Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    stare ciuchy

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 23:06
    po jakim czasie (jesli w ogole)pozbywacie sie ubran,w ktorych nie chodzicie?
    Postanowilam dzisiaj zrobic w szafie maly remanencik i...niczego sie nie
    pozbylam.A dawno temu zlozylam sobie obietnice,ze ciuchy nie noszone rok-na
    smietnik.Tez macie takie problemy?Bo sama nie wiem po co mi np. sukienka mini
    sprzed 7 lat albo kurteczka z wylinialych pizmakow,nawet na ścierke sie nie
    nadaje.
    Obserwuj wątek
      • Gość: fergie Re: stare ciuchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 23:33
        ja bardzo przywiązuję się di swoich rzeczy i z trudem pozbywam się ubrań,
        dlatego w mojej szafie groamadzi się coraz większa sterta starych "szmatek"
      • Gość: cobe Re: stare ciuchy IP: 148.81.192.* 05.07.05, 08:27
        Nie trzymam. Robię w ciuchach remanent kilka razy w roku i zawsze coś wyrzucę,
        tzn. sprzedam za grosze koleżance lub oddam, byle nie trzymać w szafie
        nienoszonych ciuchów. Kiedyś trzymałam, ale doszło do tego że przy pełnej
        szafie nie miałam co na siebie włozyć ;(
        Teraz mam w miarę luźno, wszystko podobierane kolorystycznie i wszystko noszę,
        bo jak nie (daję szansę tak przez ok. 1/2 roku), to wynocha z mojej szafy!!!!!
        Jakoś nie moge sobie wyobrazić, żeby robiąc porządki niczego nie wyrzucić, ale
        te ciuchy, które zostają kocham i nosze latami, jesli nie odbiegaja - rzecz
        jasna - od panującej mody, bo wtedy, jeśli nie da się nic przrobić - też bye
        bye...
        • Gość: renia Re: stare ciuchy IP: *.chello.pl 05.07.05, 08:38
          ciuchy, które kochasz, nosisz latami, jeśli, rzecz JASNA, nie odbiegają od
          panującej mody, bo wtedy - fora ze dwora (czyli szafy); hmmm, dawno takiej
          głupoty nie czytałam, krótko mówiąc dałaś się niźle zmanipulować dyktatorom,
          sama pozbawiając się własnego zdania nt. SWOICH WŁASNYCH UPODOBOBAŃ.
          • Gość: cobe Re: stare ciuchy IP: 148.81.192.* 05.07.05, 09:18
            Może źle się wyraziłam - gdy cos zdecydowanie odbiega np. teraz spodnie ze
            stanem do talii lub wywatowane ramiona (nadmieniam, że od dawna nie mam tego w
            swojej szafie, chociaż widzę, że kobiety - przeważnie starsze - to jeszcze
            noszą), to po prostu źle się w tym czuję i wyrzucam (jesli oczywiście nie da
            się przerobić coby troche przystosować). Skoro noszę latami tzn. że mam swoje
            upodobania, prawda? A że nie lubię być całkiem de mode, to już inna sprawa,
            dlatego, gdy cos zbytnio nie przystaje do nowych trendów to won ;)))) Napadłas
            mnie a sama nie wypowiedziłaś się na temat swoich starych ciuchów...
            • Gość: renia już się wypowiadam IP: *.chello.pl 05.07.05, 10:39
              nie ma dla mnie nic ważniejszego niż moje samopoczucie, a więc np. noszę
              wspomniane przez Ciebie spodnie z talią w pasie, ponieważ w nich dobrze się
              czuję i korzystnie wygląda moja sylwetka; zasadniczo nie noszę wywatowanych
              ramion, bo mi w tym niedobrze, ale są pewne zestawienia ubrań, do których
              owszem, założę; piszesz, że głównie starsze kobiety nie trzymają się trendów
              mody - tak, masz rację, i zapewne wynika to z różnych przyczyn, w moim
              przypadku (hmmm..., chyba taka całkiem stara nie jestem, ale supermłoda też
              nie) wynika to z wypracowanego przez lata poczucia własnej wartości - kiedyś
              miałam z tym problemy i wówczas moda, której dość sztywno się trzymałam, była
              swego rodzaju protezą: będąc modną czułam się akceptowana, będąc niemodną,
              czułam w tej kwestii pewien dyskomfort; nie chcę tym, co zaraz powiem nikogo
              urazić, ale uważam to naprawdę za niewyobrażalną głupotę mojej młodości i
              bardzo cieszę się, że udaje mi się teraz żyć własnym gustem olewając dyktatorów
              mody, ubolewam jedynie, że w pewnych sprawach mody się nie przeskoczy, bo
              rzeczy zupełnie niemodnych po prostu nie ma na rynku; aha, i jeszcze jedna
              rzecz - poczucie estetyki, które oczywiście różni się u poszczególnych ludków -
              nie wyobrażam sobie, aby z coś ładnego można było uznać nie tak dawny hit -
              buty z wydłużonym czubem, mnie to po prostu powaliło zupełnie. pozdrawiam i
              życzę niezależnych wyborów (jeśli będą przy okazji zgodne z panującą modą - tym
              lepiej, to duża wygoda)
              • kawusia76 Re: już się wypowiadam 05.07.05, 10:46
                jeśli nie załozę czegoś przez sezon -wyrzucam lub oddaję,wychodzę z załozenia
                ze jeżeli przez kilka miesięcy czegos nie załozyłam - nie załozę tego juz
                nigdy. uwielbiam ten stan,kiedy po remanencie w szfie mogę ze spokojnym
                sumieniem uzupełniać ciuchy:)pozbywam sie tez tzw. ciuchow ,,jednorazówek".
              • Gość: cobe Re: już się wypowiadam IP: 148.81.192.* 05.07.05, 12:48
                Z przyjemnościa przeczytałam Twoją wypowiedź, tak właśnie nalezy traktować
                sprawy ciuchów i ich noszenia. Spodnie do talii podałam tylko jako przykład, bo
                ja uwielbiam biodrówki i dobrze wyglądam tylko w takich - ach, co to bedzie jak
                wyjdą z mody??? Mam sporo par spodni i wszystkie z obniżonym stanem, ale pewnie
                bedę je nadal nosić (tak jak teraz Ty wysokie)... Co do butów-czubów to zgadzam
                się w 200% - też ich nigdy nie nabyłam i choćby nie wiem co - to nie nabędę!
                Zreszta są już niemodne od paru sezonów, nie wiem co jeszcze robią w sklepach...
                Tak naprawdę to nie jestem i nigdy nie byłam supermodna, tylko ździebko się
                przystosowuję, stąd te remanenty i wyrzucanie starych ciuchów. Zauwazyłam, że
                stale kupuje sobie takie same rzeczy (tylko w kazdym sezonie trochę
                zmodyfikowane, swiat mody nie pozwoli na zbyt długi zastój), mam też bardzo
                ograniczoną gamę kolorów, które noszę i czasem boleje, gdy kolor, który jest w
                tej gamie staje się nagle modny, bo wtedy za dużo tego na ulicach... A wogóle
                to kocham ciuchy, przeróbki, dopasowywanie, łączenie różnych stylów, lubię też
                kupować nowe rzeczy i wtedy trzeba się pozbyć starych... Pozdrawiam
                serdecznie :))))
      • butik_hexe_batorego25_krakow Re: stare ciuchy 05.07.05, 13:04
        Wyrzucam ciuchy podniszczone i te, które przestały mi się podobać. Ale markowa,
        dobra gatunkowo kiecka może siedzieć i dwadzieścia lat - zakładana raz, dwa razy
        do roku.
        • Gość: lula Re: stare ciuchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 15:14
          Mnie właśnie szkoda wyrzucac tych dobrych gatunkowo ciuchow,mimo że wiszą
          bezużyteczne.Nie założę już krótkiej sukienki,bo najzwyczajniej się
          wstydzę,niestety nie mam juz 20lat.Najbardziej wiekowa w mojej szafie bluzka z
          pewexu sprzed 16 lat juz dawno doczekala emerytury,ale jakoś nie mogę jej
          wyrzucić.A przeciez jej nigdy juz nie założę,no chyba że na bal przebierańców.
      • Gość: cobe Re: stare ciuchy IP: 148.81.192.* 05.07.05, 15:56
        Faktycznie, dobrych gatunkowo szkoda wyrzucic, ale też nie ma co trzymać, jesli
        się już nie założy. Można ewentualnie liczyć na to, że kiedyś wróci taka moda,
        albo - jak już pisałam - przerobić na coś. Ja, chociaż lubię sie pozbywac, też
        mam kilka rzeczy, które trzymam przez sentyment, np. kurtkę wojskową - wisi
        sobie spokojnie i lubie na nią popatrzeć i przypomnieć sobie młode lata ;)))
        Podobnie mam z niektórymi butami - stoją sobie, choć ich nie noszę...
        Generalnie jednak lubię ten stan, kiedy szafa trochę opustoszeje i wydaje mi
        się, że teraz to już we wszystkim będę chodzić... aż do nastepnego remanentu...
        Ogólnie rzecz biorąc są osoby, które wyrzucają i takie, które trzymają ;)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka