Dodaj do ulubionych

dom sąsiada na mojej działce

18.10.10, 11:53
Co zrobić z takim "kwiatkiem"...? Kupiłam działkę z domem w ostrej granicy (połowa bliźniaka) i dobudowałam swoją część. Po inwentaryzacji powykonawczej (wykonanej przez geodetę) okazało się, że sąsiad miał źle wytyczony budynek i "wchodzi" pól metra w moją działkę. Co z tym robić? Czy robić? Budynek sąsiada jest niezamieszkany i do sprzedania. Proszę o porady.
Obserwuj wątek
    • bezpocztyonline Re: dom sąsiada na mojej działce 18.10.10, 12:50
      3xmama napisała:

      > Co zrobić z takim "kwiatkiem"...? Kupiłam działkę z domem w ostrej granicy (poł
      > owa bliźniaka) i dobudowałam swoją część. Po inwentaryzacji powykonawczej (wyko
      > nanej przez geodetę) okazało się, że sąsiad miał źle wytyczony budynek i "wchod
      > zi" pól metra w moją działkę.

      dokumenty.e-prawnik.pl/kodeksy/kodeks-cywilny/tresc-i-wykonywanie-wlasnosci-wlasnosc-i-inne-prawa-rzeczowe-wlasnosc/
      "Art. 151. Jeżeli przy wznoszeniu budynku lub innego urządzenia przekroczono bez winy umyślnej granice sąsiedniego gruntu, właściciel tego gruntu nie może żądać przywrócenia stanu poprzedniego, chyba że bez nie uzasadnionej zwłoki sprzeciwił się przekroczeniu granicy albo że grozi mu niewspółmiernie wielka szkoda. Może on żądać albo stosownego wynagrodzenia w zamian za ustanowienie odpowiedniej służebności gruntowej, albo wykupienia zajętej części gruntu, jak również tej części, która na skutek budowy straciła dla niego znaczenie gospodarcze."

      > Co z tym robić? Czy robić? Budynek sąsiada jest niezamieszkany i do sprzedania.

      Można też odkupić od niego całą jego nieruchomość i połączyć w cały dom wolnostojący.

      Albo żądać odkupienia przez niego (lub przez nabywcę) tej części Pani gruntu, którą on zabudował.

      W tym jednakże celu trzeba by dokonać podziału Pani działki na dwie: tę, którą Pani zajmuje i na tę, którą zajmuje sąsiad.

      I tę nowo wydzieloną działkę mu odsprzedać.
      • ravenheart1 Re: dom sąsiada na mojej działce 18.10.10, 17:47
        Na początek sprawziłbym czy granica w terenie pokrywa się z granicą prawną wynikającą z dokumentacji geodezyjnej i prawnej.
        Sama inwentaryzacja budynku to tylko czynnośc techniczna mająca na celu naniesienie budynku na mapę a nie ustalenie granicy.
        Nie można przecież wykluczyć, że to np. autorka wątku nieświadomie przekroczyła granicę przy wznozeniu budynku, a nie sąsiad.
        • bezpocztyonline Re: dom sąsiada na mojej działce 18.10.10, 18:40
          ravenheart1 napisał:

          > Na początek sprawziłbym czy granica w terenie pokrywa się z granicą prawną wyni
          > kającą z dokumentacji geodezyjnej i prawnej.
          > Sama inwentaryzacja budynku to tylko czynnośc techniczna mająca na celu naniesi
          > enie budynku na mapę a nie ustalenie granicy.

          Ale geodeta ustalając położenie budynku równocześnie widzi i granicę prawną (w mapach) i granicę wytyczoną w terenie. Tego nie kwestionował i nie kwestionuje tego autorka wątku. Skoro powiedział, że budynek jest przesunięty w stosunku do granicy, to tak pewnie jest.

          > Nie można przecież wykluczyć, że to np. autorka wątku nieświadomie przekroczyła
          > granicę przy wznozeniu budynku, a nie sąsiad.

          Autorka wątku ma budynek przesunięty od granicy działki o pół metra - na swoją działkę. Zapewne się dobudowywała do istniejącego budynku, a przy okazji powinna zgłosić "reklamacje" do geodety, który jej wytyczał budynek przed rozpoczęciem budowy - bo to tamten już powinien był to zauważyć i jej powiedzieć.
          • 3xmama Re: dom sąsiada na mojej działce 18.10.10, 19:36
            Wnioskuję z wypowiedzi, że to generalnie wina geodety, który wytyczył mój budynek (rzeczywiście był dobudowywany do już istniejącego). Dopiero na ostatnim (tym z inwentaryzacji) rysunku widać, że dom sąsiada stoi częściowo na mojej działce. Nie zamierzam "drzeć kotów", ale interesuje mnie czy to powszechny proceder i czy cokolwiek z tym się robi, czy to ma po prostu sens. Na mapie do celów projektowych (gdzie zaznaczony jest istniejący budynek sąsiada), widać wyraźnie, że szczyt budynku już istniejącego przebiega w ostrej granicy.
            • bezpocztyonline Re: dom sąsiada na mojej działce 20.10.10, 13:12
              3xmama napisała:

              > Wnioskuję z wypowiedzi, że to generalnie wina geodety, który wytyczył mój budy
              > nek (rzeczywiście był dobudowywany do już istniejącego)

              Generalnie to wina godety, który wytyczał budynek sąsiada lub kierownika budowy sąsiada. Ktoś z nich nie dopilnował, by budynek nie przekroczył granicy.

              Wina Pani geodety polega wyłącznie na tym, że nie zwrócił uwagi na to wytyczając Pani budynek. Rzeczywistości by to nie zmieniło, ale miałaby Pani ten problem już za sobą.

              > czy cokolwiek z tym się robi

              bezpocztyonline napisała:


              > dokumenty.e-prawnik.pl/kodeksy/kodeks-cywilny/tresc-i-wykonywanie-wlasnosci-wlasnosc-i-inne-prawa-rzeczowe-wlasnosc/
              > "Art. 151. Jeżeli przy wznoszeniu budynku lub innego urządzenia przekroczono be
              > z winy umyślnej granice sąsiedniego gruntu, właściciel tego gruntu nie m
              > oże żądać przywrócenia stanu poprzedniego, chyba że bez nie uzasadnionej zwłoki
              > sprzeciwił się przekroczeniu granicy albo że grozi mu niewspółmiernie wielka s
              > zkoda. Może on żądać albo stosownego wynagrodzenia w zamian za ustanowienie
              > odpowiedniej służebności gruntowej, albo wykupienia zajętej części gruntu, jak
              > również tej części, która na skutek budowy straciła dla niego znaczenie gospoda
              > rcze
              ."
              >
              > > Co z tym robić? Czy robić? Budynek sąsiada jest niezamieszkany i do sprze
              > dania.
              >
              > Można też odkupić od niego całą jego nieruchomość i połączyć w cały dom wolnost
              > ojący.
              >
              > Albo żądać odkupienia przez niego (lub przez nabywcę) tej części Pani gruntu, k
              > tórą on zabudował.
              >
              > W tym jednakże celu trzeba by dokonać podziału Pani działki na dwie: tę, którą
              > Pani zajmuje i na tę, którą zajmuje sąsiad.
              >
              > I tę nowo wydzieloną działkę mu odsprzedać.

              1. Rozmawia Pani z sąsiadem (lub pisze Pani do niego), załącza Pani kopie mapek sporządzonych przez geodetę, gdzie widać, że przekroczył granicę przy budowie.

              2. Proponuje Pani rozwiązanie polubowne i leżące w interesie obu stron:
              2.1.1. Pani podzieli swoją działkę wydzielając z niej ten trójkąt zajęty przez budynek sąsiada (koszty związane z podziałem niech poniesie sąsiad jako "winowajca", ale przecież nie są to wielkie koszty)
              2.1.2. Pani odsprzedaje sąsiadowi te parę m2 gruntu (tę wydzieloną działkę) za jakąś uzgodnioną kwotę

              Wersja alternatywna:
              2.2.1. Pani podzieli swoją działkę wydzielając z niej ten trójkąt zajęty przez budynek sąsiada (koszty związane z podziałem niech poniesie sąsiad jako "winowajca", ale przecież nie są to wielkie koszty)
              2.2.2. Sąsiad dokonuje podziału swojej działki wydzielając gdzieś na wysokości ogrodu (przy granicy z Pani działką) kawałek gruntu o identycznej powierzchni
              2.2.3. Dokonujecie Państwo zamiany: ten wydzielony Pani gruntu, na którym stoi budynek sąsiada w zamian za kawałek gruntu wydzielony przez sąsiada w ogrodzie (bezpośrednio przy granicy z Pani działką). Koszty związane z zamianą (akt notarialny, koszty sądowe itp. ponosi sąsiad jako "winowajca").

              3. W przyszłości przy ewentualnych czynnościach prawnych związanych z nieruchomościami stan prawny będzie już uregulowany.

              Inna wersja to nic nie robić, ale w przyszłości może wyniknąć problem, jeśli będą dokonywane jakieś czynności prawne z nieruchomościami (sprzedaż, zamiana, darowizna, spadek).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka