Dodaj do ulubionych

Pan Prezydent

13.04.10, 08:48
No już powoli się zaczyna niemrawe nagadywanie że to szopka z Panem
Prezydentem. Na razie ci najwięksi ujadacze siedzą cicho ale jeszcze trochę i
znów zacznie się szkalowanie PISu. Tylko gdzie teraz są ci co to mieli tyle
jadu wobec naszych Kaczyńskich ( kaczek ) ja dopowiem siedzą cicho ( mam
nadziej że choć trochę jest im głupio i przykro) ale już niedługo poczekajmy
parę dni może tygodni (choć nie sądzę żeby trwało to tak długo ) i znowu wyjdą
z podziemie ci popaprańcy i zaczną się pastwić nad tak zwanym PISuarem
Obserwuj wątek
    • Gość: Jack Re: Pan Prezydent IP: *.centertel.pl 13.04.10, 08:55
      O co ci szmato chodzi, nie lubiłem "kaczki" (jak to napisałaś) ale był
      prezydentem kraju - i należy mu się godne pożegnanie, co nie przeszkadza że
      różnie można oceniać jego postępowanie jako polityka

      Cześć jego pamięci i tych wszystkich co zginęli.
      • cantona21 Re: Pan Prezydent 13.04.10, 09:00
        Gość portalu: Jack napisał(a):

        > O co ci szmato chodzi, nie lubiłem "kaczki" (jak to napisałaś)
        > Cześć jego pamięci i tych wszystkich co zginęli.

        ot typowa polska kultura szmata i kaczka. Kolego chodzi o to że możesz
        krytykować Prezydenta, Premiera i każdego innego polityka tylko można to robić
        bez takiej chorej zajadłości, bez wyzwisk i z kulturą proszę pana.
        A ja twierdze że ten stan rzeczy potrwa chwilę i że znowu TVN i GW zacznie nas
        omamiać i zacznie się to polskie piekiełko
        • Gość: życie jest krótkie Re: Pan Prezydent IP: *.208.c81.petrotel.pl 13.04.10, 22:45
          Widzę, że nie zmądrzeliście, szkoda mi was... rodacy.
    • sliwovica Re: Pan Prezydent 13.04.10, 09:04
      Uspokójcie się! Proszę!
      • Gość: zet Re: Pan Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.10, 09:14
        Nie wiem, w jakim celu temat został założony.
        Brakuje autorowi ujadania?
        Oby nastrój ciszy i powagi trwał jak najdłużej.
      • cantona21 Re: Pan Prezydent 13.04.10, 09:17
        sliwovica napisał:

        > Uspokójcie się! Proszę!

        jak chciałbym być spokojny i w smutku i żałobie wspominać tych którzy zginęli
        pod Smoleńskiem.
        Jednak jedno mnie męczy- chciałbym usłyszeć słowo przepraszam tych wszystkich
        którzy tak oczerniali Pana Prezydenta takich jak panowie Niesiołowski i Palikot
        ale i niektórych osób z tego forum
        • Gość: Jack Re: Pan Prezydent IP: *.centertel.pl 13.04.10, 09:21
          IP: *.centertel.pl idziesz do oddajnienia za chamstwo, tak bedzie do końca żałoby

          oddajnienia - co to słowo znaczy nieuku
    • Gość: Jack Re: Pan Prezydent IP: *.centertel.pl 13.04.10, 09:36
      możesz pocałować mnie tam gdzie plecy tracą swoją szlachetna nazwę
      • Gość: menel Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 10:13
        cantona 21 napisał:

        >No już powoli się zaczyna niemrawe nagadywanie że to szopka z Panem
        >Prezydentem. Na razie ci najwięksi ujadacze siedzą cicho ale
        >jeszcze trochę i znów zacznie się szkalowanie PISu. Tylko gdzie
        >teraz są ci co to mieli tyle jadu wobec naszych Kaczyńskich (
        >kaczek ) ja dopowiem siedzą cicho ( mam nadziej że choć trochę jest
        >im głupio i przykro) ale już niedługo poczekajmy parę dni może
        >tygodni (choć nie sądzę żeby trwało to tak długo ) i znowu wyjdą
        >z podziemie ci popaprańcy i zaczną się pastwić nad tak zwanym
        >PISuarem

        Powstrzymaj się przynajmniej przez tydzień z prostackim, prymitywnym
        prowokowaniem. Nie rżnij zaskoczonego i zdziwionego głupa oraz nie
        odwracaj kota ogonem, gdy dostałeś adekwatną, choć wyważoną i
        spokojną odpowiedź.
        • cantona21 Re: Pan Prezydent 13.04.10, 10:25
          Gość portalu: menel napisał(a):


          > Powstrzymaj się przynajmniej przez tydzień z prostackim, prymitywnym
          > prowokowaniem. Nie rżnij zaskoczonego i zdziwionego głupa oraz nie
          > odwracaj kota ogonem, gdy dostałeś adekwatną, choć wyważoną i
          > spokojną odpowiedź.

          Po pierwsze to nie wiem o jaką prowokacje ci chodzi i jak to odpowiedz dostałem
          Mi chodzi tylko o to gdzie są teraz ci wszyscy krzykacze i oskarżyciele
          prezydenta mogli by mieć na tyle cywilnej odwagi żeby chociaż w czasie żałoby
          przeprosić za swoje słowa
          • Gość: Jack Re: Pan Prezydent IP: *.centertel.pl 13.04.10, 10:28
            cyt. chodzi tylko o to gdzie są teraz ci wszyscy krzykacze i oskarżyciele
            prezydenta mogli by mieć na tyle cywilnej odwagi żeby chociaż w czasie żałoby
            przeprosić za swoje słowa

            nie przypominam sobie by za słowa "spieprzaj dziadu" ktoś przeprosił
            • cantona21 Re: Pan Prezydent 13.04.10, 10:39
              Jeśli to cię usatysfakcjonuje to ja Cię mogę przeprosić za te słowa prezydenta.
              Choć uważam że przytoczenie tego jednego zwrotu prezydenta w porównaniu z
              obelgami jakimi usłyszał i przyjął od takich ludzi jak Niesiołowski czy Palikot
              jest niczym
            • cantona21 Re: Pan Prezydent 13.04.10, 10:56
              Gość portalu: Jack napisał(a):


              > nie przypominam sobie by za słowa "spieprzaj dziadu" ktoś przeprosił

              Jeśli to cię usatysfakcjonuje to ja Cię mogę przeprosić za te słowa prezydenta.
              Choć uważam że przytoczenie tego jednego zwrotu prezydenta w porównaniu z
              obelgami jakimi usłyszał i przyjął od takich ludzi jak Niesiołowski czy Palikot
              jest niczym
              • Gość: Jack Re: do cantona21 IP: *.centertel.pl 13.04.10, 11:06
                przyjmuję przeprosiny

                tak samo jak ty uważam że czasami panowie których przytoczyłeś trochę
                przesadzali w "słownictwie" w stosunku do prezydenta
                • cantona21 Re: do cantona21 13.04.10, 11:10
                  cieszę się że przyjąłeś przeprosiny.
                  A mnie boli to jak się Niesiołowski wpisuje do księgi kondolencyjnej ( Palikota
                  nie widziałem) myślę że i Palikot się wpisał a nie mają cywilnej odwagi
                  przeprosić przed narodem za te wszystkie brzydkie słowa- to mnie boli najbardziej
            • Gość: rym Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 10:59
              do rektora i tam gdzie zawsze pójdzie dokładne sprawozdanie
          • Gość: menel Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 10:54
            cantona21 napisał:

            >Po pierwsze to nie wiem o jaką prowokacje ci chodzi i jak to
            >odpowiedz dostałem .....

            A cały wpis to niesłychane połączenie tupetu, bezczelności, chamstwa
            i głupoty - nadal rżnie głupa, głupszy niż ustawa dopuszcza. Amen

            • cantona21 Re: Pan Prezydent 13.04.10, 11:00
              pokaż mi kolego gdzie ta prowokacja
    • Gość: moja opinia Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 10:31
      plock.gazeta.pl/plock/1,35681,7765010,Jak_Miroslaw_Milewski_zapamietal_Lecha_Kaczynskiego.html
      • Gość: abs. Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 11:34
        Właściwe miejsce WAWEL
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prezydencka-Para-spocznie-na-Wawelu,wid,12166999,wiadomosc.html?ticaid=19fb3
        • Gość: katolik Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 11:51
          To Bóg pokazał, że jest w Niebie i zaprowadza Boży Ład na Ziemi i
          gdzieś ma ziemskich podszywaczy i cudotwórców.
          W jednym oka mgnieniu podciął nogę okrągłemu stołowi, symbolu oszustwa
          i manipulacji. Bóg dał Polakom nową szansę wyzwolenia, ale diabeł
          kłamliwie ich zwodzi, żerując na emocjach. Z dnia na dzień robiąc z
          karła męża stanu, santo subito, na naszych oczach tworząc na swój
          użytek nowy kłamliwy mit narodowy.
          Proszę Was o rozum, nie wiarę.
          • Gość: ABC Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 11:59
            cały czas obserwuje jak wrogowie, szatan finezyjnie probuje mieszać
            • rromero Re: Pan Prezydent 13.04.10, 14:24
              Panie cantona21 - jad jak widzę wypełnia ciebie i nie daje ci spokoju.
              A niby za co mają przepraszać ci co nie zgadzali się z jego polityką ?
              Za to że mają swoje poglądy ?
              Za to że mają inną wizję państwa ?
              Może ci się nie mieści w głowie że zgodnie z tradycją - o osobach zmarłych mówi
              się dobrze lub wcale. Ty zapewne gdyby zginęły osoby które atakujesz tańczył byś
              z radości - twój wybór i twoja sprawa. Nas inaczej wychowano - wiemy co to
              żałoba i nie próbujemy jej wykorzystać do swoich celów.
              • cantona21 Re: Pan Prezydent 13.04.10, 14:46
                Nie chodzi o to że mieli inna wizję państwa że krytykowali Lecha Kaczyńskiego i
                nie chodzi o to że mieli inne poglądy tylko chodzi o sposób w jaki krytykowali (
                o słowa o poziom słownictwa obu Panów ) Atakowali bez pardonu nie przebierając w
                środkach i słowach , nie znali granic krytyki a raczej sposobu krytyki, bo
                merytoryczna krytyka jest zawsze mile widziana ale obelgi i brzydkie słowa już
                nie koniecznie.

                Kolejna sprawa to jeśli panów Plaikota i Niesiołowskiego by dotknęła taka
                tragedia wcale bym nie tańczył tylko tez bym się nad nimi zadumał i zasmucił i
                przeprosiłbym za każde brzydkie słowo wypowiedziane na nich.
                • Gość: ktosia Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 15:10
                  cantona21 napisał:

                  > przeprosiłbym za każde brzydkie słowo wypowiedziane na nich.

                  ty juz lepiej nie mów NIC - nie będziesz musiał przepraszać, mimo że
                  idzie ci to lekko i spływa jak po gęsi (w oryginale jest inaczej,
                  ale z uwagi na żałobę zmieniłam nieco), ponadto nie masz nic mądrego
                  do powiedzenia - siedząc cicho dobrze wykorzystasz okazję do
                  nieogłaszania światu o prawdziwych rozmiarach swojej głupoty.

                  Gdyby nie internet nigdy bym się nie dowiedział ilu durniów żyje na
                  śiwecie (Stanisław LEm)
                • rromero Re: Pan Prezydent 13.04.10, 15:21
                  Kultura polityczna i słownictwo z nią związane - a właściwie jej upadek - wiąże
                  się z całą sceną - i w PiS było wiele przykładów na jej brak (wspomnę to choćby
                  pana Kurskiego i jego niezbyt wybredne komentarze jak i zachowanie)
                  Uważam że zachowanie CAŁEGO NARODU w czasie tego czasu było wzorowe.
                  Jakiekolwiek kajanie się i wyrażane samokrytyki były by nie na miejscu - to czas
                  ciszy i smutku.
    • rromero Re: Pan Prezydent 13.04.10, 14:40
      Sygnaturka świadczy co sądzę o partii - nie o ludziach.
    • Gość: hej Re: Pan Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.10, 18:51
      świetnie to ująłeś-razem z mottem i nickiem-też jestem fanem
      Cantony:)
    • Gość: darek Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.10, 08:52
      Spieszcie się kochać ludzi,tak szybko odchodzą.
    • Gość: przechodzień przeczytałem parę postów i jednak platforma IP: *.class147.petrotel.pl 17.04.10, 13:41
      to nie jest nic dobrego dla Płocka. jeżeli jesteście powszechnie tak zajadli jak
      na forum to trzeba Was trzymać od stanowisk jak najdalej dla dobra waszego i
      Wszystkich mieszkańców. jedyne co potraficie to chyba przechwalać się jak to
      jako nastolatkowie walczyliście z komuną w 1989 roku.
    • sssukub Re: Pan Prezydent 17.04.10, 23:32
      [']...
      www.rp.pl/artykul/61991,462804.html
      • Gość: ret mann Re: Pan Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 09:30
        Przed kwadransem ujawniono najbardziej skrywaną i
        utajnioną "Tajemnicę Państwową"!

        " Pani Prezydentowa była 6 lat starsza od Pana Prezydenta"!

        Nie wiemy z żoną i synem co powiedzieć. Przez cały czas
        słyszeliśmy,że jest od Niego młodsza...

        • Gość: teżstarsza Re: Pan Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 11:52
          Najlepiej nic nie mów - bo te 6 lat to nie było aż taką tajemnicą skoro kto
          chciał to wiedział choc tak naprawdę to przecież nie ma znaczenia ...
          • Gość: samraz Re: Pan Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 12:07
            Trafiłem na komentarz,że pogrzeb na Wawelu dla nas, to tak jak by
            Prezydenta Egiptu usiłowano pochować w Piramidzie.
            Przychylam się do tej opini w całości.
    • henrykkreuz Re: Pan Prezydent 18.04.10, 11:31
      Jak spojrzę na słońce to widzę te "kłęby czarnych chmur" z wulkanicznym
      pyłem.
      • Gość: menel Słoneczna pogoda a pył IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.10, 12:09
        Przy podobnej do dzisiejszej pogodzie po wybuchu w Czarnobylu tez
        nie widziałem obłoku pyłu a jednak dotarł on do Polski a nawet i do
        Skandynawi.
        Z tym pyłem jest jak z dymem (to też pył), że z wysokiego komina
        leci z wiatrem daleko i opada powoli.
        A taki np. pył z Sahary niesiony wiatrem (tam nosi on nazwę HARMATAN)
        spadał w Rosji, Karaibach, nie mówiąc o bliższej Europie.
        • henrykkreuz Re: Słoneczna pogoda a pył 18.04.10, 12:31
          "Stężenie pyłu jest niskie i nie zagraża samolotom. Takie zdanie maja
          również specjaliści z NASA - oświadczyl szef linii KLM."
          • Gość: M. Re: Słoneczna pogoda a pył IP: *.118.c84.petrotel.pl 18.04.10, 12:44
            Czyli nazwijmy rzeczy po imieniu: olali nas, i to wszystko na ten temat.
            • Gość: gość Re: Słoneczna pogoda a pył IP: *.164.c90.petrotel.pl 18.04.10, 12:54
              Tak i tracą miliony euro
              Głupota z tym olaniem
          • Gość: menel Re: Słoneczna pogoda a pył IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.10, 13:06
            > "Stężenie pyłu jest niskie i nie zagraża samolotom. Takie zdanie
            > maja również specjaliści z NASA - oświadczyl szef linii KLM."

            to bardzo dobrze, będą latać i zarabiać a nie tracić, ale że Obama,
            Merkel, Sarkozy o tym nie wiedzieli wprost trudno uwierzyć,
    • Gość: J. Tak media fałszują historię w III RP IP: 80.48.4.* 18.04.10, 12:54
      Tekst linka

      • Gość: gość Re: Tak media fałszują historię w III RP IP: *.164.c90.petrotel.pl 18.04.10, 13:00
        Przypomijcie sobie wszyscy- fałszowanie rzeczywistości przez media miało
        początek z Tymińskim, trwa nadal Prezydent Kaczyński
        Ciekawe kto następny
        Wniosek jeden- media znajdują się w nie polskich rękach
        • Gość: biejesiewpiersi Re: Tak media fałszują historię w III RP IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.10, 13:06
          noooooo, a wielu za plucie na Tymińskiego zrobiło oszałamiające
          kariery: Michnik, Kaczyniaki, Wałęsa, Lis, Olejnik, Gargas i wielu
          pomniejszych.
          A my ja głupki podpuszczeni przez nich krzyczeli do peru, do peru, do
          peru.
        • Gość: menel Re: Tak media fałszują historię w III RP IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.10, 13:09
          Jak zwykle wszystkiemu winna masoneria i cykliści oraz....
          A już największa, niepowetowana szkoda, że utrącili Tymińskiemu
          • Gość: biejesiewpiersi Re: Tak media fałszują historię w III RP IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.10, 13:12
            ale przyznać trza, że kłamstwem, fałszerstwem i oszczerstwem, no i ....
            Pan Bóg nie rychliwy ...
    • Gość: as Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.10, 13:51
      Strona Prezydenta www.prezydent.pl/
    • Gość: L.P. Uniwersytet imienia Prezydenta IP: 80.48.4.* 18.04.10, 19:46
      Środowiska naukowe wystosowały propozycję utworzenia w Smoleńsku Uniwersytetu
      Polsko–Rosyjskiego im. Lecha Kaczyńskiego.
    • Gość: ['] Re: Pan Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 22:08
      Zmasakrowany wizerunek
      Igor Janke 16-04-2010, ostatnia aktualizacja 16-04-2010 18:49
      „Panie prezesie, melduję wykonanie zadania” – od tego zdania się
      zaczęło. Zewsząd krytyki, śmiechy. To był koronny dowód na to, że
      nowy prezydent jest niesamodzielny i że będzie prezydentem
      partyjnym. Od tego momentu lawina ruszyła


      źródło: Rzeczpospolita
      +zobacz więcejLech Kaczyński nie był wyborem liberalnych elit, nie
      był ulubieńcem dziennikarzy. Od początku urzędowania miał
      naprzeciwko siebie bardzo mu nieżyczliwych pośredników. Media go nie
      lubiły, on był dla nich trudnym partnerem. Miał świadomość, jak
      niemal każde jego zachowanie zostaje pokazane w krzywym zwierciadle.
      Bardzo często narzekał na to.

      Oczywiście popełniał błędy, miał wpadki, bywał pamiętliwy, dawał się
      prowokować przez przeciwników. Bywał porywczy, miał swoje fobie.
      Tyle że niechętni mu dziennikarze i polityczni wrogowie skupiali się
      wyłącznie na słabościach. Wszędzie – i w obiegu oficjalnym, i
      nieoficjalnym – zatrzęsienie prześmiewczych tekstów, zdjęć,
      filmików, gadżetów, wyrwanych z kontekstu cytatów.

      Podgrzewali to zjawisko niechętni mu dziennikarze, zwalczający go
      politycy, świat popkultury i młodzieżowe środowiska, do których nie
      umiał trafić ze swoim przekazem. W dobrym tonie było kpić z Lecha
      Kaczyńskiego.

      Niemal każda sytuacja, w której znalazł się publicznie prezydent,
      groziła mu atakiem czy kpiną. Rzadko do opinii publicznej
      przedostawała się istota, polityczny sens wydarzenia. Media, które z
      jednej strony uległy tabloidyzacji, ale z drugiej po prostu nie
      lubiły prezydenta, skupiały się zwykle na detalach, przy czym niemal
      zawsze na tych mogących ośmieszać głowę państwa albo przynajmniej
      pozwalających go skrytykować.

      To prawda, że często Lech Kaczyński ułatwiał zadanie swoim
      przeciwnikom. Nie umiał w przyjazny dla mediów i publiczności sposób
      przedstawiać swoich racji. Nie dbał o to, by wiele działań, które
      mogły budować jego dobry wizerunek, ujrzało światło dzienne.


      Zakompleksiony nieudacznik

      Niezależnie od tego, jak ocenimy polityczną jakość prezydentury, w
      jakim stopniu zgadzamy się z decyzjami, wizją i kierunkiem działań
      Lecha Kaczyńskiego, musimy pamiętać, że znalazł się w warunkach, w
      których trudniej niż innym było mu komunikować racjonalne podstawy
      swojej polityki. Po fatalnych doświadczeniach początku prezydentury,
      kiedy atakowano go najpierw za wspomniane już zdanie inaugurujące
      działalność głowy państwa, a potem za niefortunną reakcję na
      prymitywną krytykę w jednym z niemieckich dzienników, Lech Kaczyński
      i jego otoczenie żyli ciągle w atmosferze zagrożenia ze strony
      świata zewnętrznego, głównie mediów.

      To zagrożenie nie było wymysłem prezydenta. Z wykształconego
      patrioty, przyzwoitego, pełnego kultury osobistej inteligenta starej
      daty, który całe dorosłe życie poświęcił pracy dla Polski, zrobiono
      pozbawionego racjonalnych pomysłów, zakompleksionego nieudacznika,
      który wprawia nas wszystkich w nieustanne zakłopotanie.

      Smutne jest przeszukiwanie archiwów prasowych i Google’a w tych
      dniach. Przykładów ośmieszania niemal wszystkiego, co robił
      prezydent, jest masa.

      Pamiętamy dobrze „Borubara” i odwrócony szalik z napisem „Polska” z
      meczu z Austrią. Ileż było uciechy. Jakiż śmieszny był ten
      Kaczyński. Chciał się pokazać na meczu, zyskać polityczne punkty, a
      przecież nie ma pojęcia o piłce – mówiono. Zawodników nie rozpoznaje
      i nawet szalika nie umie chwycić porządnie – Internet, audycje
      radiowe i telewizyjne pełne były kpin.

      Dopiero teraz możemy przeczytać, że Lech Kaczyński nieźle się znał
      na piłce, że pamiętał doskonale wszystkie szczegóły dotyczące
      historii polskiego futbolu i że sam w młodości był kibicem Gwardii
      Warszawa.

      Każdy pamięta „Irasiada”, te śmichy-chichy w studiach radiowych,
      satyrycznych programach, kpiarskie esemesy. Ale dopiero teraz
      opowiedziano, jak państwo Kaczyńscy lubili zwierzęta, jak się o nie
      troszczyli, jak pomagali naszym „mniejszym braciom”.

      „Spieprzaj, dziadu” – co nie było najbardziej fortunną odzywką do
      zaczepiającego go menela – stało się hasłem legendą. Strony
      internetowe, bransoletki z napisem, monety „siedem dziadów” – to
      wszystko bawiło wielkomiejską elitę, krążyło po sieci i eterze. Nie
      było tam natomiast informacji o tym, że Lech Kaczyński pomaga
      słabszym.

      Prezydent był obciachowy – to zwłaszcza wśród młodych środowisk
      opiniotwórczych była rzecz oczywista. Wszystko, co zrobił, było
      obciachem. Nawet jeśli on sam nie miał z tym nic wspólnego.

      Tytuł w jednym z portali: „Nowy obciach. Prezydentowi popsuł się
      samolot. W Mongolii”. Znów można było się pośmiać. Nawet samolot mu
      nie lata. Jemu wszystko źle wychodzi. Jak zjawił się w Japonii, to
      nawet cesarz się rozchorował.


      Kurdupel przeganiany z podwórka

      Janusz Palikot mógł sobie używać: „Jak się rano budzę, to się boję,
      że prezydent się też obudził i na pewno coś zrobi”. Śmieszny i
      groźny jest każdy krok prezydenta – przekonywał nas poseł z Lublina,
      a im częściej przekonywał, tym jego pozycja w partii i popularność w
      mediach rosły.

      Jaką motywację działań obu braci Kaczyńskich widział
      Palikot? „Przesłonięcie własnego tchórzostwa. Próbę wymazania
      kompleksów z młodości – kurdupli przeganianych na podwórkach
      Żoliborza przez silniejszych kolegów, kompleksu słabosilnych, którzy
      respektują twarde zasady wyłącznie wobec słabszych od siebie. A
      kiedy nie dają sobie rady, chowają się za barykadą kobiecych spódnic
      lub sięgają po kaczuszkę”.

      Im częściej padały takie słowa, tym chętniej dziennikarze podbiegali
      z mikrofonami przed oblicze milionera uważanego za intelektualistę.
      A on ich raczył takimi opisami prezydenta RP: „Nie wyglądał zbyt
      świeżo, bełkotał, intencje prezydenta są tragiczne”.

      W pewnej audycji, do której lubili przychodzić ludzie świata
      kultury, kpinom z małości i przerażeniu wobec grozy, jaką niesie
      władza Kaczyńskich, końca nie było. Ale dopiero teraz mówi się, że
      państwo Kaczyńscy byli wielbicielami wysokiej kultury, że panią
      prezydentową można było spotkać na niemal wszystkich premierach, a
      prezydent przyjmował na kolacjach ludzi kultury i intelektualistów.

      O debatach intelektualnych, na których bywały najwybitniejsze
      polskie umysły z różnych środowisk o różnych poglądach, nie
      rozmawiano w żadnej audycji. To, że pasją Lecha Kaczyńskiego były
      długie dyskusje, nie było przedmiotem rozmów w studiach
      komentatorskich, w programach telewizji śniadaniowej czy
      rozrywkowych pogawędkach. Taka opowieść nie wydawała się
      interesująca kolorowym magazynom.


      Bachor robi wrzawę

      Można było natomiast porozmawiać o tym, że nie zna języków, co
      oczywiście jest obciachem. W tym samym czasie nieznający języków
      premier był po prostu europejskim przywódcą.

      Radosław Sikorski, walcząc o zostanie kandydatem Platformy na
      prezydenta, mówił więc: „Uważam, że prezydent Polski nie powinien
      porozumiewać się z innymi głowami państw na migi, jak Lech Kaczyński
      z Nicolasem Sarkozym w Brukseli”. Pod adresem Donalda Tuska nikt na
      takie uwagi sobie nie pozwalał.

      Ale kiedy prezydent miał nas reprezentować za granicą, natychmiast
      powstawał ten problem. Jak to będzie? Czy nas aby nie skompromituje?
      Szef MSZ błagał prezydenta na kolanach, aby do Brukseli nie jechał,
      bo będzie katastrofa. A jeśli już gdzieś musiał lecieć, minister
      tłumaczył opinii publicznej, że pan prezydent zostanie wyposażony we
      wszelkie możliwe instrukcje. Po co mu instrukcje?

      To, czego premier czy ministrowie nie mówili wprost, wyrażał poseł z
      Lublina, który obrazowo tłumaczył opinii publicznej, z jakimi
      zagrożeniami wiąże się obecność prezydenta RP za granicą. „
      • Gość: ['] cd. Re: Pan Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 22:10
        To, czego premier czy ministrowie nie mówili wprost, wyrażał poseł z
        Lublina, który obrazowo tłumaczył opinii publicznej, z jakimi
        zagrożeniami wiąże się obecność prezydenta RP za granicą. „To jest
        dziecko, to jest jednojajowy bliźniak, zdominowany przez starszego
        brata, przez matkę, który nie panuje nad swoimi emocjami, urazami.
        Ten bachor po całej Europie biega, krzyczy, szaleje, robi wrzawę. To
        jest dziecinne, musimy się zajmować tym dzieckiem. Niestety, to
        dziecko jest prezydentem (…) Na szczęście jest tak, że większość w
        Europie i na świecie nie traktuje poważnie Lecha Kaczyńskiego. To
        jest taki rodzaj wariata. Wszyscy wiedzą, że to nie jest poważny
        polityk” – Palikot mówi, dziennikarz słucha, nagrywa, potem nagranie
        wisi na często odwiedzanej stronie internetowej

        Efekt? Internauci pytają: „Boże, dlaczego on tam się pcha?”, „Jezu,
        jaki to obciach”, „Co z nim zrobić?”.

        Wszystko staje się coraz jaśniejsze. Palikot w innym wystąpieniu w
        studiu wideo jednej z gazet: „Pan prezydent szkodzi Polsce w sposób
        niebywały. Jeszcze tego brakuje, żeby pojechał do Brukseli i
        wystraszył naszych sojuszników”.


        „Jaka wizyta, taki zamach”

        Kiedy indziej ten coraz bardziej wpływowy polityk Platformy mówił o
        innych kłopotach Lecha Kaczyńskiego: „Docierały do nas plotki z
        posiedzenia NATO w Bukareszcie, że tam prezydent był niedysponowany,
        że całymi godzinami przesiadywał w toalecie, że było to przedmiotem
        interwencji szefów innych państw” – i w tym wypadku dziennikarz
        słucha i nie reaguje. Jego redakcja wykorzystuje tę wypowiedź, a
        polityczna pozycja Janusza Palikota w Platformie Obywatelskiej
        nieustannie rośnie.

        Zwłaszcza kiedy poseł wygłasza takie oświadczenia: „Apeluję do Lecha
        Kaczyńskiego, by wytrzeźwiał, by wyjaśnił, co myśli, w pełni
        przytomnych sił!”. Te wszystkie wypowiedzi dotyczyły prezydenta RP.
        Ich autora władze partii uhonorowały miejscem we władzach klubu
        parlamentarnego. A stacje telewizyjne coraz chętniej zapraszały, nie
        próbując nawet sprawić, by prowadzący rozmowy dziennikarze
        dystansowali się od takich wypowiedzi.

        Te wypowiedzi, wzmacniane komentarzami rozmaitych programów
        satyrycznych, wchodziły do publicznego obiegu i zaczęły być coraz
        powszechniej uważane za dopuszczalne.

        To był dominujący ton opowieści o Lechu Kaczyńskim. O jego
        dyskusjach z ekonomistami mówiło się znacznie mniej. Relacje z jego
        wystąpień na szczycie ekonomicznym w Davos trudno było gdziekolwiek
        znaleźć. Ale za to nieustannie powtarzano, że Lech Kaczyński
        zawetuje wszystkie ustawy przyjęte z inicjatywy obecnego rządu, mimo
        że zawetował tylko bardzo niewielką ich część.

        Dopóki prezydent Kaczyński nie zdecydował się wprowadzić zmian w
        Społecznym Komitecie Ochrony Zabytków Krakowa, nikt nie usłyszał, że
        to za jego kadencji Kancelaria Prezydenta znacznie zwiększyła
        budżet, dzięki któremu Kraków wygląda tak, jak wygląda. I tematem
        tekstów nie była aktywna pomoc dla miasta, ale „rozpychanie się”
        Kaczyńskiego, „upartyjnianie” i wsadzanie swoich ludzi do komitetu,
        co zresztą nie miało nic wspólnego z prawdą.

        Sądy przy pełnej aprobacie mediów i środowisk opiniotwórczych mogą
        wydawać wyroki na tych, którzy urazili naczelnego jednej z gazet,
        ale sprawa bezdomnego, który publicznie obrażał głowę państwa,
        urosła do rangi skandalu, gdy próbowano go osądzić. W relacjach z
        tej sprawy zmistyfikowano bardzo wiele, a przede wszystkim odebrano
        prezydentowi prawo do obrony godności. Innym obywatelom RP to prawo
        przysługuje.

        To wszystko prowadziło do jednego wniosku: prezydent ośmiesza
        Polskę. Sześćset osób, w tym niektórzy znani pisarze, oświadczyło w
        liście: „Wolimy, żeby prezydent Kaczyński nie ośmieszał Polski –
        niech, skoro już musi, ośmiesza siebie i swoją przegraną formację
        polityczną” – to w obronie homoseksualistów.

        A skoro ośmiesza, to trzeba się go pozbyć. Stefan
        Niesiołowski: „Trzeba wyeliminować tych szkodników polskiej polityki
        (braci Kaczyńskich – przyp. I.J). Nie mam nic przeciwko temu, żeby
        Jarosław wdychał sobie inhalacje, a Lech spacerował” – wyjaśniał
        wicemarszałek Sejmu i precyzował: „Ja chcę ich tylko wyeliminować z
        polityki”.

        Kiedy Lech Kaczyński podejmował jakiekolwiek działania, zawsze obok
        normalnej krytyki pojawiało się ośmieszanie, dezawuowanie. Wyprawa
        do Gruzji w czasie wojny rosyjsko-gruzińskiej była „śmieszna,
        żałosna”. Najpoważniejsi politycy nie bali się mówić: „Jaka wizyta,
        taki zamach”, kiedy wyglądało na to, że jego życie jest zagrożone.

        Kiedy mówił o tym, że Polska powinna być w G20, natychmiast kpiono,
        że nie ma pojęcia, jak się ustala skład grupy najbogatszych państw
        świata. Kiedy jego kancelaria zamówiła monitoring mediów, co robi
        każde ministerstwo, wyśmiewano się, że wydaje masę pieniędzy, by
        Kaczyński mógł o sobie czytać. Problemem stawało się nawet to, że do
        Juraty zamawia się za dużo kotletów, a barek w Kancelarii Prezydenta
        jest deficytowy.

        Wykpiwano albo zbywano jako zbędne jego działania na rzecz
        dywersyfikacji dostaw gazu. Polityka nawiązywania bliskich kontaktów
        z państwami Kaukazu rzadko była przedmiotem poważnej debaty, dużo
        częściej – docinków. Podobnie jak polityka wobec Rosji, Niemiec czy
        Unii Europejskiej. Każda poważna inicjatywa była traktowana jako
        jakiś żałosny wymysł.


        Niestosowny klimat

        Tak wygląda kawałek prawdy o życiu publicznym w Polsce. Cytaty są
        dosłowne, łatwo je odnaleźć, można przygotować ich jeszcze więcej.
        Tak traktowano prezydenta RP. Tak przedstawiano go wyborcom.
        Oczywiście nie dotyczy to wszystkich mediów.

        Przytoczyłem tu najostrzejsze wypowiedzi. Ale oddają one klimat, w
        jakim wypadło sprawować swój urząd Lechowi Kaczyńskiemu. Trudno w
        tych dniach przyszło mi pisanie tego tekstu. Ale właśnie w tej
        chwili możemy sobie dobrze zdać sprawę z niestosowności tego, co się
        działo. Jak bardzo nie szanowaliśmy urzędu i osoby prezydenta RP.

        Poddawać krytyce można każdego. Sami na łamach „Rzeczpospolitej”
        niejednokrotnie krytykowaliśmy rozmaite działania prezydenta
        Kaczyńskiego. Ale czym innym jest krytyka głowy państwa, a czym
        innym jej ośmieszanie. To był proces masakrowania wizerunku
        prezydenta RP. To jest coś, co już nigdy nie powinno się powtórzyć.

        Bez tego aspektu obraz prezydentury Lecha Kaczyńskiego, który
        rysujemy w dzisiejszym „Plusie Minusie”, byłby niepełny.
        • Gość: Adam Re: Pan Prezydent IP: *.centertel.pl 19.04.10, 06:08
          wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Niewybredne-zarty-z-katastrofy-w-niemieckiej-telewizji-ZDF,wid,12184198,wiadomosc.html
          • cantona21 Re: Pan Prezydent 19.04.10, 09:53
            Na razie ci wszyscy anty PISowscy krzykacze siedzą cicho ale tylko troszkę
            trzeba poczekać aż cały ten przytoczony artykuł obrócą przeciwko Pany Prezydentowi
            PS Artykuł dokładnie opisuje realia z czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego
        • Gość: menel Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.10, 10:41
          Wszystko to niepodważalne fakty - ale pokaż mi drugą współczesną
          głowę państwa na świecie, mającą taką prasę.
          Ja też TAK odbierałem i zapamiętałem prezydenturę Lecha Kaczyńskiego
          i żadna apologia ani hagiografia tego już nie zmieni.
          • Gość: aw Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.10, 11:31
            jakie to ma znaczenie, liczy sie zdanie narodu, nie marginesu
            • Gość: popieram Re: Pan Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 11:47
              tłumy czekają przed Wawelem, żeby dotknąć sarkofagu, od którego bije
              jakby blask, jak twierdzi wielu wychodzących
              • Gość: ja Re: Pan Prezydent IP: *.xdsl.centertel.pl 19.04.10, 18:45
                i cuda się zdarzają.
                podobno jeden facet wszedł o kulach , uklęknął żeby się pomodlić i potem
                wyszedł z krypty już bez kul !
                oczywiście zaraz sb-ecy i bolszewicy oczerniają że gościu nie wyszedł ale został
                wyprowadzony bo mu ktoś te kule ukradł ale to na pewno nie Polacy żeby takie
                oszczerstwa rzucać !
                wstyd!
    • Gość: ras Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.10, 18:47
      oto fakty
      www.tvn24.pl/-1,1652433,0,1,wymieniali-lampy-tuz-po-katastrofie-tu_154,wiadomosc.html
    • Gość: ort. Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.10, 20:18
      www.pis.org.pl/article.php?id=17272
    • Gość: !!! Re: Pan Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 21:59
      Prezydencki samolot Tu-154M wyposażony w system TAWS mógł
      bezpiecznie wylądować na lotnisku pod Katyniem - uważa Marek
      Strassenburg-Kleciak odpowiedzialny za analizy strategiczne i rozwój
      sytemów trójwymiarowej nawigacji w koncernie Harman Becker. Jego
      zdaniem, urządzenia pokładowe są tak dokładne, że piloci bez trudu
      powinni byli wykonać ten manewr - chyba że wskazania nie były
      prawdziwe. Znane są bowiem techniki umożliwiające fałszowanie ich
      danych, często w sposób niemożliwy do zweryfikowania przez pilotów.
      Wówczas tragedia jest nieunikniona.

      W ocenie Marka Strassenburga-Kleciaka - potwierdzonej przez
      niemieckiego eksperta Hansa Dodla, autora
      książki "Satellitennavigation", oficera Bundeswehry, inżyniera i
      profesora - analiza zdjęć z katastrofy prezydenckiego samolotu
      wykonanych przez Sergieja Amielina pozwala sądzić, że Tu-154M z
      polską delegacją na pokładzie zbliżał się do pasa startowego we
      właściwy sposób. Tyle że samolot znajdował się w niewłaściwym
      miejscu. Dokumentacja zdjęciowa pokazuje, że samolot leciał tak, jak
      powinien: w odpowiednim kierunku (wynika to z analizy poszczególnych
      uszkodzeń na czubkach pierwszych drzew) i z właściwym nachyleniem
      horyzontalnym maszyny przy podchodzeniu do lądowania. - Różnica
      polega tylko na przesunięciu fazowym samolotu: w płaszczyźnie
      poziomej o ok. 15-25 m do prawidłowego kursu, a w pionie o ok. 5 m;
      maszyna leciała za nisko - podkreśla Marek Strassenburg-Kleciak. Jak
      dodał, dane z systemu TAWS (Terrain Awareness and Warning System), w
      który wyposażony był samolot prezydencki, pokazują pilotom
      trójwymiarowy model terenu z dokładnością wysokości nawet do 1 metra
      i umożliwiają pomyślne lądowanie nawet w złych warunkach
      pogodowych. - Rozwijałem i współtworzyłem systemy trójwymiarowej
      nawigacji, dlatego też trudno mi to sobie wyobrazić, jak system
      TAWS, który był zainstalowany w samolocie prezydenta Kaczyńskiego,
      mógł zawieść. No chyba, żeby mu "pomóc". Inaczej z tym systemem nie
      można się rozbić - dodaje.
      W jaki sposób wskazania urządzeń mogły zostać przekłamane? W tym
      celu stosuje się technikę o nazwie "meaconing" (Recording and
      rebroadcast on the Receive Frequency to confuse Positioning). Jak
      tłumaczy nasz ekspert, polega ona na tym, że sygnał satelity jest
      nagrywany przez specjalne urządzenie i z niewielkim przesunięciem w
      czasie i z większą mocą niż sygnał satelity puszczany w eter na tej
      samej częstotliwości, na której nadaje satelita. - Im mniejszy
      interwał czasu stosowanego w "meaconingu", tym trudniej go
      rozpoznać, co w konsekwencji prowadzi do błędnego określenia
      własnego położenia - wyjaśnił Strassenburg-Kleciak. Jak dodał, jeśli
      zmiana pozycji samolotu jest niewielka - a tak było w przypadku
      prezydenckiego lotu - to nawet inteligentny odbiornik (typu Receiver-
      Autonomous-Integrity-Monitoring) nie jest w stanie wykryć oszustwa.
      Przekłamanie urządzeń pokładowych można wprowadzić zarówno za pomocą
      satelity, jak i urządzeń znajdujących się na lotnisku. Jeśli
      zjawisku towarzyszą złe warunki pogodowe, piloci pozostają
      bezbronni. - Różnica położenia, jaką pokazuje trajektoria samolotu,
      jest typowa dla "meaconingu": aby sygnał nie mógł być wykryty,
      przesunięcie fazowe sygnału równe jest nanosekundom. Daje to
      przesunięcie położenia rzędu tych wielkości, które widać na
      dokumentacji Amelina - powiedział Strassenburg-Kleciak. Jak
      zaznaczył, jego spostrzeżenia w rozmowie telefonicznej potwierdził
      Hans Dodel.
      10 kwietnia br. w katastrofie prezydenckiego samolotu pod
      Smoleńskiem zginęło 96 osób. Polska delegacja z Parą Prezydencką na
      czele leciała złożyć hołd polskim jeńcom wymordowanym w 1940 r.
      przez NKWD.
      Marcin Austyn
    • Gość: fakty6 Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 22:21
      www.ny.pl/index.php?o=news
    • Gość: asd Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.10, 10:17
      media.wp.pl/kat,1022941,wid,12197148,wiadomosc.html?ticaid=1a0a2
      • Gość: janusz Re: Pan Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 11:11
        I tak oto wychodzi nam bokiem "tanie państwo" platformy. Tanie państwo
        to niebezpieczne państwo. Niebezpieczne dla obywatela. Teraz będą
        likwidować posterunki policji po gminach i najbliższa policja będzie w
        Płocku. A w zamian straże gminne. Wracamy do króla Ćwieczka pod rządami
        platformy.
    • Gość: dola Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.10, 12:24
      www.fakt.pl/Jaroslaw-Kaczynski-placze-w-katedrze,artykuly,69560,1.html
    • Gość: oto Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.10, 17:29
      www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100423/KATASTROFA_PREZYDENT/69176557
    • Gość: gość Re: Pan Prezydent Jarosław Kaczyński IP: *.privacyfoundation.de 26.04.10, 16:55
      W Warszawie tłumy w kolejce do podpisania listy poparcia. Starzy, młodzi, matki z dziećmi, dziadkowie z wnuczkami. Każdy kto czuje w sobie choć kroplę polskiej krwi spieszy złożyć podpis. Naród już ma dość okupacji.
      • Gość: ja Re: Pan Prezydent Jarosław Kaczyński IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 26.04.10, 20:42
        nie przejmuj się twój lekarz już do ciebie jedzie, twój pokoik i ulubiony
        kaftanik na ciebie czeka ...
        • Gość: perth Re: Pan Prezydent Jarosław Kaczyński IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.10, 20:49
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80271,7815001.html?i=0
          • Gość:   Re: Pan Prezydent Jarosław Kaczyński IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.10, 10:24
            ale co nam chciales pokazac ? ze kaczy elektorat jest w wieku cmentarnym ? to
            kazdy wie
    • Gość: gar. Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 01.05.10, 09:08
      www.youtube.com/watch?v=jWeQjwU-LuA&feature=player_embedded
    • Gość: po Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 01.05.10, 10:34
      Brawo córka Wielkiego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, tylko czy Ona zdaje sobie
      sprawe jak bardzo zostanie opluta przez internetową hołotę
      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,PiS-zebral-potrzebne-glosy---Marta-Kaczynska-chce-pomoc,wid,12224938,wiadomosc.html
      • Gość: ajsnp Re: Pan Prezydent IP: *.xdsl.centertel.pl 01.05.10, 11:25
        To ty i tobie podobni będziecie na nią pluli?
        Poza tym jak na razie Marta Kaczyńska tego publicznie nie ogłosiła - to jedynie
        doniesienia ze sztaby kłamców i krętaczy - jak dla mnie nic nie warte.
        I znalazłem ciekawostkę w necie - chodzą słuchy że prezydencki prawnik tak
        szybko po wypadku poleciał do pałacu "uporządkować papiery" bo są wśród nich
        znalezione w archiwach WSI wskazujące że jeden z braci był TW bezpieki. Niestety
        nie wiadomo o którego chodzi.
        • Gość: renia Re: Pan Prezydent IP: *.adsl.inetia.pl 01.05.10, 11:33
          to może wiesz przynajmniej cepie który z nich zife.gu.ma/ jest żydem, bo
          podobno któryś jest
        • Gość: ooo Re: Pan Prezydent IP: 80.48.4.* 01.05.10, 12:15
          o tym jeszcze nie słyszałem, ale od lat się przewija w mediach info, że
          Komorowski to agent WSI i GRU.
          • Gość: ajsnp Re: Pan Prezydent IP: *.xdsl.centertel.pl 01.05.10, 16:29
            a o tym słyszałem ale to podobno podpucha zmontowana przez dwóch
            agentów Mosadu o pseudonimie "Bliźniacy".
            I tu też jest odpowiedź na poprzednie pytanie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka