Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    30.04.06, 12:00
    szukalam wczoraj kaloszy dla siebie i dla dziecka, pojechalam do deichmanna i
    musze powiedziec, ze bardzo sie zdziwilam.
    zawsze uwazalam ten sklep za skupisko tandety i obciachowychh butow z gumy,
    tym razem to, co zobaczylam, zaskoczylo mnie pozytywnie.
    Trochę badziewia, owszem, ale sporo butow jak najbardziej zgodnych z obecnymi
    trendami. Wcale nie gorsze od tych prezentowanych we wczorajszym linku w
    przedziale cenowym 200-400 zl plus slawetne 1470 ;)
    Ceny - normalne, pomiedzy 89 zl a 119. nawet jakosc niektorych nie najgorsza.
    jestem pozytywnie zaskoczona i zamierzam się do zakupu jednych sandalow, kto
    wie... ;)
    ps. a kaloszy dalej nie mam :/
    Obserwuj wątek
      • kalinazkalinowa Re: deichmann 30.04.06, 12:23
        miałam buty z tego sklepu i mam torebkę która zrobiła furorę wśród moich
        znajomyh wszyscy pytali gdzie ją kupiłam
        zdecydowanym plusem są przystępne ceny a to jest to co tygrysy lubią
        najbardziej ;)
        • sumire Re: deichmann 30.04.06, 12:36
          Nie kupuję, ale mnie zdumiewa u nich, że to tak ujmę, nadążalność za modą :) oni
          naprawdę szybko reagują na trendy.
          • tralalumpek Re: deichmann 30.04.06, 14:05
            skley nadzaja ze trendami,swietne bo to dokladnie odwrotnie sie odbywa
            ktos sobie cos wymysli, wyprodukuje, sklep zamawia z 1,5 do 2 lat wczesniej
            partie towaru a potem ludzie twierdza ze sklep nadaza za trendami....
            • sumire Re: deichmann 30.04.06, 14:23
              no i dobrze, żadna różnica, kto wymyśla - różnica natomiast zasadnicza w tym, co
              klient w poszczególnych sklepach widzi. poza tym ktoś odpowiedzialny za dizajn
              chyba w tej firmie siedzi...
      • alex_koz Re: deichmann 30.04.06, 12:42
        ja u nich czasem kupuje buty "jednego sezonu" albo jednych wakacji, np. japonki
        na wakacje albo jakies takie inne sportowawe obuwie i potem nie jest mi zal jak
        sie rozwali;)

        ale ich nadazanie za moda jest godne podziwu, zawsze maja to co jest "na
        topie".
      • cioccolato_bianco Re: deichmann 30.04.06, 12:50
        letnie klapki i sandaly maja calkiem fajne, zwlaszcza z graceland. rok temu
        kupilam sobie w tym sandaly - bardzo dobrze sie nosily i w tym roku tez je
        pewnie bede nosic latem, bo zupelnie sie nie zniszczyly. wczesniej mialam
        japonki, wprawdzie sie rozlecialy dosc szybko, ale tez je lubilam - wygodne,
        ladne i tanie ;)
      • marynowana_papryka Re: deichmann 30.04.06, 14:03
        Ja w deichmannie kupuję wszelkiego rodzaju klapki na korkowej podeszwie, króte
        służą mi jako kapcie do chodzenia po domu. Są tanie i trzymają się dość długo.
        Raz miałam z tego sklepu takie pseudosportowe buty (coś w rodzaju pumy)
        wytrzymały jeden sezon, ale były śmiesznie tanie, więc wyrzuciłam je bez żalu.

        A kalosze szukałam wczesną wiosną, gdy były roztopy, a droga do mojego domu
        przypominała błotne bagienko. Moja mama poradziła mi wybrać się na targ, gdzie
        faktycznie zakupiłam piękne czerwone kalosze (20 zl) u przyjaciół zza wschodniej
        granicy :) Kalosze są świetne i bardzo dobrze spełniają swoją rolę :)
      • tralalumpek Re: deichmann 30.04.06, 14:07
        ta siec sklepow na zachodzie to zadna marka, ot kolejny sklep dla tureckiej
        gawiedzi, wtej samej grupie co orsey, ny, ....
        • cioccolato_bianco Re: deichmann 30.04.06, 15:08
          a polskie spoleczenstwo jest generalnie rzecz ujmujac biedniejsze niz biale
          spoleczenstwo na zachodzie europy.
          • tralalumpek Re: deichmann 30.04.06, 15:46
            tylko dlaczego prawie 'cele forum moda' pieje na temat deichmanna, orseya itemu
            podobnych, dlaczego nie staraja sie siegac na polke wyzej a zadowalaja sie byle
            czym przy okazji te belejakosc gloryfikujac
            • starawyjadaczka Re: deichmann 30.04.06, 15:51
              tralalumpek napisała:

              > tylko dlaczego prawie 'cele forum moda' pieje na temat deichmanna, orseya
              itemu
              >
              > podobnych, dlaczego nie staraja sie siegac na polke wyzej a zadowalaja sie
              byle
              >
              > czym przy okazji te belejakosc gloryfikujac

              po 1 nikt tu nie pieje nad orsayem czy deichmanemm, tylko dziwi sie, ze mozna
              cos dostac taniego a ladnego i zgodnego z trendami-a to roznica.
              po 2 bardzo chetnie siegne po rzeczy z tzw wyzszej polki, ale dasz mi na nie
              pieniadze? bo szczerze mowiac-nie stac mnie za buty za 2 tysiace, czy plaszcz z
              deni cler.
              dziwne stwierdzenie, dlaczego nie siegaja po rzeczy z gornej polki.....W kraju,
              w ktorym przecietna pencja to 600-800 zl, nie wiem-smiac sie, czy plakac??
              to co kupuje, kupuje patrzac na zawartosc portfela, jakbym kierowala sie gustem-
              tez stawialabym na dobre markowe rzeczy.
              • tralalumpek [...] 30.04.06, 15:54
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • starawyjadaczka [...] 30.04.06, 15:57
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • ag-su Re: deichmann 02.05.06, 23:12
                  > dlaczego ja mam ci dawac pieniadze na ciuchy, zanjdz sobie bogatego sponsora
                  > albo sam zarabiaj pieniadze :)
                  > ciuchy w deni cler kupowalam kiedy mieszkalam w polsce i mialam ograniczony
                  > wybor i nie widze w tym nic nadzwyczajnego

                  Wybacz, ale niektórzy bardzo by chcieli zarabiac więcej, mniej lub bardziej
                  ciężko pracując i kupowac np. w Deni Cler. Nie wszyscy/wszystkie są
                  skłonni/skłonne do szukania "sponsora".
                  Może po prostu uszanuj to, że niektórych nie stac na wydanie całej pensji na
                  jeden ciuch w drogim sklepie. To nic nadzwyczajnego. Są tacy którzy ubierają
                  się na bazarku i tacy co w firmowych sklepach. Jeśli Ciebie było stac na Deni
                  Cler to kupowałaś.
                  I to by było na tyle.. bez urazy.
                  Pozdrawiam
                  Agnieszka
            • cioccolato_bianco Re: deichmann 30.04.06, 16:58
              deichmann i bata czy orsay i h&m to jest moda dla mas, mas ktore tutaj pisza.
              nie tylko w polsce, ale i wiekszosci miejsc na swiecie wiekszosc spoleczenstwa
              ubiera sie w sklepach tanich z moda popularna (bialych ludzi w zachodniej
              europie tez to dotyczy).
              • khaki3 Re: deichmann 30.04.06, 17:00
                Niestety masy nie zarabiaja milionow.A ubierac sie musza.Przeciez nago chodzic
                nie beda. Wiec szukaja sklepow z ubraniami na ich kieszen. Czasami ubieraja sie
                okropnie, a czasami wsrod tych szmat znajdzie sie perelka.Wiec marka nie musi
                oznaczac 100% gwarancji perel, zawsze znajdzie sie jakas tandeta.Wiec nie liczy
                sie marka a sam ciuch.
                • cioccolato_bianco Re: deichmann 30.04.06, 17:39
                  ja nic nie mam do takich sklepow, sama robie zakupy w sieciowkach-masowkach i
                  wcale nie jest mi z tym zle :D

                  jesli chodzi o dokonywanie wyboru.. to wole sobie kupic 5 par tanszych butow
                  jednosezonowych niz 1 pare klasycznych i trwalych.

                  pomijam juz fakt, ze w polsce trudno jest kupowac rzeczy z tzw wyzszych polek,
                  bo takich sklepow po prostu jest malo, a te co sa proponuja modele sprzed 4 lat
                  w cenach x4. a srednia krajowa w polsce nieco sie rozni od sredniej krakowej w
                  austrii, nad czym boje szczerze.
        • zettrzy Re: deichmann 30.04.06, 15:53
          tralalumpek napisała:

          > ta siec sklepow na zachodzie

          Wieden lezy na WSCHOD od Pragi Czeskiej (no chyba ze przez "zachod" mamy na
          mysli Islandie)
      • xanaka Re: deichmann 30.04.06, 14:16
        Ja na ogół kupuję tam buty, np. sportowe, bo po prostu mają ceny dla normalnych
        ludzi. Na buty za 400 mnie nie stać, więc kupuję za 70-100 zł. mam takie
        śliczne brudnoróżowe buty, w których jestem absolutnie zakochana.

        Lubię też kupować tam buty na lato.
        • sara_87 Re: deichmann 30.04.06, 15:06
          mam parę sportowych butów, w których biegałam do szkoły, a drogę miałam przez
          park, gdzie w jesień i wiosnę podczas deszczu niemożliwe było nie wpaśc w jakąś
          kałużę, a tych deichmanowych butów nie było mi szkoda, płaciłam za nie max. 80zł
        • starawyjadaczka Re: deichmann 30.04.06, 15:53
          xanaka napisała:

          > Ja na ogół kupuję tam buty, np. sportowe, bo po prostu mają ceny dla
          normalnych
          >
          > ludzi. Na buty za 400 mnie nie stać, więc kupuję za 70-100 zł. mam takie
          > śliczne brudnoróżowe buty, w których jestem absolutnie zakochana.
          >
          > Lubię też kupować tam buty na lato.


          oczywiscie, tam sa ceny dla normalnych, przecietnych ludzi, ktorym w Polsce
          większosc. na szczescie są takie sklepy. Mnie tez nie stac na buty za 400-500
          zl na jeden sezon.
          • tralalumpek Re: deichmann 30.04.06, 15:55
            a kto co kaze kupowac buty na jeden sezon?
            • starawyjadaczka [...] 30.04.06, 15:58
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • nestea1 snobizm niektórym odpie.. 02.05.06, 11:28
              serio, i przepraszam za chamstwo, ale co za róznica wulgarne słownictwo, czy
              chamstwo mentalne?
            • ag-su Re: deichmann 02.05.06, 23:21
              tralalumpek napisała:

              > a kto co kaze kupowac buty na jeden sezon?

              Czy ty jesteś taka głupia, czy tak Ci pieniądze do głowy uderzyły.
              Spróbuj przeżyc miesiąc za 500 zł (jak bardzo dużo ludzi) i wtedy będziesz
              mogła pokazac na co cię stac. Pewnie tylko na znalezienie "sponsora".
              Jak czytam twoje komentarze to mam nadzieję, że kiedyś będziesz musiała życ za
              grosze, a wydatek każdych 10 zł to będzie dla Ciebie wielka rozterka.
              Pozdrawiam
              Agnieszka
      • tequilkuk Re: deichmann 30.04.06, 15:15
        Jesli szukasz fajnych kaloszy to zajrzyj do Noa Noa - ostatnio widzialm tam
        sliczne biale w niebieskie groszki - rozmiar i na mame i na corke :)
        • starawyjadaczka Re: deichmann 30.04.06, 15:54
          tequilkuk napisała:

          > Jesli szukasz fajnych kaloszy to zajrzyj do Noa Noa - ostatnio widzialm tam
          > sliczne biale w niebieskie groszki - rozmiar i na mame i na corke :)




          a co to? i gdzie? pewnie w warszawie?:)
      • przemkowa.b Re: deichmann 30.04.06, 15:56
        ja sama siebie zaskoczyłam...kupiłam ostatnio w deichmanie dwie
        pary...zapłaciłam 110 zł:)))
      • gosiaqus Re: deichmann 30.04.06, 16:06
        ja kupiłam tylko japonki z trawy za 16 pln, a na jednosezonówki, albo buty na
        ktore po prostu zdarzył mi się kaprys mam swój sklep w katowicach-
        gwarantowane, że pół miasta nie będzie chodzić w tych samych.
        • nycole [...] 30.04.06, 16:42
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • khaki3 Re: ps 30.04.06, 16:25
        wybacz ale czytajac twoje wypowiedzi to ty pierwsza zaproponowalas sponsoring. o
        to ty bezczelnie starasz sie wyprzec swoich pomyslow. piszesz,ze starawyjadaczka
        ocenila ciebie swoja miarka.ale to ty ta miarke nadalas. nie badz bezczelna, i
        nie wmawiaj innym,ze sa wielbladami. bo naprawde to jest zalosne. widac kto i co
        pierwszy zaproponowal, wiec po co jeszcze brniesz w bezsensowne wykrecanie kota
        ogonem?
        • tralalumpek Re: ps 30.04.06, 16:35
          nic nie wykrecam, czytam i odpisuje bo wlasciwie poprzez moja prowakocje
          fantastycznie widze z kim mam do czynienia
          co rozumiesz przez sponsoring?
          ja ci podam przyklad: moja kuzynka ma dwi corki, obie studentki
          jedna nie pracuje 'bo sie uczy', sponsoruja ja mama, mala pomaga mamie w
          pewnych rzeczach - mam ubiera
          druga corka - ma gust i pieniadze mamy gdzies, pracuje, od pierwszego roku
          studiow pracuje i sama sie ubiera
          zaznaczam ze rodzice maja pieniadze na sponsorowanie ubu corek


          ja kiedy bylam studentka rowniez nie liczylam tylko i wylacznie na
          sponsorowanie przez rodzicow czy stypendium, dorabialam w spoldzielniach
          studenckich ale i szylam, to hobby zostalo mi z czasow licealnych, kiedy
          zaczelam pracowac w polsce i pensja nie byla rzucajac na kolana ciagnelam dalej
          moje hobby - szylam i oddawalm do zaprzyjaznionych butikow pojedyncze
          egzemparze a towar szedl jak cieple buleczki

          wyzywanie mnie od dziwek i obrazanie na wszystkie mozliwe sposoby swiadczy zle
          nie o mnie ale o wyjadaczce
          w zasadzie zenujace jest jej zachowanie
          • khaki3 Re: ps 30.04.06, 16:40
            Jesli dla ciebie nie jest naturalnym to,ze rodzice opiekuja sie swoimi dziecmi i
            na czas nauki daja im pieniadze i nazywasz to sponsoringiem to wybacz,ale nie
            wychowywalas sie w normalnej rodzinie. Sponsoring moja droga to ladniejsza nazwa
            prostytucji. wiec teraz nie wmawiaj mi jakich dyrdymalow. zaproponowalas
            sponsoring starejwyjadaczce aby mogla twoim zdaniem kupowac szmatki z gornej
            polki. kazda normalna osoba odczyta to jako propozycje prostytucji. ale,ze
            tyteraz starasz sie odkrecic wszystko( bo wyszlo,ze jestes jakas nie tego, i nie
            wiesz co teraz zrobic,zeby bylo"ladniej") i myslisz,ze sie uda? wiesz nie obraz
            sie,ale nie jestes normalna osoba jesli proponujesz komukolwiek prostytucje.
            • tralalumpek Re: ps 30.04.06, 16:43
              za moich czasow, kiedy mieszkalam w polsce prostytucji nie nazywalo sie
              sponsoringiem i wydaje mi sie ze i teraz sie tak nie nazywa ale kazdy ma prawo
              rozumiec po swojemu
              nie dorabiaj filozofii tam gdzie jej nie ma i nie intrepretuj moim wypowiedzi w
              taki sposob jak to robisz,to milo ze starasz sie kolezanke forumowa
              podtrzymywac w dyskusji ale po co zaraz tak byzmyslnie?
              • starawyjadaczka Re: ps 30.04.06, 16:46
                tralalumpek napisała:

                > za moich czasow, kiedy mieszkalam w polsce prostytucji nie nazywalo sie
                > sponsoringiem i wydaje mi sie ze i teraz sie tak nie nazywa ale kazdy ma
                prawo
                > rozumiec po swojemu
                > nie dorabiaj filozofii tam gdzie jej nie ma i nie intrepretuj moim wypowiedzi
                w
                >
                > taki sposob jak to robisz,to milo ze starasz sie kolezanke forumowa
                > podtrzymywac w dyskusji ale po co zaraz tak byzmyslnie?

                bezczelne babsko, faktycznie bez sensu jest z nia dyskutowac, teraz wszystkie
                osoby ktore beda mialy podobne zdanie do mojego-beda bezmyslnymi
                podtrzymywaczkami dyskusji.
                tak, sponsoring to nie prostytucja, tak tak, krowa to piekny ptak, tylko
                skrzydel jej brak :DDD
              • khaki3 Re: ps 30.04.06, 16:49
                Za twoich czasow zapewne bylo inaczej. zapewnemozna bylo proponowacprostytucje i
                byloto normalne. na szczescie juz tak nie jest. wiec teraz nie wykrecaj sie bo
                nie wychodzi ci to dobrze. proponujesz doroslej kobiecie, posiadajacej swoja
                prace sponsoring? czyli,ze co ma robic? wyciagac kase z kieszeni rodzicow?
                prosic ich o pieniazki na ciuszki? proponujesz jej prostytucje. i teraz postaraj
                sie jakos logicznie wytlumaczyc i mnie i innym co rozumiesz przez sponsoring?co
                ma zrobic dorosla kobieta, w kwestii sponsoringu? co ma zrobic zamezna kobieta
                pracujaca? jak ma wygladac ten sponsoring? ma kochanka sobie poszukac,zeby jej
                kupowal drogie ciuszki?hmmmm to tez prostytucja. wiec co ma zrobic?bank
                obrabowac?ale to juz nie sponsoring. co ma zrobic zamezna kobieta pracujaca,zeby
                to nazwac sponsoringiem?
                • starawyjadaczka Re: ps 30.04.06, 16:52
                  alez sie czepiasz khaki, sponsoring to branie kasy od taty/mamy, nie
                  wiedzialas?? a jak jestem dorosla to dawno powinnam zarabiac 10 tys miesiecznie
                  i sama miec na deni cler. A poza tym zaraz sie okaze, ze jestem
                  niewyksztalcona, skonczylam podstawowke i dlatego malo zarabiam, bo mi sie
                  uczuc nie chcialo :)
                  • khaki3 Re: ps 30.04.06, 16:53
                    O jeju!A ja myslalam,ze rodzice z milosci do swoich dzieci utrzymuja je poki na
                    swoje nie wyjda. Utrzymuja!Nie sponsoruja!Kuuuurcze!Alez ja jestem niedzisiejsza!
          • starawyjadaczka Re: ps 30.04.06, 16:42
            tak, oczywiscie, sponsoring jak wszyscy wiemy, a dokladnie okreslenie:znajdz
            sobie sponsora znaczy tyle samo, ile branie kasy od rodzicow, tak, masz racje
            tralalumpek, brawo, mistrzostwo swiata w wykrecaniu kota ogonem. Tylko dlaczego
            w takim razie ja mam szukac ojca? ja ojca mam w domu, nie musze go szukac jako
            potencjalnego sponsora.


            >>nic nie wykrecam, czytam i odpisuje bo wlasciwie poprzez moja prowakocje
            > fantastycznie widze z kim mam do czynienia


            przepraszam, ale cos mi sugerujesz?? znasz mnie? widzialas mnie pod latarnia??
            wiesz co, staralam sie byc obiektywna i mimo kontrowersji, jakie wzbudzalas i
            wzbudzasz na FM-staralam sie byc przyjaznie nastawiona do ciebie-wbrew
            powszechnym opiniom na twoj temat. Ale teraz widze, ze mam do czynienia z
            wredna, fałszywą i zlosliwą baba, ktora wyzywa sie na wszystkich wkolo.
            Niestety, to, ze kogos wyzwiesz albo obrazisz nie zmieni faktu, ze jestes tym,
            kim jestes i wygladasz tak, jak wygladasz :)
      • starawyjadaczka Re: ps 30.04.06, 16:26
        tralalumpek napisała:

        > no dobrze, wykipials juz?
        >
        >
        >
        >
        > to teraz przeczytaj jeszze raz to co napisalas i zastanow sie przez sekunde
        > nad soba




        ja w przeciwienstwie do ciebie wiem co napisalam. a teraz ty wroc do poczatku
        rozmowy i przeczytaj sobie, jak zaproponowalas mi sponsoring (prostytucje) a
        pozniej przeczytaj, jak sie tego wyparlas i wmawiasz mi, ze to ja
        zaproponowalam i cos mi sugerujesz.
        normalna jestes? NIE.
        komu jak komu, ale tobie zalecam zastanowienie sie nad soba/leki/walniecie
        barana w sciane.
        • ag-su Re: ps 02.05.06, 23:33
          > ja w przeciwienstwie do ciebie wiem co napisalam. a teraz ty wroc do poczatku
          > rozmowy i przeczytaj sobie, jak zaproponowalas mi sponsoring (prostytucje) a
          > pozniej przeczytaj, jak sie tego wyparlas i wmawiasz mi, ze to ja
          > zaproponowalam i cos mi sugerujesz.
          > normalna jestes? NIE.
          > komu jak komu, ale tobie zalecam zastanowienie sie nad soba/leki/walniecie
          > barana w sciane.

          Napisałam komentarz do wypowiedzi Pani(?) tralalumpek jeszcze zanim
          przeczytałam tą częśc dyskusji.
          Jak widac wg tej osoby wszyscy inni są "dziwni", bo tak samo rozumieją jej
          wypowiedzi. Według mnie i wielu innych również, wypowiedź: "znajdź sobie
          sponsora" jest jednoznaczna. Znaczy to prosz(bo może P. trala..coś tam już
          zapomniała dawno nie będąc w Polsce): dawaj d..y jakiemuś bogatemu facetowi.
          Pozdrawiam
          Agnieszka
      • starawyjadaczka Re: ps 30.04.06, 16:28
        tralalumpek napisała:

        > no dobrze, wykipials juz?
        >
        >
        >
        >
        trzeba byc wybitnie wyrachowanym, zlosliwym i wrednym, zeby zaproponowac komus
        cos takiego, a pozniej jeszcze wmowic, ze to on proponowal i na koniec
        sugerowac, ze jest prostytutka. A pozniej jeszcze napisac: wykipialas juz?

        szczyt bezczelnosci.

        A pozniej sie dziwisz, ze tojaaneksa za toba łazi i ci dowala. Wcale sie jej
        nie dziwie.
        > nad soba
      • khaki3 Re: deichmann 30.04.06, 16:51
        Trzeba wezwac ludzi od ochrony praw zwierzat,zaraz kot umrze z bolu.kobieto
        przestac go wykrecac ogonem,zachowaj resztki godnosci i opusc ta dyskusje bo
        naprawde robisz sie zalosna, tzn juz jestes zalosna ale siegnasz szczytu;)
        • tralalumpek Re: deichmann 30.04.06, 16:52
          ja nie, ale wy oie tak, jestescie po prostu zalosne
          ale pobawmy sie dalej , zobaczymy czy mozecie jeszcze ponizej dna zejsc
          • nycole Re: deichmann 30.04.06, 16:54
            nooooo - tk nisko jak już nie można....
          • starawyjadaczka Re: deichmann 30.04.06, 17:08
            tralalumpek napisała:

            > ja nie, ale wy oie tak, jestescie po prostu zalosne
            > ale pobawmy sie dalej , zobaczymy czy mozecie jeszcze ponizej dna zejsc

            ty juz dawno przebilas dno i pukasz od spodu :)tylko nie wiem, czym bardziej,
            propozycjami sponsoringu czy proba odkręcania tejze propozycji...
          • aneksik [...] 30.04.06, 17:52
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nycole Re: deichmann 30.04.06, 16:53
        to twój najczęstszy argument -"pokaż swoje ubrania" -żałosne!

        Nie odczuwam takiej potrzeby ,żeby pokazywać swoje ubrania a zarazem nigdy nie
        pisałam ,że deichmann, orsay itp to tandeta a ubianie się w nich to szczyt
        bezguścia bo wiem ,ze i tam można znależć coś fajnego .
        Tobie wydaje się ,ze o modzie wiesz wszystko ,ze masz styl i klasę ale twoje
        fotki temu przeczą i każdy normalny człowiek to widzi .
        Z każdym swoim postem pogrązasz się coraz bardziej .
        P.S . nie dziwię się tojaaneksie:-)
      • starawyjadaczka Re: deichmann 30.04.06, 16:54
        tralalumpek napisała:

        > a na jakies podstawie tak twierdzisz? znasz sie na markach? znasz sie na
        modzie
        > ?



        tak, znam sie, i co teraz mi zrobisz??? :DDDD
        • tralalumpek Re: deichmann 30.04.06, 16:56
          rozmawiasz jak 10letnia dziewcznka ...i co mi teraz zrobisz...
          nic ci nie zrobie ale spytam tylko, w takim razie powiedz jakie marki
          pokazywalam w swoich zdjeciach, skoro sie tak znasz
          • starawyjadaczka Re: deichmann 30.04.06, 17:02
            tralalumpek napisała:

            > rozmawiasz jak 10letnia dziewcznka ...i co mi teraz zrobisz...
            > nic ci nie zrobie ale spytam tylko, w takim razie powiedz jakie marki
            > pokazywalam w swoich zdjeciach, skoro sie tak znasz




            bo zachowujesz sie jak dziecko i do tego uposledzona.
            piokaz mi osobe, ktora okresli ci wszystkie marki twoich starych szmat,
            jezu :DDDDDrozmowa z toba to strata czasu!!! :D
            • tralalumpek Re: deichmann 30.04.06, 17:04
              no kochaniutka, stwierdzilas ze to co ja pokazuje to dno i ...
              w takim razie zadalam proste pytanie, odpowiedz i po dyskusji, wykaz sie
              znajomoscia tematu o ktorym tak negatywnie sie rozpisujesz
              • starawyjadaczka Re: deichmann 30.04.06, 17:28
                tralalumpek napisała:

                > no kochaniutka, stwierdzilas ze to co ja pokazuje to dno i ...
                > w takim razie zadalam proste pytanie, odpowiedz i po dyskusji, wykaz sie
                > znajomoscia tematu o ktorym tak negatywnie sie rozpisujesz


                wiesz co? znize sie do twojego poziomu i tak samo sprytnie sie spytam ciebie:
                napisz, jakich marek sa moje ciuchy prezentowane w galerii mody, to zobacztmy,
                cz znasz sie na modzie (z wyjatkiem rzeczy, o ktorych pisalam jakich sa marek)
                • neo.nka Wyjadaczko... 30.04.06, 17:32
                  Nie dyskutuj z idiotką. Najpierw sprowadzi cie do swojego poziomu, a potem pobije doświadczeniem.
                  Nie warto!
          • aneksik [...] 30.04.06, 17:53
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • starawyjadaczka Re: przestańcie... 30.04.06, 16:55
        przemkowa.b napisała:

        > to się staje już nudne do wyrzygania...
        > te ataki na tral i to, że ona nie może też udawać, że ich nie widzi...

        ze co???????
        Przemkowa, ty naprawde nie widzisz, jaka jest prawda i co ona napisala/kto
        zaczal te dywagacje???
        szok
        • przemkowa.b Re: przestańcie... 30.04.06, 16:58
          ja widzę tylko tyle: reagujecie wszystkie na tral uczuleniowo, a ona na
          was...tyle widzę ja, subiektywnie zapewne, rzecz jasna...i nie ma tu nic do
          rzeczy lojalność, bo opuściłam mżm. Natomiast na pewno znam tral dłużej od
          was...:)
          • starawyjadaczka Re: przestańcie... 30.04.06, 17:01
            przemkowa.b napisała:

            > ja widzę tylko tyle: reagujecie wszystkie na tral uczuleniowo, a ona na
            > was...tyle widzę ja, subiektywnie zapewne, rzecz jasna...i nie ma tu nic do
            > rzeczy lojalność, bo opuściłam mżm. Natomiast na pewno znam tral dłużej od
            > was...:)

            oczywiscie, rozumiem, ze dla ciebie normalne jest proponowanie sponsoringu,
            sugerowanie, ze jestem dziwka, ze jestem glupia i nie mysle....zadziwiasz mnie,
            mialam ce za osobe obiektywna, ale widze, ze kto z kim przestaje....wielka
            szkoda.
            • przemkowa.b Re: przestańcie... 30.04.06, 17:08
              ja nie odebrałam określenia sponsoring jako stręczycielstwa, cóż, widać nie
              każdy odbiera. Jeśli cię własnie tym rozczarowałam, cóż...;-) po prostu nie mam
              skojarzeń na każdym kroku i tyle.
            • przemkowa.b Re: przestańcie... 30.04.06, 17:09
              sponsor to też może być po prostu tata, wujek, dziadek, krewny, ktokolwiek...ja
              tego nie odebrałam jako stręczycielkstwa, powtarzam.
              • tralalumpek Re: przestańcie... 30.04.06, 17:10
                bo podobnie jak ja sie z czys takim nie spotkalas, sorry ja tez nie mialam
                takich skojarzen ale jak widac inni maja
                • starawyjadaczka Re: przestańcie... 30.04.06, 17:14
                  tralalumpek napisała:

                  > bo podobnie jak ja sie z czys takim nie spotkalas, sorry ja tez nie mialam
                  > takich skojarzen ale jak widac inni maja

                  pozwole sobie ciebie zacytowac: atak w 2 w mysl zasady ze dwa polglowki to nie
                  glowa lecz glupota zespolowa?a trzeba sie z czyms takim spotkac/robic to, zeby
                  miec takie skojarzenia?? a to ciekawostka.
              • khaki3 Re: przestańcie... 30.04.06, 17:11
                Ok jesli dziewczyna nie zarabia sama na siebie,mieszka z rodzicami,i nie ma
                pracy to rodzic w ramach wychowywania dziecka moze "zasponsorowac" cos dziecku
                np. wypad do kina albo jakis niedrogi ciuch.Ale to chyba nie jest normalne,ze
                doroslej kobiecie,zameznej, pracujacej proponuje sie "sponsoring" na
                drogie,markowe ciuchy?
              • starawyjadaczka Re: przestańcie... 30.04.06, 17:18
                przemkowa.b napisała:

                > sponsor to też może być po prostu tata, wujek, dziadek, krewny,
                ktokolwiek...ja
                >
                > tego nie odebrałam jako stręczycielkstwa, powtarzam.ty nie,

                a ja tak i co?? tak trudno to zrozumiec? bronisz slepo tralalumpka, nalezy ci
                tylko wspolczuc. Nie widzisz, ze caly czas sugeruje, ze jestem dziwka, ze jesli
                mam takie skojarzenia, tzn ze nia jestem, ze skoro tak reaguje to nia jestem i
                ze te, ktore mnie popieraja tez takie sa i nadal twierdzisz ze to ona jest
                atakowana?? dziewczyno, obudz sie!to, ze ona nie jest tu lubinana i atakowana,
                a ta dzisiejsza dyskusja to 2 rozne sprawy, dlaczego za kazdym razem, kiedy
                ktos krytykuje tralalumpka-uwazasz, ze jest atakowana bez powodu?? moze jeszcze
                napiszesz ze to spisek zydow i masonow?
                Cholera, staralam sie zawsze byc obiektywna, uczciwie oceniac, ale szlag mnie
                teraz trafil, tralalumpek to kawał wrednej swinii i nie zmieine swego zdania na
                jej temat.
        • przemkowa.b Re: przestańcie... 30.04.06, 17:01
          tral nikogo nie obraziła, natomiast ty pierwsza ją nazwałaś dziwką w tym
          wątku...tyle też mówią nagie fakty...
          • starawyjadaczka Re: przestańcie... 30.04.06, 17:07
            przemkowa.b napisała:

            > tral nikogo nie obraziła, natomiast ty pierwsza ją nazwałaś dziwką w tym
            > wątku...tyle też mówią nagie fakty...


            nagie fakty mowia zupelnie cos innego, jakbys nie zauwazyla. nagie fakty mowia
            to, ze ja nazwalam ja doslownie, natomiast ona ciagle sugeruje :)rzeczywiscie,
            moglam byc taka sama podstepna zmija i sugerowac, zamiast pisac doslownie.
            za to twoja slepota co do tralalumpka jest godna podziwu.Tobie oczywsice
            sponsoring rowzniez nie kojarzy sie z niczym niemorlanym, jak tobie go
            proponuja to rozwazasz propozycje calkiem powaznie :)
            • przemkowa.b Re: przestańcie... 30.04.06, 17:11
              jestem muzykiem, więc sponsoring kojarzy mi się z pieniędzmi dawanymi przez
              kogoś, kto chce wypromować mój zespół, tyle...
              • starawyjadaczka Re: przestańcie... 30.04.06, 17:26
                przemkowa.b napisała:

                > jestem muzykiem, więc sponsoring kojarzy mi się z pieniędzmi dawanymi przez
                > kogoś, kto chce wypromować mój zespół, tyle..

                Przemkowa, ty jestes taka glupia czy udajesz? rozumiem ze bronisz kolezanki,
                ale juz przesadzasz. Moze raczylabys zerknąć na KONTEKST zdania (tego
                sponsoringu?)? W jakim celu byl zaproponowany? Nie masz na ciuchy? znajdz sobie
                sponsora. Rozumiem, ze takiego, co zespoly muzyczne promuje? jezu......:DDDDDDD
                LOL

                o
                • przemkowa.b Re: przestańcie... 30.04.06, 17:30
                  dobra, nie chcę się dłużej kłócić;-P
                  • starawyjadaczka Re: przestańcie... 30.04.06, 17:35
                    przemkowa.b napisała:

                    > dobra, nie chcę się dłużej kłócić;-P

                    ja tez nie, ale prosze mi nie wmawiac, ze:
                    - jestem dziwka, bo w taki a nie inny sposob reaguje na slowo sponsoring;
                    - ze obraza mnie sugerowanie, ze mam sobie znalezc sponsora;
                    - ze stwierdzenie: nie masz na ciuchy to znajdz sobie sponsora - to to samo,
                    co: nie masz na ciuchy, niech tata ci da.
                    • starawyjadaczka Re: przestańcie... 30.04.06, 17:37
                      starawyjadaczka napisała:

                      > przemkowa.b napisała:
                      >
                      > > dobra, nie chcę się dłużej kłócić;-P
                      >
                      > ja tez nie, ale prosze mi nie wmawiac, ze:
                      > - jestem dziwka, bo w taki a nie inny sposob reaguje na slowo sponsoring;
                      > - ze nie obraza mnie sugerowanie, ze mam sobie znalezc sponsora;
                      > - ze stwierdzenie: nie masz na ciuchy to znajdz sobie sponsora - to to samo,
                      > co: nie masz na ciuchy, niech tata ci da.
                      >
                      >
                      >
                      • przemkowa.b Re: przestańcie... 30.04.06, 17:43
                        o matko, ja ci niczego nie sugeruję!
                        Dobra, masz rację, a dlaczego bronię tral?
                        bo po prostu WIEM, że POTRAFI być miła, JAK CHCE. Pamiętam z mżm zanim stamtąd
                        odeszłam...i tyle.
                        Ja rejteruję w każdym razie. Z tego wątku,.Nie zamierzałam tu z nikim się
                        konfliktować, staram się widzieć dobre intencje w każdym. Staram się tylko
                        innym to przekazać. Ale skoro ten ktoś sam tego nie chce, żeby go postrzegać
                        jako osobę ok, ja rejteruję, nie będę z siebie robić don kichota na siłę...;/
                        • starawyjadaczka Re: przestańcie... 30.04.06, 17:47
                          wiem, ze potrafi byc mila, jak chce. tylko dlaczego najczesciej nie chce a
                          potem (głownie Ty) sie dziwisz, ze wszyscy ja atakuja.sluchaj, jesli ja
                          napisalabym (zartem rzekomo) o sponsoringu i ktos by sie oburzyl-to bym go
                          przeprosila, ale nie tral, nie ona. Ona dalej ciagnela temat, sugerujac, ze
                          widocznie jestem dziwką, skoro mi sie tak sponsoring skojarzyl ( a jak mi sie
                          mial skojarzyc ujety w taki sposob??) ze, jestem tymi nozycami, ktore
                          zadzwieczaly na stole...troche obiektywnosci!
                          • tralalumpek Re: przestańcie... 30.04.06, 17:50
                            nie wszyscy mnie atakuja, jest mala specyficzna grupa ktora bardzo latwo
                            okreslic
                            • starawyjadaczka Re: przestańcie... 30.04.06, 17:56
                              tralalumpek napisała:

                              > nie wszyscy mnie atakuja, jest mala specyficzna grupa ktora bardzo latwo
                              > okreslic

                              ale chyba mi teraz jeszcze nie wmowisz (oprocz tego ze jestem dziwka) ze ja
                              jestem w tej grupie??
                              • aneksik [...] 30.04.06, 18:00
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • starawyjadaczka Re: przestańcie... 30.04.06, 18:01
                                  aneksik napisała:

                                  > Wyjadaczka-wyluzuj!!!traktuj trampka niepowaznie, bo nie jest to ktos kim
                                  warto
                                  >
                                  > sie pzrejmowac.To taki smiec....Zalezy ci na opinii smiecia????


                                  nie lubie, jak ktos robi ze mnie kogos, kim nie jestem.
                                  • aneksik Re: przestańcie... 30.04.06, 18:06
                                    Oj tam....potraktuj to na luzie.Bo czy zalezy ci na tym aby takie gó...wno tak
                                    smierdzący trampek myslała o tobie dobrze???Niech pisze co chce...lej na to.
                                    Co cie obchodzi opinia starej zdesperowanej i bezpłodnej baby.
                        • starawyjadaczka Re: przestańcie... 30.04.06, 17:50
                          byc moze tralalumpek mial na mysli zartobilwa forme tej wypowiedzi, choc
                          przyznam ze takie zarty sa dla mnie rodem ze slamsow. wystarczylo sprawe
                          wyprostowac i przeprosic, napisac, ze nie miala tego na mysli, a nie probowac
                          udowadniac, ze skoro sie oburzylam, to jestem ta korzystajaca ze sponsoringu (
                          i cala reszta dziewczyn tez). za takie chwyty ponizej pasa tralalumpek nie jest
                          lubiana m.inn.
      • starawyjadaczka Re: przestańcie... 30.04.06, 17:11
        tralalumpek napisała:

        > naprawde jestes tak ograniczona czy tylko uczepilas sie slowa sponsoring w
        > takim znaczeniu w jakim ty go znasz (obojetnie skad) bo nie masz zadnych
        > argumentow w dyskusji
        > a moze po prostu cos ci dziaisj nie wyszlo i ja sie po prostu napatoczylym i
        > uzywasz sobie , no powiedz o co tak naprawde idzie?]


        oczywiscie, jak wiadomo, sponsoring ma wiele znaczen: sponsoring-kura
        czerwononosa z poludniowej afryki; stol drewniany recznie robiony; szkola na
        zachodzie tajlandii; dawanie tylka zapeniadze; niespotykanie slodki owoc
        rosnący na drzewie.

        jak to o co tak naprawde idzie?? o to, o czym pisze. caly czas utwierdzasz mnie
        w przekonaniu, ze zarabiasz tylkiem, skoro dla ciebie nie ma nic zdroznego i
        obrazliwego w proponowaniu mi zarabiania tylkiem.
        • tralalumpek Re: przestańcie... 30.04.06, 17:13
          coraz bardziej odnosze wrazenie ze uderz w stol....
          • khaki3 Tak tak a Orwell by sie usmial..... 30.04.06, 17:16

          • starawyjadaczka Re: przestańcie... 30.04.06, 17:20
            tralalumpek napisała:

            > coraz bardziej odnosze wrazenie ze uderz w stol....


            oczywiscie, bo ja nie powinnam byla sie bronic, tylko to przelknąc i udawac, ze
            mnie to nie urazilo. gratuluje prostego rozumkowania :/
            oczywiscie jestem znana dziwka, zarabiam krocie, dlatego nie stac mnie na
            ciuchy z gornaj polki. teraz ci lepiej?
          • starawyjadaczka Re: przestańcie... 30.04.06, 18:08
            moze i zareagowalam nerwowo, ale nie jest to powod, by mi wmawiac, ze skoro tak
            zareagowalam to jestem prostytutka.
            Wielu ludzi oburza sie na wiesc o gwaltach-czy sa gwalcicielami?
            O morderstwach- czy sa mordercami??
            co za płytkie rozumowanie.
      • aneksik [...] 30.04.06, 17:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • nycole Re: nie gadajcie z trampkiem 30.04.06, 17:38
          Fakt - szmaty jakich mało ale Ty anekso nie naśmiewaj sie z czyjejś
          bezpłodności bo sama możesz tego doświadczyć ... Akurat to, zle o tobie
          świadczy.
          • zettrzy Re: nie gadajcie z trampkiem 30.04.06, 17:41
            promuje fraze "trampek gorna polke chyba tylko w miesnym widziala" na cytat
            tygodnia
            • aneksik [...] 30.04.06, 17:42
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • nycole Re: nie gadajcie z trampkiem 30.04.06, 17:45
                o przepraszam - to mój tekst :-)))
                • aneksik Re: nie gadajcie z trampkiem 30.04.06, 17:48
                  O---to przepraszam!!!w kazdym razie-baaardzo udany!!!
                • zettrzy Re: nie gadajcie z trampkiem 30.04.06, 17:58
                  nycole napisała:

                  > o przepraszam - to mój tekst :-)))

                  tak jest to tekst Nycole
                  nie mozna trafniej
            • aneksik [...] 30.04.06, 17:44
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • aneksik Re: nie gadajcie z trampkiem 30.04.06, 17:41
            O, ja teraz moge byc bezpłodna:-))))Pasowałoby mi to....
            Wszystkie dzieci które miałam urodzić-juz urodziłam:-)))
            I jestem szcześliwa mama...
            A trampka szczerze nienawidze.
            • kum-nye Re: nie gadajcie z trampkiem 30.04.06, 18:07
              Wow..."nienawiść"...nie uważasz, że to lekka przesada? Żeby używać takiego określenia do jakby nie było wirtualnej postaci...
              Troche to smutne, że grupa bab może urządzić sobie taką pyskówkę na byle temat.
              A jeżeli chodzi o tematu tytułowy- zawsze jak mi się spodobają jakieś buty z tego sklepu to w gazecie...Na miejscu już mniej. Ale mam jedną parę...
              • starawyjadaczka Re: nie gadajcie z trampkiem 30.04.06, 18:13
                kum-nye napisała:

                > Wow..."nienawiść"...nie uważasz, że to lekka przesada? Żeby używać takiego
                okre
                > ślenia do jakby nie było wirtualnej postaci...
                > Troche to smutne, że grupa bab może urządzić sobie taką pyskówkę na byle
                temat.


                tak, to smutne, a najlepsze jest to, ze wystarczylo napisac, ze nie taki typ
                sponsoringu (mimo tego, co wynikalo z kontekstu zdania) mialo sie na mysli i
                czesc, a nie udowadniac mi, ze skoro tak mi sie skojarzylo, tzn ze taka
                jestem....
                nie byloby calego zamieszania i pyskowki.
                >
                • kum-nye Re: nie gadajcie z trampkiem 30.04.06, 18:17
                  Było się tak nie nakręcać...i nei ciągnąc tego tematu w nieskończoność. Kropka.
                  • starawyjadaczka Re: nie gadajcie z trampkiem 30.04.06, 18:18
                    kum-nye napisała:

                    > Było się tak nie nakręcać...i nei ciągnąc tego tematu w nieskończoność.
                    Kropka.
                    >
                    tak, powinnam byla dac trampkowi odczuc, ze ma racje i nie dyskutowac, teraz to
                    widze.
            • przemkowa.b Re: nie gadajcie z trampkiem 30.04.06, 18:11
              To ci naprawdę współczuję...czy ty w ogóle wiesz, co to znaczy
              słowo "nienawidzę"? Tak? Poszłabyś z nożem, z rewolwerem, strzeliłabyś tral w
              łeb, zadałabyś jej 40 ciosów nożem? Z zimną krwią? Tak?

              Rany, nie widzisz, że robisz z siebie idiotkę? Nienawidzić kogoś, kogo nawet
              nie znasz?
              Nie ośmieszaj się używaniem słów, których znaczenia nie rozumiesz...
              I matką jesteś? Naprawdę? Żałosne...
              • aneksik [...] 30.04.06, 18:18
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kobietazwyczajna deichmann 02.05.06, 03:50
        :-)))
        nie doczytałam wszystkich postów, bo z tego co zauważyłam to rozwinęła się
        dyskusja na tematy poboczne, a chciałam tylko powiedzieć, że w Deichmanie buty
        są nawet całkiem ok, a w razie potrzeby ich reklamacje przyjmowane są od ręki na
        zasadzie "proszę sobie wybrać inne buty".
        • athenka Re: deichmann 02.05.06, 08:54
          Deichmann może i ma ładne buty dla niektórych lecz są niestety słabej jakości.
          Ja wole kupić jedne, a dobre. Jeżeli potrzebuje butów na zime ide do sklepu
          Ecco, kosztują sporo, ale są świetnej jakości. Jeżeli potrzebuje dobrych
          jeansów ide do Levisa na przykład. To jest moim zdaniem oszczędność.
      • anialo77 Re: deichmann 06.05.06, 21:30
        fakt. co tandeta to tandeta ale kilka naprawdę fajnych fasonów się znajdzie. ja
        mam chyba ze 3 pary i jeszcze żadna z nich się nie rozwaliła. a dzisiaj
        nabyłabym kolejna ale nie było rozmiaru. rozbawił mnie jednak fakt, że te które
        chciałam dzisiaj kupić spotkałam wcześniej w BATA ale te w deichamnie były o 89
        a te w Bacie 119.
        czytając wypowiedzi niektórych "pań" na tym forum szlak mnie trafia. mój facet
        pracuje w "branży odzieżowej" (takiej właśnie tureckiej) i naprawdę drogie
        panie zapewniam Was, że mamy niezły ubaw chodząc po sklepach i obserwując
        dokładnie te same rzeczy (oczywiście z innymi metkami) za które szef mojego
        faceta płaci turkom 3-4$ a w "niewiadomo jak ważnym drogim i wystylizowanym
        sklepie" ta sama bluzeczka kosztuje 200 zł. ale cóż. jak sie chce mieć matkę to
        trzeba zapłacić.

        • adalon Re: deichmann 06.05.06, 21:56
          a co dla nas jest ważniejsze: metka czy ubranie/buty?
          niech każdy sobie sam odpowie
          czy nie jest tak, że zależy nam głównie na firmie?
          • starawyjadaczka Re: deichmann 06.05.06, 22:16
            adalon napisała:

            > a co dla nas jest ważniejsze: metka czy ubranie/buty?
            > niech każdy sobie sam odpowie
            > czy nie jest tak, że zależy nam głównie na firmie?

            mi zależy głownie na jakości, a musze sie nieźle nakombinować, żeby za te kase,
            co mam, kupic cos dobrej jakości.
            • audrey.h Re: deichmann 07.05.06, 14:05
              Moja kolezanka kupila fantastyczne buty w Deichmannie. za 80 zl - na szpilce, z okraglym czubkiem, w
              okresie gdy o takich butkach mozna bylo tylko pomarzyc lub ogladac na zdjeciach z wybiegow. zrobila
              furore tymi butami. a jest to osoba ktora potrafila wydac i 600 zl na letnie klapeczki, 200 na rekawiczki,
              ale takze kilka zl na koszulki czy spodnie w lumpekasach. to jest zdrowe - kupowanie tego co sie
              podoba (jesli finansowo mozna sobie na to pozwolic) nie brzydzac sie tanimi sklepami ani nie snobujac
              tylko na markowe. a jesli niska cena idzie w parze z dobra jakoscia - to juz tylko zyc nie umierac :)

              posrod moich znajomych jest tylko jedna osoba ktora ma na sobie od stop do glow obrendowane
              ciuchy z gornych polek, dodatki - po prostu wszystko, lacznie z breloczkami do kluczy lacoste. poza
              nia - kazdy orze jak moze ;) i cieszy sie gdy kupi cos tanio, i ladne, i dobre :)
              --
              audrey
              • magdaksp Re: deichmann 07.05.06, 14:25
                ja kupuje wdeichamanie bo za mala kase mam fajne buty i nie zal jak sie szybko
                rozwala
                • maraiss Re: deichmann 07.05.06, 15:08
                  ja wolę mieć wiecej niż jeden sezon buty i dobrej jakości, dlatego
                  w deichmanie nic nigdy nie kupiłam, nawet w tym sklepie nigdy nie
                  byłam
        • tralalumpek Re: deichmann 07.05.06, 15:59
          anialo77 napisała:

          .....
          > czytając wypowiedzi niektórych "pań" na tym forum szlak mnie trafia. mój
          facet
          > pracuje w "branży odzieżowej" (takiej właśnie tureckiej) i naprawdę drogie
          > panie zapewniam Was, że mamy niezły ubaw chodząc po sklepach i obserwując
          > dokładnie te same rzeczy (oczywiście z innymi metkami) za które szef mojego
          > faceta płaci turkom 3-4$ a w "niewiadomo jak ważnym drogim i wystylizowanym
          > sklepie" ta sama bluzeczka kosztuje 200 zł. ale cóż. jak sie chce mieć matkę
          to
          >
          > trzeba zapłacić.
          >



          j atez mam niezly ubaw bo albo nie rozumiesz albo nie chcesz rozumiec ze nie
          wszystko kosztuje 200 zl i nie wszystko na swiecie pochodzi z tureckiej
          manufaktury, z drugiej strony nie powinnam sie dziwic kazdy widzi swiat wedlug
          wlasniej miarki, niektorzy zatem wedlug tureckiej

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka