alanis11
22.06.08, 13:16
Pracuje w panstwowym urzedzie i mimo ze nie ma w tym miejscu
odgórnie ustalonych zasad i kazdy ubiera sie jak chce ja czy lato
czy zima 3mam sie swoich zasad .Otóz nie chodze w lecie do pracy w
klapkach i sandałach ,zawsze czółenka na obcasie ewentualnie lekko
odkryte noski. Nie ubieram bluzek na ramiączkach, nie odkrywam
ciała. Wybieram zazwyczaj klasyczne koszulowe bluzki z krótkim
rekawem i jednak raczej spodnie. Gorąco mi nie jest bo słonce do
mnie nie dociera tak naprawde czuje sie ok za to jestem wciąz na
jezykach wspołpracowniczek , ze zle sie ubieram, ze powinanm sie
rozebrac a nie kisic w spodniach itd pokazywac ciało, nogi.Wiekszosc
do urzedu ubiera sie niemal jak na plaze ok czuja sie letnio
zwiewnie ale czy ja koniecznie tez tak musze ?ja po pracy ubieram
sie luzno ale do pracy nie chce nie umiem , wszyscy mi dogryzają ze
sie kiszę...