Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:)

    27.07.07, 13:12
    Znalazłam taki gdzie są fajne ciuchy z Anglii i czasem nawet z metkami
    jeszcze. Gdzie nie wisi szwarc mydło i powidło :) Do tej pory wchodziłam do
    takiego przybytku i wychodziłam po dwóch krokach. A tu proszę - i od razu dwa
    nabytki - czarny top River Island bez rękawów z jednej strony spięty srebrną
    broszką, oraz czarna bluzka kimonowa Dorothy Perkins. No po prostu musiałam
    się pochwalić :) I uwaga - czarne a nie wściekle kolorowe jak zawsze ;)
    Obserwuj wątek
      • gabrielafrancuz Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 27.07.07, 13:15
        Wklej ubrania ;>
        U mnie też był taki angielski, mój ulubiony, ale dostali wypowiedzenie lokalu i
        się wynieśli (przenieśli?). Nie wiadomo gdzie.
        • mamasama1 Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 27.07.07, 13:18
          Ojoj chętnie ale nigdy tego jeszcze nie robiłam, a tępak ze mnie komputerowy.
          Powklejam jak się uda oswoić mi komputer i aparat razem:)
      • disa Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 27.07.07, 13:15
        :D
        tez właśnie planuje ubierać sie w takich "butikach" ;D
        ale zobaczymy co z tego wyjdzie ;D
        • mamasama1 Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 27.07.07, 13:18
          Polecam, ale nie te molochy - trzeba poszukać dobrze, popytać żeby znaleźć coś
          wartego wejścia:)
      • ryfka81 Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 27.07.07, 13:17
        No to witaj w klubie! I dawaj fotki! Możesz zalinkować tu, albo wkleić w wątku
        lumpeksowym na fotoforum: fotoforum.gazeta.pl/72,2,873,60090489.html
        • mamasama1 Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 27.07.07, 13:20
          Ryfka :) Już napisałam że muszę oswoić oba urządzenia - komp i aparat. A
          właściwie to postawiłam sobie za punkt honoru lumpeksowe zakupy właśnie po
          przejrzeniu wątku lumpeksowego - no zazdrość mnie brała jak patrzyłam na
          zdobycze dziewczyn:)
          • ryfka81 Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 27.07.07, 13:28
            OK :o)
            A co do wchodzenia i wychodzenia z lumpeksów, to ja też tak czasem mam. Wchodzę,
            rzucam okiem i wiem, że nic tu nie kupię. Zły dzień, czy jak. A innym razem
            budzi się we mnie łowca, kopię i kopię, i zawsze coś znajdę. Zwłaszcza na "moim
            terenie" :o)
            • gabrielafrancuz Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 27.07.07, 13:49
              Mamasama: czekammm ;>
              Ryfka: ktore lumpeksy na Twoim terenie (mieszkasz w Podgórzu) są godne odwiedzenia?
              • ryfka81 Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 27.07.07, 18:01
                Najczęściej chodzę do ROBANA na Kalwaryjskiej (chyba numer 25). W każdy
                poniedziałek (od 10:00) nowa dostawa - fajne ciuchy, zwłaszcza sukienki i
                torebki, ale ścisk niesamowity.

                Parę rzeczy mam też z lumpka na przeciwko Robana, w "podworcu" (uwielbiam ten
                krakowski lengłydż ;o) obok sklepu spożywczego "Mati". Dostawy w co drugi
                piątek. Rzadko, ale czasem coś się trafi.

                Ostatnio odwiedzam też SMOKA (Kalwaryjska, od Robana w stronę ronda Matecznego,
                na przeciwko księgarni taniej książki). Dostawy w czwartki.

                Te dwa ostatnie to typowe grzebaki - ciuchy na stołach, brak przymierzalni.

                W ogóle na Kalwaryjskiej jest mnóstwo ciucholandów - prawdziwe zagłębie. Ja z
                lenistwa chodzę tylko tam, gdzie mam najbliżej :o)
                • gabrielafrancuz do Ryfki 28.07.07, 10:44
                  Dzięki.
                  Widzialam tez Twojego bloga- świetny pomysl, ubiegłaś mnie właściwie ;-)
                  Choć planowałam zrobić bloga na którym będę mogła sprzedać kilka rzeczy które mi
                  się znudziły- ale chyba pojadę w pewną niedziele na Pl. Żydowski i tam sie
                  gdzies ustawie :)
                  A jak cenowo wyglądają te ciucholandy? Bo Roban często przesadza z cenami.
                  Nie wiem, czy warto telepać się na 2 koniec miasta ;-)
                  • ryfka81 Re: do Ryfki 28.07.07, 11:19
                    W tym Robanie wszystko jest na wagę - 30 zł i 50 zł (za tzw. "odzież elegancką"-
                    hehe) w poniedziałki i potem wszystko stopniowo tanieje, a w soboty 5 zł za
                    kilo. Byłam w innym Robanie, koło Rynku Podgórskiego, gdzie rzeczy są wycenione
                    i o mało zawało nie dostałam, jak zobaczyłam te ceny. A ciuchy takie sobie.

                    W Smoku wczoraj była dostawa i cena była chyba 27 zł za kilo.

                    W tym lumpku w podworcu nie pamiętam dokładnie, ale mniej więcej tak jak w Smoku.

                    PS
                    Też myślałam, żeby opchnąć gdzieś moje ciuchy. Na razie parę sprzedałam na
                    Allegro, ale z tym placem to chyba niezły pomysł, chociaż nigdy jeszcze tam nie
                    byłam. Leń.
      • scarlett_07 Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 27.07.07, 17:27
        Też próbuję się przełamać:D Jak narazie 1 kupiona rzecz- sliczna
        bluzeczka :)) , a tak ogólnie duzo w tym ciucholandzie co bylam markowych
        ubranek, no ale czy to ważne?
      • tishka Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 27.07.07, 18:08
        a napiszesz gdzie ten super lumpeks?:)
      • anio_i_takie_tam Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 27.07.07, 18:12
        I super :).
      • miss_milkie Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 27.07.07, 19:03
        lepiej pozno niz wcale;))
        ja lumpeksy uwielbiam i zdobycze stanowia polowe moich wszystkich ciuchow;)
      • n_nicky Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 27.07.07, 23:02
        a ja nie umiem się przełamać :)
      • meduzaa1 Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 28.07.07, 06:59
        A ja przeciwnie. Lubiłam od czasu do czasu chodzić do "ciuchowni" ale ostatnio
        zauważyłam że zaczęli szaleć z cenami i często ciuchy tam kosztują nawet więcej
        niż nowe ze sklepu. Nigdy za używany łach, który ktoś (czyt.właściciel lumpa)
        ma za darmo nie dam 30-40 zł.
        • abel0ne Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 28.07.07, 11:30
          właściciel lumpa nie ma tych ciuchów za darmo, zresztą, jeśli tak twierdzisz,
          niż prostego, sama stań się właścicielką lumpa.
          • abel0ne Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 28.07.07, 11:31
            ...nic prostszego...
            miało być
          • meduzaa1 Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 28.07.07, 11:41
            Słyszałam to z opowieści znajomego który pracował w Anglii u jakiegoś polskiego
            właściciela lumpa. Mówił że oni te ciuchy kradną z pojemników dla PCK(czy
            innego) i nie płacą za to ani grosza. Tamtejsza społeczność ponoć przegania
            tych ludzi niczym natrętne muchy. Być może nie wszyscy tak robią.

            Tak się składa że nie marzę o tym aby zostać właścicielką lumpa i nie bardzo
            mnie obchodzi skąd te ciuchy pochodzą i ile kosztują (nie kosztują).
      • bgoralska1972 Re: Wreszcie przełamałam niechęć do lumpeksów!:) 28.07.07, 09:27
        ja czesto kupuje na Placu żydowskim- szczególnie na lato mozna upolowac fajne
        topiki, sdniczki itp. Jakos nie lubie chodzic w 5 rzeczach na krzyż.
        Jaedyny problem to ciuchów w bdb stanie w rozmiarze 36 czy 38 jest jak na
        lekarstwo. O dziwo 40,42 fajnych ciuchów mnóstwo, a kobiety w tym rozmiarze
        kupuja jakieś tandetne dziwactwa. Sporo jest tez XS-ek, Jako ciekawostke powiem,
        że jak byłam w ciży czy po urodzeniu dziecka widzialam tylko rozmiar 36 :)
        zawsze tak jest

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka