sorbet
13.10.07, 14:29
Myślę że sukces marki w bardzo dużej mierze polega na tym, że
wykorzystują na maxa monogramu. Trzeba przyznać, że mają
najładniejszy (z najbardziej widocznym i najchętniej znawidzonym
logo:-). LV to logomania na potęgę. Bo tak naprawdę, kto teraz
zawraca głowę innowacyjnością z XIX wieku, albo wynalazkiem w
postaci zamku na szyfry?
Duże pieniądze przyszły w ciągu ostatnich dekad, za sprawą
Amerykanów - wszak MJ jest Amerykaninem:-), potem Japończyków, a
teraz Chińczyków i Rosjan. Może zaraz dołączą do nich Hindusi?
Wszyscy uwiedzeni są znanym logo.
Plus to, że cała energia tej marki (pokaz mody, reklamy,
celebrities, artyści, MJ...) poświęcona jest wyłącznie sprzedaży
toreb. LV nie ma, jak w przypadu Chanel, Dior, Gucci, Hermes, innych
znanych towarów, jak perfumy, chustek, kosmetyków, buty i ubrania
stanowią tylko "estetyczne" tło.
Podoba mi się, że MJ "dekonstruje" torby, choć na stylowe
zniszczenie logo LV chyba jeszcze się nie zdecydował.
Jeśli chodzi o same torby, to imo Hermes, Chanel, albo nawet YSL ma
ładniejsze:-) Choć czasami widziałem w Paryżu starsze panie, które
noszą proste (pewnie stary model) brązowe torby z takim
nonszalanckim wdziękiem:-)