Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    chcę mieć tatuaż...

    03.03.08, 13:33
    juz dawno planowałam go zrobić,ale mój mąż twierdzi,że to dobre dla
    małolaty,a mam 30 lat.A Wy nie małolaty macie tatuaże, nie przejadły
    sie Wam?
    Obserwuj wątek
      • rain.dog Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 13:48
        Jak chcesz, to sobie zrób - dużo trzydziestolatek nosi tatuaże.
        Kwestia gustu. Pomyśl tylko najpierw co z nim zrobisz za 10,20 lat
        kiedy i skóra będzie już inna, a Ty sama uznasz, że to
        jednak 'obciach'?
        • papryczka_ag Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 14:00
          usunie
          metody coraz mniej bolesne, coraz mniej pozostawiające śladów
      • papryczka_ag Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 13:56
        E tam... mam 28 lat i zrobiłam pół roku temu.
      • hotally Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 14:01
        Ja jako nastolatka miałam parcie na tatuaż, bo to takie cool Mi się wydawało.
        Ale wiem, że należę do osób, którym się wszystko szybko nudzi... dziś cieszę
        się, że nie zrobiłam, bo uważam, że Moje ciało jest zbyt piękne, aby je niszczyć ;]
      • foamclene Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 14:03
        nie znosze
        oszpecania pieknego ciala kobiety ;)
        • foamclene nieznosze n/t 03.03.08, 14:03
        • mia77 Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 14:16
          popieram
          Tatuażom mówię NIE
        • littlefrog Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 10:00
          > nie znosze

          ta wersja była poprawna ;)
          ja jak zapragnęłam mieć tatuaż usiadłam i poczekałam aż mi przejdzie ;)
      • karka831 Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 14:10
        Tatuaż chciałam mieć od zawsze (między łopatkami), ale:
        1. Zbyt bardzo boję się bólu :/
        2. Wiem,że póki ciało jest młode i piękne to tatoo wygląda dobrze, natomiast z
        biegiem lat, obrazek na pomarszczonej skórze nie wygląda zbyt zachęcająco.
        Dodatkowo dziwnie bym się czuła jako starsza pani z tatuażem (np.na plaży)


        Jednym słowem - racjonalność w myśleniu wzięła górę :)
        Przemyśl, bo bez sensu jest robić tatuaż z nastawieniem,że 'najwyżej usunę'..:)
        • papryczka_ag Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 16:00
          Idąc takim tropem nie należy też folgować innym zachciankom - choćby
          ciuchowym, bo przecież znudzą się, podrą zniszczą...
          Tatuaż kiedy był ozdobą na v=całe życie, usunięcie było bolesne i
          pozostawiało blizny.
          Teraz to żaden problem - można usunąć tatuaż praktycznie bezboleśnie
          i bez pozostawiania większych skaz na ciele. Moja koleżanka usuwała
          ostatnio i ma teraz kropeczkę jaśniejszą wielkości czubka spilki...

          Nie chcę być starszą panią z tatuażem obnoszonym w Ciechocinku, ale
          teraz mam ochotę po prostu go mieć. I podobnie jak z ciuchem czy
          butami - jak mi sie znudzi to się go pozbędę.
          A ból? Depilator bywa gorszy.
        • maga_luisa Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 16:46
          Ja też zawsze chciałam, między łopatkami ;-)
          A u starszej pani wygląda to tak:
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1098491,2,1.html
        • hazel_dobkins Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 10:01
          karka831 napisała:
          > 2. Wiem,że póki ciało jest młode i piękne to tatoo wygląda dobrze,
          natomiast z
          > biegiem lat, obrazek na pomarszczonej skórze nie wygląda zbyt
          zachęcająco.

          prawda jest taka, że pomarszczone ciało, pozbawione elastyczności
          samo w sobie zachęcająco nie wygląda i moim zdaniem tatuaż nie
          wpływa ani na + ani na - jego wygladu, więc ten argument zupełnie
          odpada
          reszta jak najbardziej-grunt to namysł, karka81 przemyślała i
          zrezygnowała
          każdy ma swoje przemyślenia na ten temat, dla jednych tatuaż będzie
          oszpecaniem, dla innych sztuką ozdabiania ciała (ja akurat zaliczam
          się do tych ostatnich)
      • vovve Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 19:23
        30- tka to za pózno? Moja tesciowa dala sobie wytatuowac kolibra na
        lopatce na 60-te urodziny - wyglada swietnie :)
        Wydaje mi sie, ze najwazniejsze jest rozwazne wybranie miejsca i
        motywu.


      • xtrin Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 19:25
        Jak dla mnie wiek nie gra tutaj roli, jeżeli już to odwrotną.
        Ważne natomiast jest to jaki to ma być tatuaż. Taki klasycznie "młodzieżowy",
        np. w dole pleców, będzie na "starszej pani" ;) wyglądał głupawo.

        Co do usuwania - to chyba nie jest aż tak proste jak czasami się przedstawia,
        przynajmniej w przypadku niektórych tatuaży. Jeżeli więc decydując się na tatuaż
        planujemy jego ewentualne usunięcie warto wywiedzieć się na ile będzie to proste
        w naszym przypadku.
        • magdaksp Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 19:31
          tez uwazam ze nie jestes za stara.jak chcesz tatuaz to nie widze problemu.
          a co do usuwania to jak juz napisala xtrin to wcale takie proste nie jest.
      • rzesa20 Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 19:32
        ja bardzo chce mieć, jak się zdobędę na odwagę to sobie zrobię:) i jakoś nie
        martwi mnie wcale wizja starszej pani z tatuażem

        a co do wieku to znam kobietę, która w wieku 41 lat wytatuowała sobie malutką
        różyczkę nad kostką i wygląda świetnie.
      • hazel_dobkins Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 19:52
        maniu111 napisała:

        > juz dawno planowałam go zrobić,ale mój mąż twierdzi,że to dobre
        dla
        > małolaty,a mam 30 lat.A Wy nie małolaty macie tatuaże, nie
        przejadły
        > sie Wam?


        jestem przeciwnego zdania (zdecydowanie to nie zabawa dla małolat,
        czy też osób które tatuują się pod wpływem impulsu, chwilowj
        zachcianki) do kwestii tatuowania powinno się podchodzić z namysłem,
        zarówno jesli idzie o samą decyzję, wzór, miejsce tatuażu i wybór
        tatuatora (a to bardzo ważne!). Bez tego po paru latach możesz
        gorzko załować, jeśli to dobrze przemyślisz, będzie sukces, a może
        załakniesz kolejnych;)
      • ensoleillement Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 21:41
        Pierwszy tatuaż zrobiłam jak miałam 17 lat, oczywiście teraz wiem, że byłam za
        młoda- mimo to nie żałuję. Młodość rzutowała tylko na to, że zrobiłam sobie
        słaby wzór- jakaś tam blada gwiazdka, mała i właściwie niewidoczna. We wrześniu
        zamalowałam ją 10x większym, pięknym, kolorowym motywem, bardzo kobiecym,
        wygląda jak fragment obrazu:)

        Jak skończyłam 18 zrobiłam jeszcze inny, nie znudził mi się do tej pory i raczej
        się na to nie zanosi- tatuaż staje się bardzo szybko częścia Twojego ciała, nie
        zwracasz na niego kompletnie uwagi, to tak, jakby miała znudzić Ci się Twoja
        własna dłoń. Ja tak to odbieram.

        Jedyna rada: pochodź z wybranym wzorem w głowie co najmniej pół roku, a
        najlepiej jeszcze dłużej. Nie warto robić tego pod wpływem impulsu.
        • magdaksp Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 00:25
          ja moj tatuaz zrobilam tez jak mialam 17 lat,nie byla to przemyslana decyzja
          ale wsumie nie zaluje.i napewno nie bede go usuwac,czasem nawet nie pamietam po
          ktorej stronie plecow sie znajduje.i mysle ze lepiej przemyslec ta decyzje
          ,jesli przemyslalas i nie jest to chwilowy kaprys to nie widze przeszkod w
          zrobieniu tatuazu
      • perythia Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 21:45
        Ja mam trochę ponad 30 i właśnie miesiąc temu zdecydowałam się na tatuaż...długo
        to tego dojrzewałam, ale absolutnie nie żałuję. Tatuaż jest na łopatce i
        zamierzam go nosić aż do śmierci, żadnego usuwania :-) Najbardziej bałam się
        bólu...a okazało się, że to mniej więcej takie uczucie jak podczas depilacji
        depilatorem...pikuś :-)
      • wrednajestembylambede Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 22:10
        mdli mnie jak slysze teksty typu"co zrobisz na starosc","pomysl zanim" albo ze wytatuowane kobiety sa zaprzeczeniem kobiecosci.pierwszy tatuaz zrobilam w wieku 15 lat, wzor byl nieprzemyslany,owszem,zakrylam go... mam wytatuowane cale prawe ramie po lokiec,lydke, na "boczku" mam wzorek i na lewym przedramieniu,malutka gwiazdke na dloni. od pierwszego wzoru minelo kilka ladnych lat. czy zaluje? ABSOLUTNIE NIE!!!! jestem przeciw tatuowaniu sie dla mody czy coby sie latem pokazac, do tego trzeba podchodzic swiadomie a nie z impulsem. jak wygladac bedzie tatuaz na starosc zalezy od tatuazysty,ruszu i od tego jak my dbamy o tatuaz i nasza skore!!
        • wrednajestembylambede Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 22:26
          a582.ac-images.myspacecdn.com/images01/66/l_f68d5911c91e303fff4126454f102df5.jpg
          • wrednajestembylambede Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 22:42
            i35.photobucket.com/albums/d157/hello_superstix/katvond_pinup.jpg
            • ricemice Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 00:01
              Tatuaz tatuazowi nie równy, to co widac ma zdjeciach kwalifikuje sie
              juz na cos w rodzaju freak body art..
              To nie to, ze nie podoba mi sie wcale, jestem wstanie uznac ze ok
              dla niektórych jest to zachwycajace dzielo. Ale niestety w złym
              guscie.
              A tak wogole ciekawostka w Japoni slynacej z przepieknych tatuazy
              mimo ze mamy XXI wiek i mimo ze japonia sie bardzo zamerykanizowala
              tatuaz to wciaz cos czego sie nie pokazuje, to rzecz wstydliwa i np
              osoba z tatuazem nie wejdzie na publiczny basen.
        • xtrin Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 22:28
          wrednajestembylambede napisała:
          > pierwszy tatuaz zrobilam w wieku 15 lat [...]
          > od pierwszego wzoru minelo kilka ladnych lat.

          Nie wiem co masz na myśli pisząc o "kilku ładnych latach", ale jeżeli to
          rzeczywiście kilka, a nie kilkanaście/dziesiąt to nie wiem, czy możesz już w
          pełni ocenić czy nie żałujesz.
          Tatuaże niewielkie, łatwe do ukrycia czy nawet usunięcia bądź przerobienia to
          jedna sprawa i tutaj nie widzę problemu, o ile nie ma ich zbyt wiele.
          Tatuowanie sobie całego przedramienia to nieco inna bajka.
          • wrednajestembylambede Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 22:47
            minelo tyle czasu od pierwszego,ze moge powiedziec ze nie zaluje,pozatym na tym nie koniec,mam jeszcze jeden projekt do dokonczenia.
            ja tatuuje sie z pelna swiadomoscia, takze tego w jakim spoleczenstwie zyje. chocby tu na forum. co za roznica ile, 5,10,15 lat minelo od mojego tatuazu pierwszego? czy uwazasz ze wiek jest wyznacznikiem swidomosci? bo ja tak nie uwazam.przezylam i lzy i krzyki najblizszych, krzywe spojzenia na ulicy i szufladkowanie mnie w kategorii narkomanow i nierobiw-bo tak sie patrzy na wytatuowanych ludzi, a jednak mnie to jakos specjalnie nie dobila i udowodnilam tym ktorym musialam,ze jestem cos warta mimo tego jak wygladam,a jak sie komus nie podoba to jego problem.
            pozatym. wole zalowac ze cos zrobilam i poznam gorzki smak niz zalowac ze w ogole nie sprobowalam, czyz nie na tym czlowiek sie uczy?
            • xtrin Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 22:57
              wrednajestembylambede napisała:
              > ja tatuuje sie z pelna swiadomoscia,
              > takze tego w jakim spoleczenstwie zyje.

              Pal licho społeczeństwo.
              Pytanie czy Ty za kolejne 10, 20 czy 30 lat będziesz wciąż zachwycona tym, że
              sporą część Twojego ciała zakrywają obrazki, których ani usunąć ani ukryć.

              > czy uwazasz ze wiek jest wyznacznikiem swidomosci?

              W pewnym stopniu niewątpliwie tak.
              Zupełnie inaczej na świat patrzy nastoletnia gó..ara, której największym
              problemem jest to, że się na niej krzywo na ulicy patrzą, zupełnie inaczej
              dorosła osoba z rodziną na utrzymaniu, na którą krzywo się patrzą w czasie
              rozmowy o pracę.

              > przezylam i lzy i krzyki najblizszych

              Wytatuowano piętnastolatkę bez zgody rodziców?!

              > wole zalowac ze cos zrobilam i poznam gorzki
              > smak niz zalowac ze w ogole nie sprobowalam,
              > czyz nie na tym czlowiek sie uczy?

              Młodzieńczy bunt można przeżywać w łagodniejszy sposób :).
              Jak i zresztą w poważniejszy.
              • wrednajestembylambede Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 23:47
                Pal licho społeczeństwo.
                > Pytanie czy Ty za kolejne 10, 20 czy 30 lat będziesz wciąż zachwycona tym, że
                > sporą część Twojego ciała zakrywają obrazki, których ani usunąć ani ukryć.

                -----pal licho co bedzie za 30 lat,kij wie czy dozyje. narazie sie nimi ciesze i mi sie nie nudzom. podobam sie sobie wytatuowana.--

                > W pewnym stopniu niewątpliwie tak.
                > Zupełnie inaczej na świat patrzy nastoletnia gó..ara, której największym
                > problemem jest to, że się na niej krzywo na ulicy patrzą, zupełnie inaczej
                > dorosła osoba z rodziną na utrzymaniu, na którą krzywo się patrzą w czasie
                > rozmowy o pracę.

                ----
                • xtrin Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 00:05
                  wrednajestembylambede napisała:
                  > pal licho co bedzie za 30 lat,kij wie czy dozyje.

                  Składek emerytalnych jak rozumiem też w imię tej idei nie płacisz? :)

                  > swoja droga jesli swoj mlodzienczy okres przezylas
                  > z powaga na twarzy,to szczer ze wspolczuje -
                  • wrednajestembylambede Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 01:32
                    Na całe szczęście
                    > w jego trakcie nie uraczyłam się żadnymi wątpliwymi ozdobami na całe życie.
                    --------------o ja nieszczesna!dzieki bogu uraczylam sie takimi ozdobami,zamiast robic sobie balejaz na glowie i tipsy kleic ;) ----------------

                    I miewam wątpliwości co do osób takie sobie
                    > fundujących.

                    ------o a to by mnie ciekawilo, jakiez to watpliwosci?
                    margines spoleczny?nieroby i lenie? bogate dzieci? hmmm a moze zaburzenia psychiczne? tak wlasnie mysli 97% naszego spoleczenstwa,to naprawde smutne. otoz moja osoba w skrocie coby rozwiac Twoje watpliwosci: studentka studiow art, barmanka i wlascicielka firmy. za czasow licealnych niesamowity len i nygus(oj jak mi sie wstawac rano do szkoly nie chcialo,za to jak juz wstalam to odsypialam na zajeciach ;) ),ale mimo to udalo mi sie napisac mature z drugim najlepszym wynikiem wsrod zdajacych w mojej szkole.problemow psychicznych nie mam (chociaz teraz zaprzecze samej sobie ze nie ma chyba osob zdrowych na umysle,toc byc psychicznym to w czasach dzisiejszych pojecie wzgledne i kazdemu jakies niedostatki mozna by bylo przykleic)nalogow nie posiadam(moze procz czekolady,coca coli i tic tac`ow), nie pale, pije okazyjne,narkotykow za duzo dookola wiec nigdy mnie nie rajcowaly. wiele wytatuowanych osob ktore znam to sa bardzo wyksztalceni ludzie,inteligentni,samodzielni. koncza studia,pracuja,maja fajne rodziny

                    chetnie poczytam jakie te watpliwosci. tak swoja droga,widac ze nie masz wsrod najblizszych badz znajomych kogos wytatuowanego,wykoczykowanego na fest,badz inaczej odstajacego,ze tak to ujme,od norm spolecznych ;)rozumiem. moga CI sie tatuaze i inne modfikacje czy odchyly nie podobac,ale czy to powod do przyklejania etykiet tym ktorzy je posiadaja?-----
                    • xtrin Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 09:27
                      Niby tak "etykiet" nie znosisz, a sama myślisz prościutkimi schematami. Jak ktoś
                      nie przepada za tatuażami to siłą rzeczy musi lubić tipsy, obracać się w
                      "grzecznym" towarzystwie, a wytatuowanych mieć za margines społeczny...

                      Było mi dane poznać wszelakie osoby na dziesiątki sposobów odstające od "norm
                      społecznych", także wytatuowane, wykolczykowane czy "wybliźnione". I moje
                      doświadczenie wskazuje, że im ktoś usilniej stara się odróżnić od reszty
                      wyglądem tym bardziej banalne wnętrze za tą fasadą ukrywa. Stąd właśnie mój
                      dystans do takich osób.
                      • papryczka_ag Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 09:39
                        Twoje przedostatnie zdanie jest takie, że gdybym chciała je
                        skomentować to potem bym sama musiała swój post wyciąć.
                        • xtrin Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 10:25
                          Skomentuj, proszę :).
                      • maga_luisa Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 10:15
                        Widać, że masz sporą skłonność do posługiwania się stereotypami. To ogranicza
                        otwarte spojrzenie na świat i ludzi.
                        • xtrin Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 10:26
                          maga_luisa napisała:
                          > Widać, że masz sporą skłonność do posługiwania się stereotypami.
                          > To ogranicza otwarte spojrzenie na świat i ludzi.

                          Błędna percepcja.
                          • maga_luisa Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 12:23
                            "Błędna percepcja" to słowo-wytrych?
                      • wrednajestembylambede Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 10:52
                        Niby tak "etykiet" nie znosisz, a sama myślisz prościutkimi schematami. Jak ktoś
                        nie przepada za tatuażami to siłą rzeczy musi lubić tipsy, obracać się w
                        "grzecznym" towarzystwie, a wytatuowanych mieć za margines społeczny..
                        ------to o tipsach to byl sarkazm, a to o marginesie typowy stereotypowy punkt widzenia,wiec poluzuj troche.----

                        moje
                        > doświadczenie wskazuje, że im ktoś usilniej stara się odróżnić od reszty
                        > wyglądem tym bardziej banalne wnętrze za tą fasadą ukrywa

                        ----to widac Twoje doswiadczenia sa takze jakies schematyczne,albo brak tolerancji dla takich grup powoduje ze szukasz takiego a nie innego punktu odniesienia i tak wlasnie uwazasz---
                        • xtrin Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 18:36
                          wrednajestembylambede napisała:
                          > to widac Twoje doswiadczenia sa takze jakies schematyczne,
                          > albo brak tolerancji dla takich grup powoduje ze szukasz
                          > takiego a nie innego punktu odniesienia i tak wlasnie uwazasz

                          Pudło i pudło. Ale to nie moje doświadczenia są tutaj tematem dyskusji.
      • asidoo Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 22:24
        Ja jestem po stronie twojego męża. Sama nie mam i na pewno nie będę miała żadnej
        dziary.
      • conena Re: chcę mieć tatuaż... 03.03.08, 23:16
        nie czuję się już małolatą, nie czuję się jeszcze starym próchnem, ale tatuaża
        mam to się wypowiem. bo lubię o nim gadać:-)
        zrobiłam na 21 urodziny, minęło kilka ładnych lat, nie nudzi się, nadal się
        podoba, nieśmiało myślę o drugim. prawdopodobnie drugim uczczę właśnie 30 ury.
        na mojego aktualnego faceta działa niezwykle erotycznie, ale na niektórych
        poprzedników tak nie działał.
        najmilej wspominam akcje z moim Tatą, który na początku był skrajnie przeciwny,
        potem jak zobaczył to stopniowo się przekonywał i pomagał mi w początkowej
        pielęgnacji (mam go na lewej łopatce-trudno sięgnąć). na końcu przyznał się, że
        jak był w moim wieku to też chciał mieć tatuaż ale mu przeszło:)

        jeżeli masz najmniejsze wątpliwości - wróć do tematu za pół roku/ rok, przemyśl
        ponownie, może wcale nie potrzebujesz takiej ozdoby? większość ludzi nie ma i
        żyje. kobiety są ładne i bez dziar:-) [ale ja mojej nie oddam i nie usunę]
      • kres.nocy Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 00:03
        a ja mam 25 lat i dwie rece wytatuowane od lopatek po nadgarstki.

        Moje rady.

        1. Niech wzor bedzie tylko Twoj. Zadne motylki czy delfinki czy tribale. Wymysl
        cos sama. Podejrzewam ze swiadomosc posiadania tatuazu takiego jak 1000 innych
        osob musi byc straszna. Zadne katalogi tylko wlasna glowa.

        2. Wybierz dobre studio. Zle zrobiony tatuaz to pol biedy, gronkowiec czy inna
        cholera to dopiero tragedia.

        3. Pamietaj ze tatuaze sa naprawde na cale zycie. Po co masz wydac teraz 2 stowy
        na tatuaz a za dwa lata 1000 na usuwanie?

        Duzo szczescia zycze i rozwagi :)

      • shangrila Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 10:12
        ja tatuaz sobie zafundowalam na 30 urodziny, kilka m-cy temu. od dawna o tym
        myslalam, ale ciezko mi bylo zdecydowac sie na wzor, ale jak wykombinowalam
        taki, ktorego bylam pewna to w 5 minut sie zdecydowalam;) jest moj i tylko moj,
        wiele dla mnie znaczy i nie sadze zebym go zalowala kiedykolwiek. nie
        przemawiaja do mnie argumenty ze moze slabo wygladac jak bede miala 60 lat, czy
        z nim czy bez niego moje cialo nie bedzie juz takie jak teraz (choc dbam o nie
        jak tylko sie da;) ).
        jesli jestes pewna gdzie i jaki to rob;)
      • bella1978 Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 19:25
        Mam prawie 30 lat i dlugo sie zastanawialam nad tatuazem dla siebie. Chcialam
        cos oryginalnego, nie z katalogu w salonie. Spedzilam kilka tygodni surfujac po
        internecie i wybralam 3 snaki chinskie - z pomoca elektronicznych slownikow...
        Chyba wszyscy slyszeli o tatuazu Britney Spears... Nigdy nie zalowalam a to juz
        kilka lat. Owszem, zestarzeje sie kiedys, ale to wiadomo jak to bedzie za 40
        lat? Moze wtedy wiekszosc starszych ludzi bedzie miala tatuaze. Moze ziemia juz
        nie bedzie istniala. Nie nalezy sie przejmowac gadaniem w stylu 'babcia na plazy
        z tatuazem to be'. Tatuaz mam na lewej lopatce, znaki znacza : piekno, sila i
        dusza. Nawet zaprzyjazniony Chinczyk dobrze rozszyfrowal (uffff hahaha).
        • magdaksp Re: chcę mieć tatuaż... 04.03.08, 21:05
          tez mam chinski znaczek:)tez sprawdzalam w slowniku co oznacza i czy napewno to
          co ma oznaczac:)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka