Dodaj do ulubionych

liszaje.....!!!

11.08.08, 16:13
prosze powiedzcie czym smarowałyście swoje pociechy jak miały na
ciele takie czerwone liszaje(wygląda jak poparzone)...na nogach,
wew.stronach rąk(takie czerwone zgrubiałe ), na brzuszku (sa takie
drobne), no i na
rączkach...wiem ze są sterydy bo uzywalismy chyba wszystkie i tylko
wybielily skórę...,a cały czas szukamy alergenu...ale chcialabym
kurcze pomoc małemu bo skóra jego wygląda naprawde w opłakanym
stanie...Stosowałam emolium i a-derme i troszeczke jakby pomagały
ale moze są inne kosmetyki (ale nie sterydy )ktore pomogly -nie
mowie ze zlikwidowały -te liszaje bo wiem ze musze szukac przyczyny
ale tez walcze ze skutkami stąd moja pytanie...dzieki...


Obserwuj wątek
    • mamka30 Re: liszaje.....!!! 29.09.08, 11:54
      nam jakby trochę pomagały kapiele w siemieniu lnianym i smarowanie
      maścią cholesterolową z wit.A.
    • akonit-a Re: liszaje.....!!! 29.09.08, 21:03
      moja coreczka tez miala liszaje i ma troszke do tej pory,ale kapalam
      ja w krochmalu a teraz tez uzywam masci cholesterolowej z witE ,ale
      moze byc tez z A,jest roiona w aptece na recepte
    • 100oryginal Re: liszaje.....!!! 29.09.08, 21:40
      Witam!
      Nie odpowiem wprost na Twoje pytanie czym smarować skórę z liszajami. Moge być
      moze podpowiedzieć Ci jak pozbyć sie tego paskudztwa. Jak juz wiesz to co
      pojawiło się na skórze Twojego dziecka to rezultat tego co dzieje się w jego
      układzie pokarmowym. Liszaje na skórze to nic innego jak grzybica wspomnianego
      wyzej układu. W takiej sytuacji konieczne jest wprowadzenie diety bc,
      bm,bg-czyli bez cukru, bez mleka, bez glutenu. Przede wszystkim jednak bez
      cukru!!!! NIC, ZEro.!Nie wolno nawet słodzić herbaty. Niemozliwe?! Mozliwe. Na
      takiej diecie moje dzieciaczki (9 lat, 2latka,7 m-cy) były 3 miesiące. Ale tez
      my z męzem, bo przeciez przykład idzie z góry. Dla mnie to było naprawdę trudne
      z tym .cukrem, ale w końcu przywykłam.Rezultat?Skórę twarzy tak czerwoną jakby
      poparzoną z liszajami-wyleczyliśmy w ciągu 3 tygodni. Im dłuzej dzieci były na
      diecie ,tym lepsze były efekty. Naprawdę zachęcam. I jeszcze jedno.Podawaj
      dziecku do picia duzo przegotowanej wody .
      Pozdrawiam.A.
      • kocica27 Re: liszaje.....!!! 19.11.08, 16:47
        A czy dieta matki karmiącej też ma wpływ na te liszaje? Ja dopiero rozpoczynam
        walkę, od miesiąca jestem na diecie bezmlecznej i ograniczam również gluten. Czy
        moja dieta bezcukrowa ma szansę pomóc mojemu dziecku?
        • uczula Re: liszaje.....!!! 23.11.08, 10:19
          tak ma wplyw.
          ogranicz cukier, tylko na zdrowie ci t o wyjdzie.
    • gkoz Re: liszaje.....!!! 06.10.08, 09:09
      spróbuj może alantan plus maść ok 7 zł
      • corelll Re: liszaje.....!!! 24.11.08, 09:02
        u nas byly przez 3 miesiace, nadal jeszcze sa
        pod koneic skóra czerwona, jak poaprzona na całym ciele
        ja od zawsze na diecie
        zaczeły schodzic po odstawieniu glutenu - 0 chleba, 0 mąki!!
        jestem na deskach kukurydzianych i miesie, nie jem nabiału itd
        prawie nic nie jem
        oprócz tego kleik kukurydziany, jabłka, gruszki, powidła sliwkowe herbata
        jest b duza poprawa
        mała ma 6 miesiecy
        przechodze na BEBILON PEPTI
        jesli chodzi o kremy to wypróbowałam WSZYSTKO! - nic nie pomagało
    • corelll Re: liszaje.....!!! 24.11.08, 09:05
      aha, najlepiej pomagał krem pentacrem - mozna w rossemanie kupic (niestety z
      parabenami) i na to a-derma
      ale na kazdego co innego działa
      zaczełam tym smarowac po odstawieniu glutenu wiec mysle ze bardziej glten
      zadziałał niz smarowidła
    • wulab Re: liszaje.....!!! 16.01.09, 16:55
      Dziewczyny spróbujcie masci nagietkowej do kupienia w aptece za ok 5 zł, liszaj
      mojej córki smarowany od wczoraj jest prawie niewidoczny,nie wiem co będzie
      dalej ale spróbowac warto.
    • majeczek2008 Re: liszaje.....!!! 17.02.09, 15:08
      moje dziecko miało takie liszaje przez jakieś 2-3 miesiące i zaczęło
      się około 5 miesiaca. Nic nie pomagalo, żadne maści, nawet te
      sterydowe. Dopiero jak się oakzało, że dziecko ma zakażenie ukł
      moczowego i jak to wylecyliśmy, to wszystko zniknęło nie wiadomo jak
      i kiedy. Już od 3 miesięcy nie ma śladu.
      Dziwne, ale mi się wydaje, że organizm zaatakowany bakteriami był
      osłabiony i tak mógł reagować na nowości, które wprowadzałam do
      diety. Teraz mały ma 10 miesięcy, je wszystko, pije mleko i żadnych
      problemow nie ma. Ale teraz regularnie badamy mocz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka