Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Chciałabym,a boje się...

    29.11.06, 10:18
    ...przekłuć uszy. mam czarne wizje paprających sie ranek, małżowin jak u
    plastusia itd. Poza tym kolczyki używane "po operacji" są paskudne.
    Czy znacie miejsce w wawie gdzie mi to zrobią naprawdę delikatnie i
    dodatkowo - czy widziałyście jakies fajne ( takie niesztampowe ) kolczyki,
    które by się nadawały do użytku tuz po przekłuciu.

    No i od razu zapytam czy też macie na cos ochotę, ale was strach powstrzymuje.
    Obserwuj wątek
      • cioccolato_bianco Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 10:25
        o, ja sie poddalam temu zabiegowi w wieku 6 lat, w zerowce. juz kilka kolezanek
        nosilo kolczyki, wiec musialam byc trędna ;) pamietam, ze akurat wtedy zaczela
        sie era przekluwania uszu pistoletem, nie zwykla igla (mrozace krew w zylach
        historie na ten temat opowiadaly mi babcie). udalam sie do gabinetu
        kosmetycznego z tata (zawsze tata towarzyszyl mi w dziecinstwie w trudnych
        chwilach: lekarze, egzaminy etc), wybralam kolczyki (male, zlote gwiazdki) i
        fru. ja jestem wrazliwa na bol bardzo, a nie pamietam zebym wtedy cierpiala...
        wiec albo bylam strasznie przejeta, albo faktycznie nie bolalo.

        czy sie teraz czegos boje, a chcialabym? hmm.. najbardziej sie boje delipacji
        woskiem ;) a poza tym raz na jakis czas mam ochote na kolczyk w pepku... ;>
        ale wlasnie sie boje, ze bedzie bolalo i zle goilo :(
        • lunalovelight Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 10:30
          chyba nie bedziesz zdziwiona, jak powiem, ze i ja bylam z tata na pistoletowym
          zabiegu i mialam tez jakies kolczyki gwiazdki (malenkie) ;).
          • cioccolato_bianco Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 10:31
            tak, malenkie gwiazdki :)
            luna, ja bym byla zdziwiona gdyby bylo inaczej :D
      • daggy4 Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 10:28
        papryczka_ag napisała:
        > No i od razu zapytam czy też macie na cos ochotę, ale was strach powstrzymuje.

        na jakies operacje plastyczne mialabym ochote, ale sa b.bolesne. slyszlam, ze
        operacja nosa to szyt bolu. mozna sie skichac przez 2 tygodnie.
        a na przyklad moja kolezanka twierdzi, ze operacje plastyczne to jakby uraganie
        z osob ktore maja prawdziwe problemy zdrowotne i sa zmuszone isc pod noze
        chirurgiczne.
      • lunalovelight Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 10:28
        uszy lata temu przekluwala mi kosmetyczka przy pomocy tzw. 'pistoletu', szybko i
        bezbolesnie (kobita ostrzy kolczyk, dezynfekuje, wklada do rzeczonego pistoletu,
        przyklada do ucha i pierdut! kolczyk siedzi ;)). nie wiem, czy nadal sie te
        ustrojstwa stosuje, ale uszy mi sie po tym nie babraly, zadnych ropiejacych,
        bolacych opuchlizn ;). a kolczyki przez pierwsze dwa miesiace nosilam zlote
        (choc zlota nie lubie), male i niewidoczne prawie, bo takie byly najlepiej
        tolerowane przez zraniona skore.
      • rzesa20 Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 10:40
        przebijanie pistoletem prawie nie boli;) mnie na szczęście uszy nie ropiały.
        tylko czuję paniczny strach przed iglą, dlatego gdy robiłam sobie trzecią
        dziurkę w uchu zrobiło mi się słabo;)
        jesli chodzi o kolczyki tuż po przebiciu to nie możesz je od razu zmieniać,
        tylko te które dostaniesz tam musisz nosić przez ok 6 tyg bodajże...
        • papryczka_ag Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 10:46
          :(((
      • lalumek Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 10:48
        Przebijałam uszy pistoletem-trochę szczypało, ale potem się szybko zagoiło:)
        Przebijaj teraz, póki jest zimno-nie babrze się; moja mama w czerwcu (dopiero
        teraz!!!) przebiła sobie uszy-ponieważ było ciepło, to goiły się długo... ale
        jest zadowolona :)
        Chciałam sobie kiedyś przekłuć pępek, ciągle mi się pdooba... ale początkowo
        rodzice mi zabraniali, mówili, że mogę sobie przebijać dopiero jak będe miała
        18-tke, a potem jakoś pieniędzy nie miałam, kilka lat minęło i już teraz aż tak
        bardzo mi na tym nie zależy:P Chociaż ciągle mi się podobają dziewczyny z
        kolczykiem w pępku... eh ;D
      • lady.k Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 11:07
        uszy miałam przebite pistoletem, nic nie bolało, nic się nie jątrzyło.a było to
        lat temu 10. Więc teraz chyba gorzej nie jest;-)
      • frigg Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 11:16
        chciałabym czasem, ale powstrzymuje mnie głównie facet, któremu bardzo podobają
        się moje nieprzekłute dziewicze uszy :) No i trochę powstrzymuje mnie fakt, że
        nie jestem pewna swojej reakcji na telepanie się jakichś gadżetów przy twarzy.
        Mogłoby być nerwowo.
        • troubleska Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 11:28
          frigg napisała:

          > chciałabym czasem, ale powstrzymuje mnie głównie facet, któremu bardzo podobają
          >
          > się moje nieprzekłute dziewicze uszy :) No i trochę powstrzymuje mnie fakt, że
          > nie jestem pewna swojej reakcji na telepanie się jakichś gadżetów przy twarzy.
          > Mogłoby być nerwowo.

          bardzo ciekawa opinia;-) nie przekłuwaj!

          Ja miałam przekłuwane dwa razy, bo za pierwszym razem (9 l.) pojawiły się
          komplikacje i ignorując mój sprzeciw mama arbitralnie zdecydowała o wyjęciu
          kolczyków. Po raz drugi miałam uszy przekłute mając lat 15, obyło się bez
          żadnych problemów.
          Jeżeli to dla kogoś jest ból, to gratuluję szczęśliwego życia.
          Nie bój się, nie ma czego:-)
          • annamaria86 Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 11:38
            uszy to zaden problem, kilka lat temu jak byla taka moda to sama dorobilam
            sobie dziurki i przy okazji swoim kolezankom, a co:P
            pepek tez nie boli-ale to ujuz jest duza dziurka i "dluga", tylko, ze dlugo sie
            moze goic, ja mam moze ponad miesiac i jeszcze jest zaczerwienione.
            A co do operacji plastycznych-nie wiem, ale wiem jak boli po zlamaniu nosa, a
            podobnie pewnie po operacji. Nie jest tak zle, gorzej sie wyglada:/
            ale ja jestem b.odporna na bol
            • papryczka_ag Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 11:48
              Chba pozostanę bezkolczykowa - jak kiedyś już pisałam, nie będę się znakować :)
              • muisie Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 12:24
                Ja mialam przeklute uszy jak bylam w przedszkolu pamietam pani pielegniarka mi
                przekula igla, nie pamietam zeby bolalo a jestem wrazliwa na bol bardzo. W
                liceum sama sobie przekulam nastepna dziurke w obu uszach wiec nie jest to
                takie straszne. Rok temu we wrzesniu przekulam pepek (bylam w strachu) ale pan
                w salonie tak mnie zagadal ze nawet nie poczulam kiedy skonczyl, a goilo mi sie
                kilka miesiecy teraz jest ok. Chcialabym bardzo tatulaz ale jeszcze sie nie
                moge przemoc...
      • apfel27 Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 12:28
        przeklulam uszy w wieku 22 lub 23 lat. nie pamietam dokladnie. tak pozno bo
        wczesniej nie mialam ochoty nosic kolczyki tak jak wszystkie dziewczyny,
        klipsow nie nosilam nigdy. zrobila to kosmetyczka, pistoletem. nic nie bolalo,
        problemow z gojeniem sie dziurek tez nie mialam zadnych.
      • foamclene Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 13:36
        operacji? ;)
        wzielam igle, przekulam uszy a dziurry zatkalam zwyklymi zlotymi sztyftami z
        cyrkonia... nic mi sie nie papralo...
        nie pozwalam zeby obcy sprawiali mi bol ;))

        oczywiscie odradzam samoobsluge w przypadku jezyka opepka i innych narzadow...
        • cioccolato_bianco Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 18:14
          foam? serio? ciarki mi przechodza jak o tym pomysle...
          nie chodzi o to, ze obcy, ale ze maszyna specjalna szybciej niz igla ;/
        • nicky44 Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 19:59
          Ja też sama sobie ten zabieg zafundowałam:) Noszę w sumie cztery kolczyki. A po
          przekłuciu najepiej założyć małe kółeczka, może nie wyglądają efektownie ale w
          przeciwienstwie do sztyftów łatwiej przemywać gojące sie ranki:)
      • nessie-jp Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 13:56
        Też mam nieprzekłute uszy i raczej ich nie przekłuję; mam traumę z dzieciństwa,
        bo u nas w podstawówce jakiejś dziewczynie oberwali na przerwie płatek ucha
        (zahaczyła o coś kolczykiem). BRRR!

        No i noszę okulary... a ponoć kolczyki i okulary nie komponują się dobrze.

        A naprawdę to chciałabym zrobić sobie tatuaż na skroni. Ale boję się zarazków i
        bólu!
        • moniakos1 Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 18:23
          witajcie
          ja miałam przekłuwane uszy 3 razy,
          2 razy przez babcię ( ja i moich 5 kuzynek) siadałyśmy po kolei na taborecie,
          babcia zmrażała ucho lodem, od spodu przykładała gruby plaster surowego
          ziemniaka i wpychała zaostrzony kolczyk - lata 80- te

          za kazdym razem było ok tyle że zdejmowałam kolczyki potem ich nie nosiłam i
          dziurka zarastała

          w wieku 15 lat zrobiłam sobie sama babcinym sposobem w jednym uchu 2 dziurki i
          w 1 jedną, po co to nie wiem

          po roku zrobiłam w sama w nosie ale poźniej miałam pracę w której musiałam
          zdjąć i zarosła

          teraz nie zrobiłabym sama za nic w świecie, jestem w ogóle nieodporna na ból na
          tyle że płaciłam za cesarke ale to inna historia,

          natomiast mam tatuaż i nie bolał wcale

          mam ochotę na kolczyk w języku ale strach mnie paraliżuje
      • zettrzy Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 15:40
        nie dalam sobie przekluc uszu i nie dam
        nie dlatego, ze sie boje bolu, tylko dlatego ze mierzi mnie samookalecznie, bez
        wzgledu na jego rozmiar i cel; dlatego tez nie mialam nigdy prawdziwego tatuazu
        (chociaz nosilam malowane, kiedy tatuaze byly modne)

        czy strach mnie przed czyms powstrzymuje - nie myslalam o tym, w kazdym razie
        nie w kontekscie zabiegow upiekszajacych; chociaz jak sie zastanowic, to boje
        sie wizyty u oftalmologa, bo raz bylam i tak mi wywijal powieke ze przez trzy
        dni pozniej nie moglam normalnie zamknac oczu
        • ate120 Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 17:11
          Uszy miałam przebite dopiero rok temu. Naprawdę nic to nie boli...no moze takie
          lekkie jakby uszczypniecie. Kosmetyczka wklada do pisteletu kolczyk, przykłada
          do ucha i po wszystkim (wcześniej oczywiście zaznacza dziurki, dezynfekuje ucho
          i pozwala wybrać wzor kolczykow). Wszystko trwa chwilkę. Kolczyki są małe,
          przylegające do ucha, nie mogą być to jakieś zwisające kolczyki, gdyż nie
          wyjmuje się ich przez minimum 2 tygodnie (zależy jak się goi).
          Wcześniej nie przebijałam uszów z kilku powodow m.in: wydawało mi się że
          kolczyki będą mnie denerwować, bałam się że przebicie będzie boleć, a póżniej
          wszystko będzie się mazgać.
        • softie Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 18:05
          Ja rowniez nie mam przeklutych uszu. Dla mnie takie dziurki sa po prostu
          nieestetycznie brzydkie.
      • lucy215 Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 17:17
        Ja przebiłam po komunii, pistoletem.Bólu nie było tylko uszy były gorrrące:)
        Moja mama przebiła sobie uszy wtedy gdy zaczęłam robić kolczyki, czyli ponad
        rok temu:)
      • clockwork.orange Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 17:26
        ja tez mialam przekłuwane pistolecikiem, jeszcze przed pojsciem do zerowki, po
        tym jak mi własny ojciec zmasakrował ucho przebijajac je metoda "na ziemniaka".
        zadnego bolu nie pamietam a po latach sama sobie przebijałam i uszy i pepek
        (dawno wyjelam) i nosy kolezankom:) naprawde nic strasznego, o uszach jak u
        plastusia nigdy nie słyszałam:)

        a mnie co jakis czas nachodzi ochota na pieknie zrobione dredy, ale
        powstrzymuje mnie strach ze nie wyjda tak jakbym chciała i bede oszpecona
        rzadkimi nieforemnymi kołtunami:)
        • aliennis Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 18:10
          \Miałam chyba osiem lat ,przebiła mi je ciocia ,która jest pielęgiarkA zwykła
          iglą . dziwne uczucie -nie boli ale słyszy się tak głośno to przebijanie (to
          uszy przecież);taki dziwne szmer . Teraz nie noszę i załuję ,że kiedys
          przekłułam ,bo wszyscy przekłuwali:-(
          ale mam tatuaż i tej ingerencji w swoje ciało nie żałuję.
      • sanvitalia Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 19:29
        papryczka, nie bój się nic!!!
        ja miałam przekłuwane w wakacje z 1 na 2 klase podstawówki. Pamiętam, że
        paicznie się bałam i pamiętam miłe zaskoczenie, że nic nie bolało! :) (miałam
        przekłuwane pistoletem).

        • myszka_333 Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 20:17
          mojego pierwszego przekucia uszu (byłam wczesną nastolatką wtedy) dokonała
          koleżanka igłą, odbyło się to w mojej kuchni.Szczerze mówiąc nie pamiętam czy
          były komplikacje.Ale kolczyki mi się dość szybko znudziły,przestałam nosić i
          uszy zarosły.
          Drugiego przekucia dokonałam sama,( połowa nastoletności).A więc (nie zaczyna
          się zdania od a więc :P) wzięłam kolczyki na sztyfcie,sztyft podpiłowałam
          pilnikiem i bach przekułam.Bolało niewiele, ale dużo strachu było.
          Trzeci raz przekuwałam u kosmetyczki pistoletem.Pamiętam że nawet nie zauważyłam
          kiedy mi przekuła uszy.Aaa no i kolczyki były w kolorze złotym, zdaje się serduszka.
          • sol_18 Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 21:01
            Mam przekłute uszy od wielu lat.Za bardzo lubię kolczyki żeby z tego
            zrezygnować:)
      • dominika8 Re: Chciałabym,a boje się... 29.11.06, 21:10
        uszy mam od dawna przekłute na fali mody w podstawówce, kiedy po prostu ,,nie
        wypadało" mieć nieprzekłuktych:)
        miałabym ochotę na tatuaż-ale się boję, no i na operację nosa....
      • kiarah Re: Chciałabym,a boje się... 30.11.06, 11:22
        Boje sie wszystkiego, co sprawia bol, jestem na niego bardzo wrazliwa. Raz w
        zyciu dalam sie namowic na depilacje woskiem, kuzynka oderwala mi jeden plaster
        i bylo to tak traumatyczne, ze z pozostalymi chcialam chodzic do konca zycia ;-
        ) Uszy na szczescie przeklula mi mama gdy bylam mala dziewczynka (ok.5,6 lat
        mialam) i pamietam, ze nie bylo tak strasznie (albo ja tak bardzo chcailam miec
        dziurki, ze nic sie nie liczylo).
      • beatrycze123 Re: Chciałabym,a boje się... 30.11.06, 12:49
        Przekłułam uszy sama w czasach licealnych (znaczy to była druga dziurka w uchu),
        metodą bardzo domową, za którą całe forum by mnie tu skrzyczało. Dobrze, że
        wszystko przemyłam wodą utleniona.. Coś tam poczułam, ale to żaden ból. Kolczyki
        nosiłam potem dowolne, byly srebrne a nie posrebrzane. Pewnie gdybym miała
        specjalne antyalergiczne to zagoiłoby mi się szybciej, ale i tak jest dobrze.
        Nic się nie paprało. Nie ma co robić tragedii.

        Każda kosmetyczka przekłuj ci uszy tak samo, długość czasu gojenia zalezy od
        organizmu głónie.
        • papryczka_ag Re: Chciałabym,a boje się... 30.11.06, 12:50
          Przyznaję, że najbardziej mnie odrzucają te paskudne sztyfty przez 6 tyg.
      • shangrila Re: Chciałabym,a boje się... 30.11.06, 13:10
        Ja mialam przeklute uszy jako 8 letnie dziecko i nie pamietam zeby bolalo,
        przeklute mialam domowym sposobem "na kartofla";) potem co jakis czas przybywaly
        mi kolejne dziurki, 2 nawet u kosmetyczki pistoletem, ale po kilku dniach
        wkladalam jakies swoje srebrne kolczyki. jakis czas temu jednak zaprzestalam
        tego procederu i obecnie uzywam po jednej dziurce w kazdym uchu;)
        mialam tez przekluty nos pistoletem i to bylo malo nieprzyjemne, a kilka lat
        temu kosmetyczka przeklula mi pepek taka grubsza igla i nie bylo zle, ale na
        mnie sie wszystko szybko goi;)
        ja chcialabym ale sie boje to chyba zrobic tatuaz. i nie boje sie bolu tylko ze
        mi sie wzor przestanie podobac po paru latach i zasadzka bedzie:)
      • weronikaa89 Re: Chciałabym,a boje się... 30.11.06, 15:01
        Uszy miałam przebijane w wieku 4 lat pistoletem. Byłam z siostrą i mamą.Tak
        zaczełam płakać (chociaż wcale nie bolało), że moja siostra (starza)
        przestraszyła się, że powiedziała że ona nie chce. Tego samego dnia przebijała
        jej pielęgniarka w ośrodku;). A kolczyków wcale nie miałam "sztyftów" czy jak
        się to zwie, tylko takie zwykłe złote z kwiatuszkiem. Mam je do dzisiaj ;)
      • khaki3 Re: Chciałabym,a boje się... 30.11.06, 15:06
        Mysle,ze przesadzasz troszeczke:) jak byloby to tak bolace to sama bym sobie nie
        przekluwala:) Idz na przekluwanie "pistoletem" naprawde nic a nic nie boli, i w
        3 minuty bedziesz mialakolczyki:) troche sa wiesniakowate,ale to tylko 2
        tygodnie az sie zagoja, moze szybciej i po klopocie:) I bedziesz mogla zaczac
        kolekcjonowac kolczyki:)
      • ph_paris_hilton wyciáć tego posta! 30.11.06, 17:41
        temat nie na to forum
        apeluje do autorki zeby usunęła własnego posta, jako że jest tu ponoć
        moderatorem i jej zadaniem jest wycinać posty nie na temat

        do kosza
        • yavanna86 :) 30.11.06, 18:29
          przebijałam uszy koło czternastki,kiedy wiedziałam,że będę dobrze wyglądać w
          wiszących kolczykach,małych kuleczek czy gwiazdek nie
          chciałam;).pistoletem,kolczyki ze stali chirurgicznej,wszystko pięknie płatki
          uszu też mi się nie "rozwlekły" /a noszę duże kolczyki/
          gorzej,że jesienią i zimą czasem uszy zaczynają mi się paprać z przyczyn
          niezrozumiałych /niezależnie od typu metalu/-trzeba je wtedy co chwilę kremować
          i pomaga...no ale ja jestem alergiczką,i to dość paskudnym przypadkiem :P

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka