sp91
20.07.04, 09:44
Mój trzytygodniowy synek ulewa pokarm, mimo beknięcia, po każdym posiłku.
Niestety nie mogę nakarmić go piersią, gdyż mam za mało pokarmu (jego zanik
pogłębiła dość stresująca wizyta u pediatry w drugim tygodniu, kiedy lekarz
stwierdził, że mały nie przybiera na wadze i zalecił dokarmianie butelką i
tak zaczęła się gehenna, bo mały nie chce ssać piersi). Ponieważ zawsze
marzyłam, żeby karmić piersią, butelka stała się dla mnie koszmarem. Teraz
zaczęły się upały doszło jeszcze dopajanie hebatką. I to ulewanie, nawet
godzinę po posiłku. Nie są to duże ilości, ale jednak... Czy rzeczywiście
powinnam się tak stresować? Boję się, żeby nie zrobić maluchowi krzywdy...