Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    DO STALYCH BYWALCOW FORUM

    15.04.05, 17:58
    w zasadzie bywalczyn. zagladam tutaj prawie codziennie, mysle ze to czesto,
    ale wiem ze sa tu osoby naprawde zadomowione. bardzo mnie fascynujecie, kilka
    z was naprawde fajnie pisze, najlepsze jest to, ze tak rozne typy osobowosci
    reprezentujecie. chcialabym sprobowac zrobic o was dokument - uslyszec co
    sprawia ze na forum wracacie, czemu jest wam potrzebne, uslyszec wasze
    historie. najchetniej osobiscie porozmawiac. rozumiemiem ze anonimowosc jest
    dla was bardzo wazna, ze niewiele z was zechce pokazac twarz przed kamera i
    gwarantuje ze nie jest konieczne. bardzo licze na wasz odzew mysle ze
    moglybysmy zrobic naprawde fajny projekt. osoby ktore zauwazylam na tym forum,
    na ktorych najbardziej mi zalezy to kochanica francuza, r.richelieu, zettrzy,
    tralalumpek, blinski, b.bb, bez mapy, nadobna, dobry humorek. zreszta
    wszystkie dla ktorych forum jest w jakis sposob wazne. mozecie pisac na meila:
    zpte@gazeta.pl albo odpowiadac mi tutaj. pozdrawiam


    Obserwuj wątek
      • blinski Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 18:03
        'wzruszyła mnie wasza historia'?;)
        • lunalovelight Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 18:05
          blinski, nie daj sie prosic :D
          tlumy czekaja!
        • zpte Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 18:06
          heh raczej ciekawi ludzie=dobry material :)
      • usmiech_mona_lisy nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego: 15.04.05, 18:56
        że na rozmowe z niektórymi będziesz potrzebowała pozwolenia na widzenie
        wystawianego przez psychiatrę. ale media mogą teraz wejść wszędzie więc pewnie
        ci się uda.
        • marvellous Re: nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego: 15.04.05, 19:03
          Ze do La Parisienne ją wpuszczą to raczej wątpie :P.
          • Gość: zanzare Re: nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 19:26
            Dobre, zwlaszcza, ze dziewcze la p...cos tam znowu buszuje po forum
      • eirenne Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 19:43
        mnie nie zauważyli... chyba się pochlastam i moje posty też:PPP
      • b_bb Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 20:12
        Hehe, mamy szansę wystąpić w jakichś Rozmowach w toku?:P:P
        Dziękuję, postoję.
        • tralalumpek Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 20:37
          b_bb napisała:

          > Hehe, mamy szansę wystąpić w jakichś Rozmowach w toku?:P:P
          > Dziękuję, postoję.

          co to sa "rozmowy w toku" (co za porogram), chce wiedzeic jak nisko upadlam
          • b_bb Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 20:51
            Oj, tral., nisko upadłyśmy. To taki Jerry Springer w polskim wydaniu. ;)
      • Gość: Richelieu* Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM IP: *.zyg.brewet.pl 15.04.05, 20:22
        zpte? robótki ręczne i te sprawy? a jesteś chłopczyk czy dziewczynka, bo
        wiesz, na dziewczynkę się nie zgadzam
        • Gość: Richelieu* Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM IP: *.zyg.brewet.pl 15.04.05, 20:25
          a swoją drogą tanio skóry nie sprzedam. Dla kogo pracujesz?
      • zettrzy Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 21:37
        stawka godzinna czy flat rate? ta pierwsza $60, czyli dolara za minute,
        specjalna znizka dla osoby tejsamojezycznej, albo mozemy cos wypracowac w
        formie umowy o dzielo, wlasnie skonczylam negocjacje b. korzystnego kontraktu i
        jestem w formie
        ps. a skoro juz jestesmy na forum moda, to moze porozmawiamy o nowym stylu
        korporacyjnym: garnitur ze spodniami i klapeczki na obcasikach na bose stopy
      • aniabe13 Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 21:46
        Jestem zgorszona! Nie chcecie? On (ona, ono)tu z kamerą, sława, fankluby "tok
        szoły" a wy nic? Ludziska ze skóry wychodzą coby w telewizorze się pokazać
        nawet jako wielki cień na ścianie, a tu szyderstwa, podśmiechunki....no, no!
        • r.richelieu Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 21:53
          hehe, gdyby mi zależało na takiej popularności jaką dają rozmowy w toku
          wystąpiłabym w bigbraderze albo innym barze, poziom ten sam

          Się tylko zastanawiam dla kogo. Pieprzyć bez sensu o bzdetach też potrafię,
          może jakaś gazeta dla bab mnie przyjmie, pliz
          • blinski Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 22:12
            skąd wiecie z góry, że to 'rozmowy w toku'? może chodzi o 'rower błażeja'?:)
            hehe
            • b_bb Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 22:25
              Właśnie zauważyłam zapowiedź nowego kanału TVP Kultura. Myślę, że tam mielibyśmy
              debiutować. ;)
              • blinski Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 22:35
                eee, ale jaka tu kultura, panie?
                :)
                • b_bb Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 23:02
                  pełna kultura ;P
        • tralalumpek Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 22:11
          no nie wiem, zupelnie jak moge byc tak niewdzieczna
          • szafa.bojowa Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 15.04.05, 22:44
            ej a mnie tam ni ma?
            znajde twoj dom i go spale!

            (szafa w nastroju bojowym!! tfu!!)

            kryminalisci :>
            • tralalumpek Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 16.04.05, 09:13
              szafa.bojowa napisała:

              > ej a mnie tam ni ma?
              > znajde twoj dom i go spale!
              >
              > (szafa w nastroju bojowym!! tfu!!)
              >
              > kryminalisci :>
              >


              szafa, ty jestes polka z krwi i kosci!
              • szafa.bojowa Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 16.04.05, 10:56
                skoro tak uwazasz tralalumpku :)
      • Gość: fergie18 Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 01:12
        ja jestem stala bywalczynia od niedawna alee tez moge cos dodac
      • Gość: lesti Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 14:49
        czuje sie nie doceniona :> ale wlasnie zezarlam paczke zelatynek akuku ktore
        mnie skutecznie pocieszyly
      • aniamadridka Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 16.04.05, 14:55
        myslę ze to bardzo dobry pomysł..kazdy bedzie mógł opowiedzec o swoich zainteresowaniach i poglądach.. popieram to w pełni..zobaczymy co z tego bedzie..POZDRAWIAM!!
        • zpte Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 16.04.05, 15:51
          nie mam nic wspolnego z zadna komercyjna stacja tv. robie amatorsko glownie
          dokumenty, glownie o architekturze. jedyny rozglos na jaki mozecie liczyc to,
          nie wiem sama, ze zostanie to pokazane na festiwalu 'jutro filmu' na przyklad.
          ale nie chce tego zrobic w tym celu, to jest z zalozenia niszowy projekt robiony
          dla satysfakcji bo mam taki pomysl w tym momencie. oczywiscie mozecie go
          storpedowac, bardzo mi zalezy na waszej opinii jesli uwazacie ze to nie ma
          sensu. nikt nie lubi marnowac czasu:)
          • zpte Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 16.04.05, 15:57
            hmm chcialam jeszcze dodac ze chyba bledem bylo wymienienie osob ktore mnie
            zainteresowaly. nie wiedzialam ze to takie wielkie wyroznienie:) rzucilam te
            nicki bo mam w glowie jakis zarys jak mogloby to wygladac, jaka konwencje
            chcialabym przyjac i wy mi bardzo do niej pasujecie. podkreslam ze mam pomysl
            jak zrobic fajne wielowymiarowe postaci pozwalajac zachowac wam anonimowosc. no
            i oczywiscie jest to przedsiewziecie calkowicie niekomercyjne wiec jedyna
            korzysc na jaka mozecie liczyc to jakis nowe doswiadczenie?
            • zettrzy Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 16.04.05, 18:08
              zpte napisała:

              > rzucilam te
              > nicki bo mam w glowie jakis zarys jak mogloby to wygladac, jaka konwencje
              > chcialabym przyjac i wy mi bardzo do niej pasujecie.

              znaczy, mielibysmy ODGRYWAC jakies role, zarysowane w konwencji? no nieee...

              podkreslam ze mam pomysl
              > jak zrobic fajne wielowymiarowe postaci pozwalajac zachowac wam anonimowosc.

              my juz teraz jestesmy na tyle wymiarowi ze nikt nas nie musi ufajniac, i to sami
              z siebie, bez niczyjej pomocy

              no
              > i oczywiscie jest to przedsiewziecie calkowicie niekomercyjne wiec jedyna
              > korzysc na jaka mozecie liczyc to jakis nowe doswiadczenie?

              doswiadczenia to my mamy na wlasny rachunek, nikt nie musi ich nam fundowac,
              czesto w rzeczy samej wolelibysmy zrezygnowac z jakiegos doswiadczenia i zamiast
              doswiadczania zrobic np. sweter na drutach
              • b_bb Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 16.04.05, 19:22
                Zgadzam się z Zettrzy.
                Jeśli masz pomysł na film o anonimowych forumowiczkach, masz koncepcję na
                postacie, to po co Ci jeszcze my? Zrób coś na podstawie materiału, którego
                dostarczamy w postach, dodaj to, co sobie wymyśliłaś i nikogo nie musisz pytać o
                zgodę. Zmień dla pewności nicki i masz wolność twórczą. Powodzenia!
                • zettrzy Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 16.04.05, 19:58
                  a swoja droga wzruszajace jest to podejscie "nie karmic forumowiczow"
                  • Gość: Richelieu* Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM IP: *.zyg.brewet.pl 16.04.05, 20:49
                    zainteresowała mnie ta architektura.. Szukasz budowania ścian na forum? Otóż
                    ściana istnieje niewątpliwie wokół TWA, schody są wysokie i kręte. Co z tego,
                    że niekomercyjne. Wiesz ile zajmuje mi zebranie 1000 chętnych do wywiadu?
                    Gratisowego, bo grantu na to nie dostaję oszszywiście? Więc cierp teraz kiedy
                    się poświęcasz dla własnych fanaberii. Ja mam własne fanaberie i też obrywam.
                    Architekturę powiadasz? O jak się lubię mundzyć, strasznie, więc z chęcią, bo
                    lubię się pastwić, molestować, dręczyć, ciągnąć za uszy i język. I jeśli mimo
                    wszystko ktoś mi włazi w łapy.. och, jak będzie dobrze.

                    I jeszcze, ludzie aspirujący do grupy TWA są najbardziej pilnujący się jeżeli
                    chodzi o przestrzeganie zasad. A na tym forum jest od gruma zasad, więc na
                    przykład dziewcze w białym kaszkiecie ma przechlapane.

                    Wracając. Myślę, że wyśmianie Twojego pomysłu wzięło się stąd, że przychodzisz
                    tutaj jako dawca wrażeń. A tymczasem możesz być tylko biorcą. My możemy użyczyć
                    Ci kawałek swojego talentu, Ty jesteś tylko rzemieślnikiem od obróbki,
                    przycinaczem kliszy aby było gładko.

                    I co do tego ma architekt.. umieram z ciekawości umieram panno Robótko Ręczno
                    • Gość: zpte Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 13:28
                      >>zettrzy
                      nie chce was wpychac w zadne wymyslone role. mam pomysl na konwencje pokazania
                      was, na pewna metode (tak jak np dogma) stworzenia obrazu. nie zawsze trzeba czy
                      wystarczy nakrecic gadajaca glowe by cos przekazac. nie ukrywam ze mam jakis
                      obraz kazdego z was w glowie, na zasadzie czytania ksiazki i tworzacych sie w
                      glowie wyobrazen. na pewno nie maja one wiele wspolnego z rzeczywistoscia,
                      chetnie bym to zweryfikowala.
                      >>b.bb
                      pierwsza mysl to bylo zrobic fabule oparta wlasnie na tych wyobrazeniach,
                      wirtualnych osobowosciach. moze wroce do tego, ale bardziej mnie kusi zrobienie
                      dokumentu, mysle ze to bedzie duze trudniejsze, po waszej reakcji widze ze
                      pewnie nierealne. trudno, warto bylo sprobowac.
                      >>r.richelieu
                      do TWA nie aspiruje nawet..architektem jestem z wyksztalcenia, w filmy bawie sie
                      z zamilowania. penetruje miejska przestrzen publiczna, pokazuje miejsca
                      niezauwazane. jesli szukac jakiejs naciaganej analogii to mam taka teorie ze
                      forum internetowe jest wspolczesna wersja antycznego forum miejskiego. z jedna
                      roznica - jestesmy anonimowi. nie mowie ze to zle czy dobrze po prostu intryguje
                      mnie co to ulatwia, wyzwala i do czego prowadzi. budowanie scian - na pewno, ale
                      mysle ze jest tego duzo wiecej. nie przychodze tu jako dawca wrazen, jedynie
                      obserwator. wydaje mi sie ze material jaki moge zebrac tylko stad bedzie
                      niepelny i przede wszystkim zbyt subiektywny, zwiazany tylko z moim punktem
                      widzenia. a chcialabym wiedziec jak wy patrzycie na siebie same i na siebie
                      nawzajem.
                      • Gość: Richelieu* Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM IP: *.zyg.brewet.pl 17.04.05, 14:37
                        nie mówię o Tobie jako aspirującej do TWA, tylko, że inni aspirujący są
                        najbardziej chętni do brania udziału w przedsięwzięciach mogących utwierdzić
                        ich w przekonaniu, że już do TWA należą.

                        Penetrujesz miejską przestrzeń publiczną? Gdzie ona jest, poza netem. Forum,
                        plac, miejsce spotykania się? Sam plac, nawet w formie zamkniętej, pełniący
                        rolę miejsca dla każdego pojedynczego łebka, jest jego miejscem prywatnym,
                        jeśli w ogóle jest takie miejsce. Publiczność przrstrzeni rozgrywa się w
                        stosunku do przestrzeni i elementów znajdujących się na niej, nie w samych
                        elementach. Niezaakceptowana przestzreń nie będzie publiczną a znijaczoną, a od
                        znijaczonej rzut beretm do wrogiej. Przy wysokim bezrobociu rosną pretensje do
                        admnistracji, do grzania stołków i nicnierobienia. Jeśli więc urzędy
                        administracji znajdują się właśnie na takim niby centrum, to centrum ma już
                        przechlapane. Kiedyś integrantem był kościół, teraz też jest, raz na 27 ruskich
                        lat.
                        Naciągana analogia, gdzie tam, nie ma żasdnego naciągania. Ludziom się nei chce
                        dupy ruszyć z domu, bo nawet piwo pod chmurką kosztuje 2 razy więcej jak w
                        spożywczym. Nie chce się, bo kiedy przyjdą z roboty, po 12 godzinach, bo "jak
                        się nie podoba to się zwolnij", to padają na pysk, ewentualnie włączają tv lub
                        net właśnie. Bo jest niekłopotliwe. Wyjście do miasta, kontakt z przwstrzenią
                        publiczną to cała wyprawa zresztą. Być powinna. Net zrobił z przestrzeni
                        publicznej nie scenę, a pomieszczenia gospodarcze, gdzie kontaktujemy się z
                        sacrum i władzą w kapciach.
                        No i gdzie, jkeszcze raz się zapytam. Bo możnaby uznać za odpowiednik dawnego
                        forum dzisiejsze cenra handlowe. Jednak jeśli obrzuci się delikwenta wrażeniami
                        to czy starczy mu czasu i ochoty na cel w jakim istnieje przest. publiczna?
                        Znaczy na integracji. Niech będzie to nawet przestrzeń skrajnie świecka, ale
                        poczucie wspólnoty jest żadne. Lepszą już wspólnotę generuje kwartał ulic z
                        burdelami, bo facet na faceta nie doniesie przed żoną i szefem, tworzy się
                        między nimi zależność polegania na swojej dyskrecji, w innym środowisku
                        znaczące kody zachowań. A konsupcjonizm ukierunkowujący tylko i wyłącznie na
                        rzecz tworzy relacje 10-minotowe i cześć.


                        Wracając. Zrób felieton, bo ilość informacji na mój na przykład temat jest
                        ogromna, a nikou się pewnie nie będzie chciało rozpisywać drugi raz. Że zaś o
                        przestrzeni publicznej, prywatnej, półpublicznej, takiej, siakiej mogę pisać
                        dużo, mogę pisać. Jako mundrala, a nie jako uczestnik forum.
                        Tutaj też nie ma przestrzeni publicznej, znaczy na f moda. Co prawda przychodzą
                        różne foremki, i odchodzą, ale ławki są zasiedziałe i ja na przykład nie
                        chciałabym, nie, źle, nie życzę sobie, żeby ktoś na mojej ławce siedział. Co w
                        wolnym tłumzceniu brzmi: gdybym przyszła foremka będąca równą mi munralą to
                        byłaby wojna;)

                        Ba, gdyby przyszedł ktoś, kto chce mnie wykorzystać w niemal dokładnie tym
                        samym celu, w którym ja wykorzystuję, to .. przynajmniej mogę być pod Twoją
                        redakcją, jeśli nie współautorstwo. O ;)
                        • Gość: zpte Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 15:07
                          wg mnie wyznacznikiem przestrzeni publicznej jest nie sposob jest zorganizowania
                          materialnie lecz zasady wg ktorych funkcjonuje. malle handlowe nigdy taka
                          przestrzenia nie beda z jednej prostej przyczyny, ze nasze woolnosci
                          obywatelskie sa tam bardzo ograniczone(ktos probowal kiedys w mallu urzadzic
                          demonstracje?to wie). internet owszem owszem ale dla mnie to jest rzeczywistosc
                          rownolegla, czesto dublujaca dublujaca wiezy spoleczne istniejace w realu
                          (wewnetrzne fora osiedli mieszkaniowych, wydzialow, nawet miast czy grup
                          zawodowych), najdobitniej pokazuje to grono.net. kilka lat temu siec nie byla
                          ogolnodostepna co robili ci wszyscy po 12 godz w pracy zbyt zmeczeni by budowac
                          wiezi na zewnatrz? byli bardziej samotni, sfrustrowani, jakos inaczej ta luke
                          zapelniali? ja tylko pytam, nie wiem czy tu sie wogole daje uogolniac. chcialam
                          to sprawdzic na konkretnych przypadkach, padlo na dziewczyny z forum moda. a
                          zrobienie filmu to po prostu taki a nie inny sposob,proba opisania czegos.
                          niektorzy posluguja sie slowami mi sie lepiej mysli obrazami i dzwiekiem.
                          • Gość: Richelieu* Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM IP: *.zyg.brewet.pl 17.04.05, 20:56
                            > wg mnie wyznacznikiem przestrzeni publicznej jest nie sposob jest
                            zorganizowani
                            > a
                            > materialnie lecz zasady wg ktorych funkcjonuje.



                            to samo napisałam w pocie na ktry odpowiedziałaś, tylko innymi słowami. Miałma
                            nadzieję na coś więcej



                            malle handlowe nigdy taka
                            > przestrzenia nie beda z jednej prostej przyczyny, ze nasze woolnosci
                            > obywatelskie sa tam bardzo ograniczone(ktos probowal kiedys w mallu urzadzic
                            > demonstracje?to wie).



                            przeczytaj to co napisałam pod zettrzy



                            internet owszem owszem ale dla mnie to jest rzeczywistosc
                            > rownolegla, czesto dublujaca dublujaca wiezy spoleczne istniejace w realu
                            > (wewnetrzne fora osiedli mieszkaniowych, wydzialow, nawet miast czy grup
                            > zawodowych), najdobitniej pokazuje to grono.net. kilka lat temu siec nie byla
                            > ogolnodostepna co robili ci wszyscy po 12 godz w pracy zbyt zmeczeni by
                            budowac
                            > wiezi na zewnatrz? byli bardziej samotni, sfrustrowani, jakos inaczej ta luke
                            > zapelniali? ja tylko pytam, nie wiem czy tu sie wogole daje uogolniac.



                            Dublowanie też, ale na gg czy irqach. Ludzie z forum mogą się nawet na oczy nie
                            widzieć. To forum to tylko rok mojego czasu prawie codziennego czy częstego
                            kontaktu z użytkowikami, forum psychologia to 2,5 roku i nadal ludzi nie
                            widziałam na oczy.. wszystkich ;)Ale taki kontakt to zupełne niepotrzebne
                            dorabianie nowej rzeczywistości. I teraz ta "nowa rzeczywistość" może pokazać w
                            jakim stopniu jesteśmy uzależnieni od fizyczności, chemii i materii zamiast
                            ducha
                        • zettrzy Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 17.04.05, 15:21
                          brak integracji... tylko w dzielnicy burdeli facet nie doniesie na drugiego
                          faceta a k(ur)wa k(ur)wie lba nie urwie...

                          jakie to smutne, co napisalas, i jak to sie ladnie laczy z watpliwosciami, tak
                          czestymi na tym forum, "czy zapytac obca dziewczyne skad ma te buty", "czy
                          wypada powiedziec obcej osobie ze ma na sobie super ciucha"

                          tak, brak integracji, czy naprawde w starym kraju tak jest? przygnebiajace - u
                          nas integracji, takiej fizycznej, nie brakuje, co sie najlepiej sprawdza w
                          sytuacjach kryzysowych, niby nikt nikogo nie zna a w sumie nie ma obcych - a co
                          smieszniejsze, kazdy jest skad inad, mowi w domu innym jezykiem, ma inny kolor
                          skory/oczu/wlosow, inaczej sie ubiera mimo ze moda jest jedna dla wszystkich

                          my jestesmy zintegrowani, w tym strasznym miescie, w okresach pelni integrujemy
                          sie w konsumpcji, i niemoralnych aspektach zycia, w okresach biedy, jak teraz,
                          laczy nas wspolny wrog, oraz koniecznosc wyjscia z dolka, i zamiast skakac sobie
                          nawzajem do oczu staramy sie wspolnie wypracowac jakis sposob na lepsze jutro

                          chcialabym nie wierzyc, ze masz racje, ale niestety nie mam podstaw do takiej
                          niewiary - w rzeczy samej, wracajac do punktu wyjscia, to forum potwierdza brak
                          integracji
                          • Gość: Richelieu* Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM IP: *.zyg.brewet.pl 17.04.05, 20:35
                            zwróć uwagę na określenie "u nas (..) nie brakuje" U Was, u Ciebie? Jaka więc
                            integracja kiedy każdy trzyma się własnego meijsca i chce być jedynym jego
                            reprezentantem.
                            Tak, wiem, w US, jeśli już u nich mówisz, integracja jest w pełni. Pierwszy raz
                            na oczy widzę, ale ajlowju po 10 minutach. Tam właśnie relacje (stereotypowo i
                            statystycznie trochę biorąc) są do dupy, bo podobne relacje wytwarza i centrum
                            handlowe. Zpte pisze o braku wolności w takich miejscach. Więc się zapytam, po
                            jakiego grzyba Kowalksiemu Janowi potrzebne demonstrowania w miejscu gdzie ma
                            wszystko czego chce. Owszem, margines niezadowolonych idealostów, jakiś
                            globalistów czy wegetarian-oszołomów pod sklepem z futrami zawsze będzie. Ale
                            ogromna wększość akceptuje w pełni takie zasady jakie w mallach występują. W
                            końcu wszędzie są zasady.

                            Mówisz zettrzy o sytuacjach kryzysowych. Takie sytuacje hamują wszelkie
                            niesnaski, a prawo państwowe znika w meijsce prawa ludzkiego. Ale to chyba
                            oczywiste, że w stuacjach szczególnych zachowujemy się tak aby to
                            bezpieczeństwo zachować. Dopóki czuć względną sytość i pewność życia i trwania
                            nikomu się nie chce.

                            Ja nie chcę obrażać wiernych w ostatnim czasie, ale prawo tłumu i tu działa.
                            Taka religijność? Skąd, takie wezwanie do pospolitego ruszenia. Ale i to jest
                            zupełnie zwyczajne.

                            Stosunki amerykańskie raczej odpowiadałyby mi. Jako typowy (będzie głupio) lew
                            z dodatkiem złych doświadczeń jestem tragicznym ekstrawertykiem nie
                            dpopuszczających do silnych zażyłości, za to mającym znajomych (nie przyjaciół)
                            od metra. Typowy statystyczny John Smith ze mnie
                            • zettrzy Re: DO STALYCH BYWALCOW FORUM 17.04.05, 22:35
                              nie mialam na mysli calych Stanow, bo podzialy - stanowe - sa silne, byc moze
                              silniejsze niz separatyzmy europejskie; mialam na mysli moje ukochane, potworne,
                              nie-nadajace-sie-do-zycia, urokliwe, jedyne-w-swoim-rodzaju Miasto, ten Babilon
                              dnia dzisiejszego, te wszetecznice wspolczesnosci
                              przez integracje mialam na mysli raczej caloksztalt - takie powiedzmy
                              megarelacje; podstawa wspolzycia jest wspolne dzialanie i niwelowanie
                              konfliktow, a nie ich rozdmuchiwanie - w mallu czy w pracy; mozemy miec totalne
                              zaufanie do osob obcych, ktorym powierzamy jakis kawalek naszego zycia - np.
                              organizacje wyjazdu na wakacje - ze nic nie spaskudza i zrobia to lepiej niz my
                              bysmy zrobili; oczywiscie, my tez nie mozemy zawiesc zaufania osob, ktore
                              powierzaja nam taka czy inna swoja sprawe, w sumie jednak to sie sprawdza i dziala

                              sytuacje kryzysowe nie hamuja niesnasek, poniewaz cudze nieszczescie moze
                              stanowic okazje do zysku dla jakiegos lobuza - i tak tez sie trafia, w sumie
                              jednak te hieny zawsze tak czy inaczej obrywaja za swoje

                              nie chce przez to powiedziec, ze jest tu jakis raj na ziemi, po prostu
                              mieszkajac tutaj nie sposob czuc sie zdezintegrowanym, istnieje poczucie
                              wspolnoty niezalezne od roznych formalnych lacznikow typu narodowsc, rasa,
                              religia, i byc moze ta slynna glupota i naiwnosc Amerykanow wynika z faktu ze
                              oni wlasnie czuja sie bezpieczni, cos wiecej niz jednostki, raczej jak bardzo
                              wazne czesci skladowe ogromnej masy indywidualnych ludzi
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka