Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Sposób na zlikwidowanie potworności

    17.06.05, 08:08
    Dziewczyny po przeczytaniu wątku pt "Zagłębie potworów" stawiam przed wami
    zadanie. Doatajecie kobietę 40-50 lat obraną w długą, workowatą spódnicę,
    luźną bluzkę na guziczki, z drobnymi, krótkimi lokami na głowie, 20 kg
    nadwagą, i słynnymi podkolanówkami wpijającymi się w grube uda.
    Jak byście nad nią popracowały by kobieta wyglądała po ludzku
    Proszę o realny plan szczegółowy, tzn pieniędzy na to zadanie macie ile
    chcecie, ale bez takich numerów, że kobieta chudnie w 2 tygodnie. Realnie!
    Obserwuj wątek
      • Gość: goldi Re: Sposób na zlikwidowanie potworności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 08:24
        W takim wypadku, jako że nie są to (niestety:)papierowe lalki:)musimy wykazać
        się odrobiną umiejętności tzw."dyplomatycznych" np."Nie cisną pania te
        podkolanóweczki pani Krysiu?Słyszałam, że powodują ŻYLAKI i wiele innych
        zwyrodnień!!!"to zadziała. No bo taka wirualna transformacja to nic trudnego.
        • etykietka Re: Sposób na zlikwidowanie potworności 17.06.05, 08:29
          Gość portalu: goldi napisał(a):

          > W takim wypadku, jako że nie są to (niestety:)papierowe lalki:)musimy wykazać
          > się odrobiną umiejętności tzw."dyplomatycznych" np."Nie cisną pania te
          > podkolanóweczki pani Krysiu?Słyszałam, że powodują ŻYLAKI i wiele innych
          > zwyrodnień!!!"to zadziała. No bo taka wirualna transformacja to nic trudnego.

          Nie Goldi ,żadnych półśrodków. Przychodzi do was kobieta i CHCE byście jej
          pomogły zmienić się. Przyjmijmy,że jesteście wizażystkami które maja poprowadzić
          całą kurację
      • Gość: Majka Re: Sposób na zlikwidowanie potworności IP: 157.25.9.* 17.06.05, 09:09
        Myślę, że aby taka metamorfoza sie udała musi być zgoda tej pani. Ja swojego
        czasu próbowałam zmienić pewną znajomą. Zaczęłam od propozycji zgolenia włosów
        na nogach (czarne, grube, pokręcone). Gdzie tam, ona nie bedzie golić bo i tak
        odrosną i to jeszcze sztywniejsze, więc mówię to można woskiem, albo
        depilatorem mechanicznym - "nie boli, nie będzie sie męczyć... Zresztą nie
        wszyscy faceci lubią takie gole jak ty..." (to oczywiście o mnie). Więc mówię
        to spróbuj wyrwać te cztery czarne włoski nad górną wargą... ona: "zwarjowałaś,
        nigdy nie wyrywałam i wyrywać nie będę...". Więc co miałam ja pomalować, puder
        i różnie pomogą jak wąski wystają. Reszty ubioru i postury nie bedę juz
        omawiać, bo to baaardzo długo by mi zajęło.
        • Gość: goldi Re: Sposób na zlikwidowanie potworności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 09:16
          Ja mialam koleżankę w liceum, która miała wielkiego pieprzyka po prawej stronie
          górnej wargi, pieprzyk OK, gdyby nie to że wyrastały z niego dzikie chaszcze
          szczeciniastych czarnych włosów(myślę że dermatolog mógłby coś poradzić, bez
          zagrożenia jakimś choróbskiem)Delikatnie mówiłam jej to(nie potrafię wprost:)
          ale zawsze spotykałam sie z "Mam pieprzyk jak Cindy, ludzie do mnie tak mówią"
          i zastanawiałam sie kto:)))
          • Gość: Majka Re: Sposób na zlikwidowanie potworności IP: 157.25.9.* 17.06.05, 09:22
            Nie ma to jak samouwielbienie i bezkrytyczne nastawienie do siebie...
            • Gość: buka Re: Sposób na zlikwidowanie potworności IP: *.77.classcom.pl 17.06.05, 09:54
              krok pierwszy : na glowe turban

              bardzo szykownie,a la amerykanska milionerka lata 40 :)
          • krowa_w_kropki Re: Sposób na zlikwidowanie potworności 17.06.05, 09:52
            Moja mama miała coś podobnego na lewym policzku (wyrastały jej dwa sztywne
            włoski) ale zlikwidowała laserowo i dziś, po paru latach, już nawet blizny nie
            widać. Dużo lepiej wygląda.
      • Gość: etykietka Re: Sposób na zlikwidowanie potworności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 12:07
        Czyli włosy tam gdzie nie trza i tusza zostaje? Już się poddajecie? A co
        zaproponowałybyście do ubrania? Jak a fryzura?
        • Gość: Majka Re: Sposób na zlikwidowanie potworności IP: 157.25.9.* 17.06.05, 12:26
          Sorry, jak wąsik wystaje to i kostiumik od Chanel nie pomoże. Tym bardziej, jak
          czytalaś wyżej panie stawiają opór i do swojego wyglądu mają bezstresowe
          podejści. Zbawicielką świata za wszelką cenę nie chcę być (po co się
          narażać...?), nie ma co na siłę kogoś przebierać, skoro na drugi dzień i tak
          zrobi po swojemu. Niektóre kobietki są szkaradne i chyba tego nie widzą, jak
          się ofiaruje chęć pomocy to odrzucają i uparcie są przy swoim. Z moich
          obserwacji te babki w stylu PRL są przekonane o swojej racji, mało tego slyszą
          gdzieś (tylko nie wiem gdzie i od kogo???) pochwały i uznanie, że są piękne.
          Chociaż już wiem gdzie... przykład: mój mężczyzna prowadzi firmę i żeby zdobyć
          klienta (często musi spotykać się również z paniami tego typu)musi się na
          chwalić i na całować tych pięknych rączek. Dla przykladu: całuję rączki pani
          dyrektor, jak pani młodo i pięknie wygląda... No i stąd ta ich wiedza, pewnie.
          Bo przecież facet, który chce podpisać jakąś umowę w życiu nie powie jej, że
          zarosła jeszcze bardziej, albo jak pani utyła...
          • mankencja Re: Sposób na zlikwidowanie potworności 18.06.05, 13:36
            autiorka wątku zaznaczyła, że kobieta CHCE się zmienić, przypominam
      • Gość: Majka Re: Sposób na zlikwidowanie potworności IP: 157.25.9.* 17.06.05, 12:42
        Myślę, że kobiety które maja choć trochę samokrytycyzmu, a nie wiedzą co zrobić
        żeby ładnie wyglądać - próbują, napewno próbują coś zmienić, podpatrzeć, raz
        gorzej raz lepiej, ale mają jakąś inicjatywę. Te które zawzięcie twierdzą że
        ich nie trzeba zmieniać, nie muszą się golić, chudnąć, malować... choćby udalo
        się coś zrobić to one i tak będą wiedziały lepiej, że nie trzeba i na drugi
        dzień po metamorfozie robią wedle siebie. A o urodę i wygląd terzba codziennie
        (chociaż odrobinę) dbać...
      • Gość: reset Re: Sposób na zlikwidowanie potworności IP: *.tele2.pl 17.06.05, 12:56
        heh, a ja Wam opowiem troszke inna historie. Moja mama potworem nigdy nie byla,
        kobieta jest mloda, teraz po 40. Figure ma niezla i zawsze taka mialam- niecale
        60 kg przy 175 cm. Jednak choc potworem nie byla, to pewne wady miala. Rzecz
        jasna, nogi golila, o higiene dbala- mozna by rzec- ponad norme, ale
        restza...coz:
        wydawalo jej sie, ze skoro wlosy kreca jej sie naturlanie (ma krotkie) to
        starczy raz na jakis czas je przyciac, wymodelowac przed wielka gala i tyle. Na
        co dzien umyc glowe i naturalnie wysuszyc... Makijazju prawie nie stosowala,
        kosmetyki kupowala raz w roku rzed sylwestrem, a pozniej oddawala mnie- w wieku
        15 lat mialam zapas na kilka lat;)
        Ubierala sie w dobrych sklepach, ale zawsze kupowala by bylo wygodnie- co
        najmniej o jeden numer za duze. Stad bluzki za szerokie, luzne, jakby miala co
        ukryc. Do tego klasycznie na guziki, wszystko z kolnierzykiem.
        I nadszedl taki czas, kiedy ja z dzieciecia wyroslam w nastolatke, ktora moze
        za moda nie nadazala za bardzo, ale zawsze uwazalam, ze nalezy byc eleganskim,
        czysto ubranym, schludnie, stosownie do okazji.
        I w tym tez okresie wzielam sie za mame- zmienila styl calkowicie. W odstawke
        poszly za szerokie spodnie i bluzki- teraz nosi fajne bluzki 'przy ciele' (ale
        nie jakies takie bardzo obcisle z lycra), dobre gatunko,. z dekoltem np. w
        lodke. Do tego spodnie w kant, ktore nie opinaja nog jak balerony, ale tez nie
        wygladaja na piec numerow za duze.
        Zaczela sie malowac, nadal oszczednie, ale jakis fluid, tusz do rzes, blyszczyk.
        Do fryzjera chodzi czesto, a jak nie ma czasu, zaglada do mnie do pokoju i z
        usmiechem prosi bym ja ja uczesala- dla mnie to zaden problem, okragla
        szczotka, suszarka i dziesiec minut.

        I powiem Wam jedno- opis moze za krotki by sie zorientowac jak dobrze wyglada
        moja mama, ale ja puchne z dumy:) Tak obiektywnie, jak patrze na nia wsrod
        kolezanek widze, ze wyglada mlodo, ubiera sie stosownie do wieku (wiec zadnych
        topow z golym brzuchem etc), ale modnie, jest zadbana. Fakt, ze troche w tym
        jej zaslugi- od zawsze unikala nadmiernego opalania, stad moze malo zmarszczek,
        idealnie gladki dekold itd.
        Nawet moi koledzy z uznaniem wypowiadaja sie: "ale Ty masz mloda mame", "jak
        Twoja mama fajnie wyglada"... czasem sugeruja, ze miala chyba 16 lat jak mnie
        urodzila, bo ciezko im uwierzyc ze ma tyle ile ma...
        Takze i taka kobiete jak w poscie na wstepie daloby sie zmienic, tylko jak
        powiedzialy dziewczyny- ona MUSI tego chciec. Albo musi miec kogos kto by ja do
        tego stopniowo, ale nieustannie przekonywal, co praktykowalam wobec Mamy:)
        • etykietka Re: Sposób na zlikwidowanie potworności 17.06.05, 13:38
          Fajnie Reset, że masz mamę szczupłą, ale zadanie które przed wami postawiłam nie
          jest tak łatwe.
          W co ubrać 0k50 letnią kobitkę z nadwagą!? Przyznam,że mi samej wyobraźni nie
          staje. Tak jak opisała Goldi apaszkę zamiast paska? Trzebaby sztukować a efekt:(
          Więc jak powinna wyglądać sławetna p.Krysia?
      • Gość: Majka Re: Sposób na zlikwidowanie potworności IP: 157.25.9.* 17.06.05, 14:00
        1. umyć, uczasać, ogolić (najlepiej zaprowadzić do kosmetyczki) wskazać
        odpowiednie kremy, kosmetyki...,
        2. wskazać im odpowiedni ruch (ćwiczenia, dieta) - skonsultować z lekarzem,
        może mają cukrzycę, nadciśnienie, niedociśnienie, żylaki, czy coś jeszcze...,
        3. wybrać się do sklepu i dobrać kostium - kilka (dla tych opornych i
        nieogolonych - spodnie, najlepiej w kant), kilka dłuższych spódnic, sukienek za
        kolano.
        4. Dobrać odpowiednie (w miarę eleganckie) buty takie, żeby były i wygodne i na
        niższym obcasie (na szpilki napewno będą narzekać),
        5. sprawdzać, pilnować, doszkalać, doradzać, odradzać, nadzorować postępy... -
        jednym słowem czuwać i cierpliwie znosić te ich mądrości.
        Zaznaczam, że mi sie nigdy nie udało dokonać metamorfozy takiej "pani Krysi" -
        brak cierpliwości, czasu i zbyt nerwowa jestem. Ale może komuś by się udało.
      • Gość: kyoto Re: Sposób na zlikwidowanie potworności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 14:22
        moze to Cie natchnie:
        www.jelmini.it/marinarinaldi.asp
        Marina Rinaldi - gdzie rozmiar jest bez znaczenia :)
      • Gość: k Re: Sposób na zlikwidowanie potworności IP: *.obronet.trzepak.pl / *.obronet.trzepak.pl 17.06.05, 14:50
        podkolanówki nie mogą się wbijać w uda
      • kochanica-francuza brawo Majka! 17.06.05, 15:26
        ja bym jeszcze dodała konsultację z wizazystką w kwestii kolorów -
        makijażu,ciuchów...

        (taką to sama bym chciała hehe)
      • 18lipcowa Re: Sposób na zlikwidowanie potworności 17.06.05, 16:55
        Wiadomo że schudnąć nie może tak szybko. Ale
        - włosy - dopasowanie fryzury do twarzy i stylu, nawet proponowałabym
        zapuszczenie, jednak nie cierpię u pań w wieku 40-50 krótkich, podgolonych
        włosow z pasemkami - one mają odmładzać ???? śmieszne. Poza tym kolor-
        stonowany- jak pasują ciemne, to zafarbowac całośc na jakiś ciepły brąz, jak
        jasne - jasne pasemka.
        - twarz- dobrac krem, dobrać podkład, róż i tusz do rzęs. Jakiś kolorowy
        delikatny błyszczyk. Te panie wbrew pozorom nie potrzebują tony cieni, kredek i
        szminek by wyglądać ok.
        - dłonie - paznokcie krótko obcięte, pomalowane na stonowany kolor- beże, kawę
        z mlekiem itp.
        - ubranie - spodnie, spódnica, z materiału, także dzisny, marynarki do tego,
        jakaś fajna bluzka pod spód, albo koszula. O ile gajerek lubię w kolorach nie
        krzykliwych czyli beż, czerń, granat do dodatki typu torebka, buty czy koszulka
        pod spód moga być takie jak dusza zapragnie. Świetnie wygląda np. czarny
        garnitur, a do tego zielone/czerwone/ niebieskie buty, torebka, bluzka, jakiś
        dodatek typu lańcuszek...
        • 18lipcowa Re: Sposób na zlikwidowanie potworności 17.06.05, 17:02
          18lipcowa napisała:

          > Wiadomo że schudnąć nie może tak szybko. Ale
          > - włosy - dopasowanie fryzury do twarzy i stylu, nawet proponowałabym
          > zapuszczenie, jednak nie cierpię u pań w wieku 40-50 krótkich, podgolonych
          > włosow z pasemkami - one mają odmładzać ???? śmieszne. Poza tym kolor-
          > stonowany- jak pasują ciemne, to zafarbowac całośc na jakiś ciepły brąz, jak
          > jasne - jasne pasemka.
          > - twarz- dobrac krem, dobrać podkład, róż i tusz do rzęs. Jakiś kolorowy
          > delikatny błyszczyk. Te panie wbrew pozorom nie potrzebują tony cieni, kredek
          i
          >
          > szminek by wyglądać ok.
          > - dłonie - paznokcie krótko obcięte, pomalowane na stonowany kolor- beże,
          kawę
          > z mlekiem itp.
          > - ubranie - spodnie, spódnica, z materiału, także dzisny, marynarki do tego,
          > jakaś fajna bluzka pod spód, albo koszula. O ile gajerek lubię w kolorach nie
          > krzykliwych czyli beż, czerń, granat do dodatki typu torebka, buty czy
          koszulka
          >
          > pod spód moga być takie jak dusza zapragnie. Świetnie wygląda np. czarny
          > garnitur, a do tego zielone/czerwone/ niebieskie buty, torebka, bluzka, jakiś
          > dodatek typu lańcuszek...



          Do tego oczywiście dodałabym wizytę u dentysty jeśli konieczna, całkowitą
          depilację, lekką opaleniznę, i delikatne perfumy.
      • jaleo Re: Sposób na zlikwidowanie potworności 17.06.05, 19:28
        etykietka napisała:

        > i słynnymi podkolanówkami wpijającymi się w grube uda.

        No jak ma uda pod kolanami, to juz sie chyba nic nie da zrobic ;-)
      • krecilapka Re: Sposób na zlikwidowanie potworności 18.06.05, 10:25
        Ze dwa razy padlo to w tym watku. Ktos moglby mnie moze uswiadomic - spodnie w
        kant pomagaja tuszowac grube nogi? Optycznie lepiej taki zestaw wyglada?
      • babunowa Re: Sposób na zlikwidowanie potworności 20.06.05, 02:04
        Jeżeli bym miała kogoś zmieniać,to najpierw jedzenie:)to zjednuje każdego;)więc
        rozpoczęcie 'niespodzianki',bo tak bym o tym mówiła,od ciacha:D,a potem w ramach
        'to może teraz zrobimy coś dla siebie i naszych ciał'-wizyta u kosmetyczki,z
        którą bym się wcześniej już umówiła:)myślę,że po takim zabiegu taka Pani już by
        się poczuła lepiej(typowa reakcja kobiety) i na tej fali sukcesu byśmy
        przesiadły się na fotel fryzjerski.Żeby owa Pani nie czuła się źle,wszystko by
        było pomyślane razy 2:) dla mnie i dla niej;) więc i ja bym zyskała nową
        fryzurkę;).Po kilku dniach,gdy Pani by już posłuchała nowych pochlebstw od
        koleżanek na nową fryzurę,byśmy wybrały się na zakupy.Tutaj dobra jest
        zasada-umiar:),więc ubrania,które się nie narzucają i które można łączyć.Kostium
        razy 2,raz ze spodniami,drugi raz ze spódnica,2 eleganckie bluzki,marynarka w
        bardziej lekkim i sportowym stylu 'na randki z mężem':D i na 'ploty' z
        koleżankami;)Do tego dużo rozmów o życiu,śmierci i wszystkim innym;)wszystko
        rozłożone w czasie,by kobieta nie poczuła się przytłoczona
        zmianami;)kasa-subiektywnie-mam przyjaciółkę kosmetyczkę i fryzjerkę,więc koszty
        tego by odeszły,ona uwielbia takie metamorfozy:)na ubrania i buty,jeśli nie ma
        żadnych ograniczeń i ma być to rozsądne to myślę,że wszystko zamyka się w
        obrębie (kostiumy liczmy 600 zł za sztukę),więc całość-2tys.
      • Gość: John Prawdziwa potwornośc to 99% dziewczyn w dzinsach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.05, 10:36
        nic dodać nic ująć
        • kochanica-francuza Re: Prawdziwa potwornośc to 99% dziewczyn w dzins 20.06.05, 14:16
          Gość portalu: John napisał(a):

          > nic dodać nic ująć
          a co masz do dżinsów?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka