Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    buty na imprezie

    03.04.06, 21:10
    Zapewne bywacie na tzw " domówkach", czyli imprezach urzadzanych w
    domu.Ciekawi mnie co podczas takich imprez robicie z butami.Wybieramy sie z
    chloapkiem na impreze, ma ta byc tzw parapetowka, beda na niej przyjaciele
    mojego " mena" ktorych nie mialam okazji do tej pory poznac. Ostatnio jak
    bylismy u tych samych gospodarzy to kazali nam zdjac buty, zadnych goscinnych
    kapic nie mieli i efekt byl taki ze zmarzly mi nogi. Ta impreza na ktora
    idziemy to na 100% beda tance, i tak sie zastanawiam ze mam tanczyc na
    bosaka? a moze wziac kapcie z domu? a poza tym w co sie ubrac zeby na bosaka
    wygladac dobrze? a moze odmowic zdjecia butow-tylko ze to chyba niegrzecznie?
    dopytuje sie tak dlatego ze byz butow czuje sie malo komfortowo, raz ze
    marzna mi stopy a dwa ze stroj bez tego elementu wyglada jakos
    idiotycznie.poradzcie cos, Kochane....
    Obserwuj wątek
      • tralalumpek Re: buty na imprezie 03.04.06, 21:15
        wez z soba drugie, pasujace do calosci ubrania, wtedy pani domu nie zarzuci ci
        ze jej blota nanioslas ;)

        nie wyobrazam sobie zeby nakazywac komus zdjac buty
        • laupek Re: buty na imprezie 03.04.06, 21:18
          ja odnoislam wrazenie ze jej bardziej chodzilo o parkiet ( zeby go nie
          porysowac) niz o bloto. poza tym jak ostatnio tam bylismy, to w przedpokoju
          staly w szeregu buty innych gosci, to tym razem mam udac ze ich nie widze?
          • tralalumpek Re: buty na imprezie 03.04.06, 21:23
            zaloz buty bezszpilkowe :), nie porysujesz parkietu
            • laupek Re: buty na imprezie 03.04.06, 21:25
              i to jest mysl:)dzieki
              • tralalumpek Re: buty na imprezie 03.04.06, 21:52
                parapetowki zazwyczaj urzadza sie w jeszcze nie calkiem doszlifowanych domach a
                zatem
                ja nie mam w zwyczaju zdejmowac pantofli w gosciach, bury zimowe-kozaki tak ale
                lekkie buty do kostiumu czy sukienki - nie
          • starawyjadaczka Re: buty na imprezie 04.04.06, 09:27
            laupek napisała:

            > ja odnoislam wrazenie ze jej bardziej chodzilo o parkiet ( zeby go nie
            > porysowac)

            jak sie ktoś boi o parkiet - niech nie urządza imprez w domu. Nakazywanie
            ściągania butów gościom jest oznaką braku kultury. jak wygląda taka elegancka
            kobieta w np sukience i bez butów?? Albo facet w garniturze i skarpetkach??
            Przeciez obuwie jest dopełnieniem stroju.
            takie tematy sa ciągle przerabiane w poradnikach savoir-vivre ale jak widac-
            ludzie ciagle tego nie rozumieją...
      • lucy215 Re: buty na imprezie 03.04.06, 21:27
        Chyba jedyne wyjście do zamienniki na płaskiej podeszwie:)
      • wiktoryna25 Re: buty na imprezie 03.04.06, 21:38
        zawsze dziwił mnie zwyczaj zdejmowania butow "w gosciach" (pomijajac sytuacje
        zabłoconych butow)dlatego,jesli wybierałam sie do kogos i z gory wiedziałam ze
        trzeba bedzie zdjac buty to miałam cos na zmiane w torbie
        ...jesli gospodarze drża o parkiet to musisz zaopatzyc sie w cos na "miekkiej"
        podeszfie...moze nie kapcie,ale jakies sandałki na koturenku,albo płaskie?
        a tak na marginesie... zapraszajac wieksza liczbe osob do domu,to ja zawsze
        wczesniej zabezpieczałam parkiet...zeby gosice nie musieli sie stresowac i
        biegac boso...
      • zettrzy Re: buty na imprezie 03.04.06, 21:49
        > bylismy u tych samych gospodarzy to kazali nam zdjac buty,

        czy oni urzadzaja te impreze w meczecie?
        nie wyobrazam sobie jak mozna zadac od gosci by zdejmowali buty, przeciez
        podlogi nie sa swiete?
        nie wiem jak bym sie zachowala w takiej sytuacji - chyba podziekowalabym za ten
        rodzaj gosciny i nie weszla do nich w ogole
        a skoro az tak sie boja o podlogi, to dlaczego nie urzadza tej imprezy w
        wynajetym lokalu?
        czy buty na zmiane cos pomoga nie wiem, bo skoro oni tacy wrazliwi na punkcie
        parkietow to byc moze toleruja wylacznie kapcie muzealne (ale jak w takim czyms
        a)czuc sie jak na imprezie b)tanczyc?)
        no nie wiem, dziwny zwyczaj, i dziwne ze to jest akceptowane
        • starawyjadaczka Re: buty na imprezie 04.04.06, 09:28
          tja, już to widze, elegancka sukienka i góralskie kapcie, raz tak wyglądałam ,
          mam nawet takie zdjęcie, boże...jak ja wyglądałam....
          Pomijam fakt oferowania tzw. gościnnych kapci, fuj, obrzydlistwo, to tak, jakby
          oferowac komuś wspólne skarpety :/
      • alex_koz Re: buty na imprezie 03.04.06, 21:54
        po prostu buty na zmiane wez, i to najlepiej takie bezpieczne plaskie co by nie
        porysowac cennego parkietu... paranoja to jakas ale coz, lepiej tak niz na boso.
      • apfel27 Re: buty na imprezie 03.04.06, 22:17
        nie zdjelabym butow. powaznie. moglabym ewentualnie zabrac ze soba buty na
        zmiane. po pierwsze balabym sie, ze faktycznie zmarzne, balabym sie tez porwac
        rajstopy w tancu. nie chcialabym ryzykowac ze bede bede sie prezentowac inym
        gosciom z cebulami na pietach;) po drugie czulabym sie raczej malo komfortowo w
        stroju nie domowym bez butow. a juz w zyciu nie dalabym sobie wcisnac kapci:))
        parapetowki robi sie zanim mieszkanie zostanie "wykonczone" wiec dlaczego ta
        pani sie tak boi o podloge???
      • nessie-jp Re: buty na imprezie 03.04.06, 22:39
        Mam na takie sytuacje specjalne kapcie - granatowe welurowe balerinki, w których
        nogi nie marzną. Ale to na pewno nie do "wyjściowego" stroju; buty zdejmuje się
        podczas nieformalnych wizyt, bardziej na luzie, a nie "proszonych" imprez.
        Jeżeli buty stanowią element stroju, to bez sensu je zdejmować.
        • starawyjadaczka Re: buty na imprezie 04.04.06, 09:30
          nessie-jp napisała:


          > Jeżeli buty stanowią element stroju, to bez sensu je zdejmować.


          hmmm...a powiedz mi, kiedy buty nie stanowia elementu stroju? Chyba w buszu ;))
          >
      • zulka81 Re: buty na imprezie 03.04.06, 22:50
        ja to nigdy nie pojmę tego polskiego fenomenu-kapcie dla gości. fe. Ide na
        imprezę to chcę ładnie wyglądać, buty są częścią ubioru. B. dbamy o podłogi
        poprosmy o wytarcie o mokrą ścierkę, naepwno nikt się nie zdziwi, mieszkanie w
        bloku trudno zabrudzić.Ale te papcie. Bopisz się, zapiesz butki na zmianę. Moja
        babcia zawsze mów: a co to za zachodnie obyczaje. Ale sama zawsze miała w
        reklamówce śzpilki kiedy szła np zimą do znajomych. Tak poza tym to zwyczaj
        zdejmowania obuwia przejęliśmy ze wschodu, to islamski obyuczaj
      • foamclene Re: buty na imprezie 03.04.06, 23:13
        To tak jakby kazac zdjac komus inna czesc garderoby :) np. gatki- bo pani domu
        wydaje sie, ze gosc ma brudne i zasmrodzi kanape :)
        jak dla mnie to nieeleganckie takie nakazywanie gosciom chodzenie w skarpetach
        gosc w dom bog w dom...
        ja do domu gdzie dywan szanuje sie bardziej niz mnie bym nie poszla...
      • adalon Re: buty na imprezie 04.04.06, 01:20
        taaaaa
        chyba warto mieć ze sobą drugą parę

        ja zawsze daję ludziom wolny wybór
        przecież nie można kazać ludziom chodzić boso
      • nihan1 Re: buty na imprezie 04.04.06, 02:14
        abstrahujac od przypadku imprezy, gdy przyjmujemy gosci oczekujemy ze dostosuja
        sie do naszych zwyczajow, z tym zdejmowaniem butow generalnie chodzi chyba o
        porzadek, czasami o porzadek i o parkiety, malo kto ma pewnie dom urzadzony tak
        ze np parter jest 'w butach', gora jest intymna i 'czysta', jak sie mieszka w
        bloku to jest wlasciwie niemozliwe, nie wyobrazam sobie zeby ktos przyszedl do
        mojego domu i nie zdjal butow, lubie porzadek, lubie chodzic po domu w bialych
        skarpetkach czy boso, zazwyczaj pomiedzy wieczorna kapiela a polozeniem sie do
        czystej poscieli tez chodze po domu, podlogi musza wiec byc idealnie czyste,
        taki mam zwyczaj, moze troche dziwny, ale sa ludzie ktorzy lubia w swoim domu
        czuc sie komfortowo, trzeba to uszanowac,

        imprezy to temat calkiem oddzielny i nie mozna mieszac tych dwoch watkow, jesli
        ktos (tak jak ja) lubi porzadek w domu, ma mniejsza lub wieksza obsesje na
        punkcie brudu, zarazkow, czystych bialych skarpetek itd nie powinien urzadzac
        imprez tanecznych w domu, zwlaszcza gdy na podlodze ma parkiet, w takim
        przypadku impreze urzadza sie w lokalu lub w specjalnie przystosowanym do tego
        pomieszczeniu (zabezpieczony parkiet, wyniesiona czesc mebli itd), zupelnym
        brakiem wyobrazni jest urzadzanie imprezy tanecznej, gdzie goscie maja przyjsc
        ubrani wizytowo i kazac im zdejmowac buty

        ciezko oczywiscie powiedziec o tym gospodarzowi, niektorzy ludzie maja swoje
        skrzywienia i nie da sie tego naprostowac, trzeba to uszanowac i albo nie pojsc
        na przyjecie albo zadzwonic i zapytac co z butami (czy mozna przyniesc wlasne),
        to chyba najlepsze rozwiazanie, uprzejmie zapytac, jednoczesnie sygnalizujac
        gospodarzom ten problem, moze sobie wszystko przemysla i urzadza jakos inaczej
        przyjecie, a na takim telefonie zyskasz bo bedziesz wiedziala czy wziac buty
        zapasowe i co na to powiedza gospodarze, mozesz tez powiedziec ze przeciez
        niewygodne i niebezpieczne (sliska podloga) jest tanczenie boso...
        • aniabos Czy idziecie na impreze do Hyacinth Bucket? 04.04.06, 05:19
          To chyba rzeczywiscie polska specjalnosc. Jedyni goscie, ktorzy u mnie w domu
          pytaja czy maja zdjac buty to Polacy. Przedstawicielom innych nacji to w ogole
          nie przychodzi do glowy.
          Mozna oczywiscie starac sie podejsc tolerancyjnie do dziwactw gospodarzy, ale
          powiedzmy sobie szczerze, to sa dziwactwa. Nawet jesli sie obsesyjnie dba o
          porzadek, to przeciez mozna po gosciach posprzatac :-). A jesli ktos ma takie
          dziwactwa i tak urzadzone mieszkanie, ze nikt nie moze tam wejsc bez zdejmowania
          obuwia, to nie powinien chyba zapraszac gosci. Ale co bedzie kiedy przyjdzie
          hydraulik? (Hyacinth oczywiscie da sobie rade i z hyraulikiem).
          Zastanawialam sie w jakich okolicznosciach poprosilabym gosci o zdjecie butow i
          jedyne co mi przychodzi do glowy to srodek zimy, na dworze pol metra mokrego
          sniegu i goscie wnoszacy mi do domu gore blota z lodem. Wtedy prosze o zdjecie
          butow i natychmiast oferuje odwiedzajacym gentlemanom grube skarpety albo jakies
          sandaly, a damom moje najlepsze Blahniki ;-). A gdyby to mialaby byc
          zapowiedziana wizyta, to oczywiscie wspominam gosciom przy zaproszeniu zeby
          przyniesli pantofle na zmiane (zreszta sami by sie domyslili).

          A jesli to my jestesmy goscmi w takiej sytuacji, to chyba rzeczywiscie trzeba
          przyniesc drugie buty, nie szpilki podkute metalem, tylko zwyczajne i nie dac
          sie zwariowac. Dlaczego taniec w normalnych butach ma zniszczyc parkiet
          (przeciez nie bedziecie tanczyc na dywanie)? U mnie sie tanczy i jakos parkiet
          wyglada jak nowy.
          • zettrzy Re: Czy idziecie na impreze do Hyacinth Bucket? 04.04.06, 05:26
            no bo to jest parkiet amerykanski, obliczony na naduzycia przez obzarcow z
            makdonaldsa
          • woi.mi Re: Czy idziecie na impreze do Hyacinth Bucket? 04.04.06, 09:18
            Nie masz racji,swoich butów się nie daje,to dopiero niegrzeczne i
            niehigieniczne.To juz wolę boso.A zima taka jak opisujesz z wielkimi śniegami
            trwała u nas 5 miesięcy.A zniszczyć komuś parkietu czy paneli,na których widać
            każdą rysę bym nie chciała.
            • hyacinth.bucket Re: Czy idziecie na impreze do Hyacinth Bucket? 04.04.06, 14:33
              Slusznie zauwazylyscie , ze u mnie w domu obowiazuje nakaz zdejmowania butow
              przed drzwiami :-)
              Nie dotyczy to wszystkich bo Elisabeth nie musi ale taki wyzszy urzednik
              typu policjant czy komornik po zdjeciu butow i obnazeniu skarpetek
              z dziura traci swoja range nawet we wlasnych oczach i spiewa innym glosem .
              Bardzo polecam robic to u siebie w domach to naprawde dziala !!!

              Jesli jest zima i idzie sie na przyjecie trzeba miec buty na zmiane aby nie
              przegrzewac nog w zimowych trepach , nie zaswinic komus podlogi lub nie
              wygladac glupio po ich zdjeciu chociaz po zdjeciu butow czesto niektorzy
              wygladaja nawet lepiej .
              Kiedys odwiedzalam kolezanke , jej mama szanowala podlogi i narobila mnostwo
              wiskozowych kapci do koloru i wyboru taki domowy zwyczaj a odwiedzajacych
              sporo , nikt sie nie gniewal .
              Co kraj to obyczaj w kazdym domu tez panuja pewne zwyczaje i dobrze jesli
              sie je zna wtedy latwo sie przygotowac , oburzanie nic nie daje
              zwlaszcza jak planuje sie tance i sasiedzi beda narzekac na stukanie w
              podloge , nie mowiac , ze na boso tanczy sie wygodniej - trzeba sie tylko
              odpowiednio ubrac do tych bosych nog .
      • cioccolato_bianco Re: buty na imprezie 04.04.06, 08:27
        wez ze soba buty na zmiane. tylko takie, co nie zostawiaja sladow na nowej
        podlodze, skoro to parapetowa!
      • k_anilorak Re: buty na imprezie 04.04.06, 10:34
        Ja parapetówke robię na początku maja. Będą nowe parkiety i rzeczywiście
        niechciałabym,żeby były porysowane po pierwszej wizycie. Niemniej jednak nie
        poproszę moich gości o zdejmowanie butów, gdyż jest to bardzo nieeleganckie i
        niegrzeczne.
        Podejżewam jednak, że moi goście sami ściągną obuwie bez proszenia ich o to.
        Zresztą goście - to najbliźsi perzyjaciele, którzy nie krepuja się swoich
        skarpet itd. Kwas jest wtedy kiedy parapetówka jest elegancką kolacją, gdzie
        panowie maja gajery a panie sukienki i rajstopki. Wtedy, zgadzam się
        zdejmowanie butów absolutnie nie wchodzi w grę.

        Udanego party
        • calo Re: buty na imprezie 04.04.06, 12:03
          co w tym dziwnego, ze na domowkach lazi sie w skarpetkach?:))
          przeciez to nie elegancka impreza, tylko posiadowa z przyjaciolmi chyba?
          ja bym sama sciagnela buty - tak sei ladowac w brudnych z ulicy, buuu....
          a eleganckie imprezy, to nie w domu! wez ze soba buty na przebranie, i juz:)
        • postka Re: buty na imprezie 04.04.06, 13:11
          u mnie to jest tak - jak przychodzi pare osob posiedziec przy piwie to buty
          zdejmuja sami z siebie (psiapsiola ma nawet u mnie swoje kapcie, ktore zaklada
          jak przychodzi) i pomykaja w skarpetkach. Im to nie przeszkadza, bo podlogi
          czyste, a mam i dywany, wiec w stopy cieplo. Chociaz dwie inne kolezanki
          przychodza z butami na zmiane i tez jest ok. I powiem szczerze, jakby mi sie na
          taka posiadowe pchali w butach to bym poprosila o zdjecie.

          Czym innym jest impreza tanczaca - najczesciej u nas przebierana, takze buty sa
          waznym elementem stroju i wtedy maja buty na zmiane, pasujace do ubrania. I nie
          boje sie o parkiety, bo one sa do chodzenia po nich a nie do podziwiania.

          Jak dla mnie wszystko zalezy od charakteru spotkania. Najblizsi znajomi
          przychodzacy na piwo w codziennych ubraniach plus ja czesto mocno po domowemu
          ubrana to inna sytuacja niz sylwester czy jakakolwiek huczna impreza.

          A na ta parapetowe to bym wziela buty na zmiane na plaskim obcasie i juz.
      • hyacinth.bucket Re: buty na imprezie 04.04.06, 13:19
        Jesli czujesz , ze ta impreza bedzie bez butow w dodatku tance to zaloz
        jakies mini albo spodnie - wtedy bez butow bedzie wygladac dobrze
        gorzej w dluzszej strojnej sukience bez butow - ale takie nawet z butami
        wygladaja w tancu niespecjalnie wiec mini lub spodnie .
        Mozesz wziac ze soba kapcie - baletki czy balerinki jak je zwal pasujace do
        ubioru .
        • papryczka_ag Re: buty na imprezie 04.04.06, 13:54
          Generalnie zgadzam się - nakaz zdejmowania butów jest nieco prostacki i nigdy
          bym tego nie zrobiła.
          Ale dla obiektywizmu przytaczam tekst z jednego bloga:

          ***
          Och, jakże łatwo jest zdenerwować się podczas czytania Forum gazeta.pl:

          "...Ciekawa jestem jakie są wasze opinie? Pewnie "Skandynawki" będą za, bo tam
          się zdejmuje. Ja nienanawidzę tego. Szcególnie kiedy idę "w gości" odpicowana i
          muszę paradować w ciapkach, chociaż zwykle biorę buty na zmianę. Facet w
          skarpetach wygląda niemal jak by go pozbawili męskości. Jako ilustrację
          dołączam zdjęcie swojej podłogi, pokrytej superekologicznym, nie do zdarcia
          lakierem Harzlack..."
          Tu (nieszczęsna odpicowana nienawidząca wiele rzeczy) pani załącza zdjęcie
          jakiejś obskundej żółtej dechy, po której to ona może sobie do woli tupać
          swoimi nowiutkimi szpileczkami. A mnie zbiera na wymioty. Mam dywany i wkurzają
          mnie ludzie, którzy dla swojej wygody lub dobrego samopoczucia (wynikającego z
          odpicowania), gotowi są wnieść mi syf na dywany. Lubię dywany i chodniczki.
          Duże i małe. Lubię jak jest miękko i można bezszelestnie sunać po chałupie.
          Lubię chodzić po miękkim w miękkich kapciach, lub na bosaka. Lubię siedzieć lub
          leżeć na ziemi. Lubię jak jest miło. Nie lubię, nie chcę się ślizgać po
          skrzypiących deskach. Nie będę. A odpicowane paniusie nie będą mi wnosić syfu.

          Ktoś odpisał słusznie:
          "...Jak widzę ten syf i brud na naszych ulicach, ludzi, którzy charkają,
          smarkają, plują, szczają i rzygają na ulicach, a nawet uprawiają seks w
          bramach, albo walą w żyłę, i wyrzucają zużytą prezerwatywę albo strzykawkę
          gdzie popadnie, jak widzę śmietniki, z przepełnionymi kubłami, i to świństwo
          roznoszone przez wiatr na chodniki czy ulice ("bo przebrało") lub psy i koty,
          czy biedaków szukających złomu, puszek po piwie, czy resztek papierosów, to
          sumując wszystko powyższe (i wiele innego) NIKT nie wejdzie do mojego domu w
          brudnych buciorach (choćby i były od najlepszych projektantów) abym miał ten
          syf na dywanie..."
      • zettrzy Re: buty na imprezie 04.04.06, 15:16
        tak mi sie przypomnialo ze ten temat byl juz przerabiany

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=24505029&v=2&s=0
      • minkair Re: buty na imprezie 04.04.06, 15:53
        A ja miałam taki przypadek.Przyszłam na domówkę w pantoflach
        ..do mieszkania w którym trzeba zdjąć buty,,zdjęłam więc i siedziałam i tańczyłam na bosaka..a Pani domu poruszała się w mega wysokich wyjściowych szpilkach...śmiesznie to wyglądało...ale komu miało być głupio bo napewno ja na idiotkę nie wyszłam..
        Na następną imprezkę wzięłam ze sobą swoje "wyjściówki" ...miałam w nosie parkiet i inne straty gospodarzy :-)
        W moim mieszkaniu wszyscy goście chodzą w butach.. i dziwne ,że Ci co u siebie prawie na wycieraczce nakazują zdjąć obuwie to do mnie wchodzą bez pardonu.. Takie dbanie tylko o swoje to mnie doprowadza do szewskiej pasji..ale i tak by mi nie przyszło do głowy komuś kazać zdjąć buty...
        A i jeszcze jedna śmieszna sytuacja ( w innym mieszkaniu)
        byłam na imieninach w japonkach.. w lato , w mieszkaniu je zdjęłam ze względu na obyczaje a do mnie w grudniu weszli w zaśnieżonych kozakach...
        • cala_w_kwiatkach Re: buty na imprezie 05.04.06, 16:40
          tez bym gosciom nie kazała sciagac butow, szczegolnie jak sie ma parkiet albo
          marmur;)to zimno i niewygodnie
          ale jak imprezka sie rozkreci to nawet na bosaka dobrze sie tanczy;)
      • laupek Re: buty na imprezie 05.04.06, 16:48
        Dzieki dziewczyny za wszystkie podpowiedzi! Postanowilam ze jesli w piatek nie
        bedzie palad deszcz to po prostu idę w normalnych butach ( bez szpilek coby
        prakietu nie podziurawic) i po prostu ich nie zdejmuje. jesli bedzie jakies
        bloto, snieg lub gradobicie to ww buty zabieram ze soba do torby i zmieniam na
        miejscu.Podejrzewam ze bede jedyna osoba ktora sie wylamie, ale trudno, nie mam
        zamiaru imprezy przyplacic katarem ani podeptanymi w tancu paluchami u nog (
        Pan Domu wazy ponad 100kg wiec gdyby przypadkiem nadepnął to az strch sie
        bać).Napisze w sobotę czy nie zostalam zagoniona do sprzatania lub inne ekscesy
        sie nie wydarzyly!
        • cala_w_kwiatkach Re: buty na imprezie 05.04.06, 16:59
          Pan Domu wazy ponad 100kg wiec gdyby przypadkiem nadepnął to az strch sie
          bać).


          hahaha, uwazaj lepiej;) i udanej zabawy
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka