marta_st
17.08.05, 10:10
Powiedzcie mi drogie kobietki jak to jest z tą temperaturą? Czy zawsze w
trakcie owulacji podwyższa się temperatura? Bo ja teraz właśnie
(teoretycznie) mam dni płodne (z obserwacji śluzu i wyliczeń). Kilka dni
mierzyłam temperaturę i miałam bardzo niską tzn. poniżej 36 (35,5 - 35,7). A
wczoraj i dzisiaj rano zmierzylam i miałam 36,5. Co to znaczy? To i tak
pewnie za niska, żeby mieć owulację. A co z piersiami? Bo nie które kobiety
mówią, że po owulacji (czy w trakcie) bolą piersi. Jak to z tym jest, bo już
się pogubiłam?