Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    windowanie cen???

    11.01.06, 23:39
    na czym polega to, że w Polsce rząda się np. 700 złotych za buty gabora które
    za zachodnią granicą zradko oscylują powyżej 100 euro?

    że za świąteczny zestaw wody toaletowej i minibalsamu warty 30 euro sprzedaje
    się za 200 złotych?

    że torbęsprzedawaną w polskim promodzie za 140 złotych mogę kupić we francji
    za 25 euro?

    czy ktoś może wie jakie to niezbadane prawa rynku tym rządzą?
    Obserwuj wątek
      • pump_it_up Re: windowanie cen??? 11.01.06, 23:45
        no wlasnie nie wiem:/ nie dosc, ze w Polsce zarabiamy o wiele mniej, to jeszcze
        ceny tak winduja:[
      • la.parisienne Re: windowanie cen??? 12.01.06, 00:52
        bo na biednych i ciemnych, z mala konkurencja innych marek, zarabia sie
        najlepiej.
        • batutka Re: windowanie cen??? 12.01.06, 02:14
          dziewczyny, lepiej idzcie na stadin dziesieciolecia i po klopocie:-)
          a tak powaznie, faktycznie w co poniektorych sklepach przesadzaja z cenami, jak
          czasami widze straszny badziew za kilkaset zlotych to po prostu smiac mi sie chce
          • pianazludzen Re: windowanie cen??? 12.01.06, 07:28
            ale mi nie chodzi nawet o badziew za kilkaset zlotych, tylko o to, ze towar o
            okreslonej wartosci rynkowej wciskany jest za cene nawet o 50% wyzsza niz ta
            wartosc.
          • miska_malcova Re: windowanie cen??? 12.01.06, 07:50
            nie zrozumiałaś tematu batutka. Chodzi o windowanie cen, a nie drożyznę.

            Ja tez zaobserwowałam takie zjawisko. Kupiłam za granicą swetry po 40zl (nie
            bylo wyprzedaży) a dokładnie te same w Polsce kosztowaly 70zl. O co chodzi????
            Chodzi o wydojenie Polaków???
            • miss_paradox Re: windowanie cen??? 12.01.06, 08:42
              nie na temat wprawdzie,
              ale przeglądałam wczoraj dwa katalogi Ikei na ten rok, polski i szwedzki i
              zauważyłam, że w Polsce mamy niższe ceny.

              • kati_p Re: windowanie cen??? 12.01.06, 09:16
                ja mam przykład.
                Koszula męska w H&M- 100 zł.
                Przeceniona łaskawie na- 50 zł ;)
                Ta sama koszula 2 dni później widziana w Anglii:
                pierwsza cena 50 zł, po przecenie... 12 zł :D
                • miska_malcova Re: windowanie cen??? 12.01.06, 09:44
                  czyli tak faktycznie jest! Polska jest wciąż chłonnym rynkiem, więc robią co im
                  sie podoba
                  • totalna_apokalipsa Re: windowanie cen??? 13.01.06, 12:56
                    No bo:
                    - już to kiedyś pisalam , mamy największe cło na kosmetykach - 22%
                    - bo taka Sephora a dzień dobry (sklep) zawyża każde perfumy do swojej kieszeni
                    o około 30-30 zł (światło, marka, powierzchnia uzytkowa itp)
                    0 Bo nieubliżając Poalkom, wciąz jeszczesa dośc ciemni, lub mało jeżdza po
                    świecie i nie zdają sobie sprawy z tego, ze za perfumy przepłacamy zazwyczaj w
                    Polsce 100-80 zł w porównaniu do cen poza Polską . A ajk nie wiedzą, to kupuja
                    drożej i biznes się kreci.
              • kasiaberlin Re: windowanie cen??? 13.01.06, 20:14
                Ale nie rob porownan miedzy Polska a jednym z najbogatszych krajow Europy jakim
                jest Szwecja.
                • pianazludzen Re: windowanie cen??? 13.01.06, 21:05
                  > Ale nie rob porownan miedzy Polska a jednym z najbogatszych krajow Europy
                  jakim
                  > jest Szwecja.

                  może tego nie zauważyłaś moja droga ale takich porównań dotyczy ten watek. i
                  prosze mi tu nikogo nie strofowac bez potrzeby:)

                  Ja też zrobię porównanie z jednym z bogatszych krajów jakim jest UK a Polską -
                  tam np niektóre artykuły w Ikei są znowu tańsze (blacha na muffiny!) niż w
                  Polsce.

                  A z kolei żarówka w Habitacie którą w Paryżu można było dostać za 2 euro w UK
                  kosztowała 5 funtów. Też dziwne.
            • pianazludzen nie mówiąc już o cenach wina! 12.01.06, 16:32
              albo np:
              w bistorot le parisien we wroclawiu chca 22 zlote ja jakiegos podlego cidre:)
              paranoja
      • geene Re: windowanie cen??? 12.01.06, 10:03
        Też mnie to zawsze zastanawiało. Mam buty Benettona, które w Polsce kosztują
        700zł, a w Londynie zapłaciłam 560zł.
      • carolina80 Re: windowanie cen??? 12.01.06, 10:17
        to kolejny przyklad: zestaw swiateczny Jil Sander PURE - w ubieglym roku w
        Sephorze ponad 300pln, w Holandii 50 euro

        Denerwuje mnie tez fakt, ze ubrania u nas nie sa tak bardzo przeceniane jak na
        zachodzie. Chetnie skorzystalabym z zakupow np w Promodzie - niestety, gdybym
        nawet zamowila w sklepie on line, koszty przesylki do Polski sa b. wysokie :(
      • opus21 Re: windowanie cen??? 12.01.06, 20:24
        calkowicie sie z wami zgadzam. spodnie CK albo Ralph Lauren bez przeceny
        kosztuja ok 85$. Pokazcie mi takie marki ponizej 300zl!
        Mam znajomych ktorzy pracuja w wielkim koncernie kosmetycznym do ktorego naleza
        marki selektywne takie jak lancome czy helena rubinstein. spytalam sie ich
        kiedys - jak to mozliwe ze tusz lancome kosztuje 22$ a w Polsce ok 120 zl -
        czyli ok 37$?? Ich odpowiedz byla oczywista - nie oplaca sie obnizac cen jesli
        Polska jest krajem z najwyzszym wzrostem sprzedazy tych produktow. Dopoki nie
        przestaniemy kupowac oni beda doic ile sie da! Warto nad tym pomyslec :-))
      • ludzka_budowla Re: windowanie cen??? 12.01.06, 20:42
        też to zauważyłam. nie wiem czy dobrze rozumuję, ale może mieć to związek z np.
        1. kosztami exportu owych towarów do polski.(chociaż nie sądzę by były tak
        wysokie),
        2. może nasz polski rząd nakłada na zagranicznych podatki i opłaty , by
        chronić nasze rodzime interesy. nie chcą by to co się produkuje w Pl nie miało
        konkurencyjnej ceny.

        nie jest to pewnik. tak tylko sobie myślę.
        • jollyvonne Re: windowanie cen??? 12.01.06, 22:28
          Skoro bierzesz pod uwage koszty eksportu, to odlicz przy okazji koszty
          prowadzenia sklepu w PL w stosunku do innych krajow. Ja juz kiedys sie wyzywalam
          na cenach z Vero Mody w PL i Skandynawii, wiec pozwole sobie zrobic male porownanie:
          - sprzedawca w VM w Norwegii zarabia 50zl/h
          - sprzedawca VM w Polsce zarabia ... moze 5zl/h ???

          jollyvonne
      • abracadabra1 Re: windowanie cen??? 12.01.06, 21:48
        Przeciez po wejciu do Unii zniesiono cla i niektore sklepy o tym zapomnialy .
        Mysla , ze jak do tej pory towar szedl z wielkim narzutem to beda go dalej
        opychac ? Ale jak jest popyt to jest rowniez podaz i handlarze na tym zeruja .
        Koszty transportu moga byc ale nie takie wielkie .
        • babunowa kosmetyki-ratunek:) 13.01.06, 19:10
          dziewczyny po przeczytaniu wielu oh i ah na urodzie na temat www.strawberrynet.com
          stwierdzilam,ze to jest dla nas rozwiazanie.Przesylka-0zeta,cło-trzeba
          zaplacic.Wystarczy jednak przeskanowac do truskawki wydruk z clem i zwracaja
          kase na konto.Sprawdzone.
      • n_nicky Re: windowanie cen??? 13.01.06, 22:30
        ...takie prawa rynku, że Polska uważana jest za 'wschodni' kraj, czyt. trzeba na
        nim zarobić, oczywiście sprzedając artykuły gorszej jakości(wystarczy porównać
        trwałość tych samych wód toaletowych/perfumowanych kupionych w Polsce i np.we
        Francji, albo kolorówki ekskluzywnych marek).
        'Moje' przykłady:
        -będąc we Francji(nie w Paryżu), zauważyłam, że kosmetyki do pielęgnacji włosów
        L'oreal Professionel i Kerastase są tańsze o jakieś 10-30zł,
        -w centrum handlowym Bielany we Wrocławiu jest taki sklep "Calliope"-ubrania
        mają metki z cenami z wszystkich innych państw, zawsze porównuję nasze ceny z
        czeskimi i węgierskimi, które są mniejsze zawsze o co najmniej 10 zł,
        -Zara w Hiszpanii jest dużo tańsza niż w Polsce,
        -podobnie rzecz ma się z Vero Modą w porówaniu ze Skandynawią
        • eirenne Re: windowanie cen??? 13.01.06, 22:41
          Każdy widzi to, co chce widzieć.
          Ceny ubrań w Szwecji są generalnie identyczne bądź ciut wyższe niż w Polsce.
          Ceny kosmetyków jakieś 30-40% droższe.
          Cenę ustala się na podstawie wielu czynników.
          A co do trwałości wód i perfum- co Ty za przeproszeniem bzdury opowiadasz?????????
          • n_nicky Re: windowanie cen??? 13.01.06, 22:55
            Żadne bzdury-zapach francuskich czy brytyjskich perfum jest ewidentnie trwalszy
            niż polskiego odpowiednika. Dlaczego? Bo perfumy wysyłane do Polski i, jak już
            napisałam, do innych 'wschodnich' państw mają mniejsze stężenie esencji
            zapachowych(estrów-w tej chwili zapachy otrzymuje się już sztucznie)...zresztą
            co ja się będę wysilać; chodziłam do klasy chemicznej, znam mnóstwo takich i
            innych przykładów i ciekawostek
            • eirenne Re: windowanie cen??? 13.01.06, 23:48
              Gdybyś mogła podać źródło tych rewelacji, to rozmowa byłaby znacznie bardziej
              konstruktywna, bo tymczasem pachnie mi to kolejną polską urban legend. Druga
              taka to to, że ponoć testery są trwalsze niż normalne edt i edp:)
              Tłumaczyć mi budowy perfum nie musisz, akurat znam się co nieco na chemii, ale i
              na marketingu. Podaj choć jeden argument, dla którego taki Guerlain z drugim
              Givechy mieliby ryzykować utratę wizerunku na rzecz zarobienia paru euro więcej?
              Pomijam już fakt, że generalnie obecnie robi się mniej trwałe zapachy...
              • n_nicky Re: windowanie cen??? 14.01.06, 00:27


                > Gdybyś mogła podać źródło tych rewelacji
                pierwsze źródło-mój profesor od chemii z liceum, starszy człowiek o wielkiej
                wiedzy, którą umiejętnie nam przekazywał; z innych źródeł dwaj profesorowie od
                chemii i fizyki, z którymi ma zajęcia moja mama, również wykształceni ludzie,
                wykładowcy akademiccy i wieloletni pracownicy naukowi; nie twierdzę, że bycie
                chemikiem czy fizykiem ma jedyny słuszny wpływ na te 'rewelacje', ale są to
                ludzie, którzy nie biorą ich z kosmosu;

                > Druga
                > taka to to, że ponoć testery są trwalsze niż normalne
                są trwalsze, znasz się na marketingu-są trwalsze, żeby zachęcić do kupna normalnych

                >Podaj choć jeden argument, dla którego taki Guerlain z drugim
                > Givechy mieliby ryzykować utratę wizerunku na rzecz zarobienia paru euro >więcej?
                utrata wizerunku? w Polsce? choćby nie wiem jaki bubel produkowali i tak będą
                uchodzić w Pl za marki ekskluzywne

                (to wszystko odbiega już od tematu wątku...)
          • funghettino Re: windowanie cen??? 14.01.06, 01:30
            w szwecji nie bylam wiec wierze ci na slowo, ale we wloszech ceny kosmetykow
            tzw ekskluzywnych sa nizsze niz w polsce. nie mowiac juz o cenach w benettonie,
            sisleyu czy miss sixty...ja rozumiem cla i inne sprawy, ale dzinsy miss sixty
            ktore we wloszech kosztuja max 30 euro, w polsce ida po min 350 zeta...no i
            powiedzmy sobie szczerze,polskie zarobki sa nieporownywalne z tymi
            europejskimi...
      • lida82 Re: windowanie cen??? 13.01.06, 23:02
        tak to samo zauwazam w Polsce jest strasznie drogo te same raczej nowsze
        kolekcje znanych(w posce b.drogich)marek rzeczy oczywiscie dla przecietnego
        Polaka za zachodnia granica sa duzo tansze przyjezdzam raz na jakis czas i
        oczom nie wierze widzac polskie ceny pozdrawiam
      • zettrzy Re: windowanie cen??? 14.01.06, 01:25
        hmm...
        mam dosc ograniczone doswiadczenie w tym zakresie, wiec napisze wszystko co wiem
        na temat cen w Polsce i gdzie indziej
        1)podpaski - z nagla musialam nabyc je w Warszawie. Marka amerykanska,
        opakowanie takie jakie w Stanach kosztuje $2.5. Zaplacilam za nie 2.5 zl, czyli
        rowno 4 razy mniej niz bym zaplacila w Stanach. Komentarz pani ekspedientki
        kiedy glosno powiadomilam ja o tym okryciu:
        - bo prosze pani mnie sie zdaje ze one sa produkowane w Wolominie tylko patent
        maja amerykanski
        2)ampulki do wlosow Vichy - w Warszawie zaplacilam za opakowanie 100 zl, czy
        $25. Potem w Stanach udalo mi sie znalezc drogerie gdzie tez je mieli (Vichy u
        nas jest raczej egzotyczne) i za takie samo opakowanie zaplacilam $50. A jeszcze
        potem dalam sobie spokoj, bo nie widzialam zeby te ampulki mialy jakis
        cudotworczy wplyw na wlosy (i byc moze dlatego malo kto je u nas sprzedaje)
        3)plaszcz z kaszmirowej welny, z wykonczeniem z lisa - zaplacilam 1500 zl, aby
        po powrocie ujrzec podobne plaszcze za $1,200; zreszta, sam kaszmirowy plaszcz,
        bez lisa, na przecenie, kosztuje $500-$800
        4)rajtki Wolford - w Nowym Jorku ceny zaczynaja sie od $50 i ida w gore, Anna
        Wintour oficjalnie nosi te za $200; w Warszawie te same Wolfordy kosztowaly
        78zl, wiec kupilam zapas

        chyba jednak kosztowalo mniej w Warszawie, prawda? ale zawsze moga byc jakies
        wyskoki, bo cena zawsze odzwierciedla mozliwosci rynkowe
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka