Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    obmacywanie

    22.06.07, 15:34
    Bardzo mnie denerwuje kiedy kobiety obmacuja moje ubrania. Po prostu
    podchodza, mowia "o jaka fajna bluzka" i macaja rekaw, albo kolnierzyk, albo
    dol spodnicy lub sukienki itd.
    Ciekawa jestem czy Was tez to doprowadza do szalu. Jak reagujecie? A moze
    umiecie sie przed tym jakos bronic?
    Obserwuj wątek
      • papryczka_ag Re: obmacywanie 22.06.07, 15:40
        Owszem - doprowadza mnie to do szału. I z reguły uprzejmie mówię, że doprowadza
        mnie to do szału :)
      • foamclene Re: obmacywanie 22.06.07, 15:42
        wogole nie lubie jak ktos narusza moja strefe intymna, ktora jest o
        wiele "wezsza" niz u przecietnego czlowieka :)
        dla mnie 1,5 odleglosci to minimum jakie daje zapewnia mi komfort
        o jakimkolwiek kontakcie fizycznym nie wspomne
        ogromnym problemee sa dla mnie wizyty u stomatologow, kosmetyczek, fryzjerow...
      • hazel_dobkins Re: obmacywanie 22.06.07, 15:43
        Nie znoszę gdy ktoś obcy/bądź jedynie na stopie znajomości, na siłę skraca
        dystans osobniczy, dotykając mnie lub np. stojąc za blisko..Bardzo źle się
        wówczas czuję i reaguję nieprzyjemnie.
        Co do "dotykaczy", mówię poprostu "nie dotykaj mnie" - to zazwyczaj wystarczy.
      • kc_mc Re: obmacywanie 22.06.07, 15:44
        Mnie nikt nie obmacywal, ale jezeli by dotknal materialu, nie mialabym nic
        przeciwko i raczej mnie to nie drazni.

        Przypomnialo mi sie, jak w szkole pewna Wietnamka ( bardzo niedotykalska
        )zaznaczala reka swoj teren na polowie lawki, jezeli ktos lokciem przekroczyl,
        to byla bardzo agresywna i sie rzucala ...
        A nie daj Boze ktos dotknal jej reki w czasie omawiania czegos, wydzierala sie
        na calego zeby jej nie dotykac :PPPPP
        • rufin_r Re: obmacywanie 22.06.07, 15:46
          inna kultura. jasne?
          • kc_mc Re: obmacywanie 22.06.07, 15:48
            Nie jasne, bo nie tylko ona byla z pochodzenia Wietnamka, a wiele innych osob.
            Ja mysle ze taka juz jest, a nie jest to wina innej kultury, to nie ma nic do
            rzeczy.
            • lilivampire Re: obmacywanie 22.06.07, 15:50
              ale jest też człowiekiem i ma prawo do zachowania dystansu
              • kc_mc Re: obmacywanie 22.06.07, 15:59
                Tak, ale bez przesady. Czasem tak jest ze jak ktos cos tlumaczy to mimochodem
                dotknie Twojej reki, czy ramienia, co nie znaczy ze trzeba od razu reagowac
                zloscia. Na spokojnie mozna tez powiedziec ze czegos sie nie lubi.
      • ryfka81 Re: obmacywanie 22.06.07, 15:44
        Ja jestem dzikiem i w ogóle nie lubię, jak ktoś się do mnie za bardzo zbliża i
        narusza moją "bańkę". Na szczęście rzadko się to zdarza :o)
      • lilivampire Re: obmacywanie 22.06.07, 15:47
        ja równiez tego nie lubię, a wszelkie osoby, który na siłę próbują się zbliżyć do innych ludzi nie są zbyt dobrze wychowane - w końcu każdy z nas decyduje o tym, czy chce, czy nie chce zmniejszyć dystans i nikt nie ma prawa za nas o tym decydować;
      • clockwork.orange Re: obmacywanie 22.06.07, 15:53
        a mi to nie przeszkadza. ale ja w ogole dosyc lubie byc dotykana i obmacywana,
        moze jakas niedopieszczona jestem;) i lubie ludzi, ktorzy nie stronia od
        fizycznego kontaktu- poklepia, poglaszcza itp. oczywiscie nie jakos strasznie
        nachalnie i bez zadnych podtekstow:)
        • kc_mc Re: obmacywanie 22.06.07, 16:01
          Ja chyba tak samo, tak jak lubie byc przytulana :))
          Ale oczywiscie przez tych ktorych znam, a nie jakis obcych :P
          :)
        • calineczka92 Re: obmacywanie 22.06.07, 17:15
          ja tak samo jak clockwork-nie przeszkadza mi to, ze strony znajomych
          oczywiście, bo jeśli to ktoś obcy-na pewno nie wzbudzi mojego zaufania
        • pistacja5 Re: obmacywanie 22.06.07, 21:07
          Heh mam podobnie, nie mam z tym problemu, paru kolegów ze studiów regularnie
          mnie przytula na powitanie, całuje w policzek i tylko mojemu partnerowi to
          przeszkadza.
          A przez obcych ludzi nie jestem obmacywana, raz czy dwa zdarzyło mi się w
          autobusie i to było akurat obrzydliwe, ale to inny kawał historii.
          • lilivampire Re: obmacywanie 22.06.07, 22:33
            mnie się wydaje, że sigmie chodziło o bardziej obce, niż znajome osoby... i na taki post właśnie odpowiedziałam, bo nie mam nic przeciwko "obmacywaniu" przez przyjaciół i bliskich znajomych - w tym przypadku dystans już dawno został ukrócony
      • paulinaa Re: obmacywanie 22.06.07, 17:19
        hmm chya nikt tnie dotyka moich ubran albo ja nie zwracam na to uwagi
      • ginny22 Re: obmacywanie 22.06.07, 17:47
        O, a ja sie martwiłam, że jestem dziwna, bo taka "niedotykalska". ;) Uff,
        jednak widzę, że nie ja jedna. ;) Lubię mieć swoja przestrzeń, metro czy winda
        jest dla mnie średnio przyjaznym miejscem. Ale dotykanie ubrania zdarza się na
        tyle rzadko, że jakoś je znoszę.
      • sigmasigma Re: obmacywanie 22.06.07, 20:02
        Ciesze sie, ze nie jestem sama. Bylam przekonana, ze uznacie moje zachowanie za
        dziwactwo, ale milo mnie zaskoczylyscie.
        Pozdrawiam
      • kate-gun Re: obmacywanie 22.06.07, 20:11
        haha, zeby tylko ubranie...
        widocznie kobietki na mnie leca :)))
      • zettrzy Re: obmacywanie 22.06.07, 20:39
        ja sie najezam i warcze "it's not for sale!"
        dziala jak magia - agresor natychmiast odskakuje z glupia mina i
        belkotliwym "sorry"
        co prawda zdarzylo mi sie to chyba ze dwa razy w zyciu, na szczescie
      • magda.ka2 Re: obmacywanie 22.06.07, 20:44
        taaa, to wkurzające, ale co poradzić:/ Na szczęście częściej po prostu mówią, a
        nie od razu macają;-P
      • tralalumpek Re: obmacywanie 22.06.07, 20:53
        a juz myslalam ze tu troche seksu na forum a tu znowu o ciuchach :)
        • littlefrog Re: obmacywanie 22.06.07, 20:58
          mnie na sczęscie nikt w ten sposób nie obmacuje ;)
      • aniamorsa Re: obmacywanie 22.06.07, 21:02
        Ja na szczście raczej się z obmacywaniem nie spotykam, poza jedną panią w
        pracy , która obmacuje wszystkie dziewczyny w biurze mówiac "ale masz fajne
        spodnie/ bluzkę/ kolczyki" itd. Unikam jej bo nie lubię takich zachowań. Co
        innego siostra, mama czy kumpela - wtedy jest oki.
      • mausi5 Re: obmacywanie 22.06.07, 21:15
        O, a ja jestem z tych, ktore nie maja nic przeciwko kontaktowi fizycznemu. Moje
        otoczenie sklada sie w 90% z Hiszpanow i Latynosow, ktorzy sie caluja w oba
        policzki na powitanie i pozegnanie i poza tym sa bardzo dotykowi, wiec drazni
        mnie raczej chlod i oschlosc innych :)
        A z obmacywaniem ubran sie jakos nie spotkalam, ale nie sadze by mi to
        przeszkadzalo.
        • foamclene Re: obmacywanie 22.06.07, 21:40
          ;)
          no wiesz
          hiszpan to moze i mnie by przekonal ;)
          • zettrzy Re: obmacywanie 22.06.07, 21:50
            a ja Hiszpanow nie lubie... jacys tacy sliscy i wilgotni mi sie wydaja ;)
            • mausi5 foam i zettrzy 22.06.07, 22:02
              Hahahaha, musze przyznac, ze w przypadku niektorych sa mi te czule powitania
              szczegolnie na reke :))))
              A Hiszpanie sliscy mie sie nie wydaja, raczej Latynosi i wole od nich Hiszpanow,
              chociaz oczywiscie sa wyjatki! :)
              • zettrzy Re: foam i zettrzy 22.06.07, 22:12
                no dobra, prywatnie wole Anglosasow i Rosjan, ale nie wchodzmy w szczegoly
                dlaczego ;) (nie, nie dlatego ze dominuja w powiesciach szpiegowskich!)
      • alex_koz Re: obmacywanie 22.06.07, 22:35
        mi na szeszescie sie nie to zdaza, ale reagowalam bym alergiczno-agresywnie!
      • neoszparka Re: obmacywanie 25.06.07, 13:12
        Nie należy "obmacywać" bluzek ani niczego innego.
        Nawet zapytanie o zgodę na takie "obmacanie" jest niegrzeczne.
        W takich sytuacjach stanowczo mówię: Przepraszam, proszę mnie nie dotykać, i
        uśmiecham się. Skutkuje :)
      • ashlady Re: obmacywanie 25.06.07, 13:41
        Mnie to też drażni, ale ja przewrażliwiona na punkcie rzeczy prywatnych jestem.
        Miałam do czynienia z "obmacywaczką" tak nachalną, ze żadne delikatne zwracanie
        uwagi nie pomagało. W końcu uprzedziłam jej "atak" tekstem: "może byś najpierw
        ręce umyła?".Poskutkowało.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka