jooasiaa
06.11.06, 23:10
Przeżyłam szok jak po rozpakowaniu walizek w Egipcie zobaczylam ze nie
zabrałam prawie wogóle swoich ubrań:( spakowałam rodzinke elegancko
zostawiajac siebie na koniec a później zapomniałam:( Miałam jedne jeansy w
których przyleciałam, jeden sweterek biało-srebrny, kilka koszulek na
ramiączkach siatkowe ponczo i paszminę.Nawet niewiecie jak sie ucieszyłam jak
zobaczyłam ta chustę:)))Uratowała moje codziene kolacje przy świecach,
nauczyłam sie ja wiązać na rózne sposoby.do tego wymyślna fryzura i złote
klapeczki
Potrzeba matka wynalazku:))