Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wysokie obcasy

    28.05.06, 16:23
    chyba nigdy nie naucze sie chodzic na wysokich obcasach;/. jestem kurduplem,
    latka leca a chcialoby sie dodac sobie paru centymetrow. jak to robicie, ze
    Was stopy nie bola, gdy chodzicie w szpikach? ponoc praktyka czyni mistrza,
    ale ja mialam wiele okazji, by troche pocwiczyc, miedzy innymi matury,
    studniowki, wesela, egzaminy itp, ale nadal moge wytrzymac w szpilach tylko
    godzine. nie mam problemu z utrzymaniem rownowagi, ale juz po paru minutach
    zaczynaja mnie bolec stopy:P w podbiciu. a Was nie?
    Obserwuj wątek
      • jaleo Re: wysokie obcasy 28.05.06, 16:30
        pump_it_up napisała:

        > e nadal moge wytrzymac w szpilach tylko
        > godzine. nie mam problemu z utrzymaniem rownowagi, ale juz po paru minutach
        > zaczynaja mnie bolec stopy:P w podbiciu. a Was nie?

        Ja tez jestem kurduplem :-) i prawie zawsze chodze na obcasach. Jakis rok temu
        przelamalam sie i zaczelam od czasu do czasu nosic baleriny, ale i tak srednio
        4 dni w tygodniu chodze "na podwyzszeniu".

        Prawde powiedziawszy, troche mnie dziwi, ze Ciebie bola akurat stopy. Mnie
        nigdy stopy nie bola, co najwyzej stawy biodrowe jak akurat mi sie trafi na
        wysokich obcasach zrobic 5 km albo wiecej (ostatnio pobilam chyba rekord swiata
        pokazujac znajomej zabytki Rzymu w 2 godziny). Moze to kwestia dobrze
        wywazonego obcasa - ja raczej preferuje tzw. slupki i koturny, szpilek mam
        niewiele w swoim repertuarze i jesli juz, to raczej na tzw. "car to bar" niz na
        calodzienne chodzenie.
      • frigg Re: wysokie obcasy 28.05.06, 16:36
        też przechodzę katusze na wysokcich obcasach. Ale nie zmuszam się do ich
        noszenia, ostatni raz miałam je na sobie 6 lat temu i wystarczy :)
      • arbuzunia Re: wysokie obcasy 28.05.06, 16:49
        jeżeli chodzi o mnie to obcasy raczej odpadają ze względu na wzrost ale
        zauważyłam że na moim, typowo babskim wydziale sa może 2-3 dziewczyny które w
        miarę regularnie chodzą na obcasach, reszta nosi płaskie buty lub ewentualnie
        micro-obcasy. To pewnie zależy od trybu życia, studentki które lataja po
        mieście i muszą ustać w tramwaju nie mogą sobie pozwolić na obcasy natomiast
        ktoś kto jeździ samochodem do biura ma łatwiej :)
      • cala_w_kwiatkach Re: wysokie obcasy 28.05.06, 17:08
        bardzo lubie wysokie obcasy, nogi sa wtedy takie zgrabne i chodzi sie z gracja,
        ale niestety na codzien nie daje rady w wysokich obcasach, bo studiuje i latam
        po miescie cały dzien,ale jeszcze pare lat temu w mojej szafie oprocz adidasow
        i trampek nie było płaskich butow a teraz po prostu dla wygody wybieram niskie
        obcasy
        i widac efekty odzwyczajenia sie od chodzenia w szpilkach, jak zdaza sie okazja
        do wyjscia na wysokich obcasach to szybko zaczynaja bolec własnie podbicia a
        nawet pieka:/
        • pump_it_up Re: wysokie obcasy 28.05.06, 18:28
          dzieki za opinie:)to chyba zalezy jednak od wrazliwosci stop, predyspozycji:P
          no i wprawy oczywiscie. byc moze na obcasie innym niz szpilka lepiej by mi sie
          chodzilo. kiedys znowu sprobuje z obcasami.
      • lunalovelight Re: wysokie obcasy 28.05.06, 18:33
        tez jestem kurduplem (163 cm wzrostu). na wysokim obcasie chodze permanentnie,
        czasem stopy bola - w zle wyprofilowanych butach. a jednorazowe okazje raczej
        mistrza nie czynia :). trzeba stopy przyzwyczaic raczej codziennym chodzeniem w
        szpilkach (jesli sie je CHCE przyzwyczaic, oczywista).
      • nadinka_nadinka Re: wysokie obcasy 28.05.06, 18:37
        podstawa sa dobrze wyprofilowane buty. uwielbiam wysokie obcasy, a nogi to mnie
        jeszcze niedawno bolaly w oplaskim obuwiu. teraz nosze na zmiane jedne i drugie.
        i juz mnie nie bola.
      • ana-green Re: wysokie obcasy 28.05.06, 18:37
        Kiedyś mialam fazę na wysokie obcasy, teraz zakładam baaardzo sporadycznie. Mam
        162 cm wzrostu.:)
      • zettrzy Re: wysokie obcasy 28.05.06, 20:21
        bardzo duzo zalezy od butow - sa takie ze nawet plaskie powoduja dyskomfort i
        takie ze mimo wysokiego obcasa mozna w nich spedzic caly dzien, chodzac po
        miescie, jezdzac autobusami, goniac odjezdzajacy pociag, mozna w nich nawet
        wskoczyc do tego pociagu, juz w biegu, i co najwyzej jakis pasazer skomentuje ze
        "do czego to dochodzi" (mowie z doswiadczenia)
        ja nie zauwazylam roznicy miedzy rodzajem obcasa - czy to szpila czy slupek -
        natomiast w moim przypadku jest bardzo wazne aby nosek byl wygodny, nie uciskal
        palcow, zwlaszcza malego, no i zeby podbicie mialo dobre oparcie a nie wisialo w
        powietrzu
        w przypadku sandalow paski musza byc takie zeby sie nie wbijaly w cialo o co
        niestety trudno, dlatego sandaly wole na koturnach lub plaskie
        no i uebung macht master - nie wystarczy jakies wydarzenie typu wesele, moze nos
        np. po domu, wtedy latwiej sie przyzwyczaic
      • lucy215 Re: wysokie obcasy 28.05.06, 20:46
        Ja przełamuję się powoli. Zaczęłam od kaczuszek, są minimalne ale zawsze
        obcas:) Jednak nie mam zamiaru chodzić na wysokich obcasach codziennie, droga
        na uczelnię wydłużyłaby mi się o 15min :)
      • katinkova Re: wysokie obcasy 28.05.06, 21:02
        hej :)

        Mogą ci pomóc specjalne wkładki do butów "pod palce",
        skórzano-silikonowe (ok 10 zl) albo żelowe z Sholla (ok 25).
        Zapobiegają przesuwaniu się stopy, dopasowują się do poduszeczek.
        Bardzo fajna sprawa.

        pozdrawiam,
      • nancy_callahan Re: wysokie obcasy 29.05.06, 10:31
        Praktyka, praktyka i tylko praktyka.
        I to nie od wielkiego dzwonu typu wesele, ale na codzień trzeba ćwiczyć.
        Efekty gwarantuję, możesz zacząć od niższych butów, takich ok. 4-5 cm i
        stopniowo się wyciągać.
        Wiele oczywiście zalezy też od buta - tego czy jest dobrze wyprofilowany.
        Ja jeszcze rok temu wysokie buty 8-9 cm nosiłam tylko na imprezy i większe
        wyjscia, teraz chodzę w nich normalnie do pracy (dojeżdżam tramwajem).
      • krowa_w_kropki Re: wysokie obcasy 29.05.06, 12:30
        Uwielbiam wysokie obcasy! W dobrych jakościowo butach stopy nie powinny boleć.
        Niestety, ja nie mogę nosić na co dzień szpilek, na cały dzień do pracy i powrót
        tramwajem ale problemem jest mój kręgosłup. Muszę zadowolić się niższym obcasem,
        stabilniejszym, bądź koturnem.
      • nana2004 Re: wysokie obcasy 29.05.06, 12:55
        A ja jakos nie moge sie przyzwyczaić po co sie meczyc najwygodniejsze na płaskim;)


        www.allegro.pl/item105680170_przepiekna_bluzka_firmy_new_yorker_a_m_i_s_u.html
        • ma.lena81 Re: wysokie obcasy 29.05.06, 13:39
          uwielbiam obcasy, noszę niemal co dzień, biegam w nich po mieście, jeżdżę
          autobusem,teraz pracuję, jak studiowałam, też nosiłam (w niczym nie
          przeszkadzają) choć niby nie muszę(180cm) niby, bo: na obcasach inaczej
          wyglądają nogi, cała sylwetka, na obcasach inaczej się poruszasz i inaczej się
          czujesz (lepiej!); oczywiście wszystko to pod warunkiem, że nie jesteś
          umordowana przez jakieś zabójczo niewygodne potwory i umiesz na nich chodzić (a
          nie w tym żałosnym przykurczu, jaki prezentują niektóre dziewczyny, zatem 3
          podstawowe sprawy: 1. praktyka, 2. but musi być wygodny (naprawdę, te na
          szpilkach też mogą takie być, jak nie są, to rzeczywiście nie ma co się w nich
          męczyć tylko "zezłomować")i 3. praktyka (to prawda, że wesela i studniówki to
          żadna praktyka)
          P.S. Mojej przyjaciółce pani szewc powiedziała kiedyś, wymieniając jej fleczki
          w szpilkach, że przecież w takich butach się nie chodzi, tylko trzeba być
          wożonym:)
          P.S.2 i ten uroczy stukot obcasów...
          • testardo Re: wysokie obcasy 19.06.06, 20:33
            Hehe, to gdzie praktykowac? Bo po domu w ta i spowrotem? Bo przeceiz przed nie
            bede sie przechadzac, zeby zalosny przykurcz sasiadom prezentowac:)
            Jak mi paluchy z sandalkow bardzo do przodu leca to powiadacie te wkladki
            najlepsze? Bo w pelnych butach swobodnie maszeruje, teraz tylko te sandalki
            musze rozgryzc....
      • gosiaqus Re: wysokie obcasy 19.06.06, 20:40
        jeden raz w krakowie poszłam w butach na obcasie na egzamin- i to był ostatni raz- buty wszak wygodne, nie raz w nich całą noc przetańczyłam, ale dopiero w nich odczułam co to znaczą nierówne chodniki- całą drogę- 7 minut na przystanek, 2 z przystanku modliłam się nie o zdanie egzaminu, lecz o dojście z caymi obcasami.
        i dlatego chyba też nigdy się nie nauczę
        • a.adriana Re: wysokie obcasy 19.06.06, 20:42
          kiedys chodzilam tylko na obcasach, teraz jak je zaloze to swieto ;)
      • hildeth Re: wysokie obcasy 19.06.06, 21:01
        a ja tam chodzę tylko w butach na płaskich podeszfach, a też jestem kurduplem i
        nawet się ze mnie nabijają przez to (bo 158 cm wzrostu to naprawde coś
        zabawnego). ale olewam to, mi z moim wzrostem dobrze i wcale mi to nie przeszkadza.
        mam taki tryb życia że nie mogłąby chodzić na szpilkach nawet jakbym umiałą i
        chciałą, praca stojąca, na uczelni zdaża się że musze przejść prawie pare ulic
        żeby na następne zajęcia dotrzeć, często w pośpiechu, dużo trzeba się często
        nabiegać żeby ze wszystkim zdążyć. a na wiosnę oczywiście zero komunikacji
        miejskiej, tylko rowerem wszędzie. a po za tym mam 2 psy które dużo ruchu
        porzebują więc kupę czasu w parku spędzam. bywa że w ciągu dnia potrafię usiąść
        tylko żeby zjeść szybko obiad. i po co w takim wypadku człowiekowi szpilki?
        Owszem mam 2 pary butów na super extra wypasione okazje, ale mają one nie
        możliwie najwyższy, i gruby szeroki masywny obcas. w takich od święta da się
        przeżyć.
      • ana-green Re: wysokie obcasy 19.06.06, 21:12
        Miałam okres chodzenia na obcasach przez jakieś 1,5 roku. Poźniej mi przeszło i
        gdy jakiś czas temu załozyłam szpilki to prawie zapomniałam z czym to się je.:)
        A stopy mnie bolały, ale tylko po dłuższym, kilkugodzinnym lataniu w szpilach. I
        to raczej w tych cieńszych i wyższych.
      • lida82 Re: wysokie obcasy 20.06.06, 09:56
        jeszcze niedawno chodzilam niemal kazdego dnia tylko w wysokich szpilkach nie
        wiem jakos lepiej sie czulam ale po kilku latach stopy zaczynaja balec i
        kregoslup (koledzy zawsze nie mogli uwierzyc jak ja prowadze auto kazdego dnia
        w szpilkach)ale to opanowalam do perfekcji:)a terza ucze sie chodzic w plaskich
        butach dla zdrowia i naprawde nie jest to dla mnie latwe...wydaje mi sie, ze
        dziwnie stawiam stopy:)a noge na gazie trzymam w powietrzu bo wydaje mi sie, ze
        mam obcas..polecam polwkladki zelowe scholl dla mnie najlepsze z dostepnych na
        rynku. Pozdrawiam i obcasy polecam na wyjatkowe dni...;)
        • verona81 Re: wysokie obcasy 20.06.06, 19:25
          a co myslicie o wysokich kobietach w obacasach, ja mam dylemat poniewaz jestem
          szczupla i wysoka (180 cm) a bardzo podobaja mi sie buty na obacasach , jednak
          kiedy mam wyjsc w nich gdziekolwiek dziwnie sie czuje i zazwyczaj moja przygoda
          z obcasami konczy sie w pudelku bo buty leza nie tkniete ;-( prosze o wasze
          opinie czy wysokie dziewczyny musza byc dyskwalifikowane z powodu obcasow,
          pytam bo nieraz spotkalam sie z dziewnym wzrokiem na sobie dodam, chodzi mi o
          obcas typu 7-9 cm
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka