Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Podgladacze w przebieralniach

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 13:21
    No niech mi ktoras z Szanownych Forumowiczek wyjasni po co kobiety biora
    facetow do przebieralni (???), a w zasadzie po co oni stercza przed
    przebieralnia???!!! Przy okazji podgladajac inne kobiety??? Jest to
    szczegolnie uciazliwe w przebieralniach, gdzie sa zaslonki, ktore niezbyt
    szczelnie zaslaniaja wnetrze przebieralni (np. w Reserved) i lazacy faceci
    zagladajacy do przebieralni po prostu mnie wnerwiaja. I potrafi taki przejsc
    pare razy bezczelnie sie gapiac. Jesli juz drogie Panie nie mozecie kupic
    bluzki bez decyzji ukochanego to przynajmniej zabierajcie go ze soba do
    srodka zeby sie nie szwedal po korytarzu podgladajac inne klientki! I tu
    uwaga do obslugi sklepu, ktora powinna zwracac uwage na takich podgladaczy!

    Aga
      • Gość: sznapi Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.devs.futuro.pl 18.04.05, 13:31
        fajne masz problemy... moze niedlugo faceci nie beda mogli w ogole wchodzic do
        dzialu z damskimi ciuchami....
        • usmiech_mona_lisy Re: Podgladacze w przebieralniach 18.04.05, 13:41
          Gość portalu: sznapi napisał(a):

          > fajne masz problemy... moze niedlugo faceci nie beda mogli w ogole wchodzic
          do
          > dzialu z damskimi ciuchami....

          nie - tylko w okolice damskich przymieżalni - co jest praktykowane w niektórych
          sklepach w USA np.
          • Gość: aga Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.chello.pl 22.04.05, 10:50
            za to w USA pewnie trudno jest dostać słownik ortograficzny języka polskiego...
            Ale macie problemy buahahaha
        • Gość: Ja tak robie No i co w tym złego??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 11:43
          Ja chodząc z dziewczyna do przebieralni zawsze dla sportu lookam sobie na ładne
          Panie obok. Zasłonek i tak szczelnie nie zasłaniają więc raczej nei zalezy im
          na tym by nie być zobaczoną. Kilka razy zdarzyło się tak że dziewczyny patrzyły
          się i widziały że ja patrze. Niektóre lubia być podglądane to fakt. Nie ma się
          co przejmować od patrzenia się nie wymydli:)))) A ile możesz dac komuś
          radości:)))
      • Gość: lola Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.aster.pl 18.04.05, 13:34
        to nie chodz do przebieralni albo znajdz sobie faceta. a tak na marginesie to
        chyba masz spore kompleksy...
        • usmiech_mona_lisy Re: Podgladacze w przebieralniach 18.04.05, 13:40
          Gość portalu: lola napisał(a):

          > to nie chodz do przebieralni albo znajdz sobie faceta. a tak na marginesie to
          > chyba masz spore kompleksy...

          taaaa jasne. tylko dlatego, że dziewczę nie chce być podgladane przez obcego
          faceta ma kompeksy. ciekawa teoria ciekawa.
        • Gość: Aga Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 13:48
          Bardzo inteligentna odpowiedz. A moze ja nie lubie byc podgladana przez obcych
          facetow???? Nie mam sklonnosci ekshibicjonistycznych i kompleksow tez nie mam.
          A faceta juz mam, tyle ze nie musze go brac do sklepu bo sama potrafie sobie
          wybrac ciuchy!

          Aga
          • Gość: a Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.chello.pl 22.04.05, 10:52
            sądzę ze facet łazi tam głownie po to zeby podglądac WŁASNĄ dziewczynę no i
            zeby nie musiala latac po sklepie i go szukac kiedy chce mu sie pokazac w nowym
            ubraniu, nie rozumiem czemu sądzisz ze wszyscy faceci sa toba az tak
            zainteresowani
        • black_magic_women Re: Podgladacze w przebieralniach 18.04.05, 14:53
          lola-ekshibicjonizm a kompleksy/lub ich brak to dwie rozne sprawy
      • Gość: zu Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 13:50
        przyznam, że czasem swojego biore do przebieralni... jak juz razem robimy
        zakupy. bo gust ma dobry i doradzić potrafi ;))
        ale on jest skoncentrowany na mnie i nie podgląda obcych bab, więc chyba moge? ;)))
        • Gość: aga Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.chello.pl 22.04.05, 10:53
          zu, wyjęlas mi to z ust
      • Gość: Evita Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 13:51
        Rozbroiło mnie to spostrzeżenie. chodzę z mężem na zakupy, bo jak jeżdźimy do
        innego miasta to nie będzie przecież czekał w samochodzie. Dlaczego kazdego
        mężczyznę traktuje Pani jak potencjonalnego podglądacza i zboczeńca?
        • Gość: Aga Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 14:12
          Co innego na zakupy, a co innego do przebieralni. Zreszta jak juz pisalam, nie
          podobaja mi sie faceci ktorzy sie szwendaja po korytarzu miedzy przebieralniami
          i bezczelnie zagladaja do srodka innych przebieralni. Jesli juz jakas Pani nie
          moze sie obejsc bez opinii swojego ukochanego to niech go trzyma przy sobie.
          Ale najwyrazniej nie sa oni calkowicie zainteresowani swoja kobieta skoro
          poszukuja wrazen gdzie indziej.

          Aga
      • vic_vic Re: Podgladacze w przebieralniach 18.04.05, 14:24
        A co powiecie na trzyletniego podglądacza i to w sklepie z bielizną? :) Mamusia
        mierzy, a on buszuje po innych przebieralniach i odsuwa zasłonki tak że cały
        sklep ma co oglądać. Średnio przyjemne uczucie nawet dla osoby z poczuciem
        humoru i bez kompleksów. Apel do mam: trzymajcie dzieciaki przy sobie :p
      • Gość: selena Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.kom / *.kom-net.pl 18.04.05, 14:34
        calkowicie popieram autorke.rzadko gdzie sa fajne przebieralnie,wygodne i
        dyskretne.
        np w New Yorkerze sa tez beznadziejne co wlasnie wykorzystuja nie tylko panowie
        towarzyszacy swoim kobietom:D ale i nudzacy sie okropnie ochroniarze.tez mam z
        tym czesto problem a kiedys mialam zabawna sytuacje-mierzylam topy,oczywiscie
        bez stanika i caly czas mi zagladal koles,potem ochroniarz sie przechadzal-wiec
        stanelam gola do polowy ,poczekalam az nadejdzie i zacznie te podchody i
        popatrzylam mu prosto w oczy.takiej czerwonej geby jeszcze nie widzialyscie.
        • Gość: marvellous Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 17:29
          :DDD prze-agentka jesteś :DD
      • lucy215 Re: Podgladacze w przebieralniach 18.04.05, 14:55
        vic vic, ciekawa historia ;)
        a poza tym zauważyłam że nie tylko mężczyźni zaglądają do przymierzalni,
        kobiety leż lubią sobie pozerkać.to sklepy powinny zadbać o komfort klientów.
      • Gość: ......... Re: Podgladacze w przebieralniach IP: 82.177.16.* 18.04.05, 15:10
        niektore przymierzalnie sa kompletna pomylka. moj chlopak ma 193 cm wzrostu i
        chodzac w New Yorkerze czy chce ,czy nie wszystko widzi. ja uwazam ze
        przymierzalnia powinna byc cala zabudowana i zadne zaslony, moze i ciekawiej
        wygladaja,ale jesli sie ktos krepuje, to poprostu bedzie wolal zrezygnowac. ja
        zawsze prosze kolezanke,albo mame,zeby mi trzymaly zaslone z jednej strony :P
      • eirenne Re: Podgladacze w przebieralniach 18.04.05, 15:14
        He he. No przecież po to mi chłop w przymierzalni potrzebny, żeby mnie pilnować
        i chronić przed wzrokiem innych:-))) No i jeszcze do przynoszenia i odnoszenia
        ciuchów, bo na ekspedientki zazwyczaj nie ma co liczyć.
        A swoją drogą wolę łakome oko faceta niż zawistne dziewczyny.
        • Gość: morgana Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 18:18
          no właśnie ja tez nie rozumiem po co brac swojego faceta na zakupy z ciuchami.
          znam takie dziewczyny ktore zabieraja swoich faetow wszedzie i nie odstepuja
          ich na krok np. na spotkanie z kolezankami na egzamin...faceci wlocza sie za
          nimi jak pies przy nodze. ciekawa jestem co by taka dziwyczyna zrobila gdyby ja
          teraz ten cien (chlopak) zostawil chyba by przestala do ludzi wychodzic bo by
          sobie sama nie poradzila bez swojego misia buhahahaha
      • klara-klara Re: Podgladacze w przebieralniach 18.04.05, 15:32
        Ja tam z moim chodze i chodzic bede, bo lubie i on lubi. I nie patrzy na inne, bo glowe ma zazwyczaj w mojej przymierzalni.
        :)
      • super.kinia Zazdrościsz? 18.04.05, 16:28
        Gość portalu: Aga napisał(a):

        >A faceta juz mam, tyle ze nie musze go brac do sklepu bo sama potrafie sobie
        wybrac ciuchy!

        to mechanizm obronny racjonalizacji - nie chce z tobą chodzic, ty tłumaczysz to
        tym, że sama potrafisz dobrac ciuchy, a w głębi duszy zazdrościsz dziewczynom
        ktorych faceci są na tyle kochani ze chodzą z nimi na zakupy.
      • regata7 faceci w damskich sklepach 18.04.05, 16:41
        oni tak się nudzą podczas zakupów swoich kobiet, że to zaglądanie do innych
        przebieralni, to ich jedyna rozrywka w takiej chwili :-))

        Wystarczy popatrzeć na ich miny, na to jak wzdychają i wywracają oczami jak
        tylko ich ukochana się odwróci.
        Ja tam zawsze mam ubaw z takich par :-)
        Mężczyźni, których naprawdę interesuje szesnasta bluzeczka czy ósma spódnica,
        czwatre spodnie w dziesiątym sklepie przymierzane przez dziewczynę, naprawdę są
        nieliczni - zwykle wolą popatrzeć na to co pod spodem.

        W dobrych sklepach jest fotel i stolik z gazetami, obsługa może także podać
        panu kawę i zająć się panią, a pani tylko wychodzi na chwilę "się pokazać",
        albo pan zerka do przymierzalni, jeśli to np. bielizna.

        • maadz Re: faceci w damskich sklepach 18.04.05, 16:49
          tez uwazam ze facet jest zbędny na zakupach. raz wybrałam się z moim facetem na
          zakupy (on twierdzil, ze bardzo to lubi) i nigdy wiecej. tylko mi się szwędał
          pod nogami i zawadzał... :P próbowal mi podsunąć jakies ciuchy, na ktore bym w
          ogole nawet nie spojrzała itd. ;P ja zresztą tez nie lubię chodzic z chlopakiem
          na zakupy, bo w końcu co mnie interesują jego koszule czy spodnie...
        • Gość: sznapi Re: faceci w damskich sklepach IP: *.devs.futuro.pl 18.04.05, 16:58
          > W dobrych sklepach jest fotel i stolik z gazetami, obsługa może także podać
          > panu kawę
          - a o jakich sklepach mowisz??? Boss czy armani?? ile % forumowiczek stac na
          zakupy w takich sklepach???
          • Gość: zu Re: faceci w damskich sklepach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 17:11
            Gość portalu: sznapi napisał(a):

            > > W dobrych sklepach jest fotel i stolik z gazetami, obsługa może także pod
            > ać
            > > panu kawę
            > - a o jakich sklepach mowisz??? Boss czy armani?? ile % forumowiczek stac na
            > zakupy w takich sklepach???

            nie emocjonuj sie tak...
          • vanillaice Re: faceci w damskich sklepach 18.04.05, 17:26
            Ja też uważam, że facet jest zbędny na zakupach ciuchowych, zresztą mój dostaje
            białej gorączki na samą myśl o tym, że mógłby w takim czymś uczestniczyć...na
            zakupy chodzę najczęściej z kuzynką, która doradza i pilnuje zasłony..:P, a
            szwndający się po przymierzalniach faceci mi akurat nie przeszkadzają, jakoś
            nigdy nie zwracałam na nich uwagi...
      • Gość: hiii Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 17:27
        tak jest! mnie też to wkurza! znudzeni faceci snujący się bez sensu po sklepach
        z damską konfekcją. poza tym do niczego są te argumenty o doradzaniu:
        przychwalają i tak swoim szczebiocącym partnerkom, ze wszystkim sie z nimi
        zgadzają.
        są uciążliwi nie tylko w okolicach przymierzalni ale też, nawet bardziej, w
        wąskich przejściach między wieszakami, regałami. taki "misio", zajmujący trzy
        razy tyle miejsca, co przeciętna kobieta, nie mający niczego sensownego do
        doradzenia, znudzony pantofel.
        co za nonsens, brać facetów do sklepu z odzieżą. dziewczyny - nie potraficie
        same wybrać? to takie trudne? ja nie rozumiem, skąd to przekonanie, że w
        związku wszystko, wszyściusieńko trzeba robić razem...
        • klara-klara Re: Podgladacze w przebieralniach 18.04.05, 17:31
          pogielo cie?
          • Gość: luiza Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.04.05, 18:49
            ale niektore maja problemy...;)
        • maadz Re: Podgladacze w przebieralniach 18.04.05, 22:23
          hiii brawa dla ciebie jestes moja nową idolka :D hehe pozdro!
      • Gość: Lenka Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.chello.pl 18.04.05, 19:18
        Ja też to zauważyłam niestety.Nienawidzę jak ktoś mnie chamsko podgląda, a
        podglądaczy nie brakuje.Najdziwniejsze, że zachowują się w ten sposób nie
        faceci w średnim wieku,ale właśnie młodzi,kórzy towarzyszą swoim dziewczynom.
        Niby taki "wpatrzony w swoje kochanie", ale luka bezczelnie do innej
        przebieralni.
        • Gość: Ewa Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 09:18
          Wszystkie teksty pt. „ma kompleksy”, „zazdrosci innym”, „bede chodzic bo
          lubie”.... no coz .... nalezy tylko pogratulowac takiego podejscia..... no bo
          jesli naprawde lubicie jak wasz facet podglada obce laski bedac jednoczesnie z
          wami....hmm... no chyba nie jestescie az tak naiwne, ze wierzycie w te teksty
          typu „on patrzy tylko na mnie”????? Jaaasne.... na pewno.... i tez pewnie ze
          wstretem odwraca glowe na widok kazdej golej laski w TV. Z drugiej strony ma
          przynajmniej taka rozrywke za darmo i nie bedzie sie szlajal po nocnych
          klubach.... i tu nalezy pogratulowac ekonomicznego podejscia do sprawy
          dziewczyn zabierajacych swoich facetow do przymieralni.... w koncu facet bedzie
          mial wieczorem o kim pofantazjowac jak sie tak napatrzy.... ;-)))
          • lindtt Re: Podgladacze w przebieralniach 19.04.05, 09:42
            O czym tu mowa w ogóle? W życiu nie spotkałam sie jakimiś podglądaczami... Z
            czego taki problem? Do sklepu chodzę z facetem, bo nie tylko ja kupuję ciuchy,
            on również i zmienic tego nie zamierzam. Więc wchodzimy do sklepów tak z damską
            jak i męską odzieżą! Często też w jednym sklepie po prostu sie rozchodzimy na
            swoje działy, a potem spotykamy przy kasie. Zdarza sie jednak że on czeka na
            mnie aż przymierzę, ale dziewczyny... nie dajmy sie zwariować... niech sie
            wstydzi ten kto widzi... a zresztą..
      • Gość: Ala Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.chello.pl 19.04.05, 09:58
        Ja ostatnio kupowałam spodnie i kiedy koleżanka odsłaniała zasłonkę przynosząc
        mi kolejne pary to zerkałam na faceta z przymierzalni na przeciwko (całkim był
        apetyczny), któremu spodnie podawała ekspedientka. Nie muszę mówić, że on też
        na mnie się gapił. I tak sobie popatrzyliśmy na siebie oboje w majtkach
        uśmiechając się do siebie;-)
        • Gość: marvellous haha :DDDDD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 22:50
          i co dalej :))) ?
      • Gość: X Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.chello.pl 19.04.05, 10:42
        > No niech mi ktoras z Szanownych Forumowiczek wyjasni po co kobiety biora
        > facetow do przebieralni (???)
        Żeby zapłacił
        • Gość: Ewa Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 11:23
          Po to to raczej chyba do kasy... ;-)))
          Chyba, ze w przebieralni sie znieczuli na ceny.... ;-)))
          • Gość: X Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.chello.pl 19.04.05, 11:43
            Chodziło mi ,że wogóle do sklepu po to go ciągną, żęby zapłacił, ale
            faktycznie! Jak już płaci to chyba może se na laski popatrzeć:-))).Nie będzie
            przecież stał grzecznie przy kasie i czekał aż mu będzie wolno zapłacić za
            fatałaszki swojej damy:-))
            • charlotta_lotta Re: Podgladacze w przebieralniach 19.04.05, 22:39
              szczerze Wam powiem, że jak dotychczas jedna z wizyt w penwym sklepie (łacznie z mierzeniem ubrań) utkwiła mi w pamięci...:)
              Był to sklep CK z bielizna w Londynie.
              Były akurat sale wiec ludzi multum :)
              Nic akurat nie kupiłam, ale pamiętam że tam przymiezalnie były w postaci sredniej wielkosci pokoików :)
              Zamykane drzwi i w ogole... SUPER. naprawde bez skrępowania mozna było mierzyć bielizne... :)

              myślę ze w h&m sa przymiezalnie calkiem w porzadku. wygodna wielkosc i drzwiczki...
      • Gość: dino bum Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.4.15.vie.surfer.at 19.04.05, 22:48
        dletego ze jest to ciekawa gra wstepna
        • Gość: lodzianka Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.astral.lodz.pl 20.04.05, 09:26
          a co sądzicie o przebieralni w Tally Wally, czy jak to się tam pisze. Zeby
          zobaczyć jak sie wyglada, trzeba wyjsc na zewnatrz :)
      • Gość: Rodriguez Re: Podgladacze w przebieralniach IP: *.chello.pl 20.04.05, 11:29
        Ja na zakupy chodzę z 16letnią siostrą i za 10 zł pozwalam zaglądać do jej
        przebieralni każdemu:-)))))))))))))))))))))))))
      • krowa_w_kropki Re: Podgladacze w przebieralniach 22.04.05, 11:37
        Ja na zakupy chodzę z mamą i nigdy z nikim innym :))). Gwarantuję, że nikogo
        nie podgląda. A ostanio z komórką, przez którą do niej dzwonię w celu
        poradzenia się, mieszkamy w różnych miastach niestety.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja