Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach?

    04.07.08, 20:58
    Byłam dzisiaj w Promodzie i rzuciłam okiem na nową kolekcję. Wpadła
    mi w oko torebka i tenisówki, więc oglądam je teraz na stronie. I
    naprawdę jestem zaszokowana różnicą cen w euro i złotówkach.

    Torebka: 65 euro vs 300 złotych
    www.promod.eu/accessories/soft-leather-fashion-bag-ink-blue-R5290014019N7.html
    Tenisówki: 10 euro vs 70-90 złotych (nie pamięyam dokładnie)
    www.promod.eu/footwear/pumps-with-satin-laces-silver-grey-R4290038931N22P2.html


    Nie rozumiem polskiej polityki cenowej :(
    Obserwuj wątek
      • littlefrog Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 04.07.08, 21:11
        to proste. z przeliczenia na złotówki kursu dolara i euro sprzed 100 lat :)
        • dakota77 Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 04.07.08, 21:21
          No do tego dochodzi jeszcze marza. Jakos trzeba zarobic na lokal w Zlotych
          Tarasach na przyklad:-)
      • pianazludzen Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 04.07.08, 21:21
        taki lajf :(
        • krysia_laska Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 04.07.08, 21:57
          z kapelusza
      • ensoleillement Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 04.07.08, 22:10
        fajne te rzeczy, rzeczywiście. ale dla mnie zdecydowanie za drogie:(
      • magdaksp Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 04.07.08, 22:36
        to jest jakis dramta-kupilam w warszawskim hm spodnice dluga w kwiaty(moze
        kojarzycie),w londynskim hm sprawdzilam cene i kosztowala 90zl mniej!!
        • ensoleillement Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 04.07.08, 22:44
          o kurde:/ może trzeba sie masowo upomnieć o swoje? kurde, przecież my mniej
          zarabiamy, no naprawdę skąd to się bierze,..?
          • iluminacja256 Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 05.07.08, 08:37
            Jakiśekonomista to kiedyś tłumaczył, ale jak zaprezentowałam jego
            poglądy na jakimś forum , to mało mnie nie zadziobały.


            Rynki wschodnie - zwłaszcza polski i rosyjski przez lata byly
            spragnione dóbr luksusowych. Przez to mozna dyktować cenę zaporową,
            bo wygłodnialy naród zawsze kupi :
            a) uwazając, ze jest to tyle warte skoro zachodnie
            b) uwazając, ze skoro jest takie drogie, to musi być dobre

            Takie perpetum mobile i sprawdza sie w Polsce od 19 lat doskonale -
            jak drobie i banalne ciuchy by w Promodzie nie lezały, tam własciwie
            NIGDY nie ma obniżek i ludzie to kupują , czyli godzą sie na tę
            zasadę, nie dośc , z e mniej zarabiasz, to więćej zapłacisz.
            Przykro mi, ale to polityka dla afrykańskich krajow trzeciego
            swiata, tylko w delikatniejszej formie - tam też za butelkę Whiskey
            zapłaci sie dwa, albo trzy razy tyle co w Stanach;/
            • ensoleillement Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 05.07.08, 12:39
              tylko pytanie jak mamy się na to nie godzić? przecież nie mamy wyjścia, nie
              wyjedziemy nagle wszyscy kupować na wyspy
              • iluminacja256 Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 05.07.08, 14:47
                No w zasadzie wystarczyłoby kupować przez internet - gdyby firmom
                przestało to wszystko schodzić w takich chorych cenach, w rezultacie
                obnizyłyby ceny. Ale tu wchodiz jeszcze w grę polska mentalnosc pt.
                przepraszam, zesra się, a pokazę sasiadowi, ze mam samochód, kiecke,
                psa za ileśtam...
                • magdalaena1977 Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 05.07.08, 15:53
                  iluminacja256 napisał:

                  > No w zasadzie wystarczyłoby kupować przez internet - gdyby firmom
                  > przestało to wszystko schodzić w takich chorych cenach, w rezultacie
                  > obnizyłyby ceny. Ale tu wchodiz jeszcze w grę polska mentalnosc pt.
                  > przepraszam, zesra się, a pokazę sasiadowi, ze mam samochód, kiecke,
                  > psa za ileśtam...
                  Ale przecież kupowanie przez internet to niewygoda ze względu na niemożność
                  darmowego przymierzenia, porównania. Niby można odesłać, ale traci się wtedy
                  koszt przesyłki, przy zakupach za granicą jest kwestia różnicy kursowej ...
                  Wiem, o czym piszę, bo z konieczności kupuję staniki przez internet, a na LB
                  mogę sobie poczytać recenzje konkretnych modeli.

                  Jeśli masz metodę na sensowne zakupy ciuchów przez internet - napisz
                  • titta Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 18.07.08, 15:03
                    Wyjscia sa dwa:
                    1 przymierzam w sklepie i kupuje przez internet (Choc uwaga: w
                    przypadku Promodu oplaca sie to jedynie jesli kupujemy wecej bo ceny
                    za przesylke maja nieciekawa).
                    2 Kupujemy bilet do Londynu (czasem moze wyjsc taniej niz zakupy w
                    Polsce, ale uwaga, do ceny samolotu trzeba dolczyc dojazd z lotniska
                    i metro, nocleg zakladam, ze u zanjomych)
            • magdalaena1977 Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 05.07.08, 15:50
              iluminacja256 napisał:

              > Jakiśekonomista to kiedyś tłumaczył, ale jak zaprezentowałam jego
              > poglądy na jakimś forum , to mało mnie nie zadziobały.

              Przecież sprawa jest banalna - tak samo jak z ceną marchewki na targu.
              Sieciówki wystawiają takie ceny, bo ludzie kupują. Gdyby nie kupowali - ceny by
              spadły.
              Nie wiem, czy zauważyłyście, że jakby drgnęły ceny w polskim M&S - jeszcze dwa
              trzy lata temu było mnie stać najwyżej na coś przecenionego. A teraz funt spadł
              i ceny stały się podobne do GC.
            • nessie-jp Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 06.07.08, 18:20
              > Rynki wschodnie - zwłaszcza polski i rosyjski przez lata byly
              > spragnione dóbr luksusowych.

              Swięta racja. Przypomnijcie sobie, jak drogie (w porównaniu do zarobków) były
              choćby głupie hamburgery w McDonaldzie
            • edyha Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 25.07.08, 09:53
              Osobiście w sieciówkach kupuję tylko na wyprzedażach, przedtem
              chodze po tych sklepach i wypatruje co jest warte zakupu (wiadomo
              kiedy ;) Sieciówki zarabiają nawet na wyprzedażach wiec nie ma
              problemu, zarobią swoje ;) Najskuteczniejszy byłby bojkot sieciówek,
              ale ludzie są spragnieni luksusu i gonią za modą, co dla mnie jest
              zupoełnie chore
              gryzie mnie że wszystko w Polsce droższe: ciuchy, samochody,
              elektronika, ksiązki (zakup tych w oryginale opłaca sie zlecic
              znajomym za granicą) a zarobki taki TYCIE, dodatkowo te chore
              przeliczniki, zupełnie nieadekwatne do zarobków

      • viol4 Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 04.07.08, 23:27
        a juz H&M zdziera tak kase w porownaniu z UK ze szok!:/
        • nexstartelescope Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 05.07.08, 12:56
          Pojęcia nie mam, ale przyznaję - ceny ciuchów w porównaniu do
          zarobków w Polsce to jakis zart :/
          Mieszkam teraz w UK, odwiedzam między innymi sklepy, które mają też
          swoje sieci w Polsce i nie moge się nadziwic. Tutaj dobre ubrania
          kupuje się za ludzką, przystępną cenę, sieciówki w ogóle prawie za
          bezcen, każdą studentkę, nastolatkę czy kobietę, która zarabia
          przeciętne pieniądze stac na to, zeby co tydzień wyrwac się na
          zakupy i wrócic z conajmniej jedną rzeczą. Mieszkając jeszcze w
          Polsce, na nowy, dobry ciuch mogłam sobie pozwolic raz na miesiąc -
          dwa albo rzadziej, chociaż zarabiałam całkiem przyzwoicie jak na
          studentkę. Tutaj ceny w porównaniu do zarobków są śmieszne, nie
          tylko jeśli chodzi o ubrania, ale też meble, dodatki, żywnośc itd.
          Nie mam pojęcia, dlaczego w Polsce ceny rosną, a zarobki stoja w
          miejscu, ale to naprawdę przygnęniające, bo wolałabym juz wrócic do
          Ojczyzny.
          A Wymaganie od klientek, żeby na zwykłe spodnie z sieciówki
          oddawały taką częśc wypłaty, jaką wydają koleżanki z zagranicy na
          porządny płaszcz to jakis ponury żart :/
      • guendalina Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 05.07.08, 12:46
        Zawsze podziwiam Polki, skad biora pieniadze na ciuchy pracujac w kraju. Ja
        mieszkam od wielu lat za granica i spokojnie moge przeznaczyc cala moja wyplate
        na ubrania, bo moj maz duzo zarabia i nasze utrzymanie i wszelkie rachunki
        pokrywa on ze swoich zarobkow. Mam cala moja wyplate dla siebie, na wlasne
        przyjemnosci. Gdybysmy zyli w Polsce to pewnie dwie wyplaty by starczaly nam na
        styk na zycie.
      • g_l_o_r_i_a nie przesadzajmy. 05.07.08, 18:34

        ja też jestem studentką, i to dzienną, a pracuję dopiero od niedawna - a zawsze było mnie stać na coś nowego. Trzeba szukać. Nie zawsze sieciówka jest najlepszym rozwiązaniem jeżeli chodzi o kupno ubrań. Jeżeli już - to przecież są outlety.
        Zresztą - może Promod tak. ale nie wydaje mi się, aby ceny w Terranovie, Vero Modzie czy H&M były aż tak wielkie.... Zresztą - jest różnica. Ubrać się - to znaczy kupić cokolwiek na grzbiet - można w każdym z tych sklepów nawet za 30 złotych.
        Ale jak się chce "wyglądać", to chyba od zawsze nie dziwota, że trzeba przeznaczyć na to trochę kasy...
        • gloriaviagra Re: nie przesadzajmy. 05.07.08, 19:29
          g_l_o_r_i_a,
          chyba nie zrozumiałaś tematu, dziewczyno.
        • pianazludzen Re: nie przesadzajmy. 05.07.08, 19:56
          Z szacunkiem, pytanie bylo o co innego - skad takie roznice w cenach tych samych
          ubran w Polsce i za granica.
          • g_l_o_r_i_a właśnie, że zrozumiałam ;) 05.07.08, 21:15
            w laśnie, że zrozumiałam - ten temat sprowadza się tylko do narzekania, czemu "jednych stać, a mnie nie, i tak bardzo mi żal, że nie mogę wyjechać do JuKej na tanie zakupy".
            • pianazludzen Re: właśnie, że zrozumiałam ;) 05.07.08, 21:19
              no i wlasnie nie o to chodzi.
              • kermitthefrog Re: właśnie, że zrozumiałam ;) 06.07.08, 09:25
                olejcie ją, chciała się pochwalić tylko jak to ona ma dobrze ;)

                z tymi cenami to jest przegięcie. w Polsce po wyprzedażach ceny są dalej droższe
                niż na zachodzie. mam nadzieje, że większość sklepów zachodnich wprowadzi zakupy
                przez net i możliwość wysylki do Polski. moze wiecie jakie sklepy już to robią??
                mozemy powklejac linki ;) ale wiadomo, nic nie zastąpi łażenia po sklepach i
                przymierzania ciuchów
                • nexstartelescope Re: właśnie, że zrozumiałam ;) 06.07.08, 13:30
                  Zawsze mozna poprzymierzac ciuchy w rodzimych sklepach, wybrac cos
                  fajnego, sprawdzic rozmiar i zamowic przez net taki sam z
                  zagranicy ;)
        • magdaksp Re: nie przesadzajmy. 13.07.08, 00:14
          dobrze ,ok,ale chodzi o te roznice w cenie.jak bylma w londynie w maju to sie
          okazalo ze na KAŻDEJ rzeczyw hm jest różnica cenowa,czasem mniejsz aczasme
          wieksza ale jest.oczywiscie na korzysc sklepow angielskich. no sorry ale w
          polskim hm zaplacilam 90zl wiecej za spodnice niz gdybym ja kupila w
          angielskim.to nie jest mala roznica.a przelicznik wygladal tak ze tam kosztowala
          14,9 funtow a wpolsce 149zl
          • iluminacja256 Re: nie przesadzajmy. 20.07.08, 15:44
            Dopóki ktos to będzie kupował, a glownie nastolaki, któtre kasę na
            ciuchy ciągna od rodziców to szmatlawe kiecki z bawełny
            rozciągające się po jednym praniu bedę kosztowały w H&M po 120 zl .

            Nie wiem skąd to się bierze, ze ludzie kupują paskudne,
            lakierowane , zielone, niewygodne buty z tworzywa sztucznego po 300
            zł , skoro widze potem cos identycznego i równie nieciekawego na
            rynku za 50;/
            Pozwolę sobie nie wypowiadać sie na temat cen perfum pozawyzanych w
            niektórych perfumeriach o 80 zł;/
      • winniepooh Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 06.07.08, 15:16
        W jednym ze sklepów z butami w GalMok widziałam za półtora stówy
        kalosze, które w poprzednim sezonie w Zurychu kosztowały kilka CHF
        na wyprzedazy.
        • zazaz3 Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 06.07.08, 19:17
          A to mój małż wypatrzył jakąś super-duper rakiete tenisową za 230
          dolarów.U nas....prawie 1200 zł!Oczywiście nic z tego....
      • elektrasaga Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 10.07.08, 19:01
        to prawda, ceny ciuchów w Polsce to jest skandal
      • cherryhills Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 11.07.08, 10:32
        A ja mam pytanie: czy w związku z tym, że na metce jest cena w euro,
        to mogę zapłacić euro? Generalnie wychodzi korzystniej :)
        • littlefrog Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 11.07.08, 10:40
          w niektórych sklepach tak, choć nie wiem czy nie wygląda to tak że przeliczają
          na euro polską cenę. niestety ;)
          • cherryhills Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 11.07.08, 11:24
            No tak, ale wtedy mogłabym zapytać, dlaczego mi przeliczają cenę.
            Nie muszą, przecież jest napisana :)
            Ogólnie coś tu smierdzi, najchętniej zapytałabym rzecznika praw
            konsumenta.
            • cledomro Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 11.07.08, 13:06
              w niektórych sklepach widuję info, że można płacić euro, ale wg jakiegoś tam
              kursu, więc generalnie - kicha.
              • yavanna86 Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 11.07.08, 18:34
                Fakt.Wczoraj kupiłam bolerko za 34,95.Cena w euro-7,99.NO LUDZIE!!!
                I nawet nie ma się po co powtarzać,że
                a)kurs
                b)zarabiamy mniej.
                Przecież te wszystkie sklepy za granicą (zachodnią:P) muszą zarobić na czynsz
                (wyższy niż tu!),zapłacić za reklamę(więcej!),mieć na pensje dla ekspedientek
                (też wyższe!) i jakoś nie bankrutują!
                • tunrida81 Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 11.07.08, 20:43
                  A mnie irytuje takie porównanie:
                  polskie ceny a polskie zarobki vs zagraniczne ceny i zagraniczne zarobki -
                  przecież to jakiś absurd i komedia i pomyśleć że niektórzy zarabiają jeszcze
                  1000 - 1400 zł. A i co jeszcze sie okazuję, że te ciuchy są nawet tańsze na
                  zachodzie niż u nas - szok.
                  • nessie-jp Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 18.07.08, 21:32
                    > przecież to jakiś absurd i komedia i pomyśleć że niektórzy zarabiają jeszcze
                    > 1000 - 1400 zł.

                    Jacy "niektórzy"? Większość, kochana!

                    Srednie wynagrodzenie **w sektorze przedsiębiorstw** to jest około 2500 zł.
                    PRZED opodatkowaniem i obciążeniami typu ZUS i NFZ. Na jednym końcu tej
                    "średniej" skali jest kilkunastu dyrektorów, którzy zarabiają setki tysięcy
                    złotych i kilkudziesięciu menedżerów, którzy zarabiają kilkadziesiąt tysięcy. Na
                    drugim końcu skali MUSI być multum ludzi, którzy zarabiają dużo mniej niż te
                    2500 brutto (czyli jakieś 1800 do ręki bodajże).

                    Więc ci, co dostają 1400, to już elita... :(
                    • p.o.s.h Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 22.07.08, 10:45
                      Na forach internetowych, to wiekszosc ludzi zarabia min 3-5 tys plz :DD, nosi
                      markowe ciuchy, uzywa kosmetykow chanela czy dior, ich dzieci mowia plynnie w
                      wieku 1,5 roku itp itd :DD
      • hotally Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 11.07.08, 21:42
        dlatego zawsze powtarzam- nie stać Mnie na kupowanie w PL. Ceny srednio 30%
        drozsze niż ta sama rzecz za granicą.
        To samo tyczy się sprzętu... teraz chcę kupić laptopa i tylko czekam aż gdzieś
        pojadę. Samochód też będę sprowadzać (dla porownania- Moj kolega kupując w
        niemieckim salonie bmw zaoszczędził 80tys!- Ja oczywiscie kupię dużo tanszy, ale
        i tak kilka klocków do przodu)
      • cortijo_blanco Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 12.07.08, 07:35
        Polskie ceny to jakis zart!
        Mieszkam w UK i tutaj sobotnie zakupy ciuchowe i nie tylko, to wrecz tradycja.
        Ceny sa przystepne i dla bogatszych i dla biedniejszych. W sobotnie poranki i
        popoludnia kazdy taszczy przynajmniej dwie torby zakupow. I na prawde nie jest
        to finansowym problemem w stosunku do zarobkow.
        Ceny elektroniki sa tez nizsze niz w Polsce.
        Ally, po laptopa zapraszam na Wyspy, przy okzaji oblowisz sie sukienkami!
        • pianazludzen Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 12.07.08, 16:06
          ja bym na wyspach laptoka nie kupowala ze wzgledu na te ich dziwne wtyczki;)
          • mech-k Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 16.07.08, 13:08
            są adaptery do europejskich gniazdek, ja kupiłam laptopa dla znajomych i jakoś
            wszystko działa ;)
            • miss.capricorn Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 12.10.08, 11:13
              nawet i tego nie trzeba kupować, wystarczy za 8 złotych kupić sobie w sklepie
              rtv inny kabel i odpadnie strach, że weźmiemy gdzieś komputer a zapomnimy o
              przełączce :-)
        • kristig Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 18.07.08, 22:54
          Moje drogie, czytam sobie ten wątek w Szwecji, gdzie dziś właśnie
          kupiłam sobie 2 t-shirty na przecenie w HM w cenie 49 koron to przy
          obecnym kursie ok.16 zł. Tyle samo Szwedsi wydają na paczkę
          papierosów!
      • diamencik777 oto skąd te ceny 12.07.08, 09:47
        przeczytajcie sobie, jaki przelicznik ma ZARA
        biznes.onet.pl/2,1787601,wiadomosci.html
        • hotally Re: oto skąd te ceny 12.07.08, 11:04
          Czuję się szczęśliwsza, że zaczęłam bojkotować zarę ;]

          Zabawne będzie jak wejdziemy do strefy euro i ceny nagle spadna o połowę.
          • pensyonarka Re: oto skąd te ceny 12.07.08, 11:21
            problem w tym, że zarobki nie wzrosną...
            • hotally Re: oto skąd te ceny 12.07.08, 11:37
              Ale ceny spadną. niektórych artykułów nawet o połowę. Euro też cały czas będzie
              spacać- pod koniec roku ma kosztowac ok 3,2
              • pensyonarka Re: oto skąd te ceny 12.07.08, 13:41
                dobrze, ale jak będziesz zarabiała w euro polskie stawki to niewiele się dla
                ciebie zmieni. Kurs też nie będzie miał znaczenia... Bo ile to będzie? Załóżmy,
                że zarabiasz 2 tys. zł miesięcznie... Czyli będziesz zarabiała jakieś 600 EUR.
                Nie ma co, poszalejesz sobie...
                Teraz jak złotówka jest taka mocna opłaca się kupować np. w USA, ale już
                Amerykanie to na wyjazd do Europy nie mogą sobie tak łatwo pozwolić, a
                określenie "bogata ciotka z ameryki" jest już dawno nieaktualne.
                • hotally Re: oto skąd te ceny 12.07.08, 14:15
                  ok... nie pozyjemy za to porównując zarobki z Niemcami. Ale jesli z 2000zl
                  placimy 200zł za sukienkę w zarze, a z 600euro- 40e, to zostaje Nam 540e= 1800 /
                  lub 560= 1864zl.
                  Przeciez nie będą naklejać drugich cen na metkach. o to Mi chodzi.
                  Euro jest teraz słabe, więc więcej w e będziemy zarabiać po przewalutowaniu. A
                  drozsze u Nas jest wszystko- od paliwa, samochodow, ubran, sprzęt po wycieczki
                  zagraniczne.

                  Kiedys jadąc za granice wszystko wydawało się drogie, a teraz? podczas euro
                  byłam na obiedzie w 4* hotelu i zaplaciłam za obiad- otwarty bufet- 7euro.
                  • bijoux25 Re: oto skąd te ceny 12.07.08, 14:45
                    Nie chce nikogo straszyc, ale zamiana zlotowek na euro moze sie dla nas zle
                    skonczyc. W wielu krajach po zmianie waluty cos co kosztowalo 1x (dana waluta),
                    nagle zaczelo kosztowc 1€. Tak jakby u nas cos co kosztuje 1 zl, zostalo
                    zamienione na 1 euro.
                    • hotally Re: oto skąd te ceny 12.07.08, 15:12
                      Słowenia sobie z tym poradziła stosując podwójne ceny (na polce w sklepie obok
                      siebie metki w starej walucie i euro po przeliczeniu po uczciwym kursie), co
                      zapobiegło w dużym stopniu takiego przelicznika.
                    • nessie-jp Re: oto skąd te ceny 18.07.08, 21:29
                      > nagle zaczelo kosztowc 1€. Tak jakby u nas cos co kosztuje 1 zl, zostalo
                      > zamienione na 1 euro.

                      Jeśli tylko zamiast 1000 zł będę zarabiać 1000 euro, to nie widzę problemu :))))
                  • lillyelle Re: oto skąd te ceny 12.07.08, 14:49
                    > Kiedys jadąc za granice wszystko wydawało się drogie, a teraz? podczas euro
                    > byłam na obiedzie w 4* hotelu i zaplaciłam za obiad- otwarty bufet- 7euro.

                    Otwart bufet, co nieco na przegryzke :-) Jak chcesz zjesc porzadny obiad w
                    restauracji, takze hotelowej, musisz zaplacic conajmniej 25 euro/os
                    • hotally Re: oto skąd te ceny 12.07.08, 15:16
                      Nie- stół szewcki. Poważnie w alpejskim 4* hotelu mieli takie ceny ;]

                      A ceny w normalnych restauracjach były po przeliczeniu takie jak w PL, czyli jak
                      piszesz za normalny obiad 25e= ok 80zł. Szoku portfelowego to na nikim nie robi ;)
                    • guendalina Re: oto skąd te ceny 12.07.08, 16:16
                      lillyelle napisała:

                      > Jak chcesz zjesc porzadny obiad w
                      > restauracji, takze hotelowej, musisz zaplacic conajmniej 25 euro/os

                      Jezeli tylko za pierwsze danie, to sie zgodze. W mojej ulubionej restauracji za
                      samo hors d'œuvre płace ok 20 euro :-). I nie jest to luksusowa restauracja.
                      • lillyelle Re: oto skąd te ceny 18.07.08, 18:55
                        > za samo hors d'œuvre płace ok 20 euro :-).

                        Czy to oznacza przekaski przed konkretnym zamowionym daniem?
                • edyha Re: oto skąd te ceny 25.07.08, 09:57
                  Praca w Ameryce to EKSTRAWAGANCKIE HOBBY ;)
              • magdaksp Re: oto skąd te ceny 13.07.08, 00:11
                przeciez euro juz kosztuje 3,2zl
                • choreparanooje Re: oto skąd te ceny 30.07.08, 15:24
                  Nasze ceny to totalna porażka. W tym roku miałam okazję zrobić zakupy w e
                  francuskim i niemieckim h&m'ie- wyszlam na tym na plus.

                  Za sukienkę u nas zapłaciłam o 20 zł więcej; u nas 80 zł, we Fr- 20 E.
                  Bluzki [ nie jakieś szmaty ] po przecenie- 2 lub 5 E. Co ma się nijak do naszych
                  przecen. Chociaż i u nas na przecenach skorzystałam, kupując rzeczy za 10 zł,
                  które wcześniej kosztowały przypuśmy 40/50 zł.

              • edyha Re: oto skąd te ceny 25.07.08, 09:52
                Słyszałam że w chwili przewalutowania 1 euro bedzie sie równało 2
                zł ;) czyli euro ciągle bedzie spadało. Ale to chyba żadna pociecha,
                bo nasze ceny spadac nie beda, a zarobki niekoniecznie wzrosną.
              • parsley_sage Mamy początek sierpnia i jużkosztuje 3,2! 04.08.08, 11:57
                Strasznie szybko spada. W sumie to czasem zawyżona cena jest koniecznością-ceny są ustalane przed poczatkiem sezonu-że na sezon wiosenno letni pewnie pod koniec poprzedniego roku ,a że w ciągu tego okresu euro leciało na łeb na szyje -trudno żeby zmieniali ceny co dwa tygodnie.Pozostaje mieć tylko nadzieje że będą uaktualniać swój przelicznik prznajmniej co sezon.
        • dziewice Re: oto skąd te ceny 12.07.08, 14:58
          rozumiem ze to czesc propagandy zwiazanej z euro w polsce :)))))) hehe
          • envy_me_baby :) artykul na gazeta.pl 12.07.08, 15:55
            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33208,5449696,_Dziennik___sklepy_oszukuja_Polakow_na_kursie_euro.html
      • wojtusia Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 12.07.08, 16:58
        Z braku konkurencji i małej świadomości klientów. Gdyby większość
        kobiet zbojkotowała np. H&M, który stosuje w Polsce paskarskie ceny
        i kupowała jak coraz więcej Polaków np. samochody w Uni to może by
        coś drgnęło. Sieciówki w Polsce mają rekordowe obroty, więc jaki
        mają impuls do obniżania cen ?
        Wychodzi na to,że nasi mężowie rozumniej robią zakupy, Toyota w
        Polsce już zapowiedziała obniżenie cen swoich samochodów o 15 %.
        • vincentyna Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 13.07.08, 00:07
          No to teraz w koncu rozumiem, dlaczego po moich stwierdzeniach, ze H&M, Zara itp
          to tanie badziewie, takie gormy na moja glowe polecialy!
          Jakby przeliczyc to H&M w PL kosztuje tyle co np Mexx w NL...
          A jeszcze przypomnialo mi sie, jak widzialam mala torebeczke Lacosta w
          Amsterdamie za 25 euro, i tydzien pozniej, identyczna w Bulgarii za rownowartosc
          85 euro....Tam to dopiero maja przebitke ;)
          • montenegra Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 20.07.08, 14:04
            Tę torebeczkę LACOSTA to chyba widziałas na bazarze w Turcji, a
            torebka mogła się nazywać LACOSTE!
            • lady_agrest Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 20.07.08, 15:09
              Polska nie jest przygotowana na euro, poniewaz ma za duze dlugi.
              Gdyby nawet euro zostalo wprowadzone, to ceny produktow zwiekszylyby sie-
              potwierdzaja to wszystkie kraje w ktorych wprowadzono ta walute.

              Porowanie z Afryka i Cola jest bardzo trafne-u nas handel dziala na tej samej
              zasadzie - chec zdobycia luksusu za wszelka cene przycmiewa zdrowy rozsadek.
              Zbojktowac i tak nie zbojkotujemy.

              Osobiscie nie widze wiekszego sensu w mieszkaniu w Polsce, niestety.Codziennie
              sie o tym przekonuje na wlasnej skorze.


              przepraszam za brak pl znakow, nie mam takiej opcji
      • bonzee32 Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 20.07.08, 15:38
        Polityka korporacyjna.
        • yavanna86 Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 22.07.08, 10:14
          kolejny przykład:
          dwie bransoletki z plastikowych "kryształków",typowy bazarkowy szajs,Promod-cena
          w euro:7,95
          cena w złotych:39

          chyba ich elegancko mówiąc pogięło...
          • parsley_sage Tak w Bijou Brigitte jest 04.08.08, 11:42
            Ale zamazują flamastrem ceny w euro żeby nie było widać jakie te ceny są naciągane:> Rzeczy tkóre np Niemczech kosztowały -i to jeszcze za czasów kiedy Euro były za ~4zł- 32 zł w sklepie w Polsce były za 50.
            Ale w Promodzie nie zawsze tak jest .Ja często najpierw oglądałam na ich stronie internetowej rzeczy ,gdzie ceny są w euro albo w funtach a potem w sklepie były za tyle samo.Ale to było rok temu ,może teraz nie zdążyli załapać że złotówka potaniała i stosują stary przelicznik :>
            • dakota77 Re: Tak w Bijou Brigitte jest 04.08.08, 11:56
              Zlotowka nie potaniala, tylko sie umocnila, dlatego teraz ceny w euro czy
              dolarach sa dla nas korzystniejsze.
      • ne_miroff A ALDO? 22.07.08, 11:13
        dziewczyny, a propos tematu z o cenach mam do Was pytanie: nie
        orientujecie sie moze ile w polskim sklepie beda kosztowały buty,
        które na stronie aldo mają cenę 100$ ??
        • dakota77 Re: A ALDO? 22.07.08, 11:23
          Nie mniej niz 300 zlotych. To nijak ma sie do kursu dolara;-)
          • dakota77 Re: A ALDO? 22.07.08, 11:29
            A, i nie ma gwarancji, ze model ktory ci sie spodobal na stronie bedzie dostepny
            w Polsce.
            • ne_miroff Re: A ALDO? 22.07.08, 13:59
              heh o tym to wiem, ale te ceny to zenada jakas naprawde, przeciez
              dolar chodzi teraz po 2,10 ! buuu ;-(
        • parsley_sage duuzo 04.08.08, 11:30
          Bo oni 'ładnie' zawyżają. Torebka której cena wg strony internetowej wynosi £30 (~100zł)a na przecenie za £19,90(64zł) u nas była po 160zł :/ A nie była ze skóry.Poza tym mieli czółenka za 300zł ,które zarze rok wcześniej były po150zł(ale te przynajmniej przecenili na 100zł potem)
      • zszyby Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 25.07.08, 13:37
        ej, a nie można w hm zapłacić w euro ceny z metki? ;)
        albo w innych sklepach.
        w końcu jesteśmy w unii i mozna u nas płacić w Euro.
        • dakota77 Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 25.07.08, 13:39
          Mozna, ale placi sie wedlug narzuconego przez sklep przelicznika, nie
          rzeczywistego kursu. To sie nie oplaca.
          • yavanna86 Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 25.07.08, 17:08
            można próbować-słyszałam opowieści osób,które wyszły na tym na plus.
            kolejna perełka:spódniczka Calliope,39,99 euro,179 zł:P
            nabyta za 14,99 po duużej przecenie^^
      • krauss1 Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 03.08.08, 23:21
        To na poparcie mojej tezy:
        kurtka, którą mierzyłam we francuskiej Zarze kosztowała 60 euro (ok.
        200 zł), nad Wisłą spuchła do 280 zł. Ręce opadają. Umawiam się z
        koleżankami na zakupowy wypad do Berlina, słyszycie mnie, polskie
        oddziały sieciówek? :P
        • sabriel Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 04.08.08, 13:01
          Ciekawy art.był w Newsweeku na ten temat.Wniosek: droższe ceny to
          wina importerów i naszej konsumpcyjnej euforii niestety.Lepiej więc
          bojkotować sieci, w których jest drogo i które robią nas w balona.
      • ayya Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 04.08.08, 12:06
        "tylko pytanie jak mamy się na to nie godzić? przecież nie mamy
        wyjścia, nie wyjedziemy nagle wszyscy kupować na wyspy"

        a czemu nie? :) ja zaczęłam obuwie sobie z UK sprowadzać, np. idę do
        takiego Vagabonda u nas, mierzę i potem zamawiam w UK -> z przesyłką
        oszczędzam 60-80 zł (!!!)
      • plecha1 Maile ze skanami zagranicznych paragonów 28.09.08, 23:59
        Tak sobie pomyślałam, że skoro i tak planuję w okolicy października zakupić
        perfumy w strawberrynet.com, to chyba warto wysłać do polskiego oddziału Sephory
        czy Douglasa skan paragonu czy faktury, zależnie co dostanę ze sklepu. A w
        treści maila napisać, że w związku z zawyżaniem cen tracą klientkę, ponieważ
        wolę zamówić towar za granicą niż przepłacać. Może jak dostaną więcej takich
        maili, to coś się zmieni, bo zorientują się, że im klienci uciekają.
      • kroliczyca80 no i się wkurzyłam:( 29.09.08, 00:11
        Kupiłam tydzień temu płaszczyk w Promodzie za 700 zł, a teraz patrzę
        na stronę z linku, szukam i co widzę - było ok 600 zł, a przecenili
        go 50% i jest nieco ponad 300 zł!!! Aaaa wścieknę się normalnie;(
        • dixi Re: no i się wkurzyłam:( 29.09.08, 08:37
          a ja bojkotuję sieciówki, odkąd znalazlam w moim miescie malenki
          sklepik - butik, w którym kupiłam juz parę rzeczy - ostatnio w
          sobotę piękny szary kutko-żakiet 98 zl i tweedowe spodnie szwedy 79
          zł; jakościa tkanin i staranoscia wykonania obie rzeczy znacznie
          przewyzszaja h&m czy promod (szyte w Polsce, nie w Chinach - m oze
          dlatego), a ceny nizsze o polowe, jak nie wiecej...
          a ze nie ma metki h&m - tym lepiej...
          • kermitthefrog Re: no i się wkurzyłam:( 11.10.08, 19:23
            no niestety przeceny w promodzie potrafią wyprowadzic z rownowagi.
            dlatego bojkotuje ten sklep i juz tam nie kupuje po tym jak 2 dni po
            zakupie sukienki przecenili ja o 50%. wrr
            takie same rzeczy robi np ikea. nie wiem czy wiecie ale identyczna
            kanapa kosztuje w PL 3400zl w szwecji 2800 a w stanach 1800zl. ech:|
            • eirenne Re: no i się wkurzyłam:( 12.10.08, 15:19
              Może teraz Ikea w Szwecji wychodzi taniej, ale jakieś dwa lata temu wypadała
              jakieś 10% drożej. Przy identycznych cenach w SEKach.
              Żaden producent nie będzie na nowo układał cennika za każdym razem, kiedy zmieni
              się kurs waluty.
      • guendalina Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 30.09.08, 09:08
        euro idzie znowu do gory....
      • trocineczka Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 11.10.08, 22:55
        Ja mam czesto wrazenie, ze prosto z ksiezyca, niestety.
      • jasnie_panienka Re: Skąd się biorą polskie ceny w sieciówkach? 12.10.08, 13:48
        stąd, że tłumy rzucają się na ciuchy. skoro kupują - dlaczego ceny mają spadać?
        proste.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka