Gość: ziomek
IP: *.c153.petrotel.pl
17.07.05, 12:24
Gorąco.Niedziela, 17 lipca 2005r. Zielony Jar - blokowisko.
Nie mogłem spać i przed piątą rano usiadłem na balkonie by popatrzeć na
świat. A, jakże, zobaczyłem jak kolejno na plac gdzie sie bawią dzieci
(chuśtawki, piaskownica itd) dojrzałe panie wprowadzają swoich oblubieńców.
Te wszystkie owczarki, dobermany, boksery, wyżły, mnogorasowe i inne jeszcze,
ale duże i dorodne pieski zaczęły kolejno sr.. na placu zabaw. Trzymajće je
na smyczy panie (były tylko panie!?) przestępowały z nogi na nogę bo każde
wypróżnianie trwało dosyć długo. Pozostawiony kopczyk obsikiwał nastepny i
sranko zaczynało sie od nowa. Te dla zdrowotności spacery trwały do około
7.00 tj. do czasu kiedy śniadania podawano do stołów. Dodam jeszcze, że te
psy nie są chodowane w blokowisku, a w osiedlu nad jarem, w tzw. domkach.
Ze mną był i patrzył gośc z Danii (ot kolega). Moje zdziwienie oraz
wrażenia nie można porównać do szoku duńczyka. Powidział, że się chwilowo
znalazł w środku krowiego pastwiska. A facet zna sie na tym bo ma farmę.
Noż, kurna, wściekłem się, że porównuje moje osiedle do pastwiska i
miałem zamiar nie częstować go piwem wareckim-strong (wg niego najlepsze na
świecie)ale jak mi opowiedział ile tam u niego w mieście płaci sie kary za
psiąkupę - przebaczyłem mu, i powiedziałem, że u nas bardzo kochamy psy i
pozwalamy im jak dzieciom bawić się ( i sr..) w ogródkach joradnowskich.
Bez Duńczyka już pomyślałem sobie coś takiego. Pieniądze która dostaje
StrażMiejska odberać im i przeznaczyć dla specjalnych sprzątaczy psiech kup.
Te leniwce z SM nie wpadną nigdy na pomysł, aby tak rano zasadzić się
(zasadzić się)na "kupiarzy" i podreperować fundusz ratuszowy. Nie jestem
zwolennikiem hasła "psy do bloków, a właściciele do budy" bo wtedy bym
widział na tym placu zabaw zgoła inne kupy.
Bardzi dziwi mnie to, że formacja prezydencka, odpowiedzialna ustawowo za
egzekwowanie porządku (porządek) w mieście nie reaguje np. na;
- srające pieski;
- brud wokół śmietników i w tzw. altanach śmietnikowych spółdzielni;
- zachwaszczone place na terenie spółdzielni mieszkaniowych;
- brud , śmieci i zarośla wokół na posesjach prywatnych i wokół ich;
- na brak troski o wygląd estetyczny parkanów, tablic ogłoszeniowych
(legalność?), syf wokół sklepów spożywczych i monopolowych;
- itd, itd.
Wszyscy pilnują Afrodyty? I jedynego z piwem placu.
Policja posiada speców od porządku. Korzystajcie ze szkolenia na te tematy.
Warto.
I weżcie się wreszcie za robotę nie czekając akcji policyjnej "WIOSNA-2006"