszeniem, p...lenie?
        • Gość: madziula Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: 195.205.245.* 12.02.05, 19:25
          To wszystko dlatego, że nasze społeczeństwo mało zna się na języku angielskim.
          Równie dobrze kotś może kupić koszulkę z nadrukiem "Jestem głupia" a i tak
          większość osób jak i osoba nosząca mogą nie wiedzieć, co tam pisze...
      • facecja Re: Moda a wiek (mlodociany) 08.02.05, 15:57
        a żadna z Was nie oglądała pewnego angielskiego filmu dokumentalnego, na Club
        czy innym egzotycznym kanale tv (oglądałam u koleżanki) i brytyjskich dzieciach
        i ich durnych matkach. otóż była rozmowa z dziewczynką 7-letnią, która nie
        tylko chodziła w pełnym makijazu - mama jej codziennie robiła, ale i depilowała
        nogi i ręce (!) oraz mówiła, że marzy, aby tańczyć na rurze jak dorośnie. a
        matka się głupio śmieje i mówi: oj, przejdzie jej. ja tam wcale nie wątpię, ze
        jej przejdzie. bo niby co to za atrakcja będzie, wtedy to już od 15 będą
        tańczyć, a co! będzie popyt to będzie i podaż.
        tak więc już wiadomo, czego się można spodziewać w Polsce za pare lat.
        • Gość: ja:) Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 16:22
          Nie za kika lat, a juz teraz :/ tylko porog wiekowy troszke wyzszy niz za
          granica, ale to sie chyba predzej czy pozniej wyrowna.
          Piszecie, ze "moze to staroswieckie poglady":P ale ja 18 lat skoncze w tym roku
          i mnie to takze przeraza. Widze mlodsze ode mnie dziewczyny, czy raczej
          dziewczynki, ktore wygladaja jakby wszystkie byly odbite od jednej sztancy i
          nasladowaly wizerunki z kolorowych durnych pisemek. Czasami czuje sie dziwnie-
          jestem starsza, chodze w wygodnych ubraniach, zamiast przykusej rozowej
          kurteczki mam ciepla,bynajmniej nie krotka a na obcasie, na jakim chodza te
          dziewczynki, prawdopodobnie skrecilabym noge <hmmm>. To jest przerazajace...
      • Gość: mme Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.chello.pl 09.02.05, 12:44
        przecierz te niby-dorosłe-dzieci (o ktorych mowicie ze nie maja pojecia jak sie ubrac) nie maja wielkiego wyboru. te 13latki ktore nie beda chodzily w modnych ciuchach, nie beda sie zachowywaly jak nakazuje moda lansowana w sklepach, w pismach dla nastolatek, w pismach dla kobiet prawdopodobnie nie znajda dla siebie przyjaciół z ktorymi by mogły "przez rzeke na rowerze przejeżdżac" i spedzać czas.

        (trzynastolatki które chcą wyglądać na starsze niż są, chcą być traktowane jak dorosłe, bo czują się dorosłe, chociaż ich dorosłość bywa dla nas tylko etapem rozoju, wiekiem z ktorego sie wyrasta).
        • Gość: Iga Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 21:40
          Ja mam lat 17 więc 13 to nie taki odległy czas. Przyznam ze już od 12 roku
          życia potajemnie czytwyałam bravo girl i dziewczyne (raz mama mnie nakryła i
          zabroniła czytać...nie podziałało:)), do tego w szkole przed lekcjami w 6
          klasie przebierałam z koleżankami w kiblu stanik i paradowałyśmy tak w
          biustonoszach i koszulkach na ramiączkach (rózowych) przez całe boisko.
          Dodatkowo używałam takiego RÓŻOWEGO błyszczka, a latem (w tajemnicy przed mamą)
          kupowałyśmy jakieś ku..kie cienie do powiek (wielki błękit, barbie róż) i
          takie wymalowane latałyśmy po ulicach... Już w podstawówce (czyli do 6 klasy
          włącznie bo 7 i 8 to gimnazjum) używałam podkładu (głównie przez pryszcze) i
          tego paskudnego błyszczyka, czasem chyba tuszu czu cienia...
          A co do staników...wydaje mi sie że lepiej kupić dziecku stanik za wcześnie niż
          za pozno jak było w moim przypadku... w wieku 12 lat miałam już w miarę pokaźny
          biust (coś między A/B) a mama nie wpadłą na pomysł żeby kupić mi stanik
          (oczywiście sama kupiłąm ale przy niej nie nosiłam) i pamiętam jak raz w
          obcisłej rózowej (sexownej!) sukience szłam po mieście bez stanika i pełno
          obleśnych dziadów gapiło się na moje cycki...Wydaje mi się że dziecięcy biust w
          staniku jest mniej wulgarny niż bez stanika i zawsze zal mi cycatych
          dziewczynek które w obcisłych bluzeczkach latają z biustem na wierzchu... NO:)
          Aha, pamiętam jeszcze że już w 4 klasie podstawowej kupiłam pierwszą "modną"
          rzecz, obcisłą żółtą bluzeczkę z napisem "i like spring", a potem to już wysyp
          różowych badziewnych i obcisłych szmatek z bazarku...
          Żeby zszokować wszystkich jeszcze bardziej :) dodam że w 4 klasie miałam
          chłopaka (na trzymaniu sie za reke i jednym polsekundowym buziaku sie
          skonczylo) a u mnie w klasie nie posiadanie chłopaka było obciachem...Potem w 5
          i6 już nie...A cale gimnazjum w ogole nie mialam konkretnego chlopaka:)

          Jednym słowem po wszystkim moich przejściach z dzieciństwa powinnam już mieć
          piątke bachorów i kończyć zawodówę.. Ale tak sie na szczescie nie stalo.:).. Ok
          2 gimnazjum porzuciłam bravo i różowe wdzianka, przeszło mi to zachłyśnięcie
          się dorosłością. Ogólnie to nie wydaje mi się że to co robiłam i jak wyglądałam
          było dobre i bezpieczne (jak miałam 12 lat to juz gwizdali na mnie robole:P)
          ale prawda jest taka ze to przechodzi często z wiekiem i nie trzeba się bać ze
          z małej lolitki wyrośnie duża dziweczka... Chociaż kto tam wie...:D:D
          pozdrawiam
      • Gość: Agata Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.com.pl / *.dmbsk.pl 09.02.05, 21:56
        Bardzo dobra spostrzegawczość!!!! Bardzo dobry komentarz!!!!Cały ten trend
        zbiega się do jednego punktu wyjściowego- do SEXU !!! (A niech się małolaty
        rozmażają i tak mamy ubytek naturalny). Chciałabym zauważyć jeszcze problem
        makijażu u takich dziewcząt.Zarówno w szkole jak i poza nią. Według mnie
        nauczyciele w swoich szkolnych biurkach powinni oprócz bonów na obiady szkolne
        trzymać waciki i krem do mycia twarzy...
      • Gość: siostra Re: Moda a wiek (mlodociany) IP: *.petrus.com.pl 10.02.05, 07:22
        mam 28 lat i dwie siostry, jedną 25, a drugą ... 13-letnią. Szczerze przyznam,
        że zaczynam obawiać się co to będzie za rok a może i za pół...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka