hakdil
30.10.04, 13:42
Witajcie,dotąd sledzilam Wasze forum,ale postanowilam juz dołaczyc!Faktycznie
wątek na "W oczekiwaniu"jest sympatyczny ale bardzo mało czytelny,istny misz -
masz.
Na imie ma Lidka,mam prawie 32 lata,jestem nauczycielka,oczekujemy pierwszego
dziecka.Jestem przepelniona strachem,czy aby wszystko bylo z dzieckiem OK,ale
dlaczego ma nie byc?Koncze "już"8t.c.,od pon.9t.c.od ost.mies.
8.list.mam wizyte u gina(2 raz),bardzo sie juz niecierpliwie,ale powtarzam
sobie co dzien:mam zdrowe,piekne dziecko i wszystko jest ok.
Jesli chodzi o moje samopoczucie,to jest ok,mdlosci są ,ale
malutkie,zmeczenie i leń straszny,ale "idzie wytrzymac".
Chodze do pracy,choc mam pewne przemyslenia a propos niej...Ranne wstawanie-
5.20,dojazdy autobusem,chorujace dzieci(pracuje akurat w tym roku w
przedszkolu,z 4latkami),stres,non stop na nogach i w napieciu psych.(dzieci
są naprawde szalone i nieobliczalne),w hałasie.Marudze i rozczulam sie nad
soba,ale w tej chwili jestem odpowiedzialna juz za drugiego czlowieka,a chce
miec dziecko spokojne,nieplaczliwe,zdrowe i radosne!
Czasem pobolewa mnie brzuch,albo jajnik,ale Wy chyba macie podobne odczucia?
Rodzince juz powiedzielismy,ale informacja wydostala sie "na miasto"i wiedza
chyba wszyscy nasi znajomi!!!
To na razie wszystko,zycze Wam duzo sil i naprawde super
samopoczucia,Kobitki,bedziemy sie trzymac razem az do czerwca!!!