hotally
19.04.06, 10:27
Wiosna... wiosna... wiosna :)
Najwyższy czas zrzucić zimowy tłuszczyk, który skumulował się na Naszym
ciele i chronił Nas w dwudziestoparo stopniowe mrozy :)
Skonczył mi się karnet do fitness clubu, i ponieważ nowy kosztuje 2622zł na
pół roku, stwierdziłam, że w dupie to mam, bo i tak w czerwcu wyjezdzam na
Mundial, a w lipcu do wrzesnia najprawdopodobniej do Rzumu, a jak nie do
Rzumu, to przeciez nie bede siedziec w Wawie i biegac cwiczyc do klubu.
Znalazłam klinikę, która zajmuje się redukcją tłuszczu, cellulitu,
odchudzaniem. Będą mi jezdzic jakas maszyną, po wysmarowanym ciele jakas
mazią i traktować bezbolesnymi elektrolitami, 10 zabiegów za 1900zł i moje
ciało ma być gładkie, piękne, sexi, takie abym mogła się wbić w bikini ze
stringami.
Tluszcz z ud, brzucha, boczków, bioder ma być zlikwidowany, cellulit z pupy
(tak... zaczal nawet MI się robić) wygładzony.
Po za tym bede biegac 3-5 km dziennie (albo co drugi dzien) i robic 300-
500brzuszków.
No i kupiłm też zdrową zywność. Zdrowa zywność jest cool :)
Nawet zerzuchę (kurde, zawsze mam problem z tym jak to napisac?) posiałam!