Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Co do "interesujących strojów"

    08.09.06, 15:31
    Oczywiście, że miło jest na ulicy zobaczyć kogoś ubranego niebanalnie,
    ciekawie, ekscentrycznie. Ale na miłość boską, strój TANDETNY i KICZOWATY nie
    jest niebanalny, a tylko tandetny i kiczowaty!!!

    Co do zagranicy - tam wiele osób ma własny styl i wcale na ich widok nie
    wyjemy i nie wyśmiewamy się; mnie osobiście oko za nimi leci z podziwem i
    zainteresowaniem. Tamże bywają obywatele ubrani TANDETNIE i KICZOWATO i to
    budzi NIESMAK.

    Mozna rozróżnić własny styl od tandety i kiczu (np. dresiarstwa)? MOzna.
    Dresiary, wedle was, urozmaicają polską ulicę?
    Obserwuj wątek
      • sumire Re: Co do "interesujących strojów" 08.09.06, 15:37
        tak. na swój sposób tak.

        pomijając fakt, że granica między ekscentrycznością a kiczem jest cieniutka i
        ruchoma, każdy ma prawo ubierać się, jak chce i po wsze czasy będę bronić prawa
        ludzi do łażenia po ulicy w różowych cekinach, jeśli mają na to ochotę. nie
        moja sprawa, więc nie mój niesmak :)
        • calo Re: Co do "interesujących strojów" 08.09.06, 15:47
          tez tak mysle, niech kazdy sie ubiera jak chce.
          • kochanica-francuza Re: Co do "interesujących strojów" 08.09.06, 15:51
            calo napisała:

            > tez tak mysle, niech kazdy sie ubiera jak chce.
            tak, ale mnie chodzi o to , że to się podciąga pod "interesujące stroje,
            ożywiające ulicę"
            • sumire Re: Co do "interesujących strojów" 08.09.06, 15:54
              a dlaczego nie? przecież ożywiają :) może nie wprawiają w zachwyt, ale
              ożywiają.
      • clockwork.orange Re: Co do "interesujących strojów" 08.09.06, 16:00
        pewnie że urozmaicają i to bardzo.

        a poza tym ja np. przepadam za kiczem i będę go bronic do upadłego:) no i skad
        mam wiedziec czy ktos nie poczuje niesmaku na mój widok akurat?

        a poza tym trochę smutno czytać takie zaszokowane wątki że ktos tam założył
        zielone buty do czerwonej spódnicy albo wyszedł w kaloszach jak słońce swieciło
        itp. tak jakby to była jakaś okropna sensacja. a może powinnismy sie cieszyć bo
        nawet tandeta jest lepsza od nudy- przynajmniej ja tak uważam
        • kochanica-francuza Re: Co do "interesujących strojów" 08.09.06, 16:12
          clockwork.orange napisała:

          > pewnie że urozmaicają i to bardzo.
          >
          > a poza tym ja np. przepadam za kiczem i będę go bronic do upadłego:) no i skad
          > mam wiedziec czy ktos nie poczuje niesmaku na mój widok akurat?

          skoro przepadasz za kiczem , ergo wiesz , że coś jest kiczem, ergo ubierzesz się
          kiczowato CELOWO ,a nie z braku gustu - a to całkiem co innego - inne
          zestawienia, inne efekty
          • mikams75 Re: Co do "interesujących strojów" 08.09.06, 17:23
            wlasnie czesto trudno jest wyczuc roznice miedzy celowoscia a przypadkiem.

            A wracajac to tematu watku - niech kazdy chodzi jak chce. Nie rozumiem postow z
            oburzeniem, jak ktos tak czy inaczej mogl wyjsc na ulice. No coz, jego sprawa,
            nie moja.
            Ja raczej zwracam uwage na dopasowanie stroju do sytuacji i niestosownosc
            wzbudzi u mnie niesmak. Ale czy kolorowo-rozowo, czy buro, w dresie, czy ladnie
            czy brzydko nie ma dla mnie znaczenia u obcych.
      • facecja Re: Co do "interesujących strojów" 08.09.06, 17:44
        abstrahując od warszawskich i nie-warszawskich ulic - po co drugi wątek na ten
        temat, Kochanico? zauważyłam u Ciebie pewną tendencję zakładania wątków ściśle
        nawiązujących do juz istniejących - nie lubisz autorki i wpisujesz się obok,
        czy co? :)
      • bitch.with.a.brain Re: Co do "interesujących strojów" 08.09.06, 19:26
        To co dla ciebie jest tandetne,dla kogoś może być oryginalne i fajne.I
        odwrotnie.Twój interesujący strój nad którym sie napracowalaś w kimś może
        wzbudzić niesmak
      • h.e.r.m.i.o.n.a Re: Co do "interesujących strojów" 08.09.06, 21:40
        Mnie kicz i tandeta na ulicach bardzo rażą, ale nie da sie tego zmienić,
        niestety.
        Z drugiej strony jak popatrzę na takiego potworka to sie cieszę,że sama tak nie
        wygladam.
        teraz pewnie wszyscy ppo mnie równo pojadą,ale IM WIĘCEJ TIPSIAR NA ULICY TYM
        LEPIEJ JA, NIE-TIPSIARA WŚRÓD NICH WYGLĄDAM:-)
        • sabriel Re: Co do "interesujących strojów" 08.09.06, 21:54
          Mnie już nie rażą,przyzwyczaiłam się.Różne cudaki już widywałam więc ciężko mnie
          zaskoczyć.
      • oxy_gen_86 Re: Co do "interesujących strojów" 09.09.06, 08:58
        kochanica-francuza napisała:

        > Mozna rozróżnić własny styl od tandety i kiczu (np. dresiarstwa)? MOzna
        > Dresiary, wedle was, urozmaicają polską ulicę?

        Wczoraj szlam ze siostra na miasto. Mijalysmy dziewczyne - lat gora 17,
        utlenione blond wlosy po kiepskiej trwalej (bo naturalne "loki" to z pewnoscie
        nie byly), na glowie niebieska opaska, kurtka i spodnie z jasnego
        (takego "cukierkowatego") niebieskiego jeans'u, adidasy w takim samym kolorze.
        Widzac ja nie mialysmy zadnych watpliwosci, ze to dres. Zreszta nikt by nie
        mial.

        Kochanicaaaa dzieki Ci, ze nazwalas dresiarstwo KICZEMMMMMM! :D:D


        I jeszcze raz:
        > Dresiary, wedle was, urozmaicają polską ulicę?


        JA uwazam, ze wrecz odwrotnie - one powoduja, ze nasze ulice staja sie "szare",
        monotonne (mimo tego rozu, blekitu, bieli i czerwieni). Zdecydowanie ciekawiej
        wyglada dziewczyna ubrana w np. szary/zgnily zielony plaszcz niz dresiara w
        rozowych dresach, kroetkiej bialej bluzeczce z kolczykiem w pepku (bijacym po
        oczach)



        Dziekuje.


        :>

        • martika19873 Re: Co do "interesujących strojów" 11.09.06, 12:49
          Zdecydowanie ciekawiej
          > wyglada dziewczyna ubrana w np. szary/zgnily zielony plaszcz niz dresiara w
          > rozowych dresach, kroetkiej bialej bluzeczce z kolczykiem w pepku (bijacym po
          > oczach)

          Polemizowalabym,ze dziewczyna w zgnilym plaszczu wyglada ciekawiej.Jest to
          stroj calkowicie niewyrozniajacy sie na ulicy,khaki,szarosci,brazy i czernie
          nosi 95% ludzi na ulicy. Nie chodze w rozowych dresach ale z dwojga zlego wole
          juz ogladac kiczowaty styl niz nude ;)
      • oxy_gen_86 Aaaahaaa 09.09.06, 09:00
        chcialam jeszcze dodac, ze strasznie lubie sie ogaldac za dziewczynami, ktore
        maja swoj indywidualny styl przez co najczesciej wygladaja superrr:D
        • ava40 Re: oxy_gen, podpisuję się pod twoim postem obiema 09.09.06, 14:14
          rękami:)
          • kochanica-francuza Re: oxy_gen, podpisuję się pod twoim postem obiem 09.09.06, 15:39
            ava40 napisała:

            > rękami:)
            Moi aussi !
      • off-line Re: Co do "interesujących strojów" 09.09.06, 09:34
        Mnie też wisi jak kto wygląda, chociaż czasami bywam wredna i w duchu podśmiewam
        się z różowych panienek i panów szerszych niż wyższych.
        Ulice wbogacaja ludzie wyglądajacy oryginalnie, niebanalnie, pomysłowo.
        Dresiarki tak nie wyglądają, ale cóż - MCDonalds też podobno określa sie jako
        restauracja.
      • nessie-jp Re: Co do "interesujących strojów" 09.09.06, 15:22
        A mnie po prostu rażą posty w stylu "kto jej pozwolił wyjść na ulicę!" Bez
        przesady. To, że mnie coś się nie podoba, nie oznacza, że jest zbrodnią i
        koszmarem. Co innego napisać - nie podoba mi się taki strój. Co innego - ziać
        obsesyjnym niemalże wstrętem i przerażeniem, że ktoś się ośmielił "tak" ubrać.

        Dla mnie komiczne i idiotyczne są leginsy do spódnicy i buty bez obcasa, ale za
        to z czubem wywiniętym do góry. Ale nie uważam osób tak się ubierających za
        monstra i idiotki niemające pojęcia o dobrym smaku.
      • foamclene Re: Co do "interesujących strojów" 09.09.06, 17:28
        zniose kazda tantete ;) poza tanim obuwiem...
        uwazam ze kazda inna czesc garderoby mozna zestawic tak zeby tandete zatuszowac
        poza butami... tandetnego, taniego obuwia nie da sie ukryc i zdradzaja
        noszacego natychmiast...
        sama mam kilka par ;) oto jedne z bardziej tandetnych z C&A
        img439.imageshack.us/img439/9167/tandetneff9.jpg
        • klymenystra Re: Co do "interesujących strojów" 09.09.06, 17:36
          ale co zdradzaja ?
          • foamclene Re: Co do "interesujących strojów" 09.09.06, 17:41
            tandeciarstwo zyciowe ;)
        • aneta102 Re: Co do "interesujących strojów" 09.09.06, 17:39
          A nie wydaje wam sie, ze kicz i tandeta to kwestia jakosci, kolorow, zestawu,
          plastikowej bizuteri (chociaz sama czasem zaloze sztuczna bransoletke z tych
          dyndadelek, no wiecie - ale to jest maksimum:))) - i przedobrzenie sprawy.
          Krotkie skaretki z koronka do szpilek sa dla mnie kiczem nie do przezycia!
          Rozowe mini z falbanka + rozowy bezrekawnik i duze okrage kolczyki - bueeeeee.
          Ale widuje dobrze ubrana babe, ktora nosi wlasnie rozowa spodnice przed kolana,
          rozowy bezrekawnik, a ma dobry styl.
          Tandetne ubranko to dla mnie takie, co po pierwszym pranie sie defasonuje.
          • bitch.with.a.brain Re: Co do "interesujących strojów" 10.09.06, 11:26
            dla ciebie to kicz a dla mnie ulubione elementy stroju
            plastikowe kolorowe kolczyki uwielbiam,są tanie i mozna ich mieć
            duzo,uzupełniają każdy strój
            skarpetki do szpilek - szpilek nie noszę,ale nosze baleriny z grubymi
            skarpetami,kolorowymi np w paski lub kropki
            do tego spódnica na różowym tiulu.
            • aneta102 Re: Co do "interesujących strojów" 14.09.06, 16:41
              bitch.with.a.brain napisała:

              > dla ciebie to kicz a dla mnie ulubione elementy stroju
              > plastikowe kolorowe kolczyki uwielbiam,są tanie i mozna ich mieć
              > duzo,uzupełniają każdy strój
              > skarpetki do szpilek - szpilek nie noszę,ale nosze baleriny z grubymi
              > skarpetami,kolorowymi np w paski lub kropki
              > do tego spódnica na różowym tiulu.
              >

              Wiesz, do tego moze trzeba dodac faktor wieku, ja juz gdzies napisalam ile mam
              lat, w zwiazku z czym nie zaloze juz nigdy balerinek ze skarpetkami, ani
              plastikowych kolczykow czy klipsow ;)
              Zreszta to co napisalas mozna odczytac na dwa sposoby - jako super extrawagancki
              sposob ubierania, albo super odpustowy - bo nie znam efektu koncowego.
              Trzymam za ciebie kciuki, zeby bylo to pierwsze:) Mimo to plastikowe kolczyki
              jakos mnie odrzucaja.
      • wiolunia79 Re: Co do "interesujących strojów" 09.09.06, 17:32
        Jestem b.tolerancyjna jeśli chodzi o ubiór ale nie moge patrzeć na dziewczyny
        spalone w solarium, w krótkich bluzeczkach odsłaniających pempek i fałdy tłuszczu
        • sigrun Re: Co do "interesujących strojów" 09.09.06, 18:37
          Wcale nie urozmaicają ulicy, za to z pewnością poprawiąją mi humor ;-)
          Jeśli kicz jest zamierzony i starannie wyważony widać to od razu. Osobiście
          kocham taki kicz z przymrużeniem oka, np. minimalistyczna kreacja plus jakiś
          dodatek bijący po oczach :-) A na punkcie kiczu pamiątkowego mam wprost fioła,
          choć nie kolekcjonuje, a szkoda. Jest kicz i kicz. Jednak istnienia takich
          gargameli jak kilkumetrowe fontanny ogrodowe z uroczym Neptunem otoczonym
          plującymi puttami dla nuworyszy nie jestem w stanie zrozumieć, co dane mi było
          ostatnio podziwiać w pewnej podwarszawskiej miejscowości ;-)))
          Dla mnie tandeta to kompletny brak wyczucia i smaku, trzymanie się kurczowo
          ściśle ustalonego image'u niezależnie od okoliczności, warunków pogodowych
          tudzież geograficznych, wieku i przede wszystkim własnych fizycznych możliwości,
          a niestety coraz więcej podobnych przedstawicieli (płci obojga) na naszych ulicach.
      • ciak1 Re: Co do "interesujących strojów" 09.09.06, 21:41
        Dresiar jest za dużo, żeby można było to nazwać urozmaiceniem, ale są takie
        osoby, które ubierają się na tyle dziwacznie, że mimo, że często mi się to nie
        podoba, to jednak muszę przyznać, że ożywiają ulicę.
        • ciak1 Re: Co do "interesujących strojów" 09.09.06, 21:43
          Aha, i u mnie niesmak wzbudza tylko bród i ogólne zaniedbanie, a tandeta i kicz
          wywołują u mnieco najwyżej uśmiech:) Jak tym ludziom się to podoba, to ja nie
          mam nic przeciwko.
        • kochanica-francuza Re: Co do "interesujących strojów" 09.09.06, 22:41
          ciak1 napisała:

          > Dresiar jest za dużo, żeby można było to nazwać urozmaiceniem, ale są takie
          > osoby, które ubierają się na tyle dziwacznie, że mimo, że często mi się to nie
          > podoba, to jednak muszę przyznać, że ożywiają ulicę.

          A to i ja przyznaję.
      • maggi9 Re: Co do "interesujących strojów" 10.09.06, 23:30
        Jeżeli chodzi o tandetny strój w okolicznościach się do tego nie nadających np
        teatr to mówie nie.
        Ale miało być o ulicy.
        Tak więc dresiary, tipsiary mi nie przeszkadzają.Oczywiście jesli stanowią
        jakis tam ułamek społeczeństwa to urozmaicają swoim wyglądem ulice.Ot taki
        folklor.Tak jest np w Warszawie-są tipsiary ale sa tez ludzie ubrani fajnie, z
        pomysłem itp.Jakos sie to równoważy(przynajmniej w moim odczuciu)
        Ale wyjechałam na jakiś czas do mniejszego miasta(miasteczka).No i się troche
        zdziwiłam.Tutaj dziewczyny ubrane tandetnie, kiczowato czy wrecz tispiarsko
        stanowią niemalże 90% populacji kobiecej.Prawie wszystkie wyglądają jakos tak
        podobnie.Nie ma na czym oka zawiesić, nie ma czego pooglądac na ulicy.
        Wina braku pieniędzy i sklepów?Faktycznie sklepów tam jak na lekarstwo a na
        wystawach to co i na ulicy(a ceny dość wysokie jak na taki kicz).Ale ale jest
        tam sporo fantastycznych ciuchalandów z super ciuchami za "grosik" ale tam na
        ogól spotykałam starsze panie lub matki z dziećmi.
        Tak więc ja z ulga powróce do swojego miasta.I tym, którym
        przeszkadzają "śladowe" ilości dresiar, tipsiar itp w większych miastach radze
        się przejechać do małego miasta.
        A tak z drugiej strony gdby każdy był tak super fajnie ubrany to nie dało rady
        by się wyróznić:)
      • zettrzy Re: Co do "interesujących strojów" 11.09.06, 00:54
        a co to jest stroj tandetny i kiczowaty, a co ktos ubrany niebanalnie, ciekawie,
        ekscentrycznie?
        co zas do zagranicy, to czesto sposob ubrania uznany za granica za ciekawy,
        wlasny, oryginalny styl uchodzi, przynajmniej na forum Moda, za kicz i tania
        tandete
        kobieta w granatowej sukience i rozowych dodatkach bylaby uznana np. w NY za
        osobe ciekawie ubrana, a nie za obciach zycia
      • en.de Re: Co do "interesujących strojów" 11.09.06, 02:05
        typowa polska mentalnosc, albo i nieumiejetnosc zaakceptowania tego, co pojete
        jako inne. kolejny przyklad ksenofobii polskiej "jezeli cos nie wpisuje sie w
        kanon avanti czy innego glamura jest passe". kicz byl subiektywny, do momentu
        kiedy nie wkroczyly wzorce wszechwiedzace i oceniajace w pojeciu szarej masy.
        kazdy czlowiek nosi w sobie potrzebe krzty kiczu, radze wiec najpierw spojrzec
        na siebie i swoje otoczenie. nie ma wzorcow jednoznacznych, to co dla ciebie
        bedzie tandete, dla drugiego moze byc celem zyciowym. i fortuna kolem sie toczy.

        czasami jeszcze wstydze sie za Polskę.
      • papryczka_ag Re: Co do "interesujących strojów" 11.09.06, 09:28
        W paryżu pól miasta chodzi w dresach - strój sportowy jest tam równie czesty
        jak u nas. I tak samo tandetnie wygląda - przypuszczam nawet że ma podobnie
        nieoryginalne metki.

        Strojów interesujących u nas na lekarstwo - nawet panny na których ciuchy
        zwracam uwagę noszą erzeczy dość sztampowe tylko one umieja je nosić. I stąd
        wniosek , że jeśli ktos potrafi to i w worku będzie wyglądał dobrze.

        Ja przypuszczam, że u nas po prostu mało jest gotowych ciuchów oryginalnych,
        niebanalnych a ponadto ludziom się nie chce kombinować. Więc wychodzą z
        założenia, że lepsze gotowe a uznane niż ekscentryczny eksperyment.
      • modlisshka Re: Co do "interesujących strojów" 12.09.06, 09:58
        mnie bardzo podoba się kamizelka ze sztucznego futerka + niebieski sweter +
        rurki .. jednak nie odważę sie tego kupić ponieważ cykor jestem... ale wrażenie
        robi ... szczególnie tak kamizelka
      • katinkova Re: Co do "interesujących strojów" 15.09.06, 02:45
        Wszystko zależy od tego, kto nosi.
        Jeden będzie wygladac w czyms ekstrawagancko, inny kiczowato.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka