Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Japonki 'na mieście' - tandeta !

    10.08.06, 00:58
    Mam odruch wymiotny widząc setki ludzi pomykających w japonkach po ulicach.
    Wystarczy troszkę obycia by wiedzieć, że japonki należą do tzw. stroju plażowego
    Obserwuj wątek
      • ilecka Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 01:10
        Wystarczy troszkę obycia by wiedzieć, że japonki należą do tzw. stroju plażoweg
        > o

        O Boże ale beznadziejna teoria. Nudna jak flaki z olejem.
        • lhasa Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 01:18
          Co to znaczy nudna w tym kontekście ? Zresztą to żadna teoria, tylko truizm, o
          którym większość ludzi zapomina, by nie powiedzieć, że po prostu nie wie.
          Przykro patrzeć na polskie ulice zalewane bezguściem i plastikiem
          • klymenystra Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 01:28
            no to sie ciesz, ze jestes taka obyta i fajna...
            nie wszyscy musza.
          • liselle Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 12:54
            Taka teorie ma również moja koleżanka, która ma koszmarnie brzydkie stopy:P:)
      • lhasa Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 01:43
        Fakt, że o tym wiem nie czyni ze mnie osoby fajnej.

        Napisałam o japonkach, bo może któraś z dziewczym dwa razy pomyśli i ich nie
        założy,a na naszych ulicach od razu zrobi się ładniej :-)
        • klymenystra Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 02:04
          ale czemu? po co dwa razy myslec, jesli komus jest wygodnie? (mowa, naturalnie,
          o klapkach,a nie np, sandalach na koturnie z "japonkowym" paskiem).
          wiele dziewczyn wyglada bardzo ladnie w tych butach, brzydkie to sa dzinsy do
          wszystkiego i ubrania bez wyrazu. ale i tak dalej twierdze, ze kazdy ma prawo
          nosic, co mu sie podoba.
          byl watek o nienoszeniu biustonosza- wiele pan z forum bylo oburzone,
          zdegustowane itd.
          teraz-to samo. o glupie japonki.
          przeciez wystarczy odwrocic wzrok i popatrzec w niebo- a nie caly czas w ziemie...
        • foamclene Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 12:00
          idac tym tropem nalezaloby wyeliminowac ludzi brzydkich...
          moze bedziemy sterylizowac brzydali zeby genow nie przekazywali na kolejne
          pokolenie...

          hmm... hitler wymyslil to chyba przed Toba ;)
      • aneta025 Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 01:47
        na szczescie kazdy nosi to co lubi :)
        pozdrawiam :)
      • zettrzy Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 04:07
        wystarczy troche obycia aby sie zorientowac ze japonki weszly do stalego
        repertuaru odziezowego a w tym sezonie stanowia najmodniejszy fason
      • papryczka_ag Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 08:44
        Ja się zgodze chcąc, nie chcąc. Ale mówie o tych najprostszych - cieniutka
        podeszwa z gumy czy innego paskudztwa i wątłe sznureczki/tasiemki ...
        Okropnie to wygląda na ulicy.
      • joasia.sadowska wystraczy troche obycia, zeby 10.08.06, 08:54
        wiedziec, ze japonki to obuwie powszechne w historycznej japoniI :P
      • inecita Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 09:21
        No proszę!
        Wszyscy mi mówili że to jakaś moja nerwica natręctw z czepianiem się japonek
        dlatego miło znaleźć bratnią duszę!
        Nie wiem czemu ale pomykanie w centrum Warszawy w kurzu i powszechnym syfie w
        basenówach-plaskaczach mnie również obrzydza. Ze względów estetycznych i chyba
        higienicznych trochę też. Toleruję klapki, koturny, sandały, wariacje japonek z
        ozdobami, cekinami, takich trochę bardziej pełnych też, ale zwykłych basenowych
        plastików nie zdzierżę. Mam kilka par i wypuszczam się w nich najdalej do brata
        do ogródka, w takich frotte ze dwa razy zdarzyło mi się w te największe upały
        pojechac do pobliskiego hipermarketu...
        • charade Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 09:46
          Japonki to nieładne obuwie (czy można to w ogóle tak nazwać ?), ale modne i
          dlatego wszyscy noszą. Oczywiście jak wszyscy, to babcia też. Ja chyba sobie
          kupię jakieś japonki, ale na plażę i pod prysznic, bo jadę w końcu na wakacje ;)

          Podsumowując - trudno, jak coś jest modne, to 95% ludzi to nosi niezależnie od
          tego, czy wygląda w tym dobrze, czy groteskowo (legginsy).
      • mroof Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 09:47
        buahaha, japonki jak ktoś już wyżej wspomniał na stałe wpisały się w zestaw
        ciuchów które nosi się nawet "po mieście". nie jest to tandetne (bo niby czemu
        miałoby być, tandetne to są skórzane japonki z brylancikami albo innym
        paskudztwem, jakoś ich nikt w czambuł nie potępia), jest fajne, ludzie trzeba
        mieć trochę dystansu. jak białe rajstopki to nie znaczy od razu ze
        pielęgniarka, jak facet z koralikami na szyi to nie znaczy od razu że gej, jak
        japonki to nie znaczy od razu że basen (nawiązując do porzednich dyskusji).

        A ja mam rozwalony palec u nogi, mam na nim kukiełkę z bandaża która nie mieści
        się do żadnego buta, zaecenie lekarza żeby nie zakrywać tego niczym i zaraz
        popęłnię przestępstwo przeciw wysublimowanemu gustowi lhasy - wypuszczę się w
        miasto w japonkach (proszę nie mdleć! czy jest na sali lekarz?)
        • foamclene Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 12:03

          taki palec zostawia sie w domu, a nie paraduje sie z nim po eleganckich ulicach
          miasta stolecznego
          ;)

          • mroof Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 09:13
            uh, faktycznie, jeszcze nie daj Bóg zawieje mnie w okolice Placu Trzech Krzyży
            i bedę psuc moimi japonkami wizję swiata jakiejś Magdzie Em. Chyba bedę się po
            prostu przemykać zaułkami...
            swoją drogą kiedyś chyba był też topic o tym jak mozna paradować po mieście z
            brudnym bandażem/gipsem na nodze... mozna jak widać...
          • madzia_pk Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 12.08.06, 14:13
            hehe eleganckich :-) wczoraj w przejsciu podziemnym przy al.jerozolimskich
            wylalo szambo
      • saskiaplus1 Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 09:55
        Ale faktem jest, że tylko nieliczne babeczki wyglądają w tych japonkach
        korzystnie. Trzeba mieć odpowiednie nogi i ładnie się ruszać, żeby nie człapać w
        nich jak ofiara losu.
      • sumire Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 10:00
        ochh, achh, jakiż tłumok prosty ze mnie wychodzi.
        ulica to nie biuro, japonki japonkom nierówne, a w żadnym podręczniku savoir-
        vivre'u nie napisano, w czym wypada po ulicy łazić.
        • lucy215 Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 10:04
          > ulica to nie biuro, japonki japonkom nierówne, a w żadnym podręczniku savoir-
          > vivre'u nie napisano, w czym wypada po ulicy łazić.
          otóż to :)
          • sabriel Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 10:14
            Są różne japonki.Niektóre(te gumowe) nadają sie głównie na plaże i na basen ,w
            innych możesz chodzić po mieśćie.
      • wiktoryna25 Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 10:15
        > Mam odruch wymiotny widząc setki ludzi pomykających w japonkach po ulicach.

        i dlatego przyszłas zwymiotowac na forum?

        czy kiedykolwiek mentalnosc polakow sie zmieni?
        jak sie tak nie podoba, to patrz przed siebie a nie ludziom pod nogi...

      • cioccolato_bianco Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 10:17
        wymiotowanie na ulicy tez nie jest w najlepszym tonie :)
        • umaa Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 10:29
          dlatego prosze Cie kontroluj swoje odruchy
          • cioccolato_bianco Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 12:00
            ja nie mam problemu z japonkami
            • umaa Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 12:01
              przepraszam, to bylo do autorki watku, nie do Ciebie
      • hotally Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 10:32
        Ja chodze i bede chodzic ;] najwygodniejsze obuwie na lato
        • miska_malcova Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 11:37
          powtórze po raz kolejny: sa japonki i japonki.
          Gumowa podeszwa i plastikowe paski - w ram raz na plażę. Sama kupiłam kilka par
          takowych, bo nie musze sie przejmować, że się zamoczą i beda długo schły itp.
          na wakacje nad morzem wprost idealne.
          Ale mam też skórzane, które są bardzo eleganckie i mam skórzane sportowe, które
          pasują do krótkich spodni. Noszę je w mieście i są jak najbardziej na miejscu.
          Nie ma co generalizować.
          • papryczka_ag Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 12:00
            Też o tym mówiłam. Mnie rzucają po prostu te tandetne plastikowo-gumowe klapory
            w których połowa panienek nie umie chodzić w dodatku.
            • sweety_baby Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 23:24
              > w których połowa panienek nie umie chodzić w dodatku.
              A jak się chodzi w japonkach Pani ekspert?

              > Też o tym mówiłam. Mnie rzucają po prostu te tandetne plastikowo-gumowe klapory
              A jeśli te tandetne plastikowe klapory pasują do tandetnej plastikowej
              biżuterii, króra jest ostatnimi czasy bardzo modna, to co wtedy? Założyć nie
              pasujące skórzane klapory?
              • maraiss Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 23:56
                sweety_baby napisała:

                > A jeśli te tandetne plastikowe klapory pasują do tandetnej plastikowej
                > biżuterii, króra jest ostatnimi czasy bardzo modna, to co wtedy?

                to wtedy nienależy wychodzić z domu albo

                Założyć nie
                > pasujące skórzane klapory?

                zmienić tandetną biżuterie
                • sweety_baby Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 12.08.06, 16:31
                  Albo nie słuchać takich rad jak te, które widzimy powyżej i denerwować
                  nietolerancyjnych ludzi basenowymi "klaporami" :D

                  A czym zastąpić tandetną plastikową biżuterię, skoro srebro i złoto są teraz
                  podobno nie modne? Koralikami z drewna?
      • foamclene Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 11:57
        odruch wymiotny? moze jestes w ciazy? ;)

        biegam w japonkach po stolicy w samym centrum zjednoczonej europy,
        ale nie bede sie upierac... moze faktycznie nadaja sie tylko na plaze...
        nigdy nie aspirowalam do miana eleganckiej kobiety, chyba gdybym nia byla nie
        pozwolilabym sobie na japonki w warszawie ;)
        czyli nalezaloby wyeliminowac z ulic stolic gole paluchy i piety? czy gole
        paluchy i piety na obcasie z paskiem w poprzek sa juz eleganckie? ;)

        img204.imageshack.us/img204/5391/butyczrana3viiirl3.jpg
        nie wiem ale jakos mi to kompleksami malomiasteczkowymi jedzie...


        • sumire Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 12:02
          jeśli już, to ja bym się raczej stanem stóp w tych japonkach przejmowała. bo to
          rzeczywiście czasem mrozi krew w żyłach - mimo że wiem znakomicie, jak trudno
          chodzić po zakurzonym mieście z czystymi piętami ;))
          • foamclene Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 12:05
            czarna pieta to nieodlaczna czesc image japonek ;)
            dlatego eleganckie mieszkanki tokyo nosza pod japonki biale skarpety z jednym
            palcem :))))
            • sumire Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 12:10
              tabi, no :) super są, chciałabym takie zapinane skarpetki...
              tylko trochę aseksowne mi się wydają. chociaż pewnie swoich fanów mają :)
        • liselle Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 13:01
          czy gole
          > paluchy i piety na obcasie z paskiem w poprzek sa juz eleganckie? ;)

          dodaj jeszcze że efektem jednego paska w poprzek sa wypadające przodem paluchy
          co daje cudny egekt "podpieraniea sie paznokciami o plytki chodnikowe":))
      • troubleska Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 16:13
        Ja nie lubię japonek i nie noszę, ale rzeczywiście stały się one nieodłącznym
        elementem mody ulicznej. Jeśli nie są rodzaju "basenowo-plażowego", czasem
        rzeczywiście wyglądają całkiem ciekawie. Ja już mam przesyt, ale skoro nikt mnie
        nie zmusza do ich noszenia, nie interesuję się i nie rozumiem w czym problem.
      • fikaska Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 10.08.06, 23:18
        nie lubisz to nie nos,ale nie krytykuj innych.Twoim zdaniem w letnie upaly mamy
        chodzic w pelnych butach?a smrod wydzielajacy sie ze stop i butow-nie
        przewiewnych ci nie przeszkadza?owszem sa japonki nadajace sie tylko na
        plaze,ale np te skorzane sa idealne do spaceru po miescie w upalne dni
      • pianazludzen hmmmm 10.08.06, 23:33
        zastanawia mnie taka postawa niezlomnego autorytetu w dziedzinie obycia, mody i
        w ogole wszystkich innych, i to poczucie misji, ze moze ktos przeczyta i sie
        opamieta :)
        • miska_malcova Re: hmmmm 10.08.06, 23:36
          widzicie towarzyszko piana, bo niektórzy to tu misyjne wątki zakładaja ;-)
        • foamclene Re: hmmmm 11.08.06, 09:21
          Ja podziwiam przekonanie autorki o wlasnej nieomylnosci...
          ;)
          chcialabym byc tak bardzo pewna czegokolwiek na swiecie...

          i pieprzyc szacunek dla zmiennosci ;)

          ale jakus ni moge...
          • miska_malcova Re: hmmmm 11.08.06, 11:10
            no właśnie... A teraz sobie przypomniałam, że będąc dzięcięciem też nosiłam
            japonki, tylko jedyną dostępną wersją były plastikowe japonki z dużym
            plastikowym kwiatkiem między palcami :-)))))
            • maraiss Re: hmmmm 11.08.06, 12:47
              ostatnio widziałam w sklepie obuwniczym dla dzieci japonki na baterie
              dla ok. 10letnich dziewczynek:) pod cięzarem stopy but śpiecił sie , w sumie
              to migal pulsacyjnie:)
              • sumire Re: hmmmm 11.08.06, 13:02
                o kurcze :) ja za bardzo wczesnego młodu miałam takie adidaski, chyba jeszcze
                nawet sprowadzane ze zgniłego Zachodu...
                sama bym sobie takie japonki kupiła. na domówkę jak znalazł ;) i do tego
                świecące kostki lodu do drinków...
      • amelia42 Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 12:07
        A Ty co nosisz latem żeby Ci się na wymioty nie zbierało? Durnota "obyta" co to
        pewnie pomyka po mieście w szpileczkach od Armaniego. To dopiero tandeta!
      • rzesa20 Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 12:10
        na uwielbiam po mieście mykać w japonkach i mam nadzieje, że nigdy nie będziemy
        się mijać, bo napewno byłabyś dla mnie odrażającym widokiem:)))))))
        • lhasa Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 13:53
          Nie spodziewałam się takiego odzewu odnośnie japonek.

          Artykuł na temat japonek, klapek itp. przeczytałam w zagranicznym magazynie, w
          którym uznano ich noszenie poza plażą, basenami etc. za symbol złego smaku, więc
          stwierdziłam, że temat nadaje się na niniejsze forum traktujące w końcu o
          modzie. Zresztą żeby to wiedzieć nie trzeba zagranicznych pism, wystarczy zwykłe
          wyczucie estetyki.

          Uwielbiam tę Waszą pasję dorabiania do wszystkiego teorii, filozofii
          ;-)Powiedziałam rzecz prostą : japonki(zresztą nie tylko) w pracy,na mieście, z
          wizytą to symbol złego smaku - tylko tyle i aż tyle. Z Waszych postów
          dowiedziałam się np. że pewnie pomykam w szpilkach od Armaniego (póki co
          takowych nie posiadam),że mam pewnie okropne,niezadbane stopy no i dla jednej z
          Was na pewno byłabym odrażającym widokiem hahahh :-)Ja swej wypowiedzi nie
          konkretyzowałam, nie odnosiłam do jednej osoby, Wy tak.
          Polecam zajrzeć do jakiegokolwiek podręcznika savoir-vivre' i poczytać o tzw.
          stroju plażowym. Idąc Waszą logiką wkrotce wylgniemy na ulice w strojach
          kąpielowych, bo "tak wygodniej i chlodniej".

          Trzeba trzymać fason do końca.

          • pianazludzen Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 14:09
            czy moglabyc zacytowac odpowiednie fragmenty tego zagranicznego pisma, albo
            podac chociaz tytul i wydanie, chetnie poszukam i poczytam, niezwykle mnie to
            zaciekawilo.
          • sumire Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 14:20
            czyli sformułowanie, że japonki japonkom nierówne, nie znalazło uznania. a to
            dziwne bardzo, bo czymś zupełnie innym jest gumowy i rzeczywiście plażowy flip-
            flop noszony na wszystkie okazje, i to dziewczyny tutaj podkreślały, a czymś
            zgoła innym klapek skórzany, wytworny, zdobiony i zaprojektowany zdecydowanie
            po to, żeby wychodzić w nim do miasta. prawda? czy mimo wszystko mamy w pełnych
            butach przemieszczać się przez całe lato?
      • bridget_07 Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 14:15
        A ja mam odruch wymiotny czytajac to co napisałas!!!!!!!
        • lhasa Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 14:39
          Czytałam to początkiem lipca będąc w Hiszpanii w 'El Pais' .
          Zresztą polecam poczytać coś podobnego,przy czym zaznaczam,że wyroki "włoskich
          kreatorów mody" traktuję z przymrużeniem oka, natomiast z przekazem się zgadzam:

          wiadomosci.onet.pl/1357746,69,item.html
          Co do japonek skórzanych i solidniejszych - ok, chcecie to chodzcie w tym tylko
          raczej za dnia, broń Boże do teatru czy knajpy wieczorkiem.
          • lhasa Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 14:54
            Zresztą mamy duży wybór (choć mógłby być większy) letniego obuwia, japonki nie
            są jedyne na upały. Można naprawdę kupić piękne, letnie buty - ja wprawdzie
            zaopatruje się dużo wcześniej i nie w Polsce, ale w tym roku asortyment w
            sklepach mile mnie zaskoczył.
            Uprzedzam Wasz atak - piękne obuwie nie oznacza dla mnie niebotycznej szpilki
            (choć bardzo lubię wysokie obcasy) czy kiczowatych cekinów i tandetnych aplikacji.
            Cenię sobie prostotę, elegancję i piękne wykonanie.
            • nessie-jp Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 17:55
              Znaczy, mamy nosić długie spodnie, krawaty i koniecznie długie skarpety? Bo tak
              wynika z cytowanego przez ciebie artykułu. Dziękuję i olewam :)

              Japonki "basenowe" mają tę podstawową zaletę, że są taniutkie i występują w
              ogromnej liczbie wzorów i kolorów. Widuję je najczęściej u młodych dziewczyn,
              które chyba nie mogłyby sobie pozwolić na zakup skórzanych butów do każdej
              kompozycji stroju.

              Zresztą, jeżeli chodzi o jakiekolwiek klapki typu basenowo-plażowego, to już
              zdecydowanie japonki są lepsze od klasycznych, takich, którymi stopa wyjeżdża
              przodem.

              (Uprzedzając - ja chodzę w skórzanych japonkach i tylko do sklepu. Włosi i tak
              by mnie okrzyknęli szalenie wulgarną :P)
          • sumire Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 14:59
            a czemu nie do knajpy, jeśli to nie jest jakaś top-notch restauracja z
            czerwonym dywanem, tylko bar?
            swoją drogą, podczas ostatnich upałów w Krakowie ludzie nawet w trendi klubach
            tańcowali do połowy rozebrani, względnie porzucając buty pod ścianą, bo inaczej
            się nie dało. rozumiem, że wypada trzymać fason, ale kiedy się człowiek stara
            być elegancki za wszelką cenę, bardzo często wypada raczej pretensjonalnie.
            można mówić o wulgaryzowaniu mody, ale to jednak ogromnie od sytuacji zależy.
            wkurzyłabym się, gdyby ktos mi przyszedł na oficjalne spotkanie w gaciach do
            pół łydki, ale jeśli idziemy wieczorem na piwo, to dlaczego nie?
            w Wikipedii fajny tekst jest o japonkach. całkiem ciekawy :)
          • foamclene Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 15:58
            wlosi to ambitne bestie ;)

            o ile pamietam juz kiedys jeden trend nam zafundowali
            faszyzm sie nazywal...
            • sumire Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 16:02
              oraz - lżejszego kalibru - noszenie butów bez skarpetek ;)
      • przemkowa.bi w Indochinach wszyscy chodza w japonkach 11.08.06, 15:54
        Zmienia nam sie klimat wiec bierzemy wzorce z indochin :) tam wszyscy lataja w
        japonkach nie zaleznie czy to miasto czy wies , nie tylko speceruja ale i tez
        prowadza w japonkach te swoje skuterki i tu tuki :)
      • przemkowa.bi Ale facet w Warszawie w japonkach to gogus 11.08.06, 15:57
        Pomijajac ze w indochinach faceci tez lataja w japonkach ale tam jakos to
        pasuje do ich urody ale jak widze faceta z nogami od kosmetyczki
        wylakierowanymi paznokciami w japonkach to dopiero ma odruch wymiotny , na
        szczescie moj maz jest ich przeciwienstwem
        • zoneo Re: Ale facet w Warszawie w japonkach to gogus 12.08.06, 15:28
          to wspolczucie pewnie gotuje sobie nogi w lato w platikowych adidasach .......... :)
          • przemkowa.bi Jest tyle mozliwosci ze nie musi byc ...... 15.08.06, 14:29
            Terez jest tyle mozliwosci ze facet nie musi chodzic w adidasach ale nie musi
            tez udawac panienki w japonkach
      • khaki3 Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 18:16
        To ja juz wole byc tandeta na miescie w japonkach,niz smierdziuchem w pelnych
        butach:)
        • foamclene Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 22:47
          niektore japonki smierdza duzo gorzej niz pelne
          zalezy od wlascicielki i
          od buta
          • foamclene Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 22:52
            mysle, ze smierdzenie w duzym stopniu uwazrunkowane jest genetycznie
            oprawa ma niewielki wplyw...

            moj pan np. moze chodzic dwa lata w jednych buciorach... przesiadywac w nich po
            12 godz i nic...
            znam jedna bardzo elegancka pania, ktora jak wraca do domu w pierwszej
            kolejnosci wita sie z lazienka - musi umyc nogi po zdjeciu butow, nawet z
            odkryta pieta czyli teretycznie przewiewnych... z jej butami tez ciezka
            wytrzymac w jednym pomieszczeniu...
            nie ma rady
      • justinehh Re: Japonki 'na mieście' - tandeta ! 11.08.06, 23:53
        Niektóre japonki są fajne, ja w nich chodzić nie umiem, nie lubię, kiedyś mało
        nie wylądowałam przez nie w szpitalu, a zarówno do taplania i do miasta mam
        czarne sportowe sandały.
        Faceci w japonkach to temat na zupełnie inną historię... :(
        • yavanna86 dziewczyny często nie umieją chodzić w japonkach.. 12.08.06, 13:18
          zwłaszcza tych płaskich..i to jest problem..nie dość że ładnie wyglądają w nich
          raczej długonogie dziewczyny [bo zero obcasu],to jeszcze 3/4 pań spotkanych na
          ulicy straszliwie powłóczy nogami przy chodzeniu w japonkach,bardziej chyba niż
          w domowych klapkach,i pracuje stopą w jakiś taki dziwny sposób,ogólne wrażenie
          jest w stylu "łojezu,żeby mi buty nie zleciały,jak przyspieszę kroku":P
          i to jest problem!maszerować z gracją w japonkach (typowych,płaskich) po deptaku
          jest najwyraźniej trudniej niż w glanach czy szpilkach - od razu wychodzi takie
          plażowo-domowe szuranie nogami..wyjątki można zliczyć na palcach jednej ręki:P
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka