ewa154
07.09.04, 08:47
Od niedawna moja 7-miesieczna córka budzi się w nocy z przeraźliwym płaczem.
Nie mogę jej uspokoić. Gdy chce ja przytulić ona wręcz wije się, odgina do
tyły i płacze jeszcze mocniej, piersi nie chce. Mam wrażenie, że obserwuje
moją reakcję. Im bardziej chce ja uspokoić, tym bardziej płacze. Nie wiem co
mam robić. Noszenie też niewiele pomaga. Czasem tylko gdy zobaczy kota, który
ja bardzo fascynuje, uspokaja sie na chwile. Ale też nie sposób spacerować z
nią nocą tropiąc kota.
Przez kilka nocy było już dobrze. Ola budziła się tylko 1 raz na cyca, aż tu
znów powtórka z rozrywki: budzenie co 1,5 - 2 godz i koncert od 3.00 - 4.30.
Jaka może być tego przyczyna?