Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2

      • kiciula1 Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 01.05.05, 13:12
        A co myślicie o kolorach jaskrawa zieleń...
        teraz takie modne
        • Gość: m Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.saska.krakow.pl 27.05.05, 23:20
          zieleń jako-taka ok, ale ta intensywnie oczojebna jak dla mnie odpada. mam
          koleżankę o żółtych włoskach i żółtoróżowej cerze, która taką nosi... bleee
      • kochanica-francuza Dziewczyny chodzące na obcasach na ugiętych 01.05.05, 16:04
        nogach,uuuuu!
        • irenka82 Re: 01.05.05, 18:10
          w zimie widzialam taka jedna laske przyodziana w kusa kurteczke,dzinsy
          wpuszczone w kozaki,no i kozaki...rozowe,wlochate konczyny yetiego:)
          PASKUDZTWO!ja osobiscie nie lubie:
          -stylu grungow i innych takich w glanach,chociaz sama sie tak nosilam kilka lat
          temu (kojarzy mi sie z brudem,no niestety)
          -niedogolonych mlodych wasikow i brodek,zreszta takich normalnych tez nie lubie
          -wystajacej bielizny,czesto przybrudzonej(ramiaczka od stanika)
          -bluzek "w szynke" i pryszczatych plecow
          -butow noszonych na gole nogi
          -sygnetow,jesli to nie rodowe(duzo chlopakow je nosi,niewiem po co)
          -portfeli noszonych w tylnej kieszeni,rozdyma dupe za bardzo
          -krotkich spodenek w miescie,generalnie caly styl plazowy mnie drazni,zwlaszcza
          jak w poblizu brak wielkiej wody:)
          -zle naciagnietych rajstop
          • Gość: s Re: IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.05.05, 20:23
            wlasnie styl zbyt plazowy w miescie-porozbierani do rosolu ludzie,a akwenu
            brak.zgadzam sie z przedmowczynia.
            wiadomo-chamska solarka,tipsy-ogolnie te niedorobione klony Pameli[niech wzorem
            bedzie tu doda]
            niechlujstwo-odrosty,brak pedicure w eleganckich sanadalkach,zapach potu
            wymieszany z silna wonia perfum[ble],niedogolone pachy czy nogi
            brak wyczucia w makijazu-tona tapety w goracy dzien
            nieumiejetnosc chodzenia w szpilach,wyginanie sie,czlapanie jak czapla
            brak dystansu do siebie i odrobiny samokrytycyzmu-wciskanie sie w za male
            bluzki,odslanianie tlustych brzuchow,glebokie dekolty przy malutkich
            piersiach,grube nogi w ultra mini,



      • Gość: ha_ha Czy wy wiecie, że jest coś takiego jak TOLERANCJA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.05.05, 21:23
        Rozumiem, że wy wszystkie uważacie się za ubrane odpowiednio (tylko do czego?)
        Co wam przeszkadza, że grubsza kobieta włoży coś, w czym nie najlepiej wygląda?
        Czy ma z tego rezygnować, żebyście poczuły się lepiej? Najlepiej dowartościować
        się czyimś kosztem.
        • Gość: Ivre A wiesz co to takiego 'wolnosc wypowiedzi'? IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 01.05.05, 21:43
          Przeciez nikogo nikt nie obraza, a chyba mozna wyrazic swoja opinie.. czyz nie
          od tego wlasnie jest forum? :P
          Wsrod 'okropienstw' wymianiane sa przerozne rzeczy.. wiele z nas pewnie 'nosi'
          niektore z nich. I co z tego? Komus ma sie prawo to nie podobac.
          Troche dystansu zycze.
        • Gość: s Re: Czy wy wiecie, że jest coś takiego jak TOLERA IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.05.05, 23:00
          ojej tylko nie wyjezdzaj z tym umoralnianiem.
          ja lubie buty z noskami i mam popielato-blond wlosy-i to sie tu tez niektorym
          nie podoba.i co?
          mnie ogolnie nie przeszkadza ze ktos robi z siebie idiotke[bo tak to wyglada z
          boku]nakladajac przy tlustym brzuchu skapy topik albo do niezgrabnych nog nosi
          mini.przeciez nie szarpie tej osoby za rekaw i nie mowie"zdejmuj to !"ale swoje
          mysle.ze np moglaby ta osoba wziac sie za siebie [oczywiscie wykluczajac te
          chore]zamiast isc po najprostszej linii oporu ,udawac ze jest ok i nosic rzeczy
          przeznaczone dla szczuplych.figura kosztuje.uroda kosztuje.ja dbam o odczucia
          estetyczne innych i o siebie dlatego potem przyjemnie mi zbierac pochwaly i
          komplementy ect.
          tak samo jest z odrostami-teraz jest tyle farb ze spokojnie mozna poradzic
          sobie w domu jak ktorejs nie stac na fryzjera.
          ale wiele kobiet stawia na pseudo-elegancje:pomaluje paznokcie i usta ale wlosy
          ma zaniedbane.ubierze fajny but a stopy wolaja o pedikiurzystke.wlozy fajna
          kiecke ale niestety nie pod swoja figure.i tak dalej.
        • kochanica-francuza Re: Czy wy wiecie, że jest coś takiego jak TOLERA 03.05.05, 19:01
          Gość portalu: ha_ha napisał(a):

          > Rozumiem, że wy wszystkie uważacie się za ubrane odpowiednio (tylko do czego?)
          > Co wam przeszkadza, że grubsza kobieta włoży coś, w czym nie najlepiej wygląda?
          >
          Ona by chyba też wolała wyglądać lepiej niż gorzej?
      • Gość: Ania Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.motor.taninet.pl 01.05.05, 22:34
        dziwactwem, by nie powiedzieć horrorem estetycznym jest połączenie
        kolorów :granatowy i różowy. mieć te 2 kolory na raz to koszmar.
        • Gość: aggus79 Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 03.05.05, 12:02
          Mi się akurat takie zestawienie bardzo podoba :) Różowa bluzka do granatowej
          dżinsowej spódnicy - bardzo fajnie wygląda!
          • Gość: gabi Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.toya.net.pl 03.05.05, 13:16
            Gość portalu: aggus79 napisał(a):

            > Mi się akurat takie zestawienie bardzo podoba :) Różowa bluzka do granatowej
            > dżinsowej spódnicy - bardzo fajnie wygląda!

            Mnie też się bardzo podoba takie zestawienie :). Tradycyjne zestawienie i nie
            razi w oczy.
          • Gość: gbai Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.toya.net.pl 03.05.05, 13:18
            Wkurzają mnie jeszcze te żarówiaste ubrania w kolorach jaskrawej techno zieleni
            i pomarańczu. Nie można nawet na to cos spojrzeć bo aż oczy bolą. Makabra.
            • ikona23 Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 08.05.05, 19:13
              A ja właśnie dzisiaj kupiłam pomarańczową bluzeczke na lato :D
      • drinkit panny z oazy kościelnej 01.05.05, 22:48
        czyli długa kwiatowa granatowa suknie, sandałe rzymianki (kto to wymyslił,
        fuuuu), dłuuugie włosy do pupy myte raz na tydzien, jedna brew, szare wlosy w
        połączeniu z bezbarwną cerą i ogólny wygląd wyrzuconego z gniazda mokrego
        pisklaka
        • Gość: hauhau Re: panny z oazy kościelnej IP: *.chello.pl 02.05.05, 22:06
          O tak!! I wyrośnięte harcerki w polarach i traperach, z chłopięcą fryzutą i
          drewnianymi koralikami..Przerysowana i bezpłciowa "naturalność"...Brrrr!
          Też sygnety i bransoletki u facetów, łysiejący faceci z żelem, białe buty,
          okrągłe noski,balerinki, dresy, natapirowane włosy, styl "na feministkę",
          podkolanówki, marchewkowe i różowawe włosy, zwężające się do dołu spodnie,
          rozciągliwe dżinsy...Wściekły róż, pomarańczowe bluzki, rybaczki,blada
          cera+czerwone włosy itd..
          • kochanica-francuza chciałam zapytać... 03.05.05, 13:50
            co to jest styl "na feministkę",hę?
      • Gość: tolerancyjna Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.ien.com.pl / *.ien.com.pl 04.05.05, 10:32
        Ludzie troszke więcej tolerancji, najważniejsze jest to żeby wszyscy chodzili w
        czystych ubraniach a czy one sa różowe, niebieskie czy czarne to kwestia gustu,
        jeżeli nie są przepocone i podarte to mnie osobiście nie przeszkadzają. W tym
        roku królują pastelowe kolory, były już paski, kwiatki, groszki to teraz są
        pastele. Przeżyjemy i to.
        • paninocy Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 30.05.05, 13:30
          Hmmm... no cóż :) Z tego, co widzę to balerinki lub/i buty w szpic nie są zbyt
          lubiane... :)

          Ja lubię balerinki, dlatego, że jestem drobna i mi pasują takie 'słodkie'
          buciki :) Oczywiście nie bronię ich tak zaciekle...bo i widziałam okropne
          balerinki...np. o kolorze rażącego różu i żółciu z dodatkiem cekinów. Takich
          bym nie założyła :)

          Jeśli chodzi o okropieństwa...no cóż :)

          * zbyt mocny makijaż/solarium
          * tipsy
          * osoby ubrane w stylu mówiącym : "patrzcie na mnie! jestem trendy, sexy i mam
          stajla! pomimo tego, że nie do twarzy mi w różowym i sama tego koloru nie
          lubię, to i tak noszę ubrania w tym kolorze/fasonie/etc. bo są modne!"

          brrrrrr.... takie sytuacje mogą się tyczyć nie tylko kolorów ale i fasonów,
          wzorów etc.
      • kiciula1 Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 08.05.05, 16:46
        kurtki tzw.nerkówki!!!!!
        zimno na dworze a dziwczyny chodzą...brrrryyyyyy!!!!
        i rózowe włosy:(
        • Gość: Misia Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 18:17
          Wydaje mi się że orzesadzacie.Co to znaczy modne?Przecierz my tworzymy modę i
          dziwi mnie gdy ktoś mówi że akurat w tym sezonie jest coś niemodne,to jest
          dopiero okropne.Chodzę w tym co mi się podoba a nie w tym co ktoś uzna za
          modne.Zastanówcie się nad znaczeniem tego o czym piszecie.
      • Gość: przyczułka Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 19:20
        no to tak:
        nadmiar solarium,żółty blond(albo gorzej:blond z różowym odcieniem),kruczoczarne
        włosy albo czarne z granatem(te farbowane oczywiście) plus czarne krechy na
        oczach widoczne z drugiego końca ulicy i ubranie jak na żałobe,dziewczyna od
        stóp do głów hehe ubrana w targowy róż albo błękit,oo albo cała na biało nawet
        biżuteria biała,buty w straasznie długi szpic "podwinięty" do
        góry,koturny,ubrania i dodatki w węża,aplikacje z cekinów na róznych rzeczach
        np.torebkach,dziewczyna ubrana jak żarówa w sensie wszystkie rzeczy we
        wściekłych kolorach,takie sportowe buty z płomieniami,u facetów ciuchy w
        płomienie,łańuch na szyi,dres,mocno przecierane dżinsy,bluzy z napisam
        np.brazil(to tez u dziewczyn),zwężane spodnie i generalnie styl hip hop-czasem
        ktos fajnie sie ubierze,ale generalnie zazw.przesadzają
        od razu mówie ze to mnie się to nie podoba,nie mam nic przeciwko jesli innym tak :)
        ja osobiscie np lubie buty z okrągłymi noskami albo lużne spódnice,albo kiedyś
        sama chciałam sobie kupić koszulkę z napisem brazil :) oj i chyba mój wygląd
        byłby przez niektóre z was skrytykowany :) ale co tam jak sie dobrze czuje to
        chodzę a jak się ktoś dobrze czuje np w różowym kolorze to też pozwalam :)
        to chyba po to jest tyle ubrań żeby każdy mógł wybrać
        pozdrawiam
      • daria00 Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 11.05.05, 00:02
        Te wszystkie kurtki nerkówki, spodnie bojówki, buty mokasyny, odrosty bardzo
        widoczne, kolczyk w języku, białe spodnie+ czarne buty, żółta oplalenizna
        samoopalaczem, niestaranny makijąż: zle dobrany puder:(
      • Gość: Magda Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 13.05.05, 11:36
        1. Styl "ave satan" (u dziewczyn i facetów), blehhh
        2. Styl pt."nie mam lustra ani wagi w domu" czyli: stringi na tłustym tyłku, za
        małe wrzynające się staniki, krótkie bluzeczki pokazujące opony, biodrówki
        (jw.), itd.....
        3. Styl z gatunku "mam 45 lat, ale czuję się na 20" - stare baby w ciuchach
        swoich córek, często z nadmiarem solarium i blond farby; niezależnie od tego,
        czy rzeczona pani ma dobrą figurę czy nie - ZAWSZE gdy widzę starą twarz +
        młodzieżowe ciuchy to uznaję to przynajmniej za dziwaczne
        4. Styl spod latarni - wiadomo, o co chodzi
        5. Styl plażowy w mieście - klapki z bazaru, bawełniane spodenki do kolan,
        chińska koszulka...bleee

        Aha - jeszcze upiorne kolorystcznie i fasonowo mudurki służbowe (nie tylko u
        pracowników supermarketów)
        • Gość: ka Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.tele2.pl 27.05.05, 19:05
          A więc:
          * Białe mokasyny (90% warszawskiej ulicy)
          * Wszystkie buty RYŁKO (wryłko za jakość)
          *Długie spódnice + trapery +zgarbione plecy (koszmar)
          *wszelkie różowości (oprócz zgaszonch, w małych ilościach)
          * koturny
          * nie mogę ścierpieć na maxa p[rzecieranych jasnych dzinsów zwłaszcza tych z
          mnóstwem kieszeni i kieszonek a do tego skarpety i na to sandały na koturnie,
          kolor beżowy
          *torebki z gazet( co to za maniera, czy te kobiety są ślepe???? co druga baba z
          tramwaju ma taką czarną, ostatnio dawali chyba do Pani...)

          A co do balerinek to są modne, dziewczęce i wprost je uwielbiam. Cekiny na
          torebkach i butach(bez wsi i przesady) to hit sezonu, lata 70' w szlachetnej
          wersji ale zgadzam sie, trzeba mieć wyrobiony, dobry (pojęcie względne, prosze
          sie nie oburzać)gust, żeby tę modę zrozumiec. Jako dowód proponuje przejsc sie
          do po drogich sklepach z butami, w ktorych cekinów i koralików pełno a nie
          sądze, zeby to wzornictwo mialo cos wspólnego z bazarem:))))
          • Gość: selena Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.kom / *.kom-net.pl 27.05.05, 19:39
            koturny?jak juz sie tak powolujesz na mode to akurat teraz sa barzo modne.
            w ogole to jest fanatastyczny typ obuwia wygodny [oczywiscie nie mowie o
            extreme czyli tzw zelazkach],noga sie prezentuje ladnie.doskonala alternatywa
            dla szpilek.
            co mnie osobiscie niezmiernie bawi to te panny czlapiace jak czaple z
            przetraconymi nozyskami w 10cm szpilach po rozgrzanym do bialosci
            asfalcie.LOL.obcas sie wbija,,noga grzeznie,panna zarzuca kopytkiem coby sie
            wydostac i dalej mozolnie pokonuje dystans 1 km w 2h.
            naprawde rzadko ktora potrafi z gracja chodzic na obcasach.
            no to walne jeszcze:
            przerazliwa bladosc np nog wyeksponowana przez krotka spodniczke.moze nadmiar
            solarki jest be ale chodzacy trup vel zaawansowana anemia to tez niesmaczne
            brzydkie stopy odkryte w sandalkach-prawdziwa plaga teraz
            rozplywajacy sie w sloncu makijaz tzw teatralny tyle ze nie w teatrze a w
            autobusie o 15.00
            wczoraj[bylo tak gdzies circa +30 stopni]widzialam panne w czarnych
            kozaczkach ,lakierowanych do kolana.myslalam ze padne z wrazenia,,bynajmniej
            nie byly to zadne lekkie buciki
            standardowo-kafary zamiast nog w mini[to chyba jakas zagadka
            ludzkosci.zgrabniutkie laski chodza w dzinsach i topach a tlusciutkie baaardzo
            chetnie wbijaja sie w zwiewne kiecki-z obserwacji wlasnych,codziennych]

      • Gość: kola Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 21:23
        A najgorsze są mokasyny BEZ pięty, najczęściej białe, a do nich kabaretki
        • Gość: molli Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.ztpnet.pl 27.05.05, 21:54
          -panny zwęglone od solarium, jak opieczony kurczak
          - obrysowane usta konturówką,zbyt ciemną
          - koturny,ledwie to lezie
          - mini torebeczki,najczęściej w różu i pełno korali
          - złota na sobie, ile rodzina posiada
          - cycki push - upami wywalone pod brodę
          - pępki z kolczykami
          - tipsy a na nich wszystkie kolory i wzory
          - czerwone pasemka na wlosach
          - oczyska obrysowane czarną kredką
          - żle dobrany puder,czytaj nadmiar
          • Gość: ka Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.tele2.pl 27.05.05, 22:35
            No zgadzam się, koturny są znowu modne ale co ja poradze, ze ich nie
            cierpie...Kojarzą mi sie z modą na koturny jakies 6-7 lat temu. Bazar i
            koszmar,niektórzy jeszcze donaszają...

            Co do białych nóg to mam problem, na solare nie chodze, słońce mnie jara tylko
            na czerwono a samoopalacze sa pomaranczowe..chlipp..
            • Gość: selena Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.kom / *.kom-net.pl 27.05.05, 23:11
              a tam.sie przejmujesz.tak wszystko zjechalismy w tym watku ze hej.:))
              nie ma bata kazdy czyms grzeszy w oczach forumowego jury;DD
      • agata781 Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 28.05.05, 17:22
        Zaraz wam powiem jak moje siostrzyczki(43 i 38 lat) kochane uczyły mnie jak się
        chodzi w butach na wysokim obcasie.Przedewszystkim trzeba je ponosić kilka dni
        żeby ew.wiedzieć w których miejscach obcierają a później natrzeć te miejsca w
        bucie denaturatem(skórka buta mięknie)nałożyc skarpety na nogi i nogi w te
        natarte denaturatem buty.Chodzić tak przez kilka dni po kilka godzin dziennie
        (ja to miałam przez dwa tygodnie przy ogólnym pokrzykiwaniu:wyprostuj się albo
        nie wypinaj tak d...y!)
        Takiekiej męczarni są (w moim przypadku)napewno dwie korzyści:buty są tak
        rozciągnięte że nie cisną,nie obcierają itp.oraz to że umiem w takich butach
        chodzić.
        Acha!Buty należy nacierać denaturatem każdego dnia kiedy je nosicie żeby
        je"rozchodzić"
        A co mnie się nie podoba w stroju i wyglądzie?Skrajne solarystki i buty ze
        szpicem:)))
        • Gość: K. Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 00:30
          To kto nosi co się komu podoba... przyznam że czasem 'plastikowe' panienki na
          ulicach doprowadzają mnie do lekkich ataków śmiechu, ale nie było by się na
          kogo patrzyć gdyby ich nie było :P Prędzej zwracam uwagę na strój nie dobrany
          do pory roku. Np.:
          Glany przy 30 stopniach ciepła... Przyznam że są to bardzo wygodne buty, ( nie
          wiem dlaczego wielu ludzi nie chce w to uwierzyć) ale w lecie lepiej ubrać
          sandałki niż łazić w nich cały dzień po mieście.
          tipsy 2-3 centymetrowe... - jak się funkcjonuje z takimi paznokciami o__O
          Itd., itp. I tak wiadomo o co chodzi :P
      • merrlin Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 29.05.05, 08:19
        Ale emocje :) Na prawdę tak strasznie to "czujecie" czy to tylko specyfika
        słowa klikanego?
        Te "noski okragłe" tak nie lubiany to chyba balerinki? Trudno mi uwierzyć, że
        wszystkie zaokrąglone noski wzbudzają obrzydzenie (bo wtedy niewiele zostaje -
        "szpice" i noski zcięte- kwadratowe).
        Czytam wątek od kilku dni i ...nie potrafię znaleźć takiego okropieństwa, które
        mnie poraża. Nie ma chyba czegoś takiego...
        Są oczywiście rzeczy, których bym nie załozyła (czasem -dlatego, że w tym lub
        owym czuję się nieswojo -i tu, np: buty w szpic; a czasem niestety dlatego, że
        nie pozwalają niedostatki figury buuu). Czasem "usmiech" wywołuje u mnie tylko
        niedobranie stroju, makijażu do pory dnia i okazji. To o czym pisałyście -po
        bułki a jak do klubu, a od kiedy są ciepłe dni -plażowy styl w centrum Wawki :)
      • Gość: nar Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.olsztyn.mm.pl 29.05.05, 11:44
        spodnie z wysokim stanem + wystajace spod nich kiedyś białe majtki
        fluorescencyjne kolory tpu rozowy, zielony, pomaranczowy
        brazil i tym podobne
        przerazajaco blada blondynka w koralowym kolorze.. w czarnym rowniez
        cekiny/brokat
        wlosy przefarbowane na siwy (bo zdarzaja sie takie 'oryginaly')
        tluste wlosy
        obcisle materialowe spodnie (nawet niekoniecznie rpzezroczyste) przy nadwadze
        itd..
        • Gość: elwira Re: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 12:01
          A mnie rażą klony: pastelowe, rózowo-białe panienki.. 3 lata temu kupiłam sobie
          sztruksową brudnyróż kurteczke i teraz wstyd mi ja załozyc - czuje się jak
          umundurowana, jakbym była z jakieś organizacji. Śmieszne sa tez przyjaciółeczki
          ubrane tak samo, albo prawie, jakiś czas temu widziałam dwie w długachnych
          falbaniastych spódnicach, a na ciemne bluzki miały nałozone coś w rodzaju
          poncza, jakby z białego, z grubej koronki obrusa babcinego. Ubrania nie były
          identyczne, ale ta podwójnośc w swojej ekscentrycznosci była zabawna.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka