Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    brunetki blondynki

    IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 19:54
    Odnosnie watkow na temat blondynek i brunetek - ktore ladniejsze, czy cos w
    tym guscie. Wyluszcze, jesli pozwolicie, swoj punkt widzenia.
    Blondynki sa trudnym materialem na bycie piekna (wykluczam tu farbowane
    brunetki czy szatynki na kolor blond). Dlaczego? Ano dlatego, ze maja malo
    wyraziste rysy. Z reguly sa plaskie kolorystycznie. Ciemne wlosy ladnie
    wydobywaja twarz, "wyrysowywuja" jej owal. To samo z oczami. Ciemne oczy maja
    glebie m.in. dlatego, ze nie widac zrenic. Ciemne rzesy nadaja oczu
    efekt "przydymienia". Ciemne brwi podkreslaja ladnie linie twarzy przez co
    staje sie bardziej kontrastowa. A u blondynek? hmmm... Musi byc na prawde
    ladnie zbudowana twarz, zeby byla piekna. Jasne oczy, rzesy i brwi sa bardzo
    jednolite i wymagaja "podrasowania". A i jeszcze cera. Blondynki z reguly
    maja bardzo delikatna cere, sklonna do podraznien i podatna na zmiany
    temperatury. Cery brunetek sa "odporniejsze".
    To tyle co zdolalam wymyslec w tym temacie. Byc moze sie myle, ale sama
    jestem blondynka i to co naisalam wynika z moich wlasnych obserwacji. Latem,
    jak mi zjasnieja brwi i rzesy, wygladam czasem jakbym ich nie
    miala. "NIefajny" to efekt.
    ps niemniej jednak moich blond wlosow nie zamienilabym na inne. Nie ma
    drugiego takiego koloru, ktory wygladalby tak pieknie w sloncu. To sobie
    powiedzialam komplement.
    Obserwuj wątek
      • zloty_delfin Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:00
        Też jestem blondynką, wprawdzie trochę podkolorowaną na złotowłosą z mysiego
        (typowo polskiego) odcienia. Brwi i rzęsy jasne. Jedyna taka w rodzinie, cała
        reszta to bruneci z niebieskimi oczami- mój ideał! Zawsze chciałam być brunetką
        (głównie dla tych zalet o których piszesz), ale nigdy nie będę, uwzględniając
        brwi, rzęsy i kolor skóry byłby to zbyt poważny gwałt na naturze.
        • frrancuzeczka Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:04
          mozan miec wlosy blod a ciemne oczy i ich oprawe. takie polaczenie bardzo mi sie
          podoba.
          • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 22:09
            Tak, ale to zaddo sie zdarza. Mnie tez sie podoba Twoja wersja choc idea
            blondynki jest inna: jAsne wlosy, oczy i wszystk0o pozostale.
          • frrancuzeczka Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:12
            hmm chyba nie do konca. tak jak brunetki dziela sie na 2 typy:
            - krolewna sniezka
            - sniade
            tak i blondynki mozna chyba podzielic na takie, ze sie tak wyraze, bez obrazy
            oczywiscie, "mimozy" bardzo delikatne i te z mocniejszymi elementami urody. jak
            uwazasz?
            • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 22:16
              Tak, jak najbardziej. Sa blondynki z jasno-blado-rozowa cera i takie z ta
              oliwkowo-brzoskwiniowa. Z reguly jednak maja oczy od niebieskich poprzez szare
              do zielono-orzechowych (takich jaaaasnych, prawie zoltych) Bardzo niewiele jest
              tych z piwnymi czy czekoladowymi (oczami).
          • Gość: magda Re: brunetki blondynki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.08.05, 13:07
            frrancuzeczka napisała:

            > mozan miec wlosy blod a ciemne oczy i ich oprawe. takie polaczenie bardzo mi
            si
            > e
            > podoba.


            A u mnie wszystko na odwrót :P
            Włosy ciemny brąz (naturalne), oczy niebieskie, oprawa oczu ciemna, cera
            jasna... Taki ze mnie "dziwoląg" :))))
          • Gość: kasiunnnia Re: brunetki blondynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 20:45
            Ja tez jestem blondynką, ale mam ciemną oprawe oczu. Fajowo to wygląda,oczy są
            bardzo fajnie podkreslone i wyraziste :D :D
        • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 22:05
          uwzględniając
          > brwi, rzęsy i kolor skóry byłby to zbyt poważny gwałt na naturze.

          wiem o czym piszesz, ja kiedys poszlam przymierzyc peruke w ciemnym kolorze,
          zeby "zobaczyc jak to jest byc brunetka" Przerazilam sie. Wygladalam, jAkby
          ktos wyblendowal mi twarz w PS.

          Ja zawsze chcialam miec burze rudych lokow. Potem mi przeszlo. Moje wlosy
          bardzo mi odpowiadaja, choc wolalabym miec ich troszku wiecej.
      • n_nicky Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:09
        A ja jestem blondynką(też mysi z natury, co jakiś czas dodaję im blasku
        wplatając złociste refleksy), ale mam brązowe oczy, ciemne brwi i dużo długich,
        czarnych rzęs. Nieładnie wyglądałabym w ciemnych włosach, podobnie z niebieskimi
        oczami.
        • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 22:10
          I tak jest najlepiej, jak nie trzeba nic poprawiac, bo to co akurat jest jest
          akurat. Optymalne.
          • myszka_333 Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:14
            Ja zawsze chciałam mieć brązowe oczy.
            Jestem jasną,niebieskooką blondynką o bladej cerze.
            Miałam koleżankę w klasie naturalną blondynkę z brązowymi oczami i takim ładnym
            opalonym odcieniu skóry.Jak mnie wtedy zazdrość skęcała na jej widok.
            • frrancuzeczka Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:16
              hehe, prezentuje wiec typ urody twojej kolezanki z klasy :) wlos naturalny, blod
              raczej ciemny niz jasny, latem sredni z refleksami.
              • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 22:19
                no to atrakcyjny oryginal z Ciebie!
                • frrancuzeczka Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:20
                  a nie zgadzasz siez moja teoria?
                  • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 22:28
                    chyba tak...
                    chodzi o kilka postow wyzej??
                    • frrancuzeczka Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:31
                      tak o ten podzial na dwa rodzaje blonynek i brunetek.
      • zloty_delfin Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:15
        Oj, ja poprawiam, poprawiam... Na szczęście moje włosy, choć w naturze
        nieokreślonego koloru, mają bardzo przyzwoitą "fakturę", są dość gęste i
        podatne na układanie. A z balejażem mi do twarzy (dokładnie w sam raz do brwi,
        których niczym nie koloruję) :)
        • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 22:21
          Na szczęście moje włosy, choć w naturze
          > nieokreślonego koloru, mają bardzo przyzwoitą "fakturę", są dość gęste i
          > podatne na układanie.

          no i tu lezy pies pogrzebany...
          Wlosy moga miec kolor do niczego ale jesli ich getosc jest wieksza niz te
          przyslowiowe trzy na krzyz, to zyskuja mnostwo!
          • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 22:23
            i powinnam sie podpisac
            zmokla kura
            • zloty_delfin Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:28
              Naprawdę nie wiem dlaczego, ale sądziłam, Stina, że jesteś brunetką. Może
              dlatego, że większość młodych mamuś, które widuję to właśnie brunetki :)
              Generalnie społeczeństwo "ciemnieje", do 2200-któregoś roku ma zniknąć z ziemi
              ostatni naturalny blondyn... Należysz do wymierającego gatunku:)
              • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 22:34
                Pytalam sie niedawno Ciebie o to dlaczego tak myslisz w jakims temacie. Ale
                przepadlas. Teraz juz wiem.
                Co ciekawe mam meza sredniego blondyna. Chyba to wynik podswiadomej walka o
                przetrwanie moich cech ,)
                Interesujaco wygladaja bruneci wszelakiej masci, ale mnie najbardziej podobaja
                sie taki typ 'podroznika'. Ciezko mi tu wchodzic w szczegoly.
                Postaram sie podtrzymac gatunek, bo planuje kolejnego dzidziusia
                ....za kilka lat...
                • frrancuzeczka Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:38
                  oj chyba wiem o jaki typ podroznika ci chodzi :P
                • zloty_delfin Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:40
                  Mój przyszły mąż to też blondyn- bardziej naturalny ode mnie w typowo nordyckim
                  typie (czy może jednak słowiańskim?). Obawiam się jednak, że po dziadkach (ze
                  strony mojej i jego połowicznie też) zrodzą się z nas mali bruneci (chyba, że
                  jednak tamte mniejszościowe geny przeważą ;)), więc z przyczyniania się do
                  przedłużania gatunku złotowłosych nici...
                  • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 22:49
                    Nigdy nic nie wiadomo. Skoro majac ciemnych rodzicow (ty i Twoj przyszly maz)
                    oboje macie jasne cechy, macie duze szanse na jasne dzieci. Byc moze posiadacie
                    mocne geny? ,)
                • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 22:41
                  Slyszalam niedawno, ze brunetki szybciej wychodza za maz. Moze to dlatego
                  wiecej mlodych mam to brunetki? Tylko dlaczego?
                  ze ich wiecej?
                  ze wiecej ladnych?
                  ze co?
                  • zloty_delfin Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:50
                    Chyba dlatego, że po prostu jest ich więcej;)
                    Ja z kolei słyszałam, że osoby podobne do siebie fizycznie (a więc np. blondyn
                    i blondynka) dobierają się w pary ze względu na porozumienie dusz i opierają
                    swój związek głównie na przyjaźni, podświadoma, biologiczna chęć (potrzeba?)
                    przedłużania gatunku jest u nich słabsza niż u tych "mieszanych".
                    • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 22:53
                      biologiczna chęć (potrzeba?)
                      > przedłużania gatunku jest u nich słabsza niż u tych "mieszanych".

                      Na prawde? A jakie ma sie szanse jesli maz 'ciemny brunet'???
                      • zloty_delfin Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:59
                        No cóż, nie jestem biologiem , ale wydaje mi się, że z mieszanych rodziców ma
                        większą szansę urodzić się atrakcyjniejsze potomstwo... Hm, coś w tym może być,
                        myślę tak sobie mając na uwadze dwie, moim zdaniem najmniej atrakcyjne nacje w
                        Europie: Brytyjczyków i Albańczyków- oni się specjalnie nie mieszali z innymi
                        i... Cóż. Głupio mówić o ludziach, że są po prostu brzydcy, ale nie spotkałam w
                        życiu zbyt wielu ładnych Anglików, a już na pewno żadnego ładnego Albańczyka.
                        • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 23:01
                          no i dlatego najladniejsi ludzie na swiecie to mulaci (brunetki)
                          O ja nieszczesnaaaaa ,)
                        • zettrzy Re: brunetki blondynki 03.08.05, 23:20
                          zloty_delfin napisała:

                          > i... Cóż. Głupio mówić o ludziach, że są po prostu brzydcy, ale nie spotkałam
                          w życiu zbyt wielu ładnych Anglików, a już na pewno żadnego ładnego Albańczyka.

                          a ja tak - spotkalam slicznych Anglikow i Albanczykow. Z Albanczykow jeden byl
                          czarnooki brunet, a drugi blondyn o blekitnych oczach. Blondyn byl obiektywnie
                          ladniejszy, mial bardziej inteligentna twarz.
                          Z drugiej strony, byl to okropny Casanowa i zdradzal zone na prawo i lewo, no
                          ale z takim wygladem trudno sie bylo dziwic. Zreszta sama zona nic nie mowila,
                          to co sie mielismy my, ludzie postronni, wtracac?
                          Nadal sie upieram ze nie ma regul.
                          • zloty_delfin Re: brunetki blondynki 03.08.05, 23:30
                            Wyjątki znajdą się wszędzie i one właśnie (zazwyczaj) potwierdzają regułę...
                            Jako prawie-prawnik mam chyba taką tendencję do szukania wszędzie reguł- nie
                            upieram się, że to słuszne.
                            • zettrzy Re: brunetki blondynki 04.08.05, 03:28
                              ja nie mowie o wyjatkach, chyba ze masz na mysli wyjatkowo przystojnych facetow...
                              ci ktorych opisalam wygladali o niebo lepiej niz cala obsada Elite Models Men
                              Division, inni byli mniej widowiskowi ale tez calkiem calkiem
                              tzn., caly czas mowimy o tych Albanczykach, tak? bo jak dodam Anglikow to tez
                              bede musiala zaprotestowac - jako grupa wygladaja lepiej niz gorzej
                              • zloty_delfin Re: brunetki blondynki 04.08.05, 12:49
                                Nie wiem ilu poznałaś Albańczyków- ja naprawdę wielu i z niektórymi się
                                zaprzyjaźniłam (ku zgorszeniu Włochów z północy), oglądałam zdjęcia ich rodzin
                                i przyjaciół, którzy zostali na drugim brzegu- i naprawdę to co widziałam nie
                                było ładne. Do Albanii raczej mnie nie ciągnie, więc nie skonfrontuję tego co
                                widziałam na zachodzie Europy z tym co można zobaczyć na ulicach Tirany.
                                Anglików nie poznałam aż tak wielu, w Wielkiej Brytanii też jeszcze nie byłam,
                                ale to co widziałam również mnie nie zachwyciło.
                                Swoją drogą, naszła mnie teraz taka refleksja, że ta dyskusja nie ma wielkiego
                                sensu; wszak "de gustibus non est disputandum".
      • jpar Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:37
        A ja widzialam dzisiaj piekna pania blondynke z jasnymi brwiami i wlasnie te
        brwi przyciagnely moja uwage. Ale brunetki czy blondynki chyba nie powinny miec
        juz tego problemu, od czego jest henna? A pani miala bardzo ladny ksztalt brwi,
        zupelnie jasne, ale widac bylo, ze bardzo o nie dba, bo byly wyczesane i
        przygladzone zelem. Do tego byla pulchna, miala upiete wlosy w kok, taki
        normalny, nie za bardzo "blyszczacy", troche makijazu i to wszystko, a jednak
        bylo cos w niej.
      • zettrzy Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:39
        nie uwazam ze ciemna oprawa oczu czy mocne rysy twarzy sa same w sobie bardzo
        atrakcyjne - jest cala masa brunetek ktore wygladaja ze pozal sie boze, czesto
        tez te mocne brwi czy ciemniejsza karnacja podkreslaja nieciekawe rysy twarzy i
        powoduja ze dziewczyna wydaje sie starsza niz jest i jakas taka chlopowata

        po prostu w kazdej kategorii kolorystycznej sa i pieknosci i mniej udane
        egzemplarze i trudno tu precyzowac jakies reguly
        • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 22:46
          pewnie, tylko, ze ja, gdzie nie rzucem okiem widze ciekawe - lapiace za oko -
          brunetki niz blondynki. A szczegolnie nie podobaja mi sie taki sztampowe
          blondynki co to wszystkie ufarbowane tym samym odcieniem blondu. Ladna
          blondynka to bialy kruk.
          • zettrzy Re: brunetki blondynki 03.08.05, 22:55
            no wlasnie, widzisz farbowane blondynki, czyli brunetki przerobione na blond -
            wcale nie wygladaja ladnie, wygladaja lepiej we wlasnym kolorze
            a ze ladna blondynka to bialy kruk wiemy, bo blondynki - te prawdziwe, nie
            malowane - sa o wiele rzadsze niz brunetki
            chyba w obu grupach procent ladnych i brzydkich jest podobny
            • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 22:58
              zgadzam sie. Tylko ze ja w swoim przecietnie dlugim zyciu spotkalam moze z piec
              ladnych blondynek, natomiast brunetek - sporo wiecej.
              • zloty_delfin Re: brunetki blondynki 03.08.05, 23:04
                spotkalam moze z piec
                > ladnych blondynek, natomiast brunetek - sporo wiecej.

                Właśnie dlatego od kiedy pamiętam chciałam być brunetką. Dopiero pobyt we
                Włoszech sprawił, że łaskawiej zaczęłam patrzeć na mój kolor włosów i tak
                zresztą rozjaśniany, po to by jakoś wyglądał ;)
                • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 23:08
                  Ja swego czasu bylam w Hiszpanii. Niby powinno pomoc ale nie pomoglo, bo
                  napatrzylam sie na calkiem sporo ladnych brunetek.
                  • zloty_delfin Re: brunetki blondynki 03.08.05, 23:13
                    Oj, był gdzieś wątek o najpiękniejszych kobietach w Europie, nie wiem, jak tam
                    wypadły Hiszpanki, ale ja poznałam ich mnóstwo... Nie mów, że takie są ładne...!
                    No, w każdym razie nie te mnóstwo, które poznałam (a do małej Ferrary pod
                    Bolonią przyjechało ich naprawdę sporo na stypendium). Co innego Latynoski,
                    zawsze wydawały mi się piękne wszystkie nieskończenie, kropka.
                    • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 23:25
                      Latynoski,te ktore ja spotkalam w moim zyciu, z reguly sa za glosne i ciut zbyt
                      (ujme moze zbyt dosadnie) ordynarne w sowim pomysle na wyglad. Mowiac krotko -
                      maja potencjal ale go nie wykorzystuja.
                      Byc moze moje odczucia podczs pobytu w Hiszpani wynikaly z niedosytu tegoz typu
                      urody w Polsce.
                      • zloty_delfin Re: brunetki blondynki 03.08.05, 23:34
                        No właśnie, ja akurat nie poznałam żadnej. Trzeba jednak dotknąć i powąchać
                        zwierza, a nie podziwiać go przez szklane okienko telewizora :)
                        • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 23:39
                          Ja niedawno odnioslam wrazenie, ze np. w reklamach panuje moda na blondynki
                          latem a zima na brunetki.
              • zettrzy Re: brunetki blondynki 03.08.05, 23:07
                Gość portalu: stina napisał(a):

                > zgadzam sie. Tylko ze ja w swoim przecietnie dlugim zyciu spotkalam moze z
                piec
                >
                > ladnych blondynek, natomiast brunetek - sporo wiecej.

                alez blondynek jest po prostu duzo mniej! a tych naturalnych jeszcze mniej
                • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 03.08.05, 23:10
                  dziekuje, w koncu dotarlo do mojej blond lepetynki ,)
                  • monia515 Re: brunetki blondynki 04.08.05, 09:16
                    Ja mam jasne (naturalne) długie sprężynki tworzące prawdziwą szopę, do tego
                    ciemną oprawę oczu, cerę oliwkową (żadnych problemów skórnych) i mocno
                    niebieskie oczy. Wcale nie jestem nijaka, blada i mało wyrazista.
                    • Gość: mała Mi no to ja sie trochę powymądrzam ;P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:00
                      gen odpowiedzialny za jasny kolor włosów początkowo był tyllko mutacją. teraz
                      jest to gen recesywny. gen ciemnych włosów jest dominujący. w każdym plemniku i
                      w każdej komórce jajowej znajdują się dwa allele ("przypadki") tego samego genu.
                      może to wyglądać rr, DD, lub rD (r-recesywny, w tym przypadku jasne włosy,
                      D-dominujący w tym przypadku ciemne włosy).
                      gen recesywny może ukazać się tylko wtedy, gdy są w komórce tylko allele recesywne
                      gen dominujący może się ukazać, gdy są dwa allele dominujące, bądż jeden
                      dominujący i jeden recesywny (dominujący zdominuje recesywnego)
                      teraz przejrzyjmy sobie następujące sytuacje (j-jasny kolor włosów, C-ciemny)
                      1.matka: jj + ojciec: jj= dziecko: jj-włoski blond
                      2.matka:jj + ojciec:jC=dziecko jj-włoski blond lub jC-włosy ciemne
                      3.matka:jj + ojciec:CC=dziecko jC-ciemne włosy
                      4.matka:jC+ ojciec:jC=dziecko jC lub dziecko CC
                      5.matka:jC +ojciec CC=dziecko jC lub dziecko CC
                      6.matka:CC+ ojciec CC=dziecko CC

                      teraz mamy tak:
                      w 1. na cztery możliwości mamy jj,jj,jj,jj
                      w 2.jj,jj,Cj,Cj
                      w 3.jC,jC,jC,jC
                      w 4.jj,jC,Cj,CC
                      w5.jC,jC,CC,CC
                      w 6.CC,CC,CC,CC

                      ogólnie mamy 24 sytuacje. z czego tylko 7 będzie dawałow efekcie włosy blond

                      czyli jakiś 30%

                      kuniec wykładu
                      • Gość: goldioo Re: no to ja sie trochę powymądrzam ;P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:10
                        A gdzie matka jC + ojciec jj ?????Ciekawam:)
                      • Gość: goldioo Re: no to ja sie trochę powymądrzam ;P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:11
                        Acha!Dotarło:)Sytuacja 2.
                      • Gość: stina Re: no to ja sie trochę powymądrzam ;P IP: *.nycap.res.rr.com 04.08.05, 18:33
                        Dzieki, super wyklad. Tylko pod co podciagnac malzenstwo:
                        on-murzyn, ona-biala (srednie wlosy, jasne oczy) = dziecko z blond sprezynkami
                        i niebiesciutkimi oczami???
                        on-rudy, ona-typowa Greczynka = dziecko z prawie bialymi prostymi wlosami i
                        blekitnymi oczami (jasny blekit) ???

                        dodam, ze o listonoszach czy innych mleczarzach nie ma mowy.
                        • Gość: mała Mi Re: no to ja sie trochę powymądrzam ;P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 04:40
                          on-mogł być heterozygotą dominującą (tzn.,ze miał jeden allel jasnych i jeden
                          ciemnych włosów i dziecko dostało od niego akurat ten "jasny" gen, wiec jest ono
                          homozygotą recesywna)
                          rudy jest chyba jeszcze bardziej recesywny od blondu. ojciec zatem mial zestaw
                          br i był heterozygotą a matka Cj. byla heterozygota. dziecko dostało od kazdego
                          po j. wiec jest jj (znaczy sie homozygota recesywna)
                      • Gość: BLear Re: no to ja sie trochę powymądrzam ;P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 23:13
                        a slyszalas o cechach uwarunkowanych wieloma genami? do takich naleza wlasnie:
                        kolor wlosow, kolor oczu i kolor skory. a wiec nie mozna tego wyjasnic na
                        podstawie jednego tylko genu

                    • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 04.08.05, 18:30
                      No widzisz, ale ja mowilam o tych typowych blondynkach. A te typowe maja
                      wszystko jasne. Ty masz szczescie, bo masz ciemna oprawe oczu.
              • Gość: dwa_buciki Re: brunetki blondynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 20:21
                Bo ich jest po prostu WIĘCEJ.
                Ja jestem też blondynką, taką naturalną. I wcale nie narzekam na swoją jasną
                karnację, zielone oczka z jasnymi rzęsami, jasne brwi, ani na to, że nigdy nie
                mogą sie opalić:) Przyzwyczaiłam się. W ciemnych włosach i z ciemną karnacją
                wyglądałabym brzydki i... inaczej... Mój chłopak też ma wszystko jaśniutkie tak,
                że aż rzuca się w oczy na ulicy z daleka:] I to jest bardzo fajne, wygląda
                uroczo i ma przesympatycznego pyszczka. I widziałam w życiu bardzo wiele ładnych
                blondynek, o subtelnej, kobiecej urodzie. A blondynów, to już w ogóle- są
                super:) Nigdy nie zrozumiem kobiet, którym podoba się typ "południowego
                mężczyzny". Dla mnie jeśli ktoś ma ciemne włosy, skórę, oczy, przestaje być
                atrakcyjny. Nie rozumiem tego, bo mi się po prostu tacy ludzie nie podobają, ale
                rozumiem, że innym owszem. A ja wolę "białe misie" :)
      • Gość: Ivre Re: brunetki blondynki IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 04.08.05, 11:45
        To ja z punktu widzenia brunetki sie wypowiem ;) Faktycznie jasna oprawa oczu
        blondynek nie dodaje im uroku, ale za to jasny odcien wlosow optycznie wygladza
        twarz i sprawia, ze wydaja sie delikatniejsze i..mlodsze (no, niestety). Ale
        gdybym miala w sobie cos zmieniac to... jeszcze przyciemnilabym wlosy (sa
        brazowe, wolalabym czarne) :P Na oprawe oczu, jak to brunetka, nie mam co
        narzekac; czarne brwi, czarne rzesy, brazowe oczy z zielona (skad to sie
        wzielo? :D) obwodka.
        Za to po przeczytaniu rozmyslan na temat dobierania sie ' w pary', az sie nieco
        usmiechnelam patrzac na fotke moja i mojego Mezczyzny.. To chyba na zasadzie
        jakiegos przeciwienstwa bylo... Ja; typ 'krolewny sniezki'. On; wlosy rude w
        odcieniu ciemno- miedzianym i sniada (serio!) karnacja. Oryginalna z nas
        para? ;)
        • Gość: amelka Re: brunetki blondynki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 12:23
          Ja tez jestem brunetką a moje oczy również są brązowe z zieloną (a moze
          niebieską? -trudno określić)obwódką. Brwi i rzęsy czarne, cera bardzo jasna( i
          mam piegi :( buuu...) Moj tata jest blondynem a mama ma czarne włosy i
          najwidoczniej silne geny bo całe moje rodzeństwo tez ma ciemne włosy. Co do
          tego czy brunetki są bardziej wyraziste nie mam wątpliwości i nie chciałabym
          być blondynką, chociaż moze wtedy wygladałabym młodziej. Bo teraz niektórzy
          uważają ze wygladam na wiecej niz mam, a mam 17 latek ;)
          • Gość: Ivre Re: brunetki blondynki IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 04.08.05, 18:24
            Moze Cie to pocieszy; jak mialam 17 lat, wieksosc pytala co studiuje... Teraz
            mam 21 i pytaja..jak mi poszla matura :D
      • zloty_delfin Re: brunetki blondynki 04.08.05, 12:54
        Zadam pytanie: w jakich kolorach do twarzy brunetkom, a w jakich blondynkom
        (uwzględniając oczywiście dwa typy blondynek i brunetek)? Jak się ubieracie, by
        (kolorystycznie) podkreślić, Wasze atuty i zatuszować niedoskonałości? W jakich
        barwach wydajecie się przystojne samym sobie?
        • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 04.08.05, 18:41
          Ja blondynka - jasna cera z tych rozowiejacych, ale bez przesady, jasne, proste
          wlosy, rzesy i brwi. Niebiesko-szare oczy (zalezy od pory dnia-slonca i od tego
          co zaloze). Staram sie aby krem tonujacy NIE byl w odcieniu brzoskwiniowym czy
          tez rozowym.
          Pasuja mi - raczej chlodne odcienie wszystkiego co sie da. Zimne, wodniste
          niebieskosci, szarosci wszelakie, khaki, oliwki (choc to moze byc sporny kolor
          co do zimnosci), groszki (te bardziej limonkowe), biel i czern - bardzo!
          Dobrze sie czuje w szarosciach, takich z lekkim polyskiem, w
          bezowo/kremowo/ecru/kawa z mlekiem, czerni, bieli, burgundzie, wiosennej
          zieleni.
          Czern swietnie podkresla moj kolor wlosow. TAk samo szarosci i takie cytrynowe
          zielenie. Bialy mnie rozswietla. Pozostale wplywaja na moje oczy i odcien skory.

          To chyba by bylo na tyle.
        • Gość: mała Mi Re: brunetki blondynki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 19:07
          tu jest jedno żródło:
          serwisy.gazeta.pl/avanti/8,53381,2143044.html
          • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 04.08.05, 19:15
            Ja w takich kolorach wygladam jakbym miala chora watrobe. Beznadziejnie mi w
            morelowym i cieplym brazie. Oprocz w/w choroby dochodzi jeszcze fakt iz moja
            cera wyglada wtedy jeszcze bardziej rozowo.
            Jedynie sie zgodze z brazowym tuszem do rzes.
      • Gość: BiedronkaMC Re: brunetki blondynki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.08.05, 18:32
        jestem naturalną jasną blondykną. rok temu coś mi odbiło. poszłam do fryzjera,
        obcięłam blond loki do pasa na pazia i przefarbowałam się na ciemno. na
        czekoladowo... przez dwa tygodnie miałam ubaw, bo znajomi mnie nie poznawali.
        teraz czas szaleństw miną. zapuszczam włosy i wróciłam do naturalnego koloru.
        tak jest jednak najlepiej, choć jeszcze kilka miesięcy temu zastrzegałam, że
        wiecej blondynką nie będę. a co do dyskusji, które piękniejsze: blondynki czy
        brunetki??? no cóż, mój mężczyzna najbardziej lubi rude i do tej pory wszystkie
        jego kobiety farbowały się na ogniste kolory. ja nie muszę sie
        dowartościowywać ;-)
      • zloty_delfin Re: brunetki blondynki 04.08.05, 19:31
        Czerń i biel to u mnie podstawa:) Lubię chłodny róz, wszelkie odcienie
        niebieskości (ale rzadziej, wciąż odreagowuję ubieranie mnie na niebiesko przez
        mamę w czasach gdy nie musiałam podrabiać sobie blondu, bo byłam naturalną
        blondynką-zaczęły mi ciemnieć około 12 roku życia), chłodne beże, szarości.
        Moja nowa sympatia do chłodna czerwień, chyba się do niej przekonam. W makijażu
        dominuje róż, bardzo delikatny, nie przesładzam.
        Zastanawiam się czy zieleń to kolor dla mnie- absolutnie nigdy nie nosiłam, ale
        może pora na coś nowego...
        • Gość: stina Re: brunetki blondynki IP: *.nycap.res.rr.com 04.08.05, 22:19
          ja bardzo lubie taki cytrynowo-lemonkowo-groszkowy. Ciezko mi opisac. Bardzo mi
          pasuje do niektorych niebieskosci. TAki bardzo letni melanz.
      • Gość: brunette'ka eh......... IP: *.icpnet.pl 06.08.05, 21:58
        E tam!
        Każda wie, że faceci wolą blondynki!
        Za te delikatne rysy, tajemnicze oczy, malutkie brwi...
        Ja mam mocne, ciemne włosy, grubaśne brwi - wiesz...jakoś nie widzę, żeby moja
        twarz była wyrazista...chyba, że wyraziście brzydka i ohydna.
        Nara.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka